Autor Wątek: Aberracje chromosomowe  (Przeczytany 41194 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Hiox

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1549
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 06, 2012, 18:43:28 »
ad rem masz racje, ze co nieznajome dostaje plakietke CZR - ASD .... idz czlowieku na terapie i tylka nie zawracaj ... chyba wszyscy to przerabialismy niestety :(
Nie wiem czy cie dobrze zrozumialam, ale drązylas caly czas przez te lęki u synka? Od dziecinstwa je miał?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 06, 2012, 21:26:09 wysłany przez Hiox »
Kubuś' 2008

ALA 10 mg # 30

TS: Infanrix 30ch, 200ch, 1M
      Infanrix IPV +HIB 30ch, 200ch, 1M

Czy mam dość odwagi by, móc obronic swoje sny...

zosia_

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 8011
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 06, 2012, 20:26:23 »
ZOSIAAAAA!!!!!!!
jesteś tutaj?
matko... sorry! (mnie jest potrzebny psychiatra {lol})
Ja Cię strasznie przepraszam, ja Cie nie zrozumiałam, ja wiesz co - jak ten koń dorożkarski z teorią spisku w genach {LOL}

Ściskam Cię :-)

Jestem, jestem  :) Wszystko OK  :) Też ściskam i trzymam kciuki  :)

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #32 dnia: Styczeń 06, 2012, 20:44:29 »
Ad_rem, tak sie zastanawiam nad tym co napisalas i jeszcze raz powiem, chociaz nie lubie byc namolna  :), ze wlasciwie wiekszosc naszych dzieciakow ma podobne objawy tylko moze nie w takim nasileniu jak twoj syn obecnie. Faktem jest, ze sa tu przede wszystkim mamy malych dzieci, ktore nie wiadomo jak beda funcjonowac w przyszlosci, ale pewne rzeczy moga juz teraz byc zbiezne. Moj syn ma teraz 6 lat i tez oczywiscie wykazuje rozne leki i fobie, nie bede szczegolowo teraz ich opisywac, chociaz nie az takie zeby nie mogl wyjsc z domu, ma tez lek wysokosci i lek przed otwarta przestrzenia. Moglby nie spac cala noc jeslibym mu na to pozwolila. Ostatnio byl dosc powaznie chory wiec przez kilka tygodni byl w domu, fakt, ze nie musial wstawac rano do przedszkola skonczylmsie tym ze bez problemu przestawil swoja aktywnosc tak, ze zasypial o 2 w nocy (!) a budzil sie o 10-11 rano. Duzo czasu kosztowalo mnie przestawienie go z powrotem na wstawanie o 7.30 i zasypianie przed polnoca. Leki, fobie, natrectwa z tego co pamietam, chociaz pewnie ty masz wieksza i doglebniejsza wiedze, ma zwiazek z zaburzeniami w ciele migdalowatym. Mnie np. te objawy bardzo logicznie wiaza sie rowniez z problemem zatrucia rtecia. Jak rowniez problemy z sercem, o ktorych pisalas.
Wiem jak duzo tropow juz sprawdzilas i fakt, ze udalo sie namierzyc aberracje chromosomu, potwierdzil twoje przeczucia, ale mysle, ze poczytanie o tym jak rtec moze zdegenerowac organizm i w zaleznosci od czlowieka moze powodowac indywidualne zaburzenia nie zmieniajac faktu, ze sa tez zaburzenia wspolne dla osob zatrutych. Cutler okresla, ze wsrod osob autystycznych jest 75% zatrutych rtecia, moze twoj syn do nich nie nalezy, ale moim zdaniem warto sie przyjrzec tej teorii. Nie trzeba tez od razu chelatowac, badanie wlosa w biomolu kosztuje 275 zl. chociaz lepiej byloby zrobic w Doctors Data a moze dostarczyc wielu informacji o prawdopodobienstwie zatrucia.
I wrzucam ci link do tlumaczenia dobrego artykulu (polecam tez cala strone jako zrodlo informacji) zebys mogla poczytac kiedys przy kawie jak sie bedziesz nudzic i nie bedzie nic lepszego do roboty

http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=13&Itemid=13




ad_rem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 904
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 06, 2012, 21:16:40 »
ad rem masz racje, ze co nieznajome dostaje plakietke CZR - ASD .... idz czlowieku na terapi i tylka nie zawracaj ... chyba wszyscy to przerabialismy niestety :(
Nie wiem czy cie dobrze zrozumialam, ale drozylas caly czas przez te lęki u synka? O dziecinstwa je miał?

Tak. Tylko wiesz - ja twierdziłam (do lekarzy) że on się boi - pukali się w głowę i wymyslali najpierw nadopiekuncza matkę, no a potem ASD oczywiście. Wiesz, On  nie miał podstaw się bac. Taki dzieciak mały, zwyczajnie się rozwijający - no to on się NIE boi,jest ciekawy nowości, czasem się w coś wchromoli (bo się jie boi). Oni mi wmawiali, ze to nie jest lek tylko zaburzenia pitu pitu..... A to było bardzo proste. Jasne - miałam problem, zęby zrozumieć przyczyne, no bo do cięzkiej cholery - jak można bać się WANNY? Albo lodówki? Jakaś bzdura... I z jakiego powodu? Wymyslałam cuda wianki i w sumie trafiłam, ze chodzi o przestrzen (jeszcze jak był mały, bo teraz to SAM POWIE, o co mu chodzi). A On (Młody) to złapał za łapę i trzymał i jak zombie - w sensie wiesz - miał zaufanie do dorosłego, może to Mu jakoś niwelowało ten lęk, ale jak zombie - dreptał za dorosłym, zero decyzji własnej. Gdzie Go postawiłaś tam stał i czekał, że Mu zorganizujesz życie. Skutek? "LEŃ". "Nie chce mu się, pani musi wymusić..."
... bo dużo można zauważyć, jeżeli się.... PATRZY...

ad_rem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 904
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 06, 2012, 21:26:09 »
(...)

Młody, jak był mały - był w lepszej formie. W sensie no w końcu standardowe gimnazjum skończył, błyskotliwie, acz na indywidualnym, ale w szkole. Ale ja myślę, ze dojrzewanie Mu dowaliło z drugiej strony, też.

A swoją drogą (obok tematu) - ja bardzo ubolewam, że Matki się wycofują (Tych Dorosłych) z Forum, dlatego wróciłam. Czas mija, i doświadczenia są cenne. A co za różnica czy aberracja, czy inna paskuda, czy nawet - okej - wciąż nie wiemy CO - my tu nie stawiamy diagnoz, ale czytamy Innych. Znaczy rozumiesz o co mi chodzi. Było nas wiele, wtedy kiedy i ja byłam bardzo aktywna - kto został? A co ważniejsze - dlaczego? Ja mogę powiedzieć dlaczego mnie nie było. Nie twórzmy mitów, mówmy prawdę. Poprawiło się, pogorszyło się, stoi w miejscu, zmieniło się (coś). jeśli wiemy dlaczego napiszmy. Nie wiemy - tez napiszmy. generalnie, przypuszczam... albo się pogorszyło, albo nic nie zmieniło. Po prostu. Spodziewaliśmy się czegoś pozytywnego a tego NIE MA, dlatego się wycofujemy. Albo jesteśmy zmęczone już po prostu. Albo "zainwestowaliśmy" furę sił w coś cokolwiek to by nie było) i padło, i ta nasza wiara też padła. Myślę, że trzeba o tym pisać. I chociaż rozumiem Rodziców Dorosłych, że się wycofują, to jednak trochę mi żal.

TO NIE JEST NICZYJA WINA, jeśli się nie udało. No, może lekarzy, którzy nie okazali się być wystarczająco dociekliwi i konsekwentni.
Ale na pewno nie Rodziców.
... bo dużo można zauważyć, jeżeli się.... PATRZY...

