Autor Wątek: Dieta niskowęglowodanowa  (Przeczytany 33498 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Dieta niskowęglowodanowa
« dnia: Czerwiec 20, 2010, 21:10:54 »
Mój Dawid od jakiegoś juz czasu jest (staram się żeby był) na diecie niskowęglowodanowej.
Wiadomo, że węglowodany to cukry i potrawy w nie bogate często nakręcają nasze dzieciaki. Tak jest w przypadku Dawida, dodatkowo ma za mało jakiegoś enzymu trzustkowego (chyba amylaza) i przez to jego organizm nie radzi sobie z trawieniem weglowodanów..
No poza tym dieta nieskowęglowodanowa jest o wiele bogatsza w składniki odżywcze a przez to zdrowsza.

Szukam przepisów i pomysłów na jedzonko niskowęglowodanowe '<img'>

Z tego co wiem to na forum jest conajmniej kilkoro dzieci z taka dieta więc może podzielmy sie pomysłami żeby dzieci nie musiały jeśc ciągle tego samego.

Ja np. żeby ograniczyc węglowodany dodaję mu do zup (jarzynowych, przecierowych z dyni, brokułów) zamiast ziemniaków i kasz -popping z amarantusa lub proso dmuchane.

Gołąbki jak robię to daję 3/4 mięsa i 1/4 kaszy/ryżu +dużo kapusty.

Daję mu też swojską kiełbasę i wędliny (robione przez znajomą kobitkę), bez niczego tak w plasterkach na talerzu, czasami z warzywami typu ogórek kiszony, pomidor  itp.

Już odczulił się chyba na jajka przepiórcze więc daje mu co 4 dzień ze szczpiorkiem i oliwa z oliwek.

Gotuję mu tez na parze ryby z warzywami.

Robie sałatki wielowarzywne, zamiast majonezu daję zaparzone mielone siemię lniane. Oczywiscie bez pieczywa.

Jada tez fasolki, które maja co prawda więcej węglowodanów ale też są bardzo zdrowe i maja dużo białka. Lubi fasolkę mung i adzuki do tego stopnia, że jadłby je codziennie.

Gotuję mu też zupki z boczkiem i fasolką (białą), do niczego nie dodaję ziemniaków.

Mięska jada duszone lub pieczone, z surówką lub bez.

Dostaje tez owoce, generalnie jakie chce, ale najczęściej jagody, truskawki, maliny.

Na przekąski ma orzechy, czasem rodzynki, ciasteczka inulinowo-migdałowe lub kokosowe, gumy do zucia z ksylitolem.

Rzadko ale daję mu (bo uwielbia) wafle kukurydziane lub ryżowe (takie cieniutkie) z grubo posmarowanym pasztetem, takim robionym przeze mnie. Do tego ogórki, pomidor, rzodkiewki, co tam chce.



A wy macie jakieś pomysły lub przepisy?

Mama Marta

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 748
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 21, 2010, 13:11:49 »
Maju, Bartuś Sylwii z £odzi jest na diecie "niżej węglowodanowej". Mój synuś także. Staram trzymać rotacji i ja daję ziemniaki (w tym frytki). Często je tylko jeden składnik, np. pasztet z potartą rzodkiewka z miseczki łyżeczką - to na śniadanie. Leczo (papryka, pomidory, koncetrat, cebula, zupełnie bez przypraw). Tarte jabłko, ostanio zdarza się, że zje kilka kulek winogron. O jedzeniu jagód, malin itd moge zapomnieć, u nas wszystko wprowadzane jest z bólem i dłuuuugo. Czasem ryż czy jakaś kasza, ale się staram aby rotować. Jajka. Wędliny. mięsa "obiadowe". Kluski z ziemniaków (bezglutenowe). Galaretka z kurczaka, indyka, ozora wołowego. Tez mi brakuje pomysłów no i mój cały czas je wybiórczo :-( Zupki na różnym mięsie.  Sporadycznie serek kozi z potartym ogórkiem (minimalizuję mu tez nabiał).

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 21, 2010, 15:08:28 »
Dzieki, że sie odezwałas '<img'>

Pamietam własnie, że sylwiamama ma dziecko na niskowęglowodanowej, ale ona ma równiez na wysokotłuszczowej, jej synek toleruje np. parówki a mój by po nich wariował conajmniej kilka godzin (pobudzenie itd. po jakimkolwiek przetworzonym jedzeniu). Dlatego szukam pomysłów co tu jeszcze można wykombinowac. Tym bardziej, że widzę że Dawid im mniej zje weglowodanów tym jest "fajniejszy" wyciszony i mniej stymulacji.
A Ty widzisz różnicę u swojego dziecka?

mama Igorka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 848
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 21, 2010, 15:44:51 »
Majka gdybyś podała zródło skąd zamówić te ciasteczka inulinowo - migdałowe to bym była bardzo wdzięczna.. mały na ćwiczenia potrzebuje nagrody żywieniowe a owoce już czasem mu sie nudza to by był fajny pomysł...
IGUŚ  a tu jego stronka- <a href="http://www.autyzmuigorkadajdy.za.pl" target="_blank">www.autyzmuigorkadajdy.unl.pl</a>

mama Igorka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 848
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 21, 2010, 15:51:56 »
ja zamawiałam też ostatnio takie ciasteczka ...http://www.eko-zdrowie.pl/p/128/447447/ciastka_qunioa;kakao_bio.html
-były naprawdę suuuper smaczne!! ale szkoda ,że mają miód w składzie...i cukier trzcinowy ale 2-3 dziennie myśle nie zaszkodza on je uwielbia!! polecam!
w ogóle produkty z tej komosy ryżowej sa ponoć bardzo zalecane i zdrowe... może były by też dozwolone na diecie niskowęglowodanowej?  ':<img:'>
IGUŚ  a tu jego stronka- <a href="http://www.autyzmuigorkadajdy.za.pl" target="_blank">www.autyzmuigorkadajdy.unl.pl</a>

mama Igorka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 848
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 21, 2010, 15:59:32 »
IGUŚ  a tu jego stronka- <a href="http://www.autyzmuigorkadajdy.za.pl" target="_blank">www.autyzmuigorkadajdy.unl.pl</a>

Mama Marta

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 748
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 21, 2010, 16:11:45 »
Maju, spróbuję to ująć w punktach jakoś, aby było sensowniej niż powyższy post ':down:' :

- cukier w postaci sacharozy - obaj synowie wariują (starszy ma 3 latka i jest zdrowy w sensie, że nie ma zaburzeń ze spektrum) ale poobserwowałam sobie tez inne dzieci (na imprezkach, urodzinach itd) i wyraźnie wiedzę, że dużej liczbie dzieci sacharoza daje "kopa" i latają pobudzone, jakby sie koncentracja obniżała, takie się robią właśnie latające
U nas właściwie do niczego nie dodaję takiego sypkiego białego cukru.

- cukier w postaci fruktozy/glukozy - na moich synów słabiej działa, niz sacharoza - nie wiem czemu
ale nie dodaję tych cukrów do niczego, te obserwacje moje to raczej po jakis Kubusiach itd.
staram sie takich produktów nie podawać

- nabiał krowi, kozi, owczy - daje efekt w postaci katarów, ciągnących się "glutów", najczęściej przezroczystych
staram się nie podawać wogóle krowiego, kozi sporadycznie, ze 2 razy w m-cu, synuś lubi kozi twarożek

- gluten - Kiedy miał 2 miesiące, miał ZOKN III stopnia. Za porada dr med Ewy Bednarczyk - Witoszek (ta lekarka o której pisała wielokrotnie Sylwia z £odzi) zastosowałam u siebie dietę bezglutenową. Syn był rehabilitowany motorycznie, wiotki w osi, dość mocno spastyczny na obwodzie. Wykluczenie glutenu ode mnie z diety powodowało, że dziecko wg rehabilitantów "lepiej ćwiczyło, był mniej spastyczny i bardziej rozluźnione miał rączki i nóżki" - rehabilitanci nie wiedzieli NIC o moich próbach z dietą. Po 2 tygodniach zjadłam sporo glutenu, nie pamiętam juz ile, ale więcej, czyli np. dwie bułki, na obiad kluski, na deser ciastka. Nastepnego dnia rehabilitancji zgłosili "wraca sztywność, ciekawe czemu". Natychmiast wykluczyłam gluten z diety, ponieważ stawka była wysoka to ja poprostu go wyeliminowałam na wiele tygodni(około 5 miesięcy nie jadłam wogóle glutenu, ewentualnie sporadycznie, np. u kogos niedokładnie obrałam z panierki mięso, ale to naprawde tylko kilka razy). Potem mały odrzucił pierś a ja zdecydowałam, że zostaję na diecie "dobrych i złych dni" czy jak to tam ta lekarka nazwała.
Synus mój spróbował glutenu dobrze po roczku i do tej pory robię wszystko, aby mu go nie podawać. Właściwie je tylko na imprezkach urodzinowych u innych czy na obiedzie u kogoś tam. Sporadycznie i staram się, aby jak najmniej. W domu nie robię nic z glutenem dla niego. Po tych zjedzeniu glutenu ma gorsza kupę, taką jakby mniej strawioną. Wysypki, ale niewielkie. Syn ma też dość duży brzuszek i chyba zdecyduję się na panel celiakii w Lab.Frydy, choć do tego będę musiała mu wprowadzić gluten na codzień '<img'> . Pediatra oczywiście nakazywała mi wprowadzanie glutenu od któregoś tam miesiąca, wiesz, kaszki manny (mannej? '<img'> ) dosypywać do zupek, ja tego nie robiłam. Prodeste uważa, że szkodzę dziecku, że nie dostaje on glutenu, bo "gluten zawiera cenne składniki odżywcze"  '<img'>
Żadnych badań, paneli nie mam zrobionych, nigdzie nie potwierdzałam, że "gluten mu szkodzi".

- węglowodany nieglutenowe, czyli kasze, ryże itd. Jak je tego więcej to ma tendencje do większego zaśluzowywania się.

Dieta dr Witoszek ma swoje racje bytu, to moim zdaniem. Nie dla każdego pewno jest dobra, skoro tak, jak piszesz, że Twój Dawidek ma parówkach by "odleciał" to wiadomo, nie możesz mu ich podać. Z tego co pamiętam, Ty także rotujesz i ja widzę w rotacji siłę i potęgę - a dr Witoszek nie "zaleca" parówek tylko raczej zaleca obserwację i dostosowanie diety do danej osoby. Dr Witoszek mocno zlaleca rotację (za D.Myłek, powołuje się na D.Myłek) Ce;lem diety dr Witoszek jest doprowadzenie organizmu do takiego stanu, abyśmy mogli zjeść to, na co mamy ochotę, jednakże to nie tak, że np. mam ochotę na 50dag krówek i je zjem. Ale tak, aby od czasu do czasu można było tą przykładową krówkę zjeść. Dla mnie celem jest "odczulenie" dziecka.

Jeszcze co do tłuszczu - tez się staram aby mój mały jadł tłusto. Tłuszcz zwykle nie uczula (ok, wiem, że są przypadki dzieciaków uczulonych na "prawie wszystko"). W domu jak tylko moge, używam do smażenia tłuszczu gęsiego, jest super, delikatny i nie śmierdzi, choc u nas drogi. Oleje/oliwy kupuje możliwie najlepsze na jakie mnie stać i staram się także rotować, raz na tym, raz na tamtym smażyć czy dolewac do zupki.

