|
|
[PAP]
Tycie przed ciążą grozi późniejszymi komplikacjami
Nawet niewielkie przytycie w okresie poprzedzającym zajście w ciążę znacznie podnosi ryzyko komplikacji ciążowych - zaobserwowali badacze amerykańscy.
Chodzi o ryzyko wystąpienia tzw. stanu przedrzucawkowego, który jest główną przyczyną przedwczesnych porodów, a także śmierci matki i płodu.
Stan przedrzucawkowy może wystąpić między 20. tygodniem ciąży a końcem pierwszego tygodnia po porodzie. Objawia się wysokim ciśnieniem krwi, zaburzeniami funkcji nerek, wzrostem poziomu białka w moczu lub obrzękami.
Ryzyko wystąpienia tego powikłania dotyczy około 7 proc. kobiet w pierwszej ciąży. Stan przedrzucawkowy zwiększa ryzyko przedwczesnego porodu, ale w niektórych przypadkach może doprowadzić do dużo poważniejszej komplikacji - tzw. rzucawki, która objawia się śpiączką lub napadami drgawek, niewydolnością wątroby lub nerek i stanowi zagrożenie zarówno dla ciężarnej kobiety jak i płodu.
Najnowsze badania objęły 1 tys. 179 kobiet w 16 tygodniu pierwszej ciąży lub nieco wcześniej. Przed urodzeniem dziecka u 6 proc. badanych wystąpił stan przedrzucawkowy.
W analizie brano pod uwagę wiek, rasę, stan cywilny, wykształcenie, historię palenia papierosów oraz wskaźnik masy ciała - aktualny i z okresu poprzedzającego zajście w ciążę. Wskaźnik masy ciała (BMI) oblicza się dzieląc masę ciała w kilogramach przez podniesioną do kwadratu liczbę określającą wzrost w metrach. Norma wynosi od 18,5 do 24,9; powyżej 25 mamy do czynienia z nadwagą, a powyżej 30 - z otyłością.
Okazało się, że ryzyko wystąpienia stanu przedrzucawkowego było tym wyższe, im wyższy był wskaźnik BMI kobiety w okresie przed zajściem w ciążę. Nadwaga przed ciążą 2-krotnie podnosiła ryzyko stanu przedrzucawkowego, w porównaniu z kobietami o prawidłowej masie ciała. W przypadku otyłości ryzyko było trzy razy wyższe.
Badaczy najbardziej zaskoczyło spostrzeżenie, że nawet w grupie bez nadwagi ryzyko było wyższe dla tych kobiet, które miały wyższy wskaźnik BMI i więcej tkanki tłuszczowej. Dla przykładu kobiety, których wskaźnik wynosił przed ciążą 17, czyli oznaczał niedowagę, miały ryzyko przedrzucawki o połowę mniejsze, niż kobiety ze wskaźnikiem 21, czyli z prawidłową wagą. Odzwierciedla to różnicę nieco ponad 11 kilogramów między kobietami, które mierzą 168 cm wzrostu.
Zdaniem prowadzącej badania dr Lisy Bodnar z Uniwersytetu w Pittsburgu, te wyniki sugerują, że tkanka tłuszczowa odgrywa jakąś rolę w rozwoju stanu przedrzucawkowego. Jak spekulują autorzy, może to być związane z faktem, że większa ilość tej tkanki sprzyja procesom zapalnym oraz wyższemu stężeniu lipidów we krwi.
Dr Bodnar uważa, że lepsze zrozumienie zależności między nadwagą lub otyłością a ryzykiem stanu przedrzucawkowego może pomóc w opracowaniu nowych metod leczenia tej komplikacji.
Badaczka podkreśla, że spadek masy ciała w okresie przed poczęciem może obniżać ryzyko przedrzucawki w ciąży, odradza jednak kobietom, by traciły na wadze już w czasie ciąży.
Naukowcy zaprezentowali swoje wyniki na dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Nauki o Żywieniu.
Informacje |
Kultura i Nauka |
Przegląd prasy
|
|
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za działalność wymienionych fundacji, stowarzyszeń i organizacji,
oraz treść ogłoszeń i apeli zamieszczonych przez osoby trzecie.
Serwis jest niezależny, a informacje publikowane są bezpłatnie i za zgodą ich autorów.
Wszelkie prawa zastrzeżone
© 1998-2004 Bożena i Wojciech Nowakowscy
adres: www.stronadzieci.org www.dzieci.org.pl
monitoring poprzez:
|