Dzieci Sprawne Inaczej
Strona Dzieci Sprawnych Inaczej
Co na stronie...
 
 
  Gor+/-ce apele:
Beata
Daniel
Mirrory strony
  Dom-Wroc-Dalej  
 

Wirtualny belfer

Wirtualny belfer

Nowy rok szkolny przyniesie początek wdrażania reformy polskiej oświaty. Wśród ogólnych jej założeń, obok nowej sieci szkół, bardzo ważną rolę odegrać mają nowe możliwości i sposoby efektywnego kształcenia dzieci i młodzieży. Czy w istocie jesteśmy przygotowani na te zmiany - zwłaszcza w kontekście nauczania informatycznego oraz multimedialnego?

Jednym z celów reformy jest odejście od encyklopedycznych wiadomości na korzyść logicznego myślenia i przydatności zdobytej wiedzy w praktyce.. Twórcy tych zmian proponują odejście od, typowej w dzisiejszym nauczaniu, zasady: 3 razy Z, czyli: zakuć, zdać, zapomnieć. Umożliwić to ma nowy system nauczania, w którym odnajdziemy m.in. kształcenie zintegrowane w klasach I-III, czyli bez podziału na przedmioty, oraz kształcenie blokowe w starszych oddziałach szkoły podstawowej. Szczególną rolę w dalszej edukacji przypisuje się "symbolowi reformy" - gimnazjum. Ma to być szkoła wyrównująca poziom uczniów, a jej absolwenci, według założeń, będą dobrze znali język obcy i sprawnie oraz efektywnie posługiwali się komputerem. Byłby to w istocie postęp, bowiem są to niedobory systemowe współczesnego kształcenia w polskiej szkole.

Najistotniejszym jednak założeniem jest wyrównanie szans edukacyjnych uczniów oraz zmiana relacji między uczniem a nauczycielem - zadowolenie i oczekiwania dzieci są tutaj najważniejsze z jednej strony; z drugiej zaś stwarza to możliwość dostosowywania (lub nawet wyboru i tworzenia) przez nauczyciela programów i środków w zależność od zainteresowań uczniów. Rozwijając nieco owe założenia warto podkreślić, iż uczeń powinien mieć zapewniony prawidłowy rozwój osobowości oraz uczestniczyć w ciekawej i dobrze przeprowadzonej lekcji - szczególnie jeśli chodzi o dochodzenie do rozumienia z agadnienia, kosztem pamięciowego przekazywania treści, kształcenie zdolności myślenia, rozumienie świata, ludzi i siebie, a także uczestniczenie w rozwoju życia społecznego (w tym także rozwoju środków technicznych pomocnych w tym zakresie) oraz kultury narodowej w perspektywie kultury europejskiej. Nauczyciel zaś powinien dążyć do poszerzania swoich kompetencji w duchu zasady przystosowywania swojej pracy w warunkach i realiach współczesnego świata. Jego rolę w stosunku do podopiecznych dostrzec możemy na płaszczyźnie skutecznego porozumiewania się, w tym także traktowania ucznia jako partnera, prezentowania własnego punktu widzenia, współdziałania z zespołem klasowym. Bardzo ważnym wyzwaniem jest poszukiwanie i wykorzystanie (wraz z weryfikacją) informacji dydaktycznych i prezentowanie ich w sposób twórczy na lekcjach. Kształcenie dzieci i młodzieży z tego punktu widzenia stwarza możliwość prowadzenia ciekawej lekcji, w którym elementy statyczne (tekst) podkreślane są praktyką pobudzającą wyobraźnię. Sama ta umiejętność powinna, w moim przekonaniu, zostać przekazana na uczniów bowiem dostęp do informacji oraz efektywność w jej wykorzystaniu stwarza nowe możliwości we współczesnej edukacji.

Niewątpliwie olbrzymie znaczenie mają tutaj techniki informatyczne. Celem szkoły bowiem jest kształcenie umiejętności zdobywania wiedzy. Trudno dzisiaj wyobrazić sobie aby przystosowanie do życia w społeczeństwie odbywało się m.in. bez udziału technologii informacyjnych, czyli mówiąc krótko - komputerów. Technologia informacyjna, zwana TI, to ogólne zasady i programy nauczania informatyki, konkretne wykorzystanie jej na lekcjach różnych przedmiotów oraz odpowiednie zaplecze dydaktyczne. Obok klasycznych podręczników jest to baza sprzętowa i oprogramowanie. To także nauczyciele potrafiący ją wykorzystać i co najważniejsze - czujący potrzebę efektywnej i twórczej pracy na lekcjach z jej wykorzystaniem. Niestety, ta część podejścia to tego zagadnienia wykazuje ogromne dysproporcje pomiędzy polską a europejską szkołą. Rozwój technologiczny, który od kilkudziesięciu lat rozwija się na naszych oczach, wykazał brak zaangażowania się części polskiego społeczeństwa (w głównej mierze nauczycieli) w rozwój praktycznego i merytorycznego myślenia co do możliwości zastosowania tych zdobyczy w warunkach polskiej edukacji. Wspólne początkowe fascynacje komputerami, wykazywane kiedyś w konkretnym zastosowaniu prostego komputerka (ZXSpectrum, Amstrad, Commodore 64) do wykonywania prostych zastosowań (np. pisanie tekstów, algorytmy) zmierzały, w naszej rzeczywistości, do stagnacji w podejmowaniu coraz większego wysiłku w nadążaniu za rozwojem tych technik. Komputer sprowadzono do podrzędnej roli, sprawdzającej się dalej w roli maszyny do pisania (a nieraz z nią przegrywający) oraz do maszynki dogier, co statystycznie zapewne jest dominującym zastosowaniem w domu. Sformułowania typu: "po co humaniście komputer - matematykowi może na coś się przydać" nie są obce. Doprowadziło to do sytuacji, w której informatyka kojarzy się w szkołach w głównej mierze z nauczaniem na lekcji informatyki archaicznych elementów programowania, z wykorzystaniem przestarzałego sprzętu i systemu, w którym elementy multimedialne oraz dostęp do sieci Internet są szczątkowe lub niewystępujące w ogóle. Sytuację pogarsza fakt braku zaplecza sprzętowego w szkołach małomiasteczkowych lub wiejskich. Stopień przygotowania nauczycieli w tym zakresie jest niski, a sytuację potęguje nierzadko niechęć dyrektorów (wynikająca również z niewiedzy) oraz brak gospodarowania środkami finansowymi, które często "omijają" komputeryzację polskiej szkoły.

Praktyczne zastosowanie TI obejmować powinno, w moim przekonaniu, wykorzystanie jej jako jeden ze środków dydaktycznych w przeprowadzanej lekcji dowolnego przedmiotu nauczania - ze świadomym podejściem nauczyciela oraz bogactwem i zrozumieniem treści, które tą drogą przekazujemy uczniom. Owa TI i przygotowanie uczniów do posługiwania się nią ma tu najistotniejsze znaczenie. Umiejętności informatyczne, choć ważne, nie powinny być głównym założeniem - ważne jest wykorzystanie w innych dziedzinach i przedmiotach. A potrzeby i korzyści są oczywiste. Jest to m.in. zwiększenie atrakcyjności lekcji poprzez zastosowanie elementów multimedialnych, prezentacja zjawisk i doświadczeń zgromadzonych w programach, które ze względu na swoją złożoność trudne są do prezentacji w sposób tradycyjny, korekcja błędów popełnianych przez ucznia, utrwalanie w pamięci ucznia poprawnych form (np. pisownia, liczenie - komputer nie dopuszcza do umysłu dziecka błędów; prezentuje tylko, po zdobyciu wiedzy, prawidłową pisownię lub wynik działania), możliwość wyszukiwania informacji nie tylko z książek lub atlasów - także w pakietach multimedialnych (np. elektroniczne encyklopedie) oraz sieci Internet, prezentowanie wyników swojej pracy w sieci, dając tym samym wzorce innym, etc... Wyrównywanie szans edukacyjnych, o których wspomniałem wyżej, najpełniej realizować się może właśnie w globalnej sieci - stwarza ona możliwość komunikacji pomiędzy różnymi ośrodkami w kraju i na świecie, dając przy tym możliwość z jednej strony do poznawania technik informacyjnych; z drugiej natomiast - stanowi wspaniałą okazję przełamywania barier i poszerzania swoich kontaktów oraz doświadczeń. Szczególnie dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej otwiera się szansa uczestniczenia w życiu społecznym oraz pracy w swoistej "wirtualnej szkole" - istniejące bariery tradycyjne nie dają im takiej szansy. Tu natomiast mają możliwość efektywnej nauki i podjęcia w przyszłości, być może właśnie w okolicach komputera, efektywnej i wykonywanej profesjonalnie pracy (telepracy).

