| |
22 listopada 2002
W ciągu 2-3 tygodni ruszy kwalifikowany podpis elektroniczny
W ciągu dwóch-trzech tygodni Centrum Zaufania i Certyfikacji Centrast SA wpisze trzy firmy do rejestru kwalifikowanych podmiotów świadczących usługi certyfikacyjne - poinformował Kazimierz Ferenc, prezes Centrastu.
Minister gospodarki upoważnił Centrum Zaufania i Certyfikacji CENTRAST SA do wyrobu i wydawania zaświadczeń certyfikacyjnych. Umożliwia to rozpoczęcie działalności firmom, które mają wydawać certyfikaty z e-podpisem.
Chcąc uzyskać podpis elektroniczny, trzeba będzie się zgłosić do jednej z firm wydających certyfikaty. Tam otrzyma się kartę i swój prywatny kod. Podpis ten będzie równoprawny z podpisem odręcznym. Instytucje, banki czy gminy mogą też stworzyć własny dział certyfikacyjny dla potrzeb swoich klientów
"Decyzja resortu została poprzedzona postępowaniem weryfikacyjnym. W wyniku postępowania stwierdziliśmy, że CENTRAST, spółka zależna od Narodowego Banku Polskiego, spełnia wymagania ustawy dla kwalifikowanych podmiotów w zakresie bezpieczeństwa wydawania, przechowywania i unieważniania certyfikatów" - powiedział na czwartkowej konferencji szef resortu gospodarki, Jacek Piechota.
Zdaniem Piechoty, dzięki temu, że NBP wybrał firmę zewnętrzną, uniknie się budowy kosztownej infrastruktury teleinformatycznej w resorcie gospodarki, finansowanej ze środków budżetowych.
"Koszt infrastruktury, której standard jest najwyższy, wyniósł kilka milionów dolarów" - powiedział prezes CENTRASTU, Kazimierz Ferenc.
Zaznaczył, że nie może się zdarzyć w przypadku stosowania kwalifikowanego - w odróżnieniu od niekwalifikowanego podpisu stosowanego obecnie przez banki - podpisu elektronicznego, żeby nie można było weryfikować za pomocą Centrum autentyczności e-podpisu.
Z danych resortu wynika, że na razie wydawaniem certyfikatów z e-podpisami są zainteresowane trzy firmy: Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, Signet - firma związana z Telekomunikacją Polską SA, oraz szczecińska firma UNIZETO Sp. z o.o.
"W ciągu dwóch-trzech tygodni będzie pierwszy wpis do rejestru firm świadczących usługi" - powiedział dyrektor departamentu handlu i usług resoru gospodarki, Jacek Molak. Zapowiedział, że pierwsze podpisy pojawią się niedługo.
Zdaniem Molaka, cena certyfikatu będzie się wahać w przedziale między 100 a 350 zł.
Oprócz karty z zaszyfrowanym kodem, czyli podpisem elektronicznym, trzeba będzie kupić czytnik za kilkaset złotych i mieć dostęp do komputera. "To wszystko sprawia, że na razie nowa metoda podpisywania się nie budzi dużego zainteresowania, zwłaszcza wśród zwykłych klientów" - powiedział Molak.
Zgodnie z ustawą, administracja państwowa ma cztery lata na wdrożenie tej usługi.
[PAP}

PAP-Copyright
|
| |
Autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za działalność wymienionych fundacji, stowarzyszeń i organizacji, oraz
treść ogłoszeń i apeli zamieszczonych przez osoby trzecie. Serwis jest niezależny, a informacje publikowane są
bezpłatnie i za zgodą ich autorów.
Wszelkie prawa zastrzeżone -
prawo
(c) 1998-2002 Bożena i Wojciech Nowakowscy
|
|
|
|