Autor Wątek: może by tak wątek dla Domanowców?  (Przeczytany 104385 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sandraw

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 541
może by tak wątek dla Domanowców?
« dnia: Maj 21, 2004, 09:33:49 »
hej
proponuję założenie wątku dla osób prowadzących dzieci met Organizacji Neurologicznej.
My od miesiąca prowadzimy w miarę możliwości intensywnie program, mamy patterningi (dochodzimy do 50 sekund), raczkowanie i pełzanie (pełzać zaczynamy, raczkowanie dość zaawansowane), opczywiście czytanie i program słuchowy (Marta niestety nie przepada za słuchawkami).
Napiszcie jak wam się udało zorganizować czas? Kto Wam pomaga? z czym nie dajecie sobie rady?

My oboje z mężem pracujemy dlatego patterningi robimy tylko popołudniami- mamy wolontariuszy, porozwieszaliśmy ogłoszenia na osiedlu i się znaleźli... w łaśnie w tym tygodniu mam nową 'dostawę'- 6 osób nowych, teraz będziemy mieli codziennie na 2 godziny kogoś (tzn po jednej osobie na 1 godzinę).
Marta b. lubi patterningi, cieszy się jak przychodzą znajome twarze, i tyle ich się przewija...

mamy mały problem z czytaniem- dopiero jak panie w przedszkolu nam pomogą będzeimy się wyrabiali, na razie nie jestem w stanie przerobić z nią więcej niż 2-3 razy dziennie każdą z 5 grup wyrazów...

Ola z MArtą i Sławkiem
Ola, mama Martusi (XII 2000) i Michałka(II 2005)

magda12

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 716
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 21, 2004, 11:23:32 »
Hej, hej, hej wszystkim Domanowcom.

Świetny pomysł Olka z tym wątkiem teraz możemy sobie wszyscy rodzice dzieci na programie Domana wymieniać doświadczenia, co jest przecież bardzo ważne.

My podobnie jak u Olki mamy od miesiąca patteringi (już 3,5 min), raczkowanie, pełzanie, czytanie szczotkowanie i program słuchow. Igor to wszystko bardzo lubi robić. Na hasło cwiczymy lub wskakuj na stół rzuca wszystko i włazi na krzesło, żeby się położyć na stole '<img'> .

U nas największym problemem jest pełzanie i raczkowanie. Mały diabełek po prostu nie chce tego robić, wstaje za każdym razem ':devil:'  ':p' .
No chyba, że raczkuje w tunelu, ale chętniej w przedszkolu, gdzie wszystkie dzieci się bawią.

Muszę Wam powiedzieć, że to naprawdę działa super. Po miesiącu patteringów Igor, króry do tej pory często chodziła na paluszkach i ze zgiętymi rączkami w łokciach tak jakby trzymał balans. Chodzi na całych stopach i z rączkami wyprostowanymi '<img'> . Co Wy na to??

Czytamy od niedawna 2 tygodnie będą w poniedziałek, więc na razie się nie będę na ten temat wypowiadała.

A dieta to po prostu u nas cuda zdziałała. Igor się bardzo uspokoił '<img'> .

No to Domanowcy do dzieła. Napiszcie nam Wasze doświadczenia z Domanem, bardzo Was o to proszę.

Pozdrawiam bardzo serdecznie.

Magda
www.nadzwyczajne-dzieci.org.pl

mama Igorka XII 2000r. i Kacperka III 1998 '<img'>

"Niezmienne w życiu jest tylko to, że zawsze coś się zmienia..."

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 21, 2004, 14:07:15 »
Swietny pomysł z tym wątkiem '<img'>

My działamy z raczkowaniem, pełzaniem i czytaniem dopiero od wiosny (po pierwszym szkoleniu w Pleszewie) ale dietę i inne ćwiczenia robilismy juz od dwóch lat. Przed rozpoczęciem mała już całkiem dobrze mówiła, chodzenie na paluszkach już dawno mamy za sobą, już od dłuższego czasu mówiła o sobie "ja" i przytulała się.
Jednak przez te ostatnie dwa misiące postęp jest bardzo duzy. Buduje całe zdania, uzywa mowy bardziej intuicyjnie (nie jak wyuczonego języka obcego), wogóle więcej "wyczuwa", bardzo porawiła się społecznie, ma o wilele mniej napadów złości i histerii, rzadziej zasłania uszy przed dżwiękami.
Ogólnie bardzo sie otworzyła. Mówi dużo i głosno. Na początku byłam trochę przestraszona, bo zaczęła bez przerwy mówić lub śpiewać, własciwie bez sensu (tz. ja go nie widziałam), była bardzo pobudzona, nie dawałam rady bo z dziecka spokojnego i zagniewanego na cały świat stała się strasznie aktywna. Jest o wiele mniej nieufna, nawet inicjuje rozmowy z obcymi (szczególnie na początku, teraz juz mniej (dlaczego?)).
Przedtem strasznie bała się telefonu, teraz nie tylko odbiera sama ale i rozmawia !!!

