Forum Strony Dzieci

Tematyczne => Leczenie poprzez żywność => Wątek zaczęty przez: oleczek555 w Lipiec 13, 2011, 11:58:57

Tytuł: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: oleczek555 w Lipiec 13, 2011, 11:58:57
Mam pytanie do tych, którzy robią bezmleczne jogurty- jakiej konsystencji są Wasze jogurty?
ja nie wiem, czy robię coś źle, czy o co chodzi, ale moje (już miałam kilka podejść) są wodniste. wczoraj sama zrobiłam mleko ryżowe, było bardzo gęste, coś jak śmietana- zagotowałam mleko, poczekałam aż ostygnie do ok 40 stopni, wlałam do jogurtownicy, mleka było ok 0,75 litra, wrzuciłam całą saszetkę bakterii (a producent podaje, że saszetka jest na 2L jogurtu), specjalnie dałam więcej, bo pomyślałam, że może do tych roślinnych mlek trzeba dawać więcej, że może wcześniej dawałam za mało i dlatego jogurty były wodniste. no po 10 godzinach w jogurtownicy mleko było bardziej wodniste niż jak je tam wlewałam.
próbowałam już z mlekiem migdałowym (ale tego nie zagotowałam tylko podgrzałam do odp temperatury), z kupnym ryżowym, ze swoim ryżowym (ale do swojego przed miksowaniem dałam trochę wiórek kokosowych). jogurtownicę nastawiam na 8-10 godzin- może trzeba dłużej?
jak Wy robicie, że jogurty Wam wychodzą?

Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: Costos w Lipiec 13, 2011, 12:39:53
a podaj proszę link do Twoich saszetek z bakteriami
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: oleczek555 w Lipiec 13, 2011, 13:31:11
proszę!
http://www.jogurt-domowy.pl/zamowienia?page=shop.browse&category_id=1 (http://www.jogurt-domowy.pl/zamowienia?page=shop.browse&category_id=1)
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Luty 12, 2013, 13:09:08
Czy ktos robi, robil kefir kokosowy? Czytalam ze bardzo wskazany, ale nie am pojecia jak smakuje, zanim kupe starter chcialam zapytac. Do tej pory to byla latwa sprawa na ser i kefir (filizanka smietany na galon mleka) ale odkad krowa zdechla to mamy klopot  ;)

dajcie znac jak z tymi jogurtami / kefirami
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Luty 12, 2013, 22:12:34
Oleczek, żeby jogurt był gęsty, potrzebne jest białko zwierzęce, ktore się ścina pod wplywem dzialania bakterii jogurtowych. "Mleko" (bo nazwa mleko jest tu tylko umowna) ryżowe, czy migdalowe, białka nie ma. A na pewno nie ma takiego białka, ktore by się moglo ściąć. Bakterie jogurtowe nie dzialają na skrobię. Dzialają na kazeinę.
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Lipiec 08, 2013, 15:39:50
Czy ktos moze robi kokojogurt, albo inne jogurty z mleka migdalowego lub innego? Pozyczylam jogurtownice, chcialam sprobowac i porazka na calej linii...

pomocy!
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: gonzo w Lipiec 10, 2013, 21:33:11
Z platkow owsianych.
Najprostrzy na swiecie, smkuje jak naturalny jogurt krowi ze sklepu.
Do naczynia wsypujesz platki owsiane (wieczorem). Zalewasz woda platki (tak pi razy oko 1 cm powyzej poziomu platkow). Rano blendujesz. Po 3 dniach (z reguly, czasami troche dluzej max 5) masz pyszny jogurt. Jedyne co musisz robic to kilka razy dziennie mieszac "te packe". Dodatki wedle uznania.
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Lipiec 10, 2013, 23:08:39
gonzo a twoje dziecko jest na diecie bg?platkow owsianych wiekszosc z naszych dzieci jesc nie moze :( wiec jogurtu z nich rowniez.gdyby to bylo tak proste to...
tota ja tez mam ten dylemat...jogurtowy.teraz lato-jogurty pasuja.mamy jogurtownice i kupilam startery ze strony danisco-leza w lodowce.ale wiecznie mi brakuje czasu na wszystko, a czytajac relacje rodzicow z robienia jogurtow z mlaka migdalowego/kokosowego...itd to zrezygnowalam.bo jak mam spedzic w kuchni dodatkowe 2 godz i ma nie wyjsc to...no naprawde moge ten czas lepiej spozytkowac.
ALE donna kiedys pisala o kefirach kokosowych.skopiowalam sobie te przepisy.tylko woda kokosowa w malej buteleczce to 10 zl a w podfoliowanych to wiadomo...no u nas maly ma za duzo Al wiec unikamy.
a jaki robilas?z kokosowego czy migdalowego?
mam gdzies tez przepis na jogurt scd migdalowy ale nie robilam.moge ci podeslac jakbys chciala jeszcze raz sprobowac  :)
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Lipiec 10, 2013, 23:37:19
Z platkow owsianych.
Najprostrzy na swiecie, smkuje jak naturalny jogurt krowi ze sklepu.
Do naczynia wsypujesz platki owsiane (wieczorem). Zalewasz woda platki (tak pi razy oko 1 cm powyzej poziomu platkow). Rano blendujesz. Po 3 dniach (z reguly, czasami troche dluzej max 5) masz pyszny jogurt. Jedyne co musisz robic to kilka razy dziennie mieszac "te packe". Dodatki wedle uznania.
To nie jest jogurt tylko żur (coś takiego jak zakwas)  :D Do powstania jogurtu sa potrzebne specjalne szczepy bakterii

