Autor Wątek: podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne  (Przeczytany 267529 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

xena

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #60 dnia: Styczeń 21, 2006, 19:06:36 »
Witaj
Jesli jestes zainteresowana diagnoza i terapia Si w Krakowie to skontaktuj sie ze mna na  priva
pozdrawiam :<img src="http://www.dzieci.org.pl/forum/Smileys/default/wink.gif" alt=";)" title="Mrugnięcie" border="0" class="smiley" />:

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #61 dnia: Styczeń 21, 2006, 20:19:20 »
Anet, wysłałm CI nr telefonu na priva
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #62 dnia: Styczeń 21, 2006, 20:24:27 »
Xena, ujawnij sie w końcu, daj ogłoszenie lub nowy wątek, bo ciągle wysyłam Twoje dane na priva  :p
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

anet

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 708
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #63 dnia: Styczeń 21, 2006, 20:32:05 »
bardzo dziękuję za informacje:)

wren

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 295
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #64 dnia: Styczeń 30, 2006, 12:27:20 »
Witam,

czy ktoś mógłby mi napisać, jak powinny wyglądać zajęcia z SI ?
Mój synek chodzi na takie zajęcia od czterech miesięcy, mam jednak wątpliwości, czy terapeutka dobrze je prowadzi. Nie mam niestety żadnego porównania i nie wiem, jak taka terapia powinna wyglądać.
To jest młoda osoba, która chyba niedawno dopiero zaczęła pracę i nie jestem pewna, czy do końca potrafi wykorzystać swoje umiejętności.
Synek ma dwa latka i trzy miesiące, chodzi na zajęcia raz w tygodniu. Sama terapia wygląda w ten sposób, że to synek narzuca terapeutce, co będą robić. Rozumiem, że ona nie może go do niczego zmusić, martwi mnie jednak to, że nie jest w stanie wciągnąć malucha do wspólnej zabawy. Tym sposobem synek przez godzinę zajęć, rzuca piłką, układa klocki lub puzzle, chodzi boso po dywanikach i czasami wejdzie na huśtawkę. To wszystko. Po zajęciach terapeutka stwierdza, że maluch nadal nie chce wspólpracować i tyle.
Dodam, że sama terapeutka w ogóle nie widzi problemu dziecka, uważa, że autyzm jego nie dotyczy, że jedyny problem, to brak mowy (przez 4 miesiące nie zauważyła, że oprócz braku mowy synek nie rozumie poleceń).
Kolejna rzecz jaka mnie zastanawia, to to, że nie dostajemy żadnych zaleceń do domu, żadnych ćwiczeń, nic. Nie wiem, może to normalne? Może ćwiczenia w domu nie sa potrzebne?
Cały przebieg zajęć jest mało wciagający dla synka, który często jest znudzony. Zastanawiam się, czy wszędzie tak wyglądają zajęcia z SI, czy to znowu my trafiliśmy na nieodpowiedniego człowieka?
Powiedzcie mi proszę, bo to jest naprawdę frustrujące. Żadnych efektów terapii nie widzę, czas się traci, a rzucać piłką i układać klocki, to synek może w domu za darmo. Nie jest to dla niego żaden wielki wyczyn.
Więc jak taka terapia wygląda? Są jakieś etapy przez które dziecko musi przejść? Czy ta huśtawka, która wisi na każdy zajęciach, to jedyny cel terapeuty (takie odnoszę wrażenie)?





iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #65 dnia: Styczeń 30, 2006, 14:43:36 »
Jezeli terapeutka nie widzi problemów u dziecka, to na jakiej podstawie jest prowadzona terapia SI? Musiała być przecież jakaś wstępna diagnoza, która określała obszary problemowe dziecka.
Terapia SI z maluchami, to głównie zabawa mająca na celu dostarczenie odpowiednich bodźcow do określonych narządów zmysłów.
Ja prowadzę zajęcia z maluchami najczęściej w obecności rodziców i przy ich dużym współudziale, bo 2-latek (zwłaszcza z deficytami rozwojowymi) ma prawo nie wspólpracować dobzre z obca osobą.
A co do hustawki, to nie zawsze jest ona konieczna, aczkolwiek przydatna.
Wren, napisz jakie problemy w zakresie SI ma Twój synek (po diagnozie), to bedzie można coś więcej podpowiedzieć.
POstęp jest wtedy, gdy np. maluch nie chciał odrywac nog od podłoża, a teraz minimalnie pozwoli sie pohuśtać, gdy nie chciał trzymac łyżeczki w rękach (np. z powodu obronności dotykowej),a teraz sam je, gdy nie pozwolił sie dotknąc, a teraz sie przytula, gdy chce sie turlać, a wcześniej nie tolerował żadnej zmiany pozycji głowy, gdy rusza z mową, gdy zaczyna patrzeć w oczy itp.
Też mam na zajęciach 2-latka, który wspólpracuje tylko w obecności taty (tata jest super terapeutą!), ale ja już jestem dla niego "pani Igonka", a nie totalny wrzask na mój widok (co sie na początku zdarzało, bo proponowałam mu aktywności, które były dla niego problemem).
Moze poproś terapeutkem aby skonsultowała z kimś terapię Twojego dziecka, jeżeli sama czuje, ze nie ma między nimi wspólpracy.
Co do zaleceń do domu, to czesto one sa dawane rodzicom, ale być moze w Waszym przypadku nie ma takiej potrzeby?




"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #66 dnia: Styczeń 30, 2006, 14:47:47 »
W ogóle terapia SI to rodzaj "naukowej zabawy" (wg twórczyni J.Ayres); czasem rodzice sie dziwią: takie proste te zabawy,a jaka zmiana w dziecku.
Często jest tak, ze sprzęty, które sa na sali wymuszają na dziecku inne rodzaje aktywności niż miało do tej pory, przez to jest możliwa własnie integracja bodźców.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

wren

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 295
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #67 dnia: Styczeń 30, 2006, 16:52:06 »
Diagnozę stawiała inna terapeutka, starsza stażem i z większym doświadczeniem.
Problemy mojego synka, to chodzenie na paluszkach, nadwrazliwość dłoni, jest troszkę "wiotki", pani diagnozująca mówiła, że to troszkę za słabe napięcie mięśniowe. To wszystko, co mogę powiedzieć.
Synek początkowo był szczotkowany, jednak zalecenie szczotkowania było tylko na dwa tygodnie. Po tym czasie, synek przestał uciekać na spacerach, chętniej podaje rączkę.
Dalej mam go już nie szczotkować, bo podobno efektów już żadnych nie będzie.
Terapia miała odbywać się za zamkniętymi drzwimi, ale synek na to nie pozwala, więc najczęściej jestem obecna na sali. Nie biorę jednak udziału w zajęciach. Po prostu jestem tylko widzem.
Na pewno nie chcę rezygnować z terapii SI. Kilku psychologów i rehabilitantów utwierdzało mnie w przekonaniu, że terapia SI jest mojemu dziecku bardzo potrzebna. Zgadzam się z nimi całkowicie, aczkolwiek nie wiem, czy nie powinnam prosić o zmianę terapeutki. Mogłabym z nią również porozmawiać. Nie mam jednak żadnego punktu zaczepienia, nie wiem jak w przypadku mojego synka powinna wyglądać taka terapia, a nie chciałabym wchodzic w kompetencje terapeutki.

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #68 dnia: Styczeń 30, 2006, 18:26:16 »
Chodzenie na paluszkach top moze być nadwrażliwośc stóp, więc, chodzenie na różnych fakturach - jak najbardziej wskazane (w domu również możesz mu rozkłądać różne materiały - przyjemne i mniej przyjemne, po których będzie chodził), poza tym masowanie stóp róznymi masażerami i wałeczkami (można kupic na stoiskach kosmetycznych), szczotkowanie różnymi rodzajami szczotek. Szczotkowanie, jakie zalecała terapeutka, to prawdopodobnie stymulacja wg Wilbarger&WIlbarger (co 2 godziny przez 2 tygodnie + dociski stawowe), powtarza sie, w razie potrzeby po 6-8 tygodniach. Słabe napiecie mięśniowe, to wynik źle funkcjonującego układu przedsionkowego, stąd zachęta do huśtania, ale jeszcz pewnie przydałoby sie turlanie albo kręcenie wokół osi. BYć moze dobrze zadziałałyby zabawy w przeciąganie liny lub przepychanie rękami bądź nogami. Porozmawiaj z terapeutą na temat swojego niedosytu. Poproś o konsultację.
Czy dostałaś diagnozę na piśmie?




"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

wren

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 295
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #69 dnia: Styczeń 30, 2006, 20:44:12 »
Niestety nie mam diagnozy na piśmie, ale może powinnam o nią poprosić.
Jutro mamy zajęcia, porozmawiam z terapeutką, może zgodzi się, żebym brała czynny udział w terapii. Szymek, zamiast skupić się na zajęciach, ciągle kontroluje, czy jestem na sali, czy przypadkiem nigdzie nie wyszłam, a to na pewno terapeutkę i jego dekoncentruje.
Co to są dociski stawowe?
Synek podobno nie ma nadwrażliwych stópek, w domu i na zajęciach bardzo chętnie chodzi boso i staje na nowych fakturach. Mimo wszystko chodzi na paluszkach. Lubi się kręcić w kółko, choć ostatnio robi to bardzo rzadko. Może powinnam go do tego zachęcać?
Mam jeszcze pytanie dotyczące huśtawek.
Szymcio uwielbiał się huśtać. Jego największą rozrywką na spacerach były do pewnego momentu huśtawki, z których najchętniej by nie schodził.
Któregoś dnia poszliśmy na spacer, posadziłam go na huśtawkę i tak się bujał bez przerwy prawie 2h (pierwszy raz tak długo). Tego dnia nastąpił jakiś przesyt, od tamtej pory nie chce w ogóle wchodzić na huśtawki. Nie protestuje jak sie go sadza, ale po 2 minutach schodzi. Zastanawiam się skąd to się mogło wziąć? Jest na to jakieś racjonalne wytłumaczenie? Czy po prostu można powiedzieć, że mu się to znudziło?

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #70 dnia: Styczeń 30, 2006, 23:18:55 »
Odpowiadam po kolei:
- diagnoze powinnaś dostać na piśmie
-
Cytat
porozmawiam z terapeutką, może zgodzi się, żebym brała czynny udział w terapii. Szymek, zamiast skupić się na zajęciach, ciągle kontroluje, czy jestem na sali, czy przypadkiem nigdzie nie wyszłam, a to na pewno terapeutkę i jego dekoncentruje
ja w tej sytuacji włączyłabym Cie czynnie w zajęcia; nie wiem tylko czy terapeutka czuje sie w takiej relacji komfortowo, to już zależy od niej (i od Ciebie)
- to pytanie: dlaczego chodzi na palcach, jeżeli nie ma nadwrażłiwości, być moze za mało propriocepcji (czucia głębokiego), zwykle po szczotkowaniu jest poprawa jeżeli chodzi o unikanie dotyku sródstopia do podłoża; trzeba sie temu dokłądniej przyjrzeć
- dociski stawowe, inaczej kompresja stawów to takie "puknięcie" w stawie dziecka (chwyta sie kość ponizej i powyzej i delikatnie sie nimi puka - łokieć, nadgarstek, kolano, staw skokowy, szyja, barki i biodra), trudno to opisać, trzeba pokazać
-
Cytat
Lubi się kręcić w kółko, choć ostatnio robi to bardzo rzadko. Może powinnam go do tego zachęcać?
bez pełnej diagnozy i nie widząc dziecka nie moge tu nic doradzić
- co do huśtawek: ewidentnie sie przestymulował (przestymulował układ przedsionkowy, który jest na to bardzo wrażliwy), powiedz o tym terapeutce, bo byc moze trzeba bedzie zmienic niektore ćwiczenia




"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

dork

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 1
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #71 dnia: Styczeń 31, 2006, 12:02:47 »
Mam pytanie, czy szczotkowanie i dociskanie stawów wg Wilbarger&Wilbarger musi odbywać się koniecznie co 2 godziny? A co robić jeśli jest to fizycznie niemożliwe np. dziecko jest przez kilka godzin (5) w przedszkolu? Jak wtedy to powinno wyglądać i jak zorganizować wtedy dzień? Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam
Dorota.

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #72 dnia: Styczeń 31, 2006, 12:18:09 »
Jeżeli jest taka koniecznośc, to zmieniamy trochę program; miałam takie sytuacje jak Twoja; wtedy: stymulacja przed pójściem do przedszkola, a po przyjściu - już co 2 godziny; wydłużam wtedy do 3 tygodni. Efekty równiez są.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

wren

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 295
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #73 dnia: Styczeń 31, 2006, 13:48:08 »
Byliśmy na zajęciach i udało mi się porozmawiać z terapeutką.
Diagnozę na piśmie dostanę w przyszłym tygodniu.
Co do zadań domowych, to terapeutka poleciła bujanie w kocu, turlanie itp.
Mówiła również, żeby wrócić do szczotkowania i zacząć dociskanie stawów, czego wcześniej nie robiliśmy.

Szkoda tylko, że takie zalecenia dostałam dopiero wtedy, kiedy o nie poprosiłam.
Teraz dopiero przeczytałam, że szczotkowanie powinno się odbywać co dwie godziny. Nasza terapeutka nic o tym nie wspominała, ale mimo wszystko będę się ściśle trzymać tych dwóch godzin.

Dziękuję bardzo za pomoc. Ciekawa jestem, czy po szczotkowaniu i dociskaniu stawów, będzie jakaś poprawa w temacie chodzenia na paluszkach.

Pozdrawiam serdecznie

wren

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 295
podstawy SI, czyli układ przedsionkowy i inne
« Odpowiedź #74 dnia: Styczeń 31, 2006, 23:22:47 »
Pani Iwono, czy Pani ma namiary na terapeutów SI w Warszawie?
Chodzi mi o kogoś godnego polecenia, bo listę terapeutów mam, ale nie wiem do kogo się udać, żeby nie trafić tak, jak poprzednio.