Autor Wątek: nagranie od 20 minuty - sekretyna  (Przeczytany 9143 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

gosia44

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 233
  • 06.94r. Tomcio
Są chwile upadku woli,
kiedy wola aby się ratować
musi zmienić się w upór

apple

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2261
Odp: nagranie od 20 minuty - sekretyna
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 11, 2013, 22:59:09 »
1) Wiem, że były wątki o sekretynie na forum, ale mam pytanie: Czy ktoś z Was doświadczył takiego cudu po sekretynie?
2) Jak funkcjonują dziś te dzieci, które leczono za pomocą sekretyny? Czy są zdrowe?

'08
2 lata#ALA
DMSA, COMBO
'11
zdrów, nieszczepiony


www.bioautyzm.pl
www.pdm.org.pl

Margarette

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 328
Odp: nagranie od 20 minuty - sekretyna
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 11, 2013, 23:30:09 »
Leczenie autyzmu wczesnodziecięcego opiera się na systematycznej i żmudnej pracy rodziców dzieci z autyzmem we współpracy z terapeutami i psychologami. Poszukiwania leku “panaceum” nie dały rezultatów, choć osobiście uważam, że podstawowe znaczenie dla medycyny miał fakt wydzielenia i sformułowania odrębnej jednostki chorobowej spośród wielu innych chorób psychiatrycznych. Pionierami w tych badaniach byli psychiatrzy: w Austrii Hans Asperger i w USA Leo Kanner, który w 1943 roku opublikował artykuł wprowadzający do psychiatrii pojęcie autyzmu wczesnodziecięcego i kryteria jego rozpoznania. I właściwie to koniec twórczej roli lekarzy w historii autyzmu. Kolejne poszukiwania obejmują miliony prób i błędów, w tym “leczenie” środkami psychotropowymi, suplementacje witaminowe, mikro i makroelemantami, różnymi wyciągami z roślin, tkanek zwierząt i minerałami. Uzyskano efekty niestety mizerne, jeśli nawet nie żadne. Wymierne, choć skromne wyniki daje codzienna intensywna praca terapeutyczna z pacjentem.
Kreślę ten wstęp, by podnieść heroizm rodziców dzieci autystycznych oraz znaczenie dotychczas stosowanych metod pedagogicznych, nie czynię natomiast próby negacji poszukiwań leków czy środków chemicznych mogących autyzm trwale leczyć. Zwłaszcza, że sam brałem udział w eksperymencie medycznym, jakim było podawanie sekretyny grupie dzieci dotkniętych tą chorobą.
Sekretyna jest hormonem wytwarzanym w przewodzie pokarmowym człowieka i wszystkich ssaków. Mimo, że struktura biochemiczna nieco różni się u różnych gatunków, to efekty jej działania są identyczne, a podana człowiekowi obcogatunkowa postać sekretyny zachowuje się tak jak swoista. Podstawowym zadaniem sekretyny jest stymulowanie trzustki do wydzielania związków redukujących kwaśność treści pokarmowej przechodzącej z żołądka do dwunastnicy. Pociąga to za sobą uwolnienie również enzymów trawiennych produkowanych przez trzustkę. Oczywiście to nie jedyna z poznanych jej funkcji w ustroju człowieka, ale najważniejsza. Celowo użyłem słowa poznanych, gdyż jeszcze trzy lata temu uważano, że sekretyny nie ma w tkankach mózgu. Dzisiaj wiemy, że jest wydzielana w strukturach, których uszkodzenie lub zaburzenia funkcji stwierdza się u części chorych z autyzmem. Sekretynę uzyskiwaną z dwunastnicy świńskiej stosuje się od wielu lat w diagnostyce chorób przewodu pokarmowego człowieka. Podaje się pojedyncze dawki hormonu w celu uzyskania odpowiedzi na pytania związane z funkcją trzustki oraz w nie poddających się leczeniu mnogich wrzodach żołądka i dwunastnicy. Taki był cel zastosowania sekretyny u czteroletniego chłopca z autyzmem, Parkera Becka, w 1996 roku. W dwa tygodnie po zabiegu nastąpiło zaskakujące cofnięcie się wielu objawów choroby. Podobne zmiany zaobserwowano u innego chłopca i był to początek ogromnych nadziei środowiska medycznego, a zwłaszcza rodziców dzieci z autyzmem. W badania nad efektami działania sekretyny zaangażowały się całe gremia badaczy i organizacje pozarządowe w USA.
W Polsce kuracje sekretyną prowadzono w latach1999 i 2000 na prośbę i koszt rodziców 26 dzieci w różnym wieku i różnym stopniu zaawansowania klasycznej terapii. Dożylne dawki początkowo świńskiej, a następnie syntetycznej sekretyny podawano w warunkach oddziału dziennego. Każdorazowa iniekcja poprzedzana była próbą biologicznej tolerancji preparatu. Na taki eksperyment medyczny uzyskano zgodę Uczelnianej Komisji Etycznej Akademii Medycznej w Gdańsku. Przed rozpoczęciem cyklu każdemu pacjentowi przeprowadzono badania dodatkowe, oceniające podstawowe parametry morfologiczne i biochemiczne krwi, moczu i kału, a także posiewy kału ze szczególnym uwzględnieniem oceny w kierunku Candida albicans. Dodatkowo oceniano parametry immunologiczne w surowicy krwi. Identyczne badania przeprowadzono po 6 miesiącach oraz po zakończeniu terapii. O ilości podanych dawek decydowali indywidualnie rodzice. Decyzję o zakończeniu również podejmowali rodzice dzieci. Najmłodszy pacjent miał 4 lata a najstarszy 18. Ilość dawek sekretyny wahała się od 4 do 26. W żadnym przypadku nie stwierdzono objawów ubocznych stosowania preparatu ani zaburzeń w wynikach badań laboratoryjnych. Niestety, nie wykonano pełnych badań psychologicznych przed i po kuracji, co związane było m.in. z tym, że nie istnieją specyficzne narzędzia psychologiczne do takiej oceny. Tak więc nie można mówić o obiektywnej ocenie efektów naszego “doświadczenia” z sekretyną, zwłaszcza, że nie było warunków do podwójnie ślepej próby, a tak zwany “materiał” nie był jednorodny, a więc i nieporównywalny. Wszystko co można powiedzieć na temat efektów opieram na ankiecie zawierającej 77 szczegółowych pytań, zaproponowanych przez Instytut Badań nad Autyzmem w San Diego, a wypełnianej przez rodziców przed i po cyklu podawania sekretyny. Mimo że każdy z rodziców / opiekunów na bieżąco relacjonował mi swoje odczucia i wrażenia, to tego rodzaju dane, choć niewątpliwie ciekawe, nie kwalifikują się do jakiejkolwiek oceny obiektywnej.
Generalnie można powiedzieć, że sekretyna, stosowana przez nas dożylnie, nie spowodowała u naszych pacjentów rewelacyjnych lub nawet dobrych efektów w postaci zmniejszania się czy ustąpienia objawów autyzmu. Często relacjonowane przez rodziców były “drobne kroczki”, niewielki postęp polegający na większym kontakcie wzrokowym czy interakcji z opiekunami lub nawet środowiskiem, zwiększenie zdolności koncentracji podczas zajęć terapeutycznych, mniej nasilone reakcje lękowe, częściowo czynny i inicjujący udział w zabawach, jednak wciąż nie jesteśmy pewni czy to efekt sekretyny. Pewne jest natomiast to, że postępy te wykazywały w znacznie większym stopniu dzieci w wieku szkolnym, podlegające stałej terapii zajęciowej w ośrodkach specjalistycznych. Niemal bez poprawy zostali pacjenci biologicznie ujmując dojrzali. U wszystkich pacjentów obserwowano przemijający okres nadmiernej pobudliwości i niepokoju, który występował po drugiej, a zanikał po czwartej dawce preparatu.
W jednym tylko przypadku, chłopca sześcioletniego, wyraźnie po drugiej i trzeciej dawce sekretyny nastąpiła poprawa zdolności percepcji i wyciszenie aktywności ruchowej. W efekcie pełniej korzystał on z czasu z terapeutą, gdy przed podażą wykorzystywał na pracę jedynie kilkanaście minut z trzech godzin. To był niezaprzeczalny dowód na dobroczynny wpływ sekretyny, wszystkie inne dane leżą niestety w sferze domniemywań.

