Autor Wątek: "Witamy w Holandii"  (Przeczytany 1951 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

mama Beata

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 67
"Witamy w Holandii"
« dnia: Wrzesień 25, 2002, 00:21:54 »
"Witamy w Holandii"

Jestem często proszona o to, aby opisać przeżycia związane z wychowywaniem niepełnosprawnego dziecka - aby móc wyobrazić sobie jakie są to uczucia.

To jest tak:
Kiedy planuje się mieć dziecko, to jest tak jakby się planowało wspaniale wakacje we Włoszech. Po miesiącach oczekiwania ten dzień nadchodzi. Samolot ląduje. Stewardesa przychodzi i mówi:

- "Witamy w Holandii."
- "W Holandii??" - pytasz.
- "Jak to w Holandii? Ja miałam lecieć do Włoch! Ja powinnam być we Włoszech! Cale życie marzyłam o wyjeździe do Włoch!"

Ale była zmiana planu lotu. Samolot wylądował w Holandii i tu musisz zostać. Najważniejsze, ze nie zabrano cię do jakiegoś okropnego, brudnego miejsca, pełnego zaraz, głodu i chorób. To jest po prostu inne miejsce. Musisz kupić nowy przewodnik. Musisz nauczyć się nowego języka. I spotkasz wiele osób, których nigdzie indziej byś nie spotkała.

To jest po prostu inne miejsce. Jest powolniejsze. Mniej rzucające się w oczy niż Włochy. Po jakimś czasie, kiedy złapiesz oddech i rozejrzysz się dookoła, zauważysz ze Holandia ma piękne wiatraki, Holandia ma tulipany. Holandia ma nawet obrazy Rembrandta.

Ale każdy, kogo znasz, jest "zajęty" wyjazdami do Włoch, i wszyscy chwała się, jak wspaniale spędzili czas we Włoszech. I do końca życia Ty będziesz mówić: "tak, ja tam miałam pojechać; ja tak planowałam."

Ale jeżeli spędzisz cale swoje życie, użalając się od tego, ze nie pojechałaś do Włoch, nie będziesz mieć czasu, aby docenić piękno i osobliwość Holandii.
Emily Pearl Kingsley

Ten artykuł jest przetłumaczony z języka angielskiego z buletynu BackUP, Numer 33, Lipiec 2000 wydanego przez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń Chorych z Wodogłowiem i Rozszczepem Kregosłupa (ifHSB). http://www.ifglobal.org Tłumaczyła Kalina

bozena

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1318
    • http://www.dzieci.org.pl/
"Witamy w Holandii"
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 25, 2002, 20:40:36 »
Witam,

nigdy w ten sposób nie myślałam,
ale to porównanie jest dość, wg mnie, trafne
 '<img'>
Pozdrawiam
Bożena Nowakowska
"Strona Dzieci Sprawnych Inaczej"
http://www.dzieci.org.pl/

zofia

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 291
    • http://www.down.poland.prv.pl/
"Witamy w Holandii"
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 25, 2002, 23:50:19 »
Te głębokie slowa napisała Emily Pearl Kingsley, matka chłopca z zespołem Downa. Od urodzenia poddawała syna wszechstronnej rehabilitacji, sama stworzyła cały szereg ćwiczeń usprawniających a efekty, jakie osiągnęła wzbudziły podziw i uznanie specjalistów.

Często jestem proszona, aby opisać przeżycia związane z pojawieniem się w rodzinie dziecka niepełnosprawnego. Ma to pomóc innym ludziom zrozumieć, jakie uczucia temu towarzyszą. A więc jest to tak: Oczekiwanie na przyjście dziecka na świat można porównać do planowania wspaniałej, wymarzonej podroży do Włoch... - w całości jest też dostępny w Poradniku wydanym przez Stowarzyszenie "Szansa" w Katowicach (dla dzieci z zespołem Downa) http://www.dzieci.bci.pl/strony/psycholodzy/poradnik.html

Te same słowa przytaczane były w filmie ("KIDS LIKE THESSE"-USA 92 min)- "Dzieci takie jak on".
Dawniej emitowany był przez TVP jako film p.t.: "ALEX"

Aby lepiej zrozumieć sens przyjścia na świat dzieci z zespołem Downa- postanowiłam umieścić poniższy wiersz.
Kieruję go zwłaszcza do rodziców malutkich dzieci urodzonych z wadą genetyczną - zespołem Downa:

Wiersz studentki Akademii Pedagogicznej ( wychowanki dr Elżbiety Marii Minczakiewicz) - napisany po obejrzeniu filmu o zespole Downa "Dzieci takie jak on" - prod. USA. Dodam, że pierwotny tytuł tego filmu brzmiał "Aleksander".

"ALEX"

W krzyku cierpienia,
w tonącej bieli wśród Faryzeuszy,
zrodziła się miłość
o twarzy ubogiej, lecz bogatej duszy.

Niewinna istota,
za wyrokiem boskim przyszła właśnie do nich,
by odbierać nadzieje, a rozdawać troski.
i tylko nieliczni jej posłannictwo uznali.
Zapatrzeni w inność - wyjątkowość rozpoznali.

O troskliwa i waleczna Matko!
O roztropny Ojcze!
O Dziaduniu dobrotliwy!
I ty dzielny Braciszku!

Każdy dzień powszedni wymiar ma,
lecz znaczenie wielkie!
Wzrasta w siłę każda chwila,
jej celem - nie dzielić a łączyć.
Zrozumienie, pomoc niesie
- czas z mitami skończyć!

Kiedy bezsilność w ból się przeradza.
a zwątpienie zadaje Ci cios.
nie rozpaczaj całe życie.
ale ciesz się tym odmiennym pięknem
jakie sprawił Ci los.

(Beata Dembler) - na pamiątkę - Pani dr Elżbiecie Marii Minczakiewicz - z wyrazami wdzięczności za pomoc w doświadczaniu drugiego człowieka

Refleksji chyba wystarczająco, aby zrozumieć innych.
Sonia




Dar Życia
Pozdrawiam
Sonia

ewa

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 193
"Witamy w Holandii"
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 26, 2002, 10:48:06 »
'<img'>  To piękne ale nie dla nmie ja jechałam do Włoch i tam pozostałam nigdy nie dopuszczałam do siebie myśli, że będę w Holandii. jestem cały czas we Włoszech i tam pozostanę.   ':laugh:'
Jeżeli my sami rodzice będziemy myśleć że jesteśmy w Holandii to nie oczekujmy, że społeczeństwo będzie nas traktowało jakbyśmy byli we Włoszech. Jeśli na "dzień dobry" powiemy " TO MY Z HOLANDII"
     Tak dla sprostowania Kuba urodził się w Rzymie i tam z nim pozostanę  '<img'>
Pozdrawiam Ewa
Serdeczności '<img'>))

zofia

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 291
    • http://www.down.poland.prv.pl/
"Witamy w Holandii"
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 26, 2002, 11:10:27 »
To może zabrzmieć jak okłamywanie samej siebie.
Trzeba pogodzić się z faktem posiadania dziecka o nieco odmienym rozwoju, ale traktować go jak każde inne dziecko i robić wszystko aby pomóc mu we wszechstronnym rozwoju.
Sonia
Dar Życia
Pozdrawiam
Sonia

ewa

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 193
"Witamy w Holandii"
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 26, 2002, 13:38:52 »
'<img'> O niczym innym nie myślałam! Czasem wiara jest najważniejsza i zciąga do nas te pozytywne fuidy.
Ewa ':down:'
Serdeczności '<img'>))

mama Beata

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 67
"Witamy w Holandii"
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 26, 2002, 14:09:19 »
Aby być we Włoszech, to można się tam urodzić lub dotrzeć np. przez Holandię. ':<img:'>
Z całą pewnością nasze dzieci mają dalej do Włoch, ale nie jest powiedziane, że nigdy tam nie dotrą. Ale zawsze zostaną im (oby tylko na pamiątkę) przewodniki po Holandii.

"Naszczescie z Holandii do Wloch mozna dojechac samochodem,droga jest bardzo dluga,ale mozna po drodze zwiedzic wiele miejsc i cudownych zakatkow i nawet jak sie nigdy tam nie dojedzie,mozna przezyc wiele wspanialych przygod,ktorych nigdy by sie nie przezylo,lecac tam bezposrednio samolotem  Ja dojechalam,a ty jeszcze masz dluga droge przed soba,ale najwazniejsze zeby ciagle posuwac sie do przodu!"Kelly

"Moim skromnym zdaniem Holandia jest piekna, i magiczna a Wlochy na dluzsza mete nudnawe ;)"Sakura

ita

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 25
"Witamy w Holandii"
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 26, 2002, 15:44:46 »
Ja znalazłam sie w Holandi i choć ja bardzo lubię to juz wyjechałam szukać innych pięknych miejsc razem ze swoim synkiem Kubusiem.
Ja przyjełam to ze los mnie kiedyś "rzucił do Holandii" i żyje mi się z tym tak samo dobrze jak gdy byłam tam naprawdę (wieki temu zresztą).
Bardzo podoba mi sie to porównanie i uważam że całkowicie oddaje to co czułam.
Z Ewą się nie zgadzam: nasze dzieci są odbierane przez innych "jak z Holandii" i chodzi o to aby mimo to traktowano je jak ludzi.
Trochę to może mi skomplikowanie wyszło ale na pewno wiecie o co mi chodzi.
Swoją drogą ciekawe co by na to wszystko powiedzieli w Holandii...
 ':laugh:'

zofia

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 291
    • http://www.down.poland.prv.pl/
"Witamy w Holandii"
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 26, 2002, 16:18:33 »
Witaj Kasiu
Choć nie dane nam wspólnie spacerować (wszystko przed nami) - chcę Ci odpowiedzieć:
Swoją drogą ciekawe co by na to wszystko powiedzieli w Holandii...

Z pewnością rzekliby - "w Holandii" jest ciekawiej, życzliwiej (bo tu spacerujemy w trójkę chromosomów)- bez zjadliwości, z innym spojrzeniem na otacząjący nas świat.
A genetyczna cyferka 21 - to BINGO ŻYCIOWE
Do usłyszenia
Sonia z Moniką z Holandii - jak tu ciekawie!!!!




Dar Życia
Pozdrawiam
Sonia

mirela

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 12
"Witamy w Holandii"
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 26, 2002, 19:34:32 »
Rozumiem Cię Ewo.
Ja też chwilowo wylądowałam w Holandii, ale nie mam zamiaru, podobnie jak Ty, długo tutaj być.
Moim celem od początku były Włochy i robię wszystko, żeby tam się znależć. Dziwię się ludziom, którzy łatwo się poddają, beznadziejnie godząc się na to co jest. Mimo tego, że Holandia mi się podoba, jest ładna, ja nadal marzę o Włoszech i nie pozwolę, aby ktoś dyktował mi, czy mam zostać tu, czy być tam.
Ja sama wiem, że aby osiągnąć cel podróży trzeba mieć tylko dobry środek transportu.

Pozdrawiam, Mirela. '<img'>

tazol01

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 118
    • http://www.dzieci.bci.pl/strony/gj/
"Witamy w Holandii"
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 26, 2002, 19:41:49 »
Abstrahując od waszych dyskusji, zupełnie nie na temat:

ja nie lubię Włoch.

A Holandia? Pociąga mnie czystością, otwartością, tymi nie zasłoniętymi okienkami.

Jednym słowem: coś wspaniałego.

zofia

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 291
    • http://www.down.poland.prv.pl/
"Witamy w Holandii"
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 26, 2002, 19:49:28 »
Mirelo
Która z nas mówi o poddaniu się?
Czy choćby moja postawa i rozwój mojej Moniki o tym świadczy?

My mamy dzieci z wadą genetyczną i na zawsze zostaniemy w Holandii.
Trzeba tylko czasu, aby zrozumieć piękno "inności" naszych dzieci - właśnie tam "w Holandii", którą z upływem czasu BARDZO PODZIWIAMY.

Sonia
Dar Życia
Pozdrawiam
Sonia

ewa

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 193
"Witamy w Holandii"
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 26, 2002, 20:53:56 »
Holandię lub Włochy każda z nas ma w środku, to od nas zależy gdzie chcemy być. I co z tego, że ci którzy są we Włoszech widzą u nas brak opalenizny, może nie lubimy sie opalać (UV bardzo szkodzi) i co z tego, że dziwią sie, że nie jemy kiwi, mandarynek, fig, że ani razu nie spróbowaliśmy frutti di mare mamy inne gusta.
Ale potrafimy  podziwiać piekne dzieła Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej, łączymy się z tragedią mieszkańców Pompei zalanych przez Vesuvio, ronimy łzy na koncertach Pavarottiego i dostrzegamy wiele innych rzeczy, których zwykli turyści nie dostrzegają.
Nie wszystko jest dla wszystkich, każdy wybiera coś dla siebie, niezależnie od tego w jakim miejscu jest i co ogląda.

Ewa ze słonecznej Italii
Serdeczności '<img'>))

IwonaAtik

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 343
    • http://www.dzieci.bci.pl/strony/krzys/index.html
"Witamy w Holandii"
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 28, 2002, 18:55:16 »
Na pewno można powiedziec jedno: jakie to szczęście , że nie trafiłyśmy z naszymi dziećmi do dawnego Związku Radzieckiego, bądź do Chin.  '<img'>.A teraz tak poważnie. Tak się składa, że wiem coś na temat Holandii i traktowaniu tam dzieci chorych. Jest to inny świat. Dzieci mają tam nieograniczony dostęp do wszystkiego, co tylko jest im niezbędne- rehabilitacja, zaopatrzenie ortopedyczne ( nie raz na rok- buty, nie raz na trzy lata- wózek) tylko wtedy, gdy dana rzecz jest potrzebna. Poza tym rodzice otrzymują na takie dziecko środki pieniężne, dzięki którym mogą żyć na przyzwoitym poziomie. Każdej rodzinie przysługuje około 120 dni, bądź mniej, nie pamiętam dokładnie ile na tzw. wypoczynek. Tzn. można zostawić na kilka dni dziecko w ośrodku rehabilitacyjnym o wysokim standarcie i pojechać gdzieś samemu wypocząć. Mówiła mi o tym pewna kobieta, która w Holandii ma znajomych, posiadających dziecko chore na Mpd. Holendrzy usłysawszy, co ma do dyspozycji rodzina i chore dziecko na Mpd w Polsce byli w szoku. Byli zdumieni, gdy usłyszeli, że tu (w Polsce) trzeba o wszystko walczyć. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że większość przypadków Mpd to skutek uszkodzeń okołporodowych, zakażeń wewnątrzszpitalnych, pewnych zaniedbań lekarskich. I to by było wszystko na ten temat.
A wracając do opowieści przytoczonej powyżej przez Beatę. My mieszkamy w Polsce , na jakiś czas - mam nadzieję wylądowaliśmy w Holandii , po to , aby w niedalekiej przyszłości pojawić się w pięknej Italii.......lecz kto wie co nas tam czeka........? ':cool:'




Mama Krzysia (1996) Mpdz i epi .