Autor Wątek: tak sobie pomyślałem  (Przeczytany 109096 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: tak sobie pomyślałem
« Odpowiedź #375 dnia: Styczeń 16, 2014, 19:54:20 »
hm...tam jest "krantynową)...i mam zagwozdke co autor miał na mysli
czytałam to juz majac baaardzo zmeczone oczy
ale tak czy siak autor watku wyglada na człowieka ktory by dotarł do ew. przyczyn...z czego to wynika itd

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: tak sobie pomyślałem
« Odpowiedź #376 dnia: Styczeń 16, 2014, 20:08:48 »
Nie wiem jak wygląda, nigdy go nie widziałam ;) ;)
Jednak jego wypowiedzi odbieram jako mało spójne i traktujące tematy dość wybiórczo.

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: tak sobie pomyślałem
« Odpowiedź #377 dnia: Styczeń 17, 2014, 09:15:40 »
hehe :)

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: tak sobie pomyślałem
« Odpowiedź #378 dnia: Styczeń 21, 2014, 09:46:35 »
a dzis tak sobie pomyslałam...
nasze dzieci przewaznie sa wrazliwe na siarke (mimo ze ona jest niezbedna do odtruwania z fenoli np)
to skoro chelatacja czyli podawanie jak by nie było siarkowego ALA w malenkich ilosciach, cyklami moze działa jak swoiste "ODCZULANIE"
moze dlatego własnie chelatacja "działa"

niespo

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: tak sobie pomyślałem
« Odpowiedź #379 dnia: Luty 22, 2015, 16:39:43 »
witam, niestety nie dotrwałam do przeczytania całego wątku utknęłam gdzieś w centrum kłótni między lucky a avadoro, ale chciałabym aby ujawnił się w tym wątku po raz kolejny i zaczął rozmowę z nami na nowo, wraz z innymi forumowiczami tak abyśmy mogli wspólnie mając na uwadzę różne dziecięce problemy mogli przeanalizować jego wnioski. Ja osobiście jestem umysłem otwartym sama róównież szukałam bo choć moje dziecko nigdy formalnie nie zostało uznane za autystę to cechy autystyczne się pojawiły, zaburzenia ruchowe na poziomie adhd, tiki, gdyby nie dieta i chelatacja byłabym do dziś z ręką w nocniku, a tak nie jest.

Szkoda, że nie każdy ten wątek przegląda, uważam że powinno się go naświetlić, tak aby KAŻDY mógł się tu wypowiedzieć i pzedstawić swoje wnioski i spostrzeżenia, za i przeciw.