U nas jednak i dieta i jej ograniczanie napotyka na duże trudności, bo mały jest wybiórczy strasznie i jeszcze mu sie tolerowane (czyli te, które zje)  pokarmy zmnieniają co jakiś czas. Oczywiście, najchętniej piłby mleko modyfikowane, jadł słodkie kaszki ryżowe i czekoladki i wafelki  '<img'>  (Jak większość dzieci, czy to zdrowych, czy zaburzonych) Nie bardzo chce surowe owoce (tylko ukochanego banana by jadł) czy surowe warzywa...

Nie zaobserwowałam,. aby były jakies nieprawidłowe reakcje u niego po np. rybie z puszki w pomidorach (tak, wiem, ryba=rtęć, sos jest z cukrem, zawiera konserwanty) więc dostaje 1 czy 2 razy w miesiącu taką rybę. Tak, jakby jego największym problemem NIE były konserwanty/barwniki tylko bardziej sacharoza w postaci słodyczy ("latanie") i gluten (gorzej strawione kupy). U nas typowych stymulacji nie mai chyba nigdy nie było, no ale syn jest jeszcze malutki.
I nie wiem tez na ile miarodajne są moje obserwacje, bo jedyne co oprócz diety stosujemy to homeopatia dr Bross - i to tez może dawać efekty, które moga się nakładać na sibie, zacierać i mieszac mi w głowie  ':p'

Przykładowe śniadanie i kolacja dla mojego synusia: kiełbaski grzane domowe, pasztet domowy, ryba z puszki, kawałek mięsa z poprzedniego dnia z obiadu, jajka gotowane na twardo, rzadko serek kozi z rzodkiewką/ogórkiem, czasem galaretka mięsna domowa, czasem kaszanka ze sklepu "małego", pasta z tuńczyka, pasta jajeczna, wędzona ryba, jajecznica na boczku na cebuli,
"zamienników" chleba nie podaję

Przykładowy obiad: zupki warzywne na różnym mięsie albo i na wodzie  z dolewka jakiegoś oleju/oliwy, leczo, mieszanina warzywno-mięsna, kluski bez glutenowe ziemniaczane z "sosem" warzywnym czyli przetarte warzywa, ryba z piekarnika (filet z ryby, jaką tam może jeść kładę w naczyniu żaroodpornym na krążkach cebuli/pora, na dno daję trochę tłuszczu, aby mi sie ta cebula nie zwęgliła, posypuję lekko tymiankiem, kilka kulek pieprzu i do piekarnika - przyprawy można dać dowolne właściwie, jeśli posmarujesz odrobinę majonezem rybę u góry to będzie bardziej soczysta, można też podlać od góry jakimś tłuszczem, jaki tam Dawidek może jeść; dość szybkie i nie trzeba się namęczyc z przygotowywaniem)

Przegryzek nie podaję, je 3 posiłki dziennie.

To się rozpisałam ':down:' Macie gdzieś stwierdzone niedobory amylazy w jakimś badaniu?

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 21, 2010, 20:44:50 »
mamo Igorka,

ciastka robię sama w kilka dosłownie minut, bez pieczenia. Przepis na stronie Dawida tutaj:   http://www.dawidmlynarski.zafriko.pl/str/przepisy_i_pomysly_               nazwałam je "Kokosanki z inuliną" bo robię je raz z kokosem raz z mielonymi migdałami, mozna też dac siemię lniane w ziarenkach.

Mój Dawid po odrobinie cukru niestety wariuje i fruwa, stymulacje siegaja maxa. Ma właśnie niedobór amylazy bodajże (badanie kupki w stanach to wykazało) i na razie nie udało mi sie tego u niego wyregulować bo zajmowaliśmy się "ważniejszymi" rzeczami w jego organiźmie.

A jesli chodzi o dietetyków to zastanawiałam sie nad dr Witoszek, ale skoro ona idzie za dr Myłek to nie wiem czy jest sens bo my pod stała kontrola Myłkowej jesteśmy od ponad 5 lat i jestesmy w sumie zadowoleni. Teraz w związku z alergiami Dawida zleciła badanie grasicy na rozpad limfocytów i jestem ciekawa co z niego wyjdzie, bo dr Cubała też je zalecała ale wcześniej nie bardzo było gdzie go wykonać. No ale to inny temat już.

Dzięki dziewczyny za przypomnienie, że istnieje leczo '<img'>  bo już nie pamiętam kiedy robiłam a może Dawid chciałby zjeśc..

No a jesli chodzi o parówki to mój by odleciał z powodu dodatków "E-.." bo na nie tez bardzo silnie reaguje pobudzeniem i stymulacjami, wątroba nie daje rady chyba wydalać, zawsze miał z nią problemy ':angry:'

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 21, 2010, 20:47:16 »
Nie, amylazę robiłam mu z krwi i chyba moczu, badanie kupki wykazało jeszcze inne "historie".

alicja

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 988
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 21, 2010, 22:07:50 »
A może dieta specyficznych węglowodanów (SCD) , przynajmniej te dwa

 pierwsze etapy , byly by własciwe ?  próbowałas ?


 pozdr.

Mama Marta

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 748
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 21, 2010, 22:39:38 »
Maju, dr Witoszek dokładnie wszystko wyjaśnia w swojej książce, z tego co pamiętam książka nie była bardzo droga - 30zł. Warto tez wiedzieć, że dr Witoszek NIE jest dietetykiem "typowym", jest laryngologiem no i że wywodzi się od Diety Optymalnej Dra Kwaśniewskiego.

Leczo to można w różnych wariantach robić, jeszcze można dodawać np. cukinię, dynię a także ogórki ( ':p' )a zamiast kiełbasy jakieś mięsa. Prawdopodobnie także tofu twarde. Widziałam Maju, że jesteś bardzo kreatywna, jeśli chodzi o diety więc na pewno coć wymyślisz, jak modyfikowac leczo  '<img'>

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 22, 2010, 09:40:18 »
No z tym leczem to pokombinuję '<img'>

alicja,

nie próbowalismy tej diety bo mój Dawid tak uwielbia wszelkiego rodzaju kasze (jaglana, gryczana jak nie wiedziałam że jest na nia uczulony), że jakbys mu zaproponowała kasze albo lizaka to pewnie miałby dylemat.. ':<img:'>

Dążymy do max ograniczenia i dlatego daje te dmuchane proso, poppingi z amarantusa bo to lżejsze no i mniej węglowodanów. No i sypie mu łyzkę na talerz, im mniej tym lepiej, ale on płacze i ciężko mu bez "kaszy".

A o jakich etapach diety piszesz? Bo jak szukałam zawsze na temat tej diety to pisze głównie, że zero ziarna, skrobii  itp. a nie mogę znaleźc w googlach nic konkretniejszego.
Napiszesz coś więcej? Wy stosowaliscie tą dietę?

alicja

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 988
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 22, 2010, 11:33:17 »
mam niestety kompa po awarii i wyczyszczone wszystkie namiary,
  ale próbuj znaleźć bloga mamy z USA (po polsku) ona krok po kroku
 przetłumaczyla wszystkie przepisy z tej diety.
 Z tego co pamietam zaczynalo sie własnie od prostych weglowodanow i
 bardzo wolno przechodzilo do weglowodanow złozonych z ktorymi macie problem. Byc może u Dawida ta właśnie dieta odniosła by sukces.

.

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1342
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 22, 2010, 11:39:40 »
Będę bardzo wdzięczna

alicja

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 988
Dieta niskowęglowodanowa
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 22, 2010, 12:19:31 »
Znalazłam : http://myblog-agnieszka.blogspot.com/2008....je.html


  Blog nosi tytul ; Na przekor niemozliwemu.

 Autorka Agnieszka zrobila to wspamniale , znajdziesz tam mnostwo przepisow i zalożenia diety.

 Tak a propos nie iwm czy wróciła juz do Polski  i jak się miewa  głowny bohater blogu, mam nadzieje , że duzo lepiej.