Podsumowując, muszę stwierdzić, że sekretyna nie jest lekiem na autyzm. Na pewno w jakimś stopniu ułatwia dzieciom, dotkniętym autyzmem, codzienną pracę. Być może sekretyna udrażnia niektóre z zagmatwanych ścieżek, by umożliwić dzieciom kontakt ze światem, w którym żyją, tak by mogły zachować godność i niezależność. Po dwóch latach można powiedzieć, że sekretyna jest bezpiecznym preparatem i jeśli dzięki niej uzyskano jakiś efekt to jest on trwały. Docenili ten fakt rodzice trojga dzieci decydując się na kontynuację leczenia preparatem podawanym transdermalnie.
Nadal jedyną w miarę skuteczną terapią jest ciężka, codzienna praca zajęciowa w specjalistycznych ośrodkach uwzględniających nauczanie integracyjne, a sekretyna jest kolejnym elementem wspomagającym ten mozolny trud.
Jak na początku eksperymentu tak i teraz, po kilkunastu miesiącach moich kontaktów z dziećmi autystycznymi pozostaję w ogromnym szacunku i podziwie dla ich rodziców tak mocno dotkniętych przez los i z takim heroizmem z nim się zmagających.


http://www.domrainmana.pl/index.php/2008/02/sekretyna-a-autyzm-wczesnodzieciecy/



1) Wiem, że były wątki o sekretynie na forum, ale mam pytanie: Czy ktoś z Was doświadczył takiego cudu po sekretynie?
2) Jak funkcjonują dziś te dzieci, które leczono za pomocą sekretyny? Czy są zdrowe?




Dołączam się do pytania Apple.

Margarette
"Dopóki człowiek oddycha zawsze jest nadzieja "

___________________________________________
2007r. Filip - zdrowy
2008r. Wojtek - autyzm

apple

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2261
Odp: nagranie od 20 minuty - sekretyna
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 11, 2013, 23:36:53 »
Dzięki Margarette,

czyżbyśmy wszyscy byli skazani na “drobne kroczki”??????  :-\
'08
2 lata#ALA
DMSA, COMBO
'11
zdrów, nieszczepiony


www.bioautyzm.pl
www.pdm.org.pl

Margarette

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 328
Odp: nagranie od 20 minuty - sekretyna
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 11, 2013, 23:55:54 »
Dzięki Margarette,

czyżbyśmy wszyscy byli skazani na “drobne kroczki”??????  :-\

Apple, dla mnie każdy mały kroczek - jest ogromnym krokiem ...
Nie dajmy się zwariować, mamy cel i postawę, i każdy z Nas musi walczyć o najmniejszy "kroczek".
Ja myślę pozytywnie, złe myśli wyrzuciłam do kosza.
I wierzę, że Moje Dziecko będzie zdrowe .... jeszcze tylko kilka " kroczków" ...

Spokojnej nocy,
Margarette
"Dopóki człowiek oddycha zawsze jest nadzieja "

___________________________________________
2007r. Filip - zdrowy
2008r. Wojtek - autyzm

apple

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2261
Odp: nagranie od 20 minuty - sekretyna
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 11, 2013, 23:59:44 »
Dzięki Margarette,

czyżbyśmy wszyscy byli skazani na “drobne kroczki”??????  :-\

Apple, dla mnie każdy mały kroczek - jest ogromnym krokiem ...
Nie dajmy się zwariować, mamy cel i postawę, i każdy z Nas musi walczyć o najmniejszy "kroczek".
Ja myślę pozytywnie, złe myśli wyrzuciłam do kosza.
I wierzę, że Moje Dziecko będzie zdrowe .... jeszcze tylko kilka " kroczków" ...

