Autor Wątek: ADHD  (Przeczytany 12548 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

halinak

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 208
ADHD
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 15, 2004, 14:43:32 »
Bardzo łatwo mówić pozbyj się z domu cukru, ale dziecko nie jest tylko w domu, jest przedszkole, jest szkoła, w szkole i przedszkolu są posiłki, jak u starszego udało mi się opgraniczyć cukier, to przecież chodził do żłobka i przedszkola, w domu nie słodził, a w żłobku i przedszkolu tak, tego nie da się wyeliminować, chyba, że człowiek by nie pracował tylko ciągle przebywał z dziećmi., Mój starszy syn dojeżdża do szkoły bardzo często wyjeżdża z domu o godz 7,00, a wraca o godz. 16, 17, jak pozwolić mu na nie jedzenie obiadów wszkole?, gdy zacznę żądać, aby w tych obiadach nie było cukru, to zostanę wyśmiana. Nie jest to możliwe, gdy dzieci chodzą do przedszkola lub szkoły.
Pozdrawiam
Pozdrawiam

"Niezwykłe Dzieci" Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom z ADHD i innymi Dysfunkcjami.
Zapraszam na
www.forum.adhd.org.pl


magda12

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 716
ADHD
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 15, 2004, 14:54:05 »
Witam po letniej przerwie.

Halinko uwierz mi moje dzieci też chodzą do przedszkola i nie byo żadnego problemu z wyeliminowaniem cukru, mleka glutenu a teraz także drożdzy i białego ryżu. Jak to mówi nasze polskie powiedzenie dla chcącego nic trudnego. a jak boisz się że Ciebie wyśmieją to po prostu powiedz, że dziecko ma cukrzyce, jest aklergikiem nie może przetworów mlecznych i mleka itp. Wymyśl coś, żeby mu nie podawali.
Wiesz ja jak wchodzę do sklepu (nie samoobsługowego) i proszę o produkt i czytam skład, a jak jest coś w składzie, czego moje dziecko nie je to po prostu go oddaję. Patrzą na mnie jak na kosmitkę al;e mam to w nosie, bo zdrowie mojego dziecka jest dla mnie najważniejsze!!!!!
Życzę sukcesów.

Magda
www.nadzwyczajne-dzieci.org.pl

mama Igorka XII 2000r. i Kacperka III 1998 '<img'>

"Niezmienne w życiu jest tylko to, że zawsze coś się zmienia..."

sandraw

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 541
ADHD
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 15, 2004, 15:04:47 »
moja córcia również uczęszcza do przeszkola, całkowicie państwowego!!!
i wprowadzenie diety udało się przy odrobinie dobrej woli.

tak jak u Magdy: mleko, cukier, drożdże, pszenica, mięso wieprzowe

sama część rzeczy dowożę, część sami kupują ze wskazaniem moim np na firmę czy nawet sklep.

TO SIÊ DA ZROBIÆ

widać nie macie aż takich problemów z dzieckiem skoro nie chce wam się tego załatwić. (przepraszam, poniosło mnie)

co do szkoły- ja chodziłam 7-19 (podstawówka plus muzyczna) i nigdy nie jadałam w szkole- nawet gdyby moje dziecko tak długo tam przebywało zaopatrzyłabym je w jedzenie, a ciepły posiłek w domu.

Ja też pracyję, i to naprawdę dużo.




Ola, mama Martusi (XII 2000) i Michałka(II 2005)

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
ADHD
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 15, 2004, 16:08:21 »
Da sie to przeprowadzić, tyle, że nie jest to łatwe.
Trzeba dużo z ludżmi rozmawiać, tłumaczyc, tłumaczyc, tłumaczyc. I to niekoniecznie wdając się w szczegóły i przyczyny.
W naszym przedszkolu wisi lista (która przygotowałam) produktów, których Zosia jeśc nie może. Sprawa nie była prosta nawet po przełamaniu oporu pań przedszkolanek bo obiady nie są przygotowywane w przedszkolu ale dowożone. Jednak dało się zrobić. Jadłospis jest przciez przygotowywany z conajmniej tygodniowym wyprzedzeniem. Zdarza sie, że z obiadu mała może dostać jedynie ziemniaki - reszta sie nie nadaje. Wtedy przynoszę z domu przygotowaną wcześniej zupę lub mięsko. Wiele produktów sama dostarczam do przedszkola - chleb, makaron bezglutenowy, sojowy (ten panie lubia najbardziej bo wystarczy zalac go wrzątkiem), herbatki ziołowe, dżem własnej roboty bez cukru, kozie jogurty, kozi serek, kisiel bezglutenowy, biszkopty bez glutenu i cukru, chrupki kukurydzine...
Kiedy inne dzieci dostają desery - mała ma kwaśnie jabłko, chrupki albo jako lody -zamrożone kawałki banana na patyku.
Na początku było trudno (przede wszystkim poustawiać paniom w głowach ;) ) ale teraz to juz pięknie funkcjonuje.
Trzeba mówić, mówić, sprawdzać, znowu mówić... Na mnie też patrzyli kiedyś jak na wariatkę ale byłam uparta ;) Może teraz uważają mnie za uparta wariatkę ;)  ale dla mnie najważniesze, że mała ma sie coraz lepiej.

