Autor Wątek: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne  (Przeczytany 268056 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Agnieszka 77

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #450 dnia: Wrzesień 29, 2010, 11:14:54 »
Dzięi dziewczyny za odpowiedzi i podpowiedzi. Zaczynam poszukiwania terapeuty...

inia

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 78
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #451 dnia: Grudzień 17, 2010, 23:02:09 »
Przeczytałam, że dzieci, które siadają w "W" mogą też przy siadaniu na krześle zawijać nogi lub siadać na jednej nodze. Tak właśnie siada Maciej a raczej "wisi" z jedną nogą w dół. Czy to oznacza jeszcze jakiś problem sensoryczny i co mogę z tym robić?
Proszę o radę.
"Kropla miłości znaczy więcej niż ocean rozumu"

Maciuś, 12.II.2004

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #452 dnia: Grudzień 19, 2010, 18:03:57 »
Siad W, to OBJAW, utrwalony nawyk, wynikający z obniżonego napięcia posturalnego i obecnego Symetrycznego Tonicznego Odruchu Szyjnego (STOS), który moze utrudniac własciwą postawę i prawidłowe przenoszenie wzroku.
Siad W trudno wyplenić, oznacza jednakże, ze dziecko potrzebuje nadal zajęć ogólnorozwojowych wzmacniających gorset mięśniowy, torujących własciwe wzorce motoryczne i integrujących odruchy toniczne.
Wiele osób, pomimo zakończenia terapii, moze przejawiac różne nieprawidłowości, ale jeden czy drugi objaw, o ile nie utrudnia życia, nie jest powodem do paniki.
Często po zakończeniu SI, jezeli jest taka potrzeba, wprowadzamy terapię integrującą odruchy.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

Forumowiczka

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 35
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #453 dnia: Marzec 14, 2011, 10:26:42 »
A ja myślałam, że integracja odruchów jest kluczowa do terapii SI??Że najpierw trzeba załatwić sprawę z odruchami??

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #454 dnia: Marzec 14, 2011, 12:51:20 »
A ja myślałam, że integracja odruchów jest kluczowa do terapii SI??Że najpierw trzeba załatwić sprawę z odruchami??

Aby wygaszać odruchy - dziecko potrzebuje do tego sensorycznego i motorycznego "fundamentu", większośc odruchów wygasza sie w oparciu o w miarę sprawnie funkcjonujący układ przedsionkowy. Odruchy wygaszaja sie w ruchu, podczas celowej aktywnosci dziecka, nie dzięki patrzeniu sobie głęboki w oczy czy naciskaniu trzech punktów w dole pleców (czy gdziekolwiek indziej ;-) )
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

Forumowiczka

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 35
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #455 dnia: Marzec 15, 2011, 22:34:26 »
Tak, oczywiście. Tylko po prostu wydaje mi się, że odruchy trzeba wygasić, bo to bardzo dziecku utrudnia życie. Mój syn teraz sam prosi mnie, żebym mu plecy podrapała szczoteczką. Zauważyłam duże zmiany na lepsze również z jego koncentracją, gdy wprowadziłam mu codzienne ćwiczenia w domu, które sama z nim robię polegające m.in. na tym, że on pełza i raczkuje. Odkąd robi te ćwiczenia mój syn jest "innym" dzieckiem. Myślący, zrównoważony. skoncentrowany i wydaje mi się, że "wychodzi" z jego przypadłości. Wg moich doświadczeń SI jest potrzebna, ale dopiero zaczęły być widoczne szczególne efekty po wdrożeniu codziennego pełzania i czworakowania. Wcześniej miał zajęcia, gdzie dojeżdżałam, syn 2x w tyg. SI i 1x tyg. rehabilitacja ruchowa (tam właśnie czworakował i pełzał), ale wydaje mi się, że to było za mało. Kluczowym momentem było wprowadzenie przeze mnie codziennego ćwiczenia przez syna pełzania i czworakowania. Wtedy nagle sprawa "ruszyła". Wcześniej liczyłam tylko na terapeutów, ale jak sobie trochę poczytałam o tym wszystkim na tym forum to zrozumiałam, że muszę spróbować i tak zrobiłam. Uważam, że błędem jest też to, że tam gdzie jeżdżę z synem na zajęcia nie dawano mi żadnych ćwiczeń do domu (oprócz oczywiście tych podstawowych z SI typu dotykanie różnymi "myjkami" itp.). Nikt mi nie powiedział, że syn może w domu czworakować i pełzać, nie pokazał też innych ćwiczeń, które powodują wygaśnięcie odruchów - a które mogę sama robić z synem. Dopiero jak poszłam z synem do Poradni Rehabilitacyjnej "państwowej" to fizjoterapeuta mi pokazał te ćwiczenia do samodzielnego wykonywania w domu, utwierdził mnie w tym, żeby dziecko w domu raczkowało i pełzało (mimo, że syn to potrafi) i wtedy wszystko się zmieniło. Podsumowując, uważam, że zajęcia z SI u terapeutów są b. dobre i potrzebne, ale trzeba wspomóc je ćwiczeniami codziennymi w domu typu zwykłe raczkowanie i pełzanie i inne ćwiczenia do wykonywania w domu, ale typu "gimnastycznego" (nie tylko z zakresu SI).

