Autor Wątek: szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(  (Przeczytany 6190 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zuziakasi

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« dnia: Maj 20, 2009, 22:26:42 »
Jestem mamą 2,5 latniej Zuzi. Zuzia urodziła się w 33 tyg. (skala Apgar, w 13 minucie 1 pkt) reanimacja długa, uszkodzenia mózgu jeszcze większe, co w konsekwencji za tym idzie fuul zestaw chorób. MPDz, padaczka(zespół Westa) i małogłowie wtórne. z padaczką walczymy już od 2 lat i nic..nadal napady. Rozwój praktycznie zerowy. Nie siedzi, nie chodzi, nie mówi. Spastyka, z która ciągle walczę raz znika raz powraca jak bumerang. Æwiczymy dużo, ale Zuzia  nie robi nic..:( w sensie nie pełza, nie czworakuje...itd. próbowaliśmy już wszystkiego (chyba). Rehabilitantka sensowna, ćwiczenia układa dla celu, nie dla zasady. Ale już i ona przestała wierzyć że zuzia cokolwiek kiedyś zrobi, więc jak to ostatnio okresliła "już walczymy tylko z przykurczami"
zaczęłam zastanawiać sie czy może nie wprowadzić programu domana.. nie wiem już co mam robić, gdzie szukać pomocy..
Pomóżcie..błagam..
załamana mama Kasia

izan1978

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 224
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 21, 2009, 09:26:52 »
Może tutaj, oni pracuja metoda Domana

http://fundacja.dajszanse.free.ngo.pl/?id=wizyta

pozdrawiam

tabozena

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 335
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 21, 2009, 12:15:35 »
Do mamy Kasi,

Daj Szanse nie robi na dzien dzisiejszy nic podobnego do megody Domana. Dopiero teraz mam odwage napisac o tym poniweaz widzialam wiele ich programow a poniewaz sama spedzilam 15 lat przy IAHP to znam roznice.

Rozumiem co Pani napisala i rozumiem, ze sie nadal nie poddajecie i slusznie. Widzialam dzieci takie jak Kasia na prawdziwym programie Domana i byly zmiany warte walki.

Na poczatek oczywiscie faktycznie powinna Pani przeczytac Domana ksiazke. Sadze, ze najszybciej nabyje ja Pani w Opolu od Fundacji: Dom rodzinnej rehabilitacji dzieci z porazeniem mozgowym. To tez jedno z miejsc w ktorym prowadzilam wyklady tak jak i w Toruniu zadna nie potrafila przejac ta metoda w wyniku braku bezposredniej informacji  z IAHP. O ile juz Pani przeczytala ksiazke i o ile ona miala dla Pani sens to nastepnym krokiem jest aplikowac do IAHP lub skorzystac z moich wykladow, ktore bede prowadzila ponownie w Polsce w lipcu.

Wiem, ze to moze brzmi jak reklama, lecz nie jest. Informacje o szkoleniu znajdzie Pani na stronie http://nadzwyczajne-dzieci.org.pl

Moze tam Pani takze poczytac wiecej o zalozeniach tej metody pod Publikacje.

O ile patrzac na Kasie i zadajac sobie pytanie; "czy moje dziecko osiagnelo swoj potencjal?" odpowiada Pani "nie", to metoda ta jest warta inwestycji. To jest tylko moja opinia po 25 latach pracy. Poniewaz Pani i tak szuka i szukac bedzie to proponuje dodac ta metoda do swoich informacji o rehabilitowaniu
Kasi.

Ucze o tej metodzie nie tylko rodzicow ale in na Uniwersytetach w Polsce od 91r. Nie osiagnela renomy na jaka ona zasluguje, po czesci bo nadal nie mamy osrodka gdzie mozna by ja prowadzic i to w jej prawdziwym wydaniu. Do tychczasowe turnusy sluzyl grupie rodzicow na programie jako dwutygoniowa doroczna klinika lecz w tym roku w wyniku braku sponsoringu ze strony PRRON'u dla wielu rodzicow, nie odbedzie sie ona. Nadal przyjezdzam regularnie do PL i nadal wierze, ze otworzy sie miejsce na wykonywania jej.

Fundacje i Osrodki, ktore podejmowaly sie prog prowadznia dzieci ta metoda nie osiagnely zbyt wielkego sukcesu poniewaz jest to ciezka metoda i wymaga wiele nie tylko od rodzica ale i od terapeuty. Druga przyczyna to fakt iz, dzisiejszy swiat rehabilitacji wkomponowal wiele elementow Domana lecz bez glowy lub z zbyt malym zrozumieniem. Np. patterningi bez ruszania glowa, lub czarnobiale kraty dla nie odpowiedniego poziomu wzrokowego, jak i inne elementy typu "pajaczek", pochylnia, clambering ktore sa uzywane w nie odpwiednim etapie rozwoju dzizecka. Jest obecnie tak wiele roznych propozycji co do tego jak rehabilitowac dziecko ze nie jest dziwnym czus sie w tym wszystkim zagubionym.

Pytnia jakie rodzic musi sobie zadawac sa, "no dobrze mam robic to i to, ale czy rozumiem dlaczego to robie? jakie sa prawdziwe problemy mojego dziecka a ktore z nich sa symptomami jego skalecznia? ruzumiejac, ze czas jest najwiekszym wrogiem dziecka z neurologicznym skaleczniem kazda chwila powinna byc wykozystana na leczenie jego stanu."

Pisze Pani o spastycznosci, czy napewno to spastycznosc, a nie napiecia, jest roznica. Napiecia sa ogolnym stanem z miesniowym napieciem a spastycznosc jest sprezynowanie spowrotem na miesce konczyny po wyprostowaniu jej. To sa osobne skaleczenia i o innym pochodzeniu jesli chodzi o mozg. Pierwsze bardziej w wyniku zwichniec dwuch gornych kregow szyjnych i plytkiego lub bardzo naruszonego oddychania, drugie jest skaleczeniem kory mozowej i jest bardziej odruchowym sachowaniem.

 Kasia ma zdiagnozowany zespol Westa i bedzie miala co raz wiecej etykietek ktore nie wykrywaja wiekszej ilosci chorob lecz opisuja symptomy jej neurologicznego skaleczenia. Swiat wiele sie nauczyl o mozgu na przestrzeni lat lecz nadal nie dorownoja zalozeniom Domana. Zadna metoda nie traktuje calosci dziecka tak jak metoda: (Doman'a) ktora jest tak naprawde Neuro-Re-Edukacja i programem organizowania neurologii.

Rozpisalam sie, bo od dawna nie pisalam na stronach tego forum. Minely lata kiedy mialam na to sile Zdaje sobie tez sprawe z tego, ze wiele skaleczen okoloporodowych moznabylo zapobiec. Lecz to forum jest czytane dopiera po fakcie.

Moze watek o profilaktyce? JEst obecnie wiele rzeczy, ktorym mozna zapobiec u nawet Kasi. Zachecam o rozwiniecu wiedzy na ten temat.

pozdrawiam
Bozena
pozdrawiam
BBS

zuziakasi

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 21, 2009, 13:01:08 »
Pani Bożeno, oddałabym wszystko by mieć możliość spotkania z Panią i  moją Zuzią. widziałam na stronie Fundacji, ze będzie szkolenie 24-26 lipiec.
25 lipca muszę być na obowiązkowym obozie sportowym, który wymyśliła szkoła w ramach programu nauczania. Czy będzie Pani jeszcze w jakimś terminie?? Czy można nadać program dziecku jeżeli nie ma możliwości być na całym szkoleniu, a tylko na indywidualnym spotkaniu z Panią'<img'>

Jeżeli chodzi o Zuzię, to w grę wchodzi spastyka. jestem w stanie to okreslić dlatego, że odruchy są wygórowane. Słusznie Pani stwierdziła, ze dzisiejsza rehabilitacja zagubiła się w metodach. Włącza się elementy danych metod, nie do końca odpowiednie i nie do końca prawidłowo pokazane.

Książki Domana nie czytałam, ale metodę (częściowo) znam. Æwiczliśmy paterningi naprzemienne, pochylnię, materace (czy prawidłowo-tego właśnie nie wiem.)Jestem skłonna zrobić wszystko by pomóc Zuzi. mogę ćwiczyć nawet 24h. Lubię ćwiczyć i sprawia mi to przyjemność, więc restrukcyjny program nie jest dla nmie strasznością przed którą schowałabym się do konta.

W tej chwili oddałabym wszystko by móc usłyszeć od takiego specjalisty jak Pani "że Zuzia ma szansę i że poza mną jako matką wierzy ktoś jeszcze"
Pozdarwiam i dziękuję za odpowiedz
Kasia mama Zuzi

tabozena

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 335
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 21, 2009, 13:41:25 »
Poprawiam sie:
Pani Kasiu mamo Zuzi,

Wiem jak strasznie zabrzmi to co teraz napisze.

Jesli jest Pani chetna zrobic wszystko co w Pani mocy aby pomoc Zuzi lub dowiedziec sie wiecej o tym sposobie pracy to prosze przyjechac na szkolenie. Tak to znaczyloby, ze na obowiazkowy sportowy oboz musialaby Pani dojechac z opoznieniem.

Nie jest mozliwe abym mogal zadac program dla dziecka, ktorego rodzice nie byli na szkoleniu. To zajeloby za wiele czasu (jestem gadatliwa). Nie wystarczy mowic, prosze robic patternigni, lub pochylnie, wazniejsze jest zrozumiec problem i potrzebe dziecka. Wspolne rozumienie o metodzy miedzy nami byloby konieczne na takie spotaknie.

Moze Pani tez oczywiscie pojechac do IAHP.

Acha, jeszcze jeden szczegol. Na to co cierpi Zuzia nie ma magicznej tabletki, nie ma operacji ani czegos co moznaby kupic, jest tylko ciezka wieloletnia praca ... acha i gwarancji tez nie ma. Jezeli ktokolwiek gwarantuje cos rodzicom dziecka ze skaleczeniem neurologiczym to rodzic ten nie powinien odejsc.... powinien biegnac uciekac.

To tylko rodzic jest w stanie stwierdzic, czy cos dziala jezeli robi to systematycznie i prawidlowo. Pisala Pani, ze juz pracowali Panstwo ta metoda i nie procentowala. Czy stosowane byly maski? czy byla praca z pomoca cranial sacral? Jak dlugo Panstwo pracowali, czy robil Panstwo kiedykolwiek patternigi homolateralne? Jaki inne elementy byly stosowane?

z powazaniem,
Bozena Bejnar-Slawow
My Webpage
pozdrawiam
BBS

zuziakasi

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 21, 2009, 13:54:11 »
Maseczki robiliśmy, ale nie do końca było okresone jak mamy je robić, jak długo, wiele moich pytań pozostawało bez odpowiedzi.
cranio-sacralna.. dojeżdzaliśmy 130 km. raz w tygodniu. Jednak po cranio zapis eeg bardzo się pogorszył, zuzia miała więcej napadów.Zrezygnowaliśmy. Nie wiedziałam czy była źle wykonywana ta metoda, czy moża zbyt mała intensywnosć wykonywania.
patterning homolateralny to chyba kulanki, były robione, ok 3 miesięcy, jednak do kulnięcia dużo brakowało, więc była zmiana ćwiczeń na pałzanie..
generalnie robiliśmy chyba wszystko i nic
Zrobię wszystko by się pojawić na szkleniu z Zuzią u Pani. Jutro idę do dziekana.Może się zleituje i przełoży termin obozu
Bardzo dziękuję za odpowiedz
Pozdarwiam
Kasia

tabozena

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 335
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 21, 2009, 14:17:29 »
Nie kuklanie to cos innego. Patterningi homolateralne to wzorowanie ruchu jednostronnego dla cieci bardzo napietych lub jesli wogole sie nie ruszaly.

Maski nie sa efektywne, kied nie wykonywane prawidlowo.

Po cranial sacral moze wystapic, pozorne pogorszenie jak przy wielu dzialaniach walczacych o zmiane. TO jes do wytlumaczenia i podchodzi pod "kryzys terapeutyczny". W efekcie, jesli czesci mozgu, ktore nie pracowaly do tej pory lub pracowaly inaczej sa stymulowane i/lub uzywane to, samo to moze pozornie pogorszyc stan bo ta sytaucja wymaga powiedzmy brutalnie, wyszlifowania, wyrycia, wyzlobienia sciezek sensoryczych. Wkraczajac w nowy teren funkcji, a carnla sacral moze stymulowac wiele w organizmie, mozna miec sytuacje do ktorych terapeuta powinien byl przyotowac.

Tak samo przy detoksyfikacji. Organizm jes proszony o wyrzuczenie lub oczyszczenie wielu zalegajacych spraw, samo to moze spowodowac, pojawienie sie wysypek, powiekszenie sliny/sluzu, pogorszyc zapach osoby ogolnie, itd.

No duzo moznaby pisac (wlasnie staram sie napisac ksiazke). A gadac? Ojej gadac moznaby wiele takze. Rodzice daja mi 3 dni podczas kiedy mam okazje przedstawic im  tylko czesciowo to co jes najwaznejsze. Potem pozostaje to na indwywidualny kontakt. Na Ukrainie i w Rsji prowadze dluzsze szkolenia tam jest mniej opcji i inna sluchalnosc.

z powazaniem,
Bozena  Bejnar-SlawowMy Webpage
pozdrawiam
BBS

zuziakasi

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 21, 2009, 16:20:38 »
niestety terapeuta nie powiedział nam o czymś takim jak kryzys terapeutyczny.. wręcz wszyscy wystraszyliśmy się i zaprzestaliśmy tej metody.
Więc jeżeli chodzi o paterningi, o których Pani pisze to takich nie mieliśmy.Była pochylnia, materace, patterningi naprzemienne.
Mam świadomość tego, ze nikt nie zagwaratuje mi, czy zuzia kiedykolweik i cokolwiek zrobi sama... ale chodzi bardziej o tą nadzieję, i myśl, że jak za 40 lat usiądę w kapciach przed telewizorem powiem sobie" zrobiłam wszstko co mogłam"  
Pani Bożone dlaczego Pani nie było jeszcze w Poznaniu??? Myślę, ze takich rodziców jak ja jest tutaj dużo i wielu chętnie by skorzystało z wiedzy jaką Pani posiada
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi
Kasia

tabozena

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 335
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 21, 2009, 16:59:10 »
Bylam zapewne w ponad 60 miastach i 25 osrodkach w Polsce i to w ostatnich 10 latach. Raz podczas jednego wyjazdu bylam w ponad 30 miastach.

Czasami podczas pobytu w PL. wykladam na AUM (ostatni raz w marcu tego roku, moze to po takich wystepach sluchacze zadaja niekompetetne programy?) Z Poznania pochodza pierwsze rodziny, ktore jezdzily do USA do IAHP w latach 80-tych.

Z Polski wrocilam 2 tygodnie temu. Szkolenie bylo. To fakt, ze jest planowane tylko jeszcze jedno na ten rok.  Bylo ich juz... nie wiem jak liczyc, czy jak uczylam grupy ludzi po ich domach to sie liczy?

Jestem przekonana, ze dzieki temu wszystkiemu, cos, gdzies trafia do ludzi o tej metodzie. Na tym tu forum bylam aktywna wiele lat. Wywody moje i filozofie, jak i przewidywania np. o szczepieniach i ich polaczeniach do autyzmu, byly wsmiewane w jeszcze roku 98. Wydalam broshure Dr. Gayman (2,000 egzemplarzy) o Drugiej stronie szczepien. (Decyzja oparta o informacje).

W tym roku nie bedzie po raz pierwszy turnusu na rzecz mojej pracy.

Powstalo Stowarzyszenie Rodzicow aby informacja o metodzie Domana nie zanikla. Obecnie jest mozliwosc, ze powstanie osrodek w Rzeszowskim.

Wokol Poznania, Pily, i Pleszewa krecilam sie najczesciej:)

Prowadzialam wyklady w Daj Szanse, (niedali mi jej, terapeuci chca do domu o 14:00) Moje rozmowy z rodzicami po nocach tez nie lezaly wielu. W Opolu bylo takze wiele pieknych chwil. Tam to ciagle mysle ze wroce. Byly nawet przewidywania na osrodek tam, lecz bardziej poplatne sa warsztaty terapii zajeciowej.

