internet -- kształcenie specjalne

INTEGRUJĄCA ROLA TECHNOLOGII INFORMACYJNEJ
CZY ZAWSZE I DLA WSZYSTKICH?!
Gabriela Omiecińska
Jan Piotr Omieciński
Informatyka w Szkole, XVIII Toruń, 18-21.09.2002

Poruszone tutaj problemy nurtują nas od dawna. Zastanawiając się nad sformułowaniem tematu mieliśmy zamiar umieścić to wystąpienie w sesji tematycznej "Komputery w szkolnictwie specjalnym". Jednak, gdy przeczytaliśmy, że jest sesja "Integrująca rola technologii informacyjnej", to doszliśmy do wniosku, że nasz temat bardziej pasuje do tej sesji. Nie ulega wątpliwości, że komputery, a szczególnie Internet zintegrowały świat. Mówi się nawet o powstaniu globalnej wioski. Jak się okazuje, nie wszyscy mogą korzystać z tych osiągnięć ludzkości nie dlatego, że nie mają sprzętu czy umiejętności, ale dlatego, że zapomniano lub nie pomyślano o nich podczas tworzenia oprogramowania, stron internetowych i wydawnictw multimedialnych. Są to głównie osoby niewidome i niedowidzące, ale wiele z poniższych uwag dotyczy również osób starszych i mających kłopoty z koordynacją ruchową.

Utrata wzroku stwarza dwa główne problemy: kłopoty z samodzielnym poruszaniem się oraz niemożność korzystania z tekstów drukowanych i informacji wizualnej. Pierwszą trudność może pokonać sam niewidomy poprzez trening, jednak pokonanie drugiej nie zależy już od niego. Pierwszym, przełomowym wydarzeniem w tej dziedzinie było wynalezienie przez Ludwika Braille'a w roku 1825 prostego, wypukłego pisma punktowego. Od tego momentu niewidomi mogli już samodzielnie pisać i czytać, ale trzeba drukować dla nich bardzo drogie i grube książki.

Optacon

Na następne przełomowe wydarzenie w tej dziedzinie trzeba było czekać 150 lat. W latach siedemdziesiątych amerykański profesor John Linvill skonstruował dla swojej niewidomej córki elektroniczne urządzenie do czytania tekstów czarno drukowych pod nazwą optacon. Składa się on z dwóch części: małej kamery oraz zasadniczego urządzenia (o wymiarach: 15x21x5 cm) z piezoelektrycznym wyświetlaczem. Niewidomy przesuwa kamerą po tekście a wskazujący palec lewej ręki kładzie na wyświetlaczu, na którym pojawia się wypukły, powiększony obraz tego, co znajduje się pod kamerą. Kamera jest w stanie objąć tylko co najwyżej jeden znak, ale dzięki ciągłemu jej przemieszczaniu, pod palcem jest wyczuwany ciąg takich samych znaków na jakie napotyka kamera.

To wierne odwzorowanie symboli znajdujących się na kartce w wyczuwalny ich obraz jest wielką zaletą optaconu. Aby korzystać z tego sprzętu trzeba najpierw sporo poćwiczyć, a ponadto wielu niewidomych musi nauczyć się, jak wyglądają litery i inne symbole. Jest to jedyne urządzenie dzięki któremu niewidomy może oglądać prostą grafikę. Ze względu na bardzo wysoką cenę i spore trudności w posługiwaniu się nim, optacon nigdy nie zdobył większej popularności, ale nadal jest produkowany.

Udźwiękowione komputery osobiste

Dopiero komputery osobiste, wyposażone dodatkowo w programy typu Screen Reader i syntezatory mowy oraz monitory brajlowskie , skanery z programami OCR dają, wydawało się, nieograniczony dostęp niewidomym do informacji. Można samo-dzielnie prowadzić korespondencję zarówno na papierze, jak i przez Internet, czytać książki i gazety - zarówno ich wersje cyfrowe, jak i skanowane.

Jednak szczęście nie trwało długo. Dopóki królowały systemy i programy tekstowe, niewidomi nie mieli z nimi większych problemów. Ekran miał 25 lub 50 linii i 80 znaków w wierszu. Informacje pojawiały się w tym samym miejscu i w stały sposób. Nawet te programy, które bazują głównie na kolorach, w których tekst pojawia się w różnych miejscach, jest otoczony ramkami, wiele symboli lub kolorów pełni funkcję kursora, nie stawiały przed twórcami oprogramowania barier nie do pokonania. Wystarczyło odwołać się do pamięci ekranu, a każdy symbol odpowiadał jakiemuś kodowi ASCII. Ponieważ to oprogramowanie nie było bardzo skomplikowane, więc i jego ceny nie były zbyt wygórowane. Ale to już historia.


Od kilku lat dominującym na rynku polskim jest graficzny system MS Windows. Początkowo niewidomi nie mieli do niego dostępu, bo trzeba było stworzyć zupełnie nowe Screen Reader'y. Tutaj również z odczytem tekstu wyświetlanego na ekranie nie było większego problemu, ale jak przekazać głosem syntetycznym lub ośmiopunktowym brajlem informacje o znajdujących się na ekranie: ikonach, przyciskach, polach, suwakach, potencjometrach itp. oraz ich stanie i rodzaju. Tutaj już zwykły, nawet najlepszy odczyt ekranu nie wystarczy. Wszystkie te informacje musiały być zawarte w programie Screen Reader. Obecnie najnowsze programy odczytu ekranu można już uczyć jak mają reagować na nieznane im symbole graficzne. Dodatkową wielką trud-nością jest to, że te same informacje mogą być wyświetlane w różny sposób.

Wszystkie dostępne na rynku polskim Screen Reader'y nie mają problemów z edytorami firmy Microsoft oraz podstawowymi funkcjami systemu Windows, ale z arkuszami i suwakami oprogramowania multimedialnego dają sobie radę tylko najlepsze. Jednak jest to niewielki fragment wykorzystania komputerów.

Wydawnictwa multimedialne

Obserwujemy zalew wydawnictw multimedialnych: encyklopedie, słowniki, przewodniki, poradniki i wiele innych. W coraz większym stopniu zastępują one wydania papierowe. Nie będziemy mówili o ich jakości, ale o ich dostępności dla szerokiej grupy użytkowników komputerów. W pogoni za maksymalnym uatrakcyjnieniem producenci wyposażają je w różnorodne obrazkowe ikony-przyciski, nietypowe menu, obsługę powierzają wyłącznie myszy.

Owszem, dla ludzi młodych i sprawnych jest to niezłe rozwiązanie, ale wielu użyt-kowników komputerów bardzo to męczy i zorientowanie się w zawartości danego wydawnictwa zabiera mnóstwo czasu. Natomiast niewidomym bardzo często całkowicie zamyka do nich dostęp, bo nie można "kliknąć" czegoś, czego nie rozpoznaje Screen Reader.

Mysz daje duże możliwości producentom oprogramowania, więc chętnie je wykorzystują. Użytkowników zwalnia od pamiętania czegokolwiek, ale w zamian za to spowalnia ich pracę i męczy rękę. Osobom starszym, mniej sprawnym ruchowo i niewidomym (chociaż Screen Reader'y mają symulację myszy) często praktycznie nie pozwala to na korzystanie z takich programów, bo kosztuje ich to zbyt wiele wysiłku. Jest to jednym z powodów, że w tytule umieściliśmy - czy zawsze i dla wszystkich?!

Jednak tak nie musi być! Wystarczy, aby programiści do swych wyrobów dołożyli skróty klawiszowe i opisali je w pliku tekstowym, a do ikon dołączyli alternatywne opisy, które są dostępne dla wszystkich Screen Reader'ów. Wówczas z takich multi-medialnych programów będą mogli korzystać wszyscy w bardzo wygodny sposób.

Warto też pomyśleć o jednolitym menu tekstowym dla wszystkich tego typu wydawnictw. A idąc jeszcze dalej - o standaryzacji. Nie musi to oznaczać wcale utraty atrakcyjności i monotonii.

Internet

Następnym wielkim problemem jest internet. W poczcie internetowej osoba niewidoma daje sobie radę tak samo dobrze, jak i widząca. Jednak z nawigowaniem po stronach WWW inwalidzi wzroku mają bardzo duże trudności. Wynika to stąd, że projektanci stron nie myślą o nich, a także nie stosują się do zaleceń WWW Consor-tium dotyczących odpowiedniego tworzenia kodu HTML (ze szczegółami można się zapoznać na stronach Web Access Initiative pod adresem: www.w3.org/wai).

