Autor Wątek: autyzm a karma  (Przeczytany 52959 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 09, 2014, 11:28:30 »
Mozliwe, ze ten profesor mial to cos, intuicje lub jakies zdolnosci paranormalne, ale ja np. zauwazylam ze jest z parenascie typow ludzkich, ktore zachowuja sie w podobny sposob i dokonuja w zyciu podobnych wyborow. Wiec moze ta jego wiedza wynika po prostu z duzego doswiadczenia, bo pewnie mial do czynienia z wieloma tysiacami pacjentow. Ale to najwazniejsze, ze potrafil do ciebie dotrzec, zebys ruszyla z miejsca i mogla sie dalej rozwijac. Czasem wlasnie zupelnie obca osoba moze dac taki impuls a nie ludzie bliscy mimo staran, jakie podejmuja zeby pomoc w trudnej sytuacji,

maPatrykama

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2000
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 09, 2014, 11:34:07 »
Został wyszkolony ;)
Na uczelniach medycznych zamiast zajęć na których przyszli lekarze powinni uczyć się o wpływie jedzenia na nasz organizm zostają szkoleni z psychologi -na wpływanie na pacjenta, aby z gabinetu wyszedł ZADOWOLONY  ;)
Tak zwane "nawijanie makaronu na uszy" a zproblemem to musimy radzic sobie sami :(
Pierwszy raz musze sie z Toba zgodzic golir ;D
Pacjent ma wyjsc z gabinetu przeswiadczony o tym, ze jego problem nie jest problemem, a dodatkowo banan na twarzy opuszczajacego gabinet jest milym zwienczeniem trudu pracy psychologa

Choc nie twierdze, ze akurat ten Twoj profesor malineczka0512, byl tym jednym z niewielu czlowiekiem o wysokiej wrazliwosci i wyczuciu na krzywde ludzka...tacy ludzie w medycynie, jak i w innych dziedzinach sie zdarzaja, ale bardzo rzadko...wiekszosc to falszywce postepujace wg. schematu: mow ludziom, to co chca uslyszec, a beda cie wielbic i uznawac za autorytet.

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 09, 2014, 12:52:24 »
JAk w każdym zawodzie ,są i w medycynie osoby obdarzone taka intuicja (choć to za słabe słowo) dzięki której wiedza po prostu ciut wiecej niż osoby które zamykają się tylko w swiecie zmysłów. Kto tego nie doświadczył w jakikolwiek sposób ,temu trudno zrozumieć że jest to możliwe i ja to rozuumiem. Cobrze trafić na taka osobę. Ja nie uważam żeby to był tylko zręczny PR i chęćzadowolenia klienta. Tzn nie zawsze tak jest. Z rożnych powodów wierze ze coś takiego jak diagnostyka intuicyjńa istnieje..
Sorry za literowki,nie dogaduje się z ekranem dotykowym
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

malineczka0512

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 125
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 09, 2014, 17:39:19 »
ja do tego tematu też tak podchodziłam jak większość społeczeństwa nie wierzyłam, będąc na wizycie,która dotyczyła mojego syna a nie mnie, po omówieniu wyników badania synka, i przekazaniu zaleceń, stwierdził że ja muszę się uwolnić od ciężaru, który wpływa też na moje dziecko...niby nic wielkiego, a potem się rozkręcił, powiedział "jesteś dobrą matką, i dźwigasz ciężar obwiniania się, zaakceptuj to, że ludzie umierają i przebacz sama sobie i jemu" skąd psycholog, który zakuł na wykładach wiedział, że sama wychowuję syna, że mój partner zginął w wypadku będąc w ciąży... nie pojmę tego...zapytam się go na następnej wizycie
*Paulo Coelho*
Czasami do celu wiedzie długa droga. Nie ma jednak innego sposobu, jak przybliżać się do niego krok po kroku.

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 09, 2014, 19:06:16 »
a mi pasuja słowa Hellingera o odrzuceniu/ wykluczeniu członka rodziny...
nie chce mi sie teraz szukac cytatu ale u mnie tak było i niewykluczone ze w zamian dostałam chore dziecko

a temat z mojego "podwórka"  :)

justysiak

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 569
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 09, 2014, 23:28:22 »
A ja to się czasami czuje tak jakbym ten autyzm myślami ściągnęła :(
Odkąd urodził się mój syn często się "natykałam" na ten temat. Jakby intuicyjnie.... Mój syn do pewnego momentu rozwijał się prawidłowo, a więc to nie było tak, że coś podejrzewałam. Pamiętam jak pytałam się mojej przyjaciółki (która jest terapeutką i zajmuje się dziećmi autystycznymi) o związek szczepionek z autyzmem i ona mi powiedziała, że autyzm się ma albo nie i po prostu rodzice nie umieją tego wcześniej zauważyć. Po czym spojrzała na mego syna i powiedziała "wiesz, te dzieci bawią się w taki charakterystyczny sposób, po twoim od razu widać, że nie ma". Do dziś jak o tym wspomnę to śmiać mi się tak gorzko chce.

Nie czytałam tych książek, o których piszecie, ale w karmę (w sensie, że to kara za coś) to nie wierzę.

Wierzę natomiast w to, że wyciągniemy z tego naszego synka i mi się to przytrafiło po to żeby wzmocnić mój tyłek (bo taki mazgaj i słabeusz psychiczny ze mnie, że szkoda gadać, żeby nie mój mąż "twardziel" to bym chyba na psychotropach skończyła). A poza tym to czuwa nad nami jakaś opatrzność, bo od początku naszej walki cały czas nam się wszystko dobrze układa, czasami w ostatniej chwili. Nawet nie wiem jak to wytłumaczyć. Choćby to, że pierwszy raz została utworzona (od zimowego semestru) dodatkowa grupa przedszkolna, do której mój synek może uczęszczać. Jakieś szybkie wizyty u specjalistów, bo ktoś zrezygnował, nie przyjechał itp. I bardzo dużo takich różnych sytuacji mieliśmy.

Ale pewnie wierzymy w to z czym jest nam łatwiej żyć...
Najukochańszy Synek - marzec 2011
Promyczek - luty 2014

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 10, 2014, 07:02:44 »
ano to fakt...walka o dziecko dodaje takiej siły ze szok :)

ale ta kolezanka sie musiała głupio poczuc jak sie dowiedziała hehe

a z ezoterycznej strony- dokładnie, nasze leki materializuja sie najłatwiej
lęk to sygnał ze zmierzenie sie z czyms jest dla kogos wyzwaniem...
a ze ciezkie lekcje najdłuzej zostaja w pamieci i ucza najwiecej to czesto dostajemy to czego sie boimy
w koncu nasze dusze schodza na ziemie by sie rozwijac...

Du-czki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1296
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #37 dnia: Marzec 10, 2014, 16:37:48 »
Hellinger zasługuje na osobny topic:) ja ciągle dojrzewam do ustawien.. myślę że to mi wiele da..choć nie sądzę ze uzdrowi moje dziecko

Co do karmy..karma to nie kara..nie można tegow tym kontekscie rozpatrywać..
Krzyś (6 lat) - 35#ALA  10 mg
                          8#DMSA 25 mg
                          4#combo 10 mg ALA+12 mg DMSA

Agata3

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 329
  • Michał VII 2003
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 10, 2014, 20:46:22 »
I jak rezultaty? Na czym polega ten peakstates? jak często odwiedza się terapeutę?
Trudno mi napisac na czym polega peakstates Przetłumaczony i dostepny jest pierwszy tom "Szczytowych stanów Swiadomosci"Granta McFetridge tam jest sporo informacji o metodzie. Michał miał juz dwa procesy i kilka sesji. Ja tez. Jednak metoda jest tak kontrowersyjna ,ze chciałam tylko zasygnalizować ,ze jest. Na zasadzie dzielenia się informacja bez elementu zachęcania
A ustawienia-ciekawa metoda,dwa dni po ustawieniu nie mogłam wyjśc z lekkiego szoku.a teraz to czekam na efekty:)
Michał VII 2003

Agatita

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 332
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #39 dnia: Marzec 15, 2014, 15:22:55 »
Agata3, płaciłaś juz za jakiś rezultat?
"Pesymista widzi trudności w każdej nadarzającej się okazji, optymista widzi okazję w każdej trudności"  Sir W. Churchill


Adaś ( X 2008 - autyzm)  
Ala ( IV 2010)

Agata3

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 329
  • Michał VII 2003
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #40 dnia: Marzec 15, 2014, 21:07:42 »
tak .płaciłam
Michał VII 2003

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #41 dnia: Marzec 15, 2014, 21:08:51 »
Przeczytałam właśnie książkę "Soul Body Fusion" Jonette Crowley. Bardzo interesująca lektura  :).

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #42 dnia: Marzec 22, 2014, 00:09:02 »
A ustawienia-ciekawa metoda,dwa dni po ustawieniu nie mogłam wyjśc z lekkiego szoku.a teraz to czekam na efekty:)

Hej i jak z efektami? Oczywiście bez szczegółów :) wystarczy "są" lub "nie ma" :)
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

Agata3

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 329
  • Michał VII 2003
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 22, 2014, 19:52:19 »


Hej i jak z efektami? Oczywiście bez szczegółów :) wystarczy "są" lub "nie ma" :)
[/quote]

Robimy tyle rzeczy w tym  z "niestandardowych" terapii psychologicznych,że trudno konkretny efekt ,zmianę przypisać metodzie. Nasza terapeutka twierdzi,że po ustawieniach trzeba poczekać,nie tylko na efekty ale również na następną sesję peakstates (aktualnie główna terapia) . Jak coś konkretnego zauważę dam znać. W każdym razie jak było ustawienie Michała,siostra która się  nim opiekowała mówiła ,ze w tym czasie(około 20 minut-tyle trwało ustawienie)  on się położył i dłuższy czas leżał zamyślony-co mu się nie zdarza.(?)
Michał VII 2003

Agata3

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 329
  • Michał VII 2003
Odp: autyzm a karma
« Odpowiedź #44 dnia: Maj 04, 2014, 12:38:47 »
... o efektach po ustawieniu już mogę chyba napisać . Ustawiałam u Michała konkretne zachowanie związane z agresją do miesiąca całkowicie ustąpiło-zakładam,ze to trwały efekt.
Michał VII 2003