Autor Wątek: TORT  (Przeczytany 17338 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: TORT
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 27, 2013, 00:47:31 »
Mowa pojawiła się w wieku 2 lat (taka szczątkowa, dość normalna chyba jak na ten wiek, pojedyncze słowa, krótkie zdania). W wieku 2 lat i 6 miesięcy nastąpił niesamowity "wysyp" słów - z dnia na dzień pełne zdania, wierszyki, piosenki, żarty, przekleństwa, wszystko co możliwe. Było trochę normalnych fajnych dialogów, ale jednak dużo było mowy wcholalicznej, recytowania. Pomimo tego zdarzały się zupełnie normalne rozmowy i to dość dojrzałe jak na 2,5 letnie dziecko, zabawy w teatrzyk, gdzie Inga odgrywała role (ja jestem Szymon! A ty mama jesteś Dzielny Pacjent! Dzień dobry, Dzielny Pacjent, jak się czujesz?), dyskusje i kłótnie na różne tematy (nie chcę spać z tatą! Chcę spać z mamą! Tata idź spać do podłogi, a ty mamo chodź tutaj). Te zdania budowała chętnie i spontanicznie dodawała "ozdobniki" (proszę podaj mi wodę, o tę tam, która stoi na stole) Były kłamstwa, spontaniczne dzielenie się różnymi rzeczami, czytanie, rozwiązywanie zadań w zeszytach dla dzieciaków - więc poznawczo było bardzo dobrze. W czerwcu 2010 (3 lata i 1 miesiąc) wszystko znikło w ciągu kilku tygodni, zanikł też kontakt wzrokowy kompletnie, zero mowy, zero sygnalizowania jakichkolwiek potrzeb w tym fizjologicznych, stymulacje, głównie zabawa paluszkami, gapienie sie w sufit. Po wprowadzeniu diety - nagle zaczęła mówić z powrotem. Już nie tak bogato i fajnie, ale jednak było dużo słów, dużo zdań (też echolalie ale też normalne zdania). Z wprowadzeniem antybiotyków na grzyba i clostridię mowa zaczęła zanikać i ostatecznie zanikła zupełnie z rok temu. Czytania uczymy metodą Domana, ale nie wiem czy czyta/pisze czy nie. Nie rwie się do komputera w sensie pisania (gry a i owszem). Bardzo żałuję, że wcześniej - nawet jak jeszcze mówiła - nie zainteresowałam się komunikacją alternatywną.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: TORT
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 27, 2013, 09:42:06 »
A jak u was Favorita? Ania i najmłodsza córeczka?
Sorry za off, ale nadarzyła się okazja na "spotkanie" po dłuższym czasie  :)

Akurat spotkanko w wątku o torcie :) Moja Ania jutro kończy 7 lat :)

Jeszcze na rok ją odroczyłam od szkoły, zostanie w swoim przedszkolu, uznaliśmy z całym zespołem terapeutów, że tak będzie dla niej lepiej. Powolutku brniemy do przodu, coraz więcej rozumie, baaardzo poprawiła się wymowa, potrafi naprawdę fajnie wyartykułować słowa, śpiewa piosenki, niestety mowa czynna nadal leży i kwiczy, są tylko niektóre sytuacje, gdy sama coś komunikuje, np. przychodzi do mnie i mówi "kąpać się" - jak faktycznie chce się wykąpać. Z zachowaniem też ostatnio nienajlepiej, był tydzień, że cały czas wyła jak zarzynany bawół i tupała, wzrok mętny i szalony, po czym nagle przeszło i wrócił spokój i uśmiech. Wiążę to z Tinusem, bo odtruwamy bcg, jesteśmy dopiero na 30C, mam wrażenie, że bcg jej musiało nieźle zaszkodzić, bo są mocne reakcje. Chelatację ciągniemy, ale powolutku, w kwietniu i maju non stop była chora, więc nici z chelatowania, a teraz też łapie ciągle jakieś katary, więc cykle wychodzą nam średnio raz na 2-3 tygodnie. Ale trwamy :) Jedna rzecz, która poprawiła się rewelacyjnie - jadłospis. Rozszerzyła menu na maxa, potrafi zjeść dosłownie wszystko i to ze smakiem. Psycholog z przedszkola mówi, że u dzieci, które mają zawężony jadłospis, rozszerzenie smaków to ważny krok w otwarciu się na świat - mam nadzieję, że tak jest, bo na tym polu postęp mamy niesamowity.

A nasza najmłodsza to po prostu piorun rozwojowy, ma niecałe 11 miesięcy, mówi już sporo słówek: mama, tata, Ania, Ela, drzwi (di), bam, dom, ptaszek (tate), banan (nana), cześć (teee!), niam-niam, itd., zniekształca jeszcze, ale próbuje gadać, wszystko perfekcyjnie w komunikacji, 100% funkcjonalne. Rozumie sto razy więcej niż potrafi powtórzyć, wszystko ją interesuje, uśmiech non stop i od ucha do ucha, robi pa-pa, brawo, pokazuje paluszkiem, potrafi bardzo precyzyjnie manipulować przedmiotami (motoryka mała perfect), łapie toczącą się piłeczkę i odrzuca w dobrym kierunku, szuka w dobrym miejscu ukrytego na jej oczach przedmiotu (np. pod kocykiem - podnosi kocyk i zagląda). Apetyt bezbłędny - babcia, która wychowała czwórkę swoich i zajmowała się już czwórką wnuków (Ela jest piąta), mówi, że pierwszy raz widzi dziecko, w które nie trzeba wpychać jedzenia, a wręcz trzeba by chować, bo tylko niam-niam i niam-niam :) Jest bardzo sprawna fizycznie, raczkuje piorunem, wspina się, chodzi przy meblach i podtrzymywana za rączki (drze się przy tym "tap-tap!!!" - to jest jej wersja tup-tup), nawet zaczyna się puszczać i sekundę stoi bez podtrzymywania. Ogólnie wszędzie jej pełno, uwielbia Anię, a Ania też ją lubi, potrafi wygonić z pokoju wszystkich (łącznie ze mną) oprócz Eli (natomiast brata leje ile wlezie, kolegów w przedszkolu też, jakoś chyba czuje, że facetów to trzeba porządnie tłuc, żeby sobie nie myśleli :) ). Tak więc z najmłodszą super, zastanawiam się, jak by się rozwijała, gdybym ją szczepiła (brrr). Oczywiście do 3 lat nie zaznam spokoju, ale widzę wyraźnie, że Ania - choć rozwijała się w tym wieku normalnie - była dużo mniej żywa, taka bardziej przytępiona, jakby wszystko jej przychodziło z większym trudem, Ela łapie wszystko w lot, wystarczy raz jej coś pokazać i natychmiast naśladuje, próbuje powtarzać, dla rodzica nieobeznanego z autyzmem taki naturalny rozwój to normalka, ale ja, patrząc na młodą, co chwila przeżywam swoisty (pozytywny) szok.
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: TORT
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 27, 2013, 09:45:41 »
Myślisz, że zaszkodziły jej te antybiotyki na grzyba? To może spróbować je odtruć homeopatycznie? Pamiętam, że odtruwałaś szczepienia i zrezygnowaliście?
Możesz sprawdzić czy Inga dobrze interpretuje słowa pisane na jakiś prostych słowach, może się zainteresuje? To oczywiście nie przeczy komunikacji makatonem czy obrazkami, ale pismo jest najbardziej uniwersalne. Może i autystyczne dzieci myślą obrazami, ale ja widzę po moim synu, że to nie tyle kwestia obrazów co symboli. I teraz trzeba ocenić, co któremu dziecku najbardziej pasuje. Mój syn do dziś ma obsesję liczb i wszystko, co można połączyć z kodem cyfrowym natychmiast łączy na wieki jako integralną cechę (np. nie mówi, że ma ciężarówkę z lego tylko że ma lego+kod katalogowy tej właśnie zabawki, w pamięci ma numery telefonów ze wszystkich telefonów komórkowych w rodzinie - nie trzeba robić zapasowych kopii  ;)).
Pamiętam, że bardzo dużo w kwestii czytania i pisania dał mu zestaw "Od obrazka do słowa", gdzie jest kilkaset obrazków przedstawiających różne rzeczy i czynności a po drugiej stronie obrazka jest napisane, co to jest. Bawił się tym godzinami jak miał 5-6 lat a potem zapisywał te słowa i tak jednocześnie pisał, czytał i rozwijał słownictwo.
Inga jest teraz w wieku, kiedy wzmacnia się system immunologiczny i u nas to był bardzo duży postęp i poznawczy i komunikacyjny jak w w wieku ok. 6 lat znacznie zmniejszyły się nadwrażliwości pokarmowe i częste choroby. Może i was tak będzie, jeśli podłożem wielu problemów jest zaburzona immunologia.

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: TORT
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 27, 2013, 10:09:21 »
Sto lat dla Ani  :) i dużych postępów w rozwoju  :). Naprawdę serce rośnie jak czytam o dobrze rozwijających się maluchach (nie szczepionych of kors). I trochę żal, że żeby to docenić trzeba mieć za sobą takie smutne przeżycia i stresy jak z naszymi zaburzonymi dzieciakami. Ale nie traćmy nadziei, że uda nam się jeszcze dużo im pomóc, ale nasze dzieci też wkładają wiele pracy, żeby się odnaleźć w świecie i dostosować. Favorita, zazdraszczam dobrego jedzenia, u nas z jedzeniem lepiej, waga już ok., ale np. zjedzenie jakiegokolwiek świeżego owocu byłoby cudem, który należałoby ogłosić całemu światu  :).
Ja już skończyłam odtruwanie szczepionek. Trochę to trwało, ale uważam, że było warto. Mój syn funkcjonuje całkiem dobrze, właśnie skończył pierwszą klasę z dobrym wynikiem w małej szkole masowej z asystentem, normalnym tokiem jak pozostałe dzieci. Bardzo rozwinął się społecznie w szkole, dzieci go akceptują. Od początku zajęła się nim jedna z dziewczynek i chyba dzięki niej zaakceptowała go reszta. Bawi się z dziećmi w to, co go interesuje, nawet uczestniczył w zabawie w policjantów i złodziei  :), bawi się  ludzikami z zestawów playmobil tworząc różne proste historyjki, głównie katastroficzne, jak wszyscy mieli straszny wypadek, musieli jechać do szpitala na operację, straż gasiła pożar itp. żeby uczestniczyły w tym jego ulubione samochody różnych służb. Wśród tych ludzików są ludziki oznaczające rodzinę, znajomych, jego samego. To, oprócz dobrego funkcjonowania w szkole uważam za największe osiągnięcie.
Co pozostało z problemów: wciąż przerzutna uwaga, zwłaszcza jak jest dużo bodźców, czasem odmawia zrobienia czegoś i prośba ani groźbą się go nie zmusi (czasem działa przekupstwo), jak się zestresuje, nudzi, albo jest bardzo zmęczony to powtarza serię tych samych pytań (np. co je pasikonik?, co je krab?, co je kameleon? albo co będziemy robić za godzinę? za dwie godziny?), co na dłuższą metę jest dość męczące. Mowa dalej pełna agramatyzmów (problemy z przyimkami, zaimkami, odmianą niektórych czasowników, przymiotników, tworzenie własnych słów, przekręcanie trudnych słów, tworzenie dziwacznych pytań itp.), to się poprawia, ale baaaaardzo powoli. Ale można iść z nim wszędzie, wiele rzeczy go interesuje (ale wciąż najbardziej elektronika i samochody), potrafi nawiązać krótki dialog z nieznajomą osobą jak ma fajny telefon lub samochód. Z terapii została tylko Masgutova, chelatację na razie zawiesiłam, ale pewnie wrócę po wakacjach. Ogólnie jest dobrze.

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: TORT
« Odpowiedź #19 dnia: Lipiec 27, 2013, 21:02:55 »
Ogólnie jest dobrze.

No i to jest najważniejsze :) Jak czytam o Twoim synku, to myślę, że wiele jest dzieciaków rzekomo "zdrowych", które nie mają stwierdzonego autyzmu, a mają znacznie poważniejsze problemy - tyle że one "uchodzą w tłumie", bo nikomu do głowy nie przyjdzie diagnozowanie w tym kierunku. Szara strefa, jak tak się przyglądam w terenie, jest naprawdę spora.

A ostatnio byłam z moim synem u pediatry (miał mega anginę), wyczekaliśmy się w poczekalni ponad pół godziny, bo poprzednia wizyta trwała i trwała. W końcu wyszła matka z niemowlakiem z bardzo nietęgą miną, a lekarka zleciła pielęgniarce natychmiastowy telefon do jakiejś swojej znajomej, żeby umawiać wizytę. Przepraszając mnie za zwłokę, mówi: "Bo mam taki problem z dziewczynką 6-miesięczną, pojawiły się u niej ostatnio takie dziwne napięcia i wyginania, to jakiś problem neurologiczny, nawet teraz w moim gabinecie ze trzy razy to miała, musze jej umówić szybko wizytę u znajomej neurolog". Pytam, czy aby ostatnio nie było szczepienia, zwykle tego tematu nie ruszam w mojej przychodni, bo jest śliski (chociaż się mnie nie czepiają), ale tym razem aż mnie walnęło, bo to oczywiste, że w wieku 6 miesięcy jest szczepienie - pediatra postawiła gały, no dziecko szczepione regularnie, temat się urwał, ale chyba dało jej to do myślenia. Mam nadzieję, że odroczy małej kolejne, tak mi szkoda maluszka... No bo niby od czego miałyby się nagle pojawić takie neurologiczne spięcia? Dziecko dotąd bezproblemowo się rozwijące zaczęło się wyginać nienaturalnie w kabłąk przy leżeniu. Zgroza po prostu :(   

Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: TORT
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 28, 2013, 22:56:19 »
Favorita, cieszę się bardzo, że malutka się tak dobrze rozwij, to jednak taka chwila wytchnienia dla nas. I cieszę się, że Ania też idzie do przodu. Jak się poprawiają takie "fizjologiczne" rzeczy jak np wybiórczy apetyt to znaczy że obrana metoda naprawdę działa - to są obiektywne poprawy, nie wkręcamy ich sobie przecież.
Wyjasniło się też, o co mojemu chodziło z wieszaniem i zdejmowaniem huśtawek - ja je wieszałam, zdejmowałam, rzucałam na ziemię a on kazał znów je wieszać i myślałam że to taka stereotypia. Okazało się, że mu chodziło, aby te huśtawki po zdjęciu zanieść na miejsce do altanki a nie rzucać na ziemię :) zaniosłam, zamknęłam, młody wyraźnie "odetchnął z ulgą" i poszedł się bawić :)
Wiesz Lilianna, ja nie wiem na 100% czy same antybiotyki jej zaszkodziły - ja myślę, że to była fatalna kumulacja czynników. W lutym 2011 zaczęłam podawać antybiotyki na grzyba. Tydzień później zaczęlam pierwszy cykl chelatacji. I gdy go już zaczęłam, dowiedziałam się, że w przedszkolu Ingi nie dopilnowali jej i najadła się MASY śłodkich kakaowych wafelków. Rzeczywiście jej zachowanie wtedy STRASZNIE się pogorszyło niemal z dnia na dzień. I myślę, że to po prostu była taka kompilacja czynników, która jej wrażliwy bardzo organizm znacznie uszkodziła. A wzmocniony grzyb poradził sobie z antybiotykami i jeszcze się na nie uodpornił. Co do odtruwania to tak, zaczęłam i zrezygnowałam. Nie wykluczam powrotu, ale wolałam najpierw jednak skupić się na biomedycznym leczeniu i nie mieszać w reakcjach. No i cały czas próbujemy czegoś nowego i zwykle ze skutkiem pozytywnym, więc idę tą drogą.
Ja ją uczę czytać Domanem wlłaśnie po to, aby wzbogacić makaton. Aby zrobić jej książkę komunikacji, gdzie będą i obrazki i może słowa, które umie przeczytać. Też pracujemy w tym celu "Od obrazka do słowa", ale Inga sama sobie nie odwraca obrazków i nie sprawdza, ją trzeba gonić do terapii i nauki. I jestem PRZEKONANA, że nic nie ruszy w kwestii czytania póki nie załatwimy kwestii wzroku... ona ma tu duże problemy i myślę, że to co generalnie widzi to jeden wielki chaos. Ostatnio na tej diagnozie u optometry, do którego jedziemy, był 7latek z autyzmem z Polski, bardziej jeszcze rozbiegany jak Inga. Po założeniu mu okularów próbnych, odetchnął głęboko, usiadł, rozejrzał się jakby widział świat po raz pierwszy i zaczął biegać po gabinecie i wskazywać różne szczegóły których wcześniej po prostu nie widział. U nas na bank jest podobnie. Inga stymuluje się zaglądając w reflektory stojących samochodów i patrząc na te pryzmaty w środku, z wielu zdjęć zauważa i wybiera tylko te z jasnymi kontrastowymi kolorami... a literki trzeba widzieć dokładnie, bo się zlewają w jedno. Więc myślę, że czytać się nie nauczy, póki nie załatwimy tego wzroku.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: TORT
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 28, 2013, 23:35:57 »
Ja też mam taki wniosek, że naszym dzieciom najbardziej przeszkadzają w rozwoju i uczeniu się właśnie te rozmaite zaburzenia sensoryczne, nad i podwrażliwości. Mój syn nigdy nie miał problemów ze wzrokiem, za to i jemu i nam we znaki się daje nadwrażliwy słuch (słyszy jak dzwoni telefon u sąsiada w domu) i wszelkie jego konsekwencje oraz niedowrażliwość ciała czyli wszelkie wciskanie i dociskanie się przy każdej okazji. Obserwując moje dziecko jakoś do końca nie kupuję te uznane za pewnik historie o braku teorii umysłu, neuronach lustrzanych, brak rozumienia intencji itd.

ebusiek

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 749
Odp: TORT
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 29, 2013, 11:04:17 »
Cytuj
Obserwując moje dziecko jakoś do końca nie kupuję te uznane za pewnik historie o braku teorii umysłu, neuronach lustrzanych, brak rozumienia intencji itd.
też tak uważam, młody jak się dobrze czuje to pokazuje takie umiejętności, o których nie wiedziałam.
Tak samo nie wierzę w slogan, że niektóre dzieci z autyzmem nie chcą się komunikować. To "nie chcą" w takim naszym neurotypowym rozumieniu - bzdura.

Cytuj
Ostatnio na tej diagnozie u optometry
a gdzie on przyjmuje? czy trudno się tam dostać?

Cytuj
ją trzeba gonić do terapii i nauki.
ufff! to mój żołnierzyk nie jest odosobnionym przypadkiem  ;)

2007 -    ALA  5 mg#34 - zakończona
              dieta niskowęglowodanowa

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: TORT
« Odpowiedź #23 dnia: Lipiec 29, 2013, 11:14:05 »
Dokladnie, Lilianna i Ebusiek, ja kompletnie tez w to nie wierze i im dluzej mam dziecko z autyzmem, tym bardziej widze ze to czysta biologia,a teorie psychologiczne sa dopasowywane do objawow fizjologicznych.

