Autor Wątek: BCG  (Przeczytany 10349 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

krzlas

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
BCG
« dnia: Listopad 27, 2004, 22:16:35 »
szanowni panstwo! pragne dowiedziec sie o powiklaniach poszczepiennych po zaszczepieniu nowordoka szczepionka przeciw gruzlicy, 1 zblizniakow zostalo zaszczepione i ma objawy wyginania sie, zginania w litere "s", duzo placze itd. bardzo prosze o rzetelne informacje

tabozena

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 335
BCG
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 28, 2004, 00:58:19 »
Jak mozna udowodnic, ze to szczepienie spowodowalo to co Pan opisuje w zachowaniu dziecka? No jedynie zaznajomienie sie z tym co jest zawarte w szczepionce. Z tego co wiem to BCG zawiera zywego wirusa. Mieszkam w USA i sledze ten temat od wielu lat w wyniku reakcji jaka miala moja corka po DPT. Aby zrozumiec co stalo sie z Pana dzieckiem musialby Pan zadawac sobie i innym wile pytan. W USA nie szczepi sie na gruzlice poniewaz po pierwsze uwaza sie, ze jest to choroba opanowana. Chociaz od poznych lat 80-tych nastapil jej powrot, lecz w wiekszosci wystepuje ona w populacji imigrantow ze wschodniej Europy, glownie z bylego ZSRR. Obecnie bada sie dziecko czy mialo kontakt z TB (tuberculosis) gruzlica. Jestem przekonana, ze Pana dziecko moze miec powiklania o kilku warstwach. O ile jest blizniakiem to wazne pytanie byloby czy byl drugim narodzonym? Czy nie byl na pewno szczepiony na Hepatitis B (zoltaczke wszczepienna), bo to jest takze w Polsce podawane w pierwszej dobie zycia.
Szczepionki zawieraja konserwanty, ktore sa bardzo niebezpieczne dla organizmu ludzkiego. Temat szczepien stal sie niezmiernie goracym w USA od poznych lat 80tych kiedy zglaszano wiele powiklan poszczepiennych. Dzisiaj temat jest tak rozwiniety, ze kazdy lekarz jest zobowiazany zglaszac te efekty do puli informacji o reakcjach poszeczepiennych.

Na rynku w USA jest mnostwo literatury, kora wiem, ze dazy w strone Polski i innych krajow. Jako rodzice mamy obowiazek sami siegac po ta literature. Rozumiem, ze nie odpowiedzialam na Pana pytanie wiec: oczywiscie, ze to co Pan obserwuje moze byc reakcja na szczepionke.

Nie powinien Pan szczepic zadnego ze swoich dzieci zanim nie dowie sie Pan wiecej na temat szczepien. O ile jest Pan zainteresowany to posiadam w jezyku polskim mala broszurke, ktora moze dac Panu poczatek przemyslen na ten temat.

Proponuje takze skontaktowanie sie z Dr. Jaskowskim, ktory jest przeciw szczepieniom, prowadzi strone interetowa na ten tamat i moglby zapewne wesprzec Pana w dalszych decyzjach.

Otoz jego namiary:
dr. n. med. Jerzy Jaskowski
pomoc charytatywna: tel 0 602 657 687
e-mail: jjaskow@amedec.amg.gda.pl
Franciszkanski Ruch Ekologiczny
Prezez Gdanskiego Forum Ekologicznego

Dzieci Pana moga byc w grupie wysokiego ryzyka nie tylko na powiklania poszczepienne ale inne zwiazane z ciaza blizniacza. Wspaniale jest to, ze sa male i mozna wielu problemom zapobiec.

Mam nadzieje, ze ta skromna informacja pomoze Panu a jesli to jest za malo a moze zna Pan angielski to proponuje nastepujace pozycje:

Germs, Biological Warfare, Vaccinations: dr. Gary Null
Vaccination Social Violence and Criminality (The Medical Assault on the American Brain): Harris L. Coulter
A Shot in the Dark: Coulter Harris, Barbara Fisher

W powyzszych ksiazkach znajdzie Pan setki dlaszych badan, ksiazek i artykulow, ktore wiaza powiklania w rozwoju motorycznym, intelektualnym i fizjologicznym z szczepieniami.

Zycze wszystkiego najlepszego.

BBS
Bozena Bejnar-Slawow




pozdrawiam
BBS

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
BCG
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 28, 2004, 20:30:23 »
Bozeno!
W POlsce szczepi sie na BCG, bo gruźlica jest nadal duzym problemem i nigdy nie przestał byc. Tylko kazano lekarzom fałszować statystyki i zamykac osobne oddziały. Zaprzestano profilaktyki (kiedyś wykonywano obowiązkowo chociazby zdjęcia małoobrazkowe). Lekarze pracujący cały czas z chorobami płucnymi - nieprzerwanie maja kontakt z gruźlicą. Jest nadzieja, ze wlasnie poprzez szczepienia mozna temu zpobiec. No, ale wlasnie.... czy trzeba szczepic 1-dniowe noworodki z niedojrzalym ukladem nerwowym?
Czy nie mozna poczekac do 2.roku zycia? A czy wolno tak male dzieci narazać na kontakt z gruzlicą, skoro ze wzgledu na slaba wykrywalnosc to nadal problem?
Sa lekarze zdecydowanie ZA i zdecydowanie PRZECIW. A biedny rodzic pomiędzy nimi  :(
Na forum juz byla dyskusja o szczepieniach. Trzeba by ją odkurzyć.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

tabozena

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 335
BCG
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 29, 2004, 00:11:49 »
Tak, masz racje. To wszystko prawda. Wierze jednak w to, że lepiej zapobiegniemy chorobom na ktore jesteśmy szczepieni kiedy dowiemy sie co je powoduje i kto jest w grupie wyższego ryzyka zachorowalnosci np na gruzlice.
A jesli np ludzie niedożywieni najczęsciej na nią choruja to może powinnismy sie dowiedziec jak sie żywić aby to cho... nas nie brało. A jesli moze szpitale sa źrodlem niektórych chorob.... hmmmm to moze porodowka powinna byc w totalnie innym gmachu tylko dla nowych ziemian, gdzie nie lata sie miedzy innimi chorymi a nimi.
Tz kiedy zdalam sobie sprawe, ze zmieniane są rękawiczki przy każdym pacjencie ale fartuch zostaje ten sam.... no wiele nie trzeba bylo myslec za wiele skad moze wziąść sie ta infekcja, ktora mnie np. straszyli.
Mowiono mi -jesli nie wywolamy porodu to poniewaz wody plodowe z lekka ciekna to moze byc infekcja i systematycznie sprawdzano rozwarcie. Rekawiczki byly czyste ale fartuchy nie. Zdalam sobie sprawe, z tego, ze oni moga mnie zainfekowac.... poprosiłam aby dali mi spokoj.... reszta, gdzies kiedys byla przeze mnie opisana na innym watku....
To sa wszystko polaczone tematy. Szczepienie na??? Kto choruje na żółtaczke wszczepienna? ..... prost... tki.... narkomani, i ludzie ktorym w szpitalu trafila sie brudna igla.... ponownie szpital wspolnym czynnikiem.  
Ponownie.... moze porodowka powinna byc calkowicie osobna instytucja.

Temat ten wywoluje we mnie pasje jakiej nie moge ujazmic. Znam za wiele dzieci skrzywdzonym dzialaniem jakiegos "Protocol", ktory sie ciagle zmienia. W USA nie szczepia juz noworodkow na Hepatitis B robia to w 8 miesiacy zycia, takie sa przynajmniej "rekomendacje", bo tylo tyle szkod, ze sie firmy farmakologiczne nie moga wyplacic.
Co jest tak trudne do zrozumienia przez alopatyczna medycyne? Czemu nie zadaja sobie pytan? Czemu głównym wytlumaczniem jest, "bo tak sie robi". A to co i jak sie robi ciagle sie zmienia i to bez wiekszego uzasadnienia.
Pewne choroby pojawiaja sie w specyficznych rejonach swiata. To w wyniku wielu elementow.
Warunki sanitarne, rozpowszechniony narkotyzm, glod i niedożywienie....
Nas tylko sie alarmuje, ze jest epidemia w Indii i nas trzeba szczepic. No ale czym jest epidemia bo w USA nawet 4 przypadki zachorowan na zapalenie opon mozgowych stanowia praktycznie epidemie.
£atwo jest sklonic masy do poddania sie dziwnym dzialaniom kiedy stosuje sie "lęk"
pozdrawiam
BBS

krzlas

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
BCG
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 29, 2004, 08:43:01 »
Pani Bozeno!
Czy otrzymala Pani moj e-mail czy tez trzeba kontaktowac sie z Pania na forum?

E.T.

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 432
BCG
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 01, 2004, 21:46:18 »
A ja mam ponowić szczepienie BCG swojej sześciolatce. Telefon z przychodni miałam już we wrześniu, ale była chora.
I o ile inne szczepionki stosowałam (też się bałam, ale  ... chyba bardziej się bałam chorób, gdybym nie zaszczepiła) - tej z gruźlicą boję się najbardziej.
Właśnie dlatego, że to żywa szczepy, że Gośka jest po operacji serca, że ma zespól Downa....
Pewnie dostanę ponaglenie....
Kurcze, co zrobić? I co lekarce powiedziec?
Że też w takich sytuacjach człowiek jest tak bezradny i bezbronny :(
Mała Czarodziejka, pozdrawiam, Mama Czarodziejki  '<img'>  dlaczego link do stronki nie działa? Jest na "dzieciach" www.dzieci.bci.pl/strony/gj/  przeciez ...

Renee

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
BCG
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 02, 2004, 13:49:59 »
mam pytanko, mój syn ma 10 lat za rok będę zmuszona do szczepienia na gruźlicę, a co mi zrobią jak odmówię, czy ktoś próbował?? ???  ???

Karolina

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3894
BCG
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 06, 2004, 21:33:35 »
Odmówiłam. Nic się nie stało i nie stanie Wam, jeśli jesteście zdeterminowane - ja byłam. Rok nie stawiałam sie na wezwania, rozmawiałam z lekarz rodzinną, która mnie rozumiała - niby - ale była beradna prawnie. Guzik prawda - każdy lekarz sam kieruje do Sanepidu wniosek, że dana rodzina się uchyla od szczepień. Znam mnóstwo osób, które napisały oświadczenie, że nie będą szczepić i lekarz wkłada do karty i koniec. Moja Pani doktor nie chciała ode mnie tego przyjąć. Kiedy ją prosiłam aby napisała, ze nic sie nie stanie - naturalnie również nie chciała się zgodzić.

I doczekałam się decyzji administracyjnej z Sanepidu, na którą grzecznie odpisałam:

ODWO£ANIE


Na podstawie decyzji z dnia 26.X.2004r. nakazującej mi stawienie się obowiązkowe z synem Michałem na szczepienie przeciwko gruźlicy informuję.
Michał jest dzieckiem dotkniętym mózgowym porażeniem dziecięcym, ma znacznie zaburzony rozwój psychomotoryczny. Na podstawie znanej mi wiedzy, szczepienia mogą pogorszyć jego stan zdrowia. Wcześniejsze ataki padaczki jakie u niego wystąpiły mogły być skutkiem przeprowadzanych w tym okresie szczepień.

W rozporządzeniu Ministra Zdrowia  z dnia 23 grudnia 2002 r. w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych. (Dz. U. Nr 241, poz. 2097) czytam między innymi o możliwych komplikacjach i  efektach ubocznych szczepień. Wśród nich zespół Guillain-Barre, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie mózgu, encefalopatia, drgawki  i  inne.

W rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wykazu obowiązkowych szczepień ochronnych oraz zasad przeprowadzania i dokumentacji szczepień. (Dz. U. Nr 237, poz. 2018) wynika, iż kwalifikacyjne badanie lekarskie do szczepień przeprowadza lekarz specjalista posiadający wiedzę o odczynach poszczepiennych  i zaleca je lub stwierdza stałe lub tymczasowe przeciwskazanie do szczepień.

Niestety nie udało mi się znaleźć lekarza, który podpisze, iż zapewnia mnie o tym, że jakiekolwiek z tych powikłań ponownie u mojego syna nie wystąpią.  Żaden znany mi lekarz, włącznie z lekarzem rodzinnym, nie potrafi jednoznacznie stwierdzić czy szczepienia mogą negatywnie wpłynąć na jego dalszy rozwój, tym też nie chcąc podpisać takiego oświadczenia, nie gwarantując bezpieczeństwa dla mojego dziecka.

Korzystając z zapisu w w/w rozporządzenia § 9.2. mówi, iż wykonanie szczepienia  u osoby, która ukończyła 6 rok życia przeprowadza się po podpisaniu pisemnej zgody i uzyskaniu informacji na temat uwarunkowań zdrowotnych mogących stanowić przeciwwskazanie do szczepień ze strony opiekuna faktycznego informuję, iż obecny stan zdrowia nie pozwala na przeprowadzanie szczepień ochronnych.


Po czym postawiłam podpis z poważanie i pozwoliłam sobie wpisać tytuł identyczny z tym jaki postawił Inspektor Sanitarny przed swoim nazwiskem  :<img src="http://www.dzieci.org.pl/forum/Smileys/default/wink.gif" alt=";)" title="Mrugnięcie" border="0" class="smiley" />:
Odpowiedź była równie poważna - ale nie skanowałam, i już Pan tytułując mnie pisze, że nie potwierdza moich obaw, zapewnia nawet, ze najpierw przeprowadzana jest próba i mam się nie martwić, gruźlica to starszna choroba i lepiej syna zaszczepić. Jeśli jedna są przeciwskazania medyczne (a nie tam moje dyrdymału - hihih ) to mam 14 dni na przedstawienie zaświadczenia. Już chciałam szanownego inspektora pytać, gdzie mam jechac, może on poleci kogoś zaufanego, co podpisze, że szczepienia są w 100% bezpeiczne. Dałam sobie jednak spokój na wszelki wypadek, gdyby  i ten adres podał  :)  :)
Ponieważ znałam w Kaliszu pania doktor, która jest specjalistą epidemioplogiem i to bardzo rozsądnym (na tle wiekszości - nie żeby tam nie wiem co) to pojechałam.
Obawy podzieliła, zwolniła z gruźlicy, mowiać ze to żywy szczep i naprawde niebezpieczny, powiedziała, że żadne dziecko ze złym zapisem EEG  nie powienno być szczepione 5 lat po zupełnym odstawienuiu leków. Tym mnie mile zaskoczyła. Wiele z was ma pewnie taka sytuacje i to byłaby dobra wiadomosc dla lekarzy rodzinnych.
Zupelnie nie dyskutowałam z nia o dodatkach do szczepien, miło pogawędziłyśmy i wyszłam ze zwolniemem z wszelkich szczepień na lat 3.

Bardzo poważnym pismem, że jednak ktoś moje obawy potwierdza poinformaowałam inspektora a ten...  :)  dziś przysłał mi nakaz stawienia sie na szczepienie 15 stycznia 2008 roku.Mam ochotę mu odpisać, ze strasznie dziękuję za wyrozumiałość i życzyć zdrowych świąt  :)  :)  przez najbliższe 3 lata.

Strasznie mnie to generalnie bawiło. Dziewczyny nie bójcie się - kto może nam cokolwiek zrobić gorszego niż fakt, że już mamy problemy z naszymi dziećmi. Uważam, że przez 11 lat ani publiczna służba zdrowia ani oświata nie zbawiły mnie i nie leciały z pomocą.  Do wszystkiego dochodzimy inną drogą.
Czy ktokolwiek lub cokolwiek może nam jakimś pismem, decyzją administracyjną cokolwiek nakazywać, skoro jest to wbrew nam? Nigdy!  :)

Trzymajcie się  :)




Pozdrawiam, Karolina

Renee

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 101
BCG
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 07, 2004, 11:58:30 »
Pocieszające jest to że znalazłaś lekarza, który to pismo podpisał. :)
Popytam moich lekarzy,  czy wyrażą na to zgodę, aby chociaż to przesunąć, ( a może o moim dziecku wtedy zapomną ?) :D
Popytam i dam Wam znać, jak wyszło moje poszukiwanie lekarza sprzeciwiającego się szczepieniom.
Renia

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
BCG
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 07, 2004, 14:32:21 »
Renee, raczej nie znajdziesz takiego, który oficjalnie powie, że jest przeciwny szczepieniom. Szukaj takiego, który odważy się uznać przeciwskazania i zawieszenie lub odroczenie - tacy się zdarzają.

krzlas

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
BCG
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 07, 2004, 15:17:06 »
dzis o malo co szlak mnie nie trafil jak wielmozna pani neurolog ktora wziela odemnie swego czasu 50zl nie chciala wpisac swoich spostrzezen do ksiazeczki zdrowia dzieci. mala natalia jest rehabilitowana prywatnie koszt 1 wizyty to 50zl jej wpisy i wypelnienie druku  zajeloby jej za duzo czasu i ew. kazala mi przyjsc za 2 miesiace lub isc do innego lekarza a miala tylko wypelnic "WNIOSEK O WYDANIE ORZECZENIA O NIEPELNOSPRAWNOSCI" ktory to pobiera sie z MOPSU bo jest dofinansowanie dla chorego dziecka ok 130zl miesiecznie i oczywiscie zaden lekarz o tym ci nie powie po niby po co!! a u pani wielmoznej neurolog bylismy z blizniakami jak mialy 2 miesiace , postukala mlotkiem i stwierdzila ze przejdzie, kasujac przy tym 50zl jednoczesnie zagladajac do kieszeni czy nie ma tam jeszcze kilku 50-tek!!!! ci lekarze niektorzy jest to totalna beznadzieja. dzis mialem chec zlapac ja za kudly i trzasnac pare razy o ziemie, po czym stuknac ja tym jej mlotkiem w ten jej zakluty leb!!! nie pisze juz wiecej bo jestem zdenerwawany ta wywloka, pozdrawiam wszystkich, nie dajcie sie!!!

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
BCG
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 07, 2004, 18:35:08 »
UUU!
Dzisiaj mieliśmy w pracy podobna sprawę z pewną poradnią oceny rozwoju, w której wszyscy zgodnie twierdza, ze dziecko rozwija się OK, a neurolog- diagnosta Vojty stwierdził, ze bardzo nie OK i dziecko trzeba intensywnie rehabilitowac, a nie bez sensu upokajac rodziców; i własciwie to sie nadaje na zupełnie inny wątek, ale szlak trafia, więc pisze tutaj, bo krzlas zaczął o nierzetelnych neurologach (albo takich, którzy nie potrafia badać malych dzieci); młoteczek nie wystarczy, trzeba czego ś więcej. Najnowsze wymagania NFZ sa takie, aby noworodki i niemowlęta w por.oceny rozwoju badał neurolog po kursie diagnozy wg Vojty, bo tylko badając w taki sposób można prawidłowo ocenić dziecko z grupy ryzyka.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

dana22

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 22
BCG
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 10, 2004, 15:01:44 »
Witajcie,
szczepienia to problem który zmywa mi sen z powiek.
Moja Daniela zachorowała na poszczepienne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i zapalenie mózgu.Jej narazie zawieszono szczepienia ze względu na ciągłe napady epi,ale za to uwzieli się na moją młodszą córkę,którą ostatni raz zaszczepiłam w 8 miesiącu jej życia a teraz ma 2,5r.I lekarze z którymi mam styczność i pani co szczepi wręcz drom się na mnie że wyrządzam dziecku krzywdę.A ja się boję ją szczepić i boję się by też nie zachorowała .Zastanawiam się jak rozwiązać problem różyczki i co może stać się jeśli nie szczepiona na nią zachoruje?jak ma się ta sytuacja również do świnki -może coś poradzicie. :(
                                         Dana
22102

agnieszka71

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 225
BCG
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 10, 2004, 16:36:38 »
No właśnie
Odroczenia szczepień u naszych chorych dzieciaczków jeszcze jakoś możemy uzasadniać. Co jednak robić, kiedy wstrzymujemy się ze szczepieniami zdrowych maluchów?
Ja starszego, niepełnosprawnego Jasia ostatni raz zaszczepiłam w wieku dwóch lat (teraz ma osiem- i na szczęście nikt się o niego nie upomina- m.in. dlatego, że szczepienia miał wykonywane w Poradni Szczepień dla dzieci Niepełnosprawnych i tam przeniesiona została jego karta; lekarz rodzinny z "czystym sumieniem" nie pyta o szczepienia, ja również niespecjalnie mam ochotę o nich rozmawiac :p )
Mam natomiast dylemat, jeżeli chodzi o młodszą córeczkę. Narazie zaszczepilismy ją odpłatnie :( - szczepionką acelularną o zwiększonym profilu bezpieczeństwa (przeciowko błonicy, tężcowi. krztuścowi)
Niedługo staniemy przed problemem szczepienia MMR II (odra, świnka, różyczka). Od niedawna szczepienie to jest w Polsce obowiązkowe między 13-14 mies. życia. Przecież świnka czy różyczka to częste choroby wieku dziecięcego i najczęściej nie grożące powikłaniami. Chyba, że choruje osoba dorosła. Co do samej szczepionki MMR- do dziś nie ma jasności na temat jej korelacji z autyzmem.

Żaden lekarz nie wyrazi więc zgody na nie szczepienie zdrowego dziecka, kierując się tylko obawami jego rodziców. Czy pozostaje nam odwlekanie szczepienia w nieskończoność? ???
Agnieszka




Pozdrawiam
mama Jasia (1996) i Zosi (2004)

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
BCG
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 11, 2004, 20:24:05 »
Agnieszka71 pisze
Cytat
Przecież świnka czy różyczka to częste choroby wieku dziecięcego i najczęściej nie grożące powikłaniami.
.
Oj, grozące, grozace, z czego najczęstszym powikłaniem jest zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych czy mózgu. I tak strach i tak strach.
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.