Być może jednym z praktycznych sposobów podejścia do roli technologii informacyjnej w dobie reformy jest rozpoczęcie działań przez MEN akcji "Internet w każdej gminie". Zakłada ona stworzenie w każdej gminie pracowni komputerowej z dostępem do Internetu (min. 10 stanowisk). Warunkiem otrzymania odpowiednich dotacji ma jednak być stopień przygotowania kadry nauczycielskiej. I to jest, w moim przekonaniu, najważniejsze. Tylko współdziałanie nauczyieli i dyrektorów szkół z rodzicami i uczniami dać może, w perspektywie czasu, szansę na rozwój praktycznego zastosowania informatyki w szkołach. Bez elementarnej zmiany w sposobie myślenia i dostrzegania oczywistych potrzeb i oczekiwań dysproporcje, pomiędzy szkoła polską a europejską, nieuchronnie się powiększą.

Wykorzystanie możliwości multimedialnych, które doskonale mieszczą się w założeniach TI, jest we współczesnej szkole "modnym tematem" - jedną ze ścieżek edukacyjnych możliwych do zastosowania w procesie dydaktycznym. Elementy te, niekoniecznie informatyczne, nieobce są w konspektach lekcji przygotowywanych przez nauczyciela. Śledząc prawidłowo napisany konspekt, obok tematu, celów, planu, odnaleźć możemy środki, którymi nauczyciel ma zamiar przeprowadzić skuteczną realizację tematu. Najważniejsze jest pobudzenie wyobraźni dziecka, które wiedzę powinno przyswajać w sposób obrazowy i praktyczny. Nauka liczenia często wśród dzieciaków odbywa się na placach rąk - łatwiej to zrozumieć na pierwszym etapie nauki. Później zastępujemy to "patyczkami" lub elementami "przemycającymi" wiedzę w postaci klocków, puzzli, gier (np. popularny Chińczyk - przesuwanie pionków o określoną w kostce ilość pól: przy okazji nauka podstawowych kolorów - żółty pionek ma dostrzec do żółtej bazy) etc... Nauczyciel języka polskiego (czy też w młodszych klasach - nauczania początkowego) operować będzie na tablicy, literkami na magnesach - dziecko samo, lub pod kontrolą pedagoga, układa określone sylaby czy wyrazy. Muzyk bazować będzie na nagraniach z kaset czy płyt, prostych instrumentach, na których dziecko będzie wydobywać dźwięk wraz z towarzyszącą mu naturalną radością. Nauczyciel geografii posłuży się globusem - wyjaśniając kulistość ziemi i położenie kontynentów. Biolog zademonstruje model szkieletu, pokazując budowę i zasadę funkcjonowania stawów. Te elementy towarzyszą nam od lat we współczesnej szkole. Ogólne pojęcie pomocy dydaktycznych zawiera w sobie zestaw różnorodnych środków odziaływujących na wszystkie zmysły ucznia zwiększając tym samym aktywność poznawczą. Naturalną koleją rzeczy jest korzystanie ze środków, które jednoznacznie współcześnie kojarzą się z elementami informatycznymi. Chodzi oczywiście o komputer wyposażony w komponenty multimedialne (czytnik CD lub DVD, karta dźwiękowa wraz z kolumnami lub słuchawkami, baza oprogramowania oraz dostęp do sieci Internet). Ciągle jednak pozostajemy przy tych samych założeniach, wynikających z pojęcia nauczania multimedialnego. Nie jest to więc przesuwanie roli nauczyciela na komputer, lecz wykorzystanie go jako jeden ze środków dydaktycznych. Stosowanie go w sposób kompetentny i świadomy jest potężnym narzędziem w jego pracy.

