Tematyczne > Leczenie poprzez żywność

dieta GAPS

<< < (15/56) > >>

ania2008:
Wlasnie doreczono mi dzis ksiazke I czytam , czytam, oderwac sie nie moge. Ksiazka jest zadziwiajaca , naprawde polecam!

gonzo:

--- Cytat: outofmind w Maj 28, 2013, 10:03:42 --- ja sama testowałam 80/10/10 w zeszłe wakacje i miałam z jelitami spokój, wiele rzeczy się poprawiło, ale wzmogły się te boreliozowe, z tego wywnioskowałam, że owszem, ta dieta działa na grzyby,

--- Koniec cytatu ---

Tez jestem fanka tej diety... Nie wiem za bardzo co masz na mysli piszac "boreliozowe rzeczy", , ale OK domyslam sie...
U mnie na tej diecie momentalnie pojawiaja sie bole stawow (to bardzo dobry objaw)... Jak te bole staja sie nie do wytrzymania, to wtedy jem cos strasznie niezdrowego ( i tym samym przerywam proces oczyszczania) i po pol godzinie mam spokoj i nic mnie nie boli....
Na tej diecie psychicznie bardzo dobrze funkcjonuje, pomimo, ze fizycznie pobolewaja mnie rozne miejsca. (Moze zabrzmi to gornolotnie, ale poza cialem swietnie oczyszcza umysl. Ja po 2 latach z przerwami na tej diecie zupelnie inaczej odbieram rzeczywistosc...) Swietna jest. Mozna jej jedynie zarzucic, ze wolno dziala, oczyszczenie calego organizmu to min. 5 lat. Najczesciej 5-7.

gonzo:

--- Cytat: outofmind w Lipiec 26, 2013, 15:13:42 ---gonzo, właśnie widziałam, że jesteś za raw i miałam nawet pisać do Ciebie w związku z tym, bo tu takich osób to chyba jak palców jednej ręki;) powiem Ci, że ja tylko na surawce funkcjonować umiem, zjem coś gotowanego i natychmiast 'odlot'. też zauważyłam oczyszczenie psychiki po czterech latach weganizmu (bezglutenowego i bez żadnych przetworzonych rzeczy), ale ja się od podstaw oczyszczałam, to już mój rytuał, tak samo jak myję i złuszczam skórę tak 'myję się' od środka. z tym że to mi nie usunęło boreliozy ani zatrucia metalami. bóle stawów, kręgosłupa i poty to nic właśnie w porównaniu z dolegliwościami neuro (drętwienie twarzy że mówić nie można, sztywnienie kończyn, że chodzić nie można;) rozsadzanie czaszki od środka, napięcie nerwowe, wybuchy agresji, paniki, płaczliwości, splątanie i wiele innych atrakcji, napisałam byś mogła sobie wyobrazić - własnie to mi się pogarsza przy owocach, a wszystko inne znika;/). myślałam też że to przejściowy detoks bo na początku tak to wyglądało, ale z czasem się tylko nasilało. zazdroszczę osobom, które mogą szamać 30 bananas a day;) bez przykrych doświadczeń.

kilka lat, to prawda, ale można przyspieszyć ten proces np ingerencją w kamienie kałowe, żółciowe i nerkowe, tak żeby największe złogi wywalić, a samej diecie pozostawić resztkę toksyn.

