Autor Wątek: URODZIŁAM!  (Przeczytany 34858 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

mamamisia

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 197
URODZIŁAM!
« dnia: Sierpień 24, 2014, 18:33:25 »
Kochane,
Ja juz po.
Przeszlam horror. Terror ze strony neonatologa, pediatry, budzenie o polnocy i nakazy podpisywania dokumentow do sanepidu, otarcie sie o sąd, kłotnie z pielęgniarami.. Ogółem po porodzie było wesoło..
Zgodzilam się na vit K bo wczesniak. Na zabieg credeego nie, wiec musialam się tłumaczyc ze wiem jakie sa skutki zarówno nieszczepienia jak i zabiegu. Szczegolowo. przy 4 lekarzach i 6 pielęgniarkach. Na obchodzie.
Ogółem wytrwałam, odroczyłam i... wcale nie czuję szczęscia. Zabrali mi to. Czuję się jak pies.
Opowiedzcie swoje historie. Ja opiszę swoją. Juz konczę, wyszlo mi na 3 podaniowe.
Zastanawiam się co dalej.
Odroczyc? Zaszczepic potem bezrtęciowymi? Poczekac? Co z tęzcem, krztuscem, błonica, polio?
Napiszcie co myslicie. Tylko nie wysyłajcie linkow, prosze. Dopiero urodziłam, padam na ryjek.Dajcie konkretne rady.
Kocham Was :)

Mama nieszczepionego Dominiczka  i autystycznego Michasia.

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 24, 2014, 19:13:53 »
Serdeczne gratulacje dla całej rodziny  :). Może najpierw odpoczniesz po tych przeżyciach a później zadecydujesz, co dalej?

Yamaha

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 152
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 24, 2014, 19:22:06 »
Gratuluję :) i współczuję przeżyć... wygląda na to, że faktycznie od niedawna stosują w szpitalach totalny terror w temacie szczepień :/
Mam tylko pytanie, czy podpisywałaś te dokumenty do Sanepidu, które Ci podsuwali?
Tak się też zastanawiam nad zasadnością tłumaczenia się przed połową szpitala... ostatecznie to Twoje dziecko i masz prawo o nim decydować, a przede wszystkim masz prawo do spokoju po porodzie...

justysiak

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 569
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 24, 2014, 21:05:10 »
Gratulacje syneczka mamamisia :)

Nie zazdroszczę Ci tego co przeszłaś. Ja bardzo się tego bałam, że będę zmęczona po porodzie, a jeszcze będą za szczepienia czochrać  :-( Biedna. Ale dobrze, że się nie złamałaś.

Mi się "upiekło,bo ja rodziłam w niedużym mieście i pewnie rzadko się zdarza, że ktoś się nie zgadza i chyba zbiłam ich tym z tropu. Mój synek ma pół roku. Co dalej ze szczepieniami - nie wiem. Na pewno żadnego przed 3 r.ż. A później pomyślę. U mnie najtrudniejsze będzie odstawienie od piersi, bo z pierwszym wtedy właśnie zaczęło źle się dziać. No ale to i tak gdzieś dopiero za rok. Mam nadzieję, bo ostatnio mi się zbuntował i w ogóle przez tydzień nie chciał cycka i już myślałam, że koniec będzie, ale byłam uparta i po tygodniu wrócił do łask ;)

Teraz dbaj o siebie i maleństwomamamisia i nie przejmuj się na razie niczym. Na wszystko przyjdzie czas
Najukochańszy Synek - marzec 2011
Promyczek - luty 2014

mamamisia

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 197
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 24, 2014, 22:06:00 »
tak, to wlasnie o te dokumenty do sanepidu bylo tyle draki.
opisze Wam dokladnie, ktora ma czas niech sobie poczyta :)
jak dobry thriller..

Zjechalismy do szpitala w duzym pospiechu. Wody mi odeszły. Czułam się coraz gorzej.
Podsunęli mi papiery do podpisu- trzęsąc się z bólu powiedziałam tylko „TYLKO PROSZĘ ZAZNACZYĆ ZE NIE ZGADZAMY SIĘ NA SZCZEPIENIE. WYRAŹNIE!” I osunęłam się na kozetkę. 5 minut pozniej dostałam do podpisu dokumenty. Podpisałam wszystko niezbyt dokladnie czytając (bol był niesamowity), ale wystarczylo mi, ze na czerwono było napisane „Rodzice nie wyrażają zgody na szczepienie! – był wykrzyknik, wiec odetchnęłam, bardzo mi zalezało.
Zaczełam rodzić i po 3 godzinach na swiecie był sliczny chłopiec-Dominik :)
I tu się zaczęło..
Zanim zeszłam z fotela zabrali dziecko na badanie. Nagle moja głowę przeszyła przerażająca myśl: „Boze, powiedziałam im o szczepieniu, a Wit K, a zabieg Credeego??”- szybko kazałam mężowi biec za pediatrą i powiedziec jej ze się nie zgadzamy. Pobiegł.
Wrócił wzburzony. „Ochrzaniła mnie, ze nie chcemy Wit K, bo to wcześniak- wylewy itp.. W sumie ma rację. Zgodziłem się.” Kiwnęłam głowa.  Brzmiało rozsądnie. Nie sądzilismy ze będziemy mieli wczesniaczka, ale tak wyszło w ostatniej chwili, wiec w sumie postanowiliśmy się nie produkowac już na ten temat. Zabieg Credeego został wstrzymany.
Zabrali dziecko co tzw „cieplarki” bo okazało się, że był owienięty pepowiną przez chwilkę i trchę zsiniał. Pediatra powiedziała, ze jeśli nie będzie jakichś powikłań to od 3-5 godz dziecko trafi do mnie. Mimo bólu łaziłam do niego i siedziałam tam prawie ciagle. Na szczęscie nasz wcześniaczek ważył 3600g, i brak cech wcześniaczych mimo porodu w 36 tc, więc wkrótce trafił do mnie.
Poleżeliśmy, odpoczęliśmy, zaczęliśmy się soba cieszyc, powalczyliśmy ze słaba laktacją i poszliśmy spac..
Następnego dnia  wstajemy, jemy śniadanko, bierzemy prysznic i czekamy na obchód.
NO I SIĘ ZACZĘŁO!
Wchodzi 4 lekarzy, 6 pielegniarek i prosto do mojego łóżka . Jeden z nich wyciąga do mnie palec i mówi oskarżycielskim tonem:
- Pani P.  ???
- Tak.
- Dlaczego Pani nie chce szczepić dziecka? Wie Pani jakie powikłania ma WZW B i Gruźlica??? Co z Pani z matka? Przemyślała to Pani? To wcześniak, a jak cos się stanie??
- Spokojnie Panie Doktorze, jesteśmy w szpitalu, mam nadzieję, że nic się nie stanie. Poza tym uwazam, ze to nierozsądnie szczepić wcześniaka w pierwszej dobie. Lepiej to odroczyc. I tak, znam powikłania. Mój mąż bardzo długo się na to leczył.
- Taaak?? To proszę je wymienić! ( przypominam ze przygląda się temu 9 pozostałych osób plus ordynator oddziału).
- Świadoma tego ze nie muszę się tłumaczyc i że jestem po ciężkim porodzie - siadam na łóżku i zaczynam: najczęstszym powikłaniem WZW B jest marskość wątroby, ale tez niekiedy zaburzenia widzenia, ogolne pogorszenie stanu zdrowia, niekiedy nawet śmierć. Najskuteczniejszą nieinwazyjną metodą jest wprowadzenie diety jarsko-rybnej, ogólne badania co pół roku i kontrole w poradni na Wolskiej w Warszawie. To szpital zakazny, konsultacje prowadzi dr Sz. Podac namiary??  Acha, zapomniałam dodac o leczeniu interferonem, którego mój maż nie potrzebował, bo wyleczyliśmy go w/w metodami. Znam te chorobę.
Wszyscy rozdziawili gęby i patrzą na mnie jak sroka w gnat.
- No dobrze, a gruźlica? – dr nie daje za wygraną.
- A tę miał mój tata, tez opisywac?
- Nie trzeba, mamy ograniczony czas. A czemu nie zgodziła się Pani na zabieg Credeego??
- Bo jestem matką i wiem, ze jako taka decyduję o zabiegach medycznych wykonywanych na moim dziecku. Nie zyczę go sobie i koniec. Ponadto mam zaświadczenie od lekarza rodzinnego o odroczeniu szczepienia ze względu na historie rodzeństwa ( śmierc pierwszego i autyzm drugiego).
- A kim jest ten lekarz?? Psychiatra? Pediatrą? Psychologiem? Neurologiem?
- Tu już miałam dość. Ewidenta nagonka- dobę po porodzie wykończyła mnie śmiertelnie. Rzuciłam tylko: „ A kim Pan jest żeby poważać jego kompetencje?? 
-  zagotował się, No dobrze. Zaraz przyjdę do Pani z dokumentami i porozmawiamy.

