Autor Wątek: Zachorowalność na alergie u dzieci  (Przeczytany 2744 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2828
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #45 dnia: Wrzesień 02, 2006, 17:22:28 »
Szczepionki z reguły bardzo szkodzą jelitom, podobnie jak cukry. Wielu rodziców mi mówiło że badanie z kału na kandidę nie okazało się miarodajne i nie wykazywało grzybicy, która i tak była. Ludziom cukier nie służy i w zupełności wystarczają cukry naturalne zawarte w owocach czy warzywach. Każda ilość cukru karmi grzyby nawet minimalna - zresztą ilości są umowne - dla niektórych owa ilość minimalna okazuję się całkiem spora. Ja swoim dzieciom nie daję cukru w ogóle i jest o niebo lepiej. Sama odkąd nie jem cukru też czuję się zdrowiej. Pozdrawiam

                                                                           Neo
Neo Aferatu

mamaulaszka

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 1
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #46 dnia: Wrzesień 20, 2006, 10:44:59 »
kubolek napisała: "Czy stosować się do diety eleminującej czyli niepodawać mu wogóle przetworów mlecznych , jaj i kakao no i owoców drobnopestkowych i cytrusów no i napewno jest jeszcze więcej rzeczy które mogą go uczulać".

Moja córeczka pierwsze objawy uczulenia miała już w 3 miesiącu życia, w 6-tym była tragicznie obsypana na buzi i miała, luźne, śluzowate stolce, pupa cała czerwona. Później stwierdziłam, że to co widać na rączkach, nóżkach to jest niewielka ilość tego co alergen potrafi zrobić.
Zauważyłam, że po jakimś czasie po zjedzeniu alergenu czerwienieją jej usta (spuchły tylko raz po zjedzeniu chrupka z posypką arachidową), następnego dnia skórka na ustach się łuszczy, stolec jest luźniejszy, a pupa silnie zaczerwieniona. I myślę Anetko1, że to też są objawy alergii, które mnie osobiście bardziej martwią, bo działają wewnątrz małego ciałka) ???
Od 4 miesiąca byłam na diecie ostrej (karmiłam piersią i wszystkie alergeny odstawiłam), prowadziłam kalendarzyk tego co zjadłam. Co było bezsensowne, bo objawy skórne u Uli pojawiają się zwykle na 2,3 dzień. Raz było lepiej , raz gorzej.
Leczyłam Uleczkę u:
1)pani alergolog (co pani zrobiła temu dziecku !!! -dziecko miało 6 miesięcy, a ja byłam zdołowana dietą i tym co się z dzieckiem wówczas działo);
2)pani dermatolog (podawać zyrtek jak jest źle, jak się poprawi odstawiać - miałam dość tej huśtawki i braku efektów);
3)homeopaty (efekty były owszem, leki tanie, ale wizyty drogie i trzebabyło się umawiać półtora miesiąca wcześniej, więc nie zawsze miał możliwość obejrzenia dziecka na bierząco).
Jednocześnie stosowałam dietę szczególnie bezmleczną (taką jak wszędzie piszą: bez mleka, jaj, mięsa, cytrusów, itd), a po roku ULeczka całkowicie przeszła na Nutramigen i oczywiście też miała dietę. Poza tym brała zyrtek, różne maści, itp.
Gdy pytałam lekarzy o testy to mówili, że są nie miarodajne, że dziecko za małe. ZAlecenie-zyrtek i elidel.
W końcu pani alergolog-pulmunolog i Nutramigen nas uratowały. :)
To mleko  jest dla przewlekle chorych, nowa pani doktor stwierdziła, że nie jest pewna czy Ula koniecznie musi je pić i dała nam skierowanie na testy z krwi (pokarmowe i pyłki). Ula miała wówczas 3 latka!!
I okazało się, że Uleczka uczulona jest na: pszenicę!!! (zero chleba i ciasteczek), soję (zero batoników i innych miesznych produktów), pomidory, pomarańcze, orzechy, brzozę, trawy i roztocza.
Mleko, mięsko, jaja teraz są dozwolone. :D
Ale to nie było wszystko, po zastosowaniu teraz właściwej diety, wyszło uczulenie na jabłko!!, brzoskwinki, kakao, miód. I nie wiem co jeszcze wyjdzie.
Dlatego uważam, mimo wszelkich opinii że testy są nie miarodajne(a może wielkiego przekonania rodziców, że to przecież np. jaja uczulają, a nie jabłko),że powinno się je zrobić (trzeba tylko przycisnąć lekarza).

moni0606

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #47 dnia: Październik 19, 2006, 13:50:51 »
Witam ! Błagam o pomoc i radę.
Jestem mamą 18 miesięcznej Julki. Czytałam na forum o problematyce zwiazanej z alergiia, która doprowadzila mnie do skrajnej bezsilności. Corcia zaczeła mieć objawy w 1 m-c życia (tłumaczyłam sobie ze prawdopodobnie cos zjadłam i wyszło to na niej) momencie przejscia na mleko modyfikowane ok 3 miesiaca życia alergia sie nasiliła najpierw stale utrzymujaca sie wysypka i zaczerwienienia skórne (placki) Lekarz u którego byłam stwierdził ,że jest to spowodowane kaloryferami (okres grzewczy) i wodą w ktorej była myta a tak w ogóle to stwierdził początki atopowego zapalenia skóry. Przetestowałam wszelkie dostępne środki np. Balneum Oilatum Alantan balsam Exomega tid. wraz z gotowaniem wody i krochmalu do mycia Lekarz zalecił mleko modyfikowane Bebiko omneo. Poprawa była krotkotrwała, następne wizyty u lekarzy następne mleko (Nan Ha) zyrtec w kroplach i następne maści do smarowania najpierw robione w aptece na recepte bo tych na sterydach sie strasznie bałam (czytałam opinie) niestety musiałam ulec i im dla dobra i wyleczenia dziecka jak stwierdził lekarz wiec sie poddałam. Dziecko jak cierpiało tak cierpi. W momencie wprowadzania dziecku innych posiłków czulam sie jak saper czy bomba wybuchnie czy nie. mała strasznie rozdrapywała swędzące ja  (placki na nogach i na raczkach) a najbardziej drapała małżowinę lewego ucha az do krwi slora na rękach i nogach była i jest strasznie sucha i przypomina skórke pomarańczy .
W akcie desperacji zmnieniłam kolejnego lekarza i znów od początku kolejne mleko Bebilon Pepti i znów to samo obserwowac dziecko po każdym nowym produkcie wprowadzonym do diety i znów nowa kołyska raz dobrze  a wiecej żle. Dziecko lepiej wyglądało po zmianie klimatu (wyjazd na wies). Od około miesiąca jestem zdesperowana zaczeło sie od infekcji górnych dróg oddechowych gdzie lekarz przepisał antybiotyk i syropy (został uprzedzony ze dziecko jest alergikiem) po podaniu drugiej dawki wyladowalam z dzieckiem w szpitalu  dziecko opuchło a skóra była sucha jak papier a z czasem te zaczerwienione placki zaczęły sie  złuszczac. Julka dostała zastrzyk silnie odczulajacy i bylo dobrze na tydzień skóra sie troszke podgoiła, i znów wysypka i znów drapanie Udałam sie alergologa prywatnie i znów inny lekarz inne mleko Enfamil i masć. Mala wypiła puszke tego mleka i wygladała po masci jak prawdziwe zdrowe dziecko z delikatną zaróżowioną skórką. szczescie moje trwało krótko gdzyz dziecko dostało niesamowitych zaparć (wczesniej tez miała kłopoty z robieniem kupki) czopki glicerynowe nie pomogły syropy homeopatyczne olej dla dzieci dopiero lewatywa z mydlin troszke ja ruszyla. lekarka przepisała priobiotyki na uregulowanie ale nic i kazała powrocic do Bebilonu Pepti. Ja jestem załamana bo dziecko cierpi nie może oddać stolca i boi sie robić kupke zaczerwienienia znów powrociły, a w dodatku nie chce jeść i mizernieje w oczach.Jest bardzo pobudzona i strasznie drażliwa (częsciowo obwiniam też jej ząbkowanie) Alergolog polecił mi zrobic testy i panel pediatryczny ale straciłam już wiare w cokolwiek i nie wiem czy tak naprawde to cos da. Nie wiem gdzie sie mam juz udac i jakie faktycnie badania jej zrobic zeby cos dały bo boje sie ze nastepny lekarz i znow nastepne mleko masci i tony lekarst a mala dalej bedzie sie męczyc. Błagam o pomoc. Czy mam zrobic dziecku panel pediatryczny lub inne badani albo do ktorego z lekarzy sie mam udac  nie koniecznie z rejonu  slaska prosze o jakies namiary na dobrych lekarzy ktorzy chca pomóc z powołania i serca a nie tylko dla zbycia, kasy i braku kwalifikacji . Z góry dziekuje Pozdrawiam Monika

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2828
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #48 dnia: Październik 19, 2006, 15:28:52 »
Monika ile twoje dziecko ma miesięcy?

                                                                                     Neo




Neo Aferatu

moni0606

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #49 dnia: Październik 19, 2006, 15:57:18 »
16 miesięcy a nie tak jak wczesniej napisalam.

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2828
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #50 dnia: Październik 19, 2006, 22:10:39 »
Monika, ja jeżdżę do dra Michała Ziembowskiego do Swarzędza k. Poznania, ul. Cieszkowskiego 19, tel. 0-61-651-02-72. On potrafi pomóc twojej córeczce. To co możesz zrobić już teraz to odstaw wszelki cukier z diety dziecka w każdej postaci i ilości oraz wszystkie konserwanty z jedzenia, używaj tylko razowej mąki, odstaw białą. Zamiast białego ryżu podawaj dziecku naturalny(brązowy) i odstaw wszelkie mleko zwierzęce w każdej ilości i postaci. Jeżeli chcesz słodzić dziecku jakaś potrawę użyj stewii lub ewentualnie ksylitolu. Ja używam stewii, ale raczej rzadko czasem do ciasta lub trochę słodzę ryż brązowy z wiórkami kokosowymi. U mojej 6 letniej córki znikły objawy alergii, a wcześniej brała rózne cuda co zresztą nie prowadziło do wyleczenia. Obecnie nie bierze niczego i b rzadko choruje i bardzo lekko. Mój malutki Maciuś ma 15 miesięcy i już nie ma najmniejszej krostki i nie bierze żadnych leków ani też antybiotyków, co wcześniej miało miejsce. I jeszcze jedna rzecz - szczepionki bardzo pogarszały alergię u moich dzieci. Odkąd ich nie szczepię, ich zdrowie bardzo się poprawiło.Żałuję, że nie wiedziałam tego wszystkiego wcześniej. Życzę ci powodzenia i napisz jak wam idzie leczenie.

                                                                        Neo




Neo Aferatu

iksiks

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 10
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #51 dnia: Październik 23, 2006, 22:56:37 »
MONI:
- Gotowanie wody nie zawsze daje dobry skutek, raczej uciekłbym się do kąpania dziecka co 2-3 dni w szarym mydle.
- Do smarowania używaj masci Flexiderm, ale nie spodziewaj się piorunujących efektów. Jest bezsterydowa i dobra.
- zyrtec mozesz podawac, ale konsekwentnie, od poczatku opakowania do konca, po 3-5 kropli raz dziennie.
- ewidentnie uczulenie, teraz pytanie na co? testy.... poczekajmy 2 tygodnie.

zrobmy tak:
- powiedz mi jak dziecko sypia, czy na boczku czy na brzuszku?
- jezeli sie budzi to siada i płacze, wstaje, czy sie wierci w łóżeczku?
- jest ruchliwe czy ospałe? lubi jazde samochodem? woli spacerowac po podwórku czy raczej jezdzic wózkiem?

- opisz mi tez, co dziecko jada, co podajesz do picia i tak dalej,

- zastanowimy sie co z tym zrobic i cierpliwosci, poradzimy sobie z tym jakos.

tymczasem grzej do apteki i kup lek homeopatyczny tuberkulina LM1

podawaj: do kieliszka 3 lyzeczki wody i jedna krople leku z butelki mocno wstrząsnietej 3 razy, - 2 razy dziennie, 30 minut przed lub po posilku.

i pisz.
aha i odstaw te sztuczne scierwa.




Jak czegos nie wiesz, lepiej pytaj, nie eksperymentuj.

mamabasienki

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #52 dnia: Listopad 06, 2006, 22:50:11 »
Właśnie znalazłam ten wątek. Powoli zaczynam popadać w paranoję Moja córcia ma problemy z brzuszkiem od małego. Lekarze uważą, że to skaza, wg. mnie  (IgE na to wskazuje) mała żadnej skazy nie ma. Co może jej być? U kogo leczyć? Pomocy:(

Moja córcia urodziłą się w 37 tyg ciąży (1 dzień dokłądnie :)). Ciąża od początku była zagrożona - najpierwo brałam nospę i magnez, jak nie pomagało to był szpital i pompy :(, a póżnie dostałam fenoterol + isoptin (doszło nawet do 6x dziennie). I tak przez 3 tyg. przed porodem leżałam już w szpitalu. Zaczełam rodzić jak wyjęto pessar i zaczęto odstawiać leki. Poród ok. Mała też waga supe - 3400. 10 punktór. Wszystko świetnie, do czasu...jak miała 5 dni wróciłyśmy do szpitala "na piętkę",była lekko zażółcona, pobrano więc bilirubinę, której było...22,5 .
Szok, tydzień opalania, pierwsza doba pod pompą. Wyszła z 13. Schodziło długo do zera, bo ze 4 miesiące.

Ok 2 miesiąca pojawiły się kolki, potem nagle zielone, gigantyczne i strzelające kupy. Wilegaśna ciemieniucha, liczaj na poliku. Lekarz orzekł skazę. Odstawiłam więc zakazane produkty.

Potem trzydniówka (3 miesiąć - znowu szpital) oczywiście zaraz po niej zapalenie oskrzeli (antybiotyk).

W między czasie zrobiłam posiew i wyszła candidia glabrata(córkę leczono nystatyną). Posiew szpitalny już tego nie potwierdził.

W szpitalu zrobili jej też IgE 0,564 U/dl

W połowie maja trafiłysmy na Działdowską do najlepszej ponoć alergolog w Warszawie. Zrobiła małej mnóstwo badań. M.in. w usg wyszedł refluks żołądkowo - przełykowy (małaiulewała cały czas, teraz też zdarzy jej się cofać, ale już bardzo sporadycznie).

IgE znowu prawidłowe, atomiast:
IgA ,6,67 mg/dl     norma 9,8-70
IgG 151 mg/dl       norma 299-771
IgM 18, 6 mg/dl     norma 56-144

Do tego AST 49 U/L

Na te wyniki lekarz wogóle nie zwróciła uwagi. Stwierdziła, że są nieistotne :|. Gdy tymczasem inni lekarze mówili, że to bardzo ważna sprawa.??

Zaleciła dietę, czystość itp.

Córka natomiast do tej pory poci się niemiłosiernie, śpi w body z krótkim rękawkiem niczym nie przykryta i wtedy jest OK (ponoć normalne ?). Jak ją tylko ubiorę cieplej (piżamka) albo kocykiem przykryję - zaraz jest mokra. Dosłownie. Zauważyła też, że jak ją karmię przed zaśnięciem, potrafi mieć na główce krople potu, po prostu się z niej leje. :(

Jakiś czas temu zaczęła drapać uszko do krwi, aż do laryngologa trafiłyśmy (wszystko ok).

Ma też problemy z kupkami, tzn. potrafiła nie robić przez 5, 6 dni. Musiałam jej pomagać za każdym razem.  Straszne to było.
Dostałyśmy od pediatry Lacidofil, leczymy się już 4 tydzień i kupki są codziennie. Obecnie jesteśmy na dawce ramo 5 ml, wieczorem 10 ml i będę próbowała zmniejszać.
Wieczorem więcej, bo mała strasznie niespokojnie śpi, bydzi się, płacze, pręży.

Przejrzałam już mnóstwo stron, przeczytałam tony postów, i nie wiem co robić.

Zapomniałam napisać, że mała ma roczek teraz rozwija się prawidłowo, ma 75 cm, ważyła w sierpniu 8420.

Dałam do analizy kał na posiew. Dam jeszcze na grzyby, pasożyty i lambie. Myślicie że taka może być przyczyna jej problemów? Błagam o pomoc.

A może ja za bardzo panikuję?

Ps. Przepraszam z taki długi post.

Beata

mamabasienki

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #53 dnia: Listopad 06, 2006, 23:02:26 »
Zapomniaąłm dopisać, że jej nocne płacze, to nie jest takie całkowite przebudzenie. Malutka siada albo wstaje, baaaardzo rozpaczliwie płacze woła "mama". Trzeba ją wziąć na ręce i uspokajać, nie da się inaczej, bo się wybudza. Poza tym bardzo niespokojnie śpi, wierc się, kręci okropnie. Takich "pobudek" jest od kilku do kilkunastu w ciągu nocy. Co noc. :(

edyta79

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #54 dnia: Listopad 08, 2006, 16:26:05 »
Nie wiem co mam robić.Mam nadzieje że mi pomożecie. Mam piękną córeczkę ma 17 miesięcy, karmie nadal piersią. Do tej porynie miałyśmy żdnych problemów, kolek, alergi, kupki normalne. Do diety wprowadziłyśmy wszystkie pokarmy i było dobrze do tego stopnia że mała piła zwykłe nieprzegotowane mleko. Nic się nie działo więpodawałam kakao.Milenka jadła wszystko i była bardzo radosna.Pierwsze niepokojące objawy wystąpiły 2 miesiące temu jak miała 15 miesięcy. Były to delikatne krosteczki na policzkach obok noska raczej blade (jak ziarnka piasku). Nic sobie z tego nie robiłam były tak delikatne że niezawsze było je widać. Czasami znikały. Problem pojawił sie miesiąc temu Milence zaczeły się robić purpurowe gąrące policzki, reszta ciała jest czysta i kupy tez są ok. Zaczełam robić dochodzenie co mogło tak uczulic, wymieniłam pościel, wyeliminowałam mleko,jajka, kakao,truskawki,chrupki kukurydziane, wszysstko to cojadła do tej pory. Nic to niedało.Najgorsze jest to że niemogę zaobserwować co ją uczula. Policzki od purpurowych robią sie lekko różowe czasami nawet bledna i zostają pojedyńcze krosteczki czerwone. Wydaję się że już będzie dobrze a następnego dnia budzi sie cała czerwona. Podaję jej oprócz piersi słoiczki które zawsze jadła, daję sporadycznie serek, kupiłam też mleko junior.Nie wiem czego mam się wystrzegać bo nic nowego nie wprowadziłam. Byląm u pediatry dostałyśmy Zyrtec 2 razy dziennie i kazała czekać.Policzki przy nosku są bardzo suche.Milence wychądzą teraz czwórki może to ma wpływ. Jeśli chodzi o sen to śpi spokojnie, w nocy się budzi i krzyczy ale dlatego ze chce cyca. Jest bardzo żywym Dzieckiem lubi spacerować,śpi w wózku.
Proszę o podpowiedż co mam robić. Po zyrtec-u może jest lepiej ale niechcę się pocieszać bo niewiem co będzie jutro. Czasami przez godzinę potrafi się pogorzyć. POMÓŻCIE

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2828
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #55 dnia: Listopad 10, 2006, 20:21:09 »
Witaj Beato napisz ile miesięcy ma córeczka. na co była szczepiona i czymją aktualnie karmisz. Na pewno mała ma niedoleczoną grzybicę i poszczepienne problemy z odpornością - widać to np. po Iga. Odstaw na początek cały cukier i zamiast białej mąki wprowadź razową. Polecam wizytę u dra Ziembowskiego - nam bardzo pomógł.

                                                                     Neo
Neo Aferatu

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2828
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #56 dnia: Listopad 10, 2006, 20:24:28 »
Edyta79 czy w okresie przed wystąpieniem niepokojących objawów zaszczepiłaś córeczkę?

                                                               Neo
Neo Aferatu

mamabasienki

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #57 dnia: Listopad 11, 2006, 13:40:17 »
Cytat (neoaferatu @ Lis. 10 2006,20:21)
Witaj Beato napisz ile miesięcy ma córeczka. na co była szczepiona i czymją aktualnie karmisz. Na pewno mała ma niedoleczoną grzybicę i poszczepienne problemy z odpornością - widać to np. po Iga. Odstaw na początek cały cukier i zamiast białej mąki wprowadź razową. Polecam wizytę u dra Ziembowskiego - nam bardzo pomógł.

                                                                     Neo

Córcia ma rok i tydzień :). Szczepienia wszystkie odpowiednie dla wieku (te płatne, żółtaczka też ta lepsza). Mąkę jemy tylko razową, mamy zakaz alergologa na inną. Cukru nie dostaje, ale przejrzę wszystkie produkty w domu. Basia je wszystko to co ja (jestem na diecie bo dalej ją karmię). Też myślałąm, że to te grzyby, ale odebrałam kilka dni temu wynik posiewu i...nic.Wszystko OK. Ciesę się strasznie, ale z drugoej strony nie wiem, co to może być. A może to taka "uroda" Basi?  Już sama nie wiem co myśleć... :(

Gdzie przyjmuje dr Ziembowski, będę wdzięczna za informację.

Bardzo dziękuję za pomoc Neo. :)

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2828
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #58 dnia: Listopad 11, 2006, 16:01:36 »
Beato niestety te wyniki posiewu nie są wiarygodne o czyn niejednokrotnie wielu rodziców się przekonało. Szczepionki powodują rozwój alergii i właśnie takie zmiany w odporności jak u twojego dziecka. Te tzw. lepsze często lepsze nie są bo mogą mieć więcej patogenów i rtęci czy formaldehydu. Lekarze tylko tak kołują. Poczytaj o szczepionkach. O doktorze Michale Ziembowskim jest wątek w dziale Autyzm. Przyjmuje w Swarzędzu k. Poznania ul. Cieszkowskiego 19 tel. 0-61-651-02-72

                                                                        Neo
Neo Aferatu

mamabasienki

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
Zachorowalność na alergie u dzieci
« Odpowiedź #59 dnia: Listopad 11, 2006, 22:09:30 »
Ale dlaczego niewiarygodne?

Kurczę Swarzędz...jesteśmy z Warszawy i dla nas to niesamowicie daleko - tym bardziej, że jestem sama z malutką. :( Nie wiecz, czy gdzieś w Warszawie albo okolicach, jest jakiś dobry lekarz?
Zaczynam się bać...:(
Co może być mojemu dziecku?