--- Koniec cytatu ---

Outofmind, chetnie pomoge, jak bede mogla....Czytalam  twoja historie. Dzielna dziewczynka z ciebie, dasz rade..
Apropos dretwienia i przyspieszania... Ja lacze raw food teraz tylko z homeopatia. Probowalam pic jeszcze przez moment miksture oczyszczajaca z bioslone, ale kiedy ktoregos pieknego dnia po wypiciu potrojnej dawki (mialam na szczescie dzien wolny, wiec zaszalalam) zdretwiala mi kompletnie prawa strona ciala to tak sie przestraszylam, ze od tej pory jej nie tkne.  Chociaz, jestem pewna, ze swietnie dziala. Uwazaj, jakby co...
Te rozsadzanie czaszki od srodka, nerwowosc, placzliwosc,  mialam jeszcze napady nieuzasadnionej  agresji i wymioty sa bardzo powszechne na poczatku diety. Nie chce Cie straszyc, ale u mnie bole glowy trwaly bardzo dlugo, stracilam tez na poczatku 1/3 wlosow. Wlosy odrosly ze zdwojona sila, teraz mam ich nawet za duzo. Nerwowosc i leki mam nadzieje, ze bezpowrotnie minely. Teraz wiem np, ze woreczek zolciowy sie oczyszcza (pobolewa)... no i staw, z ktorym mialam problemy juz jako nastolatka (chociaz myslalam, ze ze stawami to juz mam spokoj, rok temu mi sie oczyszczaly....  teraz tylko jeden wrocil, ten najbardziej zanieczyszczony...)

Tez kiedys bedziesz mogla zszamac 30 bananow dziennie bez przykrych doswiadczen... Szybciej, niz myslisz!! Zobaczysz.....

Duzo sily.
Buziaki i do uslyszenia. Bede tu zagladac, jak cos sie bedzie dzialo, to pisz!!

gonzo:
Jeszcze tak aporpos mono-diety... Ja mam z tym spory problem, i nie za bardzo tego przestrzegam... I tak np. u mnie 5 dni to 100% raw (Staram sie na 80/10/10, ale jak wieczorem mam ochote na awokado w salatce, ktore juz tego dnia nie powinnam jesc to i tak zjem:D), 2 dni w tygodniu to u mnie raw na 70%+ (najczesciej gotowane warzywne curry z kasza po poludniu lub wyjscie na miasto...).. Sniadania to u mnie tez nie sa mono - najczesciej miska swiezo wycisnietego soku z marchwi i jablek, do tego troche namoczonej kaszy jaglanej, dwie figi, troche goji, szalwii argentynskiej, pestek dyni, slonecznika, pare orzechow i banan. Takie sniadanie trzyma mnie spokojnie do obiadu i mi bardzo smakuje. Jak widzisz nie do konca trzymam rezim a i tak efekty oczyszczania organizmu sa bombowe. Czego i Tobie zycze!!

gonzo:
Outofmind, dieta rozdzielna raczej ma sens. Podczytuje blog jednego chlopaka z colitis ulcerosa, ktory bardzo zdrowo je (jest na paleo) i on ma ostre zaostrzeania, gdy przestaje zwracac uwage na laczenie produktow. Mi po moim sniadaniu nic nie jest. Ani wzdec, ani bullgotania. Fajnie sie czuje i mam duzo energii. Poza tym jestem zarlokiem a te sniadania mi bardzo smakuja (bez banana i fig to juz nie to samo!! Pytalas o orzechy.... Najczesciej jem 5/6 swiezo luskanych wloskich dla omega 3... jaglana zalewam woda wieczorem, rano jest gotowa)..
Do raw sie dochodzi powoli. Ja zaczynalam od 50%, ale z czasem coraz bardziej przestalo mi smakowac gotowane i mam coraz wieksza ochote na surowe (Nawet moje ukochane curry, ktore kiedys jadalam codziennie, idzie powoli kompletnie w odstawke. Przestaje mi smakowac). Wydaje mi sie, ze za rok, to juz bede 7 dni na 100% (naturalna kolej rzeczy, zadnego zmuszania sie z mojej strony). Na surowej diecie faktycznie nie jest sie tak napchanym, jak po przetworzonym jedzeniu... Dlatego wiele osob (np. ja) popelnia z poczatku blad i je bardzo duzo orzechow i nasion....
Do tego nowego uczucia napelnienia trzeba przywyknac. Dac sobie troche czasu.... Nic na sile.
Nie wiem czy dobrze zrobilam, ale kompletnie odstawilam wszelkie suplementy.....(Nawet mielona dzika roze i ostropest...)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej