Autor Wątek: agresja i autoagresja  (Przeczytany 32338 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #150 dnia: Marzec 25, 2010, 14:20:19 »
Niestety, głowa zbadana i nic w badaniach nie wychodzi.....
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............

danabi

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 426
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #151 dnia: Marzec 25, 2010, 16:36:28 »
Witam!
Czytam Wasze wpisy dotyczące agresji i autoagresji i mam takie pytanie;
czy Wasze dzieci były, są na leczeniu DAN. tzn. czy miały badania w Stanach, a jeśli nie, to czy miały w jakikolwiek inny sposób badane i leczone przewody pokarmowe, alergie, nietolerancje pokarmowe, braki enzymów i t.d.Czy były na dietach, jak długo, jak rzetelna była to dieta/bez podjadania/, co z suplementami.
Nie piszę tego dlatego, ze bezwzględnie jestem zwolenniczką DAN, ale dla zwiększenia swojej wiedzy o autyzmie.
Dlatego bardzo proszę o prawdziwe dane.
Pozdrawiam
danabi

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #152 dnia: Marzec 25, 2010, 17:13:11 »
danabi - próbowalismy i DAN i homeo i wszystkiego co tylko jest dostępne...i diet restrykcyjnych też. Ja jestem juz negatywnie nastawiona szczerze powiem. I mam swoje powody.
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............

danabi

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 426
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #153 dnia: Marzec 25, 2010, 17:29:38 »
Ja Kasiu,
próbowałaś dać małemu srodek przeciwbólowy, np No-spa lub Ibuprofen?
Mój syn też  czasem się bije, ale zazwyczaj mija po 20-30 min. po podaniu środka przeciwbólowego.
A jeśli mija po takiej tabletce, to trzeba szukać żródła bólu.
Głowa moze boleć z np. alergii,bólu brzucha i t d.

alicja

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 991
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #154 dnia: Marzec 25, 2010, 21:24:29 »
Najczęstszą przyczyną agresywnych  zachowań  są:

 bóle głowy (tak jak pisała Danabi), bakterie (np. Clostridia), szczawiany,
 candida i często helicobakter  oraz refluks.

 Warto zrobić badania i wyjaśnić ewentulną przyczynę.

 pozdrówka

dorotasz

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 251
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #155 dnia: Marzec 25, 2010, 21:47:56 »
Ja też mam doła- z synusiem nie najlepiej.
 Odnośnie leków-od wielu lat syn bierze Rispolept: 1 tabletkę rano i jedną tabletkę wieczorem( czyli 2mg-wcześniej brał mniejsze dawki). Miałam poczucie, że lek nie działa, organizm się przyzwyczaił.Okres dojrzewania, napady złości jeszcze większe niz dawniej... Poprosiłam panią psychiatrę o zmianę leków. Stopniowo wycofano Rispolept i wprowadzono Zalastę. Pani doktor uprzedziła mnie o ewentualnych skutkach. Wytrzymałam 2 tygodnie-było duże pogorszenie. W trzecim tygodniu poległam i wprowadzamy znów Rispolept.

Chciałam dobrze, a wyszło źle.

Moje pytanie do mam starszych dzieci- jaki psychiatra w Warszawie lub £odzi (najlepiej z prywatną praktyką) ma doświadczenie w ustawieniu leków dla naszych "dzieci"-podzielcie się nazwami leków i jak one działają? Zastanawiałam się, czy nie warto takiego wątku zacząć-ale mam obawy, że nikt się nie odezwie. Mamy małych dzieci są pełne zapału i nadziei i piszą dużo-my rzadko. A przecież problem jest !!!

danabi

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 426
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #156 dnia: Marzec 25, 2010, 22:09:49 »
Odnosnie leków psychotropowych w autyzmie.
Mielismy wielogodzinny wykład b. dobrego psychiatry i wynika z niego, ze leki psychotropowe w autyzmie nie skutkują.
Natomiast psychiatra mowił na tym wykładzie, ze w zespole aspergera wyróżnia się trzy typy choroby. Jeden z tych typów przechodzi w psychozę - i wtedy trzeba leczyć psychotropami. Ale tylko wtedy.Zazwyczaj dotyczy to nastolatków.
Znam wiele przypadków takiego przejścia w psychozę- wtedy dobrze dobrane psychotropy pomagają.
Znam również wiele przypadków leczenia rispoleptem w autyzmie- i po krótkim okresie wyciszenia- wszystko powracało, a nawet było gorzej.

dorotasz

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 251
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #157 dnia: Marzec 25, 2010, 22:19:13 »
Danusiu-ja niestety już wiem, że Rispolept nie działa, ale próba jego odstawienia to jest straszne pogorszenie. Zastąpienie Zalastą u nas się nie powiodło. Ja wiem od psychiatry, że nie ma w czym wybierać ,jeśli chodzi o leki dla autystów. Ale będę szukać pomocy w farmakologii mimo wszystko...