Dobór tych i tradycyjnych form przekazu multimedialnego bazować powinien na podstawowych zasadach rozwoju dziecka. Wrażliwość na rytm i rym, potrzebę kojarzenia, chęć widzenia otaczającego świata w "kolorowych barwach", potrzeba wyrażania ekspresji - to tylko niektóre cechy. Szczególną rolę w tym zakresie, zwłaszcza w początkowym okresie rozwoju, odgrywa rodzina. Częste rozmowy, pobudzanie wyobraźni, śpiew i taniec z dzieckiem, wpływają kolosalnie na rozwój naszych pociech. Obrazowe myślenie, dostępne w baśniach i opowiadaniach, wpływają na koncentrację i umiejętność racjonalnego myślenia. Stwarzanie sytuacji, w których dziecko przekazuje swoją twórczość (malarstwo, wycinanki, granie na instrumentach) rozwija wrażliwość i ekspresję.

W toku dalszej nauki nie powinno się, w moim przekonaniu, przesuwać tych elementarnych cech tylko i wyłącznie na statyczne formy przekazu - tekst, kartka, wiedza pamięciowa. Zmieniają się oczywiście wymagania, stopień ilości wiedzy koniecznej do przyswojenia. Równolegle jednak pojawiają się środki, które sprostać mogą tym wyzwaniom i które świadomie oraz merytorycznie powinno się stosować. Przykłady zastosowań są niezliczone. Szczególnie humaniści mają w starszych klasach możliwość wzbogacenia swojego warsztatu dydaktycznego. Czując oczywistą potrzebę uszanowania np. życia i twórczości Adama Mickiewicza stają oni często przed dylematem - "jak to przekazać" czy też mówiąc wprost: "jak to sprzedać uczniom". Korzystając ze wspaniałego multimedialnego przewodnika: "Mickiewicz - almanach multimedialny" dostają jednocześnie narzędzie, które w rękach dobrego nauczyciela, spełni te oczekiwania. Zgromadzone na jednej płycie CD szerokie spektrum informacji wraz z szybkim i konkretnym, w zależności od potrzeb, dostępem do nich, daje mnogość utrwalających zdobytą wiedzę wrażeń graficznych i dźwiękowych - krajobrazy, realia, wybór dzieł, nagrania lektorów, etc... Analogiczny przykład zastosować można na lekcji muzyki - przepiękna podróż po "Romantyzmie" wprowadza ucznia w klimat tamtej epoki wraz z bogatym wyborem dzieł znanych mistrzów. Te i inne programy nie mają oczywiście zastąpić tradycyjnego podręcznika. Pełnią one rolę przejmowania treści nierzadko nieprzystępnych w tradycyjnej formie. Dają możliwość także wyboru określonych zagadnień i materiału - zależnie od stopnia przyswojenia wiedzy. Pełnią w końcu funkcję utrwalającą, jednocześnie zaś dostarczają nowe elementy - niedostępne w tradycyjnej formie przekazu i trudne do zrealizowania z przyczyn technicznych w klasie (np. wyjaśnienie prawidłowości ruchu planet, budowa silnika, budowa atomu, praca serca, budowa i zasada działania organów kościelnych, zasada nagrywania dźwięku, ruchy kontynentów, drgania, działanie lasera w czytniku CD, etc...).