Co do optometry to nie znalazlam zadnego w Polsce i w sumie w Europie tez (choc nie wykluczam ze jakis jest) i lecimy (tzn maz z Inga leci,ja niestety nie) do dr Melvina Kaplana, on przyjmuje w stanie Nowy York. Terminy nie sa dlugie, my czekalismy z 2-3 miesiace na wizyte. Wg moich informacji jako jedyny bada dzieci, ktore nie umieja powiedziec, czy cos widza i co widza. Bada poprzez obserwacje dziecka podczas roznych cwiczen. Potem przepisuje okulary + cwiczenia do domu. W znanych mi przypadkach ta terapia duzo dala.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

AlWiK

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 118
Odp: TORT
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 29, 2013, 14:31:01 »
Mowa pojawiła się w wieku 2 lat (taka szczątkowa, dość normalna chyba jak na ten wiek, pojedyncze słowa, krótkie zdania). W wieku 2 lat i 6 miesięcy nastąpił niesamowity "wysyp" słów - z dnia na dzień pełne zdania, wierszyki, piosenki, żarty, przekleństwa, wszystko co możliwe. Było trochę normalnych fajnych dialogów, ale jednak dużo było mowy wcholalicznej, recytowania. Pomimo tego zdarzały się zupełnie normalne rozmowy i to dość dojrzałe jak na 2,5 letnie dziecko, zabawy w teatrzyk, gdzie Inga odgrywała role (ja jestem Szymon! A ty mama jesteś Dzielny Pacjent! Dzień dobry, Dzielny Pacjent, jak się czujesz?), dyskusje i kłótnie na różne tematy (nie chcę spać z tatą! Chcę spać z mamą! Tata idź spać do podłogi, a ty mamo chodź tutaj). Te zdania budowała chętnie i spontanicznie dodawała "ozdobniki" (proszę podaj mi wodę, o tę tam, która stoi na stole) Były kłamstwa, spontaniczne dzielenie się różnymi rzeczami, czytanie, rozwiązywanie zadań w zeszytach dla dzieciaków - więc poznawczo było bardzo dobrze. W czerwcu 2010 (3 lata i 1 miesiąc) wszystko znikło w ciągu kilku tygodni, zanikł też kontakt wzrokowy kompletnie, zero mowy, zero sygnalizowania jakichkolwiek potrzeb w tym fizjologicznych, stymulacje, głównie zabawa paluszkami, gapienie sie w sufit. Po wprowadzeniu diety - nagle zaczęła mówić z powrotem. Już nie tak bogato i fajnie, ale jednak było dużo słów, dużo zdań (też echolalie ale też normalne zdania). Z wprowadzeniem antybiotyków na grzyba i clostridię mowa zaczęła zanikać i ostatecznie zanikła zupełnie z rok temu. Czytania uczymy metodą Domana, ale nie wiem czy czyta/pisze czy nie. Nie rwie się do komputera w sensie pisania (gry a i owszem). Bardzo żałuję, że wcześniej - nawet jak jeszcze mówiła - nie zainteresowałam się komunikacją alternatywną.

Przeprszam ,że Wam się wetnę w rozmowę ale jak to czytam to zpełnie jakbym czytała o mom Wiktrku....Do 2,5 roku życia rozwijał się pięknie a nawet ponad przeciętną. W wieku 1,5 roku kiedy był u niani potrafił poiedziec " a mama w placy jest " i opowiadał mi kiedy wróciłam : "emilka tancyla a niania ucyła o kaltofelku " , bardzo łądnie naśladował dzieci, przygląda się im z uwagą, przytuał i całował ....Po kilku mega infekcjach uszu, leczonych antybiotykami zaczął się wycofywać tak ,że w wieku 2,5 roku nie mówil praktcznie nic oprócz liter i cyfr przy tym totalna korba na kręcące się przedmioty itp. Dopiero jak zaczal kuleć na nóżke a badania nic nie wykazywaly wylądowaliśmy u psychologa, który mnie oświecił....Dosłownie jakbym była omamiona, ogłupiona wcześniej i zupełnie straciłam czujność co do jego rozwoju.  Chyba nigdy sobie tego nie wybaczę.
Wiktorek 11.2009 - autyzm

