| |
13 stycznia 2001
Początek kampanii antynikotynowej "Nie palę, bo lubię"
Dzięki kampanii uświadamiającej szkodliwość nałogu nikotynowego, m.in. ostrzeżeniom drukowanym na paczkach papierosów i zakazowi reklamy tytoniu w mediach, spadła w Polsce liczba palących. Akcja będzie kontynuowana.
"Z powodu palenia co roku umiera więcej ludzi niż łącznie z powodu AIDS, wypadków samochodowych i lotniczych, a także wszystkich konfliktów zbrojnych" - mówi Bewerly Schwartz, która od lat realizuje rządowe programy edukacyjne na rzecz walki z uzależnieniami w Stanach Zjednoczonych.
Schwartz przyjechała do Polski na zaproszenie Fundacji "Promocja Zdrowia", by razem z innymi ekspertami zajmującymi się uzależnieniami omówić najskuteczniejsze strategie walki z nałogiem nikotynowym.
Emisja drastycznych filmów pokazujących fizjologiczne skutki palenia, antynikotynowe plakaty, ciągłe uświadamianie, że palenie jest złem, którego nie można usprawiedliwiać, bombardowanie informacjami na temat szkodliwości nałogu - tak wyglądać będzie społeczna kampania antynikotynowa.
"Ludzkość nie może wygrać z rakiem jeżeli nie przestanie inhalować dymu tytoniowego. W Polsce wciąż pali 9 milionów ludzi. Oznacza to, że pięć milionów umrze przedwcześnie" - mówi prof. Witold Zatoński, założyciel Fundacji "Promocja Zdrowia".
Fundacja od 20 lat przekonuje Polaków do rzucenia palenia. Jej działalność spowodowała, że w uchwalonej w 1995 roku ustawie "O ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu" znalazły się sformułowania określające treść i rozmiar ostrzeżeń na paczkach papierosów i reklamach tytoniu. Ich wielkość - na paczkach 30 proc., na reklamach 20 proc. - okazała się precedensem na skalę światową.
Badania wykonane na zlecenie Fundacji przez OBOP wykazały, że wpływ tych ostrzeżeń na postawy Polaków wobec palenia był znaczący. "Ostrzeżenia przyczyniły się do poprawy zdrowia Polaków. Cztery proc. mężczyzn i trzy proc. kobiet właśnie z tego powodu rzuciło palenie. Co szósty palacz próbował to zrobić" - mówi prof. Zatoński.
Niezwykle skuteczne okazały się wyniki badań dotyczące reakcji Polaków na emisję serii drastycznych filmów antynikotynowych. 85 proc. respondentów uznało, że pokazywanie fizjologicznych aspektów niszczącego działania dymu tytoniowego jest właściwym sposobem komunikowania tego zagadnienia. 65 proc. badanych przyznało, że pod wpływem filmów zaczęło myśleć o wpływie palenia na zdrowie.
[PAP]
http://www.dzieci.org.pl/zspol1.html
http://www.dzieci.org.pl/pap/rozmaitosci/20010112184256.html
http://www.dzieci.org.pl/pap/rozmaitosci/20010113024938.html
http://www.kgp.gov.pl/matpol/tabletki.htm

PAP-Copyright
|
| |
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za działalność wymienionych fundacji, stowarzyszeń i organizacji, oraz
treść ogłoszeń i apeli zamieszczonych przez osoby trzecie. Serwis jest niezależny, a informacje publikowane są
bezpłatnie i za zgodą ich autorów.
Wszelkie prawa zastrzeżone -
prawo
© 1998-2000 Bożena i Wojciech Nowakowscy
|
|
|
|