Kolosalne znaczenie ma wykorzystanie nowych technologii w procesie kształcenia dzieci i młodzieży niepełnosprawnej (sprawnej inaczej). Jest to dosyć złożony proces, bowiem wymaga dostosowania szkoły czy kształcenia w ogóle do warunków wynikających ze stopnia dysfunkcji. Szeroka integracja, o której wspomniałem wcześniej, jest kluczowym sposobem efektywnego i prawidłowego rozwoju w zakresie wiedzy i przystosowania do życia we współczesnym społeczeństwie. Ze względu na różnorodność obiektywnych trudności (także niestety wynikających z samej szkoły i podejścia dyrektorów) techniki informatyczne - w tym zwłaszcza elementy multimedialne - stwarzają możliwość prowadzenia nauki w domu czy to pod opieką rodziców, czy też nauczycieli na zajęciach indywidualnych. Zgromadzenie odpowiedniego zaplecza sprzętowego oraz oprogramowania, w powiązaniu z dostępem do sieci Internet, daje szansę na rozwój intelektualny, twórczy oraz na integrację z rówieśnikami pod kątem własnych zainteresowań i potrzeb. Z jednej strony owo zaplecze umożliwia aktywne wykorzystanie komputera w nauce i pracy; z drugiej zaś, poprzez tematyczny i metodyczny dobór zakresu materiału zgromadzonego w publikacjach elektronicznych, stwarza podstawy do samodzielnej nauki i kontroli wyników. Najważniejsze jest to, że istnieją realne możliwości wykorzystania współczesnej techniki, dostosowanej do potrzeb dziecka chorego. Ta potrzeba - od dawna oczekiwana przez dzieci niepełnosprawnych oraz ich rodziców - teraz jest już dostępna. Nie wolno pominąć, w procesie zmian dokonujących się w polskim szkolnictwie, oczywistych i bardzo ważnych potrzeb tej części młodego społeczeństwa. Podstawy kształcenia i rehabilitacji dzieci niepełnosprawnych są szczególnie ważne na poziomie szkól podstawowych i gimnazjum (a nawet jeszcze w okresie przedszkolnym). Stwarza to obiektywną szansę na nadrobienie czasu, poświęconego często na rehabilitację i przełamywanie większych barier, w okresie liceum i dalej - na studiach wyższych. KARTA PRAW OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH "uznaje, że osoby niepełnosprawne, czyli osoby których sprawność fizyczna, psychiczna lub umysłowa trwale lub okresowo utrudnia, ogranicza lub uniemożliwia życie codzienne, naukę, pracę oraz pełnienie ról społecznych, zgodnie z normami prawnymi i zwyczajowymi, mają prawo do niezależnego, samodzielnego i aktywnego życia oraz nie mogą podlegać dyskryminacji". To sformułowanie powinno przyświecać wszystkim reformatorom polskiej edukacji, a w szczególności nauczycielom, pedagogom i dyrektorom szkół.

