Autor Wątek: AUTYZM A INNE CHOROBY  (Przeczytany 278540 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

ad_rem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 904
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #30 dnia: Lipiec 05, 2008, 09:58:24 »
Baskwi, ja tą miedzią to się podniecałam jakieś parę miesięcy temu i powynajdywałam takie różne normy, że zrezygnowałam. Jak poczytałam np. te o których piszesz - to mi wyszło, że on w ogóle tego nie je, czyli niedobór byłby zupełnie uzasadniony, ale potem szukałam jeszcze zagranicznych i one są zupełnie sprzeczne z naszymi. W każdym razie zgłupiałam, bo komu wierzyć? Nie mam zdania. Jeśli nasze są właściwe - to on tego nie je. Nie lubi. Na czekoladę pluł od małego, no wątróbkę to jeszcze może okazjonalnie, kakao be, soi zero, kasza gryczana be... Słodkości wywala, kiedyś znalazłam w lodówce 14 (słownie: 14) przeterminowanych czekolad różnej maści, co ludzie na prezent przynosili, a on dziękował i zanosił do lodówki, i naskładał w kącie... Cukierki - be (apropos słodkośći w ogóle), ciasta nie tknie. On by tylko mięcho i warzywa i chleb najchętniej.  Ale do miedzi trzeba wrócić, bez względu na wszystko. Każę jutro sikać do tulipana.... ;-)
... bo dużo można zauważyć, jeżeli się.... PATRZY...

Tato Piotrka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 505
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #31 dnia: Lipiec 05, 2008, 17:54:11 »
Może powiem, że moim zdaniem to dieta nawet bogata w miedź nie jest przyczyną tych zaburzeń, aczkolwiek oczywiście dobrze byłoby ograniczyć miedź w pożywieniu, no chyba, że…… mamy chorobę Menkesa czy jakieś inne ciortostwo menkosopodobne to wtedy taką dietą narobimy więcej krzywdy niż pożytku. Przy Menkesie właśnie trzeba ładować miedź.

To raczej defekt enzymatyczny czy nerkowo-wątrobowy powoduje złą gospodarkę miedzi w organizmie. U pacjentów z nowotworami nerek poziom miedzi jest jednym z markerów oznaczających poziom zaburzeń.
http://www.urologiapolska.pl/artykul.php?2126

A więc jednak nerki?

Typowy Wilson „odzywa” się w wieku późniejszym, więc można założyć, że to zaburzenie może być coś jak Wilson tylko, że prawdopodobnie o innej partogenezie. Stąd raczej myślę, że wrodzona dysfunkcja nerek i co za tym zatrucie organizmu w tym wątroby (?). Dopowiem jedną ciekawą rzecz ja (no cóż ja nie jestem doskonały, taka prawda) jako dziecko przeszedłem ciężko odrę (jako jedyny z rodzeństwa mam wadę wzroku, może po tym?, miałem wtedy 2 latka, także trudno mi powiedzieć) i świnkę (tu od razu wywaliło mi zapalenie opon mózgowych i miesięczna hospitalizacja). Tylko, że ja przebyłem w naturalny sposób te choroby - na całe szczęście bez szczepień. Dlaczego takie komplikacje z tymi chorobami były u mnie? Podejrzewam, że wrodzona obniżona odporność (grasica?), która dopiero z wiekiem doszła do normy. Czyli mógł wystąpić też ten czynnik wrodzony także u Piotrka co potwierdziły badania poziomu gammaglobulin tylko, że wszystko wskazuje jeszcze też na te nerki i dalej już poleciało jak zresztą pisałem w poprzedniej wypowiedzi.

Trzeba dodać, że badanie robiliśmy po kilkumiesięcznej suplementacji cynkiem, który zmniejsza ilość przyswajalnej miedzi w układzie pokarmowym. Więc ile jej mogło być wcześniej?


