Autor Wątek: Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?  (Przeczytany 9540 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

ligia

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« dnia: Listopad 12, 2004, 21:19:43 »
Witajcie! :;):Witajcie! Kilka dni temu odnalazłam Waszą stronę i jestem zachwycona perspektywą kontaktu z osobami mającymi podobne problemy.   :D  Gdybym  miała taką możliwość 11 lat temu byłoby mi dużo łatwiej przeżyć ciężkie chwile zaraz po urodzeniu mojego syna. Może w skrócie opowiem swoją  historię...Ciążę przechodziłam z komplikacjami /oszczędzę Wam jednak tego opisu/. W konsekwencji mój syn przyszedł na świat w zamartwicy z 1 pkt.  o wadze 1400 g. Cudem przeżył a w wyniku niedotlenienia rozwinęły się typowe objawy uszkodzenia centralnego układu nerwowego/starsza generacja lekarzy określała ten stan porażeniem mózgowym/. Na szczęście dowiedziałam się o leczeniu metodą Vojty i od 3 do 12 m-ca życia systematycznie go ćwiczyłam. Kto miał doczynienia z tą metodą ten wie ile samozaparcia wymagają te ćwiczenia .Ostatnio dowiedziałam się o złym wpływie m. Vojty na rozwój psychiczny dziecka/zdaje się że jeszcze tego nie dowiedziono ??? /. Ja nie jestem w stanie tego stwierdzić ponieważ te same negatywne objawy ; budzenie się w nocy z krzykiem, histerie mogą być również skutkiem niedotlenienia i dystrofii w życiu płodowym. W  tej chwili mój syn ma 11 lat i jest całkowicie sprawny fizycznie ale ma opóźnienie na granicy stopnia lekkiego i umiarkowanego,;jest niedojrzały emocjonalnie, ma różnego rodzaju lęki...Ciężko jest wychowywać takie dziecko/ na pewno jest wiele matek które mają jeszcze ciężej dlatego "chylę przed nimi czoła". Często miewam rozterki typu; czy słusznie postąpiłam... nie wiem czy zachowanie mojego dziecka to patologia czy skutek błędów wychowawczych. :( Tu muszę dodać że mam jeszcze dwóch młodszych / zdrowych /synów . a tym samym nie mogę temu "specjalnej troski" poświęcać tyle czasu ile powinnam. Najwięcej problemów mamy z jego edukacją,/kłopoty z pamięcią/. :cool:  W szkole  jest bardzo nieporadny, powolny i zagubiony ale za to grzeczny i posłuszny! W domu natomiast bywa bardzo dokuczliwy ;/szczególnie gdy taty nie ma w domu/ nie słucha się, często robi coś na złość , a  przy tym źle znosi krytykę Często dochodzi do konfliktów z młodszymi braćmi i z nami rodzicami. Nie wiem jak powinnam wówczas reagować - czy karać go za takie zachowanie właściwie to nie mam pomysłu  jak go można ukarać  :down: Z jednej strony powinnam chyba brać pod uwagę jego "ograniczone możliwości" a z drugiej strony nie mogę sobie pozwolić aby mnie nie szanował! Mąż uważa , że powinniśmy go traktować jak każde normalne dziecko. A ja jestem zdania, że nie można zbyt wiele od niego wymagać. Podobnie jest z jego / zdaniem męża destukcyjnymi/ zachowaniami typu bieganie i machanie kluczykami lub różne   błazenady...Mąż napięnuje takie zachowania a ja pytam czy takie dziecko nie ma prawa "być sobą"? Dochodzi na tym tle do konfliktów między nami w dodatku w obecności dzieci - co jak wiem jest kardynalnym błêdem. Jak wyjść z tego błędnego koła?  :(