Przyszedł 3 godziny pozniej z dokumentacją Pt „Oświadczenie o nieszczepieniu, świadomej odmowie i o poinformowaniu rodziców o konsekwencjach”.  Pismo do Sanepidu.
Wiedziałam, że to nastąpi i tej chwili bałam się najbardziej. Powiedziałam, że muszę to przedyskutować z mężem i się odwróciłam do ściany. Usłyszałam tylko „Dobrze, tylko żeby mi to było do jutra maksymalnie!”. I wyszedł.
Uff, odetchnęłam na chwilę i zadzwoniłam do męża. Był w Pol godziny. Nie mogl się uspokoic. To skandal- mowil. Ty dzien po porodzie, zmęczona, dziecko wcześniak, zmartwienia, a Ci Cię atakują! Ja to załatwię.
-Spokojnie, musimy to przedyskutować. Zadzwoniłam do przyjaciółki ze Szczecina. Wiem, ze jest oblatana w temacie jak nikt. Nie zawiodłam się. Dała namiary na facet ze STOP NOP, poinstruowała jak gadać z lekarzami, żeby nic nie podpisywac i powiedziała ze zadzwoni do mojego męża i podszkoli go co ma mowić.
Wspólnymi siłami- łącznie z panem Krzysztofem ze STOP NOP uswiadomili mi męża, że dokument podsuwany nam do podpisu nie ma mocy prawnej, my nie mamy obowiązku go podpisywac, a kalendarz szczepień jest tylko dokumentem wewnątrzszpitalnym, bez zadnej mocy prawnej również. Mało tego, Rozporządzenie Ministra Zdrowia wyraźnie mowi, ze przy wskazaniach ( a wcześniactwo to jedno z nich) szczepienia te można odraczać aż do 6 m-cy! A my dodatkowo mamy zaświadczenie od lekarza rodzinnego o takim odroczeniu.
Uzbrojony w tę wiedzę mąz powiedział, że odwiedzi „naszego” lekarza jutro, bo dzisiaj już wyszedł do domu. Kiwnęłam głową, pożegnaliśmy się i poszłam spac.
  Zerwałam się czując ze cos się dzieje. Nade mną stała – chyba – jakaś lekarka.
-Pani P???
-Tak- odpowiedziałam przecierając oczy.
-Czemu nie chce Pani podpisac oświadczenia o odmowie szczepienia? Za 3 godziny miną 2 doby i co my zrobimy?? PODPISUJEMY ALBO SZCZEPIMY PROSZĘ PANI! Nieprzytomna patrzę na zegarek. 23.45. Cholera, nie wiem co powiedziec, jestem jak oczadziała. Jest północ! W koncu zbieram się z sobie i mowię: Proszę Pani, mąż jutro ma to wyjaśnić z Dr. ( tu nazwisko lekarza z góry opowiastki :) ). Tak, ale my mamy tylko 3 godziny! Albo Pani podpisuje albo biore dziecko do szczepienia!
