Autor Wątek: Żółtaczka-szczepić czy nie?  (Przeczytany 22489 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sebastikantus

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 426
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 04, 2009, 20:57:43 »
Wierzycie w spisek firm farmaceutycznych, a jednoczesnie niektorzy z Was nie maja zadnych oporow przed podawaniem dzieciom roznych preparatow czy stosowaniu terapii ktorych dzialanie w tym dlugofalowe tez jest nie do konca wiadome.
Ale rozumiem ze wielu z Was lubi walczyc z "systemem" (tez taki bylem)
Brat autystycznego £ukasza (26 lat, tak tak miał urodziny:)) bardzo słabo funkcjonującego

anulka73

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 56
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 05, 2009, 07:03:39 »
Nie rozumiem całej tej dyskusji. Ja mam kartkę od tz. normalnego lekarze z normalnej przychodni przyszpitalnej, że mojego dziecka szczepić nie można. O ile mi wiadomo dzieci z problemami neurologicznymi nie powinny być szczepione w przeciwieństwie do zdrowych i szczepienie przeciw np, pneumokokom może narobić więcej szkody niż pomóc. Dzieci szczepi się tylko na to na co mogą umrzeć nie w wyniku komplikacji po po infekcji, a bezpośrednio w wynku infekcji - i to trzeba wybrać właściwy moment. Moje dziecko było szczepione do pewnego momentu zgodnie z kalendarzem szczepień, ale to było przed diagnozą.

Karolina

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3895
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 05, 2009, 10:49:54 »
Anulka73 rozumiem, że ty tego pewnego momentu nie kojarzysz z diagnozą i w ogóle nie dziwi cię, czemu teraz nie możesz szczepić a wcześniej mogłaś.

Spór pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami szczepień nie ma końca i będzie trwał. Sebastian - nie mam zamiaru też z nikim walczyć - chę mieć odwrotnie - święty spokój.

Mnie nie interesuje spisek ani fakt kto może na tym zarobić a kto nie. Jeśli ktoś jest przekonany o słuszności szczepień - proszę bardzo może zakupić i szczepić. Natomiast jesli ja sobie tego nie życzę i co do słuszności nie jestem przekonana powinnam mieć prawo odmówić.

Nie rozumiem, dlaczego w tym względzie jest przymus.
Pozdrawiam, Karolina

sebastikantus

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 426
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #33 dnia: Grudzień 05, 2009, 12:26:27 »
No coz z jednym sie zgadza,, powinni to wreszcie uregulowac tak by dac prawo wyboru
Brat autystycznego £ukasza (26 lat, tak tak miał urodziny:)) bardzo słabo funkcjonującego

anulka73

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 56
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #34 dnia: Grudzień 05, 2009, 13:29:09 »
To zupełnie nie tak. Szczepiłam, bo nie wiedziałam, że nie mogę. Jak poszłam do neurologa to pierwsze pytanie było kto mi go pozwolił szczepić. Ciąża z powikłaniami i ciężki poród już wystarczy, żeby nie szczepić. Lekarz był oburzony że ktoś mi na to pozwolił. Pytałam naszego lekarza ze zwykłej przychodni przyszpitalnej o szczepienia przeciw grypie i żółtaczce i on był zdecydowanie przeciwny, bo syn ma autyzm. Jedyne co chciałam powiedzieć to, że żółtaczka nie jest chorobą w wyniku której się umiera więc zdecydowanie nie szczepić, a dziecko z autyzmem to już zdecydowanie nie. Może być więcej szkody niż dobrego. Ze szczepieniami trzeba bardzo ostrożnie. Niestety poziom wiedzy na ich temat u lekarzy pierwszego kontaktu jest niewielki, ale wystarczy już przychodnia przyszpitalna i zupełnie coś innego.

dziobek555

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 611
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 05, 2009, 13:59:13 »
wiesz Anulka73, wychodzi na to , ze twój lekarz jest chlubnym wyjątkiem. Hm, może warto się do niego udać  ':<img:'> , bo reszta jest przestraszona konsekwencjami i tym, ze będą mieć kłopoty, ze nie zaszczepia dziecka. nie ważne, że dziecko może być uszkodzone, nie ważne, sztuka to sztuka... to był niemal cytat z wypowiedzi p. pielęgniarki z którą toczyłam zażarty bój o szczepienie mojego dziecka i tak ją wyprowadziłam z r równowagi, ze mi rzekła:
"dla mnie sztuka to sztuka, muszę się z tego rozliczyć".
Czy tu coś można dodać?
 ':angry:'