Hiox

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1549
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 06, 2012, 21:36:57 »
ad_rem nawet ostatnio o tym bylo, ze straszna szkoda, ze rodzicow dzieci starszych nie ma na forum :( Mysle, ze bycie tu na forum dla wszystkich jest korzystne, bo my 'nowi' sledzimy nowosci, ale tez sprawdzamy stare chwyty i fajnie jak ktos powie, nie zawracac sobie tym glowy, szkoda czasu i pieniedzy ;)
Wracajac do syna, masakra jak on musi sie strasznie czuc z tymi lękami :( Pewnie wielu supli juz probowalas aby mu te lęki lagodzic i nic nie dziala choc troszke? Moj to akurat z tych cowszedzie wlezie i wszedzie go pelno, musze miec oczy do okola glowy, psów sie tylko boi ale tu ma powod.
Kubuś' 2008

ALA 10 mg # 30

TS: Infanrix 30ch, 200ch, 1M
      Infanrix IPV +HIB 30ch, 200ch, 1M

Czy mam dość odwagi by, móc obronic swoje sny...

ad_rem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 904
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 06, 2012, 22:01:16 »
Kochana... kiedyś to było prosto - dawało się i po kłopocie.
A teraz? No co Mu podasz na leki, jak On Ci żądnego w tabletce do japy nie weźmie, bo NIE i koniec.
Wiesz... to jest ekstremalnie wysoko funkcjonujący autysta (szkoda, ze wybiórczo... {lol})..
Ja Ci powiem, ze te autystyczne to moze nawet nie są takie upierdliwe, a tym sie dało/da zyć
On ma KONKRETNE problemy.
Wypada wszystko.
Chyba osteoporoza (niestety).
Wada serca.
Napady paniki i agorafobia.
Dźwiekowstręt.
Światłowstręt.
Smrodowstręt {lol}
Nietoleracja chemii w ŻADNEJ postaci (włączając mydło).
No i charakter po mamusi ;) (szkoda, ze wybiórczo). NIE znaczy NIE.  On nawet Ci witaminy prostej nie połknie, bo (cytuję) "nie będę się truł". I weź takiemu wytłumacz... bez szans. Ale poza tym jest w porzo gość.;) Wesoły, inteligentny, dowcipny, tylko nie każ Mu sprzątać, myć się i wychodzić z domu (czyli nie każ mu się uczyć lub pracować). Anioł nie człowiek..... No faktycznie LEŃ ;)
... bo dużo można zauważyć, jeżeli się.... PATRZY...

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1747
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 06, 2012, 22:21:21 »
Tym bardziej szkoda człowieka, ad_rem, na pewno cierpi.
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

ad_rem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 904
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 06, 2012, 23:06:37 »
On ma świadomość swojej choroby.
Pewnie tez trochę ucieka. A ja przestałam Mu stawać na drodze i zmuszać do rzeczy, które są ponad Jego siły.
Każdy MUSI (bo musi) znaleźć sobie szczęście w sytuacji w jakiej się znalazł. Jemu dowaliło dość, ja się nie dołożę.

Jemu ulżyło. Ten wynik. Bo wszyscy Go oskarżali, że się nie stara, że leń i tak dalej, że zły charakter, że wredny...
A On tylko chce być szczęśliwy, na swój sposób. Ten Jego sposób się trochę gryzie z ogólnie pojętym, prawda? Ale mi to nie przeszkadza. Wykopałam wujki-dobre-rady z domu, wykopałam znajomych, wjazd mają jedynie Ludzie, którzy rozumieją na tyle, że nie oceniają i nie manifestują tych ocen. A jak które zacznie - wykop w trybie nagłym, nie nadaje się... No i cool. Spróbuję znaleźć kogoś, kto Mu pomoże, wydajnie, w tymi lekami, spróbuję Go przekonać... Dopiero potem, jak już wyjdzie z domu - można zacząć robić coś z tymi konkretami.
... bo dużo można zauważyć, jeżeli się.... PATRZY...