Spokojnej nocy,
Margarette

Tak, tak wiem Margarette, źle się wyraziłam. Każdy mały kroczek to dla nas i dla naszych dzieci coś wielkiego. I trzeba być pokornym, żeby to zrozumieć.
Jednak wytłumacz mi dlaczego mimo to, każdego dnia o każdej porze towarzyszy mi uczucie, że NAGLE moje dziecko wyzdrowieje? (mimo, że widzę, że to się tak nie dzieje, tylko właśnie małymi kroczkami, ale SIĘ DZIEJĘ)
 Taka mentalność?
'08
2 lata#ALA
DMSA, COMBO
'11
zdrów, nieszczepiony


www.bioautyzm.pl
www.pdm.org.pl

Margarette

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 328
Odp: nagranie od 20 minuty - sekretyna
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 12, 2013, 07:27:02 »
Droga Apple  :),
Mi nawet przez myśl nie przeszło,że się źle wyraziłaś.  ;)
Ja napisałam o tym, jak ja to widzę i czuję. :)



[/quote]

Jednak wytłumacz mi dlaczego mimo to, każdego dnia o każdej porze towarzyszy mi uczucie, że NAGLE moje dziecko wyzdrowieje? (mimo, że widzę, że to się tak nie dzieje, tylko właśnie małymi kroczkami, ale SIĘ DZIEJĘ)
 Taka mentalność?
[/quote]

U mnie też tak jest, czasem mamy małe kroczki, a czasem z rozpędu dzieje się wiele dobrego.
Jeżeli czujesz wewnątrz siebie, że tak będzie i nie zasiejesz lęku, i wątpliwości - to , to NAGLE może być bliżej niż myślisz.
Spotykam każdego dnia masę ludzi, którzy obrażają mnie, mówiąc - że nie mam dziecka autystycznego, tylko ja sobie to wmawiam - strasznie mnie to irytuje i ...denerwuje  >:( >:( >:(
Bo z autyzmu u mojego synka wiele już nie zostało :)
I wciąż powtarzam sobie, że jeszcze troszkę .... tak jakbyśmy biegli do mety.
I choć czasem bywa ciężko, to NIGDY SIĘ NIE PODDAWAĆ !!! KOCHAĆ, I DZIĘKOWAĆ BOGU ZA NASZE DZIECI.

Miłego dnia,
Margarette


« Ostatnia zmiana: Luty 12, 2013, 07:28:39 wysłany przez Margarette »
"Dopóki człowiek oddycha zawsze jest nadzieja "

___________________________________________
2007r. Filip - zdrowy
2008r. Wojtek - autyzm

torres

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 25
Odp: nagranie od 20 minuty - sekretyna
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 12, 2013, 09:38:03 »
a jakim badaniem mierzy się poziom sekretyny? nam wyszedł zły wynik trzustki i mamy obiecane przez MCK leczenie sekretyna.Słyszałam jednak,ze nie mozna jej dostac...

Margarette

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 328
Odp: nagranie od 20 minuty - sekretyna
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 12, 2013, 16:15:42 »
http://www.domrainmana.pl/index.php/2007/04/nasze-doswiadczenie-dotyczace-sekretyny-transdermalnej/



Źródło: Victoria Back; www.isn.net/~jypsy/viclett2.htm; Oprac.Barbara Poznańska – Fundacja Dom Rain Mana

List otwarty Victorii Back do rodziców dzieci autystycznych.