frezja85

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 278
Odp: TORT
« Odpowiedź #25 dnia: Lipiec 29, 2013, 23:36:29 »
Donna, na czym polegają u Twojej Ingi zaburzenia wzroku? Moja mała ma oczopląs (każdy z okulistów, u jakich była twierdzi, że to oczopląs o podłożu neurologicznym, a nie okulistycznym) no i nadwzroczność (właściwie to nie wiem, jak jest z normą dla nadwzroczności fizjologicznej u dzieci).
Oczopląs bardzo jej zaburza równowagę, osłabia pole widzenia, co na pewno blokuje rozwój

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: TORT
« Odpowiedź #26 dnia: Lipiec 30, 2013, 23:48:48 »
Dziewczyny, to są bardzo ciekawe informacje i ważne, ale nikt tego nigdy nie znajdzie w dziale żywności i temacie o torcie  ;)
Piszcie proszę w jakims odpowiedniejszym wątku o optometrze rozwojowym albo o problemach ze wzrokiem. Cenne info a szkoda, żeby się gdzieś w słodkosciach zagubiło.

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: TORT
« Odpowiedź #27 dnia: Lipiec 31, 2013, 00:41:10 »
Dziewczyny, to są bardzo ciekawe informacje i ważne, ale nikt tego nigdy nie znajdzie w dziale żywności i temacie o torcie  ;)
Piszcie proszę w jakims odpowiedniejszym wątku o optometrze rozwojowym albo o problemach ze wzrokiem. Cenne info a szkoda, żeby się gdzieś w słodkosciach zagubiło.

Słuszna uwaga Zosiu. Może część wątku gdzieś przekleić? Ale wiesz, jak jest forum jest rozległe, a my się tu spotkałyśmy jak kumoszki przy straganie (z żywnością bm/bg)  :). A tak na marginesie, co u was?

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: TORT
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpień 01, 2013, 21:34:31 »
No warto przenieść ale ja w tym dziale nie mam uprawnien. Piszcie do Bożeny.

maPatrykama

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2000
Odp: TORT
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 13, 2014, 21:11:25 »
Przepis na tort bg, bm, bc, który zrobiłam 2 razy i się udał :)


2 placki upieczone w tortownicach na bazie przepisu banana bread:


4 średnie/małe banany, rozgniecione widelcem

masło klarowane 3 duże łyżki

0,5 łyżeczki ksylitolu

1 roztrzepane jajko

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (może być bez)

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżeczka sody oczyszczonej

szczypta soli

0,5 szklanki mąki gryczanej + 1 szklanka mąki kukurydzianej.

W dużej misce rozgnieść widelcem dojrzałe banany, dodać roztopione masło.

Potem dodać ksylitol, roztrzepane jajko, wanilię i cynamon.

Na końcu dodać mąkę wymieszaną z sodą i szczypta soli. Wymieszać.

Piec przez 45-50- min. w piekarniku nagrzanym do 170°C

Krem orzechowy:

15 dkg orzechów włoskich mielonych
1/2 szkl. gorącego mleka kokosowego lub migdałowego
20 dkg masła klarowanego
3 łyżeczki ksylitolu
3 łyżeczki inuliny
2-3 żółtka

1
Orzechy zalać gorącym mlekiem kokosowym  i ostudzić.
Masa zgęstnieje.
2
Zmiksować masło, ksylitol i żółtka.
Dodać masę orzechową i inulinę i dalej mieszać na gładką masę.
Wstawić do lodówki na 20-30min

Placki piekłam dzień wcześniej po południu, a na drugi dzień rano przygotowałam krem orzechowy i przecięłam oba placki w połowie, tak, żeby powstały 4 warstwy.
do przełożenia 4 warstw placków użyłam 2 słoiczki konfitur z ksylitolem firmy "5 przemian": malinowy krem i jagodowa..
Gdy już warstwy zostały przełożone konfiturami, cały tort wysmarowałam po wierzchu i na bokach kremem orzechowym.

Smacznego ;)