Hiox

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1549
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 06, 2012, 23:17:53 »
ad_rem faktycznie calkiem swiadomy chlopak .... ale mysle ze z tymi lekami dalabys rade jakos go ocyganic ;) Rozpuscic w herbatce itd ;) A jak by zobaczyl, ze mu to pomaga sam powinien sie na nie skusic ;)

W mysl zasady, kobieta zrobi wszystko dla swojego mezczyzny pod wrunkiem, ze jest jej synem, dokonale cie rozumiem w tworzeniu wam jak najbardziej sprzyjajacego srodowiska ;D

ps ....... meczy mnie ta wasza dieta bc ..... jak znajdziesz chwilke ......plizzzzzzz
Kubuś' 2008

ALA 10 mg # 30

TS: Infanrix 30ch, 200ch, 1M
      Infanrix IPV +HIB 30ch, 200ch, 1M

Czy mam dość odwagi by, móc obronic swoje sny...

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #40 dnia: Styczeń 06, 2012, 23:21:49 »
Tak, zmuszanie autystyka do czegolowiek jest bez sensu na bank bedzie jeszcze wiekszy opor. I lęk. Mnie to nie dziwi, ze odcielas sie od ludzi, ktorzy "wiedza lepiej". Ja tez tak robie, z nami sa ci, co akceptuja mojego syna takim jaki jest, chociaz nie zawsze rozumieja o co w tym zaburzeniu chodzi. A mnie nie nie chce wszystkim tlumaczyc tego wszystkiego, czego sama czasami nie ogarniam.
A tak na marginesie, czy twoj syn bylby sklonny brac leki przeciwlękowe, jesli doszedlby do wniosku, ze to ulatwiloby mu zycie? Czy tez z definicji odrzuca wszelkie lekarstwa?

ad_rem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 904
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 07, 2012, 08:59:59 »
Hiox, dobrze, ale musze sie ogarnąć... ja się zwolniłam z pracy i załozyłam firemkę (rękodzieło) i teraz sam sobie sterem, żeglarzem... A ja jestem single-mother ;-) Nie chcę Ci przekłamac, przypomnę sobie dokłądnie po kolei... generalnie - dieta doprowadziła (po dwóch miesiącach do hipoglikemii i wzywania karetek co rusz. Wcześniej tego nie było. teraz tez ma napady, ale duuuuzo rzadziej, no ja wiem raz na trzy miesiące, ale ponieważ ja to odkryłam (lekarz dowalili wtedy, bo nie rozpoznali i wywalali na psychiatryczny) - no to glukometr na stałym wyposażeniu, O już potrafi rozpoznać sam objawy, cukier mierzy, glukoza też jest na stałym wyposażeniu, radzi sobie z tym, nawet mnie nie budzi. Jemu cukier potrafi polecieć do 51...

Lilianna, ja myślę... mam nadzieję... ze On weźmie. Mamy jechać do Poznania, ja mam taki pomysł, jak już do wydrążymy do końca - żeby Mu to Profesor sprzedała, On tylko Ją "uważa" (i Tę Doktor, która z Profesor współpracuje) bo... rozumiesz - ZNALAZŁY. Może Jej posłucha.... On ma wielki żal do lekarzy, bo faktycznie oni Mu dowalili. A teraz się okazało, że to nie oni mieli rację, tylko On. Jak ten wynik przyszedł, to On tu płakał rzewnymi łzami pół dnia... A teraz chce się mścić... Serio. I ja nie wiem, czy w konsekwencji ja Mu  tym nie pomogę (na razie napisałam do rzecznika praw pacjenta, tak trochę dla Niego, zeby sobie nie myslał, że Go olewam i nie traktuję powaznie)... jego problem nie jest prosty, medycznie. Jest mało źródeł, wszystko co można z nich wydobyć to hipotezy, te hipotezy trzeba naprawdę bardzo dobrze przemyśleć, uzasadnić... I dopiero potem próbować Mu pomagać.