Ligia

wychowawca

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 30
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 15, 2004, 15:59:04 »
Zgodziłabym sie z Twoim mezem , ze syna w domu nalezy traktować tak jak każde inne dziecko. Nie moze mieć taryfy ulgowej kiedy jego zachowanie odbiega od przyjętego, standartowego zachowania innych dzieci. Szczególnie mam tu na mysli zachowania agresywne, czy tez opór przy kształtowaniu nawyków ( mycie, porządkowanie itp) Nie bardzo rozumiem co masz na mysli pytajac " Czy takie dziecko nie moze byc sobą?" i wymieniasz zachowania : bieganie z kluczykami, błazenada jako nie tolerowane przez Twojego meza , a ewentualnie tolerowane przez Ciebie. Mam kontakt z dziećmi upośledzonymi umysłowo i wiem , że niektóre z nich fascynują się kluczami, zamykaniem , odmykaniem zamków, szafek, drzwi i , że mozna to wykorzystać powierzając mi takie zadania , nie wiem czy o to chodzi? Spotkałam się z tym , że śmiech i radość dzieci upośledzonych wyrażane żywiołowo i w sposób głośny denerwuję ich najblizszych , szczególnie tych którzy nie pogodzili sie z niepełnosprawnoscią dziecka... wydaje im się , że jeśli dziecko będzie poważne , stonowane to mniej się będzie rzucać w oczy otoczeniu i wtedy to otocznie nie zauważy , ze z dzieckiem jest coś nie w porządku...Czy to nie jest przypadkiem ten problem?
Problemy z edukacją u dzieci opóźnionych są zawsze ale myśle , ze skoro masz synka zdiagnozowanego to szkoła pracuje z nim metodami specjalnymi dostosowanymi do jego mozliwości. Natomiast w domu , szczególnie w sytuacji kiedy ma rodzeństwo dawanie mu zbyt wielkiej taryfy ulgowej może być z krzywdą i dla niego i dla innych Twoich dzieci szczególnie gdy jak piszesz jest sprawny fizycznie , wiec można i należy uczyć i wymagać samoobsługi, utrzymywania porządku , uczestniczenia w życiu domowym i przestrzegania przyjętych w domu norm i form grzecznosciowych. Z Twojego postu przebija wielka troska o synka i życzę Ci aby jego wychowanie mimo trudów dostarczyło Ci wiele satysfakcji i radości.
...chcę czas swój wyzyskać...

ligia

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 16, 2004, 23:46:10 »
Dzięki za słowa otuchy!.Zapewne masz rację pisząc, że mojego niepełnosprawnego syna należy traktować tak samo jak jego braci. Ale w praktyce nie jest to takie proste! Czasem pomimo starań nie da się go tak traktować, np. wówczas gdy wpadnie w ten swój "dobry nastrój" wtedy nic do niego nie dociera. Każde polecenie kwituje wtedy śmiechem lub wyraża głośny sprzeciw. Nawet taki podstawowy obowiązek jak odrabianie lekcji odbiera jako "czepianie się go ". Najgorsze jest to , że młodszy syn bierze z niego przykład i też broni się przed odrabianiem lekcji. Jednym słowem odrabianie lekcji z moimi uczniami to nieustanna "szarpanina" która zabiera mi nie tylko dużo czasu ale i zdrowia... A efekty są raczej mizerne. Próbowałam stosować gimnastykę Dennisona ale zawsze ćwiczenia były przerywane z powodu "wygłupów" mojego syna . A w szkole do której uczęszcza mój syn o ile mi wiadomo nie stosuje się żadnych metod usprawniających umysł.        Wracając jeszcze do tego nieakceptowanego przez nas zachowania mojego syna - na szczęście wygłupy te mają miejsce tylko w domu, wśród osób najbliższych.  A więc potrafi jednak kontrolować swoje zachowanie!  Ale dlaczego prezentuje nam się w ten sposób w domu , czy w ten sposób chce zwrócić na siebie uwagę? - przyznam się, że tego nie rozumiem...



Ligia

wychowawca

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 30
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 17, 2004, 11:49:21 »
Dlaczego wygłupia się w domu ? odpowiedź jest oczywista! Bo czuje się w domu bezpiecznie! I chwała ci za to ligio i Twojemu mężowi.
W wychowaniu każdego dziecka ważna jest stałość i cierpliwość. Nie znam żadnego dziecka które raz nauczone jak wygląda porządek w szafce utrzymuje go tam samo bez przypominania. Nie znam żadnego dziecka które samo organizuje sobie czas na odrabianie lekcji i mówi np. Nie mamusiu , teraz nie pójdę do kina bo jeszcze nie odrobiłem zadania:) Nie znam żadnego dziecka które samo wstaje do szkoły, myje się , robi sobie śniadanie i drugie śniadanie , a moze jeszcze zanim wyjdzie wyprowadzi psa?:)
Zawsze musi być rozsądne i cierpliwe kierowanie osoby dorosłej. A " numerki" przy odrabianiu zadań z bezustannie spadającymi ołówkami , kredkami, "zgubionymi " pomocami , "zapomniało mi się" czy wręcz " nie chce mi się"to też norma...I nie ma na to innej rady jak konsekwencja i cierpliwość!
"Osładzana" motywacyjnymi perspektywami.... Jak szybko zrobicie lekcje to: " upieczemy razem ciasto, poczytam wam o astronautach, pokaże co kupiłam ( tajemnica!), pójdziemy do.... itd, itp, w zalezności od tego co dzieci , chcą i lubia "
Powodzenia!:)
...chcę czas swój wyzyskać...