Nie ma wsparcia dla metody, ktora stara sie odstawic leki, wozki inwalidzkie, jak i usprawnic rodzica do ratowania swojego dziecka. To nie znaczy, ze nie witani sa terapeuci, to tylko znaczy, ze nie umiemy narazie wszyscy razem wspolpracowac.

Metoda Domana jest w PL. pod rozbiorka. Kadzy wizial co chcial i mysle ze to to.

Za pomoca wielu dobroczyncow miala okazje jezdzic po Polsce i uczyc o tej metodzie, to tu, to  tam. Robilam nie osiadajac w jednym miejcu poniewaz, kazdy mowil, "ach asz Poznan? jaka szkoda ze nie w Wraszawi, Oh, w Olsztynie? jaka szkoda, ze nie we Wroclawiu" w tyniku tego bylam tu i tam i dalej.

Nadal mam sile podrozowac, i tak robie. Teraz na Ukraine i do Rosji. Ale mam tez za soba Indie, Malazje i Singapor, Berlgie, Finlandie itd.

Moj zyciorys w pigulce..... bo stworzyla Pani okazje. Ale to tylko wytlumaczenie, ze w wyniku tego, ze moim celem nie bylo postawienie CENTRUM ale niesienie pomocy i informacji o tym rodzaju pracy stalo sie moim atutem jak i wielka slaboscia. Dzisiaj czas na osrodek. W istnejacych nie bylo miejsca na radykalne myslenie jakie mam chwilami i jakie reprezentuje ta metoda jak i wielu moich kolego/zanek po fachu.

Na przestrzeni lat sprowadzalam do Polski, lekarzy z Oklahomy, Grecji i nie pamietam jeszcze skad, aby pomogli moim rodakom w cranial sacral, i w stymulowaniu ich mysli ku alternatywnym sposobom leczenia.

 W duzym stopniu to zaprocentowalo Wiele dzieci polepszylo swoj stan i to do poziomu nie zlego funkcjonowania. Ale dziwniejsze jest to, ze w swiecie ktory nie dawal wielu dzieciom z ktorymi ja pracowalam wogole szans jakies poprawy potrafily sie pojawic. Nadal nie wiem jak pomoc wielu, ale metode ta uwazam za najbardziej globalna i calosciowa i rozumiejaca potrzeby ludzkiej neurologii. Dodalam wiele, z tego wyjdzie ksiazka.

Nie wiedziala Pani o mnie bo ja sie nie reklamuje. (Nie mam murow i scian do ktorych moglabym zaprosic Panstwa). Bezwzglednie szkolenie sie odbedzie.

z powazaniem
Bozena Bejnar-Slawow

PS. Miesce szkolenia nie jest do konca ustalone. Mozemy zrobic w Poznaniu, szukamy organizatora '<img'>
My Webpage




pozdrawiam
BBS

bucia34

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 163
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 26, 2009, 20:33:21 »
Witam,

jeżeli szkolenie mogłoby się odbyć w Poznaniu to byłabym zdecydowana. Dostałam informację mailową, iż będzie ono gdzieś pod Warszawą a to dla mnie za daleko-jestem ze Szczecina. Na Poznań piszę się jak najbardziej. Może stworzymy wątek na tym forum o tym szkoleniu i jakoś uda się to zorganizować.
Pozdrawiam
Aga

magda12

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 716
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 06, 2009, 23:01:07 »
Agato

Bardzo szkoda, ze się niezdecydowałaś. Fakt jest to dosc spory kawałek ze Szczecina, jednak ludzie którzy naprawdę chcą pracować metodą placą straszne pieniądze aby udać sie do IAHP w Philadelfii aby pomóc swoim dzieciom. Polacy są jednym z tych uprzywilejowanych narodów, do których przylatuje Bożena szkolić rodziców i terapeutów w tej metodzi i bierze dzieciaczki pod swoją opiekę. Myslę, że w prównaniu z rodzicami, którzy byli zmuszeni wybrac sie do USA byl to ogromny wysiłek, my mamy już o wiele łatwiej. Co najmniej 2 razy w roku odbywa sie szkolenie tu na miejscu w Polsce.