Dorota chętnie bym skorzystał z tego wzoru na obliczenie miedzi wolnej, która właśnie jest najbardziej szkodliwa. Dodajmy, że to celuroplazmina wytwarzana w wątrobie przy udziale Wit.C (choć jej nadmiar podobno też może zaburzać wytwarzanie celuroplazminy) i hormonów nadnerczy, wiąże 8 atomów miedzi i transportuje go w organizmie. Podejrzewam, że wyliczenie polega na obliczeniu proporcji celuroplazminy do ilości miedzi, aby zobaczyć ile zostaje tej wolnej niezwiązanej miedzi. Czy dobrze myślę Dorota? Może to jednak o co innego chodzi.


Nie badaliśmy jeszcze w moczu poziomu miedzi. Człowiek już nie wydryguje (co badanie to kurs do Warszawy do prywatnego laboratorium no i dzecko musi się zregenerować po pobraniu krwi - jeśli ją oczywiście akurat badamy) aby to wszystko ogarnąć i wszystko przebadać, zastanawiam się też nad innymi badaniami (bardziej na zasadzie, żeby coś kolejnego wykluczyć lub potwierdzić – ot taki max skan organizmu dzieciaka).

Tak na marginesie dopowiem, że dr Yuan zgodnie z zasadami medycyny chińskiej uważa, że u Piotrka są zaburzone „zespół nerkowy” i „zespół wątrobowy” (no wiem, wiem dostanie mi się za to  '<img'>  ).

Dodam, że celuroplazmina bierze udział w utlenianiu żelaza. Czyżby jej złe działanie mogło przyczyniać się poprzez anemię do słabego dotlenienia organizmu (to tak apropos komór hiperbarycznych).


Ja zresztą mam taką mini swoją teorię (troszkę zacząłem ją „forsować” w wątku o porfirii). Chodzi mi o to, że dziecko może rodzić się z jakąś dysfunkcją nerek, wątroby, odporności, hormonalną, enzymatyczną, mitochondrialną, metaboliczną, porfirią czy inne choroby, zaburzenia wymienione w tym wątku i jeśli nastąpi dodatkowo czynnik wzmagający te zaburzenia to doprowadza to do ich eskalacji (to może być infekcja, choroba, zatrucie, szczepionka, reakcja autoimmunologiczna…). Coś co by nigdy nie wyszło na światło dzienne i ni stąd ni zowąd zaczyna masakrować rozwój dziecka.

Wydaje się przez to, że dopóki nie powstanie ośrodek mogący precyzyjnie całościowo przebadać organizm dzieci to wiele jeszcze istnień ludzkich zostanie zniszczonych.

Niestety……….. a na razie możemy badać na własną rękę i się cieszę, że chociaż w prywatnych labach bez pytania robią o co ich tylko poproszę, a jeszcze tak niedawno to trudno było nawet o tym marzyć.





Triss

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 593
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #32 dnia: Lipiec 05, 2008, 18:41:20 »
No i znowu u różnych dzieci różnie, bo u nas w każdym badaniu miedź wychodziła w jak największym porządku. Stosunek miedzi do cynku we włosie też...

Baskwi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1510
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #33 dnia: Lipiec 05, 2008, 20:08:05 »
Podoba mi się Twoja teoria bo tez mam podobne przemyślenia , tylko czy to mozliwe by u tak dobrze rozwijajacego się fizycznie dziecka jak mój synek przez tak długi okres czasu nic się nie działo a potem wystarczy zwykły bakcyl szkarlatyny czy rotawirus? A w prywatnych trzeba mieć skierowania i w których robisz badania?

ad_rem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 904
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #34 dnia: Lipiec 05, 2008, 20:09:50 »
No i to potwierdza regułę, że mamy różne przyczyny a podobny skutek ;-)

Tato Piotrka, to się liczy tak: (poziom ceruloplazminy x 3)/poziom miedzi całkowitej.
źródło

¬ródło pierwsze z brzegu, poszukam Ci lepszych, ale potem, bo mi się ta sieć zwiesza. Uważaj tylko na jednostki, żeby się zgadzały. Wynik ma być niższy od 20, niepewnie jest 20-25, a powyżej 25 to już źle... (to w innym źródle wyczytałam kiedyś). I Twój poprzedni Wpis mnie przekonuje, jak najbardziej, ale o tym też potem, bo mnie zaraz internet wywali... ;-)




... bo dużo można zauważyć, jeżeli się.... PATRZY...

Baskwi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1510
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #35 dnia: Lipiec 05, 2008, 20:40:01 »
Dopiero teraz znalazłam post Nikolaczka o cukrach ( wielkie dzięki) i chyba jeszcze poszukam w tym kierunku, bo jego dziadek miał cukrzyce , ja w ciazy tez , a on sam ostatnio dziwnie się zachowuje: albo śpi na stojaco, albo rzuca się na jedzenie i te śmiechawki po cukrze. Ale to od niedawna, więc cos jeszcze , tylko co ?

elcia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 802
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #36 dnia: Lipiec 06, 2008, 00:43:09 »
Tato Piotrka , chłone Twoje przemyślenia, bo moja 18 letnia córka ma właśnie nadmiar miedzi we krwi i we włosach (3 rózne badania, a skala sie kończy) a ceruloplazmina w normie, także cynk w dolnej granicy ale norma (po ciągłej suplementacji). Inne negatywne wyniki to neurotransmitery z których sądzę że ma znaczenie adrenalina i noradrenalina. Z objawów to widoczny jest nadmiar emocji i stanów nerwicowych ( w dziecinstwie wystepujący kilka razy dziennie, obecnie  raz lub kiljka razy na miesiąc). Wg mnie pomocne są  wit. C i gaba. Oczywiscie od lat podaje magnes i wit. b6.
Niepokoję się tą miedzią, czy może warto sprawdzić chorobę Wilsona.
U mojej córki autyzm objawia się raczej stanami obsesji i takimi trochę paranoidalnymi a mniej poznawczymi. Zawsze umiała wszystko naśladować.
Elżbieta

ad_rem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 904
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #37 dnia: Lipiec 06, 2008, 09:56:04 »
Zrób dobową zbiórkę moczu w NIEMETALOWYM pojemniku (koniecznie, szklany musi być) i zbadaj w zwykłym laboratorium poziom miedzi cynku w tejże.. Doktor, u którego byłam z Piotrkiem robił jeszcze taki test:
- na siedząco wyciąga ręce przed siebie (wprost) i ma trzymać. Odczekał około 30 sekund (w sumie to krócej, ale te 30 to zdaje się taki okres testowy) i dłonie zaczynają drżeć, WYRA¬NIE (a nie powinny, mi na przykład nie drżą)

Doktor powiedział, że dla niego to jest jakiśtam objaw neurologiczny, na podstawie którego uważa, ze warto zbadać w kierunku Wilsona. Wilson ma trzy typy: wątrobowy (nie ma objawów neurologicznych), neurologiczny (może nie być objawów wątrobowych, znaczy transaminazy w normach) i mieszany. Ciekawy jest ten neurologiczny, albowiem on jest taki neurologiczno-psychiczny. Miedź odkłada się w mózgu i robi straszną zadymę. Więc: psychozy, obsesje, paranoja, omamy, do schizofrenii wręcz... A teoretycznie człowiek jest zdrowy, bo w klasycznych badaniach biochemicznych nic nie wychodzi (transaminazy dobre). Jakie Twoja Córka ma transaminazy? A zażółcała się czasem? Na twarzy na przykład albo gdzieś?
... bo dużo można zauważyć, jeżeli się.... PATRZY...

Baskwi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1510
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #38 dnia: Lipiec 06, 2008, 13:39:31 »
Jak wygląda ta genetyka w CZD? czy jest spotkanie z lekarzem czy tylko pobieraja krew? czy ew. za jednym razem można pobrac tez do innych badań, mam skierowania ale moge tez dopłacic, zależy mi by nie kłuć go wiele razy i miec wyniki , bo trochę się niepokoję tym sikaniem, sennością  i poceniem.

Tato Piotrka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 505
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #39 dnia: Lipiec 06, 2008, 13:47:44 »
Basia ja badam w labach Diagnostyki w punkcie na ul Pasteura w Warszawie tylko podobno mają go przenieść na ulicę Dwudziestolatków 3, mają poza tym punkty pobrań rozsiane w różnych miejscach w Polsce, teraz jeszcze w Tarnobrzegu otwierają:

http://www.diag.pl/subpage....640617b

tu ich oferta badań, dość rozległa zresztą:
http://www.diag.pl/subpage.php?id_cat=214
Badają też bodajże kariotyp. Ale ogólnie genetycznie to oni dużo nie pomogą, także trzeba w CZD.

To prywatna spółka, która ma główne laboratorium w Krakowie, ale też w innych miastach, część badań zleca specjalistycznym labom np. odrę w klasach IgI i IgM oraz toksokarozę wykonało nam laboratorium Zakładu Parazytologii Lekarskiej Państwowego Zakładu Higieny w W-wie, przeciwciała onkoneuronalne (występujące przy guzach, nowotworach mózgu) wykonał Zakład Neurochemii i Neuropatologii Katedry Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Po prostu idzie się do punktu pobrań, podaję kartkę, gdzie wcześniej spisałem sobie na co chcę zbadać dziecko, opłacam i pobierają krew. Tylko na niektóre wyniki trzeba czekać nawet miesiąc (chodzi właśnie o te specjalistyczne u podwykonawców).

Badałem u nich hormony testosteron, testosteron wolny, DHEA, DHEA-SO4, proteinogram, miedź, ceruloplazminę, cholinonesterazę (enzym ważny w ukł.autonomicznym), panel jelitowy, p/c. p. receptorom acetylocholiny, IgE całk., aspat, alat, tsh, cytomegalię IgM i IgG, Epsteina-barra IgG i IgM. Mam gdzieś ceny na wymienione badania więc jeśli kogoś interesują to mogę podać.

Nie chcę ich reklamować tylko jeśli komuś coś to ułatwi to podaję do wiadomości.
Ja korzystam z nich dlatego, że po pierwsze robią badanie, których gdzie indziej nie uświadczę, jeśli nawet niektóre uświadczę to, po drugie, wolę zmniejszyć pobranie do jednorazowego nakłucia i kilka za jednym razem rzeczy zbadać (a nie część tu a część tam).

Wydaje mi się też Basia, iż patrząc na chorobę Wilsona, gdzie objawy normalnie można zobaczyć w wieku ok.10 lat to niestety jest możliwe, patrząc na Twój przypadek, że nawet w późniejszym okresie powstać mogą objawy zaburzeń rozwoju, choć zapewne będą one w mniejszym stopniu nasilone niż jeśli powstaną one u maluszka. Śmiechawki to często objaw candidowy.


Tak jeszcze apropos ceruloplazminy to zastanawiam się tak w anologii do cukrzycy. Mianowicie u części cukrzyków trzustka wydziela insulinę tylko „nie widzi” ona cukru. Po prostu jest zły klucz.
Czy więc jest też taka możliwość z ceruloplazminą? I dlatego Ela ceruloplazmina niby w normie ale nie działa? Biorąc pod uwagę, że metale mogą niestety rozwalić wątrobę to tym bardziej jest prawdopodobne, że syntetyzowany tam enzym źle funkcjonuje.

Tak mi się przypomniał pewien filmik o DAN. Występuje tam też dr Andrew Wakefild i ś.p. dr Bernard Rimland.
Tam tez mówią, że dawki metali ze szczepionek wielokrotnie przekraczają dopuszczalne normy i uszkadzają wątrobę.
http://video.google.pl/videoplay?docid=-8455288584278524455&hl=pl
Jeszcze dopowiem taką rzecz, że u nas dużo dała dieta. Teraz myślę, ze oprócz jej dobrego wpływu ze względu na jelita, candidę, opiaty, alergię, miała ona również duże znaczenie dla lepszego funkcjonowania nerek i wątroby (takie oczyszczające, przynoszące ulgę działanie). I właśnie taką uwagę wygłasza w tym filmiku dr Wakefild (7-8 minuta filmu), że dieta dużo daje u dzieci z celakią oraz u dzieci z patologiami wątroby i encefalopatią.