Megi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2891
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 17, 2004, 12:06:39 »
Ligia, mój syn też " wygłupia się " , ale wiem czemu.  Kiedyś nauczył się, że w ten sposób uniknie czegoś, wydłuży, pobawi się w " kotka i myszkę" itd. Do dziś wraca to zachowanie przy nowych osobach ( testuje je ) Mimo, ze bardzo kocham moje dziecko , to  bez względu na wszystko swoje małe obowiązki, nieliczne ( w końcu jest chory i mu trudniej) - musi wykonać.
Śmiechy i wygłupy to częsty obraz w przebiegu różnych  dysfunkcji, często to reakcje paradoksalne ( śmieje się-> bo przeżywa stres) Wszyscy myślą, ze dziecko jest " bezczelne"(" nie dość że nie chce czegoś zrobić, to jeszcz śmieje się bezczelnie") Oczywiście- dziecko widzi to i jeszcze nasila się stres. Błędne koło!
Trzeba to wygasić- to znaczy nie reagować ani złością ani krzykiem , tylko konsekwentnie pomijać wygłupy i drążyć temat z uporem maniaka, ale spokojnie.  
Trzymaj się! :)

ligia

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 18, 2004, 00:09:33 »
"Nie reagować złością ani krzykiem" - jest to bardzo mądra rada  :alien: Ale czy naprawdę udaje się Wam zawsze wcielać to w życie? Mnie bardzo trudno jest nie dać się sprowokować...być może powodem tego jest to, że nie akceptujemy w pełni dziecka takim jakie jest. Mamy to szczęście , że nie widać po nim żadnych "deficytów" - tak więc nasi znajomi np. koleżanki z mojej pracy nie wiedzą nic o naszych problemach. Podjęłam taką decyzję, że nie będę się z tym afiszować po tym jak usłyszałam jakie mają opinie o podobnych przypadkach. Oczywiście stanęłam w obronie matki która była posądzana o rozpieszczanie swego synka... :O   ale wyciągnęłam z tego taki wniosek: :( Matki dzieci zdrowych nie potrafią zrozumieć matek dzieci chorych. :down: Po takich rozmowach pozostaje tylko niesmak...Dawniej kiedy mój syn był młodszy zwierzałam się ze swych problemów a teraz myślę , że również i dla jego dobra lepiej będzie niektóre sprawy przemilczeć...Trochę mnie to "męczy"...Ale teraz mam przecież Was ... :D
Ligia

krystynagra

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 724
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 18, 2004, 21:56:43 »
"Nie znam żadnego dziecka które raz nauczone jak wygląda porządek w szafce utrzymuje go tam samo bez przypominania. Nie znam żadnego dziecka które samo organizuje sobie czas na odrabianie lekcji i mówi np. Nie mamusiu , teraz nie pójdę do kina bo jeszcze nie odrobiłem zadania:) Nie znam żadnego dziecka które samo wstaje do szkoły, myje się , robi sobie śniadanie i drugie śniadanie , a moze jeszcze zanim wyjdzie wyprowadzi psa"
Ja znam .Moje dziecko z Zespolem Aspergera,tylko psa nie mamy wiec nie wyprowadza .To kwestia przywiazania do określonych rytuałow
Co zaś do synka LIgii>Nie znam diagmnozy ,ale on moze chcieć być normalny i powtarza zachowania swoich braci ,ale nieadekwatnie do sytuacji .A dlaczego to on tylko ma wykonywać Cwiczenia Dennisona ?
JA mowilam tak : Musze ćwiczyć, bo musze mieć sprawny umysł,zeby dobrze pracować i nie straciźć pracy , dla mnie to ważne . Jak chcesz poćwicz ze mną , a jak nie to teraz mi nie przeszkadzaj i może posiedzisz ?. I zaczynalam Cwiczyć . No i zaraz mi ktos  towarzyszyl ....
Dzieci czesto tak sie smieja " do środka " Pokrywaja tym smiechem swoja niepewność , niepokoj ,że cos sie nie udalo ,szczegolnie widać to u autystow i Aspergerowcow. A Cwiczenia Dennisona można zastąpić długim kilkukilometrowym marszem .Marsz to ruchy naprzemienne.

