Autor Wątek: Biofeedback  (Przeczytany 19106 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

beatan25

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 30
Biofeedback
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 28, 2004, 14:20:39 »
We Wrocławiu biofeedback oferuje przychodnia "RONDO-MED"na Powstańcow Śl.
Pozdrawiamy BEATA I KUBA

ligia

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
Biofeedback
« Odpowiedź #31 dnia: Listopad 06, 2005, 23:36:51 »
Czytam wszystkie posty o terapiii biofeedback - są zachwyty ale nigdzie nie widzę  opisu konkretnych pozytywnych efektów tej metody. Czy jest ktoś kto przeszedł wszystkie te seanse i co one mu dały? Proszę napiszcie!
Ligia

mgosia

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 54
Biofeedback
« Odpowiedź #32 dnia: Listopad 07, 2005, 16:34:36 »
Właśnie, ja też mam prośbę. Może ktoś już jest po sesjach i może nam coś o nich napisać. Tą metode poznałam (przeczytałam) już jakiś czas temu ale niestety nie udało mi sie źć namacalnych przykładów osób, które go przeszły.
Dołączam się do Ligii - niech pojawią się osoby, któte są po.
nie wiem co napisać

annar

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 253
Biofeedback
« Odpowiedź #33 dnia: Listopad 07, 2005, 20:15:30 »
Witajcie
Moja Julka przeszła 30 seansów EEG Biofeedback. Pierwsze , to był koszmar. Nie chciała usiedzieć, szarpała z głowy kabelki. jednak efekty już widziałam po kilku zabiegach. Na pewno potrafi się dłużej koncentrować, zaczęła logicznie myśleć (ma 9 lat i z tym był straszny kłopot!!!), bardziej rozbudowuje zdania, itd, itd. Jednym słowem super i chętnie wróciłabym do tego - jednak nie mam pieniędzy. Wprowadziłam nowy, pełnopłatny lek przeciwpadaczkowy i płacę 700zł miesięcznie. Bardzo żałuję, jak tylko znajdę pieniądze, wrócę do biofeedbacku.
Pamiętajcie tylko,że nie na wszystkich działa. Jeśli ma pomóc, to efekt będzie widoczny już po kilku zabiegach. I widzieć efekt macie WY a nie pani dr na monitorze. To jest ważna rada, jaką ja także dostałam od kobiety, która się zna.
Pozdrawiam, Ania
nie wiem co to sygnatura...?

terka

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 193
Biofeedback
« Odpowiedź #34 dnia: Listopad 08, 2005, 13:57:19 »
Moja coreczka rozpoczyna treningi biofeedbacku w przyszlym tygodniu. Cierpi na uporczywy mutyzm. Nie ukrywam, ze naczytawszy sie o tej "cudownej" metodzie, wiele sobie po niej obiecuje. Annar dala bardzo cenne rady, wiec bede bacznie obserwowac dziecko juz od pierwszych seansow.
Pozdrawiam
Teresa

mgosia

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 54
Biofeedback
« Odpowiedź #35 dnia: Listopad 08, 2005, 20:39:57 »
Aniu dzięki serdeczne za informacje.
Tereska  a za Was trzymam kciuki i czekamy na informacje
Pozdrawiam
Gosia
nie wiem co napisać

krystynagra

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 724
Biofeedback
« Odpowiedź #36 dnia: Listopad 09, 2005, 23:35:54 »
KTo chce zgłębić istote biofeedback - polecam : Odkrywanie mózgu - Co wiemy o sobie dzieki nowym odkryciom neurobiologii - autor Steven Johnson - chyba mozna zamowić przez Internet , kosztuje 36,90 .Wydal Swiat Ksiązki - wiec klubowicze kupia taniej .

betata

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 172
Biofeedback
« Odpowiedź #37 dnia: Listopad 10, 2005, 18:35:37 »
Już dość sporo pisałam nt efektów biofeedbacku u mojego syna, no ale jeszcze raz napiszę. Tomek ma prawie 11 lat, w wieku 4 lat miał diagnozę PDD NOS - całościowe zaburzenie rozwoju, inaczej niesprecyzowane.
Przez dwa lata robiliśmy biofeedback w Radziszowie pod Krakowem - u p. Elizy Mazur (nie wiem czy tam jeszcze pracuje). Przeszedł ponad 100 zabiegów.
Efekty:
- był dzieckiem OGROMNIE zestresowanym, poziom stresu "jak u gracza giełdowego" - wielokrotnie przekraczający poziom u dzieci typowych; stres (nieadekwatny) wywoływało wszystko - że słońce wschodzi i zachodzi, że robi się ciemno - kłębek nerwów... Efekt: syn jest teraz bardzo spokojny, przypuszczam, że o wiele bardziej niż ja  :p; zniknęły wszelkie fobie z którymi przez lata nie dawaliśmy sobie rady (o 21 wieczorem przestawał normalnie funkcjonować) - od jakiegoś pół roku nie zdarzył mu się taki wypadek (wcześniej od czasu do czasu, ale dawaliśmy sobie z tym radę behawioralnie)
- ogromne stymulacje - wszystkim co możliwe i bez przerwy. Bardzo duża poprawa po biofeedbacku, choć były wzloty i upadki, w tym wzloty, gdy dostawał szczególnie często biofeedback  ???  Ostatnio - trochę stymulacji w sytuacjach stresowych, a w szkole - gryzienie pióra i ołówka. Poza tym spokój.
- poprawa logicznego myślenia, choć z zapominaniem i myśleniem samodzielnym jest czasem dramat  :cry:
Generalnie - uważam, że biofeedback w dużym stopniu przyczynił się do poprawy jego funkcjonowania, co jest najbardziej cenne to "odstresowanie" dziecka - z czym mimo ogromnych postępów po ABA - nie mogliśmy sobie poradzić (to była po prostu fizjologia ...).
Trudno mi powiedzieć, jak konkretnie przyczynił się biofeedback do jego postępów bo cały czas miał intensywną terapię ABA, lekcje z cieniem i dużą opiekę nauczyciela (jest w małej szkole masowej, a ponieważ jest jedynym takim przypadkiem, wszyscy na niego chuchają  :), a postępy i trening biofeedback wcale nie miały charakteru liniowego.
Sumując - intuicja mi mówi, że to była dobra terapia, choć wprost tego udowodnić nie potrafię.
pozdrawiam serdecznie, betata

krystynagra

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 724
Biofeedback
« Odpowiedź #38 dnia: Listopad 12, 2005, 12:54:57 »
Dla mnie biofeedback ma jedna zasadniczą wadę- cena !100 zabiegów to 6 do 8 tys. zł .
Czym jest biofeedback ? Prowadzeniem terapi  w trakcie gry komputerowej.Gdy dziecko próbuje osiągnąć jakis cel w grze - np prowadzic samochód prawidłowo po drodze - ma jednoczesnie robione EEG - pod obserwacja sa jego fale mózowe.Czy dziecko osiąnie ich pożądanączęstotliwość - zależy od prowadzącego trening terapeuty - czy potrafi zmobilizowć do odpowiedniego stanu koncentracji . Próbowałysmy i tej formy terapii-ale 100 zabiegow oznaczałoby ,ż z czegoś trzeba zrezygnować . Pytanie : czy z równie kosztownych wizyt w parku wodnym - które moja uwielbia? Czy z wyjazdów nad morze i w góry zimą ? Czy z wymarzonej szkoły , która poszła na współpracę -ale jest szkołą prywatną?Chyba nie ja jedna  staje przed takimi wyborami , choć odpukać, moja  sytuacja materialna należy  zdecydowanie do tych lepszych. Jestem za biofeedbackiem ,ale dostępnym jako jedna z form terapii i w ludzkiej cenie !Z tego co wiem - dostępne to jest dla sportowców .Ale nasze dzieci nie przynosza takiej chwały i kasy ,więc dla nich tego za darmo nie ma .
I jescze jedno - w LuXmed w Warszawie ,gdzie ta usługa kosztuje 80 zł - nie prowadzi się treningów z dziećmi autystycznymi . Czy ktos zna tańsze miejsce w Warszawie i przyjmują tam dzieci autystyczne ?

terka

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 193
Biofeedback
« Odpowiedź #39 dnia: Listopad 18, 2005, 08:41:33 »
Witam ponownie
To prawda, że biofeedback jest kosztowny. Chociaż we Wrocławiu, z tego co piszecie jest najtańszy, 50 zł.
Moja córcia miała przedwczoraj pierwszy trening. Trudno powiedzieć, czy jest to już jakiś efekt, ale od dwóch wieczorów zasypia normalnie. Bez lęków, bez ciągłego wołania mnie do siebie, bez uspokajania, że nie ma się czego bać. Po prostu kładzie się i zasypia, nawet nie wiem kiedy.
Terapeuta stwierdził, że Kasia wymaga długiej serii zabiegów, ponieważ najpierw trzeba popracować nad ogólnym jej odstresowaniem a potem dopiero nad ośrodkami odpowiedzialnymi za motorykę mowy. No i dał mi nadzieję mówiąc, że właśnie pracuje z chłopcem mutystycznym, który w czasie treningów zaczął mówić.
Pozostaje mi trzymać kciuki, żeby Kasia chciała chodzic na treningi i współpracować.
Pozdrawiam wszystkich biofeedbackowiczów :D

betata

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 172
Biofeedback
« Odpowiedź #40 dnia: Listopad 18, 2005, 10:13:02 »
Ja płaciłam 40 zł za zabieg, oprócz tego po 10 zabiegach jeden był darmowy. Udało mi się też "załapać" na w sumie około 30 zabiegów za darmo (płacone przez NFZ a część przez Urząd Miasta w ramach jakiegoś "programu"). To rozłożyło się na dwa lata. Nie było tak strasznie, choć mało przyjemne były dojazdy - przez rok około 35 km w jedną stronę, przez drugi - około 50 ... No i jeszcze mam dwójkę młodszych dzieci, które trzeba było zagospodarować. Ale mimo wszystko nie było źle, bo widziałam, że mu to pomaga ... W sumie jak znajdzie się jakieś remedium, które dziecku widocznie służy, czas i pieniądze jakoś same się znajdują - motywacja jest bardzo silna. Chyba to podświadomość działa ... Teraz już nie chodzimy na biofeedback (bo wg mnie nie ma potrzeby, choć wyniki nie miał jeszcze idealne - ale mnóstwo całkiem zdrowych ludzi ma "nieidealne" wyniki i nic z tego nie wynika !!!).
Z drugiej strony nie wyobrażam sobie prowadzenia diety dla dziecka czy dla całej rodziny, ale to tylko z tego powodu, że nie muszę ! Gdybym musiała i widziała, że to pomaga, czas, cierpliwość i pieniądze na pewno by się znalazły.
pozdrawiam serdecznie, betata

betata

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 172
Biofeedback
« Odpowiedź #41 dnia: Listopad 18, 2005, 10:20:00 »
Jeszcze jedno. Nasza terapeutka mówiła, że często jej się zdarza, że dzieciom się po iluś tam seansach po prostu nudzi (miała w sumie bardzo prosty sprzęt w porównaniu do cudów, jakie teraz podobno są dostępne) i też się bałam, że tak będzie w przypadku Tomka. Ale nie !!! Ani razu nie oponował, zawsze był chętny - i teraz nawet żałuje że nie chodzi, bo nie zdobył tej granicy, jaką sobie wyznaczył. Tak że głowa do góry, jeśli córeczka będzie robiła postępy, będzie chętnie na seanse chodziła, nasze dzieci są mądrzejsze niż czasem po nich widać  :) i wiedzą, co dla nich dobre.
Z całego serca życzę sukcesów i trzymam mocno kciuki za powodzenie.
Dla mnie uspokojenie się, odstresowanie się syna było po prostu cudem. Na razie jest dobrze pod tym względem.
Pisz o przebietu terapii - Twoje doświadczenia są bardzo cenne.




pozdrawiam serdecznie, betata

aguzale

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 116
Biofeedback
« Odpowiedź #42 dnia: Listopad 22, 2005, 23:03:41 »
W ośrodku Neuron w Bydgoszczy za 20 treningów biofeedbacku płacimy 600zł czyli 30 zł za każdy. Mój synek jest już po 40 czyli po dwóch seriach i widzę u niego pozytywne zmiany. Znaczna poprawa logicznego myślenia, zdecydowanie dłużej potrafi się skupić. Zaczął więcej się odzywać jest z nim dużo lepszy kontakt. Kombinuje niesamowicie.
Jeżeli biofeedback przyjmuje się seriami po 20 przez 10 dni ( u nas to było rano i wieczorem) to przerwa między tymi seriami może wynieść nawet do 3 miesięcy bez utraty efektów.
Osobiście polecam.
AGA MAMA MATEUSZKA 8 LAT