Połączone Zdarzenia

  • Papież w Polsce: Sierpień 19, 2002

Autor Wątek: Papież w Polsce  (Przeczytany 2805 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

admin

  • Administrator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1130
Papież w Polsce
« dnia: Sierpień 10, 2002, 12:50:51 »
Pielgrzymka Ojca Świętego Jana Pawła II do Polski - 16-19 sierpnia 2002

dzień czwarty

Jan Paweł II w Krakowie




Administratorzy
"Strona Dzieci Sprawnych Inaczej"
www.dzieci.org.pl

admin

  • Administrator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1130
Papież w Polsce
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 19, 2002, 14:55:25 »
PAP - 19 sierpnia 2002

W czwartm dniu pielgrzymki Papież Jan Paweł II nawiedził Kalwarię Zebrzydowską. Już dwie godziny przed planowanym przejazdem papieża z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej na trasie papamobilu ustawiały się grupy mieszkańców okolicznych miejscowości.
Mieszkańcy Skawiny, Radziszowa, a także Krzywaczki, Biertowic, Izdebnika i Chałatówki ustroili wstążkami i chorągiewkami barierki ustawione wzdłuż drogi. Zbierali się tam od świtu, w niektórych miejscach na dwie godziny przed przejazdem papieskiej kolumny wzdłuż drogi były tłumy.
Papież Jan Paweł II przyjechał Kalwarii Zebrzydowskiej. Samochód papieski zatrzymał się na chwilę przed kościołem św. Józefa, potem ruszył pod górę do bazyliki Matki Boskiej Anielskiej



Kalwaria Zebrzydowska - (foto: tvp)


Kalwaria Zebrzydowska
miasto na skraju Pogórza Wielickiego i Beskidu Makowskiego, na wschód od Bielska-Białej; 1617 prawa miejskie jako Nowy Zebrzydów, osada przy kościele i klasztorze Bernardynów fundacji M. Zebrzydowskiego; od XIX w. obecna nazwa; od XVIII w. słynny ośrodek stolarstwa i przemysłu meblarskiego; od 1772 pod zaborem austriackim; jeden z głównych ośrodków kultu religijnego w Polsce, zespół odpustowy XVIII-XIX w. składający się kościoła i klasztoru bernardynów, 42 kościółków i kaplic kalwarii, centrum pielgrzymek. ¬ródło: Omnia 2001 - © Istituto Geografico De Agostini S.p.A., Novara - 2000


Tuż po przybyciu do bazyliki Matki Bożej Anielskiej, papież przez krużganki Drogi Krzyżowej udał się do Kaplicy, w której modlił się przed obrazem Matki Bożej Kalwaryjskiej O pomoc dla ubogich, pracodawcę dla bezrobotnych, dach nad głową dla bezdomnych, miłość dla rodzin modlił się w sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej Jan Paweł II. Prosił o modlitwę za siebie także po śmierci.

Cudowny Obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej powstał prawdopodobnie na początku XVII wieku. Jego twórca jest nieznany. Przedstawia Matkę Bożą z Dzieciątkiem. Obraz trafił do klasztoru w 1641 r., kilka dni po tym, gdy 3 maja tegoż roku na twarzy Matki Bożej pojawiły się krwawe łzy. Ofiarował go Stanisław Paszkowski, właściciel pobliskiej Kopytówki.

Początkowo, zgodnie z wolą biskupa krakowskiego Jakuba Zadzika, obraz trafił do zakrystii. Rosnące zainteresowanie wiernych sprawiło jednak, że biskup Tomasz Oborski uznał go za łaskami słynący i zgodził się w 1656 r. na umieszczenie go w kościele głównym. W 1667 r. obraz trafił do specjalnie w tym celu wybudowanej kaplicy. Jej fundatorem był Michał Zebrzydowski, wnuk Mikołaja, fundatora Kalwarii.

Po zakończeniu modlitwy brewiarza Ojciec Święty rozpoczął mszę świętą.

"Wejrzyj, £askawa Pani, na ten lud, który od wieków pozostawał wierny Tobie i Synowi Twemu (...) Wypraszaj to, czego dzieci Twoje najbardziej potrzebują" - modlił się w poniedziałek Ojciec Święty. "Dla ubogich i cierpiących otwieraj serca zamożnych. Bezrobotnym daj spotkać pracodawcę. Wyrzucanym na bruk pomóż znaleźć dach nad głową. Rodzinom daj miłość, która pozwala przetrwać wszelkie trudności. Młodym pokazuj drogę i perspektywy na przyszłość" - mówił w bazylice, wokół której zebrały się dziesiątki tysięcy wiernych. Papież modlił się również za biskupów, kapłanów, zakonników i zakonnice.

Zwrócił się też do Matki Bożej we własnej intencji. "Matko Najświętsza, Pani Kalwaryjska, wypraszaj także i mnie siły ciała i ducha, abym wypełnił do końca misję, którą mi zlecił Zmartwychwstały. Tobie oddaję wszystkie owoce mego życia i posługi; Tobie zawierzam losy Kościoła; Tobie polecam mój naród; Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję: Totus Tuus, Maria! Totus Tuus" - powiedział.

W homilii Jan Paweł II zaznaczył, że Matka Boża wyprasza łaskę dla strapionego człowieka, tak że zdumiewa go potęga i mądrość Bożej Opatrzności.

Papież przypomniał historię sanktuarium, ufundowanego w XVII wieku przez Mikołaja Zebrzydowskiego na wzór jerozolimskiego Kościoła Ukrzyżowania - z tą różnicą, że w Kalwarii oprócz drogi upamiętniającej mękę Jezusa powstała Droga Współcierpienia Matki Bożej.

Jan Paweł II podkreślił, że modlitwa o jedność narodową, wznoszona do Matki Bożej w czasie zaborów, nie straciła na aktualności, choć nabrała innego znaczenia. Słowa modlitwy - tłumaczył - "trzeba dziś powtarzać, prosząc Maryję, by wypraszała jedność wiary, jedność ducha i myśli, jedność rodzin i jedność społeczną". "O to modlę się dzisiaj razem z wami: Matko kalwaryjska, spraw, +byśmy byli między sobą jedno - i z Tobą+" - mówił.

Jan Paweł II podziękował pielgrzymom za modlitwy i prosił, by dalej modlili się za niego, także po jego śmierci. "Tak oto dobiega końca moje pielgrzymowanie do Polski, do Krakowa. Cieszę się, że to zwieńczenie wizyty dokonuje się właśnie w Kalwarii, u stóp Maryi. Raz jeszcze pragnę zawierzyć jej opiece was tutaj zgromadzonych, Kościół w Polsce i wszystkich rodaków".

"Kiedy nawiedzałem to Sanktuarium w roku 1979, prosiłem, abyście się za mnie modlili, za życia mojego i po śmierci. Dziś dziękuję wam wszystkim, kalwaryjskim pielgrzymom, za te modlitwy, za duchowe wsparcie, jakiego nieustannie doznaję, i nadal proszę: nie ustawajcie w tej modlitwie. Raz jeszcze Bóg zapłać. Za życia mojego i po śmierci. Ja zaś jak zawsze będę odwzajemniał tę waszą życzliwość polecając wszystkich miłosiernemu Chrystusowi i jego Matce" - mówił papież w zebrzydowickim sanktuarium.

Na zakończenie mszy świętej w Kalwarii Zebrzydowskiej Jan Paweł II pobłogosławił korony dla cudownych obrazów Matki Boskiej Sokalskiej w Krakowie i Matki Bożej Pocieszenia w Piotrkowie Trybunalskim.

Ojciec prowincjał Romuald Kośla dziękował papieżowi za to, że ukazuje drogę chrześcijańskiego życia z krzyżem. "Cały świat obserwuje, jak ta Twoja droga życia, rozciągnięta w czasie i przestrzeni, odzwierciedla drogę naszego Zbawiciela na Kalwarię. Bo nie brakuje na niej i niesprawiedliwych sądów i podejmowania ciężarów, wielokrotnie przekraczających ludzkie możliwości" - mówił prowincjał, przypominając dokonany w 1981 roku zamach na Ojca Świętego.

Ojciec Mikołaj Rudyk, były przeor klasztoru bernardynów w Kalwarii, wspominał Karola Wojtyłę, który jako biskup Krakowa przyjeżdżał do sanktuarium.

W procesji z darami podczas mszy św. brało udział pięć delegacji. Pierwsza z nich - klerycy z kalwaryjskiego Wyższego Seminarium Duchownego i siostra zakonna - nieśli chleb i wino. Druga delegacja - trzech ojców bernardynów - niosła kopię obrazu przedstawiającego Jana Pawła przed obrazem Matki Bożej Kalwaryjskiej podczas pierwszej pielgrzymki w czerwcu w 1979 roku oraz monografię Sanktuarium oprawioną w białą skórę. Darem od trzeciej delegacji - kustorii św. Michała Archanioła na Ukrainie - była drewniana rzeźba patrona kustorii. Przedstawiciele władz miasta i mieszkańców Kalwarii przynieśli metalowy medalion i płaskorzeźbę ze św. Józefem. Dary od przewodników to złoty kielich mszalny i ornat od sióstr Bernardynek.




Administratorzy
"Strona Dzieci Sprawnych Inaczej"
www.dzieci.org.pl

admin

  • Administrator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1130
Papież w Polsce
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 19, 2002, 20:35:07 »
PAP - 19 sierpnia 2002

Po odpoczynku w Kalwarii Zebrzydowskiej Papież przed swoim odlotem do Rzymu przeleciał helikopterem nad Wadowicami. Na rynku rodzinnego miasta Karola Wojtyły było żółto od papieskich chorągiewek, którymi zgromadzeni wierni powiewali, machając papieżowi w geście pozdrowienia. Pielgrzymi i mieszkańcy rodzinnego miasta papieża bardzo entuzjastycznie zareagowali, gdy papież, jak się wydawało odlatuje już znad Wadowic, a jednak przeleciał drugi, a potem trzeci raz nad miastem.
Nieco później śmigłowiec z Ojcem Świętym na pokładzie pojawił się nad Tatrami. Papież odleciał do Balic pod Krakowem, skąd samochodem udał się na krótkie wizyty duszpasterskie do klasztoru oo. kamedułów na krakowskich Bielanach, gdzie jeszcze jako ksiądz, a potem biskup, często się modlił. Potem - do opactwa oo. benedyktynów w Tyńcu

