|
|
[PAP]
Preparat roślinny pomoże leczyć wirusowe zapalenie wątroby typu C
Mieszanina wyciągów roślinnych,
m.in. z jemioły pospolitej i zielonego pomidora może być pomocna w
leczeniu osób zakażonych wirusem zapalenia wątroby typu C, u
których nie skutkuje terapia lekami - zaobserwowali naukowcy z
Niemiec.
Autorzy podkreślają jednocześnie, że preparat nie powinien być
stosowany jako lek pierwszego rzutu, gdyż standardowa metoda
oparta na przeciwwirusowym białku odporności - interferonie, daje
u większości pacjentów lepsze wyniki w krótszym czasie. Poza tym
wyciąg z jemioły może być niebezpieczny dla pacjentów z rozległym
uszkodzeniem wątroby.
Zespół dr. Haralda Matthesa ze Kliniki Charite Uniwersytetu
Humboldta w Berlinie przetestował preparat na grupie 79 pacjentów
z zapaleniem wątroby typu C (WZW C), u których standardowe
leczenie interferonem nie dało wyników lub którzy z różnych
powodów nie mogli się mu poddać.
Pacjentom wstrzykiwano mieszaninę pod skórę przez dwa dni.
Okazało się, że u 44 proc. osób preparat dawał efekty
terapeutyczne, u 28 proc. efekty były częściowe, a u pozostałych
28 proc. nie było ich wcale.
Autorzy podkreślają, że preparat nie powodował silnych
niepożądanych skutków ubocznych. Około 60 proc. chorych miało
reakcję skórną w miejscu iniekcji, a poza tym efekty uboczne były
rzadkie i łagodne. Istotny jest również fakt, że leczenie
preparatem jest 5 razy tańsze niż konwencjonalna metoda podawania
interferonu.
Jak wyjaśnia dr Matthes, ekstrakt z jemioły aktywuje pewną grupę
komórek odporności, które podejmują atak na komórki zainfekowane
wirusem, wyciąg z zielonego pomidora pomaga wątrobie oczyścić się
z tych komórek, a jeszcze inny składnik pomaga w regeneracji
wątroby.
Zdaniem dr. Paula Pockrosa ze Scripps Clinic w La Jolla w stanie
Kalifornia, istnieje ryzyko, że testowany preparat może powodować
śmierć komórek wątroby, a jego podawanie może być niebezpieczne
dla pacjentów ze znacznie osłabioną funkcją tego narządu. Badacz
uważa, że preparat nie powinien być polecany pacjentom dopóki nie
uda się lepiej zrozumieć, jaki jest mechanizm jego działania. W
przyszłości może on jednak pomóc tym chorym na WZW C, dla których
nie ma już alternatywnych możliwości terapii.
Wyniki zostały zaprezentowane na Tygodniu Chorób Układu
Trawiennego w Nowym Orleanie.
Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na świecie
żyje około 170 mln ludzi zakażonych wirusem zapalenia wątroby typu
C (HCV). Wirus ten jest obecnie uznany za główną przyczynę rozwoju
marskości i raka wątroby.
Przenosi się przez krew, płyny ustrojowe, nasienie (podczas
stosunku płciowego). Do zakażeń wirusem HCV dochodzi przede
wszystkim podczas zabiegów wykonywanych w placówkach medycznych,
czasem też u kosmetyczki, podczas wykonywania tatuażu,
przekłuwania uszu lub innych części ciała.
Zgodnie z danymi Państwowego Zakładu Higieny, ponad 500 tys.
Polaków jest zakażonych wirusem zapalenia wątroby typu C. 60 proc.
przypadków to wynik zakażenia w czasie zabiegów wykonanych w
placówkach służby zdrowia, z powodu m.in. złej sterylizacji
sprzętu medycznego.(
Informacje |
Kultura i Nauka |
Przegląd prasy
|
|
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za działalność wymienionych fundacji, stowarzyszeń i organizacji,
oraz treść ogłoszeń i apeli zamieszczonych przez osoby trzecie.
Serwis jest niezależny, a informacje publikowane są bezpłatnie i za zgodą ich autorów.
Wszelkie prawa zastrzeżone
© 1998-2004 Bożena i Wojciech Nowakowscy
adres: www.stronadzieci.org www.dzieci.org.pl
monitoring poprzez:
|