ligia

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 18, 2004, 23:30:34 »
Krystyno! Jeśli prawdą jest to co piszesz o tym kilkukilometrowym marszu to mój syn dziennie wykonuje napewno taki dystans po pokoju podskakując sobie przy tym i machając jakimś ulubionym " machadełkiem"... :laugh: Jaki z tego wniosek?. ??? że on sam wymyślił odpowiednie dla siebie ćwiczenie...To podskakiwanie sprawia mu ogromną przyjemność...a my mu tego zabranialiśmy :( ...uważając że to destrukcyjne...
Ligia

wychowawca

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 30
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 19, 2004, 11:45:38 »
Bardzo mnie ucieszyła informacja , ze kilkukilometrowy marsz  może zastąpić ćwicznią Dennisona.Jestem gorącą zwolenniczką pieszych wycieczek! :D
I proszę! Teraz mam jeszcze jeden argument przemawiajacy za nimi! Dzięki!
...chcę czas swój wyzyskać...

krystynagra

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 724
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 19, 2004, 12:50:49 »
Ligia , nie w mieszkaniu .  Marsz z podskokami ,ale po lesie , parku , na powietrzu , z przerwa na granie w pilke i ogn isko  . Proponuje takie 4 godziny minimum w soboty i niedziele ,a wieczorem  wyprawe do Parku Wodnego . i Codziennie rano naprzemienie 30 razy lokiec do kolana na stojaco i na lezaco. przynajmniej w poniedzialek bedzie spokojny .  Rodzenstwu taka terapia tez wyjdzie na zdrowie.

edit

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 1
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 19, 2004, 16:02:06 »
Cytat (ligia @ Lis. 12 2004,19:19)
Witajcie! :;):Witajcie! Kilka dni temu odnalazłam Waszą stronę i jestem zachwycona perspektywą kontaktu z osobami mającymi podobne problemy.   :D  Gdybym  miała taką możliwość 11 lat temu byłoby mi dużo łatwiej przeżyć ciężkie chwile zaraz po urodzeniu mojego syna. Może w skrócie opowiem swoją  historię...Ciążę przechodziłam z komplikacjami /oszczędzę Wam jednak tego opisu/. W konsekwencji mój syn przyszedł na świat w zamartwicy z 1 pkt.  o wadze 1400 g. Cudem przeżył a w wyniku niedotlenienia rozwinęły się typowe objawy uszkodzenia centralnego układu nerwowego/starsza generacja lekarzy określała ten stan porażeniem mózgowym/. Na szczęście dowiedziałam się o leczeniu metodą Vojty i od 3 do 12 m-ca życia systematycznie go ćwiczyłam. Kto miał doczynienia z tą metodą ten wie ile samozaparcia wymagają te ćwiczenia .Ostatnio dowiedziałam się o złym wpływie m. Vojty na rozwój psychiczny dziecka/zdaje się że jeszcze tego nie dowiedziono ??? /. Ja nie jestem w stanie tego stwierdzić ponieważ te same negatywne objawy ; budzenie się w nocy z krzykiem, histerie mogą być również skutkiem niedotlenienia i dystrofii w życiu płodowym. W  tej chwili mój syn ma 11 lat i jest całkowicie sprawny fizycznie ale ma opóźnienie na granicy stopnia lekkiego i umiarkowanego,;jest niedojrzały emocjonalnie, ma różnego rodzaju lęki...Ciężko jest wychowywać takie dziecko/ na pewno jest wiele matek które mają jeszcze ciężej dlatego "chylę przed nimi czoła". Często miewam rozterki typu; czy słusznie postąpiłam... nie wiem czy zachowanie mojego dziecka to patologia czy skutek błędów wychowawczych. :( Tu muszę dodać że mam jeszcze dwóch młodszych / zdrowych /synów . a tym samym nie mogę temu "specjalnej troski" poświęcać tyle czasu ile powinnam. Najwięcej problemów mamy z jego edukacją,/kłopoty z pamięcią/. :cool:  W szkole  jest bardzo nieporadny, powolny i zagubiony ale za to grzeczny i posłuszny! W domu natomiast bywa bardzo dokuczliwy ;/szczególnie gdy taty nie ma w domu/ nie słucha się, często robi coś na złość , a  przy tym źle znosi krytykę Często dochodzi do konfliktów z młodszymi braćmi i z nami rodzicami. Nie wiem jak powinnam wówczas reagować - czy karać go za takie zachowanie właściwie to nie mam pomysłu  jak go można ukarać  :down: Z jednej strony powinnam chyba brać pod uwagę jego "ograniczone możliwości" a z drugiej strony nie mogę sobie pozwolić aby mnie nie szanował! Mąż uważa , że powinniśmy go traktować jak każde normalne dziecko. A ja jestem zdania, że nie można zbyt wiele od niego wymagać. Podobnie jest z jego / zdaniem męża destukcyjnymi/ zachowaniami typu bieganie i machanie kluczykami lub różne   błazenady...Mąż napięnuje takie zachowania a ja pytam czy takie dziecko nie ma prawa "być sobą"? Dochodzi na tym tle do konfliktów między nami w dodatku w obecności dzieci - co jak wiem jest kardynalnym błędem. Jak wyjść z tego błędnego koła?  :(