Karolina

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3895
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #36 dnia: Grudzień 05, 2009, 15:04:17 »
Anulka ja tam różnicy między lekarzem przyszpitalnym a pierwszego kontaktu nie widzę  ':p' może dlatego, że u mnie przychodnia jest przy szpitalu.... żartuję  '<img'>

Wychodzi na to, że faktycznie trafiłaś na kogoś wyjątkowo poinformowanego - chętnie na priva przyjme jego namiary  '<img'>




Pozdrawiam, Karolina

Baskwi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1510
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #37 dnia: Grudzień 05, 2009, 18:04:27 »
Szczepienia są i będą obowiązkowe, bo działają gdy ponad 90 % populacji jest zaszczepiona, więc dla szczepionych ci bez szczepień są niebezpieczni, mogą znów przywlec już zwalczoną chorobę. W dzisiejszym dodatku do Wyborczej "wysokie obcasy" jest więcej na ten temat. Mnie bardziej interesuję, co jeszcze (oprócz przeszczepu wątroby) nie dotyczy naszych dzieci, bo mają autyzm?

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #38 dnia: Grudzień 05, 2009, 18:13:13 »
Jejku, naprawdę czytasz tę szmatę '<img'>  /bo trudno to nazwać gazetą/?
I ten ohydny dodatek?  '<img'>
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

Baskwi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1510
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #39 dnia: Grudzień 05, 2009, 18:22:24 »
Od lat i uważam za jedną z lepszych gazet, co do dodatku to była w nim np. sesja z młodymi ludźmi z zespołem Downa. A śmiech z cudzych upodobań czytelniczych uważam za niegrzeczny.

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #40 dnia: Grudzień 05, 2009, 18:28:35 »
A na serio: ostatni  przemogłam się /bo bez odruchu wymiotnego nie jestem w stanie czytać "Wysokich obcasów"gdy zachwalali lekarkę z holenderskiego statku aborcyjnego.
Przeczytałam/w celach poznawczych/ '<img'> artykuł o niej metodą mojego polonisty "czytajcie dzieci między wierszami". I co sie z niego dowiedzialam?Ano, że babka uprawia odrażający proceder to wiadomo. Jakiej jest narodowości- to drugie.. Ze dobiega czterdziestki. Ze nie ma męża ani dzieci/wspominali o jakimś "partnerze"/ Bidna kobita, pomyślalam, porąbane życie osobiste. U nas kobieta w tym wieku ma przeważnie męża i dwoje dzieci. Po co to jej było?
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #41 dnia: Grudzień 05, 2009, 18:36:27 »
O papieżu też od czasu do czasu piszą i co z tego. Nawet zdjęcie umieszczą. Przeważnie wybierają takie na których wygląda jak idiota/włosy mu podfrunęly albo usta otworzył/
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #42 dnia: Grudzień 05, 2009, 19:09:45 »
O i jeszcze przypominam sobie gazeto-wyborczy reportaz z Czeczenii sprzed dooobrych paru lat. Po przeczytaniu go metodą mojego polonisty uświadomiłam sobie........że facet wcale tam nie był! Takie ogólniki to ja też mogłabym sobie napisać zza biurka. To mnie skutecznie zniechęciło-brak wiarygodności i podstawowej etyki dziennikarskiej.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

anulka73

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 56
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #43 dnia: Grudzień 05, 2009, 19:47:20 »
Co Wysokie Obcasy mają wspólnego ze szczepieniem na zółtaczkę?

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2835
Żółtaczka-szczepić czy nie?
« Odpowiedź #44 dnia: Grudzień 05, 2009, 20:15:19 »
Baskwi, problem w tym, że w cyklicznie zdarzającym się w naszym kraju nawrocie zachorowań na krztusiec najwięcej chorują dzieci ...zaszczepione. Ponadto liczba zachorowań na choroby wieku dziecięcego spadła jeszcze przed wprowadzeniem szczepionek na te choroby. Dwa te oczywiste argumenty podważają skuteczność szczepionek.
Dzisiaj w "Wysokich Obcasach" jest artykuł o kontrowersjach dotyczących bezpieczeństwa szczepionek. Przytoczony jest przykład kobiety - Kariny Paczkowskiej, która nie szczepiła żadnego swojego dziecka, rodziła je oczywiście w domu i nie leczy ich lekami farmaceutycznymi, a metodami wyłącznie naturalnymi. Namówiła ją do tego jej matka, która nie szczepiła ani jej ani jej rodzeństwa, a jest oczywiście...lekarką. W artykule tym jest też przytoczona wypowiedź dr Katarzyny Bross - Walderdorff, która uważa, ze szczepić (ewentualnie) można dziecko, które chodzi i mówi.
Neo Aferatu