Autor Wątek: chcialam sie zwrocic do rodzicow dzieci wyleczonych lub prawie...  (Przeczytany 9920 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

poprostumama

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 25
Witam wszystkich pragnelabym poznac rodzicow,dzieci ktore sa wyleczone.Co im pomoglo w jakim sa wieku.Prosz odpiszcie bo kazdy z Was wie jak ciezko z tym zyc.Z gory dziekuje.

koniekrasc

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 24
Odp: chcialam sie zwrocic do rodzicow dzieci wyleczonych lub prawie...
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 01, 2010, 09:49:37 »
Moje dziecko motywują nagrody. Jasno tłumaczę - nie powiesz lub nie załatwisz tego i owego - stracisz! Nawet mówię, nie straszę, że nie przejdzie do następnej klasy. Jeśli natomiast zgłosisz się w szkole i pani cię pochwali (a mam z nią stały kontakt) to dostaniesz 2 zł. za to co uzbierasz kupisz sobie co chcesz! (no prawie co chce  ;)) i zdasz z fajnym wynikiem do następnej klasy.
Dzieci lubią i rozumieją jasne reguły i oczekują nagrody - "tu i teraz" - czyli tak silnego jak 2 zł., lub komputer i bajka!
Na razie działa  :D

tajemnica

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 25
Odp: chcialam sie zwrocic do rodzicow dzieci wyleczonych lub prawie...
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 27, 2010, 08:37:47 »
Hejka.Chciałm zapytać jak z tymi nagrodami czy nie ma tak, że dziecko buntuje sie jeszcze bardziej. Bo ja sie obawiam,czy właśnie stawianie jasno na białym nie powiesz - nie dostaniesz nie spowoduje jeszcze większego "nie mówienia" . Ja dopiero zaczynam próbować i Misiek trochę jakby nas karał albo chce pokazać że jest górą, i przestaje sie wtedy odzywać  do nas. W domu nigdy nie byłolo cichych dni, nigdy nie karaliśmy nie odzywaniem. Nawet jak mu bardzo zależy to  potrafi zrezygnować. Będziemy próbować dalej. Pozdrawiam.

lenka75

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: chcialam sie zwrocic do rodzicow dzieci wyleczonych lub prawie...
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 28, 2010, 09:39:53 »
Witam serdecznie :)
Mojemu synowi pomogło leczenie farmakologiczne u lekarza psychiatry.
Trwało ono tylko 4 miesiące.
Syn ma obecnie 9 lat, gdzieś około rok temu zaczął rozmawiać ze wszystkimi. Wcześniej przez 2 lata (zerówka i I klasa) nie rozmawiał z nikim w szkole ani z nauczycielami ani z kolegami, przy czym bardzo chętnie się z nimi bawił i dobrze się czuł w ich towarzystwie. Był wesoły i roześmiany. Nie rozmawiał prawie z nikim obcym, w sklepie i innych miejscach publicznych mówił do nas szeptem. Nie pomagały żadne kary, zachęty, obietnice nagród nawet bardzo wartościowych typu własny komputer, nie pomagały wizyty u psychologów. Przy czym widziałam że syn naprawdę chciał mówić, chciał żebyśmy byli z niego zadowoleni ale nie potrafił przełamać tego strachu przed odezwaniem się. Przez I klasę nagrywałam dla Pani w szkole wszystkie czytanki żeby wiedziała że syn umie czytać (Pani puszczała je w klasie dzieciom) przy czym był jednym z najlepszych uczniów w klasie .
Ja jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na leczenie farmakologiczne, chociaż to była bardzo trudna decyzja i na początku w ogóle odrzucałam taką możliwość.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)


agni

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 21
Odp: chcialam sie zwrocic do rodzicow dzieci wyleczonych lub prawie...
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 28, 2010, 22:14:22 »
Lenko, wierzę że musiałaś przeżywać straszne rozterki przed decyzją o lekach . To wielkie szczęście że lekarz tak dobrze je od razu dobrał.
Czy możesz powiedzieć jakie to były leki ?
Kiedy zauważyłaś pierwsze efekty?

NIKITA1704

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 76
Odp: chcialam sie zwrocic do rodzicow dzieci wyleczonych lub prawie...
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 29, 2010, 17:16:37 »
Witam. My też rozpoczęliśmy leczenie farmakologiczne, bo nic innego nie pomagało. Leki to chyba moja ostatnia deska ratunku. Syn ma 11 lat. Niedługo pójdzie do gimnazjum, wkroczy w wiek dojrzewania. Nie wyobrażam sobie dalszego niemówienia. Syn na razie bierze aurorix. Miał też robione eeg ale jeszcze nie mamy wyniku. Jeśli terapia lekami nie pomorze to już nie wiem co pomoże.

sylwiasad

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 14
Odp: chcialam sie zwrocic do rodzicow dzieci wyleczonych lub prawie...
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 26, 2011, 11:48:36 »
Witam, dawno nie zaglądalam na forum Chcialabym się podzielić z Wami naszymi postępami. Moja córeczka bardzo powoli, ale w końcu zaczęla rozmawiac z dziećmi w zerówce:) Wiadomo, że nie są to jeszcze wypowiedzi bardzo wylewne Początkowo byly one bardzo krótkie i ciche, ale caly czas idzie do przodu Ostatnio nawet zglosila się jako chetna, żeby wziąć udzial w przedstawieniu Ma do odegrania rolę króliczka wielkanocnego i powiedzieć bardzo króciutki wierszyk, zaledwie dwa zdania:) Ale dla mnie to już COŚ!!! Bardzo się cieszę, że jest w niej teraz taka chęć do kontaktu z dziećmi. Wcześniej, gdy pytalam, czy chcialaby tak normalnie rozmawiać z dziećmi odpowiadala, że nie, że  to jej nie przeszkadza. Teraz widzę, że bardzo chce rozmawiać choć czasem jeszcze brakuje jej odwagi. Zdaję sobię sprawę, że przed nami jeszcze dluga droga, ale jestem taka szczęsliwa, gdy slyszę kolejną pochwalę od pani nauczycielki np. że sama zjadla cale śniadanie, że odlożyla swoją książeczkę na pólkę, a ostatnio powiedziala wierszyk przy calej grupie dzieci ;) W polowie  stycznia rozpoczęlyśmy leczenie farmakologiczne, no  i są naprawdę duże postępy Pozdrawiam wszystkich
A tak przy okazji znalazlam ostatnio fajną stronę poświęconą mutyzmowi oto link:
http://mutyzm.pl/artyku%C5%82y

sel

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 40
Odp: chcialam sie zwrocic do rodzicow dzieci wyleczonych lub prawie...
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 27, 2011, 19:48:43 »
sylwiasad  wspaniała wiadomość, teraz bedzie już tylko lepiej. My bierzemy leki od połowy lutego i synek jeszcze nie rozmawia z nikim w przedszkolu,nie je i nie pije,ale wszyscy zauważają ogólną poprawę w jego funkcjonowaniu-stał się bardziej odważny, bardziej zrównoważony,usmiecha się.

dalila9

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 122
Odp: chcialam sie zwrocic do rodzicow dzieci wyleczonych lub prawie...
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 05, 2011, 14:54:26 »
Witam.
Moja córka odezwała się na początku 2 klasy szkoły podstawowej (w zwykłej szkole).Teraz kończy 3 klasę i idzie do czwartej.
Za parę dni jedzie na zieloną szkołę na 5 dni.

Ania MW

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: chcialam sie zwrocic do rodzicow dzieci wyleczonych lub prawie...
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 25, 2015, 01:24:21 »
Mam to szczescie ze mieszkam w Irlandii i postepuje wg zalecen grupy SMIRA oraz Maggie Johnson.

Chce napusac tutaj - bo ludzie czytaja to forum - nagradzanie, przekupywanie, szantazowanie to nic innego jak zwiekszanie leku dziecka.
Przykre jest to, ze nikt Wam tego nie wyjasnil.
Blagam - nie robcie tego swoim dzieciom!
Przesadne pochwaly - to tez presja, wymaganie obietnic, ze za rok bedzie mowic - to tez presja.

Presja prowokuje wiekszy lęk, a lęk sciska gardlo.

Leczenie farmakologiczne nie jest potrzebne jesli postepuje sie z dzieckiem od poczatku prawidlowo.

grzegorz55tr

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: chcialam sie zwrocic do rodzicow dzieci wyleczonych lub prawie...
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 18, 2018, 14:31:24 »
Chyba takich rodziców na tym forum pan nie znajdzie
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 19, 2018, 08:02:01 wysłany przez admin »