Główne problemy to:

  • umieszczanie całego systemu nawigacyjnego na każdej stronie i to w dodatku na górze - dobrym i coraz częściej stosowanym rozwiązaniem jest umieszczanie tylko trzech, czterech linków nawigacyjnych, np.: Spis treści, Następny, Poprzedni, Strona główna;
  • brak alternatywnych opisów dla linków graficznych;
  • brak alternatywnych opisów dla grafiki, ale jest to już mniejszym problemem;
  • jeśli treść apletu Javy jest istotna, to należy ją opatrzyć opisem alternatywnym;
  • w przypadku osadzania na stronach animacji, klipów wideo, czy grafiki w standardzie SVG należy postępować podobnie;
  • strony zbudowane za pomocą Flasha poniżej wersji 6.0 są dla niewidomych niedostępne;
  • należy ostrożnie postępować z wyróżnianiem tekstu innym kolorem, bo wiele osób cierpi na daltonizm;
  • brak określenia koloru tła strony, bo jeśli ktoś korzysta w Windows ze schematu kolorów odwrotnych, tzn. białe litery na czarnym tle, to w przypadku wejścia na taką stronę, wyświetla się ona z czarnym podkładem, a na nim czarne litery;
  • kolorowe desenie do ubarwienia tła - tekst umieszczony na takim podkładzie jest trudny do czytania i szybko męczy oczy;
  • nadużywanie ramek;
  • nie uwzględnianie trybu MSAA (Microsoft Active Accessibility), dzięki któremu program udźwiękawiający Windows może czytać opisy przy ikonach.

    Warto jeszcze zwrócić uwagę na linki tekstowe, które często ograniczają się do "kliknij" lub "tutaj". Większy sens ma użycie np. takiej formy: "kliknij tu aby pobrać program".

    Jesteśmy przekonani, że zastosowanie powyższych uwag sprawiłoby, iż zarówno Internet jak i wydawnictwa multimedialne byłyby przyjaźniejsze dla bardzo wielu użytkowników.


    Screen Reader jest to program, który poprzez syntezator mowy lub monitor brajlowski informuje niewidomego o tym, co się znajduje na ekranie i jak jest wyświetlane, tak, jak życzy sobie tego użytkownik. Jakość informacji zależy od jakości programu.

    Syntezator mowy jest to urządzenie lub program, którego podstawowym zadaniem jest prawidłowa synteza mowy, zgodna z zasadami danego języka.

    Monitory brajlowskie są to płaskie urządzenia, pokazujące 40, 70 lub 80 znaków w przedniej części górnej płyty. Umieszczamy je pod klawiaturą lub laptopem tak, aby linia z brajlow-skimi znakami znajdowała się tuż przed przednią krawędzią. Ponieważ kod ASCII składa się z 256 znaków, zastosowano w nich brajl ośmiopunktowy, aby każdy symbol mieścił się w jednym polu. Monitory brajlowskie wyświetlają zaledwie jedną linię lub nawet jej część, ale dają możliwość podglądu całego ekranu, dzięki możliwości przemieszczania się po nim we wszystkich kierunkach za pomocą klawiszy sterujących. Dodatkowo tzw. Znaki statusu (wydzielone pola) informują o lokalizacji i stanie tego, co oglądamy.

    Program OCR rozpoznaje skanowany tekst i pozwala zapisać go w pliku tekstowym.


    Gabriela Omiecińska
    Instytut Informatyki Politechniki Łódzkiej
    Sterlinga 16/18, Łódź
    gabromie@ics.p.lodz.pl

    Jan Piotr Omieciński
    Zakład Analizy Rzeczywistej i Algebry, Wydział Matematyki UŁ
    ul. Banacha 22, 90-238 Łódź
    janomie@imul.uni.lodz.pl

    Zobacz także:

  • Podyskutuj na ten temat na forum - kliknij tutaj >>>

    Tekst publikowany na Stronie Dzieci za zgodą autora (Jan Piotr Omieciński) oraz redaktora materiałów konferencyjnych (Macieja M. Sysły).



  • Strona Dzieci Sprawnych Inaczej - www.dzieci.org.pl

    Wszelkie prawa zastrzeżone - prawo
    Adres WWW - www.dzieci.org.pl
    (c) 1998-2002 Wojciech Nowakowski

    [ Strona główna ] [ Top ] stat4u