Kopara mi opadła, przytuliłam malucha i mówię: Po moim trupie! Macie odroczenie od lekarza rodzinnego? Macie zaświadczenie o wcześniactwie? Macie jakies podstawy prawne by szczepic- mimo ze przy przyjęciu składałam oświadczenie, ze nie chcę szczepic, to dajcie mi spokoj, jest polnoc!
Lekarka popatrzyła się na mnie i wyszła. Nie spałam już do rana.. :/
Rano – powiadomiony o wszystkim – przyjechał mój mąż. Aż się trząsł. Poczekał na obchód, wyszedł za lekarzami i słyszę tylko: „Panie dr możemy porozmawiac??”. Wrócił po półgodzinie, Chyba najdłuższej w moim zyciu. I słyszę: „No, nie będą Cie już niepokoić”.
-Co im powiedziałeś?
- że pierwsze i najważniejsze- złoże skargę do Izby Lekarskiej i  Rzecznika Praw Pacjenta Przy NFZ za znęcanie się nad Tobą. Po drugie (i tu nastąpiło wymienienie wszystkich przyczyn o których mowili moi przyjaciele.
- A co dr na to?
- powiedział ze i tak wysle to pismo do sanepidu, dorzuci zaświadczenie od rodzinnego, i oświadczenie ze ma świadków (!) ze odmówiliśmy szczepienia. I że on musi być kryty! Niech wysyła. Ale bez podpisu..
Powiedział ze nie będą Cię już nachodzić.
Odetchnęłam. Jezu, Az mi się wreszcie jesc i zyc zachcialo. Co niniejszym uczyniłam :D
Nie widziałam już tego lekarza więcej. Raz tylko przyszedł obejrzec dziecko. Dziś dowiedziałam się ze wychodzimy z maluchem. I co? Na koniec przychodzi starsza Pani dr i pokazuje mi to „Oświadczenie”. Krew się we mnie zabuzowała. „Nie podpiszę, mówiłam już!” Powiedziałam podniesionym głosem. Płakać mi się chciało, no ileż można???
- Spokojnie – powiedziała Pani dr. Potrzebuję zrobic wypis i muszę wiedziec dlaczego nie szczepiliście, więc niech Pani wpisze powod, ale się nie podpisuje, skoro tak Pani zalezy i tak to zostanie u nas.  Pomyślałam, ze tak mogę zrobic. Wpisałam jako powod „odroczenie szczepienia przez lekarza rodzinnego ze wzgl na historię rodzeństwa.
I to był koniec. Potem dostałam tylko wypis, pozegnałam inne pacjentki i (wspaniałe, a jakże!) pielęgniarki i położne i z ulgą wsiadłam do samochodu..
KONIEC.

(PS dodam tylko ze wraz z wypisem dostałam załaczone zaświadczenie od rodzinnego którym cały czas się podpierałam, i resztę dokumentacji, choc bez „mojego” Oświadczenia. Kiedy spytałam, czemu usłyszałam :” No a po co nam? Przeciez wolę o nieszczepieniu dziecka wypowiedziała Pani i podpisała przed samym porodem, nic nam więcej nie potrzeba…”.
Ręce mi opadły.
Acha i jedna zyczliwa nam osoba z personelu szpitala powiedziała nam ze jesteśmy 3 parą w jego historii która nie zaszczepiła i śmiała nie podpisać..
« Ostatnia zmiana: Sierpień 24, 2014, 22:18:03 wysłany przez mamamisia »

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 25, 2014, 08:11:09 »
gratulacje :)
i bardzo wspołczuje tych nerwow ...az sie sama zdenerwowałąm czytajac opowiesc...

nowika

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 902
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 25, 2014, 09:55:08 »
Niestety od początku lipca takie mają wytyczne, że szpital musi zawiadomić Sanepid i ten jeszcze przyjeżdża do szpitala, żeby nakłaniać rodziców (wcześniej opisałam niedawną historię mojego szwagra w innym wątku).
Oliwier 13 I 2010 ALA 23#8,3 mg

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 25, 2014, 12:01:02 »
Gratuluję Maluszka  :)  :)  :)
I współczuję przejść z pesonelem szpitala. Terror i horror :( Tak to tylko w POlsce :(
Ale wspaniale sobie poradziłaś i super, ze masz takienwsparcie w męzu.
A skargę do rzecznika i NFZ i tak był napisała. Przeciez oni próbowali Cię szantażować i zastraszać. I to zaraz po porodzie. Gdzieś mieli Twój stan, Twóję zdrowie, psychikę itd. A ta lekarka, która wparowała o pólnocy, to juz wogóle szczyt wszystkiego, jakies gestapowskie metody !
W przechodni tez nie podpisuj im żadnychb gotowych oświadczeń. I pamiętaj - nie ma obowiązku naleznia do żadnej przechodni. To Ty wybierasz, czy i z jakich usług tego zakładu usługowego chcesz korzystać. To nie jest żadna władza - to punkt usługowy. Tu akurat świadczą usługi medyczne. Zdrowa osoba nie ma żadnego obowiązku bywac u lekarza. Nie jestesmy bydłem hodowlanym tylko wolnymi ludżmi.

Bepi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1127
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 25, 2014, 12:10:14 »
Kochane,
Ja juz po.
Przeszlam horror. Terror ze strony neonatologa, pediatry, budzenie o polnocy i nakazy podpisywania dokumentow do sanepidu, otarcie sie o sąd, kłotnie z pielęgniarami.. Ogółem po porodzie było wesoło..
Zgodzilam się na vit K bo wczesniak. Na zabieg credeego nie, wiec musialam się tłumaczyc ze wiem jakie sa skutki zarówno nieszczepienia jak i zabiegu. Szczegolowo. przy 4 lekarzach i 6 pielęgniarkach. Na obchodzie.
Ogółem wytrwałam, odroczyłam i... wcale nie czuję szczęscia. Zabrali mi to. Czuję się jak pies.
Opowiedzcie swoje historie. Ja opiszę swoją. Juz konczę, wyszlo mi na 3 podaniowe.
Zastanawiam się co dalej.
Odroczyc? Zaszczepic potem bezrtęciowymi? Poczekac? Co z tęzcem, krztuscem, błonica, polio?
Napiszcie co myslicie. Tylko nie wysyłajcie linkow, prosze. Dopiero urodziłam, padam na ryjek.Dajcie konkretne rady.
Kocham Was :)

Mama nieszczepionego Dominiczka  i autystycznego Michasia.

gratuluję Ci
ja w kwietniu miałam lajcik jak nie wiem,zaprzyjaźniony szpital,jedno pytanie "dlaczego"  i koniec
ale w przychodzi jestem skreślona,eee moje dziecko jest skreślone,muszę sobie radzić teraz sama

Ja jestem dumna z swojej decyzji
zacytowałabym Ci moją wypowiedź sprzed....nie wiem ilu ale ja jestem zadowolona ze swojej decyzji bo to moja decyzja,mogłam coś zrobić i zrobiłam,mogę spróbować inaczej,a dumna będę gdy kiedyś spojrzę na dziecko jak na dziecko zdrowe a nie z pytaniem  "kiedy mi przywali" odepchnie czy ucieknie gdy chwycę czy kiedy wyjść z domu by dać radę zrobić zakupy bez krzyku,paniki i histerii,gdy będę mogła dziecku coś wytłumaczyć a to zostanie zrozumiane,gdy wykąpię i położę spać bez problemu....
Dzisiaj w przychodni powiedziałam Kubie że zmieniamy pediatrę ,wiecie co powiedział "bo ta baba nic nie wie mamusiu" :o  ;D nagroda nobla dla Kuby ! Mówiłam mu że on był szczepiony i ma alergie itd a on "mamo nie szczepmy Julci ja chcę by była zdrowa"  :o i powiedział "mamusiu daj piąteczkę" -to była zawsze pochwała za dobrze wykonane zadanie  ;D teraz on mi ją przydzielił



