Tematyczne > Neurologiczne problemy rozwojowe

rehabilitacja niemowląt

<< < (2/4) > >>

agnisia:
Ja napiszę jako osoba współpracująca z rehabilitantami metodą Vojty i NDT-Bobath. Metoda Vojty jest bardzo dobra dla małych dzieci mających zwiększone napięcie mięśniowe i asymetrie. Æwiczenia Vojty zazwyczaj są prowadzone do momentu, aż dziecko zacznie czworakować.  Ważne jest tu przeszkolenie rodziców jak mają pracować z dziećmi.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Nie dajcie się lekarzom, o wszystko pytajcie.  



feniks-70:
A tu cos o Vojcie
http://www.vojta.com.pl/
http://www.urwis.pl/m-news+article+storyid-88.html
http://www.urwis.pl/m-news+article+storyid-87.html
http://prace.sciaga.pl/28241.html
http://www.wczesniak.pl/04_dlarodzicow_fizjoterapeuta.html
 
http://www.rehabilitacja.pl/modules....sid=403

 

teresa:
Cytat Tak sobie pomyślałam (po lekturze Waszych postów), ze może moglibyśmy zrobić coś więcej, już sama nie wiem, może jakieś badania, konsultacje.
Tak owszem możecie jeszcze poszukać terapeuty terapii czaszkowo-krzyżowej i to im szybciej tym lepiej. Oczywiście terapię Vojty należy kontynuować. Obydwie terapie świetnie ze sobą współgrają i z moich terapeutycznych doświadczeń wynika, że znacznie zwiększają się możliwości poprawy (czy raczej wspomagania) rozwoju dziecka. Dzieci lepiej też znoszą terapię Vojty przy jednoczesnym stosowaniu terapii czaszkowo-krzyżowej.
Pozdrawiam.

torunianka:
Kochani Forumowicze:Iwonko, Agnisiu i Teresko!
Jestem niezmiernie wdzięczna za okazane zainteresowanie i pomoc. Własnie wróciłam ze Świąt spędzonych z Weronisią i Helenką. Muszę przyznać, że metoda Vojty daje efekty, choć dziewczynki jakoś jej polubić nie chcą. Rehabilitanci orzekli, że Helena może czuć się z nich zwolniona - ma większe problemy z asymetrią. Weronka nadal jest napięta, ale z dnia na dzień jest lepiej. Oprócz Vojty wprowadzono jej dodatkowo ćwiczenia wyciszające - głównie hamakowanie. Dziewczęta jadą z Mamą do szpitala na turnus rehabilitacyjny, wszyscy trzymamy kciuki.
Iwonko, moje bratanice też miały wczesną żóltaczkę, a po powrocie do domu - ponowną. Co do szczepionek - dokładnie nie wiem jak to coś się zwie, ale podaje się im turami jakieś szczepionki "bezpieczne". Codziennie jeżdżą na ćwiczenia do poradni rehabilitacyjnej, a poza tym rodzice ćwiczą z nimi sumiennie w domu. Mam nadzieję, że sukces będzie podobny jak z Twoim Mikołajkiem:-) Przed świętami Hela i Wera miały szczepienia i lekarz nakazał 5-dniową przerwę w ćwiczeniach.
Agnisiu, jak wspomniałam, ćwiczenia odbywają się regularnie, myślę, że rodzice zostali odpowiednio przeszkoleni, choć co do tego oni sami mają niejakie wątpliwości.
Teresko, zaintrygowałaś nas metodą czaszkowo-krzyżową, żaden z wielu rehabilitantów, jakich spotkaliśmy na swej drodze, ani słowem o takowej nie wspomniał. Gdybyś znalazła chwilę i zechciała napisać o niej coś więcej, bylibyśmy niezmiernie wdzięczni. Nie mamy pojęcia, jak szukać rehabilitanta tej specjalności.
Pozdrawiam Wszystkich poświątecznie. Życzę spokojnego i zdrowego nowego roku.
Ania:-)

agnisia:
Odnośnie "bezpiecznych" szczepionek odsyłam tutaj  nasza kicia podała na niej tabelę z tymi szczepionkami. Ostatnio siostra szczepiła synka i tylko usłyszała wypowiedz pielęgniarki do lekarki :"o pani przyniosła lepsze szczepionki"  Sami musimy zdobywać pewne wiadomości, bo inaczej nam nie powiedzą, że to może być niebezpieczne dla dzieci.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej