Autor Wątek: Szczepienia  (Przeczytany 47041 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sezamek

  • Gość
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 16, 2011, 01:11:54 »
oj-ja się cieszę , że nie zaszczepiłam córeczki...Patrząc na nią dzisiaj, zdając sobie sprawy z jej dysfunkcji organizmu/alergii,słabych punktów-jestem przekonana, ze po zaserwowaniu jej wszystkich specyfików z listy obowiązkowej-miałabym teraz w domu zabetonowaną w autyzm roślinkę...a rozwinięcie się autyzmu -wcale nie byłoby takie "ewentualne"... I na razie-wcale nie mówię "hop"-zaczekam aż skończy trzy latka... Na razie jest alergiczną, specyficzną , bardzo inteligentną dwulatką. I jestem pewna , że mam ją -taką przytomną i mądrą-właśnie dzięki NIE szczepieniu...
Synka -właśnie odzyskuję-dzięki chelatacji.

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 16, 2011, 11:59:06 »
Ech, zaczęłam ten wątek, ale nie mam chyba siły na dyskusję. Wiem tylko, że trzeba rozważyć za i przeciw i mieć możliwość świadomego wyboru. Nie wyobrażam sobie np, że można nie zaszczepić dziecka na polio, bo ten wirus jest wciąż spotykany. Zakładamy często,że jakaś choroba nie występuje ponieważ ludzie się szczepią (sic!), lecz co się stanie, jesli masowo przestaną się szczepić?Na pewno dzieci są szczepione zbyt wcześnie. No bo np czy noworodek musi być szczepiony na gruźlicę, jesli jego rodzice nie mieszkają w jakichś tragicznych warunkach i niepotrzebnie go nie narażają? Można z tym zapewne poczekać kilka lat. Chłopiec, który nie przechorował świnki przed okresem dojrzewania, powinien być zaszczepiony, podobnie jak dziewczynka na różyczkę. Na pewno też trzeba walczyć o to, żeby szczepionki były faktycznie przetestowane (tylko na kim? :/) i sprawdzone. Zawsze przy okazji tego typu problemów przychodzi mi na myśl, że potrzeba nam uczciwych farmaceutów (firm farmaceutycznych), naukowców i mądrych lekarzy. Bo tak naprawdę, to się miotamy usiłując coś wygrać, ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć, skąd nadejdzie następne zagrożenie
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8005
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 16, 2011, 19:17:34 »
Nie wyobrażam sobie np, że można nie zaszczepić dziecka na polio, bo ten wirus jest wciąż spotykany. Zakładamy często,że jakaś choroba nie występuje ponieważ ludzie się szczepią (sic!), lecz co się stanie, jesli masowo przestaną się szczepić?
W Europie jedyny spotykany od lat wirus polio - to wirus ze szczepionek.
A skąd wiesz, że choroba nie występuje bo ludzie się szczepią? Zastanawiałas się kiedyś nad tym, że szczepienia (w Polsce) obowiązują dopiero od lat 50tych (i wtedy zaledwie kilka) a ludzkość jakoś jest dużo starsza. Jak to sie stało, że nie wymarliśmy przez wieki bez szczepień. Jeszcze ciekawsze pytanie - co się stało z chorobami, na które umierało się masowo np w sredniowieczu? Znikneły? Ale jak to możliwe, skoro wtedy nie było szczepień?
Poczytaj sobie z historycznych żródeł, jak wybuchały epidemie ... i jak same wygasały. Bez szczepień. Jak ludzie umierali na banalne choroby, bo nie umiano ich leczyć. Teraz są skuteczne leki.