Główne problemy mamy z systematycznością. Nie robimy pateringów bo ma naprzemienność, raczkujemy i pełzamy i roznych porach i w róznym wymiarze w formie zabawy (strasznie mam obolałe kolana  ':cry:' ) Skaczemy, robimy przewroty i kulanie.
Z czytaniem też jest pewien problem. Nie mogę realizować programu tak jak powinien byc robiony bo mała nie pozwala sobie drugi raz pokazać tych samych napisów. Odwraca głowę, nie chce patrzeć i mówi - to juz było. Nie wiem, czy zapamiętuje je od razu czy tylko pamięta wypowiadane słowa ze słuchu  ':O'  Dlatego pokazuję jej tylko jeden zestaw dziennie.
Zdarzyło się parę razy, że sama rozpoznała kilka słów w tekście książek lub w gazecie  '<img'>

sandraw

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 541
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 25, 2004, 09:53:56 »
To znowu ja... jestem na urlopie więc mogę w końcu na spokojnie popisać.

Wczoraj był dzień w którym po raz pierwszy na stałe mamy umówione 2 osoby dziennie do patterningów- czyli to będą 2 godziny. Straaasznie ciężkiej pracy dla mnie, ale tak strasznie satysfakcjonującej że aż się boję popaść w samozauroczenie własnąpracą ;)
marta ma w ciągu tych 2 godzin 8-9 patterningow, na razie 1-minutowych, co jest dla nas wielkim sukcesem, zaczynaliśmy od 10 sekund!!!!
ja cały czas gadam do niej przy patterningu- zaczynam od wyliczanki 1 2 3 4 maszeruje .... itd, później zmyślam, opowiadam jej co w domku będziemy robiły, jak byłyśmy na basenie, o piesku dziadka, o Wojtusiu w szkol i inne, czasami rozśmieszam nasze wolontariuszki że nie wyrabiają ;) prawda jest taka że przy ostatnim patterningu już nie miałam co mówić, co wymyśleć i klepałam takie bzdury że aż marta się zaśmiała ;) ale dojdę do wprawy ;)

Timer to u nas strzał w 10- marta czasami podnosi się za wcześnie, ale często przy 1 oznakach zniecierpliwienia przypominamy jej że jeszcze.. 10...9...8...7 i ona czeka do końca (chociaż nie zawsze).

Marta ostatnio męczy nas żeby kupićMonte- nie wiem skąd to wzięła, chyba z telewizji bo nie jadła z pół roku.

Wczoraj przyniosłam gazetkę Auchan do domu i ona podawała nazwy produktów- co najlepsze poznała też same logo niekt firm- np coca cola na samochodzikach ;) tzn moje dziecko czyta ;)

czytanie globalne idzie nam coraz lepiej, tzn marta skupia się częściej, łatwiej ją utrzymać w ryzach

poszukujemy teraz drążka żeby go w drzwiach zamontować do zwisana martuśki, nie wiecie gdzie takie cudo kupić?

pozdrawiam serdecznie

Ola z MArtunią

ps. Jaka ja jestem padnięta po tych patterningach, czołganiu, pełzaniu, czytaniu itd...
Ola, mama Martusi (XII 2000) i Michałka(II 2005)

sandraw

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 541
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 25, 2004, 09:56:50 »
Zosiu napisałaś że nie robicie patterningow bo mała ma naprzemienność, ale to chyba nie jest jedyny cel tych ćwiczeń? Marta też ma styl naprzemienny, biega jak szlona ;) Igorowi MAgdy raczej w tej kwestii nic nie brakuje, ale chyba te ćwiczenia ogólnie wpływają na dziecko, na mózg, nadają stylu całemu organizmowi

może bożenka by się wypowiedziała w tej kwestii?
Ola, mama Martusi (XII 2000) i Michałka(II 2005)

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 25, 2004, 12:51:45 »
Właśnie, fajnie, gdyby Bożena mogła się wypowiedzieć w tej kwestii.  '<img'>

magda12

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 716
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 25, 2004, 13:36:53 »
Hej, hej, hej.

Pewnie, że Bożena to ekspert i najlepiej wie jak to działa. Ja próbowałam sama na sobie ile było przy tym śmiechu '<img'> . Uwazam, że patteringi to na początku najważniejsza rzecz do zrobienia w tej metodzie, ponieważ nie tylko uczy ruchów naprzemiennych (przede wszystkim, bo tak naprawdę to chyba nikt nie ma ich dokładnie naprzemiennych) ale także lepiej dotlenia mózg przez co lepiej wpływa na organizacje neurologiczną naszych dzieciaczków. Wiem z autopsji, że dzieci na poczatku niechętnie reagują na patteringi, ale to naprawdę krótko trwa.
Igor jest dzieckiem bardzo niecierpliwym więc pierwsze 2 treningi patteringowe na nim były po prostu horrorem tym bardziej, że my też dopiero się uczyliśmy je robić. Ale za trzecim razem już było ok. No i codziennie robiliśmy coraz dłuże no i mamy efekt 3,5 minuty.

To moje zdanie na ten temat, a tylko specjalista musi się wypowiedzieć w kwesti zastosowania patteringów na naszych dzieciach.

Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów.

Magda
www.nadzwyczajne-dzieci.org.pl

mama Igorka XII 2000r. i Kacperka III 1998 '<img'>

"Niezmienne w życiu jest tylko to, że zawsze coś się zmienia..."

bdork

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 158
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 31, 2004, 23:02:44 »
My też staramy się realizować program, choć mamy z tym trochę problemów. Filipek miał mieć pochylnie i przyrzad antykulaniu się patteringi, stymulacje dotykowa i masaz oczu. Mieszkamy w bloku, pochylnie (krótsza) miał zrobic tata, ale troche zeszło i jeszcze jej nie ma, "pajączka" tez Filipek nie miał, bo radziłam sobie tak, że przytrzymywałam go łydkami. Co do patteringów, to staramy się je robić, ale nie możemy zorganizować konkretnej grupki do pomocy, dałam ogłoszenie do szkoły, ale bez echa. Teraz to już nawet dała sobie chwilow spokoj bo bedziemy się przeprowadzać do mocih rodziców. Filipek jeszcze płacze przy patteringach, ale to chyba bardziej z tego, ze nie moze sie sam ruszać, nio i teraz jeszcze ząbkuje. Co do pochylni, to chyba juz i tak nie bedzie potrzebna, bo Filipek zaczął raczkowac do przodu.
Pochwalę się jeszcze, że pani doktor od rehabilitacji zaproponowała, żeby robić mu patteringi na rehabilitacji w przychodni.
Ehhhhh z mniej przyjemnych informacji, to chyba zaczyna ujawniać mu się epi '<img'>

Pozdrowienia
Dorota

sandraw

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 541
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 01, 2004, 06:48:29 »
hej hej

Dorotka nie martw się, osoby do pomocy przy patterningach znajdą się! u nas też odzew był nikły, aż wpadliśmy na to żeby porozwieszać ogłoszenia na klatkach schodowych, okleiliśmy pół osiedla i teraz mamy aż za dużo chętnych ;)

na stałe przychodzi do nas 11 osób- od poniedziałku do soboty mamy po 2 godzinny patterningów, każdy wolontariusz przychodzi na 1 godzinkę w tygodniu, nawet mamy już w miarę stały plan.
Skoro przeprowadzacie się do dziadków to będziecie mieli pomoc i możliwość męczenia małego w ciągu dnia ;)

Marta lubi patterningi, miała gorszy tydzień zaraz po ospie (po 2-tyg przerwie) ale wracamy do 60 sekund. Ostatnim hitem jest piosenka jesteśy jagódki, muszę śpiewać tak wolno żeby nie skończyła się przed 60-sekundami inaczej marta natychmiast podnosi się, a w trakcie czasami ze mną śpiewa a jak dodaję coś od siebie to się uśmiecha i słucha z przejęciem.

Moje dziecko coraz ładniej pełza- niestety używa do tego tylko 1 nogi, ale ponoć patterningi nauczą ją stylu naprzemiennego ;)

Podskoki obunóż opanowane- i ciągle udoskonalane, moje dziecko skacze nonstop teraz, z okrzykami hopaj siupaj (dla niewtajemniczonych to tekst tygryska)

żczę Wam wszystkim duuużo wytrwałości (i sobie też)

całusy
Ola z Martusią i Sławkiem
Ola, mama Martusi (XII 2000) i Michałka(II 2005)

katerina

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 885
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 01, 2004, 09:56:14 »
Witam  '<img'>
Na temat metody Domana nic nie wiem (tyle co przeczytałam na forum), ale czuję, że przydała by się mojemu Kamilkowi.
Mieszkam w Gliwicach. Czy może ktoś podpowiedzieć gdzie mogę uzyskać więcej informacji na miejscu.
Pozdrawiam serdecznie  '<img'>
Kasia
po najdłuższej zimie będzie wiosna :-)))
Kamilek 02.02.1998 - ZA

sandraw

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 541
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 01, 2004, 12:31:39 »
hej

Ja również zanim nie trafiłam na to forum nie wiedziałam absolutnie nic na temat met Domana. Na szczęście zainteresowała się pomocą mi Karolina- i myślę że ona najlepiej będzie umiała podać ci informacje gdzie czego poszukać. Na pewno warto przeczytać książkę DOmana ; "jak postępować z dzieckiem z uszkodzeniem mózgu"- w wątku "książka Domana" możesz zagadać Karolinę i ona wpisze cię na listę oczekujących na książkę- i pewnego pięknego dnia ona zawita do ciebie pocztą ;)
Mieszkasz w dużej aglomeracji- u nas w Gdańsku ja znalazłam tą książkę w bibliotece na uczel ni (wydział pedagogiki) i na miejscu sobie skserowała.
Acha, karolina razem z Bożeną Bejnar-Sławow organizują również szkolenia z tej metody, ale właśnie przegapiłaś (ostatni weekend) i teraz chyba będzie na początku jesieni (ale nie wiem dokładnie). Nam szkolenie dało b.wiele- choć byliśmy do niego przygotowani (książka, wszystkie możliwe artykuły itd).
Dużo możesz poczytać na stronie Karoliny- o jej synku Michałku (strona nadzwyczajnych dzieci)

Acha, czytałam b.wiele niepochlebnych opinii o naszej metodzie, ale cóż- ona daje u mnie (i nie tylko ) efekty, których nikt inny nie chciał mi dać.

pozdrawiam, w razie czego pytaj- chętnie ci odpiszę
Ola, mama Martusi (XII 2000) i Michałka(II 2005)

Karolina

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3894
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 01, 2004, 20:36:37 »
Ola, wspaniale piszesz i nawet nie musiałam ust otwierać  '<img'>
Katerino to wszystko prawda, włącznie z tym kursem, ktory był wlaśnie w ten weekend. Szukaj ksiązki, czytaj.
Dziewczyny - poznalysmy kolejne wspaniałe rodziny, które jak wy ochoczo zabrały się do pracy. Poznacie się na turnusie.  '<img'>

Dorotko, z czasem znajdziecie chętnych do pomocy więcej. U nas było podobnie poczatkowo, potem młodzieży zaczęło przychodzić tyle, że problemy się skończyły.

Ściskam was mocno  '<img'>
Pozdrawiam, Karolina

katerina

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 885
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 02, 2004, 09:54:43 »
Dziewczyny, dziękuję  '<img'>
Będę szukać w bibliotece, a jeżeli nie, to zapiszę się szybciutko do kolejki na książkę.
No i będę czytać na stronie Karoliny.
Pozdrawiam  '<img'>
Kasia
po najdłuższej zimie będzie wiosna :-)))
Kamilek 02.02.1998 - ZA

puma

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 58
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 15, 2004, 20:56:49 »
Witam.Szkoda,że nikt dalej nie dzieli się swoimi doświadczeniami.Mój synek raczkuje ale żle,skacze jak żaba ,rączki idą prawidłowo natomiast nóżki obie naraz.Co mogę zrobić aby mu pomóc?

sandraw

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 541
może by tak wątek dla Domanowców?
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 15, 2004, 21:57:31 »
hej pumo!
jakoś tak zamarłyśmy na chwilkę, ale wiesz sukcesy są co dnia tylko nie zawsze o nich jest czas pisać, zwłaszcza na programie Bożeny ;)

czy robicie małemu patterningi? u nas z pewnością to one nauczyły martę raczkować stylem naprzemiennym, w tej chwili również pełza (jeszcze 2 mies temu nie potrafiła ani milimetra), używa obu rąk naraz i używa tylko 1 nogi, ale poczekamy- myślę że i tu patterningi nam pomogą. Próbuję przytrzymywać jej nóżkę którą używa żeby zmusić ją do używania 2 nogi, ale nie nonstop bo by się zniechęciła do pełzania.

całuski

acha, doszliśmy do minuty i 40 sekund, w tym tygodniu chcemy dojść do 2 minut patterningu i tak utrzymać przez tyzzień, później dalej będziemy zwiększali czas.
Ola, mama Martusi (XII 2000) i Michałka(II 2005)