Lilylouise
Oleczek, żeby jogurt był gęsty, potrzebne jest białko zwierzęce, ktore się ścina pod wplywem dzialania bakterii jogurtowych. "Mleko" (bo nazwa mleko jest tu tylko umowna) ryżowe, czy migdalowe, białka nie ma. A na pewno nie ma takiego białka, ktore by się moglo ściąć. Bakterie jogurtowe nie dzialają na skrobię. Dzialają na kazeinę.
 
Można, owszem, pomieszać mleko migdałowe z bakteriami jogurtowymi i one sie tam nawet moga troche ponamnażać, ale taki jogurt nie bedzie gesty. Bakterie jogurtowe potrzebuja pożywki w postaci cukru mlecznego i białka mlecznego, ale z mleka zwierzecego.

Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Lipiec 11, 2013, 05:54:55
Lily z wody kokosowej, calego litra, kurka i wyszla mi serwatka... 8) tylko nie wiem gdzie sie jogurt podzial... ::)  A jeden jogurcik kokosowy $2 masakra, i sklad taki sobie, sporo cukru nawet w tym "plain". Organiczne sojowe byly lepsze pod kazdym wzgledem ale zniknely z rynku, kompletnie....

Z ery przed dieta, najlepsze byly greckie, w skadzie tylko mleko i bakterie, maly nie moze mleka wiec odpada, to co teraz czasem dostaje skladu nie ma takiego fajnego wiec chcialam sama, no ale kicha.

Gonzo sprobuje ten zurek  :) maly jest tylko na bm, gluten i cukier mamy ograniczony, ale dostaje.
Rany juz mam cala liste, przelewam kielki 2 x dziennie, rozbijam leki, probiotyki z lodowki, caly cyrk obwozowy  ;D przy tym wszystkim dodatkowe mieszanie papki to pikus...
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: gonzo w Lipiec 11, 2013, 07:44:33
Sa przeciez platki owsiane bezglutenowe...
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Lipiec 11, 2013, 14:49:05
Chleby pszenne bezglutenowe też są... Ale to nic dobrego.
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Lipiec 11, 2013, 18:10:48
Chleby pszenne bezglutenowe też są... Ale to nic dobrego.

ja wlasnie tez z tego zalozenia wyszlam i nie kupuje malemu bezglutenowych chlebow i platkow owsianych bezglutenowych i makaronow bezglutenowych.pomijajac juz inne kwestie jest to w jakis sposob przetworzone.a czy calkiem bg to tez bym sie zastanawiala pozniej.da sie zyc bez tego
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Lipiec 11, 2013, 18:25:02
Ja podobnie. Te chleby i makarony zawierają skrobię pszenna ale są oczyszczone  z glutenu. Nawet nie chcę myslec, jak skomplikowany proces technologiczny przeszły i jka bardzo są przetworzone. To nie jest żywe, wartosciowe jedzenie.
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: gonzo w Lipiec 11, 2013, 20:33:19
Chleby pszenne bezglutenowe też są... Ale to nic dobrego.
i tak zle i tak niedobrze ... ha ha
NB nie widze nic zlego w jedzeniu zwyklych platkow owsianych na diecie bbezglutenowej. Jest sporo finskich badan na ten temat, jak kogos interesuje temat, to sobie moze wygoglowac...
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: obrazki w Lipiec 11, 2013, 20:51:18
Ja podobnie. Te chleby i makarony zawierają skrobię pszenna ale są oczyszczone  z glutenu. Nawet nie chcę myslec, jak skomplikowany proces technologiczny przeszły i jka bardzo są przetworzone. To nie jest żywe, wartosciowe jedzenie.
Zosiu to nie jest skomplikowane. Trudniejsze niż w przypadku skrobii ziemniaczanej, którą mozesz sobie w prosty sposób wytworzyc w domu, ale nie skomplikowane :)
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: zosia_ w Lipiec 11, 2013, 21:04:47
No nie wiem, skrobii ziemniaczanej nie trzeba oczyszczać z glutenu. No i robią to na skale przemysłową, więc pewnie używają do tego chemii a nie domowych sposobów. Jakoś nie jestem przekonana.
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: anabela w Lipiec 19, 2013, 21:54:10
outofmindten jogurt jest spełnieniem moich marzeń świetny pomysł. Dzięki  ;D
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: Dottie w Lipiec 21, 2013, 16:35:34
Jak ktoś z was go wypróbuje to dajcie znac.
Nie mam jogurtownicy ale jak faktycznie będzie smakował i wyglądał tak jak autorka twierdzi to na pewno kupie.
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: nowika w Lipiec 21, 2013, 21:42:20
Ja zrobiłam - zmiksowałam z owocem, ale Oli nie chciał ;/  Mnie osobiście bardzo smakował i co najważniejsze przypominał jogurt, czyli bakterie się ładnie rozmnożyły. Wydaje mi się,że Oli nie chciał przez migdały - to jedyny minus tego jogurtu bo migdały - są jak ziarenka piasku w tym jogurcie. Ugotowałam gar kaszy i jutro spróbuję nastawić z samym mlekiem migdałowym.
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: sezamek w Lipiec 22, 2013, 02:46:50
http://smakoterapia.blogspot.com/2013/07/jogurt-jaglany-czyli-o-zwyciestwie.html
moze taki??? ;) -buziaki ;)-sezam
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: anabela w Lipiec 22, 2013, 10:52:50
Sezamku właśnie o tym jogurcie pisze nowika ze stronki smakoterapi wygląda smakowicie muszę wypróbować,
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Lipiec 28, 2013, 01:20:50
ja tez zrobilam jogurt z linku podanego przez outofmind (dzieki ;) ) i naprawde polecam.jest pyszny.wyszedl mi taki w sumie bardziej serek, ale to nawet lepiej bo to glownie dla malego ma byc.jeszcze nie jadl ale chyba wejdzie mu bo ja wyzarlam pol sloiczka i jest boski :) troche roboty z tym jest ale tu akurat naprawde warto.tylko sie zastanawiam nad tym zostawianiem paru lyzek na nastepny jogurt...kasza jaglana nie postoi dluzej niz 3 dni,potem sie psuje wiec chyba lepiej dac nowa saszetke bakterii...? ???
no i chyba jogurtownica mi sie przegrzewa bo na pewno po wyjeciu jogurtow nie bylo to 40 stopni-jogurt byl o wiele cieplejszy wiec bakterie pewnie szlag trafil  :(
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: nowika w Lipiec 28, 2013, 10:00:52
nowika, jaką masz jogurtownicę?