To jest dorosły facet. Pól jego to dziecko, naprawdę, nic się nie zmieniło w sensie tego, że On jakby w połowie zatrzymał się na jakimśtam etapie. Ale drugie pół jest zwyczajne i cholernie pokrzywdzone. A do kompletu wynik nie oznacza, rozumiesz "choroba XX", tylko znowu schody... On odrzucał te leki, bo z jakąs przewrotną logiką mówił, zę On nie wie na co sie ma leczyć, więc nie będzie się truł. Niby jest w tym trochę racji. Mam nadzieje, że teraz to się zmieni.
... bo dużo można zauważyć, jeżeli się.... PATRZY...

ad_rem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 904
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 07, 2012, 09:05:52 »
To jest fajny inteligentny facet, nie że tak mówie, bo to mój syn. Ludzie z Forum wiedzą o Nim dużo. Gdyby był zdrowy - świat by o Nim usłyszał na pewno, bo mimo tego wszystkiego Gość czyta po angielsku ze zrozumieniem bez słownika, jest fenomenalnie utalentowany muzycznie i pisze poradniki do gier, chociaż niby ma tylko gimnazjum i ASD. No ale jest chory. I ta choroba postawiła Mu taką ściane, że żeby nie wiem co spróbował robić - On by sobie poradził, ale w banalnych rzeczach (typu wyjście z domu) - sobie NIE poradzi. I do razu wszystko się wali.
... bo dużo można zauważyć, jeżeli się.... PATRZY...

ad_rem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 904
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 07, 2012, 09:13:54 »
To jest dobry chłopak. Ale (tak sądzę, na podstawie tej szczątkowej literatury) - ten defekt Mu zrobił taka skorupę. Fobii wszelakich, schiz wszelakich, ze On sam już się w tym zgubił. Ale jest dobry, bo najpierw powiedział, że "nie jest sam, takich jak on jest więcej, ze trzeba pomóc ludziom i żebym coś z tym zrobiła, bo on nie wie jak" a dopiero potem złość, nienawiść i zemsta, zemsta, zemsta.... gdzieś tam w środku On ma dobre podstawy, ale choroba to przykryła. A ludzie widza tylko to, co na zewnątrz, wrednego typa, który dowali do żywego, tak że czasem się trudno podnieść. Znaczy psych. :(
... bo dużo można zauważyć, jeżeli się.... PATRZY...

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: Aberracje chromosomowe
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 07, 2012, 10:51:41 »
Ad_rem, mnie to nie dziwi, że jest rozgoryczony, kiedy oprócz swojej choroby musi całemu światu udawadniać, że nie jest wielbłądem. Pech, że te objawy w takim nasileniu są dość rzadkie a on jest ich boleśnie świadomy. Trzymam kciuki, żeby pomógł choć jeden lekarz rozpocząć wyjście na prostą i opanowanie tego lęku. 
Jak zgłębiam problem autyzmu to też mam takie przekonanie, że autyzm jako zaburzenia zachowania to konsekwencja problemów i nieprawidłowości natury fizycznej w różnych układach, głównie pokarmowym i immunologicznym. Geny też, owszem jako podstawa wrażliwości na czynniki wywołujące autyzm, ale tu też zgadzam się z Zosią, że geny nie determinują wszystkiego, te same aberracje mogą powodować, że dziecko funkcjonuje lepiej lub gorzej w zależności jakie inne okoliczności determinują ostateczne funkcjonowanie. Dlatego dla mnie jedno nie wyklucza drugiego, geny i ich nieprawidłowości jako podstawa a zaburzony układ pokarmowy, immunologiczny, ewentualnie zatrucie metalami jako dodatkowe czynniki obciążające, które warto sprawdzić. I na tym nam też zależy, żeby w miarę możliwości "zdjąć" z dziecka czynnik najbardziej obciążający lub znaleźć lek/ suplement, który wspomoże najbardziej  zaburzone miejsce w organizmie. Z tym, że to pierwotne miejsce wcale nie musi być u twojego syna w mózgu.
A tak z innej beczki, jakim rękodziełem się zajmujesz?