joser

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 643
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 16, 2011, 22:25:20 »
Obrazki, piszesz o świadomym wyborze.To jest NASZ świadomy wybór właśnie.Twój też jest niewątpliwie przemyślany i świadomy.I jeżeli mojemu/twojemu dziecku coś się stanie to pretensje będziemy mogli mieć tylko do siebie.Wolę to niż świadomość że "niekompetentny"pracownik służby zdrowia zawinił.Tylko który i kiedy skoro mamy taką mnogość szczepień w krótkim czasie?Gdzie szukać tego "niekompetentnego"?Udowadniać komuś że miałam racje wątpiąc ale pod naciskiem ustępując dla dobra ogółu?Nie widziałam jeszcze osoby chorej na 2-3-4 choroby zakaźne równocześnie a przecież w szczepionkach skojarzonych podaje się kilka wirusów naraz zmuszając organizm do ogromnego wysiłku immunologicznego.Dlaczego chłopców nie szczepi się tylko na świnkę a dziewcząt tylko na różyczkę,skoro te choroby dają groźne powikłania u danej płci?A walnijmy skojarzoną tak na wszelki wypadek.Piszesz o uczciwości koncernów farmaceutycznych.Chyba zapominasz że gdzie toczy się walka o OGROMNE pieniądze nie ma mowy o uczciwości.Prawo dżungli,tylko że to nasze dzieci zostają pożarte lub pokaleczone przez drapieżniki rządzące tą dżunglą.I nie wycofuj się po wsadzeniu kija w mrowisko.Jak masz taką opinię to niestety pomyliłaś fora.Każda z osób tu odzywających przeszła wiele i jeden wpis nie zmieni stanowiska opartego na własnym,ciężkim życiu.
PATRYK-styczeń 1995r (zdrowy)
KUBA-styczeń 2001r.(autyzm)

Czym słońce dla wszystkich ludzi, tym dziecko dla matki...

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 17, 2011, 11:25:51 »
Joser, nie pomyliłam forum, w tytule jest "za i przeciw". Nie mam własnie opinii, myslę, zastanawiam się, dlatego napisałam. Być może to nie to miejsce, bo tu ludzie mają wyłacznie negatywne doświadczenia. Zresztą problem też mnie dotyczy. Cały czas pamietam, że walka toczy się o ogromne pieniadze. Smutne to co napiszę, ale obawiam się że w przypadku chelatacji u dzieci też wchodzą w grę pieniądze. Niestety wciąż wierzę w uczcciwość albo mozliwość regulacji prawnych. O śwince i różyczce i szczepieniach niemowlat już pisałam. Nie chcę się kłócić, bo żyjemy w tej samej rzeczywistości. Jeśli się wycofuję, to dlatego, że wątpię w sensowność dyskusji.
Zosia, miałam na myśli nie tylko polio.A polio wystepuje poza Europą, w dobie swobodnych migracji mozliwość zarażenia jest dużo wieksza niż np w średniowieczu. Nie wymarliśmy, bo się szybko rozmnażamy. Zresztą nie śmierć jest najgorsza, lecz powikłania po chorobie, niepełnosprawność itd. Choroby wygasły razem z ludźmi, którzy na nie umarli.
Idea szczepień wzięła się jednak z chęci pomocy, a co się potem z tym stało to inna sprawa. Zresztą napisałam już, że trzeba mieć możliwość wyboru.
Pozdrawiam
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 17, 2011, 12:11:55 »
Fragment o chelatacji mnie zastanowil-w sensie że jakie pieniadze, jak duze i kto dokladnie na niej zarabia?
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 17, 2011, 13:38:36 »
Donna, nie wiem i pewnie nigdy sie nie dowiem. Na pewno nie rodzice ani dzieci. Nie chcę nikogo zniechęcać, mam tylko nadzieję, że nikomu na pewno nie zaszkodzi. To, że raczej nie szkodzi i jest tanie nie jest dla mnie argumentem, że nikt na tym nie zarabia. Przesiedziałam nad tym tematem wiele godzin i mam mieszane uczucia. Zwłaszcza, że to czasem może pomaga (ale nie ma pewności), czasem nie, nie ma też twardych dowodów,że pomaga. Czas terapii jest bardzo długi, w międzyczasie dzieje się wiele rzeczy (też inne terapie i dieta) i nie wiadomo co tak naprawdę pomaga, co jest decydujące. Wszystko to jest bardzo enigmatyczne i w dużej mierze opiera się na wierze. Przydałyby się rzetelne informacje (tu zaznaczam, żeby nie było nieporozumień, że absolutnie nie jest to uwaga pod adresem rodziców), zebranie danych itp. Czytałam, czytałam i się zmartwiłam. Po prostu.
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 17, 2011, 13:59:30 »
To przykro mi, że masz takie spostrzezenia, ja po zglebieniu tematu mialam wrecz przeciwne, wiele osob mysle że również. Jeśli bedziesz czekac na to, że ktos Ci powie: tak,obrazku,ten sposob leczenia na 100 procent wyleczy kazde dziecko-w tym i Twoje z autyzmu, to albo się nie doczekasz albo uslyszysz to od jakiegos szarlatana. Nie ma terapii, ktora posluzy wszystkim i zawsze ale to chyba nie jest argument za tym aby nie probowac nigdy i niczego,nie? Na konferencji berlinskiej prezentowali wyniki badan dr Amy Holmes i jej zespolu nad chelatacja (dotre do tego artykulu jak dostane materialy z konferencji czyli za 2 tygodnie okolo) wg Cutlera. 75 procent dzieci odnotowalo znaczna poprawe, w tym 36 procent calkowite wyleczenie, pozostale 39 procent- poprawe np od stanu "mowi jedno slowo" do stanu "zadaje pytania". Ale wiesz - mnie te cyferki malo obchodza. Wystarczy mi choc jedno wyleczone dziecko (a historia jednego takiego byla chocby na konferencji pokazywana) żeby sprobowac. W zyciu bym sobie w twarz i dziecku w twarz nie mogla spokojnie spojrzec, gdyby byla sensowna i bezpieczna interwencja, ktora wielu przyniosla poprawe, a ktorej nie sprobowalam przez np swoje wlasne uprzedzenia, leki czy niechec do poglebienia wiedzy w temacie.
Nie obawiaj się też, trwalego pogorszenia na chelatacji wg Cutlera jeszcze nikt nie odnotowal,nigdzie przynajmniej slowa o tym nie znajdziesz.
Co do zarabiania-to prosilabym jednak o nie rzucanie ot tak sobie, bez cienia argumentu, że chelatacja jest przez kogos wykorzystywana do zarabiania. Takie zerowanie na czyjejs chorobie to brzydkie postepowanie i jeśli twierdzisz, że tak jest, to byloby przyzwoicie stwierdzic, kto tak robi i jakie argumenty za tym przemawiaja.
Dlaczego piszesz że rodzice i dzieci nie zarabiaja na chelatacji? Dla mnie to konkretny zysk. Im bardziej poprawie stan dziecka, tym mniejsze ryzyko że bedzie niesamodzielna, że spedze zycie na opiece nad nia, że bedzie potrzebowala diety i suplementow do konca zycia. Tym mniej kasy wydanej na terapie itp. Zysk z poprawy stanu zdrowia dziecka jest wg mnie bardzo konkretny i nawet wymierzalny. W tym sensie predzej sklonilabym się do stwierdzenia że rodzice zarabiaja na chelatacji (w sensie zyskuja, bo inwestuja w zdrowie dziecka) a nie jakas blizej niesprecyzowana zła sila.
« Ostatnia zmiana: Październik 17, 2011, 14:04:27 wysłany przez donna31 »
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 17, 2011, 15:15:21 »
obrazku, jezeli uwazasz ze ktos zarabia na chelatacji to po prostu:

spojrz na szlak pieniadza. od twojego - czy kogos innego - portfela do ostatecznego odbiorcy tych pieniazkow.
i wez pod uwage fakty:

1. do chelatacji na dobra sprawe potrzebny jest wylacznie kwas alfa-liponowy (ALA) ktory kupujesz w aptece. mozna dorzucic cos jak sylimarol i magnez cynk ale to nie jest niezbedne. wszystkie pozostale suplementy sa sugerowane w zaleznosci od dolegwliosci i sluza jako wsparcie w chelatacji, w celu poprawy jakosci zycia ale nikt do nich nie przymusza mowiac ze sa niezbedne.
2. ALA jest bardzo tanim suplementem, ktory w chelatacji starcza na dlugo wiec potencjal na zarabianiu na nim przy chelatacji jest niewielki.
3. producentow ALA na swiecie jest masa - firm ktore ze soba konkuruja. nikt nie lobbuje za jedna marka. (co najwyzej rodzice dziela sie radami gdzie co kupuja ale to normalne). jezeli jest "plan zarabiania na chelatacji" to zysk z tego jest podzielony na mase konkurencyjnych firm. wiec "na łebka" wychodzi niewielki zarobek.
4. chelatacja w swoim samym zalozeniu ma kiedys koniec, a zatem nie ma miejsce wieczne, bez konca uzywanie ALA i saczenie portfela. o wiele łatwiej saczyc kase mowiac "trzeba brac do konca zycia'. - tu tak nie jest.