Mam jakąś najzwyklejszą, angielską jogurtownicę bez nazwy;) Mama ją kupiła na ciucholandzie za 5 zł, z angielską wtyczką była w pudełku, ale gdzieś mi się zapodziało. Na początku nawet nie wiedziałam jak jej używać - znalazłam filmik na YT i okazało się, że to banalna sprawa - po prostu jogurtownica podgrzewa do odpowiedniej tem i trzyma cieplo i już.
Ze zwykłego mleka wychodzą super, wychodziły też z sojowego - jednak z migdałowego, orzechowego to porażka - podobnie kefir kokosowy - też nie wyszedł. Ten z kaszy wyszedł super, chociaż mały nie chciał jeść, więc drugą wersję zrobiłam bez migdałów - jedynie zastąpiłam je mlekiem z migdałów dość gęstym i wyszedł jeszcze lepszy, bo bez ziarenek - ale niestety Oli nie chciał jeść. Przykro mi, bo kaszę jaglaną wcina niemal codziennie;( Robiłam wersje z różnymi owocami, ale też nie chciał.
Co do psucia się jogurtu jaglanego w lodówce to byłabym spokojna. U mnie przestał od 22 lipca do wczoraj w lodówce i nadal był tylko jogurtem - nie zepsuje się szybko bo tam przecież dobre bakterie grasują ;) Zauważyłam też, że łyżka jogurtu szybciej rozmnaża się w jogurtownicy niż takie w saszetce, no i masz za darmo.
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Lipiec 28, 2013, 20:12:59
o, super dzięki nowika za odpowiedź. mnie właśnie te orzechy miksowane też nie przekonują, będę robiła z mlekiem, ew. olejem kokosowym. a daktyle dałyście jak w przepisie czy coś innego do wzrostu bakterii? zastanawiam się nad inuliną (prebiotyk). myślicie, że zadziałałoby, gdyby wsypać parę kapsułek probiotyku zamiast saszetki? czy jest na saszetkach podana ilość bakterii?
outofmind ja dalam doslownie kawalek gruszki surowej.nie dodawalam daktyli bo mega cukrzaste.no ale na czyms sie te bakterie musza wyzywic-zaryzykowalam i wyszedl.u nas maly wcinal az milo-rano zjadl z poziomkami a wieczorem z jagodami i malinami.jutro mu zrobie z ogorkiem swiezym i koperkiem-na upaly to super sprawa-w zasadzie to nic oprocz tych jogurtow nie chcial jesc caly dzien przez to goraco.u nas na saszetkach nie ma ilosci bakterii podanej.ja zamawialam jeszcze zima ze strony danisco-agrovis czy cos takiego. w sumie za 10 saszetek (jogurt probiotyczny i jogut naturalny) zaplacilam kolo 50 zl wiec 5 zl za saszetke.ale juz mi wychodzi data waznosci wiec ne zostawialam jogurtu na rozmnazanie tylko musze szybko saszetki wykorzystac.mysle ze inulina bedzie ok bo to w sumie prebiotyk i powinny sie uzywic na tym bakterie.co do dodawania zwyklych probio zamiast bakterii to ta iw ze smakoterapii odpowiadala komus w komentarzach o tym jogurcie na to pytanie-cos chyba ze nie dawac.ale to musialabys poczytac bo nie pamietam dokladnie
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: donna w Lipiec 28, 2013, 22:58:51
lily, to ja pytałam Iw w komentarzach :) niestety nie dowiedziałam się niczego konkretnego. myślałam, że Wy eksperymentowałyście. z tego co pamiętam, chyba donna robiła z kokosa z probiotykiem? w takim razie ja sama wypróbuję z probio, tylko jogurtownicę muszę sobie sprawić :) a Ty lily, jaką masz? :P

