Zespół Williamsa a mózg
Strona Dzieci Sprawnych Inaczej
www.dzieci.org.pl
  Strona głowna wwwDZIECI - darmowe konta WWW emailDZIECI - darmowe konta e-mail bannerDZIECI - system wymiany bannerow, licznik i lista mailngowa tablicaDZIECI - tablica ogloszen, forum czytelnikow katalogDZIECI - bazy stron WWW kartkiDZIECI - wysylka kartek dzieciecych w sieci tvDZIECI - edukacyjny program TV kilkudziesieciu stacji kalendarzDZIECI - z mozliwoscia dodawania tekstow, linkow i grafiki chatDZIECI - kawiarenka  
 
24 lipca 2001

Czy zespół Williamsa inspirował do opowiadania bajek o skrzatach?

W podaniach ludowych wielu kultur występują magiczne "ludziki", czyli skrzaty, chochliki, elfy, trolle, krasnoludki i wróżki. Szereg podobieństw fizycznych i behawioralnych sugeruje, że modelem niektórych przynajmniej postaci z dawnych baśni byli ludzie z zespołem Williamsa. Taki pogląd jest zgodny z twierdzeniem historyków, że folklor i mitologia opierają się w dużej mierze na prawdziwym życiu.

Rysy ludzi z zespołem Williamsa często opisywano jako przypominające twarze elfów. Jak skrzaty w baśniach i na obrazach wiele osób z zespołem Williamsa ma mały, zadarty nos o wklęsłym grzbiecie, "podpuchnięte" oczy, owalne uszy i szerokie usta o pełnych wargach, uwydatnione przez drobną brodę. Takie rysy występują tak powszechnie wśród osób z zespołem Williamsa, że są oni bardziej podobni do siebie nawzajem niż do swych krewnych, szczególnie w dzieciństwie. Ludzie z tym zaburzeniem wolno rosną i rozwijają się, co powoduje, że przeważnie są niscy.

"Magiczne ludziki" w różnych podaniach ludowych często bywają muzykantami i bajarzami. Powiada się o wróżkach, że potrafią "powtórzyć piosenki, które tylko raz usłyszały" i "zauroczyć" swoimi melodiami. To samo powiedzieć można o osobach z zespołem Williamsa, które mimo ilorazu inteligencji poniżej normy zwykle przejawiają umiejętność żywej narracji i często talent muzyczny. (Duże szpiczaste uszy skrzatów mogą symbolizować wrażliwość tych mitycznych postaci - oraz ludzi z zespołem Williamsa - na muzykę i w ogóle na dźwięki.)

Ludzie z zespołem Williamsa są kochający, ufni, troskliwi oraz niezmiernie wrażliwi na uczucia innych. Tak samo wróżki uważane są za stworzenia życzliwe i o dobrym sercu. Osoby z zespołem Williamsa, podobnie jak baśniowe wróżki, wymagają uporządkowania oraz przewidywalności. Ta potrzeba przejawia się u nich w postaci sztywnego przestrzegania porządku dnia i w ciągłym dopytywaniu się otoczenia o plany na przyszłość. W dawnych czasach bajarze opowiadali o wyimaginowanych istotach, co miało pomóc w wyjaśnieniu zjawisk nie rozumianych - być może takich jak; cechy fizyczne i właściwości zachowania charakterystyczne dla ludzi z zespołem Williamsa. Dzisiaj badacze zajmują się tym upośledzeniem, dążąc do zrozumienia nieznanego w nadziei na rozszyfrowanie niektórych tajemnic funkcjonowania mózgu;



Badania neurologiczne

Przeprowadzone przez zespół z Salk Institute pośmiertne badania mózgów i obrazowania metodą rezonansu magnetycznego potwierdzają, że odpowiedzialna za zespół Williamsa delecja fragmentu chromosomu prawdopodobnie zmienia mózg w sposób bardziej skomplikowany. Wydaje się, że powoduje ona zmiany anatomiczne (takie jak pojawienie się nienormalnych skupisk neuronów w okolicach wzrokowych), prowadzące do deficytów w zakresie zdolności wzrokowo-przestrzennych. Ów defekt chromosomalny nie ma jednak wpływu na sieć połączeń, w której skład wchodzą struktury płatów czołowych, płata skroniowego i móżdżku. Ta nie uszkodzona sieć może więc stanowić podłoże neuroanatomiczne nieoczekiwanie dużych zdolności językowych.

Mówiąc bardziej konkretnie, badania neuroanatomiczne wykazują, że ogólna objętość kory zarówno dobranych pod względem wieku ludzi z zespołem Williamsa, jak i osób z zespołem Downa jest mniejsza niż u ludzi zdrowych. Wspomniane dwie grupy różnią się jednak, jeśli chodzi o objętość poszczególnych okolic mózgu. Na przykład płaty czołowe i skroniowa część układu lim-bicznego są lepiej zachowane u ludzi z zespołem Williamsa. Układ limbiczny obejmujący również inne struktury jest istotny dla czynności mózgu angażujących pamięć i emocje; zachowane u ludzi z zespołem Williamsa obszary układu limbicznego mogą wyjaśniać, dlaczego mają oni tak dobrą ekspresję emocjonalną i dużą zdolność empatii.

Badania móżdżku ujawniły dalsze różnice między tymi dwoma grupami. U badanych z zespołem Downa objętość móżdżku jest mała, natomiast w grupie z zespołem Williamsa - normalna. Ponadto u tych ostatnich móżdżek nowy (neocerebellum, ewolucyjnie najmłodsza część móżdżku) był takiej samej wielkości lub większy niż osób w tym samym wieku z populacji ogólnej, natomiast u badanych z zespołem Downa okazał się mniejszy.

Odkrycie, że u ludzi z zespołem Williamsa móżdżek nowy jest zachowany, wydaje się szczególnie intrygujące w kontekście innych badań. Do niedawna uważano, że ma on związek przede wszystkim z funkcjami ruchowymi. Steven E. Petersen i jego koledzy z Washington University wykazali jednak, że móżdżek nowy uaktywnia się, kiedy badani szukają w myśli czasownika (np. "siedzieć") pasującego do podanego im rzeczownika ("krzesło"). Badania pacjentów z uszkodzeniami móżdżku ujawniają istnienie deficytów w zakresie funkcji poznawczych, a nie tylko zdolności motorycznych. Anatomowie natomiast uważają, że móżdżek nowy ma liczne połączenia z tą częścią kory czołowej, która - podobnie jak on - jest większa u ludzi niż u małp człekokształtnych.

Wychodząc z założenia, że ludzie posługują się mową, a małpy nie, niektórzy badacze wysunęli hipotezę, iż neocerebellum i połączony z nim obszar kory płatów czołowych razem podlegały zmianom ewolucyjnym, aby wspierać płynny przebieg funkcji mowy, i prawdopodobnie odpowiadają za to te same geny. Stosunkowo dobrze zachowana kora płatów czołowych i powiększony móżdżek nowy u ludzi z zespołem Williamsa w połączeniu z dość dobrą fluencją językową potwierdzają tę hipotezę, a także koncepcję, że móżdżek odgrywa pewną rolę w zakresie funkcji językowych

Przeprowadzone ostatnio analizy anatomiczne pozwoliły ponadto zidentyfikować cechy, które mogą ułatwić "wyjaśnienie talentu muzycznego, jaki przejawiają ludzie z zespołem Williamsa. Pierwotna kora słuchowa zlokalizowana w płacie skroniowym oraz przyległa okolica słuchowa, planum temporale (uznawana za ważną zarówno dla mowy, jak i muzykalności), w kilku zbadanych dotychczas mózgach takich ludzi są proporcjonalnie powiększone. Co więcej, planum temporale jest normalnie bardziej rozległe w lewej półkuli niż w prawej, lecz u niektórych ludzi z zespołem Williamsa okolica słuchowa w lewej półkuli jest niezwykle duża - osiąga rozmiar charakterystyczny dla profesjonalnych muzyków. Wyniki tych badań pokrywają się z obserwacjami Audrey Don z University of Windsor w Ontario, która pierwsza zajęła się zdolnościami muzycznymi ludzi z zespołem Williamsa. Don doszła do wniosku, że nie zaburzona percepcja wzorców słuchowych może w znacznym stopniu wyjaśniać wysoki poziom zdolności muzycznych i językowych tych ludzi - z czego wynika, że powinni oni mieć nie uszkodzone również odpowiednie struktury mózgu.

Badania fizjologiczne, w których porównywano czynność elektryczną mózgu ludzi z zespołem Williamsa i innych osób podczas wykonywania specyficznych zadań, umożliwiają dogłębne poznanie procesów rozwojowych tego narządu.

Na przykład w odpowiedzi ha bodźce gramatyczne u badanych osób normalnych stwierdzano większą aktywację lewej półkuli, czego należało oczekiwać podczas zadań językowych. U ludzi z zespołem Williamsa z obu półkul uzyskiwano reakcje symetryczne, co oznacza, że nie nastąpiła u nich typowa specjalizacja lewej półkuli w zakresie funkcji mowy. Ponadto u normalnych osób dorosłych podczas przetwarzaria obrazów twarzy na ogół obserwuje się większą aktywność prawej półkuli mózgu, natomiast u ludzi z zespołem Williamsa stwierdzono zależność odwrotną. Wspomniane prace potwierdzają przypuszczenie, że kiedy normalne procesy rozwojowe zaczynają przebiegać nieprawidłowo, często następuje zmiana rozmieszczenia funkcji w mózgu - powstają nowe obwody, aby przejąć funkcje uszkodzonych.

Badania nad zespołem. Williamsa właściwie dopiero się zaczęły, ale już pomagają wyjaśnić, jak zorganizowany jest mózg. Osoby upośledzone ukazują się w nowym świetle. Dokładniejsze badania nad zespołem Williamsa świadczą o tym, że niski 10 może maskować istnienie zdumiewających umiejętności. Stanowią również przestrogę, że inni tzw. upośledzeni umysłowo mogą mieć niewykorzystane "talenty", które czekają na odkrycie - jeśli tylko badacze i społeczeństwo zechcą zadać sobie trud ich znalezienia i rozwijania.

Tłumaczyła
Barbara Mroziak



Informacje o autorach

HOWARD M. LENHOFF, PAUL P. WANG, FRANK GREENBERG i URSULA BELLUGI przedstawiają zespół Williamsa z kilku różnych punktów widzenia. Lenhoff jest honorowym profesorem nauk biologicznych w University of California w Irvine, ojcem 42-letniej, utalentowanej muzycznie kobiety z zespołem Williamsa oraz organizatorem obozu muzyczno-plastycznego dla ludzi dotkniętych tym schorzeniem, który odbył się w Massachusetts. Kierowany przez niego zespół prowadzi badania porównawcze nad odbiorem muzyki przez ludzi z zespołem Williamsa i osoby z innych populacji. Wang, docent pediatrii z University of Pennsylvania School of Medicine, zajmuje się badaniem neurobehawioralnych przejawów zespołu Williamsa i innych zaburzeń genetycznych. Greenberg, konsultant kliniczny z National Center for Human Genome Research, od 20 lat pracuje z ludźmi z zespołem Williamsa. Bellu-gi jest kierowniczką Laboratory of Cognitive Neuro-sciences w Salk Institute for BiologicaT Science w La Jolla. Od przeszło 10 lat kieruje wielodyscyplinarnym zespołem prowadzącym badania nad poznawczymi, neuroanatomicznymi i neurofizjologicznymi cechami zespołu Williamsa.

Literatura uzupełniająca

HEMIZYGOSITY AT THE ELASTIN LOCUS IN A DEYELOPMENTAL DISORDER: WILLIAMS SYNDROME. A. K. Ewart i in., Naturę Genetics, vol. 5, nr l, ss. 11-16, IX/1993.
COGNITIVE AND NEURAL DEYELOPMENT: CLUES FROM GENETICALLY BASED SYNDROMES. U. Bellugi, E. S. Klima i P. P. Wang, w: The Lifespan Deyelop-ment of Indiyiduals: Behayioral, Neu-robiological, and Psychosocia] Per-spectiyes: A Synthesis. Nobel Symposium. Red. D. Magnusson; Cambridge University Press, 1996.
REAL-WORLD SOURCE FOR THE "LITTLE PEOFLE": THE RELATIONSHIP OF FAIRIES TO INDIYIDUALS WITH WILLIAMS SYNDROME. Howard M. Lenhoff, w: Nursery Realms: Chiidren in the Worlds of Science Fiction, Fantasy and Horror. Red. Gary Westfahl, George Slusser; University of Georgia (w druku).


<< 3/4

     dokument skanowano przy pomocy programu: FineReader 4.0 - www.dmt.com.pl/fine/fine.htm
 


Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za działalność wymienionych fundacji, stowarzyszeń i organizacji, oraz treść ogłoszeń i apeli zamieszczonych przez osoby trzecie. Serwis jest niezależny, a informacje publikowane są bezpłatnie i za zgodą ich autorów.
Wszelkie prawa zastrzeżone - prawo
© 1998-2001 Bożena i Wojciech Nowakowscy

stat4u



 

Strona główna