Wiecie, ja już troszkę zaczynam fiksować. Kiedyś uważałem, że metale są winne, potem zacząłem zmieniać zdanie w innym kierunku bardziej reakcji autoimmunologicznej. Teraz pod wpływem wyników znów zaczynam skręcać w kierunku metali (wątroba, nerki, mitochondria, niski poziom glutationu), które uaktywniają pewne wady, a tak naprawdę jakąś WADÊ MA KAŻDY Z NAS. To jest kwestia często losowa.
Chyba zresztą jeszcze nie raz będę się wahał w rozważaniach w zależności co wyjdzie w badaniach.


Mam Dorota takie pytanie. Chodzi mi o ten wzór na miedź wolną. Bo tak się zastanawiam jeśli ceruloplazminy jest dużo (licznik) a miedzi mniej (mianownik) to chyba dobrze, a tu by z tego wzoru wynikało, że duża ilość enzymu i mało miedzi to źle. Chyba, że inaczej trzeba interpretować wyniki badania. Nie jestem zbyt bardzo obcykany w tym temacie, dlatego tak zwracam się z prośbą w tej kwestii.





Baskwi

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1510
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #40 dnia: Lipiec 06, 2008, 15:19:44 »
Bardzo dziękuje za tak obszerną odpowiedz, częśc z tych  badań które wymieniasz mamy juz zrobione w IMiDz w warszawie, a dlaczego tą genetyke kazali robic w CZD to nie wiem, teraz najbardziej mnie niepokoją zmiany w zachowaniu dziecka , które ciągna sie juz drugi tydzień, ale może to tylko upał albo moje przewrażliwienie? wieczorem się wczytam i jutro jeszcze pomęcze mojego lekarza, choc wiem że na niektóre wyniki trzeba bedzie poczekac i miesiac jeśli w ogóle cos wykażą, więc teraz na koń i w las '<img'>

elcia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 802
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #41 dnia: Lipiec 06, 2008, 23:45:09 »
Znalazłam wyniki z jednego okresu:
ceruloplazmina 0,250g/l norma 0,2-0,6
miedź w surowicy 168 ug/dl norma 80-155
cynk 14,02 umol/l norma 10,7-17,5
AST 18 norma 8-33
ALT 8 norma 7-35
Nie zauważyłam żadnego zażółcenia u córki.
Elżbieta

ad_rem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 904
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #42 dnia: Lipiec 07, 2008, 13:16:06 »
Paweł, zadałeś mi zadanie, która trochę mnie chyba przerosło. Dumałam dobę... Wydumałam coś. Ale nie wiem, czy to TAK jest. Muszę poszukać publikacji.

Najważniejszy jest ten poziom wolnej (toksycznej) miedzi, nie związanej z ceruloplazminą. To ona truje, ona niszczy. Co oznacza wynik, który otrzymamy po wyliczeniu ze wzoru? Czy oznacza poziom wolnej miedzi, krążącej we krwi, czy raczej jest to wskaźnik ilości toksycznej miedzi w organiźmie w ogóle? Logicznie to pierwsze. Ale z kolei "życiowo" - to drugie.

Mianownik we wzorze jest większy od 1 (raczej), zatem unikamy proporcjonalności odwrotnej.  Wszystko leci wprost. No chyba, ze skaszaniliśmy jednostki ;)

Rozważam przypadki:
- wysoka ceruloplazmina, niska miedź całkowita, wolna miedź wysoka tym samym. Co to oznacza?
- wysoka ceruloplazmina, wysoka miedź całkowita, tym samym miedź wolna może różnie wyglądać, w zależności od wyników. Co to oznacza?
- niska ceruloplazmina, wysoka miedź całkowita, tym samym wolna miedź niska (absurd trochę). Co to oznacza?
- niska ceruloplazmina, niska miedź całkowita, tym samym miedź wolna może różnie wyglądać, w zależności od wyników. Co to oznacza?

