Tematyczne > Neuro-Re-Edukacja

Efekty po wdrożeniu Domana

(1/3) > >>

Forumowiczka:
Dopiero od niedawna trafiłam na to forum, więc jestem zupełnie nowa. Zaczęłam czytać o SI, ponieważ mój syn chodzi na zajęcia z SI, ma niewygaszony (a może już mu się wygasił ) ATOS i myślę, że w związku z tym różne problemy - typu: lekko obniżone napięcie mięśniowe, problemy z naprzemiennością, słaba koncentracja, mówią, że z niego to "żywe srebro".Martwiło mnie to, więc ciągle szukam informacji na ten temat - o wygaszaniu odruchów, o SI i o tym wszystkim i coraz więcej wiem, odkrywam nowe rzeczy - bo to bardzo interesujący temat i jakoś mnie wciągnął. U syna głwnym problemem było to, że był prawie cały czas w ruchu, niechęć do "nauki" - ma dopiero 5 lat. Poza tym to zdrowe dziecko. Słabo rysuje, choć zaczęło się to teraz  mocno poprawiać - ale dzięki temu, że tu trafiłam i dużo czytam, dowiedziałam się o Neuro-re edukacji i wg. mojej teorii mój syn mógł za krótko pełzać, raczkował całkiem normalnie, ale za szybko wstał na nogi i szybko zaczął chodzić samodzielnie. Mam jeszcze 2 córki i one o miesiąc później zaczęły chodzić. Jak miały 13 miesięcy chodziły same, a syn jak roczek miał to już sam chodził. Od samego początku to z niego był taki pędziwiatr, szybko siedział, palił się do stania na nóżkach mimo, że mu się chwiały i było na to jeszcze chyba za wcześnie. Uzmysłowiłam sobie czytając na tym forum, że on prawdopodobnie za krótko pełzał (z tego co pamiętam, to trochę pełzał - ale chyba jednak za mało, bo szybko zaczął raczkować a potem szybko stanął oczywiście na początku trzymając się mebli).
Więc, wprowadziłam teraz w domu dla niego codzienne ćwiczenia z pełzania (najwięcej), czasem raczkowania oraz ćwiczenia na mięśnie brzucha. Uczę go też czytać (ale to już od pewnego czasu). I co mnie zdziwiło, mój syn się uspokoił - nagle przestał tak biegać, jest spokojniejszy i bardziej skoncentrowany. Mądrzejszy i rozważniejszy - a nauka czytania nagle przyspieszyła. Czyta szybko i sprawniej, dłużej się przy tym koncentruje. Już całkiem dobrze łączy litery w całe wyrazy (nie domanem), uczę go gry na pianinie - zaczął mnie więcej słuchać i lepiej się uczy nowych utworów.
Myślę, że to efekt tego pełzania i ćwiczeń "domowych". Jestem pod wrażeniem, to naprawdę działa!!!
Rzeczywiście ma to wpływ na przyspieszenie pracy mózgu, widzę momentalną poprawę. Tak się cieszę, że to odkryłam i trafiłam na to forum - bo ciągle się tym martwiłam, że on taki trochę jakby "nadpobudliwy" - a tu taki zwrot o 180 stopni, wystarczy pełzanie i czworakowanie i trochę gimnastyki a efekty są!!! Dziecko mi chyba wyzdrowiało. Wygląda na to, że nie wystarczy sama stymulacja intelektu ale trzeba dać sporo dziecku ruchu no i to pełzanie i raczkowanie ma jakieś cudowne właściwości i wtedy intelekt rusza... Czyli stymulacja fizyczna musi być z intelektualną. Ta metoda jest po prostu rewelacyjna i działa. Piszę tu, bo chciałabym się podzielić moim odkryciem i zachęcić tych rodziców, którzy jeszcze o tym nie wiedzą, do codziennego pełzania ich maluchów mimo, że one już dawno chodzą.
Dobrze, że istnieje takie forum i tylu specjalistów się na nim wypowiada i dzieli informacjami z innymi.
Czy ktoś ma jeszcze jakieś dobre spostrzeżenia i opinie?...

Forumowiczka:
Acha, proszę jeszcze o wytłumaczenie jak dokładnie wygląda program Domana - jakie elementy się wprowadza i ile czasu dziennie najlepiej wprowadzić.
Wiem, że to patterningi, raczkowanie, pełzanie, nauka czytania globalnego, bity inteligencji - ale czy coś jest jeszcze oprócz tych aktywności? Czy ktoś mógłby napisać dokładny "przepis" na metodę Domana?

zosia_:
Forumowiczko, gratulacje :) Cieszę się, że synek tak ładnie poszedł do przodu i że pełzanie i raczkowanie pomogło :)
Nikt Ci tu "przepisu" na tą metodę nie poda bo każde dziecko ma swój, indywidualny "przepis" zalezny od jego potrzeb i możliwości.
Niedługo pewnie będzie szkolenie z tej metody i to chyba najlepszy sposób, żeby zdobyć dokładniejszą wiedzę.
Napisz do Bożeny, Magdy albo Karoliny, one będą najwięcej wiedziały na ten temat :)

--- Cytat: Karolina w Styczeń 11, 2011, 15:26:19 ---Drodzy Forumowicze!
Bozena Bejnar Slawow planuje w marcu pobyt w Polsce. Wszelkich zainteresowanych szkoleniem informuję, iż planowane ono jest na 24-27 marca. Proszę o kontakt z Magdalena Wodzik :email magdalena.wodzik@gmail.com lub telefonicznie 606478984.

--- Koniec cytatu ---

ewajan:
ale musisz mieć świadomość, że metoda Domana to duże obłożenie czasowe, nawet kilkanaście godzin dziennie i do tego trzeba mieć sztab wolontariuszy. A gwarancji sukcesu nie da Ci nikt.

Forumowiczka:
Mój syn jest zdrowym dzieckiem, jedynie trochę "za ruchliwym". Ponieważ po wprowadzeniu pełzania i czworakowania zaczął być spokojniejszy i bardziej skoncentrowany i jakiś taki bystrzejszy, chciałabym, żeby robił to codziennie po przedszkolu. Typowa metoda Domanowska (czyli tak wiele godzin) myślę, że mu raczej jest nie potrzebna. Jedynie ćwiczenia... Zaczęłam też z mężem robić mu patterning. Robimy to tak, że syn kładzie się na brzuchu na stole w kuchni, po czym on sam przekłada głowę raz w prawo a raz w lewo, natomiast my robimy sekwencje z rękami i nogami, w zależności od położenia jego głowy. Nawet mu się to podoba i chętnie to robi:))Namówiłam też męża i zrobił mi już prawie drabinkę gibona.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej