Autor Wątek: asystent osoby niepełnosprawnej  (Przeczytany 4141 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lira

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 23
    • http://www.santeriz-terapia.com
asystent osoby niepełnosprawnej
« dnia: Lipiec 09, 2007, 16:47:07 »
mam pytanko, czy ktoś z was załatwiał dla swojego dziecka Asystenta osoby niepełnosprawnej? czy istnieje szansa aby dla przdszkolaka załatwić asystenta, który pójdzie z dzieckiem do przedszkola jako "cień' oraz będzie prowadził terapię itp.

zzz

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 87
asyst
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 09, 2007, 17:52:15 »
as
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 30, 2011, 00:15:22 wysłany przez zzz »

lira

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 23
    • http://www.santeriz-terapia.com
asystent osoby niepełnosprawnej
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 09, 2007, 20:22:44 »
starasz się o załatwiebie  asystenta czy SUO? bo to chyba 2 różne sprawy (właśnie sobie przegladam starsze informacje z forum na ten temat i się uświadamiam). Fakt, panie w MOPSie nie wiedzą wiele na ten temat (o asystencie to nawet nie bardzo słyszały, kazały przyjść jutro, to może będą więcej wiedzieć-MASAKRA). Miejmy nadzieję, ze uda ci się wywalczyć z mopsem takiego asystenta ;) no i podzielisz się jak to zrobiłaś ;)

asiamag

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 75
asystent osoby niepełnosprawnej
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 09, 2007, 20:44:01 »
U nas bylo tak, że panie z MOPSu kategorycznie sprzeciwily się, aby osoba od SUO świadczyla swoje uslugi w przedszkolu. Oszem, decyzję otrzymaliśmy pozytywną co do samego SUO, jednak uslugi mialy być świadczone w domu. I nic nie obchodzilo nikogo, że skoro ma autyzm to potrzebna mu osoba, która pomoglaby mu w nauce spolecznych zachowań, a więc w przedszkolu. Twierdzily, że takie są przepisy. Ja wiele razy czytalam te przepisy dotyczące świadczeń i nie widzialam, żeby byly jednoznaczne wskazania na to, że te zajęcia mają się odbywać w domu, ale panie stwierdzily, że obowiązują je jakieś ich wewnętrzne ustalenia. Ciężko z nimi... ':alien:'
Michał ur. 2003 r.

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1343
asystent osoby niepełnosprawnej
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 09, 2007, 22:00:44 »
witam!
nie rozumiem czym może różnić sie ten "cień" (asystent) od SUO? Ja myślę że to jest jednak to samo, tylko inaczej nazwane...  '<img'>
My mamy SUO od ponad 2 mies. 2 godziny codziennie (starajcie się o 4 to dostaniecie 2 -podobno wszędzie MOPS "obcina" ':alien:' ), przychodziła do nas terapeutka, jednak okazało się że nie potrafiła dac sobie rady z tego typu pracą no i teraz mamy pana psychologa. Wykonuje on z Dawidkiem "program stymulacyjny", zabawy edukacyjne, uczy naśladowania, rozwijanie mowy, chodzą czasem na plac zabaw itd. Znam też rodziców, do których dziecka ten psycholog świadczy te SUO (w innych godzinach) właśnie w przedszkolu (przedszkole integracyjne). Wiem jednak że świadczy je tam  tylko dzięki "dobrej woli" pani dyrektor przedszkola i pani dyrektor MOPSU. Od wrzesnia panie dyrektor chcą się  z tego wycofywać i przeniesc te usługi jednak do domu... Nie wiem czy ustawa to jakoś reguluje, ale całą tą ustawe można znalezc na stronie synapsisu w info dla rodzin (szczegóły podawałam niedawno w wątku "SUO").
A jeśli chodzi o przedszkole, to jesli macie opinie z poradni psychologiczno-pedagogicznej o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju to na podst. tego można dostać dla dziecka kilka godzin miesięcznie takiej pracy nauczycielki sam na sam z dzieckiem ( w godzinach kiedy dziecko jest w przedszkolu i na terenie przedszkola). To tyle co wiem na ten temat, mam nadzieje że się to komus przyda  '<img'>

malgorzatka17

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1022
    • http://www.pomagamykamilkowi.com.pl/
asystent osoby niepełnosprawnej
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 09, 2007, 22:02:02 »
Słuchajcie przecież to można się psychicznie wykończyć żyjąc w tak "debilnym" kraju!!!! ( przepraszam za określenie ale innych słów nie znajduję) W kraju gdzie tyle sie mówi o ochronie życia poczętego!!! A co z dziećmi już narodzonymi i chorymi!!!! Tu już nikt sie nie zainteresuje!!! Tylko kłody pod nogi rzucają!!! Ja przyznam się szczerze mam diagnozę ale nic po za tym!! Teraz staram sie o skierowanie do przedszkola intergracyjnego i przysięgam już żadnego papierka nie zamierzam załatwiać!!!! Po pierwsze to nawet nie wiem gdzie mam jeszcze sie udać i co załatwić, nie wiem co mi się należy ( podobno bardzo dużo różnych rzeczy), ale ja mam dość.  Wszędzie patrzą na człowieka jak na jakiegoś dziwaka co to nie wiadomo co chce i wszędzie tylko problemy jakieś. Póki mogę to obejde się bez orzeczenia o niepełnosprawności, bez jakiegoś SUO, bez zasilku i bez tej opieki "państwowej".  Wolę zapłacić i mieć pewność że dziecko moje i ja traktowane jesteśmy jak ludzie a nie jak jakieś potwory. Przepraszam,że tak piszę, wiem że uogólniam, wiem że są i ludzie co mają serce i chcą pomóc. Dlatego z góry przepraszam jeśli kogoś nie słusznie uraziłam.  Wiem też że niestety wiekszość z nas nie może sobie pozwolić na to aby nie załatwiać tych wszystkich papierków, bo jeśli ktoś nie pracuje albo zarabia bardzo mało to wiadomo,że zrobi wszystko co tylko możliwe aby zapewnić jak najlepszą opiekę swojemu dziecku nawet jeśli miałoby to znaczyć że o wszystko musi się wykłucać. I to jest właśnie dla mnie nienormalne. Bo zamiast wszystko nam ułatwiać, bo wiadomo,że człowiek już i tak ma dużo problemów związanych z chorobą dziecko to jeszcze się dodatkowo rzuca kłody pod nogi i na każdym kroku stwarza problemy. Bo a to nie ma specjalistów, a to ma sie za wysokie zarobki, a to nie ma odpowiedniej instytucji. Ludzie to wszystko jest nienormalne!!!!!!!

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1343
asystent osoby niepełnosprawnej
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 09, 2007, 22:17:14 »
Fakt,że w naszym kochanym kraju ciężko się żyje, ale  ja z czasem zrozumiałam, że "wykłucanie się" itp. nie maja najmniejszego sensu.
Teraz jak idę cokolwiek załatwiać z tego typu rzeczy (np. 2 mies. temu SUO) to 1)obryłam się w ustawie tak,że nie mogli mnie zagiąć(znałam prawa mojego dziecka i wiedziąłam co mu się należy) i 2)wszystko dawałam im w formie pisemnej(podanie z datą i stempelkiem, ze przyjęli tego i tego dnia)  3)wiedziałam gdzie się odwoływac jeśli próbowaliby odmówić albo przedłużać załatwienie mojej sprawy. Jeśli nie ma sie kasy, to chyba niestety jedyny sposób na SKUTECZNE załatwienie spraw... ':down:'
Aha, jesli nie wiecie "co się wam należy" to naprwde zachęcam do zaglądnięcia na strone synapsisu gdzie sa szczegółowe informacje na temat zasiłków, SUO i wiele innych ważnych dla nas (rodziców) rzeczy. Życzę powodzenia i cierpliwości  '<img'>

Magdalenkaaa78

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 572
asystent osoby niepełnosprawnej
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 10, 2007, 08:47:10 »

(dawidek @ Lip 09 2007,22:17)
QUOTE

Fakt,że w naszym kochanym kraju ciężko się żyje, ale  ja z czasem zrozumiałam, że "wykłucanie się" itp. nie maja najmniejszego sensu.


Ja zrozumiałam, że łagodne proszenie, namawianie, tłumaczenie się nie przynosi efektu. Ze nalezy być upierdliwym do granic możliwości a do tego trzeba mieć solidną podstawę prawną najlepiej jeszcze z interpretacją z ministerstwa.

Teraz jak idę cokolwiek załatwiać z tego typu rzeczy (np. 2 mies. temu SUO) to 1)obryłam się w ustawie tak,że nie mogli mnie zagiąć(znałam prawa mojego dziecka i wiedziąłam co mu się należy)

G... skutkuje, ja mam sprawę już drugi raz w Kolegium Odwoławczym, mimo że MOPR ewidentnie łamie prawo nie bardzo mam co zrobić.

 i 2)wszystko dawałam im w formie pisemnej(podanie z datą i stempelkiem, ze przyjęli tego i tego dnia)  3)wiedziałam gdzie się odwoływac jeśli próbowaliby odmówić albo przedłużać załatwienie mojej sprawy.

zawsze mogą napisać że wydanie decyzji odwleka się bo czekają na interpretację ustawy. I na to nie przysługuje zażalenie.
Żyjemy tak jak dobry los pozwala  
Nie do śmiechu  i  głupio się użalać
Żyjemy tak  
Jak ten na wodzie znak ,nietrwały znak  
 
My wtopieni w ciepłą szarość żeglujemy  
Niesieni cichą wiarą, że wśród klęsk  
Jest jakiś ważny sens , jest jakiś sens

lira

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 23
    • http://www.santeriz-terapia.com
asystent osoby niepełnosprawnej
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 10, 2007, 22:06:02 »

(malgorzatka17 @ Lip 09 2007,22:02)
QUOTE
Słuchajcie przecież to można się psychicznie wykończyć żyjąc w tak "debilnym" kraju!!!! ( przepraszam za określenie ale innych słów nie znajduję) W kraju gdzie tyle sie mówi o ochronie życia poczętego!!! A co z dziećmi już narodzonymi i chorymi!!!! Tu już nikt sie nie zainteresuje!!! Tylko kłody pod nogi rzucają!!! Ja przyznam się szczerze mam diagnozę ale nic po za tym!! Teraz staram sie o skierowanie do przedszkola intergracyjnego i przysięgam już żadnego papierka nie zamierzam załatwiać!!!! Po pierwsze to nawet nie wiem gdzie mam jeszcze sie udać i co załatwić, nie wiem co mi się należy ( podobno bardzo dużo różnych rzeczy), ale ja mam dość.  Wszędzie patrzą na człowieka jak na jakiegoś dziwaka co to nie wiadomo co chce i wszędzie tylko problemy jakieś. Póki mogę to obejde się bez orzeczenia o niepełnosprawności, bez jakiegoś SUO, bez zasilku i bez tej opieki "państwowej".  Wolę zapłacić i mieć pewność że dziecko moje i ja traktowane jesteśmy jak ludzie a nie jak jakieś potwory. Przepraszam,że tak piszę, wiem że uogólniam, wiem że są i ludzie co mają serce i chcą pomóc. Dlatego z góry przepraszam jeśli kogoś nie słusznie uraziłam.  Wiem też że niestety wiekszość z nas nie może sobie pozwolić na to aby nie załatwiać tych wszystkich papierków, bo jeśli ktoś nie pracuje albo zarabia bardzo mało to wiadomo,że zrobi wszystko co tylko możliwe aby zapewnić jak najlepszą opiekę swojemu dziecku nawet jeśli miałoby to znaczyć że o wszystko musi się wykłucać. I to jest właśnie dla mnie nienormalne. Bo zamiast wszystko nam ułatwiać, bo wiadomo,że człowiek już i tak ma dużo problemów związanych z chorobą dziecko to jeszcze się dodatkowo rzuca kłody pod nogi i na każdym kroku stwarza problemy. Bo a to nie ma specjalistów, a to ma sie za wysokie zarobki, a to nie ma odpowiedniej instytucji. Ludzie to wszystko jest nienormalne!!!!!!!



Masz rację, nikt się tym nie interesuje i jeżeli rodzic nie będzie walczył to nic nie dostanie od naszego państwa. No i jest to też problem tej drugiej srony, czyli terapeutów, którzy z dzieckiem pracują i nie mają możliwości, żeby robić to legalnie i mieć opłacone wszelkie składki. Od 2 lat pracuje z dzieckiem, poświęcam mu 2- 3 godziny dzienie, prowadzę terapię, chodzę na spacer, teraz chciałabym iść z nim do przdszkola jako cień. No ico? jaksne, mogę to dalej robić jako wolontariuszka lub na czarno!!!!! Jestem zła bo nic się nie da wskórać. W MOPSie o asytencie nic nie słyszeli, kazali przyjść jutro. Przyszłyśmy, to się okazało, że można tylko zatrudnić asytenta do osoby dorosłej, pracującej. Mnie zatrudnić do tego dziecka nie mogą. Jeżeli chodzi o SUO to pani powiedziała, że jesteśmy pierwzse, które starają się o SUO dla małego dziecka!!!Ze to trzeba do PCK. w pck, że nie mogą zatrudnić konkretnej osoby, mogą jedynie przysłać siostrę pck do tego dziecka (???!!!). tak więc z MOPsu nici. acha kazali iść do Oświaty i tam się o to pytać, ale już wiem jaka bęxdzie odpowiedź.  ':angry:'





Magdalenkaaa78

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 572
asystent osoby niepełnosprawnej
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 11, 2007, 08:48:06 »

(lira @ Lip 10 2007,22:06)
QUOTE

Masz rację, nikt się tym nie interesuje i jeżeli rodzic nie będzie walczył to nic nie dostanie od naszego państwa. No i jest to też problem tej drugiej srony, czyli terapeutów, którzy z dzieckiem pracują i nie mają możliwości, żeby robić to legalnie i mieć opłacone wszelkie składki. Od 2 lat pracuje z dzieckiem, poświęcam mu 2- 3 godziny dzienie, prowadzę terapię, chodzę na spacer, teraz chciałabym iść z nim do przdszkola jako cień. No ico? jaksne, mogę to dalej robić jako wolontariuszka lub na czarno!!!!!

Wg mnie możesz. Nieliczne, ale budujące przyłady ( patrz Liliana '<img'> ) wskazują, że można, ale trzeba dużo sił i determinacji. Ale może jednak warto?

Jestem zła bo nic się nie da wskórać. W MOPSie o asytencie nic nie słyszeli, kazali przyjść jutro. Przyszłyśmy, to się okazało, że można tylko zatrudnić asytenta do osoby dorosłej, pracującej.

Wybacz, ale to bzdura. Dostalaś to na piśmie? Pokazałaś im przepisy?

Mnie zatrudnić do tego dziecka nie mogą.

Mogą. jeśli jesteś asystentem osoby niepełnosprawnej, masz stosowne wykształcenie i doświadczenie zawodowe.


 Jeżeli chodzi o SUO to pani powiedziała, że jesteśmy pierwzse, które starają się o SUO dla małego dziecka!!!

Nigdzie nie jest napisane, że SUO nie przysługują dzieciom. Są to usługi dla osób  z zaburzeniami psychicznymi - dla osób, czyli dzieci, młodziezy, dorosłych. Mogą być świadczone w miejscu nauki ( a więc i w przedszkolu ) w kontakcie z rowieśnikami. Spotkalaś się z tym, że słowa "rówieśnik" użwya się w odniesieniu do dorosłych?

Ze to trzeba do PCK. w pck, że nie mogą zatrudnić konkretnej osoby, mogą jedynie przysłać siostrę pck do tego dziecka (???!!!).

Asystent osoby niepełnosprawnej jest zadaniem pomocy społecznej.

 tak więc z MOPsu nici.

To dlaczego o to nie walczycie? Napisz podanie, nawet jeśli je odwalą to przecież możesz się odowłac, szczegolnie, że baby nie znają się na przepisach!

 acha kazali iść do Oświaty i tam się o to pytać, ale już wiem jaka bęxdzie odpowiedź.  ':angry:'

A po co tam kazali iść?
Żyjemy tak jak dobry los pozwala  
Nie do śmiechu  i  głupio się użalać
Żyjemy tak  
Jak ten na wodzie znak ,nietrwały znak  
 
My wtopieni w ciepłą szarość żeglujemy  
Niesieni cichą wiarą, że wśród klęsk  
Jest jakiś ważny sens , jest jakiś sens

lilianabujala

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1238
    • http://www.wstroneslonca.info
asystent osoby niepełnosprawnej
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 11, 2007, 12:14:27 »
Dziękuję za przywołanie do tablicy :-)
chce tylko powiedziec, że na pierwszy raz najlepiej iśc z czymś łatwym do przeczytania, zatem najlepiej z wydrukiem z Wyborczej, gdzie napisane jest, że sprawe w Sądzie wygrałam i ze MOPS MUSI przyznac astystenta. dalej sobie dadzą rade (potem przeczytają rozporządzenie itd, podzwonią gdzie trzeba)
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3274217.html

Karolina

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3895
    • Nadzwyczajne-Dzieci - strona WWW
asystent osoby niepełnosprawnej
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 11, 2007, 15:15:27 »
Lila - ściskam cię gorąco - ilekroć trafiam na materiał o Was, przypomina mi się jaki ten kraj nienormalny i jaki szczęsliwy, że ma nas matki... oni by w gąszczu tych przepisów i durnoty sami nie dali rady  '<img'>
Pozdrawiam, Karolina

Magdalenkaaa78

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 572
asystent osoby niepełnosprawnej
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 11, 2007, 19:07:34 »

(lilianabujala @ Lip 11 2007,12:14)
QUOTE
Dziękuję za przywołanie do tablicy :-)
chce tylko powiedziec, że na pierwszy raz najlepiej iśc z czymś łatwym do przeczytania, zatem najlepiej z wydrukiem z Wyborczej, gdzie napisane jest, że sprawe w Sądzie wygrałam i ze MOPS MUSI przyznac astystenta. dalej sobie dadzą rade (potem przeczytają rozporządzenie itd, podzwonią gdzie trzeba)
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3274217.html

Aj, Liliana ... jesteś po prostu wielka '<img'> I będę każdemu stawiała Ciebie za przyklad, że uporem ( i mając za sobą prawo ) można wywalczyć dziecku SUO. Przykre jest tylko to, że nalezy walczyć o to, co dziecku się nalezy.

Moja sprawa ciągle w SKO, ale sprawa znajomego, ktoremu pisałam odwołanie na podstawie Twoich pism zakończyła się w sądzie i wygrana! Teraz czekamy na kolejną decyzję MOPR. ( Boję się, że mimo wygranej w sądze będzie odmowna, ale my tego nie darujemy '<img'> )

Z gazetą bym nie szła - niestety nie wierzymy w to, co tam napisane w pełni, a na dodatek dzienikarze mają tendencję do pisania o czymś co miejsca nie miało bądż mylenia faktów. Oczywiście nie zawsze, ale często, zatem...
 
Za to warto chodzić z Twoim wyrokiem w tej sprawie '<img'>

U nas w MOPRze nic nie czytają, jak ostatnio bylam, to mimo że sprawa ciągnie się już 8 miesięcy musiałam dyrektorce MOPR pokazywać palcem stosowne przepisy  ':angry:' I mimo że było czarne na białym to ona nadal twierdzi, że nie mam racji!!
Żyjemy tak jak dobry los pozwala  
Nie do śmiechu  i  głupio się użalać
Żyjemy tak  
Jak ten na wodzie znak ,nietrwały znak  
 
My wtopieni w ciepłą szarość żeglujemy  
Niesieni cichą wiarą, że wśród klęsk  
Jest jakiś ważny sens , jest jakiś sens

lilianabujala

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1238
    • http://www.wstroneslonca.info
asystent osoby niepełnosprawnej
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 11, 2007, 22:09:13 »
Dzięki Karolino i Magdo  '<img'> Co do dziennikarzy, to faktycznie zawsze sa jakies nieścisłości, ale oni to piszą dla ludzi niezorientowanych (w tym urzędników MOPS!), a nie dla nas.
Czy moge prosic o wyrok twojego znajomego (o przesłanie pocztą)? na pewno jest tam cos nowego i może sie przydac.
Rozumiem, ze odtąd  może się do ciebie ustawiac kolejka do pisania odwołań  ':cool:'

Magdalenkaaa78

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 572
asystent osoby niepełnosprawnej
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 15, 2007, 17:48:35 »
Niestety. jeszcze tego wyroku nie mam  ':angry:'
Nie mam też w tej kwestii doświadczenia i nie mam pojęcia, jak szybko sąd powinien ten wyrok na piśmie zainteresowanemu ( czy też stronie ) dostarczyć. Znajomy mi powiedział, że jak tylko go dostanie to zaraz też mi go da. Na razie - czekamy. Ciekawe, jak długo. mam nadzieję, że na końcu nie okaże się, że sam się powinien był po ten wyroku ruszyć.
Żyjemy tak jak dobry los pozwala  
Nie do śmiechu  i  głupio się użalać
Żyjemy tak  
Jak ten na wodzie znak ,nietrwały znak  
 
My wtopieni w ciepłą szarość żeglujemy  
Niesieni cichą wiarą, że wśród klęsk  
Jest jakiś ważny sens , jest jakiś sens