"Cóż powiedzieć - żal odjeżdżać" - tak Jan Paweł II zakończył swe pożegnalne przemówienie na lotnisku Balice w Krakowie. Wyraził nadzieję, że społeczeństwo polskie znajdzie "właściwe sobie miejsce w strukturach Wspólnoty Europejskiej".

Słów o żalu nie było w oficjalnym tekście pożegnalnego przemówienia papieża na lotnisku Balice w Krakowie.

"Ojczyzno moja kochana, Polsko, (...) Bóg Cię wywyższa i wyszczególnia, umiej być wdzięczna!. Tymi słowami z Dzienniczka siostry Faustyny pragnę Was pożegnać, drodzy bracia i siostry, moi rodacy!" - tak papież zaczął swe przemówienie, wielokrotnie przerywane oklaskami.

"Obejmuję spojrzeniem duszy całą Ojczyznę. Raduję się z osiągnięć, dobrych zamierzeń, twórczych inicjatyw. Z pewnym niepokojem mówiłem o trudnościach i kosztach przemian, które boleśnie obciążają najuboższych i najsłabszych, bezrobotnych, bezdomnych i tych, którym przychodzi żyć w coraz skromniejszych warunkach i w niepewności jutra. Odjeżdżając, te trudne sprawy Ojczyzny chcę polecić Bożej Opatrzności i zachęcić wszystkich odpowiedzialnych za stan państwa do troski o dobro Rzeczypospolitej i jej obywateli.

Niech zapanuje duch miłosierdzia, bratniej solidarności, zgody i współpracy oraz autentycznej troski o dobro naszej Ojczyzny. Mam nadzieję, że pielęgnując te wartości, społeczeństwo polskie - które od wieków przynależy do Europy - znajdzie właściwe sobie miejsce w strukturach Wspólnoty Europejskiej i nie tylko nie zatraci własnej tożsamości, ale ubogaci swą tradycją ten kontynent i cały świat" - powiedział papież.

"Tak wielu mnie oczekiwało, tak wielu pragnęło się ze mną spotkać. Nie wszystkim było to dane. Może za następnym razem..." mówił papież. "W chwili, w której przychodzi mi wracać do Watykanu, spoglądam raz jeszcze na was wszystkich z wielką radością i dziękuję Bogu, że dane mi było znowu przebywać w Ojczyźnie" - dodał.

Życzył polskim rodzinom, aby "w modlitwie znajdowały światło i moc do wypełniania swoich zadań, szerząc w swoich środowiskach przesłanie miłości miłosiernej".

"Pozdrawiam wszystkich, których spotkałem osobiście na pielgrzymim szlaku, i tych, którzy brali udział w spotkaniach za pośrednictwem środków masowego przekazu. Dziękuję szczególnie chorym i osobom w podeszłym wieku za wspieranie mojej posługi modlitwą i cierpieniem. Życzę wam, aby wasza duchowa więź z Chrystusem Miłosiernym stała się źródłem ulgi w waszych cierpieniach fizycznych i duchowych" - mówił papież.

"Jestem przekonany, że łagiewnickie sanktuarium będzie prawdziwą stolicą i prężnym ośrodkiem kultu Bożego Miłosierdzia. Niech światła padające z wieży łagiewnickiej świątyni, które przypominają promienie z obrazu Jezusa Miłosiernego, rzucają duchowy blask na całą Polskę: od Tatr do Bałtyku, od Bugu do Odry i na cały świat!" - dodał.

Podziękował wszystkim, dzięki którym jego pielgrzymowanie "miało szczęśliwy przebieg". Na ręce prezydenta RP złożył podziękowania za zaproszenie; premierowi podziękował za współpracę między władzami państwowymi i przedstawicielami Kościoła. Słowa "szczególnej wdzięczności" skierował do całego Ludu Bożego w Polsce oraz Konferencji Episkopatu Polski na czele z Księdzem Prymasem za zaproszenie do Ojczyzny. Słowami "Bóg zapłać" podziękował służbom kościelnym, obsłudze telewizyjnej, radiowej, prasowej, dziennikarzom, służbom porządkowym: wojsku, policji, strażakom, służbie zdrowia.

Papieża żegnały władze oraz pielgrzymi.

O godz 19.28 samolot PLL LOT z papieżem Janem Pawłem II na pokładzie odleciał z krakowskiego lotniska Balice do Rzymu - okrążając w powietrzu £agiewniki, Kraków, Wadowice i Tatry




Administratorzy
"Strona Dzieci Sprawnych Inaczej"
www.dzieci.org.pl