ewakuby

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 414
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #158 dnia: Marzec 25, 2010, 22:27:34 »
Alicja, dzięki za sugestie '<img'>  U nas głównym podejrzanym może być refluks i helicobakter. Muszę to zbadać. Młody często "beka", tak przeciągle, nie wiem jak tak potrafi. Ale,  coś mi się zdaje, ze to byłoby zbyt proste, żeby przeleczenie tego coś dało.   Młody nie je śmieciowego żarcia, daje Mu dobre tabletki na wątrobę,  co jakiś czas black walnut na robale, omega 3, słodyczy nie je. Ma dużo ruchu na świeżym powietrzu. nie wiem co mam jeszcze robić. Te jego ataki agresji porównała bym do padaczki, przychodzą nagle, jakby niezależnie od sytuacji. Nie próbowałam podawać leku przeciwbólowego bo taki atak kończy się zanim tabletka  zaczęłaby działać.  Z leków bierze chlorprotixen, małą dawkę, działa dobrze, poprawia nastrój.  Ale od czasu do czasu, niezależnie od tego mamy jazdy.
Ja Kasia, szczerze Ci współczuję, synek jest jeszcze taki mały. Widać, że na rzęsach stajecie, żeby mu pomóc, ale nie daj się tej chorobie zniszczyć. Poszukaj dobrego lekarza, moim zdaniem maluch powinien coś na uspokojenie brać. Ja długo się przed tym broniłam ale jak już stawało się niebezpiecznie to nie było wyjścia. Nie chcę nic pisać o homeopatii bo się nie znam. U nas nie pomogło bo Młody podobno stary jest i trzeba długo czkać na efekty. Niestety Kuba chyba nie chciał czekać '<img'>

katerina

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 885
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #159 dnia: Marzec 26, 2010, 10:54:30 »

(danabi @ Mar. 25 2010,22:09)
QUOTE
Natomiast psychiatra mowił na tym wykładzie, ze w zespole aspergera wyróżnia się trzy typy choroby. Jeden z tych typów przechodzi w psychozę - i wtedy trzeba leczyć psychotropami. Ale tylko wtedy.Zazwyczaj dotyczy to nastolatków.

Właśnie tego się obawiam  '<img'> .
Mój syn teraz ma 12 l. i od ponad pół roku niepokoją mnie pewne jego zachowania, tzn. one były wcześniej, ale w okresie dojrzewania się nasiliły lub przybrały jeszcze dziwniejszą niż przedtem postać.

Danabi, a masz może jakieś materiały z tego wykładu?
po najdłuższej zimie będzie wiosna :-)))
Kamilek 02.02.1998 - ZA

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #160 dnia: Marzec 26, 2010, 22:53:41 »
Ja jestem bardziej zadowolona z leczenia homeopatycznego u dr Staszczyk. W poprzednim leczeniu było za dużo rotacji homeopatyków  a na przyklad zaparcia jak były tak zostały/teraz to już wspomnienie/A przecież cały czas robiłam aku a dziecko było mniejsze więc bardziej podatne na leczenie.U dr Staszczyk jest logiczniej najpierw odtruwamy potem leczenie konstytucyjne. No ale sama musiałam się domyślić aby dawać Sylimarol 70mg 2 razy dziennie po 2 tabletki i aloes co 2-gi,3-ci dzień po każdej zmianie leku inaczej organizm się nie oczyszcza. Jest zaparcie wszystko co złe wchłania się z powrotem do organizmu a tu trzeba z niego wyrzucić to co homeopatia "wyskrobała" z komórek. Czyli-nic nie zwalnia rodzica  z konieczności myslenia.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/
 
    

jolanta508

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 85
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #161 dnia: Marzec 26, 2010, 23:34:34 »
Witajcie dziewczyny. Kasiu bardzo ci współczuję...u nas nie było aż tak silnych ataków w tak młodym wieku. Wczoraj miał krótki atak krzyku. dzisiaj po raz pierwszy podałam chlorprotixen zentiva i dzieciak się wyciszył i dość szybko zasnął snem spokojnym co mu sie zdarzało rzadko. Przeszliśmy przez różne leki zwłaszcza ostatnio. Kasiu musisz zaobserwować w jakich sytuacjach konkretnie Piotrus tak reaguje. Czy jest to tylko bunt czy dzieje się to niezależnie od sytuacji. Musisz też pomysleć o wsparciu dla siebie...większość z nas z tego korzysta... bo inaczej nie dasz rady. U nas dzięki Bogu dzieciak wrócił do siebie i nie ma ataków...głowa zaleczona...i jest dobrze. Do szkoły wróci po świętach i pewnie znowu będzie jazda. Ostatnio byłam u doktor neurolog na koniec wizyty stwierdziła że w zasadzie to jemu juz tylko opieka w dps potrzebna... co oni wszyscy się tych dpsów uczepili??? a mnie aż mierzi jak o tym pomyslę .Podziękowałam i juz tam więcej moja noga nie postanie. będę trzymać się homeo bo najbardziej pomaga...i wrócę do aku jak się pozbieram ze szkołą. Kasiu może doktor homeo do której jeździmy (i Małgoska też) coś pomoże. Pisz o swoich problemach z Piotrkiem może wspólnie cos poradzimy. Pozdrawiam
111

