Konopielki - zapomniany zwyczaj wiosennego kolędowania
Strona Dzieci Sprawnych Inaczej
www.dzieci.org.pl
  Strona głowna wwwDZIECI - darmowe konta WWW emailDZIECI - darmowe konta e-mail bannerDZIECI - system wymiany bannerow, licznik i lista mailngowa tablicaDZIECI - tablica ogloszen, forum czytelnikow katalogDZIECI - bazy stron WWW kartkiDZIECI - wysylka kartek dzieciecych w sieci tvDZIECI - edukacyjny program TV kilkudziesieciu stacji kalendarzDZIECI - z mozliwoscia dodawania tekstow, linkow i grafiki chatDZIECI - kawiarenka  
 
02 kwietnia 2002
Konopielki - zapomniany zwyczaj wiosennego kolędowania

Już tylko najstarsi mieszkańcy północno-wschodniej Polski pamiętają o wiosennym kolędowaniu w czasie Świąt Wielkanocnych, zwanym Konopielkami.

Zwyczaj ten zachował się już jedynie w niektórych miejscowościach województwa podlaskiego, a nie zanika tylko dzięki działalności zespołów folklorystycznych, m.in. z okolic Knyszyna i Korycina.

Wielkanocne kolędowanie z Konopielkami związane było z wiosennymi zalotami. Śpiew kawalerów pod oknem panny rozlegał się tak długo, aż ktoś wyszedł z domu i poczęstował kolędników jajkiem, kiełbasą, czasem także kieliszkiem wódki.

Tradycja nakazywała odwiedzać kolejno wszystkie domy, w których były panny na wydaniu. Domownikom składano życzenia wszystkiego najlepszego, a dziewczętom rychłego zamążpójścia. Konopielki trwały do drugiego dnia świąt. Kończyły się polewaniem wodą w śmigus-dyngus.

Śpiewaków rzadko odprawiano z pustymi rękami, bo wtedy złorzeczyli i wypominali gospodarzom skąpstwo, a potrafili też zaintonować coś złośliwego. Takiej przyśpiewki bano się niegdyś najbardziej, wierząc, że może sprowadzić nieszczęście na domowników. A prawie pewne było, że panna z takiego domu o zamążpójściu nie miała co marzyć.

Obecnie przeglądy Konopielek organizuje Ośrodek Kultury w Knyszynie. W tym roku tydzień po świętach Wielkanocnych zjadą się tam zespoły folklorystyczne nie tylko z Podlasia, ale także z Litwy i Białorusi. "Okazało się bowiem, że między Bugiem a Narwią też śpiewano Konopielkę, chociaż nie wszędzie" - mówi dyrektor Knyszyńskiego Ośrodka Kultury, Jadwiga Konopko.

Podkreśla, że impreza ma pomóc ocalić od zapomnienia "piękny zwyczaj wiosennego kolędowania". "To obecnie repertuar wyłącznie grup folklorystycznych. Nie ma już takich 'kampanii' młodych chłopców, którzy śpiewaliby Konopielki" - mówi Konopko.

[PAP}




Dom-Wroc-Dalej NewsRoom

Dziennik Internetowy PAP SA

PAP-Copyright


 


Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za działalność wymienionych fundacji, stowarzyszeń i organizacji, oraz treść ogłoszeń i apeli zamieszczonych przez osoby trzecie. Serwis jest niezależny, a informacje publikowane są bezpłatnie i za zgodą ich autorów.
Wszelkie prawa zastrzeżone - prawo
(c) 1998-2002 Bożena i Wojciech Nowakowscy

stat4u



 

Strona główna