| |
17 listopada 2001
Zwiedzanie zabytków w Internecie
Wirtualna podróż po miastach Majów i innych zabytkowych miejscach umożliwi amerykański program CLIOH. Celem jego twórców jest cyfrowa "ochrona" światowego dziedzictwa historycznego, zanim całkiem ono zniknie.
Pracownicy Uniwersytetu Indiany opracowali projekt CLIOH (Cultural Library Indexing Our Heritage), którego celem jest zachowanie zagrożonych ruiną zabytków i zabytkowych miejsc z całego świata w sieci www.
Projekt ten polega na cyfrowym zapisie i kompilacji wielu danych (zdjęć, filmów) dotyczących niszczejących zabytków. Może to pozwolić na odtworzenie wirtualnego, starożytnego świata i na odbywanie po nim "wycieczek" przez Internet.
"Misją CLIOH jest cyfrowa ochrona stanowisk historycznych, nim wszystkie znikną" - wyjaśnia prof. Mathew Palakal, zajmujący się naukami informatycznymi, członek zespołu CLIOH.
Realizacją projektu zajmuje się Susan Tennant. Współpracujący z nią studenci i naukowcy opracowali dotąd dwa stanowiska z zabytkami Majów - Chichen IItza i Uxmal, na półwyspie Jukatan w Meksyku.
W każdym z tych miejsc spędzili po około 10 dni, wykonali po około tysiąc fotografii i zapisali ponad 10 godzin taśmy wideo, na której utrwalili każdy zakamarek niszczejących świątyń, pałaców i dworów.
Uczestnicy ekspedycji nagrywali także muzykę etniczną, rozmowy z meksykańskimi potomkami Majów, archeologami, przedstawicielami władz i filmowali tamtejszą przyrodę.
Wynikiem wyprawy jest archiwalna biblioteka cyfrowa, która - według twórców projektu - zachowa dziedzictwo kulturowe dla przyszłych pokoleń. Uczeni tworzą ją zakładając, że żaden obiekt nie oprze się działaniu pogody, skutkom rozwoju przemysłowego czy wojnie.
Twórcy CLIOH powołują się na los dwóch wielkich posągów Buddy (jeden wysokości około 60 m), pochodzących z III i V w., wyrzeźbionych w zboczu góry w Afganistanie. Talibowie wysadzili je w powietrze.
Posągi te są na zawsze stracone - ostrzega Tennant dodając, że w archiwach nie ma ich szczegółowych zdjęć i informacji na ich temat.
Obróbka komputerowa danych gromadzonych podczas podróży pozwala tworzyć mapy topograficzne najcenniejszych z punktu widzenia historyka miejsc, określić dokładne odległości między ich obiektami i stworzyć trójwymiarowy świat.
Zespół CLIOH może nawet dokonywać wirtualnej "renowacji" ruin, tak by odtworzyć pierwotny ich wygląd.
Obejrzeć je można będzie zakładając hełm do "podróży" po wirtualnej rzeczywistości. Możliwe, że baza danych CLIOH będzie wkrótce dostępna w Internecie, co umożliwi uczonym z całego świata dostęp do informacji lub pozwoli im na wirtualną, wspólną podróż po ruinach - zapowiadają twórcy projektu.
We wrześniu projekt dostał od Institute of Museum and Library Services grant w wysokości prawie 250 tys. dolarów na kontynuację prac. Dzięki temu, bazując na ONZ-owskiej liście zagrożonych zabytków, twórcy CLIOH wybrali kolejnych 8 stanowisk - od Albanii po Jemen - do archiwizacji.
Tennent przyznaje jednak, że nic nie zastąpi historycznych budowli, które zniknęły już z powierzchni Ziemi - tak jak nikt nie odbuduje posągów Buddy w Afganistanie. Uważa jednak, że projekt CLIOH może w jakiś sposób pomóc.
Szczegóły na stronie http://www.cs.iupui.edu/
[PAP}

PAP-Copyright
|
| |
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za działalność wymienionych fundacji, stowarzyszeń i organizacji, oraz
treść ogłoszeń i apeli zamieszczonych przez osoby trzecie. Serwis jest niezależny, a informacje publikowane są
bezpłatnie i za zgodą ich autorów.
Wszelkie prawa zastrzeżone -
prawo
(c) 1998-2000 Bożena i Wojciech Nowakowscy
|
|
|
|