Ja robiłam z kokosa ale z wody kokosowej i wychodził taki kefir z tego. Konsystencji jogurtu nie udało mi się nigdy osiągnąć. Na pewno wypóbuję przepis na jaglany, dzięki :) choć będzie go pewno jadł Michałek, bo jak znam Ingę to nie ruszy, ona musi jeść coś twardego - albo ewentualnie zupę - ale nigdy nie chciała jeść jogurtów, musów itp. Mimo tego i tak się przyda dla nas a może kiedyś i Inga się przekona.
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Lipiec 29, 2013, 01:12:26
outofmind ja mam jogurtownice  Yogurella,Ariete.taka najprostsza -na allegro ich najwiecej jest.my za punkty na statoilu ja mamy.ale tak jak pisze-przegrzewa sie.pierwszy raz robilam jogurt w niej i juz fisiowala.nie sadze ze to od upalow ale nie wykluczam.zobacze nastepnym razem-bede robic jak bedzie chlodniej i w innym miejscu postawie,zeby wiecej przestrzeni dookola bylo.wydaje mi sie ze najlepsze sa chyba te jednopojemnikowe-cos a'la termos ktory opisuje iw na smakoterapii.widzialam tez takie jednopojemnikowe na allegro.ale to juz dawno ogladalam i nie wiem jak teraz  jest.ta moja na sloiki jest-niby wygodnie sie przechowuje pozniej i spozytkowuje te jogurty ale chyba dla jogurtu to lepsza ta pojedyncza.
tak mi potem wlasnie przyszlo do glowy ze to ty moglas pytac w komentach na smako o tych probiotykach :)
donna ja sie juz pare razy przymierzalam do tego kokosowego kefiru,ktory robilas.glownie te ilosci bakterii mnie kusza.ale moj maly  (z kolei-packowy chlopak,jak cos trzeba gryzc albo sa kawalki to nie chce jesc),chyba takiego wodnistego nie ruszy.on uznaje do picia tylko wode-a czasem roiboos,nic innego nie wypije,nawet sok pomidorowy do olejku oregano musze w strzykawce podawac).no i ta przegrzewajaca sie jogurtownica na dodatek do tego...jak cos z tym zrobie to sprobuje tez kokosowego
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: anabela w Sierpień 05, 2013, 22:33:59
Na dniach przybędzie jogurtownica, jedzie z nami na wakacje dam znać jak nam wyjdzie pierwszy jogurt. ;D
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: ToTa w Sierpień 06, 2013, 00:10:29
a ja moja oddalam, nie mam sily  :( jak chleb pieke to z jogurtem sie poddaje...
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Sierpień 06, 2013, 00:38:30
ja zrobilam drugi rzut :) maly je codziennie.teraz robilam mu z dodatkiem pomidora a a nastepnym razem z jagodami.pyyyycha.no i z ogorkiem+koperkiem.to jest u nas hit.zrobilam wieksza ilosc troche-z 3 szklanek kaszy i poltorej szklanki jogurtu.niestety nie mam termometru zeby mierzyc temperature.wiec wszystko na oko.z ostudzeniem do 40 stopni nie ma problemu, bo sprawdzam na przegubie.gorzej z tym podgrzewaniem do 80 stopni...z przegrzewajaca sie jogurtownica problem rozwiazalam w ten sposob ze co jakis czas wylaczalam ja, zeby odpoczela.ale dalej nie wiem czy caly czas przez te 6 godzin bylo 40 stopni
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Sierpień 17, 2013, 00:36:29
ja tez tego nie rozumiem do konca.ale moze jakby bylo za duzo tych zlych bakterii-np z lyzki drewnianej nie wyparzonej  albo innych zrodel to by te przyjazne bakterie nie mogly jednak wzrastac...??? no jest to troche upierdliwe ale do przejscia.
ja zrobilam wczoraj jogurt ale z bakteriami probiotycznymi zamiast jogurtowymi.wyszedl lepszy-kwasniejszy troche i taki bardziej jogurtowy niz serkowy.moze tez to zasluga tego ze jogurtownica sie mniej grzala-bo jednak w te upaly to masakra byla-i te bakterie sie bardziej rozwinely.w kazdym razie wyszedl pyszny :)
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Sierpień 17, 2013, 22:29:44
to super wiadomość, czyli że z probiotykami wychodzi tak samo. a jakie dodałaś, lilylouise i jaką ilość na ile masy?
outofmind moze niedokladnie sie wyrazilam... :( mialam na mysli starter jogurtowy probiotyczny z agrovis/danisco.oni w sumie oprocz kefirowych starterow maja teraz w ofercie starter jogurt naturalny i starter jogurt probiotyczny.i wlasnie ten drugi dodalam ostatnio.wczesniej naturalny robilam 2 razy ale ma date waznosci do 25 lipca wiec juz sobie darowalam a jeszcze 3 saszetki mi zostaly.ale szkoda mi zmarnowac tyle migdalow+kaszy ale glownie to pracy wlozonej-bo jednak troche czasu schodzi na to.ale wiesz co-moze faktycznie sprobuje z tym probiotykiem.jak nie wyjdzie po 6 godz to domieszam starter i doloze kolejne 6 godz.to i tak bedzie mniej w jogurtownicy niz przy jogurcie scd wiec nic sie chyba nie stanie...
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: Dottie w Sierpień 29, 2013, 22:35:45
Ja zakupiłam jogurtownicę tą ze smaktoterapi i zrobiłam jogurt z dodatkiem nerkowców.
Jogurt gęsty i trochę smakiem przypomina jogurt :)
Mnie nie powalił ale zawsze to jogurt.


Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Sierpień 29, 2013, 22:57:39
dottie a startery jogurtowa tez ze smakoterapii kupilas?no ten jogurt nie jest tak gladki jak zwykly mleczny.mnie on troche rozgnieciony twarozek przypomina konsystencja  i smakiem.no i ten migdalowy jakby sie chcialo zeby byl rzadszy-taki jogurtowy bardziej, to trzeba dac o wiele wiele wiecej wody niz w przepisie
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: Dottie w Sierpień 30, 2013, 22:58:06
Tak bakterie tez ze smakoterapi. Mam takie same odczucie, za mało gładki chociaz miksowałam i miksowalam...Ja zrobilam z nerkowcami.
Ciekawe jakby zrobic na kleiku z kaszy jaglanej bez migdalów czy orzechów???
Chyba spróbuje.
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Sierpień 31, 2013, 10:25:00
moze zamiast orzechow to mleko migdalowe np dac zamiast wody a reszta faktycznie tej kaszy....moze by wyszedl?ale sama kasza tez ma taka chropowata konsystencje wiec wydaje mi sie ze i tak nie bedzie taki idealnie gladki.
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: mama_lobuziaka w Luty 07, 2014, 14:01:59
podbijam temat

czy ktoras z Was robila jogurt na probiotykach CP ?
bo  tego co widze to te startery wszystkie maja acidophilus i/lub streptococus. a moje maluchy sa na d-lactate free CP wiec nie powinny acidophilusa a streptococusa ze wzgledu na obnizony poziom odpornosci....
nigdzie nie moge znalesc informacji czy komus wyszedl jogorto podobny wytwor na probio.

Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: kotka-psotka w Marzec 14, 2014, 00:25:32
podbijam...

Mamo_lobuziaka, możesz rozwinąć temat o streptococus i obniżonej odporności? Od ponad pół roku moje dzieciaki jedzą jogurt ze smakoterapii na bakteriach, których używa Iw. W starterze 'jogurt naturalny' są: Streprococcus thermophilus i Lactococcus bulgaricus. Czy te bakterie są ok dla naszych dzieci? Czekam właśnie na CP d-lactate i drąże ten temat. Czy ten Streprococcus nie będzie się z tym kłócił, tak teraz się zastanawiam.
A co do samego jogurtu to jest pycha, dzieciaki uwielbiają. Robie tylko z kaszy i migdałów, wychodzi. Przez jakiś czas robiłam z samych migdałów, ale i konsystencja i smak niezbyt się przyjęły... i szybko się robił kwaśny. Wróciliśmy więc do kaszy.
Co do jogurtu na CP to też jestem ciekawa. Próbowałam raz kefiru z wody kokosowej na culturelli - udał się, ale nam nie smakuje taka smieszna woda. Może ktoś testował jogurt na CP i się pochwali?
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: mama_lobuziaka w Marzec 15, 2014, 13:51:01
kotka przy podejrzeniu o PANDAS/PITAND nie wolno "spozywac" streptococcusa, i gdzies jeszcze czytalam ze przy oslabionej odpornosci (a moj syn mega slabiutko tutaj) nie powinno sie podawac streptococusa tak czy inaczej.
Skoleji acidophilus i plantarum wyrwarzaja d-lactate (kwas mlekowy?) ktory moze (nie musi) szkodzic naszym dzieciom.
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Marzec 15, 2014, 22:31:00
mamo lobuziaka a powiedz mi ile dziennie dawalas culturelli? bo chce zamowic a nie wiem ile zeby nie bylo przerwy
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: kotka-psotka w Marzec 16, 2014, 10:40:01
Dzięki mamo lobuziaka! Ja daje dziennie 3 culturelle. Niedawno na iherb znalazłam culturelle 15 billionow i teraz ta zamowilam, czekam. Tez planuje dawać 3 dziennie.
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: mama_lobuziaka w Marzec 16, 2014, 11:05:04
lilly wedle tego co napisane na forum to ja dawalam 30-40 mld dziennie czyli od 3ch do 4ch kapsulek. dzielilam to na 3 do 4 razy dziennie wlasnie czyli kapsulke do 4ch razy dziennie.

Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: lilylouise w Marzec 16, 2014, 11:19:41
dzieki dziewczyny :)
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: leon12 w Marzec 22, 2014, 14:41:21
Czy można namnożyć bakterie robiąc jogurt z 1 litra mleka pasteryzowanego krowiego i kapsułki ultimate probiotic ze swansona? W kapsułce jest 66 mld probio i 11 rodzajów szczepów bakterii. Będą się one jakoś gryzły ze sobą w czasie namnażania? I czy można w ogóle robić taki jogurt z kapsułki probiotyku, czy trzeba kupować specjalne szczepy do hodowli?
Tytuł: Odp: jogurt- ratunku!
Wiadomość wysłana przez: Tomasz Badura w Październik 21, 2014, 10:13:19
Lepiej kupić starter . W pierwszej pomocy o tym już trochę było, tu masz trochę starterów:cultureforhealth i GiProHealth .