Też mam dziecko z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym ale właściwie to jest na pograniczu lekkiego. Córka jest dzieckiem bardzo trudnym wychowawczo i rozumiem Twoje problemy. Jest poza tym typowym dzieckiem z ADHD.Powiem Ci, że po 16 latach walki, bo tak to nazwę nie mam recepty na to jak z nią postępować.  :( Juz jest za późno na naprawienie tego złego co sie stało, a stało się bo długo nikt nie potrafil zdiagnozować jej poprawnie, nikt nie potrafił pomóc, doradzić. Jakoś jednak to leci.Radzę sobie.Uważam, że brakuje miejsc, w których takie dzieci, z pogranicza norm mogłyby sie spotkać, rozwijać, bawić. Jeżeli są jakieś miejsca to głównie dla dzieci głębiej upośledzonych, a moja córka czuje, że jest inna i nie chce być w takim gronie, bo po prostu jest inteligentniejsza. Nie rozwija się a cofa(chodzi do klasy życia choć wg. psychologów powinna byś wyżej, bo ma szansę).Z kolei wśród dzieci z normą intelektualną uchodzi za "świra" ; ona jednak nie zraza się tym i lgnie do nich mimo wielu przykrości. Czesto myślę o tym czy nie zorganizować takiego miejsca, gdzie takie dzieci mogłyby się pobawić z równymi sobie, potańczyć, poumawiać(to są takie same nastolatki jak zdrowe dzieci) itd.ale jak to zrobić, gdy nie ma czasu? Poza tym nie znam innych rodziców z takimi problemami. Ciesze się , że znalazłam to forum , może tu znajdę pokrewne dusze?

ligia

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 19, 2004, 19:12:03 »
Krystyno myślę,że dalekie spacery trzeba będzie odłożyć na później....ale ćwiczeń spróbuję ...tylko nie rano...Niestety jestem osobą pracującą na pełnym etacie i nie mam zbyt dużo czasu... :( Edit widzę, że naprawdę mamy zbliżone problemy.Mój syn jest w klasie dla lekko upośledzonych i również trochę odstaje od pozostałych dzieci ...i intelektualnie i ze względu na swoją powolność, zapominalstwo i niezaradność. Czasem dzieci wykorzystują  te jego cechy...Ale ogólnie jest nienajgorzej :cool:Chociaż nie nadąża za programem ale zawsze czegoś się nauczy... Tylko nie wiem czy na drugi rok wychowawca nie będzie chciał go przesunąć właśnie do tej klasy życia...Nie wiem czy dam radę go wybronić!? :angry: Ja też chciałabym  aby mój syn miał możliwość spotkań z dziećmi  na takim samym poziomie ale póki co nie widzę takich pespektyw. :down:
Ligia

atram

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 2
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 07, 2005, 01:59:29 »
[ :down: witam
cierpliwość popłaca ,a wiara czyni cuda

atram

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 2
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 07, 2005, 02:09:04 »
:down: mam podobne perypetie i jak pomysle ,ze moja mała ma 8,5lat dopiero a gdzie 12,16,iwieksze problemy ,bunty ,opory to czasem z mezem az sie boimy . WIEM PRZETRWAMY tak jak i WY.
cierpliwość popłaca ,a wiara czyni cuda

sylwiaw

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 1
Jak wychowywać dziecko z opóźnieniem umysłowym?
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 08, 2005, 00:18:32 »
Witam!znam tę stronkę od nie dawna,ale jestem pełna podziwu dla jej autorówi wszystkich ludzi ją tworzących :) .Jesteśmy rodzicami 11go Dawida chorego na epilepsje,zespół ADHD,astme.Do chwili obecnej "sami"borykaliśmy się z radościami a jeszcze trudnościami zdrowotnymi i wychowawczymi syna.Dziękuje że ktoś podjoł się tego trudu aby nam rodzicom umorzliwić dostęp do informacji medycznych,których często zasięgnąć u lekarza prowadzącego jak również kontakt z innymi rodzicami mającymi podobne do naszych.Życzymy wszystkim sukcesów  i wszelkiej pomyślności rodzina z Jastrzębia Zdroju :D