|
|
[PAP]
Utrata dziecka zwiększa ryzyko rozwoju SM
Rodzice, którzy przeżyli śmierć dziecka, mają ponad dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju stwardnienia rozsianego w porównaniu z rodzicami, którzy nie doświadczyli podobnej tragedii - donoszą badacze z Danii na łamach pisma "Neurology".
Zdaniem autorów pracy, naukowców z Uniwersytetu w Aarhus w Danii, najnowsze wyniki stanowią potwierdzenie dla istniejącej hipotezy, że stres psychiczny może odgrywać istotną rolę w rozwoju stwardnienia rozsianego (sclerosis multiplex - SM). Są one o tyle ważne, że zostały przeprowadzone w dużej grupie osób, których stan zdrowia śledzono przez wiele lat.
W badaniach wykorzystano dane dotyczące 21 tys. 62 osób, które straciły dziecko przed 18. rokiem życia. Z ogólnej populacji dobrano dla nich 293 tys. 745 osób, które nie przeżyły takiej tragedii, ale były w podobnym wieku i posiadały podobną liczbę potomków. Osoby, które w momencie rozpoczęcia badań cierpiały na stwardnienie rozsiane lub miały podejrzenie tej choroby, wykluczono z eksperymentu. Zdrowie pacjentów śledzono średnio przez 9,5 roku.
Okazało się, że rodzice, którzy utracili dziecko, mieli, niezależnie od płci, dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju SM niż pozostałe osoby. Najwyższe ryzyko było związane z nagłą śmiercią dziecka.
Jak komentuje prowadzący badania dr Jiong Li, wyniki jego zespołu dowodzą, że silny stres psychiczny odgrywa istotną rolę w rozwoju stwardnienia rozsianego.
Badacz ma nadzieję, że przyszłe prace pozwolą określić, na jakie procesy w organizmie wpływa silny stres i w jaki sposób mogą one prowadzić do rozwoju SM. "Dzięki temu będziemy mogli lepiej zrozumieć proces chorobowy i opracować nowe metody prewencyjne" - podkreśla dr Li.
Stwardnienie rozsiane jest zaliczane do chorób autoagresywnych, czyli spowodowanych błędnym atakiem układu odporności na własne tkanki organizmu. Dotyka centralnego układu nerwowego.
W rozwoju SM zniszczeniu podlega tzw. osłonka mielinowa, która stanowi rodzaj izolatora dla włókien nerwowych i wzmacnia przewodzenie sygnałów. W rezultacie degradacji podlegają komórki nerwowe w mózgu i rdzeniu kręgowym, a chorzy zaczynają odczuwać zawroty głowy, niedowład i drętwienie kończyn, mają zaburzenia ruchu i widzenia.
Choroba najczęściej dotyka młodych dorosłych między 20. a 40. rokiem życia. Może rozwijać się stopniowo bądź cyklicznie powracać i cofać się. Ostatecznie prowadzi do inwalidztwa. Obecnie brak całkowicie skutecznych metod jej leczenia.
Informacje |
Kultura i Nauka |
Przegląd prasy
|
|
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za działalność wymienionych fundacji, stowarzyszeń i organizacji,
oraz treść ogłoszeń i apeli zamieszczonych przez osoby trzecie.
Serwis jest niezależny, a informacje publikowane są bezpłatnie i za zgodą ich autorów.
Wszelkie prawa zastrzeżone
© 1998-2004 Bożena i Wojciech Nowakowscy
adres: www.stronadzieci.org www.dzieci.org.pl
monitoring poprzez:
|