Na razie przerwę, zastanów się czy takie podejście Cię przekonuje, pojedziemy dalej, albo skorygujemy.
... bo dużo można zauważyć, jeżeli się.... PATRZY...

ad_rem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 904
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #43 dnia: Lipiec 07, 2008, 13:43:49 »
Aha, i coś jeszcze. BARDZO mi zalezy na tym wątku, albowiem w próbach zdiagnozowania Piotrka stosuję z uporem maniaka selekcję negatywną. Moje ego mówi mi, wielkim głosem, od dawna, NA CO oboje (!) jesteśmy chorzy, ale z uwagi na brak sensownych możliwości wyczerpującej (!) diagnostyki - zawisłam. A coś trzeba robić, więc na wszelki wypadek biorę pod uwagę, że mogłam się pomylić. W ten sposób udało mi się wykluczyć:
- acydurie (wszystkie, jak leci)
- oligosacharydurie (właśnie dostałam wyniki, z dwóch miejsc, niezależnych, ujemne), chorobę Fabry'ego
- myastenia gravis
- lupus
- cukrzycę
- i parę pomniejszych.

Do dogłębnego zanalizowania pozostaje cholerna miedź, która była dziwna. O tyle to istotne, że wtórna porfiria może się pojawić przy zaburzeniach gospodarki miedzią, czytałam o takich, więc rzecz nie jest pozbawiona sensu. Bo żeby chociaż ta miedź była prawidłowa - no to jeszcze... Ale NIE BY£A. Biorąc pod uwagę powyższe cztery możliwości - sensowne się wydaje badanie poziomu miedzi właśnie w moczu dobowym, a nie do końca we krwi. Bo krew chyba (?) nie odpowie jednoznacznie na niektóre pytania... Ale to takie luźne dywagacje. Piotrek ma kilka miesięcy przerwy w hurtowym pobieraniu krwi. Czas tę przerwę skończyć. Aha, Paweł - czy Ty czytałeś może o zmianach w mózgu w chorobie Wilsona i/lub Menkesa (albo w odmianach Menkesa), które to zmiany byłyby widoczne na obrazie TK albo MRI?
... bo dużo można zauważyć, jeżeli się.... PATRZY...

Tato Piotrka

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 505
AUTYZM A INNE CHOROBY
« Odpowiedź #44 dnia: Lipiec 07, 2008, 21:33:41 »
Właśnie tu mam zagwozdkę, bo u nas tak jak u córci Elci to jest nadmiar miedzi w surowicy i niska ceruloplazmina.
U nas ceruloplazmina 0,2822 g/l, a miedź z przeliczenia z mikromoli na mikrogramy (tu mogłem się walnąć) wynosi 176 ug/dl, normy prawie identyczne. Jak tak podstawiam do tego wzoru po przeliczeniu jednostek to wychodzi mi …. 481! I już nic nie wiem w tym momencie. Dlatego tak zapytałem się o poprawność wzoru. Chyba się machnąłem, a Tobie Ela ile wychodzi? Czy 446? Jeśli tak to chyba masz trochę lepiej u Soni. Please Dziewczyny przeliczcie, bo mi się już to rypie.  ':help:'


A może wcale nie mamy do czynienia z czymś Wilsono i Menkesopodobnym tylko jest to całkiem inne zaburzenie wciąż nie do końca poznane. Może po prostu jest rozregulowana gospodarka miedziowa i organizm dopuszcza z jelit duże ilości miedzi prosto do krwi i traktuje jako „standard” i to rozwala organizm, rozwala rozwijający się dopiero mózg. Brak jest odpowiedniego sterowania a nerki nie czyszczą krwi?  '<img'>