Wszyscy rozdziawili gęby i patrzą na mnie jak sroka w gnat.


widok lekarzy bezcenny,nie masz fotki jakiejś haha  ;D

Gratuluję Maluszka  :)  :)  :)
I współczuję przejść z pesonelem szpitala. Terror i horror :( Tak to tylko w POlsce :(
Ale wspaniale sobie poradziłaś i super, ze masz takienwsparcie w męzu.
A skargę do rzecznika i NFZ i tak był napisała. Przeciez oni próbowali Cię szantażować i zastraszać. I to zaraz po porodzie. Gdzieś mieli Twój stan, Twóję zdrowie, psychikę itd. A ta lekarka, która wparowała o pólnocy, to juz wogóle szczyt wszystkiego, jakies gestapowskie metody !
W przechodni tez nie podpisuj im żadnychb gotowych oświadczeń. I pamiętaj - nie ma obowiązku naleznia do żadnej przechodni. To Ty wybierasz, czy i z jakich usług tego zakładu usługowego chcesz korzystać. To nie jest żadna władza - to punkt usługowy. Tu akurat świadczą usługi medyczne. Zdrowa osoba nie ma żadnego obowiązku bywac u lekarza. Nie jestesmy bydłem hodowlanym tylko wolnymi ludżmi.

ja musiałam wpisać w karcie dziecka "odmawiam szczepień ble ble i zostałam poinformowana o konsekwencjach ble ble "
a papiery dziecka z przychodni można zabrać wraz z kartą ?
« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2014, 12:25:11 wysłany przez Bepi »
Jakub listopad 2009            Julia 2014

ebusiek

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 749
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 25, 2014, 15:32:39 »
mamamisia, GRATULACJE!
Super, że to wszystko nam opisałaś, mnie to dodaje siły!
2007 -    ALA  5 mg#34 - zakończona
              dieta niskowęglowodanowa

Bepi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1127
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 25, 2014, 16:41:00 »
pamiętaj że teraz o inne sprawy też trzeba zadbać
Jakub listopad 2009            Julia 2014

maPatrykama

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2000
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 25, 2014, 22:35:53 »
No mamomisiagratuluje syneczka i dzielnej postawy!!! Wiecej takich swiadomych mamus i tatusiow poprosimy!!! Najwazniejsze to nie dac sie zastraszyc i wkrecic przez wyimaginowane zasady i nieistniejace przepisy gloszone przez funkcjonariuszy medycznych majacych siebie samych za wlascicieli naszych dzieci.
 ;D

mamamisia

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 197
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 26, 2014, 09:16:35 »
 ;D  kocham Cię babo... <3

mamamisia

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 197
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 26, 2014, 09:32:10 »
dziewczyny a podpowiedzcie mi jeszce cos bardzo dla mnie waznego. bepi wzrocila uwage ze sam brak szczepien to nie wszystko. Hartowanie odpornosci, leczenie homeopatyczne, ja myslę ze pewnie jeszcze priobiotyki i odpowiednia dieta, prawda? wrzuccie mi wszystkie rady jakie macie, bardzo Was proszę.. na priv lub tu, za wszystko bede wdzieczna.

maPatrykama

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2000
Odp: URODZIŁAM!
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 26, 2014, 10:16:42 »
;D  kocham Cię babo... <3
wzajemnie ;D :-*