podsumowujac jesli istnieje jakis plan zarabiania na chelatacji utworzony przez kogos, to musi ten plan sluzyc osobie ktora bedzie na koncu szlaka pieniadza.
w przypadu chelatacji cutlerem przy uzyciu cutlera takiej osoby nie ma bo nie ma na koncu dostatecznych zyskow ktore by stworzyly motywacje do takiego planu.

i sa one podzielone pomiedzy zbyt wielu zyskobiorcow.

jasne ze odpowiesz przy cutlerze jest masa innych supli:
owszem ale tu sa podobne reguly jak wyzej, np masa konkurencyjnych producentow, i te suple sa opcjonalne i tez tymczasowe.
gdyby byly elementem "planu zarabiania" mowiono by TRZEBA je brac.
nie zamiast tego jasno kladzie sie nacisk: NAJWAZNIEJSZA JEST CHELATACJA ALA. WLASNIE PO TO BY NIE BYC ZALEZNYM OD SUPLI - A ZDROWYM.

zadna inna terapia biomedczyna autystyczna tego nie oferuje. pomysl.
« Ostatnia zmiana: Październik 17, 2011, 15:22:35 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

joser

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 643
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 17, 2011, 19:25:10 »
Piszesz obrazku, że czytasz i się zastanawiasz jakie stanowisko obrać.To normalne i słuszne,każdy z nas przez takie wątpliwości przechodzi.Ale lekko parafrazując twoje słowa śmiem twierdzić że szczepienia także nie dają 100% pewności że moje dziecko nie złapie danej choroby.Zmniejsza ryzyko zachorowania ale go nie usuwa całkowicie.Wiedząc to i mając świadomość iż moje dziecko jest okazem zdrowia szczepiłam a jakże do 18 mż.Ale potem świat mi się obrócił do góry nogami.I też czytałam,słuchałam i biłam się z myślami.Ponieważ także "siedzę" w służbie zdrowia więc z obserwacji  i zakulisowych komentarzy i opinii lekarzy wyrobiłam sobie własne stanowisko.Na dzień dzisiejszy jest ono takie,że unikam szczepień ponieważ ryzyko regresu jest większe niż ryzyko zachorowania i powikłań po chorobie zakaźnej.Obecnie moje dziecko jest po przechorowaniu ospy, różyczki.Wystarczyło odpowiednie postępowanie w czasie choroby i przeszliśmy je prawie bezboleśnie(największym problemem okazało się izolowanie od zdrowych dzieci,Kuba wariował z nudów w domu). Tak jak mówisz nie ma cud-terapii.Tu się zgodzę ale na pewno profilaktyka(w tym przypadku zapobieganie powikłaniom poszczepiennym)jest tańsza od późniejszego leczenia.I tak jak piszą moi przedmówcy,koszty zainwestowane w leczenie są podjęte z pełną świadomością i dadzą efekty w późniejszym życiu mojego dziecka.Ja nigdy nie chelatowałam Kuby,prowadzimy dietę i minimalną obecnie suplementację(niezbędne preparaty bez których funkcjonowanie się jednak pogarsza).Nie żałuję wydanych pieniędzy bo widziałam ogromny skok w poprawie funkcjonowania gdy wprowadziliśmy także leczenie biomedyczne(samą terapią szło to trochę opornie).I obecnie żadne argumenty nie przekonają mnie abym zaszczepiła dziecko ryzykując to co udało się nam wywalczyć i osiągnąć.A wierz mi moje koleżanki "po fachu"molestują mnie przy każdej okazji bo zalegam aż z 1 szczepieniem a to im cholernie zaburza statystykę.Po wysłuchaniu moich argumentów milkną i nie mają nic do powiedzenia.
PATRYK-styczeń 1995r (zdrowy)
KUBA-styczeń 2001r.(autyzm)

Czym słońce dla wszystkich ludzi, tym dziecko dla matki...

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 17, 2011, 20:10:41 »
Joser :) tak, ja też już nie szczepię. Moje dzieci przechorowały świnkę i ospę i jest w porządku, chociaż po ospie bardzo spadła im odporność i chorowały na wszystko, łacznie z pierwszym w życiu zapaleniem ucha, przez kilka miesięcy.
Ja natomiast zaszczepiam się na grypę (ale nie co roku) po bardzo ciężkiej grypie, którą przeszłam kilka lat temu. Przez tydzień miałam ponad 39 stopni gorączki, która z trudem dawała sie zbic o 2-3 kreski, potem przez tydzień ok 39, nastepne dwa tygodnie goraczka stopniowo spadała. Byłam wyczerpana. Inne objawy jak przy grypie. Jeszcze przez następny miesiąc chodzenie sprawiało mi ból. W sumie dochodziłam do siebie 3 miesiące i zaniedbywałam dzieci. Czasem więc warto się szczepić ;)
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8005
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 17, 2011, 21:32:01 »
Zosia, miałam na myśli nie tylko polio.A polio wystepuje poza Europą, w dobie swobodnych migracji mozliwość zarażenia jest dużo wieksza niż np w średniowieczu. Nie wymarliśmy, bo się szybko rozmnażamy...//... Choroby wygasły razem z ludźmi, którzy na nie umarli.

Choroby nie wygasły razem z ludżmi, którzy na nie umierali. To by się kłóciło bardzo z samą teorią rozprzestrzeniania się choroby zakaznej.  Wg niej ludzie zarażają się od siebie wzajemnie (w większości tych chorób), musieliby  więc umrzeć wszyscy  w izolowanej społeczności aby taka choroba wygasła. Nigdy tak się nie zdarzyło.
Polio też jest dobrym przykładem. Występuje poza Europą i mimo ogromnych migracji  w Europie nie ma epidemii. I nie dlatego, ze  Polsce szczepienia są obowiązkowe. W większości krajów europejskich nie są obowiązkowe i wiele osób jest nieszczepionych – a  przeciez  tam własnie przyjezdża najwięcej emigrantów z innych kontynentów.
Dobrym przykładem jest grużlica. W krajach „zachodnich”, w których szczepienia przeciw gruźlicy nie są stosowane, ta choroba prawie nie występuje. W Polsce natomiast od ponad 50 lat wszystkie noworodki są szczepione w pierwszej dobie życia a mimo to  grużlica ma się u nas doskonale. Dla mnie wniosek jest taki – występowanie gruźlicy nie ma związku ze szczepieniami. Teoria „zbiorowej odporności” uzyskanej dzięki szczepieniom – upada.

Poza tym dzisiaj gruźlicę można skutecznie i niedrogo leczyć. Ryzyko podania szczepionki (statystycznie bardzo reaktywnej) w pierwszej dobie życia jest dużo większe niż ryzyko poważnych powikłań po wyleczeniu gruźlicy. Dlatego w wielu krajach wogóle  zrezygnowano z tej szczepionki..

Najbardziej mnie martwi, ze zwolennicy szczepień (wszystkich na wszystko) zupełnie ignorują rolę układu odpornościowego, proces jego naturalnego budowania i funkcje, jakie spełniał przez tysiąclecia i jakie powinien spełniać nadal.
Zupełnie, jakby dopiero z wprowadzeniem szczepień nastała era budowania odporności na choroby. Nie można tak bezkarnie ignorowac praw natury i zaburzać naturalnych procesów. Jestem przekonana, że zemści się to okrutnie na zdrowie przyszłych pokoleń.

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 17, 2011, 21:51:59 »
Zosia sama pisałaś, że epidemie wygasały. Co do reszty to w większości się z tobą zgadzam.
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8005
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 17, 2011, 22:33:34 »
Obrazki, oczywiście, że  wygasały ale nie dlatego, że umierali chorzy ;)
Epidemie pojawiają się a potem wygasają. Taka natura ich występowania. Ilość zgonów nie ma na to wpływu. W sumie nikt tak naprawdę nie wie, dlaczego tak się dzieje. Dlaczego np jakas epidemia pojawia się co ileś lat lub dziesięcioleci i po jakimś czasie wygasa. Nie wiadomo tez, dlaczego niektóre epidemie, które w dawnych czasach dziesiątkowały ludzkość, w pewnym momencie przestały wracać. Jest wiele teorii na ten temat. Jedno jest pewne - szczepienia nie miały z tym nic wspólnego  ;)

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: Szczepienia
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 18, 2011, 08:54:27 »
Oczywiście Zosia, ludzie nabywają odporność, a wirusy mutują.
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."