Teraz wracając do Menkesa i Wilsona to w jednym i drugim mamy do czynienia z niską miedzią i niskim poziomem enzymu. Tylko powody inne u Menkesa brak syntezy miedzi w jelitach a u Wilsona odkłada się w organach. Więc u nas, Eli i bodajże Basi to nie pasuje ale jedno co pasuje to to, że coś jest nie tak z tą miedzią? Tylko co? Dlaczego jest jej za dużo? Nerki nie wydalają nadmiaru? To fakt, że trzeba je prześwietlić dokładnie. Może wątroba do bani? Nadnercza?  '<img'>


Jeszcze taka informacja. Piotrek przed dietą miał tendencje do ciepłych rączek (wg mnie nadciśnienie tętnicze). Po wprowadzeniu diety ten objaw znikł ale to co pojawiło się to żółtawy odcień skóry. No to ja mu myk badanie na bilirubinę ale odbieram wynik i …………. OK, wszystko w porządku. Biorąc pod uwagę, że Żona ma śniadą karnację to jest jak najbardziej możliwy taki barwnik skóry i dałem spokój. Ale On do dziś ma trochę żółtawy odcień, zapewne część jest związana z karnacją ale…..
Podejrzewam, że nadciśnienie przed dietą maskowało żółtawy kolor, gdy spadło „wyszło szydło miedziowe”?

Kolejna rzecz, że Piotrek miał „ciemieniuchę” jak rozpoczęliśmy dietę, tzn. coś jak ciemieniucha, bo miało nie miodowy ale na początku czerwonawy odcień (choć Małżonka uważa, że przesadzam, ale jednak troszkę dziwny był to kolor).

Nawiązując do miedzi i cynku to też lekarze DAN zwracają uwagę na zaburzone proporcje tych pierwiastków u autystów (stąd ostra suplementacja cynkiem) i rzadko bywa, żeby które dziecko z autyzmem miało poprawne te relacje. Więc my tu nie odkrywamy czegoś nowego tylko wychodzi na to, że nikt tak do końca nie jest w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak jest?
Dużo tych pytań.....


Drugim pierwiastkiem, którego brak to magnez. Ale to już kolejna historia. Zresztą wiele tych historii jest… tarczyca, nadnercza, gammaglobuliny, jeltio, mitochondria itp. itd. ok powtarzam się. Sorki.


Na marginesie oprócz cynku drugim pierwiastkiem antagonistycznie nastawionym do miedzi jest wapń, to tak Dorota apropos „Staropolanki”. Cytat: „Stwierdzono występowanie interakcji antagonistycznych między wapniem i cynkiem, wapniem i miedzią oraz między miedzią i cynkiem.” Może tu też coś się kłania? Jednemu pomoże cynk, drugiemu wapń? Pamiętam, że DAG kiedyś wspominała, że Jej córka lepiej po danonkach funkcjonuje. Ale to tylko może, takie moje gdybanie, wolne myśli. Poza tym duże dawki wit.C powodują też zmniejszenie ilości miedzi we krwi.


Bądź co bądź jest jakieś zaburzenie gospodarki miedzią i to może mieć fundamentalne znaczenie.


Jeśli chodzi o następstwa neurologiczne Wilsona to następuje uszkodzenie jąder podstawy mózgu, często zanikają neurony, a na ich miejscu pojawia się tkanka glejowa. To właściwie jest nieodwracalne i tylko szybka chelatacja miedzi może powstrzymać te zniszczenia w mózgu.


Tylko jakie może mieć to przełożenie na te nasze problemy z miedzią?
Nie robiłem jeszcze rezonansu, bo maluszek i trochę boimy się negatywnej reakcji na narkozę, ale wiesz Dorota jeśli będą zmiany to będą one efektem tych zaburzeń a nie przyczyną.
Więc w naszym przypadku trzeba raczej już zacząć działać, bo potem będzie już tylko… źle. W środę będę w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w W-wie to porozmawiam z nimi na ten temat, oby tylko mieli czas na taka długą rozmowę, zapewne są też zawaleni. A ja mógłbym tak kilka godzin dyskutowac i roztrząsać to wszystko.


Na dzień dzisiejszy uważam, że Piotrek urodził się z osłabioną odpornością i dysfunkcją nerek a potem to już……… poleciało.