Forumowiczka

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 35
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #456 dnia: Marzec 15, 2011, 22:49:51 »
Jeszcze dodam, że ten fizjoterapeuta "państwowy" pokazał mi takie ćwiczenia, które powodują integrowanie odruchów niemowlęcych i powiedział, że gdy będę je robiła z synem codziennie to powinno się wszystko wygasić. Wróciłam tego dnia do domu, zaczęłam robić z synem te ćwiczenia i po dwóch dniach syn nie do poznania. Nawet na tych zajęciach co z nim jeżdżę do terapeutki SI i rehabilitacji ruchowej zauważyli, że syn jest spokojniejszy i skoncentrowany. I widzą efekty. Ja chodzę zadowolona. Niestety trudno mi jest tutaj pisać jak te ćwiczenia wyglądają, bo to musi ktoś pokazać, ale głównie to pełzanie i czworakowanie, kołyska na brzuchu, skłony rąk do nóg w leżeniu na plecach na mięśnie brzucha, w pozycji czworaczej skręcanie głową w prawo i lewo itp. To są ćwiczenia m.in. na integrację odruchów. Mój syn zaczął biegać na bosaka, prosi mnie, żebym go drapała po plecach -a wcześniej nie chciał. Jest zupełnie inny. Widzę, że to działa i będę to dalej z nim robić, nawet jeśli się okaże, że mu to już przestanie być potrzebne.

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #457 dnia: Marzec 16, 2011, 08:01:02 »
Nie ma sprzecznosci w tym, o czym mówimy: kluczem do dojrzałego funkcjonowania poznawczego i emocjonalnego jest prawidłowo zintegrowana odruchowość.
Kluczem do tej integracji jest baza sensoryczno-motoryczna, czyli integracja sensoryczna.
Realizacja w praktyce wygląda różnie w zależności od terapeuty, wiedzy i priorytetów w terapii, a także preferencji rodziców (nie każdy chce cwiczyc, pełzac i czworakować w domu).
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

Forumowiczka

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 35
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #458 dnia: Marzec 16, 2011, 13:15:23 »
Chodzi mi po prostu o to, że do momentu rozpoczęcia przeze mnie raczkowania i pełzania codziennego w domu to jakoś to wolno szło (plus oczywiście te ćwiczenia co pokazał mi fizjoterapeuta "państwowy"). Pewnie szło do przodu, ale efekty były marne. Nikt mi wcześniej nie powiedział o tym, że warto w domu to robić. Uważam, że terapeuci powinni takie rzeczy mówić, a rodzic zdecydowałby wtedy czy chce robić czy nie. Mi nikt nie powiedział, więc żyłam w niewiedzy. Do momentu kiedy zaczęłam sobie przeglądać to forum i znalazłam wiele ciekawych informacji. Nagle sprawa obrała inny bieg, dziecko zaczęło się koncentrować, skupiać uwagę - a przecież na tym mi właśnie zależało. Nie wyobrażam sobie, że ktoś mógłby powiedzieć, że mu się nie chce ćwiczyć w domu z dzieckiem, gdyby wiedział, że to tak bardzo pomaga.
Myślę, że Terapeuci powinni brać to jednak pod uwagę i informować o takich możliwościach...
Przecież takie zajęcia kosztują, nie wspominając o czasie na dojazdy. W domu wystarczy nawet te 20 min. dziennie...

Anna1029

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #459 dnia: Marzec 28, 2011, 22:50:42 »
Witam mam pytanie jaki lekarz może zdiagnolizować SI bardzo proszę o jakieś namiary na śląsku mieszkam koło bielska-białej moze cos w pobliżu

awa0409

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #460 dnia: Kwiecień 08, 2011, 12:17:26 »
Cytuj
a jego odruchy, które moga i najprawdopodobniej sa padaczkowe   (zaciskanie powiek, wystawianie i chowanie szybkie jezyka, przyginanie   nagle glowy do ramienia, alebo do klatki piersiowej, ruchy ustami i   wogole duzo ruchow miesni twarzy)

Takie objawy trzeba różnicować z tikami - i niekoniecznie na wszystko pomoże terapia SI.

Cytuj
Jak to w takim razie jest, czy SI bedzie doraznie tylko zaleczalo jego problemy?
Terapia SI bedzie poprawiała jego funkcjonowanie - tylko i aż "doraźnie", ale najczęsciej w sposób trwały.
[/quote]

Pani Iwonko, prosze o szerszą wypowiedź czy tiki - np. dociskanie brody do mostka, odchylanie głowy do tyłu, dotykanie rękami różnych rzeczy nie poddają się terapii IS. Czy przyczyną takich zachowań nie jest właśnie zaburzona IS. Mój synek ma obecnie prawie 7 lat. Po przeanalizowaniu bardzo wielu materiałów nt. integracji sensorycznej i jej zaburzeń w zakresie podwrażliwości widzę bardzo dużo zbieżności (w przyszłym tygodniu jadę na konsultację). Moje dziecko m.in. jest nadpobudliwe, bardzo emocjonalne, jest w ciągłym ruchu - nawet jak do mnie mówi to albo biega, albo skacze, miał problemy z nauką jazdy na rowerze (ale się w końcu nauczył), od zawsze nie lubił przytulania - robił się jakby usztywniony, odpychał się łokciami, musi sobie co jakiś czas poskakać po łóżku, jak siedzi na kanapie to wierci mu się co jakiś czas pupa - pociera ją i siada z powrotem spokojnie.
Jednocześnie od mniej więcej trzeciego roku życia ma różne tiki, jeden wygasa, drugi nadchodzi. Myślę, że głównie skupiają się w okolicach szyi oraz na rękach, łokciach - np. zbiera coś niewidocznego ze ściany lub podłogi, dotyka raz jednym, raz drugim łokciem stołu, kanapy itp, uderzał swojego czasu mocno kolanami o siebie. Nie są to tiki strasznie mocne, jak w ZT, nasilają sie na parę dni a potem łagodnieją, lub całkiem na dłuzszy czas przechodzą. Często są związane z gorszym samopoczuciem mojego dziecka, zauważyłam że nasilają się z "niegrzecznym" zachowaniem Synka.
Czy tików nie da się zredukować (wyeliminować) terapią IS? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam Pani wpis. Czy tiki mogą być jednak następstwem niezintegrowanego układu nerwowego?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 08, 2011, 12:32:11 wysłany przez awa0409 »

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #461 dnia: Kwiecień 11, 2011, 20:41:56 »
Nie jestem w stanie diagnozowac na forum :-) Moze być tak, że to, co widzisz u synka to nie tiki, tylko zachowania obsesyjno-kompulsywne, utrwalone na bazie deficytów w zakresie przetwarzania sensorycznego. Jezeli ma 7 lat, to właściwie ostatni dzwonek na terapię.

Mój sceptycyzm dotyczący możliwosci terapii tików za pomocą SI dotyczy pokładania przesadnych nadziei w terapii SI jako leku na wszystkie zaburzenia. Jest to właśnie poparte doświadczeniem - trzeba zdac sobie uczciwie sprawę, że chociaż w wielu wypadkach (np.stymulacje, zaburzenia koordynacji, dyspraksja) mozemy pomóc, to w wypadku tików, których etiologia jest de facto niejasna (zakażenia bakteryjne, zaburzenia gastryczne, zaburzenia neurotransmisji) - nie do końca.
Jezeli diagnosta stwierdzi u dziecka deficyty SI, to trzeba rozpocząć terapię, aby nie pogłębiac deficytów i problemów emocjonalnych z nimi zwiazanych.
Róznica miedzy tikami a autystymulacjami jest trudna do opisania na forum, aczkolwiek ich jakościowy wyraz różni sie od stymulacji i diagnosta to wychwyci.
Mam pod opieką dzieci z tikami - i pomimo poprawy w zakresie SI - część tików zostaje i trzeba nauczyć sie z nimi życ - dopóki nie zaleziono na nie skutecznego leku.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

awa0409

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #462 dnia: Kwiecień 13, 2011, 08:15:27 »
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Ja właśnie nie jestem w stanie stwierdzić czy moje dziecko ma tiki czy autostymulacje. Czytając o zaburzeniach integracji sensorycznej znalazłam bardzo dużo cech z zachowania mojego synka - i to od jego maleńkości, cech związanych z niedowrażliwością układu przedsionkowego. Wiem, że nie ma terapii na wszystko, tzn. cudownego leku. W ciągu paru lat się o tym przekonałam. Uważam, że jego zachowanie znacznie poprawiła zmiana jadłospisu, wprowadzenie przewagi białka i warzyw do żywienia, a zmniejszenie węglowodanów. Czyli problem jest złożony i całkiem realne, że terapia go na 100% nie wyleczy. Optymistyczne jest jednak to, że może poprawić choć trochę jakość jego życia.
Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź i jeśli będzie miała Pani troszkę więcej czasu (tego zawsze brak, wiem) to może pokusi się Pani o pokazanie różnic, choćby najbardziej charakterystycznych między tikami a autostymulacjami wynikającymi z zaburzeń SI. Wiem, że jest wielu rodziców, których by to bardzo zainteresowało. Pozdrawiam i dziekuję za cały wątek, jest naprawdę pomocny w zrozumieniu pewnych zachowań.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 13, 2011, 08:18:20 wysłany przez awa0409 »

awa0409

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #463 dnia: Kwiecień 13, 2011, 08:34:15 »
Do Ewa58 - ma Pani zapełnioną skrzynkę i e-mail nie przechodzi
Dziękuję za odpowiedź. Zaczynam trochę czytać o metodzie Tomatisa. Jednak nie łączy mi się to za bardzo z zachowaniami u synka, szczególnie z tikami. On rozwija się prawidłowo, fakt że w trakcie mówienia bardzo sie "spieszy" i czasami zacina. Czy mogłabym prosić o naświetlenie metody pod kątem tego co napisałam, dlaczego skojarzyło sie Pani, że mogłaby pomóc? Pozdrawiam.

Ewa58

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #464 dnia: Kwiecień 13, 2011, 09:48:22 »
Jeżeli są zaburzenia SI np dotyku ,czucia głębokiego, dziecko jeżeli jest podwrażliwe czyli bardzo się domaga dotyku mocnego uścisków itp, jeżeli nie jest to mu zapewniane wtedy sam się stymuluje poprzez dociskanie kolan do brzucha, wciskanie np palców w szczelinę po złożeniu łózka/ wersalki, lubi ciasne pomieszczenia, wchodzi pod łóżko albo w inne ciasne szczeliny , wciaska sie miedzy poduszki, lubi by go nakrywać czymś ciężkim, nie lubi głaskania- woli mocny ucisk, itp Może być tak że lubi mocny ucisk na plecach, brzuchu ale nie toleruje takich ucisków na rękach czy nogach, może mieć to pokrzyżowane, podwrażliwość nie musi dotyczyć całego ciała, pewne części ciała mogą być podwrażliwe a drugie nadwrażliwe.
Natomiat jeżeli chodzi o tiki to dla mnie są wtedy gdy dziecko co jakiś czas np: mruga oczami, zarzuca barkiem, zamyka jedno oko, nerwowo odrzuca głowe np w bok, podrzuca nogę itd ja tak rozumiem tiki- nie wiem może sie mylę i nie znam innych rodzai tików. Miałam kiedyś na terapii Tomatisa dziecko z tikami (nie pamiętam dokładnie co to było ale chyba zarzucanie barkiem) Jego mama po 1 etapie zgłosiła że tiki zanikły. Może być tak że ta wbrew pozorom silna stymulacja podziałała na jego układ nerwowy. W tej metodzie dźwieki stymulują prace mięśni w uchu środkowym i docierają aż do mózgu. Słuchawki są wyposażone w przewodnictwo kostne i powietrzne, Odpowiednie ustawienia i dobrze dobrany program daje różne efekty, u mnie osobiście metoda Tomatisa zniwelowała nerwobóle, poprawiła mi sie motywacja do pracy i nauki- do życia, zmniejszyła sie nerwowość, bardzo sie wyiszyłam, poprawiła mi sie pamięć, itd:) Także ja osobiście polecam tą metodę gdyż jej działanie poczułam na sobie.