Drodzy przyjaciele – rodzice!!
W ostatnich miesiącach wielu z was pisało i dzwoniło do mnie pytając o dawkowanie sekretyny u Parkera. Jak często? Ile? Czy nadal widzę poprawę? Ile zastrzyków miał Parker? Nie byliśmy w stanie odpowiedzieć na niektóre z tych pytań z dwóch powodów: ponieważ złożyliśmy obietnicę poufności i dlatego, że podjęliśmy decyzję by nie doradzać ani nie sugerować rozwiązań, które nie są w pełni potwierdzone medycznie lub niosą element ryzyka. To ostatnie jest bardzo ważne. Chcę podkreślić, że to, na co zdecydowaliśmy się wspólnie z naszymi lekarzami dla Parkera, to nasza osobista decyzja. Prosimy o uznanie naszego prawa do wyboru terapii, aczkolwiek chcemy podzielić się z wami informacjami. Mamy nadzieję pomóc tym z was, którzy poszukują dla swoich dzieci długotrwałej terapii sekretynowej i jej odpowiedników. Musicie sami w porozumieniu z waszymi lekarzami dokonać wyboru.

Teraz kilka faktów związanych z odkryciem sekretyny. Wiecie, że w czerwcu ‘97 roku Uniwersytet Maryland nie wyraził zgody na dalsze leczenie Parkera. Podjęliśmy decyzję by kontynuować terapię, z którą wiążemy postęp w rozwoju Parkera i szukaliśmy sposobu, jak możemy leczyć go długofalowo. Czuliśmy również bardzo mocno, że alternatywą o wielkiej wadze mogą być małe dawki, podawane regularnie, a nawet w codziennym rytmie. Mówiąc krótko, wiedzieliśmy, że musimy znaleźć inny sposób podawania sekretyny. Metoda podawania dożylnego okazała się efektywna, ale bolesna, niewygodna, droga i niestała. Obserwując reakcje Parkera po zastrzykach wiedzieliśmy, że musimy brać pod uwagę krótki okres hiperaktywności, który w naszym odczuciu był powodowany dużą dawką. Uprzytomniliśmy sobie, że sekretyna jest hormonem, prawdopodobnie nie różniącym się od innych, takich jak estrogen, który może być podawany transdermalnie. Nasze pierwsze kroki skierowaliśmy do doktora Rimlanda, który skontaktował nas z naukowcem z Livermore Labs w Kalifornii. Doktor Rimland wcześniej już omawiał z nim tę sprawę i miał nadzieję, że on może nam pomóc.

Telefon do Livermore Labs dodał nam nowej energii. Dzięki wysiłkom tego naukowca znaleźliśmy odpowiedź na nurtujące nas pytania. Godzinami rozmawialiśmy z nim przez telefon, co pomagało nam w poszukiwaniach. Był w tym czasie dla nas jak oddech świeżego powietrza. Rozumował niekonwencjonalnie, ponieważ nie był obciążony teorią i praktyką medyczną. Zajmował się badaniem tkanek z punktu widzenia molekularnego na poziomie komórkowym. Zrozumieliśmy takie rzeczy jak poziom kwasowości dwutlenku węgla i tym podobne rzeczy, których nie mogliśmy zrozumieć wcześniej. Jesteśmy bardzo mu wdzięczni za pomoc i serce i chcemy wymienić jego nazwisko: to doktor David Gregg – nie doktor medycyny, a biochemii.

W kilka dni David określił to, co doktor Rimland podejrzewał, że molekuły sekretyny mogą przeniknąć przez skórę Parkera z agentem zwanym DMSO. DMSO to produkt, który ma wiele właściwości, zbyt wiele, aby je teraz wymieniać. Jest od lat stosowany w leczeniu kontuzji sportowych i przynosi ulgę również w leczeniu artretyzmu. Jest taka niezwykle ciekawa książka, osiągalna poprzez Amazon.com, zatytułowana “DMSO – uzdrawiacz natury”, którą obowiązkowo powinien przeczytać każdy , kto ma zamiar stosować DMSO. DMSO to niesamowity agent, osiągalny w zwykłym lokalnym sklepie ze zdrową żywnością. Nie jest jednak zaaprobowany przez FDA. Wielu lekarzy niechętnie uznaje i potwierdza jego dobroczynne właściwości, pomimo że jest on wykorzystywany przy procesach transplantacyjnych. Kiedyś opowiem, jak ten fakt wpłynął na to, że byliśmy bardzo ostrożni w dzieleniu się informacjami z szerszą publicznością.

W momencie kiedy znaleźliśmy prosty i efektywny czynnik do przenoszenia sekretyny transdermalnie, stanęliśmy przed trudnością zdobycia recepty na sekretynę. Następnym problemem było określenie wysokości dawki. Udało się nam zdobyć receptę i współpracując z wieloma profesjonalistami, włączając w to lekarzy, określiliśmy dawkę i metody podawania. Biorąc pod uwagę fakt, że Parker otrzymał ogromną dawkę sekretyny poprzez zastrzyki, rozpoczęliśmy podawanie od 1/10 dawki jednorazowo, transdermalnie, przy użyciu DMSO.

Aby skrócić opowieść, nasze wysiłki i wyliczenia opłaciły się. Podając sekretynę w małych dawkach obserwowaliśmy te same rezultaty, jak przy zastrzykach, ale były one utrzymane! Byliśmy bardzo poruszeni, chcieliśmy powiedzieć wszystkim, że to odkryliśmy! Ale były również i problemy. Miejcie państwo świadomość, że w tamtym czasie (08/’97) tylko parę osób (8) otrzymywało zastrzyki. Stosowanie sekretyny nie było zaakceptowane. Nie chcieliśmy również narazić lekarzy i innych ludzi, którzy przyszli nam z pomocą.
Parker pozostawał na codziennym dawkowaniu. Przybliżyliśmy naszym lekarzom temat zastrzyków i w czasie, kiedy rosła liczba dzieci poddawanych iniekcjom, powolutku wyciągaliśmy również temat podawania transdermalnego. Szybko stało się jasne, że dla wielu lekarzy użycie sekretyny poza jej dotychczasowymi wskazaniami było już sytuacją nieco niewygodną, a podanie sekretyny z DMSO było zupełnie nieusankcjonowane i mocno rewolucyjne.

Im więcej opowiadałam o tym, co robimy z Parkerem, tym większa dosięgała nas krytyka. Wszystko to, od sarkastycznych uwag typu ‘medycyna voodoo’, poprzez kąśliwe uwagi o naszych wysiłkach by pomóc synowi, zmusiło nas do przyjęcia innej strategii. Po cichu dzieliliśmy się naszymi doświadczeniami z ludźmi, których obdarzaliśmy zaufaniem, otwartymi na logiczne opcje dla swoich pacjentów. W rezultacie było około 20 dzieci, które z dobrymi rezultatami spróbowały tej metody. Doceniamy zaufanie jakim nas obdarzono. Ważniejszym jest, że dało nam to możliwość potwierdzenia u innych dzieci naszego odkrycia, przed upublicznieniem tych informacji.

Gdy Magazyn Dataline nagrywał swój show, rozmawiałam z nimi na temat podawania transdermalnego w taki sposób, by nie skompromitować ani siebie ani Parkera. Mieliśmy nadzieję, że postępując tak spowodujemy dyskusję o możliwościach podawania sekretyny w sposób bardziej dogodny dla małych dzieci. Porównaliśmy również ten sposób do metody podawania insuliny dla diabetyków – duże dawki podawane dożylnie są prawdopodobnie mniej skuteczne niż małe i regularne. Niestety, program ten nie wyszedł poza studio nagrań. Dataline zgodziło się tylko co do tego, że jest to delikatny problem i chciało skoncentrować się tylko na rezultatach Parkera i naszych. Wiedzieliśmy, że jeśli wprowadzimy za wiele nowości jednocześnie, to możemy spowodować, że lekarze przekreślą cała ideę leczenia sekretyną nim ona się w ogóle rozpocznie. Aby zrobić wielki krok, musimy zcząć od małych kroczków.

Nie bez znaczenia jest całe zagadnienie bezpieczeństwa i efektywności. Dokonaliśmy wyborów związanych z terapią Parkera, które były przemyślane i miały podstawy naukowe. Jednakże, aby oddać sprawiedliwość tym, którzy patrzą na to inaczej, trzeba przyznać, że potrzeba więcej badań dotyczących długotrwałego używania sekretyny, ponieważ jest dużo więcej do opracowania niż zrobiono dotychczas. Na ironię, jeśli osobiście poznalibyście Garrego i mnie, to odkrylibyście, że jesteśmy bardzo krytyczni i konserwatywni w naszym ogólnym podejściu do nowinek medycznych. Nawet zażywanie witamin w naszych domach było poddawane ocenie. Szczerze mówiąc, odkrycie sekretyny nigdy nie miałoby miejsca, gdyby nie nasze długie zwlekanie w podjęciu próby ze sterydami i antykonwulsantami. Endoskopia była naszą ostatnią próbą znalezienia innego rozwiązania. Nadal nie wiemy, co przyniesie długotrwałe stosowanie sekretyny, ale mogę stwierdzić bez wahania, że stosujemy sekretynę od sierpnia ‘97 r i nie zaobserwowaliśmy nawet najmniejszego pojedynczego efektu ubocznego.
Czuje potrzebę powiedzenia czegoś o programie Dataline. Kaseta video o Parkerze po sekretynie była bardzo starannie wybrana. To co było pokazane, to obraz po 4 zastrzyku. Chcieliśmy pokazać innym rodzicom jak zadziałały zastrzyki. Oczywiście, krótki reportaż o tym, jak Parker ma się obecnie pokazuje efekty 2 lat kuracji. Tym, którzy maja nadzieję na szybki cud muszę powiedzieć, że dla nas cud następował przez długi czas, a tylko magia telewizji sprawiła, że wygląda to na krótszy okres.

Z pewnym wahaniem, zdając sobie sprawę, że może być to kontrowersyjne, przedstawię wam to, co zrobiliśmy dla Parkera odnośnie sekretyny. Nie jest to ani rada, ani zachęta do dyskusji. Wy możecie robić to, co wam się podoba z waszymi dziećmi, ich terapiami i kuracjami oraz edukacją. Jest z pewnością wiele podejść, które pomogły wielu dzieciom. Każde z nich niesie ze sobą wiele wątpliwości i prawdopodobnie patrząc wstecz w pewnym momencie każdy z nas chciałby spróbować czegoś innego. Wszyscy jesteśmy w ciągłej bolesnej walce o określenie tego, co jest najlepsze dla naszych dzieci, ich życia i ich przyszłości.

1. Każdej nocy po zaśnięciu Parkera braliśmy kilka kropel 99,9% czystego DMSO z buteleczki z dozownikiem i stosowaliśmy na wybrane miejsce (zwykle plecy albo nóżkę, ale każde miejsce jest dobre). DMSO nie może być zamrożone i nie może być zmieszane wcześniej z sekretyną. Następnie, gdy skóra była już mokra od DMSO braliśmy ok.1/10 ampułki krystalicznej sekretyny używając podziałki z ampułki i kładliśmy na mokry ślad DMSO. To natychmiast się rozpuszczało i było przeniesione do krwioobiegu przez DMSO. Mokra plamka zostaje całkowicie wchłonięta przez skórę w czasie ok. 10 minut. Po tym czasie przykrywaliśmy Parkera, chociaż on nie zdawał sobie sprawy z tego, że coś mu zrobiliśmy. To jest szybki, łatwy i kompletnie bezbolesny sposób (DMSO może wywoływać krótkotrwałe swędzenie jeśli jest podawane dziecku obudzonemu).

2. DMSO nie jest jak inne żele, kremy i agenty, ponieważ ma unikalne własności, które pozwalają łatwo i efektywnie na przejście bariery krew – mózg, a także poprzez komórki. Są żele i kremy służące do transmisji do krwioobiegu, ale nie mogą one przekroczyć innych barier, które może przejść DMSO. Wyjaśnia to w wielkiej mierze książka, którą wam wcześniej polecałam. Ponadto, dr David Gregg ma stronę informacyjną w Internecie, która możecie odwiedzić: www.krysalis-sparx.com. DMSO pozwala fiolce z krystaliczną sekretyną pozostać nietkniętą i zamrożoną, gotową do podania w nocy.

3. Opierając się na naszych próbach i badaniach ustaliliśmy, że dawką optymalną dla Parkera jest 1/10 dawki na noc. Próbowaliśmy też innych dawek. Podawaliśmy 1/7 fiolki przez 9 miesięcy i uzyskiwaliśmy na tej dawce zupełnie niezłe rezultaty. Kiedy dostawy sekretyny zostały odcięte wiedzieliśmy, że musimy oszczędzać sekretyne. Dobrą wiadomością jest fakt, że nie trzeba zwiększać dawki, aby kuracja była efektywna i nawet po zmniejszeniu dawki rezultaty były zadowalające. Raz spróbowaliśmy większej dawki (1 fiolki) i otrzymaliśmy ten sam efekt hiperaktywności co przy zastrzykach.
4. Próbowaliśmy zrezygnować z dziennej dawki nie powiadamiając jego terapeutów. Zmiana była natychmiast zauważana. Szybkość reakcji Parkera była zmniejszona. Jego sposób rozumowania był mglisty i ogólnie rzecz biorąc “nie był w kursie dzieła”.

5. Parker miał 3 zastrzyki sekretyny, w okresie od ‘96-’97, od ‘97 otrzymywał sekretynę transdermalnie w dawkach codziennych. Nie miał nawet jednego złego dnia od czasu gdy otrzymuje małe codzienne dawki. Nie miał żadnych nienormalnych ruchów stymulacyjnych.

6. W ostatnim roku podjęłam wysiłek, aby przedstawić te fakty jak największej liczbie lekarzy, w celu rozpropagowania metody i mam nadzieję, że uda mi się namówić któregoś z nich do przebadania jej zalet.

7. Stosując dawkę dzienną nie obserwowaliśmy żadnych skutków ubocznych, takich jak przy zastrzykach. Wierzymy, że mała dawka nie przynosi żadnych szkód i mam podejrzenie, że sukces jaki odnieśliśmy z małymi dawkami spowodowany jest tym, że sekretyna uwalnia serotoninę i dopaminę. Mamy również nową informację, która rzuca nowe światło na to, jak i dlaczego sekretyna działa. Przekażę to w osobnym artykule w ciągu tygodnia. Wystarczy na razie powiedzieć, że odkryliśmy istotę związku sekretyny i systemu immunologicznego, co dotychczas nie było brane pod uwagę. To wyjaśnia, dlaczego po zastrzykach zmienia się odporność niektórych dzieci na wirusy.

Mam nadzieją, że odpowiedziałam na większość pytań tych osób, które szukają alternatywnej drogi do zastrzyków. Problem, który pozostaje, to oczywiście zdobywanie sekretyny. Staramy się to przezwyciężyć i mamy nadzieją pokonać te trudności. My również jesteśmy dotknięci jej brakiem. Nie dajcie się zwieść tym, którzy mówią, że brak sekretyny na rynku jest spowodowany zwiększeniem popytu na nią.
Kończąc proszę was o pomoc. Mam nadzieję, że staniecie za mną niezależnie od tego, co myślicie o terapii sekretynowej. Jestem pewna, że jest wiele rodziców, którzy również odkryli coś, co może pomóc ich dzieciom, ale boją się zaryzykować.
Parker i jego przyszłość są niezwykle ważne dla Garrego, Jordana i dla mnie. Myślimy, że wszyscy powinniście mieć dostęp do informacji, ale czasami musimy być ostrożni ze względu na tych, którzy starają się zniszczyć i podkopać nasza pracę dla dobra dzieci.

Pozdrawiam,
Margarette
"Dopóki człowiek oddycha zawsze jest nadzieja "

___________________________________________
2007r. Filip - zdrowy
2008r. Wojtek - autyzm