I nie trzeba walczyć  z wyobrażeniami ludzi. Jesli jako powód są w stanie przyjąć cukrzycę - niech będzie. Jesli to własnie są w stanie zaakceptować ;)
Jesli traktuja powaznie alergię - niech będzie alergia... itd

halinak

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 208
ADHD
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 15, 2004, 17:06:47 »
Dzięki za wskazówki, będziemy próbować, może się uda.
Pozdrawiam :)
Pozdrawiam

"Niezwykłe Dzieci" Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom z ADHD i innymi Dysfunkcjami.
Zapraszam na
www.forum.adhd.org.pl


sandraw

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 541
ADHD
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 15, 2004, 21:24:16 »
halinko- dasz radę, ale najpierw sama musisz się do tego absolutnie przekonać.

A taka lista u nas w przedszkolu też jest, lody (marta najchętniej je arbuzowe hihihi) własnej roboty też wcina, zamiast deserku dostaje ciasteczka własnego wypieku z mączki ryżowej, ziarna słonecznika, orzeszki itp, czyli to co może jeść.
Było ciężko gdy dzieci jadły np danonki na deser- ale i na to znalazłam sposób.. w opakowaniu po monta Marta dostaje budyń na mleku sojowym ;)
Ola, mama Martusi (XII 2000) i Michałka(II 2005)

tabozena

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 335
ADHD
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 17, 2004, 00:19:41 »
:D  :D  :D

Na wspaniałe pomysły wpadasz!! Serio to umieszczenie czegoś innego w tym pojemniku co M...tunia lubi, jest niesamowite. Muszę to zapamiętać.

P.S. Jakbyś co najmniej wiedzieła, że będę to czytała? hi hi hi hi
P.S.S.S. Czy inni wiedzą,  że M... ciuchnaa naprawde je coś innego? Czy to nie skończy się tym, że ona pójdzie sama do sklepu kiedyś aby kupić to opakownie? Lub może ktoś inny da jej to myśląc, że widział to w jej rękach? Wiem jaka jestem upierdliwa ale pochodze z takiego kraju, gdzie wszystkie stanowiska starają się przewidzieć. Wybaczysz? :)

Całuję




pozdrawiam
BBS

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
ADHD
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 17, 2004, 00:28:47 »
Też tak zamieniałam opakowania ;) Do danonków pakowałam rózności. I musiałam niezle kombinować bo mała była baaardzo cwana i spostrzegawcza  :D  Ale to był któtki okres "przejściowy" i była wtedy na tyle mała, że tłumaczenie czegokolwiek nie miało sensu.
Teraz nawet nie patrzy na danonki. A kiedy w sklepie podchodzi do kolorowych półek ze słodyczami i pyta co to jest - odpowiadam zgodnie  zprawdą - czekoladki, cukierki, słodycze  itd  i wtedy sama przestaje się ym dalej interesować. Teraz jest już po prostu całkowicie "przestawiona".
Ale był tez czas, kiedy wogóle nie mogłam zabierać jej do sklepu.

sandraw

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 541
ADHD
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 19, 2004, 00:01:08 »
oczywiście że wybaczam.

ten pomysł z opakowaniami i innym wkładem uważam za b.dobry w przypadku Marty.
oduczyłam ją jedzenia niektórych rzeczy w ten właśnie sposób ;) ale ona nie należy do super-spostrzegawczych (no teraz już należy, ale jeszcze pół roku temu nie należała) ;)
co do dawania- to raczej w przedszkolu z dobrego serca nic inego jej nie dadzą niż to co przygotujemy sami, to już sprawdziliśmy.
W domu nikt takich rzeczy u nas nie uświadczy (nawet opakować hihihi)
a babcia odpowiednio poinstruowana co i jak ;)

u nas się sprawdziło, na pewno co do dzieci 5-letnich już nie zadziała ;)

a teraz w sklepie nie mamy już problemu- dziecko nie ściąga z półek słodkości i lizaczków, sama się "oduczyła", oczywiście zaczynaliśmy histeriami i padaniem na podłogę ;)
Ola, mama Martusi (XII 2000) i Michałka(II 2005)

tatko

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
ADHD
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 21, 2004, 00:44:38 »
witam wszystkich ,
moze sie zalapie jezeli chodzi o pomoc
wojtek - dzisiaj mial urodzinki -5 lat- jest w przedszkolu w grupie integracyjnej w sopocie ale zanim do niej  trafil -duzo czasu minelo ,badan i konsltacji  - wykonywalem je prawie rownoczesnie w trzech roznych placowkach,w poradni dla dzieci z autyzmem,centrum medycznym medicover,przez stowarzyszenie adhd  w gdyni tak wiec wynikow mam mnostwo,opinie opiekunek z przedszkola na temat obserwacji zachowania syna  ,z poradni  ppp ,komisji przy urzedzie miasta kierujacej do grupy integracyjnej po prostu masa dokumentow
jazeli jest ktos zainteresowany namiarami na te instytucje
sluze pomoca spotkaniem u nas w sopocie lub
ap81814@op.pl
ja nadal nie jestem do konca przekonany co do diagnozy jedni - autyzm inni adhd  - dzieki tym uwagom tutaj staram sie te opisane zachowania ,,ulozyc w calosc''

Megi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2891
ADHD
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 21, 2004, 02:24:01 »
Hej! Witaj!
 Nie wiem czy mój głos cię pocieszy, ale chciałabym napisać, że moje dziecko do dziś nie ma diagnozy  która byłaby trafna.  ( miał orzekane już : zespół dezintegracyjny, ADHD, autyzm, autyzm atypowy, mikrouszkodzenia mózgu)
 Dlaczego o tym piszę? Bo na początku naszej drogi zmagania się z zaburzeniami rozwoju syna, myslałam, ze diagnoza jest tak ważna... Owszem- warto znać wszystkie stanowiska, ale najważniejsza prawda to: że dziecko wymaga terapii,leczenia i opieki.
Żadna z diagnoz jakie padły nie niosła jakiś istotnych, różniących się wytycznych co do leczenia. Najbardziej mi " przypadł do gustu"  autyzm ( czarny humor :<img src="http://www.dzieci.org.pl/forum/Smileys/default/wink.gif" alt=";)" title="Mrugnięcie" border="0" class="smiley" />: ), ponieważ  znalazłam tam najwiecej sposobów terapi. Nalepsza jest diagnoza funkcjonalna, czyli  coś w rodzaju  opisu deficytów, bez nazewnictwa " jednostki chorobowej" .
Wybacz jeśli nie pomogłam tylko " namieszałam" , chcę po prostu  podzielić się swoimi doświadczeniami. Pamiętaj, że najlepiej nie trzymać sie kurczowo jednej diagnozy i jednej terapii, bo możemy przeoczyć jakiś ciekawy trop medyczny albo terapeutyczny. To rada od weteranki  :p . Mój syn ma prawie 11 lat.





jomate

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 391
ADHD
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 21, 2004, 15:09:11 »
ja dopisuję się do Megi, u nas bardzo podobnie, nie ważne jak sie co nazywa, ale jak z tym żyć i walczyć. :D
Ola 1993

sandraw

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 541
ADHD
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 22, 2004, 08:42:48 »
my też mamy mikrouszkodzenia mózgu , syndromy paraautystyczne (sam autyzm wykluczony), a z tego co sama zawnioskowałam po waszych postach- kandydoza i zatrucie metalami ciężkimi co staramy się obecnie usunąć.

całuski
Ola, mama Martusi (XII 2000) i Michałka(II 2005)

iwpal

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1598
ADHD
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 24, 2004, 09:59:10 »
Dopiero teraz otwarłam ten wątek i jestem przerażona jednym postem. Raduś pisze:
Cytat
ze jest bardzo niegrzeczny i jako jedyny stoi w kozie...Mozna go  bić krzyczeć a on nieugiety. Woli godzine stać w ciemnej łazience niz przeprosić...
Czy to sa kary dla 6-latka?
Boże! Co to za metody! Dziecko ma ewidentnie problem! Dietę wprowadźcie, jeżeli to wam poprawi samopoczucie, ale rzeczywiście wizyta u psychologa neurologa jest konieczna.
Pozdrawiam
"Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz"
Pozdrawiam
IwonaP.

halinak

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 208
ADHD
« Odpowiedź #29 dnia: Grudzień 01, 2004, 19:56:39 »
Kochani
zamieszczam to w każdym wątku o ADHD, bo chcę , żeby dotarło do wszystkich zainteresowanych i chcących działać w Katowicach i okolicach.


We wtorek 14.12. 2004 w Katowicach jest zebranie założycielskie Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom z ADHD i Innymi Dysfunkcjami
Wszystkich, którzy byliby zainteresowani zapraszam serdecznie.
Szczegóły na priva.
Halina Kantor
Pozdrawiam

"Niezwykłe Dzieci" Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom z ADHD i innymi Dysfunkcjami.
Zapraszam na
www.forum.adhd.org.pl