Autor Wątek: Może chcecie mu coś napisać?  (Przeczytany 23731 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

superika

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 15
Może chcecie mu coś napisać?
« dnia: Wrzesień 09, 2014, 23:01:50 »
Mnie poraziła jego wszechwiedza nt. autyzmu, a sporo osób stosuje się do jego rad.

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=5022&postdays=0&postorder=asc&start=0

edit:Trochę ochłonęłam, lepiej tam nie łazić. Udziela się tam "guru" suplementacji, który umieścił prowokacyjny wpis. Mam wrażenie, że w ten sposób chciał specjalnie ściągnąć do siebie sporą grupę zainteresowanych tematem autyzmu. Reklama taka.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 10, 2014, 07:50:51 wysłany przez superika »

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: Może chcecie mu coś napisać?
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 09, 2014, 23:29:43 »
Daj spokój, szkoda prądu ;) To mieszacz, który na kazdybtemat wie wszystko najlepiej. Tyle, że nigdy z własnego doświadczenia ;) Taki teoretyk, który udaje wiedzę i ma parcie na szkło ;)

"...Wszystko, tylko nie rodzice. Oni nigdy nie są winni. I czemu się dziwić, w erze demokracji prawdą jest to, w co wierzy więcej ludzi, a nie to, co jest logiczne. W przypadku dzieci z autyzmem żadna matka nie przyjmie do wiadomości, że przyczyna może tkwić w niej...."
"...Zaniedbanie dziecka. Feministki wmówiły kobietom, że trzeba robić "karierę", bo inaczej nie "realizuje się". Więc realizują się i robią kariery - na kasie w biedronce, przy biurku przekładając papierki. No i imprezki, bo przecież trzeba się bawić, internet i telewizja, bo muszę mieć czas dla siebie...Tymczasem dziecko leży i gapi się w sufit.

Niestety (albo stety), wychowanie dziecka to bardzo ciężka i odpowiedzialna praca. Nie wystarczy zmienić pieluchę i nakarmić, wrzucić do wózka i zapomnieć. Trzeba do niego mówić, dotykać, kształtować te wszystkie podstawowe odruchy i instynkty, na których potem w czasie rozwoju nadbudowują się kolejne. Wpływ tego "pierwszego" wychowania jest tak silny, że autyzm rozwinie się w zasadzie u każdego zaniedbanego dzieciaka...."
"...To wszystko, mam nadzieję, że wkurzyłem odpowiednio dużą ilość osób :D"

No to już znamy główne przyczyny autyzmu. Prawda objawiona, nie ma po co dyskutować. I nie ma  z kim ;)
Ale jakby nic nowego. Jakieś ponad pół wieku temu, oficjalne stanowisko medycyny mówiło, ze za autyzm odpowiedzialne są "matki lodówki". Widać nasz wszechwiedzący "ekspert" jest sporo cofniety w czasie ;)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2014, 23:32:30 wysłany przez zosia_ »

superika

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 15
Odp: Może chcecie mu coś napisać?
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 09, 2014, 23:40:08 »
Faktycznie szkoda zachodu. Ale jakoś mnie to rozdygotało i nie nie chce przestać.

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: Może chcecie mu coś napisać?
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 10, 2014, 00:36:06 »

"...To wszystko, mam nadzieję, że wkurzyłem odpowiednio dużą ilość osób :D"


A to sedno jego przemówienia.

kj58

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 61
Odp: Może chcecie mu coś napisać?
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 10, 2014, 06:50:18 »
Gościu specjalnie napisał w takim tonie żeby Nas po wkurzać, generalnie niektóre informacje nie są aż tak wyssane z palca (to z dietą, niedoborem), tylko że zapomniał o jednym są dziewuchy które w ciąży piją, palą a o kwasie foliowym nawet nie słyszały, a rodzą zdrowe dzieci, a inne matki chuchają biorą witaminki, dobrze się odżywiają i mają dziecko autystyczne a badania genetyczne nic nie wykazują. Temat rzeka, ogólnie nie warto się kimś takim przejmować.

Mi ostatnio sąsiadka powiedziała żebym z córką często na spacery chodziła bo to jej pomoże wyzdrowieć :D, żeby to było takie proste to by nas tu nie było ;)   Wiedza niektórych na ten temat mnie rozwala na łopatki :)

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: Może chcecie mu coś napisać?
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 10, 2014, 07:18:12 »
dobrze ze nie zawracałam sobie głowy czytaniem tylko przeczyatłąm komentarz Zosi :)
zaoszczedziłam czas :)

Lola-Lola37

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 738
Odp: Może chcecie mu coś napisać?
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 10, 2014, 08:05:43 »
A ja się z tym guru zgadzam.
Winni są rodzice, tak ja też jestem winna ...bo pozwoliłam zaszczepić dzieci.
A przecież powinnam mieć wiedzę o szkodliwości szczepień.  :(

koliber

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2352
Odp: Może chcecie mu coś napisać?
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 10, 2014, 08:09:58 »
przed sekunda o tym napisałąm w innym miejsu (w watku o zwiazku szczepien z autyzmem)

Lola-Lola37

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 738
Odp: Może chcecie mu coś napisać?
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 10, 2014, 08:25:09 »
koliber, no się zgadzamy co do winy!

ja już się wyryczałam! póki masz małe dziecko to dużo możesz zdziałać.

 

superika

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 15
Odp: Może chcecie mu coś napisać?
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 10, 2014, 08:50:04 »
Tyle, że pan wszechwiedzący twierdzi, że szczepionki nie są winne, tylko chłód matek. Tak sobie jedno podważenie teorii przyjmuje a drugiego nie

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: Może chcecie mu coś napisać?
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 10, 2014, 10:46:21 »
A ja się z tym guru zgadzam.
Winni są rodzice, tak ja też jestem winna ...bo pozwoliłam zaszczepić dzieci.
A przecież powinnam mieć wiedzę o szkodliwości szczepień.  :(

No to raczej jednak się z tym "guru" nie zgadzasz  ;)
On uważa, że :
"szczepienia nie wpływają na autyzm, w każdym razie wszystkie dostępne badania na to właśnie wskazują, podobnie jak syropy i inne wynalazki. "


On pisze takie teksty, zeby sobie nabijac ilośc wejść na stronę. Co jakis czas pojawia sie tu ktoś, kto namawia nas do dyskusji z tym "guru" na różne tematy. A to w kwestii autyzmu, a to szczepień,  a to szkodliwości rteci (wg niego rtęc nie jest szkodliwa) .... Najlepiej to ignorować. Szkoda czasu i nerwów.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 10, 2014, 10:50:34 wysłany przez zosia_ »

superika

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 15
Odp: Może chcecie mu coś napisać?
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 10, 2014, 11:51:18 »
Nie namawiałam tylko po wpływem impulsu przyszłam po pomoc, żeby na niego nakrzyczeć jakoś wspólnie:) Nieczęsto tu bywam, więc nie wiedziałam, że go znacie. Kiedy mi przeszło, zrozumiałam dokładnie tak samo jak Ty Zosiu, jego pobudki.
Bez sensu zupełnie ten wątek rozpoczęłam. Niczego nie wnosi. Może można go usunąć?