Autor Wątek: kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż  (Przeczytany 30989 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Karolina

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3894
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 05, 2007, 00:04:00 »
Przeczytałam.... bardzo mnie interesuje pochodzenie badań naukowych na które powołuje się autorka - nie znalazłam ich w bibliografii.
Naprawde ciekawe byłoby zapoznanie się z badaniami stwierdzającymi skuteczność bądź nie - kinezjologii Denisonna.  Obawiam się, że profesor habilitowana ich nie przeprowadziła - a szkoda..... jeśli metoda jest tak nagminnie przeprowadzana łatwo byłoby znaleźć materiał badawczy.

Oprócz krytyki, której wiele  -  autorka proponuje

QUOTE
Takie przykłady pokazują jak ważne jest, by państwo przykładało znacznie większą wagę do promowania opartego o  badania naukowe procesu opracowywania i wdrażania dobrych metod diagnostycznych i terapeutycznych. Ma to bowiem kluczowe znaczenie społeczne. Wszystkie działania zmierzające do opracowania tych metod powinny być prowadzone we współpracy z naukowcami zajmującymi się badaniami nad funkcjonowaniem mózgu, by uniknąć wprowadzania do obiegu społecznego procedur o żenująco niskich podstawach naukowych.


Nie możemy się doczekać... polscy naukowcy do dzieła.. naród czeka!  '<img'>  '<img'>
Pozdrawiam, Karolina

Karolina

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3894
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 05, 2007, 00:06:00 »

(KarinaL @ Kwie 04 2007,21:56)
QUOTE
Wybór - jak zawsze nalezy do każdego z nas.

Na całe szczęście.  '<img'> Nie wyobrażam sobie aby państwo jak proponuje autorka z PAN nakazywało które metody są jedynie słuszne.
Ba ... śmiem twierdzić, że mogłoby się nawet przytrafic tak:
"Polityka MEN jest sprzeczna z wiedzą pedagogiczną"

ps. Nie stosuję kinezjologii edukacyjnej u dziecka  ':<img:'>




Pozdrawiam, Karolina

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 05, 2007, 00:13:30 »
Dzięki, ciekawa ekspertyza, dzięki za link.


CZyli - jesli uznać, że to niepodważalna prawda, to najgorsze co można o tej metodzie powiedziec - to to, że jej skuteczność jest znikoma.

Nie znalazłam natomiast nic na temat nieswadomego otwierania się na zło, jakichkolwiek zagrożeń duchowych  czy wskazania na wogóle jakiekolwiek zagrożenie. Poza oczywiście ryzykiem straty czasu na stosowanie tych ćwiczeń.

Karolina

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3894
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 05, 2007, 10:07:09 »

(zosia_ @ Kwie 05 2007,00:13)
QUOTE
Nie znalazłam natomiast nic na temat nieswadomego otwierania się na zło, jakichkolwiek zagrożeń duchowych  czy wskazania na wogóle jakiekolwiek zagrożenie. Poza oczywiście ryzykiem straty czasu na stosowanie tych ćwiczeń.

Tym się zapewne PAN nie zajmuje.
Pozdrawiam, Karolina

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 05, 2007, 20:23:50 »

(KarinaL @ Kwie 04 2007,21:56)
QUOTE
Zainteresowana fragmentem opinii zamieszczonej przez Zosię poszukałam informacji o prof. Grabowskiej. Jej bibliografia robi wrażenie.
Na stronach interetowych Komitetu Neurobiologii PAN znalazłam też całość ekspertyzy na temat kinezjologii.
 W mojej ocenie jest porażająca.
Tu link do tej opinii.

 
http://www.nencki.gov.pl/neurobiol/Kinezjologia.doc

Problem polega na tym, ze nawet w tej opinii sa pewne błędy, które laikowi zamącą w głowie, co gorsza jest tu cytat za cytat, a cytaty sa wyrywane z kontekstu.
Generalnie: ani kinezjologia nie jest tak cudowna jak wieszczą zwolennicy, ani krytyka tak mocno osadzona naukowo, jak chcieliby przeciwnicy; bibliografia pod opracowaniem - zerowa, jeżeli chodzi o argumenty przeciwko metodzie.




"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

KarinaL

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 33
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 05, 2007, 22:36:32 »
iwpal Kwie 05 2007,20:23
QUOTE
Problem polega na tym, ze nawet w tej opinii sa pewne błędy, które laikowi zamącą w głowie


Nie jest moim celem występowanie w roli adwokata PAN-u, to zupełnie zbędne i nawet śmieszne. Natomiast ciekawi mnie jakie błędy znajdują się w tej ekspertyzie. Iwpal - podziel się tą wiedzą, wskaż błędy, ktore dostrzegłaś.Mam tez wrażenie, że zostałam niezrozumiana co do bibliografii, oczywiście chodziło mi o dorobek naukowy prof. Grabowskiej.
Natomiast bibliografia pod ekspertyzą ( to chyba jasne dla wszystkich) dotyczy wyłącznie pozyjcji kinezjologicznych. Wnioskuję z tekstu prof. Grabowskiej, że gdyby chciała cytować i powołać się na badania i literaturę musiałaby zamieścić spis wszystkich pozycji z dziedziny badań nad mózgiem.
To co podoba mi się w tej ekspertyzie to nie tylko krytyka, ale również wyjaśnienie oraz pokazanie jak widzi dany aspekt współczesna nauka.

teresa

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 362
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 06, 2007, 01:07:34 »
Witajcie!
No po prostu muszę coś napisać.
KarinaL
QUOTE
Opracowała prof. dr hab. Anna Grabowska na zlecenie Komitetu Neurobiologii Polskiej Akademii Nauk.
a nie kilkadziesiąt osób. Zresztą moim zdaniem ta ekspertyza jest nader skromna, a pani profesor w pewnym momencie używa zwrotu: "kinezjologii stosowanej ", a nie edukacyjnej, co sprawia wrażenie, że nie do końca orienuje się w temacie.
Pani profesor przyznaje, że:
QUOTE
Niestety w Polsce cierpimy na brak dobrych metod do diagnozy i terapii wielu różnych zaburzeń i dysfunkcji, takich jak ADHD, dysleksja czy różne zaburzenia zachowania.

Gdyby naukowcy byli trochę bardziej zainteresowani praktyką, nie zajmowali się utrzymywaniem przy życiu jedynie słusznych teorii, pewnie znaleźli by nowe dobre metody.
Pani profesor przyznaje też, że:
QUOTE
Generalnie, ćwiczenia ruchowe (takie jak w metodzie Dennisona oraz w różnych innych programach aktywizacji ruchowej), poświęcanie uwagi dziecku oraz fakt jego uczestnictwa w interakcjach z grupą innych dzieci, poddawanych podobnym procedurom terapeutycznym, mają swoje pozytywne konsekwencje dla ogólnej sprawności i uaktywnienia dziecka, jak też i dla jego ogólnego stanu psychicznego.

No i właśnie o to chodzi.
I dalej:
QUOTE
W tym sensie przynajmniej niektóre ćwiczenia nie tylko można bezpiecznie stosować, ale nawet można spodziewać się uogólnionych pozytywnych efektów (choć zapewne nie spektakularnych).

Ciekawa jestem jakie kryterium przyjęto dla klasyfikacji "spektakularne efekty" .
Sama nie stosuję w pracy kinezjologii edukacyjnej, ale wielokrotnie miałam okazję widzieć efekty takiej pracy. Można się spierać o mało naukowy język, ale przecież te książki są kierowane także do rodziców, a najlepszy język to język zrozumiały.
Pozdrawiam

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #22 dnia: Kwiecień 06, 2007, 08:44:48 »
Podam tylko 2 przykłady, z którymi trudno mi sie zgodzić
QUOTE
Wręcz przeciwnie, funkcje o wysokim stopniu złożoności, które wymagają bardzo dużej precyzji i szybkiego następstwa czasowego poszczególnych elementów, jak to ma miejsce np. w przypadku funkcji mowy, są kierowane przez ośrodki znajdujące się w jednej półkuli (na ogół półkuli dominującej), właśnie dlatego, że „uzgadnianie” przez dwie półkule decyzji opóźniało by znacznie wykonanie tych funkcji i zwiększało prawdopodobieństwo popełnienia błędu.
w akcie mowy biorą udział obie pólkule, ale rzeczywiście, przeważa lewa; jeżeli uszkodzimy prawa pólkule równiez mamy problemy z aktem mowy.

QUOTE
ćwiczenia Gimnastyki Mózgu.... powodują rozluźnienie tylnych partii mózgu odpowiedzialnych za mechanizmy obronne i przetrwania oraz aktywizują nerwową transmisję w górne partie mózgu, odpowiedzialnych za strategie poszukiwania, odkrywania i podejmowania nowych wyborów”. Niemal każdy człon tego zdania jest fałszywy, używa terminologii nie mającej nic wspólnego z nauką i w sumie nie ma żadnego odniesienia do tego, jak mózg funkcjonuje.Wprowadzanie do masowego obiegu tego typu tekstów jest więc szkodliwe również i z punktu widzenia szeroko rozumianej dydaktyki.

Uznawanie za fałsz "potocznego" określania mózgu jest równie szkodliwe jak wprowadzanie do obiegu języka zbyt skomplikowanego dla przeciętnego użytkownika. Oczywiście, ze mówi sie o piętrach rozwoju mózgu - najniższe pietro to poziom rdzenia przedłużonego (odpowiada za poziom odruchowy), najwyższe pietro to kora mózgowa (gdzie mieszka swiadomość i celowość).

W bibliografii spodziewałabym sie równiez nie tylko literatury krytykowanej,ale tez literatury naukowej, aby przeciętny czytelnik mógł znaleźć tam odniesienie do słów krytyki; nauroanatomia czynnościowa nie jest jednak dziedzina prostą, nie ma jednego podręcznika, który skupiał by wszystkie zagadnienia; co gorsza (a moze lepsza) wiedza na temat funkcji mózgu posuwa sie do przodu wielkimi skokami i byc moze za chwile naukowy rzeczywiscie zajmą sie tworzeniem sensownych programów terapeutycznych (nie tylko w oparciu o wielkei firmy informatyczne - na komputerze), co w wypadku dzieci byłoby bardzo pożądane.

Są w tej chwili wprowadzane również inne metody wspomagajace rozwój
i nawet jeżeli met.Dennisona działa tylko tak
QUOTE
że rzeczywiście ćwiczenia te mogą przynosić pewne pozytywne skutki, jednakże są one ograniczone do sfery ruchowej, lub percepcyjno ruchowej.
co i tak jest rzecza wazna i przynoszącą wymierne korzyści, to aktualnie na Polskim rynku jest metoda najtańsza i nie wymagająca żadnego sprzętu dodatkowego.
Z tego, co zdazyłam sie zorientowac, to na świecie równiez nie ma metod o spektakularnych dl wszystkich efektach, więc nie tylko Polska "załapala" sie na KE z braku lepszych propozycji.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

teresa

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 362
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 06, 2007, 21:11:20 »
QUOTE
Zastanawia ponadto brak bardziej współczesnych naukowych publikacji (a więc takich, które opisują badania prowadzone zgodnie z regułami naukowymi) nad skutecznością tej, jakże szeroko stosowanej metody.

Bez komentarza:
QUOTE
Uchwałą RADY NAUKOWEJ INSTYTUTU PSYCHOLOGII UNIWERSYTETU GDAÑSKIEGO z 20 lutego 2003 roku



CELESTYNA GRZYWNIAK


na podstawie przedstawionej rozprawy doktorskiej pod tytułem


„Badania nad wpływem ćwiczeń z kinezjologii edukacyjnej G. i P. Dennisonów na rozwój funkcji wzrokowo-przestrzennych u dzieci w wieku przedszkolnym "

oraz po złożeniu przepisanych egzaminów uzyskała stopień naukowy

DOKTORA NAUK HUMANISTYCZNYCH


w zakresie PSYCHOLOGII.

Promotorem w przewodzie doktorskim prof. dr hab. Marta Bogdanowicz. Rozprawę recenzowaliprof. dr hab. Janina Wyczesany, prof. dr hab. Gabriela Chojnacka-Szawłowska oraz prof. dr hab. Janusz Trempała .


Gdańsk, dnia 10 czerwca 2003 roku


Dyplom nr 2251


KarinaL

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 33
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 07, 2007, 21:49:57 »
teresaKwie 06 2007
QUOTE
Opracowała prof. dr hab. Anna Grabowska na zlecenie Komitetu Neurobiologii Polskiej Akademii Nauk.

a nie kilkadziesiąt osób.
To chyba oczywiste, że jeśli espertyza jest opracowana na zlecenie Komitetu Neurobiologii PAN i podpisana jest przez jego przewodniczącą - prof. M Kossut to znaczy to, ze została przyjęta na posiedzeniu Komitetu i zaakceptowana przez wszystkich kilkudziesięciu członków.
iwpal Kwie 06 2007
QUOTE
Uznawanie za fałsz "potocznego" określania mózgu jest równie szkodliwe jak wprowadzanie do obiegu języka zbyt skomplikowanego dla przeciętnego użytkownika. Oczywiście, ze mówi sie o piętrach rozwoju mózgu - najniższe pietro to poziom rdzenia przedłużonego (odpowiada za poziom odruchowy), najwyższe pietro to kora mózgowa (gdzie mieszka swiadomość i celowość).
Koncepcja trójdzielnego mózgu McLeana, o której piszesz była dobra w latach 60-tych, metody neuroobrazowana (PET) pokazują,że wszystko jest znacznie bardziej skomplikowane!
Zreszta, wybacz Iwpal, niechcę być nie miła, w tym wyjątkowym dniu, ale Twoja pewność siebie graniczy ze śmiesznością. Zabawiasz się w recenzenta prof Grabowskiej, zobacz chociaż w wyszukiwarce jaki jest jej dorobek naukowy. Radzę poczytać jej książki. Kilka osób piszący tutaj sugeruje, że profesor nie wie o czym pisze. Dziwi mnie ten atak na jej osobę i recenzję, podwazanie jej kompetencji. Cóż to za argumenty, że język zbyt naukowy - no wybaczcie!

teresaKwie 06 2007,21:11
QUOTE
CELESTYNA GRZYWNIAK


na podstawie przedstawionej rozprawy doktorskiej pod tytułem


„Badania nad wpływem ćwiczeń z kinezjologii edukacyjnej G. i P. Dennisonów na rozwój funkcji wzrokowo-przestrzennych u dzieci w wieku przedszkolnym "



Tereso, w takim razie trzeba koniecznie wysłać tą pracę do Fundacji Dennisona do USA, będą wreszcie mieli pierwsza pracę naukową na temat kinezjologii, którą może opublikują,
QUOTE
Można by oczekiwać, że skoro metoda dr Dennisona opiera się na naukowej wiedzy dotyczącej funkcjonowania mózgu, jego prace naukowe powinny do tych zagadnień nawiązywać. Przeszukanie internetowych baz danych (m.in. Medline i  Pubmed) zawierających informacje o publikacjach naukowych z dziedziny badań nad mózgiem nie wykazały istnienia ani jednej takiej publikacji autorstwa dr. Paula E. Dennisona. Na tej podstawie można z dużym prawdopodobieństwem twierdzić, że dr Dennison, jeżeli w ogóle publikował prace w czasopismach naukowych, to nie były to czasopisma zajmujące się zagadnieniami  funkcjonowania układu nerwowego oraz psychologii uczenia się (wszystkie te czasopisma są indeksowane w w.wym. bazach, oczywiście pod warunkiem, że prezentują odpowiedni poziom naukowy). Wynika z tego, że nie prowadził on badań naukowych sprawdzających tezy, na których oparte są publikacje dotyczące kinezjologii edukacyjnej.

Naturalnie żartuję. Przeczytaj jeszcze raz temt pracy p. Grzywniak. Praca ta dotyczy tylko wpływu na funkcje wzrokowo- przestrzenne. To jeden z aspektów uczenia się. Tylko ten potwierdza się w badanich. Czy gdyby było inaczej nie mielibyśmy kolejnych prac doktorskich z kinezjologii? Z pewnoscią sama p. Grzywniak chętnie potraktowała by temat szerzej.
I jak pisze prof. Grabowska
QUOTE
że rzeczywiście ćwiczenia te mogą przynosić pewne pozytywne skutki, jednakże są one ograniczone do sfery ruchowej, lub percepcyjno ruchowej.

Z tego co wiem kinezjologia ma "pomagać" na wszystkie apekty włącznie ze zmianą zachowania wśród młodzieży niedostosowanej społeczniej i mózgowe porażenie dziecięce ( Turnusy p. Masgutowej).
Ileż w Polsce jest prac magisterskich opierających się o kinezjologię, gdzie rodzice wypełniają ankiety, zaznaczając jak się poprawiło u ich dziecka i potem Pani nauczycielka dodaje jeszcze swoją ankietę, jak to było po wstępnej diagnozie  u dziecka, potem miesiące ćwiczeń "Gimnastyki Mózgu" i na koniec efekty jak  się poprawiło. Wiem bo w klasie mojej córki pani robiła coś takiego, w pracy wszystko się pięknie poprawiło, Pani obroniła magistra, a w klasie  poziom żałosny. Tylko, czy ktoś opulbikuje takie badania i gdzie?
Może prywatne wydawnictwo, które kieruje się tylko i wyłącznie zyskiem nie dbając o merytoryczny poziom.

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 07, 2007, 22:18:00 »

(KarinaL @ Kwie 07 2007,21:49)
QUOTE
Zreszta, wybacz Iwpal, niechcę być nie miła, w tym wyjątkowym dniu, ale Twoja pewność siebie graniczy ze śmiesznością. Zabawiasz się w recenzenta prof Grabowskiej, zobacz chociaż w wyszukiwarce jaki jest jej dorobek naukowy. Radzę poczytać jej książki. Kilka osób piszący tutaj sugeruje, że profesor nie wie o czym pisze. Dziwi mnie ten atak na jej osobę i recenzję, podwazanie jej kompetencji. Cóż to za argumenty, że język zbyt naukowy - no wybaczcie!

Mnie też pewne rzeczy dziwią, np.Twój atak.
QUOTE
Twoja pewność siebie graniczy ze śmiesznością
Jeżeli krytykujesz moją osobę (nota bene nie, mając o mnie zielonego pojęcia), nie dotykając meritum, to nie mamy o czym dyskutować.
Nie krytykuję osoby ani dorobku pani prof. Grabowskiej, gdyz między innymi na jej wiedzy i publikacjach buduję swoją wiedzę z zakresu neuropsychologii. Jednakze codzienna praktyka szeregowego magistra nauczyła mnie nie bić zbyt nisko pokłonów przed tytułami naukowymi.
Bardzo chciałabym, aby głoszona wszędzie w najnowszych (lata 90-te do teraz) publikacjach teoria o plastyczności mózgu znalazła swoje odbicie w konkretnych narzędziach terapeutycznych, bo na tym polu na razie dośc sucho.
QUOTE
Kilka osób piszący tutaj sugeruje, że profesor nie wie o czym pisze
no cóż... odnosze nieodparte wrażenie, iż p.prof. nie przerobiła na sobie żadnego z tych ćwiczeń, a do krytyki wybierała na chybił-trafił posiłkując sie jedynie publikacjami podanymi w bibliografii.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 08, 2007, 00:20:36 »
Karina ja po prostu mam te mierniki w domu mogę się też umówic z tobą na mieście, najchętniej na Zwierzynieckiej żeby Ci pokazac /nie są to duże objętościowo aparaty/.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 08, 2007, 00:25:36 »
Fakt, że terapia czaszkowo-krzyrzowa nic nie pomogła dzieciom mojej koleżanki kolejne żle wydane pieniądze /i to niemałe/ to samo mogę powiedziec o moim SI.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

2mek

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 303
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 09, 2007, 07:36:23 »

(KarinaL @ Kwie 04 2007,21:56)
QUOTE
2mekKwie 04 2007
QUOTE
Nie przesadzałabym z tym powoływaniem się na tytuły profesorskie
Okazuje się, że to nie jedna pani profesor!
To ekspertyza Komitetu Neurobiologii PAN.
W skład komitetu wchodzi kilkadzesiat osób!
Zainteresowana fragmentem opinii zamieszczonej przez Zosię poszukałam informacji o prof. Grabowskiej. Jej bibliografia robi wrażenie.
Na stronach interetowych Komitetu Neurobiologii PAN znalazłam też całość ekspertyzy na temat kinezjologii.
 W mojej ocenie jest porażająca.
Tu link do tej opinii.

 
http://www.nencki.gov.pl/neurobiol/Kinezjologia.doc

Przeczytałam równiez watek na forum "światopoglądy orientalne w edukacji", gdzie zamieszczony jest artykuł o.Posackiego na ten temat.

Karolina Kwie 04 2007
QUOTE
Temat stary jak świat i będzie wracał póki świat będzie istniał. Ścieranie się światopoglądów, negacja innych wyznań, podważanie kompetencji i wiedzy osób mających inny światopogląd.

Nie zgodziłabym się, ze stwierdzeniem,że  chodzi tu o podważanie kompetencji, czy negację wyznań. Odniosłam wrażenie, że autorowi chodzi raczej o uświadomienie osobom z kręgu światopoglądu chrześcijańskiego czym jest dla nich "wchodzenie" w takie metody. Wybór - jak zawsze nalezy do każdego z nas.

2mekKwie 04 2007

Tą ekspertyzę wykonała jedna Pani profesor na zlecenie Komitetu Neurobiologii Polskiej Akademii Nauk.


Dzięki za link. Przeczytałem tą opinię. Dla mnie wygląda to na "odwalenie roboty na zlecenie".
Jeżeli szacowna Pani profesor przeczytała 3 książki wydane przez Instytut Neurokinezjologii i na tej podstawie wydaje opinię to gratulacje.  Książki są napisane dla rodziców a nie dla naukowców (zapewne tłumaczone z angielskiego i niekoniecznie bezbłędnie). Pani profesor zajrzała jeszcze do dwóch wyszykiwarek publikacji medycznych.

Jedyną tezę z którą się zgodzę jest ta

"Niestety w Polsce cierpimy na brak dobrych metod do diagnozy i terapii wielu różnych zaburzeń i dysfunkcji, takich jak ADHD, dysleksja czy różne zaburzenia zachowania."

Ja bym Pani profesor polecił książkę "Rewolucja w uczeniu".

Przy okazji. Pani profesor wykłąda na WSPS. Program jej zajęć na temat autyzmu to głównie diagnoza i terapia. Pytanie tylko czego, bo niewiele jest na temat przyczyn autyzmu. Jednym słowem strategia Coldrexu. Boli głowa, gardło - weź tabletkę, ból zniknie (przyczyna nie).

Nie mam oczywiście pretensji do Pani doktor o to, że nie wie jak powstaje autyzm bo to trudny temat, ale spodziewałbym się większej otwartości na nowości od kogoś z tytułem profesorskim. W końcu aby uzyskać taki tytuł trzeba coś nowego wnieśc do nauki.


Poniżej biografia o. Posackiego
ks. Aleksander Posacki SJ (ur. 1957) polski jezuita, teolog katolicki, filozof, egzorcysta, wykładowca akademicki, publicysta, znawca demonologii, historii mistyki, problematyki okultyzmu i ezoteryki. Konsultant egzorcystów katolickich w Polsce i zagranicą. Wykładowca m.in. na Międzynarodowych Zjazdach Egzorcystów. Jest autorem ponad 100 artykułów w "Encyklopedii Białych Plam". W swoich publikacjach ostrzega przed opętaniem, okultyzmem, pseudonauką, parapsychologią, scjentyzmem i scjentologią, idolatrią oraz bardzo wieloma ukrytymi formami kultu zła i szatana. UFO uważa za zamaskowaną formę zwodniczych demonów. Potępia bioenergoterapię, książki o Harrym Potterze, terapię Gestalt, Reiki, metodę Silvy, różdżkarstwo, orientalną medycynę, NDE, szamanizm, wiccanizm, New Age, rebirthing, psychoanalizę, freudyzm, doktrynę psychologiczną Carla Gustawa Junga, neopogaństwo, feng szui i kontrkulturę.


Uważacie że ktoś taki może być wiarygodny?

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
kinezjologia edyukacyjna, terapia czaszkowo-krzyż
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 09, 2007, 10:56:27 »
Może  zbyt często tropi zło i dlatego we wszystkim je widzi ?

Przeciez medycyna orientalna to medycyna sporej części ludzkości, tyle, że  z innej części świata. Czy wszystko, co nie jest europejskie musi od razu być złe ?