Oczywiście, że mozna zorganizować szkolenie w Poznaniu, w Szczecinie i w kazdym innym miejscu w Polsce, ale robimy co mozemy aby odbylo sie w dogodnych warunkach i w miejscach, które sa nam znane z warunkow jakie tam panuja.

Pozdrawiam

Magda
www.nadzwyczajne-dzieci.org.pl

mama Igorka XII 2000r. i Kacperka III 1998 '<img'>

"Niezmienne w życiu jest tylko to, że zawsze coś się zmienia..."

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 13, 2009, 14:48:59 »
Dajcie spokój z Domanem to już przeżytek. Mamo Zuzi wejdż na tabelę Autyzm rodzice autystow mają największa inwencję w nowocześniejszych metodach nie tylko dla autystów.
Administratorze, czy to jest forum dla rodziców czy można tu reklamowac własne prywatne turnusy rehabilitacyjne? To, że ktoś przyjeżdża z USA to jest żadna rekomendacja. Relacje rodzicow niezadowolonych z turnusów p. Bożeny są dla mnie wazniejsze. Pozbawianie dziecka tlenu przez podduszanie maseczkami powinno być karalne! Dlaczego rodzice dziecka co wylądowalo po tym w szpitalu nie wytoczyli procesu to nie wiem.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

ela-bozena

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 651
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 13, 2009, 15:12:44 »
jak to  podduszanie maseczkami? czy nie którzy juz na mózg upadli w terapii?

Karolina

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3894
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 13, 2009, 20:29:06 »
Małgosiu, moja cierpliwość dziś lekko się kończy. Uwierz, że jestem na tym forum od początku jego istnienia i na czym polegają maseczki tłumaczyłam wiele razy, można też znaleźć inne źródła mówiące o tym czym są. Na pewno nie są podduszaniem, powtarzasz slogany, czy coś dziś Ci się stało?

Turnusy były organizowane przez Stowarzyszenie Nadzwyczajne Dzieci, stowarzyszenie legalnie zarejestrowane i działające w Polsce.

Prosze wskaż choć jedno źródło rodziców niezadowolonych, lądujących w szpitalu lub wytaczająych proces.

Naprawdę konstruktywnie o metodzie mogę rozmawiać wyłącznie z osobami , które ją stosowały, nawet jeśli im sie nie powiodło.

Przykro mi - nie jesteś nowa na forum i wydawałlo mi się, że się trochę już znamy.
Pozdrawiam, Karolina

magda12

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 716
szukam pomocy, już nikt nie wierzy w Zuzię :(
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 13, 2009, 20:50:41 »
Wiesz Karolino... Ludzi nigdy nie pozna sie tak do konca a chyba juz szczególnie przez pisemne tylko wymiany zdan.

Co do podduszania maseczkami to poprostu juz brak slów. Ja w takim razie powinnam Igora udusic na smierc przez 5 lat stosowania ich a nie tylko poddusić go. Dziwne tylko ze po tym podduszaniu bardzo dobrze funkcjonuje. Mysle ze moze mu wsadze maske na caly dzien i nie sciagne jej to wtedy ozdrowieje w jeden dzien... sorki za cynizm...

Tak naprawde Małgosiu jesli nie masz doświadczenia (a nie masz jak mniemam poniewaz znasz "Domana" tylko z opowiesci innych rodziców) to nie wiem jaki mają cel Twoje negatywne wypowiedzi na jego temat. Moze przyjedziesz na organizowane szkolenie i sama zobaczysz czym to sie je jakie metoda ma zalozenia?? Prosze bardzo bedzie w Twojej okolicy w Kałęczynie pod Warszawa. Moze usłyszysz coś czego do tej pory o "Domanie" tym przezytku nie slyszalas???

Z wyrazami szacunku

Magda




www.nadzwyczajne-dzieci.org.pl

mama Igorka XII 2000r. i Kacperka III 1998 '<img'>

"Niezmienne w życiu jest tylko to, że zawsze coś się zmienia..."