Ja Kasia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 711
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #162 dnia: Marzec 27, 2010, 07:51:35 »
Ataki agresji i autoagresji występują o Piotrusia jako rodzaj buntu - zawsze na postawienie granicy, na zakaz czy nawet zwykłe zwrócenie uwagi. Przybrało to juz tak drastyczna formę, ze konieczne będzie raczej powtórne badanie rezonansem, tylko prosić Boga aby jakies zmiany nie wyszły, na skutek tylu silnych uderzeń kto wie....
Jesli chodzi o pomoc dla mnie - jasne, że korzystam i naprawde, gdyby nie to byłoby ciężej. Najdziwnijsze jest to, ze intelektualnie dziecko teraz rozwija się coraz lepiej, znacznie poprawiło sie rozumienie, mowa rusza bardzo ładnie, wyraża słownie swoje potrzeby i jakośc tej mowy jest bardzo dobra, wyraźnie i płynnie.
Widac, ze uczy się znacznie szybciej i potrafi robic rzeczy, które sa dla nas zadziwiające, bo nigdy byśmy nie powiedzięli, że tego się już nauczył.
Na twarzy ostatnio wyszedł mu okropny liszaj, zajmuje juz całe policzki i brodę. Kiedyś miał skazę białkową a teraz jakby to powracało - sucha skóra na całym ciele pomimo starannej pielęgnacji oraz ta zmiana na twarzy. Nie wiem, co się dzieje, nie wycodzą w badaniach grzyby. w żadnych posiewach. Myślę, ze czas zrobić wymaz na gronkowca, wyszło mu kiedys w kale ale usłyszałam, ze taka ilość jest dobra.
Nie ma zaparc ani nic takiego. Nasilenie zachowan mozna tez łaczyć z przesileniem wiosennym . Jednak trwa to bez mała już 3 lata i nikt nie znajduje jakiegos rozwiązania tego problemu, choć kazdy cały cas szuka sposobu aby w tym nam pomóc.
O ile łatwiej jest walczyć z brakami w umiejetnościach, kontakcie, uczeniu się o tyle zachowania trudne, które mogą zagrozic zdrowiu i zyciu dziecka są często najtrudniejsze to udźwignięcia i takie ciągłe życie w lęku, ze nie zdąży się podbiec do dziecka i uderzając moze uszkodzić na stałe czaszkę albo i jeszcze cos gorszego jest straszne.
www.pomagamypiotrusiowi.zafriko.pl

W ŻYCIU BOWIEM S¡ RZECZY, O KTÓRE WARTO WALCZYÆ DO SAMEGO KOÑCA.............

Baskwi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1511
    • ht
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #163 dnia: Marzec 27, 2010, 07:55:40 »
Kasiu, na mojego dobrze podziałał Rispolept, dzieciak już tak się nie boi, ale to omów z lekarzem, masaże i teraz robię plan działania, zdjęcia, bo niewiele rozumie słownie za to świetnie na obrazkach.
Jak widzę, że się nakręca to każę mu robić na przemian jakąś prostą czynność, np. wstań, klaśnij, wstań klaśnij, ew. zrób to co ja, i tak w kółko dopóki się nie uspokoi, teraz coraz szybciej to idzie.
W ośrodku widywałam chłopca w takiej czapce-uszatce podszytej gąbką, która trochę amortyzowała uderzenia głowy, może warto coś takiego uszyć?

Małgośka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3539
agresja i autoagresja
« Odpowiedź #164 dnia: Marzec 28, 2010, 22:57:17 »
Kasia, ja bym wzięła kredyt. pożyczyła pieniądze od rodziny, ukradła/no teraz to już przesadziłam/, byle tylko leczyć takie małe dziecko kiedy jeszcze są szanse na wyleczenie u homeopaty polecanego na forum.
"Niech zamienią rozpacz w żar nadziei
Niech bzem się cieszą miast śmiercią smucić
Czemu z martwych powstać by nie mieli
Skoro jeden spoza śmierci wrócił"
/psalm wbrew rozpaczy/