Zastosowanie multimediów, głównie środków audio-wizualnych, ma miejsce w wielu szkołach. W szkołach przystosowanych do kształcenia dzieci i młodzieży sprawnej inaczej ma ono szczególne znaczenie. Według Renaty Michalczyk-Bobak , psychologa z Ośrodka Szkolno - Wychowawczego dla Dzieci Niewidzących i Słabowidzących w Krakowie "dziecko ociemniałe lub niewidome poznaje otaczający świat głownie poprzez dwa zmysły: słuch i dotyk. Obydwa te kanały informacji budują jego wiedzę o środowisku w jakim żyje, rówieśnikach, bliższym i dalszym świecie. Dotyk jest zmysłem kontaktowym; źródło informacji powinno znajdować się blisko osoby z dysfunkcją wzroku. Słuch natomiast jest zmysłem dalekosiężnym - pozwala poznać w jednym czasie więcej informacji, umożliwia przeniesienie wyobraźni i myślenia w miejsce odległe, często niedostępne." . Stwierdza ona dalej, iż "Nowoczesny syntezator mowy coraz dokładniej i precyzyjniej przekazuje potrzebne wiadomości, a komputer staje się dla osoby niewidomej sprzętem codziennego użytku, pozwala się uczyć w szkole ogólnodostępnej i właściwie przygotować swoje miejsce pracy. [..] Najważniejszym jednak zadaniem środków audialnych jest stymulowanie rozwoju mowy, pamięci i wyobraźni dziecka z dysfunkcją wzroku". Te same możliwości i cechy da się w znakomity sposób odnieść do wszystkich uczących się w szkole.

Doświadczenia dystrybutorów edukacyjnych programów na polskim rynku sięgają już kilku lat. Niektóre z nich doczekały się swoich kolejnych wersji. Następuje w nich wyraźny rozwój merytoryczny oraz w zakresie ułatwień w samej ich obsłudze (Encyklopedie powszechne PWN i FOGRA). Zarysowują się tu wyraźne grupy:

  • programy skupiające ogólne informacje i wiedzę, np.: wspomniane Encyklopedie powszechne, Encyklopedie dla dzieci, Historia sztuki, Historia powszechna, Encyklopedia nauki, Dookoła Polski,
  • programy prezentacyjne - w odniesieniu do konkretnej tematyki, np.: Mickiewicz - almanach multimedialny, Romantyzm, Wawel, Zamek Królewski w Warszawie (ostatnie dwa przykłady dają możliwość "zwiedzania" miejsc niedostępnych z powodów barier architektonicznych przez osoby na wózkach inwalidzkich),
  • programy uczące i oceniające zakres wiedzy z danego przedmiotu, np.: Sam czytam, Poznaję literki,2xy, 2x2, Matematyka - przyjazne testy, Umiem pisać, Chemia laboratorium, Słownik ortograficzny dla dzieci,
  • programy uczące obsługi komputera oraz wykorzystujące go do konkretnych, możliwych do zastosowania, elementów edukacyjnych, np.: Multimedialny kurs obsługi, Syntezator mowy SynTalk.

Istotnym przykładem jest także zastosowanie pakietów obejmujących materiały książkowe oparte na programie nauczania, wzbogacone kursami oraz testami w formie elektronicznej na płycie CD (Matematyka 2001). Jest to więc system współdziałania tradycyjnych form przekazu na zajęciach lekcyjnych, wraz z nowoczesnymi środkami multimedialnymi do zastosowania przez ucznia w domu czy na zajęciach dodatkowych. Istotną cechą programów takich jak Lektury na CD, Podręczniki na CD jest zgrupowanie na tym nośniku ogromnej porcji informacji z zakresu programu nauczania w szkole, co oczywiście nie zastąpi książek - jednak ma aspekt praktyczny (wyszukanie informacji oraz nieporównywalnie niższa cena zbioru) oraz stwarza możliwość zastosowania wspomnianego wyżej syntezatora mowy w celu utrwalenia "głosem" informacji oraz nauczania przez osoby niewidome lub słabowidzące. To doskonałe współdziałanie treści merytorycznych z możliwościami techniki informatycznej daje nową, niedostępną do niedawna jakość w kształceniu.

Wybór jest więc spory - pozostaje jednak kwestia doboru i zakresu kompetencji przy konstruowaniu programu edukacyjnego. Zakres merytoryczny treści i forma przekazu budzić może często nasze obawy. Nierzadko dostrzec możemy błędy, które nie powinny się pojawiać. Bolączką może być także przeniesienie realiów i standardów zachodnioeuropejskich na grunt polskiej szkoły. Problem przygotowania dobrego programu edukacyjnego, który adresowany jest przecież do młodego pokolenia, jest złożony. Wymaga współdziałania fachowców danej dziedziny z wychowawcami i pedagogami, często też z psychologami, którzy określić powinni sposób "podania wiedzy" tak, aby nie wzbudzał agresji i przemocy - wyzwalający natomiast wyobraźnię i radość w obcowaniu z dziedziną, której program dotyczy. Oczywiście nakłada się tu także praca programisty, którego rola jest kolosalna - stabilność działania, prostota, odpowiednia nawigacja w programie - to tylko niektóre cechy, które tak winny być dobrane, aby nie powodować znużenia i zniechęcenia. Dotyczy to również grafika i muzyka - elementy te, ważne przecież, powinny zostać wkomponowane z umiarem i odpowiednią proporcją w stosunku do treści merytorycznych.

Z innych zagrożeń warto wspomnieć o tych, które określone zostały przez Macieja M. Sysło w publikacji Informatyka w Szkole XIV: "rodzić się mogą obawy i wątpliwości, czy ma dzisiaj sens ślęczenie dalej nad książkami, jeśli już teraz praca i większość zajęć jawią się jako 'obsługa' komputera, który potrafi już niemal wszystko. Poważnym zagrożeniem może być również dążenie do informacji i technologii nad edukacją, czy do zastąpienia nauczyciela przez komputer. Szkoła ma jednak szansę przeciwdziałać kreowaniu człowieka Turinga - istoty będącej w gruncie rzeczy jedynie procesorem informacji, traktującym swoje otoczenie jako informacje do przetworzenia [...]". W odniesieniu do pierwszej części tej wypowiedzi nakładają się również i inne istotne czynniki, wśród których pojawiają się m.in. tendencje do "uczestniczenia" w wirtualnych światach, pełnych przemocy, namiętne wykorzystywanie komputera tylko i wyłącznie do gier - bardzo często brutalnych i wypaczających osobowość, szeroki dostęp poprzez Internet do informacji, najogólniej rzecz biorąc, "złych". Dominacji tych niekorzystnych czynników przeciwstawiać się może właśnie szkoła, głównie w osobach nauczycieli, wskazując konkretne sposoby zastosowania TI na ciekawych lekcjach tematycznych oraz przy innych rozwijających twórczość elementach - grafika czy muzyka komputerowa, DTP, praca z arkuszem kalkulacyjnym i edytorem tekstu, projektowanie tematycznych stron internetowych (np. prezentacja szkoły, swojego hobby, etc..). Jednak najważniejszym czynnikiem w tym zakresie jest wychowanie - głównie w rodzinie; wskazywanie wzorców, kształcenie umiejętności odróżniania "co dobre - co złe" oraz sposobu weryfikacji informacji. To zadanie spoczywające na wszystkich wychowujących młode pokolenie - wraz ze współdziałaniem i wzajemną korelacją, współpracą szkoły z producentami multimedialnego oprogramowania dydaktycznego, poszukiwaniem drogi finansowego rozwiązania niedoborów na te cele przez dyrektorów szkół i radą rodziców.


Wojciech Nowakowski
Tekst ukazał się w PcKurierze 11/99


Wybór oprogramowania multimedialnego

 


Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za działalność wymienionych fundacji, stowarzyszeń i organizacji, oraz treść ogłoszeń i apeli zamieszczonych przez osoby trzecie. Serwis jest niezależny, a informacje publikowane są bezpłatnie i za zgodą ich autorów.
Wszelkie prawa zastrzeżone - prawo
© 1998,1999 Bożena i Wojciech Nowakowscy

stat4u



 

[ Informacje] [ Ogłoszenia ] [ Bazy WWW ] [ Kartki ] [ Sponsorzy ] [ Pomagamy ] [ Kontakty ]