Avadoro musisz jednak przyjąć za fakt że część autystów z tego forum już autystami nie jest, dzięki prowadzonym/omawianym tu "rzeczom". Mówisz że chorujesz na łuszczycę od 25 lat i tylko dzięki diecie trzymasz chorobę w ryzach.  I tu muszę dodać że z własnego doświadczenia leczyłam dziecko doraźnie, właśnie na zasadzie dostarczania neuroprzekaźników, jednakże reakcje na nie bbyły jedynie na czas podawania tych substancji, niesamowite efekty sprawiła u nas dieta owocowo-warzywna mimo że kłóciło się to z zaleceniami dotyczącymi grzybicy, ale dopiero chelatacja sprawiła że nie muszę się już o nic martwić, starsze dziecko nie ma obecnie takich problemów jak miało, a diety obcnie się wogólle nie trzymam, co wcześniej było nie do pomyślenia, bo miał trudności z oddychaniem w nocy, chorował cały rok bez przerwy, mial powiększony migdałek, tiki ruchowe, który dyskwalifikowały go jako normalne dziecko, moczenie nocne (z którego rozumiem że uznasz że można wyrosnąć, więc się nie upieram), duże problemy z mową, jąkanie się, brak odpowiednio szybkiej reakcji na bodżce, zwiększony zakres progu bólu, agresja, apatia, nerwowość( a la adhd). Pozatym mimo że jako młody 2-3 latek miał problemy z mową, to jako 4 latek sam nauczył się czytać i liczyć co predyspozycjonuje go do miana autysty, jednakże jego zachowanie pogorszyło się w sposób opisany wyżej dopiero po podaniu szczepionki w wieku 5 lat, która de facto nie miała rtęci, dlatego tak ciężko rozkminić co było przyczyną takiego powtornego regresu, po szczepionce był jak marionetka nie było dziecka, mowa ograniczala się do tak, nie, funkcje poznawcze brak. Wiele rzeczy się kupy nie trzyma na pozór jedynie, bo według mnie jego organizm dostał po prostu już za dużo świństwa i zaczął strajk akurat na tamtej szczepionce, oczywiście zakładam że wcześniej już musiało być coś nie tak skoro wykazywał tak niesamowite zdolności uczenia się i to samodzielnego. JEDNAKŻE TERAZ po diecie i cyklach jest normalnym dzieckiem a my jesteśmy na normalnej przeciętnej diecie, a ty musisz się trzymać diety BY UTRZYMAĆ ŁUSZCZYCĘ W RYZACH. Dlatego przyjmij do wiadomości że choć twoje metody doraźnie się zgadzają i pomagają a co ważne pokrywają się z naszymi spostrzeżeniami to nie są skutkiem problemów jakie mamy, skutkiem wszystkich tych problemwó jest zatrucie np. rtęcią bądź innymi metalami ciężkimi i nie mówię tego dlatego że tak mi się widzi i tyle, tylko dlatego że tylko to się kupy trzyma.

Ponadto niewiem czy zauważyłeś bardzo ciekawy związek nie tylko w chorobach autoimmunologicznych związek braku witaminy d u autystów i np. ludzi z AZS(reumatoidalne zapalenie stawów), z mojego doświadczenie również u ludzi z nowotwoorami wysępuje niedobór tej witaminy jak i u ludzi którzy chorują na niedoczynność tarczycy(może tu nie u wszystkich). A przecież z tego co kiedyś czytałam rtęć właśnie blokuje metabolizm tej witaminy.
Ja patrzę na autyzm i na inne choroby cywilizacyjne jak na skutek zatrucia organizmu, który chcąc się oczyścić wykorzystuje bogate złoża naturalnych chelatorów i antyoksydantów w organiźmie na tyle intensywnie że zaburza pracę organów które je potrzebują tak jest właśnie z selenem i jodem, a napewno nie wszystko jeszcze wiem. To jest wspólna cecha naszych chorób cywilizacyjnych i od tego powinno się chyba zacząć.

Tak jak i ty chciałabym znaleźć wspólny mianownik, zwłaszcza że podajesz dietę która pokrya się z dietą raw na choroby nowotworowwe podaną przez Budwigową co jest dla mnie bardzo ciekawym wspólnym mianownikiem, zwłaszcza skupienie się na kwasach oomega -3, jakao tych  najskuteczniejszych mogących naprawić "każdy" zepsuty/chory organizm. Aczkolwiek ona zakładała również udział i teraz nie pamiętam nazwy dokładnie chyba antocyjanidów (związki cyjanogenne)musiałabym sprawdzić, Także jesli wciąż leczysz się dietą i naprawdę zależy ci na tym, abyś nie musiał do końca życia być na tej diecie to odpisz i skonfrontuj swoje wnioski z tym co napisałam. Nie musimy upierać się przy ALA, nie zależy mi na tym, chce dotrzeć do sedna sprawy jakkolwiek by to nie wyglądało, ale by tak było zarówno ty jak i my musimy iść na pewne ustępstwa i przyjąć, że nasze widzimisię może być błędne.


PRZEPRASZAM ZA DLUGI POST
Szymuś - rok 2007(stan na 11.04.2015)
~#18 Ala 60 mg
Michaś - rok 2010
#16 Ala 50 mg
Ja #7 ALA 60 mg
mąż #? ALA 50 mg