Autor Wątek: nadpobudliwośc czy nerwowość ????  (Przeczytany 5160 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zipp

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« dnia: Wrzesień 19, 2006, 14:36:44 »
Mój 4-letni syn jest dzieckiem trudnym do wychowywania ze względu na swój charakter. Jest dzieckiem nerwowym, złośliwym , nie lgnie do bawiącej się grupy dzieci ze względu na swoją nieśmiałość. Jeśli widzi,że na czymś nam zależy wtedy robi sie przekorny. Nie mogę z nim pójść np. na zakupy po odzież. Nie ustanie w miejscu, biega po sklepie, siada na podłogę ( wyciera przy tym posadzkę, niczym odkurzacz sklepowy). Uspokaja się dopiero w momencie, gdy ktoś go upomni ( obsługa lub ochrona ). Często obraża się na swojego kolegę ( 5 lat ), z którym bawi się w domu. Zawsze musi być po jego myśli, nie dopuszcza, by tamtem przejął stery zabawy. Nie chciałabym ,aby przez zachowanie mojego dziecka doszło do zerwania kontaktu z naszymi  sąsiadami. Rozmawiałam na temat zachowania syna z lekarzem to powiedział mi, że chłopak jest bardzo inteligentny i wie czego chce. Potrafi doskonale nami manipulować. Nie twierdzę, że mój syn jest głupi, ale martwi mnie jego zachowanie. Nie wiem, czy jest dzieckiem nadpobudliwym czy tylko poprostu takim małym nerwuskiem. Nie wiem czy udać się z nim do psychologa, poddać się jakieś terapii.  Są dni, kiedy jest " do rany przyłóż'. Grzeczny, spokojny, poprostu miód. Najgorzej mają dziadkowie. Moja mama odbiera syna z przedszkola i do momentu mojego powrotu z pracy dziecko jest u niej. Niejednokrotnie, gdy wrócę to słyszę same skargi. Chłopak ich nie słucha, niszczy co weźmie do ręki, wrzeszczy. Faktem jest ,że dziadkowie nigdy nie dali mu klapsa jeśli cos źle zrobił, na wszystko mu pozwalali byle tylko nie płakał, dla świętego spokoju . Zgroza.  W domu jest zupełnie inny, co nie oznacza ,że jest idealny. Posłaliśmy go teraz do przedszkola. Pytałam panią wychowawczynię jak syn się zachowuje. Czy bawi się z innymi dziećmi czy też siedzi sam na boczku. Odpowiedziała mi,że trzeba go do zabaw grupowych namawiać bo sam nie podejdzie. Obawiam się ,że dzieci go po pewnym czasie odrzucą i wtedy dopiero zacznie sie problem.
Wspomnę,że jest strasznym gadułą,
Obserwując syna, jako laik uważam ,że nie panuje czasami nad swoimi emocjami, tak jakby były one zachwiane.  Płacze z byle powodu, dokucza siostrze, krzyczy. Zachowuje się jakby to on był najważniejszy ,co też przypomina na każdym kroku. Np. gdy rozmawiam ze znajomymi wtrąca się, szarpie za rękaw.
Niedawno usłyszałm opinię pewnej nauczycielki, że dziecko moje jest inteligentne i cwane. Będę miała z nim problemy wychowawcze, gdyż to on będzie decydował o tym co jest dla niego dobre. No ,ładne perspektywy.
Proszę Was o opinie i rady. Co mam robić, czy udać się do psychologa czy poprostu obserwowac syna i starać się nadal spokojnie tłumaczyć , wyjaśniać , ustępować. Chociaż przyznam,że nieraz wysiadam.




Może ktoś ma podobny problem. Proszę , piszcie.

ewakuby

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 414
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 19, 2006, 16:12:33 »
My tu prawie wszyscy mamy podobne problemy :D
Nie ma co ukrywać, że synkowi potrzebna jest jakaś terapia, najlepiej gdyby zobaczył go dobry psycholog albo neurolog dziecięcy.
Pisz,  tutaj, na pewno znajdziesz dużo podpowiedzi jak sobie z dzieciaczkiem radzić :)

MEA

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 52
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 19, 2006, 17:51:44 »
Polecam bardzo dobrą książkę:"Kiedy pozwolić?Kiedy zabronić? Dzieciom  od 2 do 16 lat"- autor Robert MacKenzie

zipp

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 20, 2006, 12:58:49 »
dziękuję  :)
dzisiaj byłam z synkiem u lekarza bo załapał infekcję. Korzystając z okazji poprosiłam doktora o skierowanie do neurologa, aby problem który mam z synkiem od podstaw niwelować. I co?? Pan doktor oznajmił, że przesadzam. Zna mojego synka od urodzenia i twierdzi,że chłopak jest poprostu bardzo żywotny i jedyny problem jeśli tak to można ująć to jest taki,że dziecko lubi być w centrum zainteresowania. Natomiast zachowanie dziecka przy dziadkach jest wynikiem rozpieszczenia. Na razie mam dać sobie spokój z chodzeniem z dzieciakiem do specjalistów, bo to tylko może doprowadzic go do frustracji. Jesli panie w przedszkolu nie zgłaszają mi, że dziecko jest niegrzeczne i stwarza problemy to znaczy, że moje obawy są zbyt przesadzone. To pokrótce.
I co tu zrobić, aby było dobrze. Poczekać jeszcze trochę?
Mam córkę, która będąc dzieckiem nie sprawiała mi żadnych problemów, w porównaniu z bratem była ideałem. Do tej pory jest jak najbardziej o.k, ale co z tego smyka wyrośnie??
Wczoraj wieczorem przytulił sie do mnie i głaszcząc po twarzy powiedział, ze jestem jego laleczką i bardzo mnie kocha. Heh. Wcześniej u dziadków o mało nie przewrócił domu do góry nogami.
Trudno za nim nadążyć.  :D
Pozdrawiam wszystkich  :)

gral

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 213
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 21, 2006, 10:22:50 »
Witam

kiedyś w telewizji był program, w którym pani psycholog razem z rodzicami rozwiązywała trudne problemy wychowawcze. Spróbuje opisać jak postępowali z jednym dzieckiem terroryzującym całą rodzinę.
Najważniejsza zasada to konsekwencja. Jesli zacznie się stosować jakąś zasadę, to nie można sobie czasami odpuszczać, bo dziecko nie wie co jest grane: raz mu się pozwala coś robić a raz nie. Skoro dziadkowie są z dzieckiem oni przedewszystkim powinni być w to zaangażowani, żeby nie było sytuacji, że w domu są inne zasady a u dziadków inne. Program edukacji i zmiany postawy dziecka musi być wykonywany przez dwa tygodnie i potem jest poprawa ale nadal trzeba stosować ustalone wcześniej regułY.
Jak dziecko się źle zachowa, zrobi coś niedobrego, mówimy mu o tym i wymierzamy karę np. (w programie) było to siedzenie przez 10 min na schodach albo może byc w osobnym pokoju - coś co będzie dla dziecka karą. Nie wolno mu pozwolić zejść, najwyżej będzie ryczał. MUSI WIEDZIEÆ ZA CO JEST KARA!!! i musi być to zaraz po zrobieniu czegoś złego (a nie po 10 min).
Jeżeli dziecko jest bardzo rozbrykane, to na początku trzeba wybrać 2 albo 3 zachowania , które będą karane i karać je za każdym razem.
Nie wiem czy jest to zrozumiałe co napisałam. Lepiej oczywiście byłoby obejrzeć film. Ale z doświadczenia wiem, że konsekwencja w działaniu przynosi bardzo dobre efekty. Można wielu dobrych zachowań nauczyć dziecko jeśli jasno określi się zasady co jest niedobre i jaka jest za to kara.
Poza tym zwróć uwagę czy syn nie je za dużo słodyczy. Moje dziecko po odwiedzinach babci tez dostaje na głowę i jest nie do opanowania.
Sprawdż też koncentrację dziecka, czy potrafi się bawić jakąś rzeczą dłużej, czy np pokoloruje cały obrazek, czy ułoży całe puzzle?

gral

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 213
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 03, 2006, 16:08:23 »
Witam

właśnie dowiedziałam się, ze teraz na TVN w niedzielę o 17:30 leci ten program o trudnych problemach wychowawczych.
Pozdrawiam

zipp

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 05, 2006, 13:30:20 »
witam
dopiero dzisiaj przeczytałam Pani wiadomość. Bardzo dziękuję za pomoc. Nie oglądam wprawdzie tego typu programów, bo do końca nie jestem przekonana o ich prawdziwości ( jeśli tak to moge nazwać). Z pewnością jest tam większa część realiów życia, ale co program pod publikę to program pod publikę.
Niemniej dziękuję. Wspominała Pani o karach w przypadku złego zachowania dziecka. Karzę go, ale nie metodami typu stanie w kącie czy zamykanie w pokoju na jakiś czas. Nie wierzę w tego typu ukaranie bo u nas to nie działa. Jeśli dziecko jest niedobre mówię mu, że nie obejrzy swojej ulubionej bajki lub np. nie dostanie czegoś co lubi .Może to wygląda na szantaż , ale działa.
Niestety nie moge zaangażować rodziców w karanie mojego syna bo poprostu się nie da. Uważają bowiem, że karać to mogę sobie u siebie w domu.  Proszę  mi wierzyć, mam trudny orzech do zgryzienia, bo nie mam tzw. popleczników. Mąż jako dziecko był łagodnie traktowany i teraz to "procentuje". Przede wszystkim brakiem konsekwencji w działaniu. Syn wykorzystuje to na tzw, maxa. Wie ,że tata popuści. Przez ostatni tydzień syn był przezięboiony więc siedzaiłam z nim w domu. Bawił się , śpiewał mi piosenki z przedszkola. Robiliśmy figurki z kasztanów i masy solnej. Było ogólnie o.k, nie wspominając epizodów w których dziecko wpadało w krótkotrwałą złość, gdy np. czegoś nie umiał zrobić. Gdy  powiedziałam,że pomogę, nauczę to wrzeszczał,że on sam! mam zostawić! Zosia samosia. I tak próbuje, aż mu się uda bo jest uparty. Jeśli mu się nie uda to rzuca zabawkami, wrzeszcy i płacze. Wtedy to jest niewesoło. Nerwówka dla wszystkich. Czasami mam dość. Syn poprostu jest męczący. Najbardziej cierpię, gdy widzę mamy z dziećmi które słuchają się, nie wrzeszczą z byle powodu, nie są złośliwe i uparte.
I tym optymistycznym akcentem kończę moje zanudzanie i pozdrawiam wszystkich rodziców dzieci łagodnie mówiąc niegrzecznych.  :)

gral

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 213
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 12, 2006, 14:50:07 »
radzę jednak obejrzeć ten program, choćby w celach poglądowych. Skoro mąż jest mało konsekwentny to tym bardziej powinien zobaczyć ten program, bo tam właśnie pokazują co powoduje niekonsekwencja.
Moja córka też często wpada w złość zwłaszcza jak jej cos nie wychodzi.
Możesz jeszcze spróbować wpłynąć na prawidłowe zachowania dietą. Maksymalnie obnizyć ilość spożywanych słodyczy i wszystkiego co zawiera cukier. Można tez podać preparaty wpływajace na pracę mózgu i koncentrację.
Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości.

ania_civ

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 20
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 17, 2006, 16:14:32 »
Wbrew pozorom kara odizolowania może działać. Stosuje ją z powodzeniem moja koleżanka, ja sama stosuję ją... wiem, to śmieszne porównanie, ale powiem to - u psa. Kara odizolowania jest dość dotkliwie postrzegana, według polecanego programu w wersji brytyjskiej czas kary powinien być taki sam (w minutach) jak wiek dziecka, stosuje się ją od pierwszych lat dziecka.

Jeżeli nadpobudliwość dziecka sprawia wam takie problemy potrzebujecie wsparcia specjalisty. Nalegaj o skierowanie do neurologa lub psychologa dziecięciego.

krystynagra

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 724
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 18, 2006, 21:18:03 »
Polskiej wersji Niani - niedziela 17.20 TVN -nie polecam natomiast polecam  angielskie filmy  z ekipą nianiek .Polska niania , niestety zaczeła od kar.Czy  robowalyscie kiedys zdefiniować co to jest kara ? Kara jest skutkiem winy - a wina to zamierzone , celowe dzialanie , aby zrobic cos zlego . Kara to po prostu zemsta - oddanie zla , bez wzgledu na to czy stalo sie ono w sposob zamierzony , czy po prostu z bra wyobraźni  czy umiejetnosci celowego dzialani a. Wyrzucilam juz dawno pojecie kary .Bo zastanow sie za co masz karać synka ? Za to ,ze nie umie w inny sposob wyrazać swoich potrzeb jak wrzaskiem ?" To sie dzieciom zdarza .
Kiedys moja corka powiedziala - rozbije to lustro .
 W takim razie trzeba bedzie kupić nowe - powiedzialam spokojnie \
I nie kupiszn mi torby , jak obiecalaś
Pewnie nie kupie , bo trzeba bedzie kupić nowe lustro
 To za kare - drążyla
Nie . mowie to bylby raczej skutek
Bo widzisz - mowie - jestes zla , a ja jeszcze nie wiem dlaczego .Zlość ci podpowiada ,zeby cos zrobić przykrego ,np zbić lustro .No to trzeba bedzie wydać  pieniadze na nowe . Zaczelam obliczać ile to lustro moze kosztować ?I wyszlo ,ze tyle co torba ,buty , palto i jeszce pare rzeczy .Zlość w tych pogaduchach sie rozmyla .Moze twoj syn potzrebuje wiecej rozmow z toba , czeka az objasnisz mu to co sie dzieje wokół  .
Niania polska w pierwszym programie wprowadzila jeża .Groźnie oznajmila ,ze bedzie tam sadzać za kare .Jez byl zabawką i ja przynajmniej nie rozumialam dlaczego pluszowego jeza trzeba obrzydzać .SIła wpychala dzieciaka na tego jeza dajac mu do zrozumienia - kto tu ma racje . Racje ma oczywiscie silniejszy i duzy .
 Niania angielska zaczela od zebrania rozrzuconych rzeczy do wora , ktory wynio sla i tyle . Ale objasnila ,ze jak co lezy na podlodze , to widocznie jest niepotrzebne , a niepotrzebne rzeczy si.e zbiera do wora i wyrzuca. To był SKUTEK , a nie kara .I dzieci to rozumialy .Nie mowcie dziecku ,ze ma iść do pokoju siedzieć za kare - bo ono wtedy odbiera to tak ,ze chcecie mu zrobić przykrość .Lepiej jest powiedzieć: Krzyczysz tak glosno ,ze boli nas glowa , nie slyszymyu siebie i bardzo nas to denerwuje . Pokrzycz sobie osobno w tym pokoju ,skad juz nie bedziemy cie slyszeć i nasze uszy ocaleja . A jak chcesz pogadać - normalnie - to przyjdż.
Dziecko pewnie zrozumie . Bo wbrew poozrom dzieci są logiczne do bolu .
 Gratuluje przy okazji rodzicow i fajnego męża .Wybralaś cieplego , uczuciowego faceta i chcesz go przerabiać na groznego tate wymierzajacego kary ? Takiego ojca , rozpieszczającego dziecko miala moja ponad osiemdziesiecioletnia dziś  mama. Zawsze powtarza ,ze miala najwspanialszego ojca na swiecie , kochajaca matke i do tej pory - a ojciec nie zyje ponad pol wieku -wspomina go cieplo . Tez nie pozwala swoim dzieciom krzyczeć na wnuki .Dzis dorosle wnuki uwielbiają babcie i przychodza sie jej nawet zwierzać. Moja mama ma ogromny wklad w niezamierzoną  intuicyjną terapie mojej corki z ZA.  I nigdy nie pozwala krzyczeć na wnuki u siebie w domu .Ani ich karać.MYśle ,ze ma rację

halinak

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 209
    • http://www.niezwykledzieci.adhd.org.pl
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 22, 2006, 12:45:41 »
Bardzo dawno się nie odzywałam, bo cierpiałam na brak kompa, już jest lepiej
zipp, dziecko 4 letnie nie jest złośliwe, ono prosi o pomoc w taki sposób jaki potrafi, a jesli otrzymuje naszą uwagę wtedy gdy robi cos tak jak nam się nie podoba to nakręcamy jego złe nawyki, konsekwencja jest bardzo ważna, ale nie ta tradycyjna, do jakiej byliśmy przyzwyczajani my, najwazniejsza jest konsekwencja w ustalaniu zasad i przestrzeganiu ich, zauważaniu tego co dziecko robi dobrze i chwaleniu tego, ale nie na zasadzie wychwalania tylko zauważania najdrobniejszych sukcesów. Karanie, a raczej wyciąganie konsekwencji przez odosobnioenie działa bardzo dobrze, tylko trzeba ustalić zasady, tego odosobnienia, dziecko 4 letnie nie powinno być odosobnione dłużej niż 4 minuty, dla nas dorosłych to bardzo krótko, ale dla dzieciaka 4 letniego koszmar. jeśli chodzi o lekarza pierwszego kontaktu, to postaw mu taką tezę, jeśli okaże się, że neurolog powie, że przesadzasz, to wtedy przeprosisz pana doktora za swoje zaniepokojenie, natomiast to rodzice zazwyczaj mają intuicję i sami najlepiej wiedzą, że ich dzieciom coś się dzieje, podchodź konsekwentnie do lekarza i proś o skierowanie do neurologa, tylko dobrze wybierz neurologa, z lekarzy na śląsku polecam Ci dr Jolantę Surmacz, jeśli trafisz do niej to mozesz być pewna , że nie zbagatelizuje Twojego niepokoju, jeśli trafisz do kogoś do kogo są mniejsze kolejki możesz zostać potraktowana inaczej, najpierw załatw termin w Ligocie w Poradni neurologicznej do dr. Surmacz, a później męcz lekarza pierwszego kontaktu o skierowanie.
Pozdrawiam

"Niezwykłe Dzieci" Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom z ADHD i innymi Dysfunkcjami.
Zapraszam na
www.forum.adhd.org.pl


zipp

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 24, 2006, 11:46:48 »
Mam pytanie, czy p. dr.Surmacz jest neurologiem i czy korzystałaś z jej porad?? jeżeli tak, to czy są kolejki w poczekalni do p. doktor. Bo to jest cieżki orzech do zgryzienia, synek mój nie za bardzo sprawdza sie w długim czekaniu.
Mieszkam w Siemianowicach, więc nie mam zbyt daleko na Ligotę. Mogłabym nawet prywatnie tam się udać, byle tylko specjalista mógł ocenić czy mój syn to tylko nerwus czy jest chory.  :down: Pozdrawiam

halinak

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 209
    • http://www.niezwykledzieci.adhd.org.pl
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 27, 2006, 22:42:59 »
Prywatnie dr. Surmacz przyjmuje :
 Centrum Medyczne "H-T" w Tychach:
ul. Paprocańska 137d
tel. 32 217 53 60

Jest Pediatrą i Neurologiem, tam przyjmuje w soboty, i umawiane sa wizyty na konkretną godzinę, natomiast w Ligocie często czeka się po kilka godzin przed gabinetem.




Pozdrawiam

"Niezwykłe Dzieci" Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom z ADHD i innymi Dysfunkcjami.
Zapraszam na
www.forum.adhd.org.pl


m@jka

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 3
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 30, 2006, 11:03:38 »
Witam. Mam 3,5 letniego synka i czasami tez potrafi "dać w kość" swoim zlym zachowaniem. Dzieci są bardzo cwane i często tak jest, że one nas rodziców sprawdzają, chcą wymusić coś od nas krzykiem i jeśli im się to uda wtedy ciężko jest zmienić zachowanie takiego dziecka. Dziecko powinno miec jasno określone zasady a obowiazkiem rodziców jest konsekwencja w utrzymywaniu tych zasad. Chociaz wiem jakie nieraz jest to trudne, czasami ustepuje się dziecku tak dla świętego spokoju albo jeszcze gorzej puszczają nerwy. Calkowicie zgadzam się z tym co napisala krystynagra.

bik

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 12
nadpobudliwośc czy nerwowość ????
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 05, 2006, 13:57:25 »
Zipp,
Neurolog - na pewno, koniecznie. Ale koniecznie też diagnoza psychologiczna-psychiatryczna (zeby wiedziec z czego sie biora zachowania, czy ADHD, czy cos innego). Swietna renome maja takie osrodki (w Warszawie co prawda, ale moze dla diagnozy warto przyjechac):
1. Panstwowo
Poliklinika przy Szpitalu Dzieciecym na ul. Marszalkowskiej 24 w Warszawie (nie znam numeru do Polikliniki, ale do szpitala jest taki nr (022) 621-41-55 0 tam na pewno ci powiedza jaki nr jest bezposrednio do Polikliniki). Jest tam doskonaly specjalista (psychiatra i neurolog dzieciecy) dr Tomasz Wolańczyk.
2. Prywatnie
Centrum CBT
http://www.cbt.pl/
Rejestracja Poradni:
e-mail: poradnia@cbt.pl
Tel.: 0-22 621 96 83
kom. 0 507 130 919
Tu chyba takze przyjmuje Tomasz Wolańczyk, a także dobry specjalista dr Artur Kołakowski. W CBT prowadzą też kursy dla rodziców dzieci z ADHD.

Poza tym polecam zrobienie dobrych badan metabolicznych, na pasożyty przewodu pokarmowego, na grzybicę przewodu pokarmowego i testów alergicznych (szczególnie alergie pokarmowe). Jeśli coś mu dokucza "od środka", somatycznie, to moze to w znacznym stopniu przyczyniać się do trudności w funkcjonowaniu.

A na miejscu znajdz sobie dobrego psychologa, ktory zechce razem z Toba popracowac nad poszczegolnymi trudnymi zachowaniami, krok po kroku.
Pozdrawiam,
Bik