Tematyczne > Edukacja

Szkoła dla mojego dziecka

<< < (2/12) > >>

krystynagra:
Mgosiu - możemy , jest Synapsis , jest Niegrzeczne Dzieci jest wiele innych lokalnych stowarzyszeń. Uważam ,ze mozemy . Musimy sprecyzować - o  co nam chodzi , o jakie traktowanie i jakie nauczanie . Bez względu , czy dziecko ma diagnozę , czy nie . Jeżeli Rose mogła codziennie otrzymywać maile od nauczycieli jak pracuje KUba w szkole , jakie są jego reakcje - to w POlsce - nie mozna ? Czy naprawdę nie mozna uświadomić nauczycielom ,że mają objaśniać metafory , idiomy itp ? Albo rodzicom sygnalizować - żeby oni to zrobili ? Dlaczego nie mozna zmienić systemu nauczania matematyki ? MYslicie ,ze nie ma specjalistów ?Rektorzy uczelni technicznych domagająsie wprowadzenia matury z matematyki - a ja domagam się zmian w nauczaniu matematyki w poczatkowych klasach podstawówki !
Dlaczego lekcji w młodszych klasach nie moża zaczynać od kilku ćwiczeń np Dennisonowskich ? Dlaczego w szkołach się tylko " pałuje zmiast tłumaczyć ? dlaczego jedynym kryterium oceny  ma być idiotyczny niekiedy test . Dlaczego  tylu ludzi zajmuje się wymyślaniem egzaminów i systemów oceniania - a tak niewielu - metodyką nauczania ? Jeżeli macie kilkuletnie dziś dziecko - to bez zmian - skażecie je na koszmarną traume ,albo na brak wyksztalcenia . Jaką traumę - to mogę wam opowiedzieć , bo niestety wiem o tym aż za dużo!Los obdarza dziecko Zespolem Aspergera , autyzmem , porażeniem czy innym problemem .System edukacyjny zafunduje dodatkowo : nerwicę , depresje ,kompleksy , poczucie nieksiej wartosci  i parę innych skutków.

izula:
Może i ja się wypowiem kochani..
Mój syn jest juz w drugiej klasie liceum, oczywiscie w klasie integracyjnej .
Egzamin gimnazjalny był przygotowany perfekcyjnie dla mojego syna. Miał przyznanego lektora, który w razie potrzeby mógł pisac za Maćka.Test napisał sam trzymając długopis w ustach, gdzyż pisać rękoma nie może. Natomiast pracę otwartą pisał na przygotowanym przez komisje komputerze.Miał oczywiście również przedłużony czas pracy, mógł poprosić o wyprowadzenie do toalety w każdej chwili. Miał przygotowane picie i jedzenie.
Dostał się następnie do liceum, gdzie funkcjonuje bardzo dobrze z pomocą nauczycieli i kolegów.Udalo nam sie także załatwić,  aby miasto nadal finansowało jego dojazdy do szkoły.Atmosfera w szkole jest bardzo dobra mimo wysokiego poziomu i dzieci z różnych środowisk.Mimo, iż dzieci niepełnosprawnych jest w szkole mało , nie budzą zdziwienia, a wręcz podziw rówiesników i grona pedagogicznego...
Oby większości dzieci udało się w taki sposób kontynuować nauke ..
Pozdrawiam



iwcia:
Swietny pomysl z tym wątkiem.
Zostałam przewodniczącą nowo powstalej szkoly integracyjnej (klasy 0-1). Zdaje sobie sprawę, że cokolwiek ustalimy w tym roku będzie procentowalo na następne lata. Dzieci będą mogły korzystac z dobrodziejstw szkoły a rodzice posylająć dziecko dalej , będą mieli ukształtowane mniej więcej pojęcie czego należy od szkoly wymagać.
Przyznam się, że jest mi trudno wymyśleć co można byloby dla tych dzieciaczków zrobić. Dlatego popieram pomysł Krystyny. Może można tu byloby umieszczać informacje jak w innych krajach szkoly traktują dzieci z problemamii i wykorzystać to w Polsce.
Pozdrawiam

mgosia:
Ja jestem jak najbardziej za, tylko boję się możliwości szkoły. Sama znam klasę I, która jest prowadzona Denisonem i Metodą Dobrego Startu - efekty są podobno rewelacyjne. Ale co z tego skoro to jest jedna klasa na kilkadziesiąt mi znanych. I kto przeszkoli nauczycieli?
Ja sama należę do grupy osób które są wściekłe na system nauczania. A jak sobie pomyślę, że chcą jeszcze zwiększyć liczebność w klasach to....
Jakby teraz było mało.
Jeszcze dodatkow, po ostatnich akcjach (patrz telewizja) jak słyszę co się dzieje w gimnazjach to mam kolejny stres. Może i jest coś dobrego w nowym systemie, ale sami dajemy dzieciom (bo to są jeszcze dzieci) informacje, że są już dacy dorośli, skończyli już podstawówkę. Nauczyciele nie chcą pracować w gimnazjach, jeśli mają taką możliwość odchodzą i ja im się nie dziwię. Oczywiśnie nie można generalizować i JESTEM PEWNA, że są dobre Gimnazja, ale...
Odbiegłam trochę od tematu, przepraszam.
Mnie też czeka za chwilę spotkanie ze szkołą. Nie mam pojęcia jeszcze co zrobię, ale może faktycznie konstruktywnie dojdziemy do czegoś
czego wszystkim i sobie życzę
Gosia

dorotasz:
Cieszę się , że otworzyłaś krystynogra ten wątek. Bardzo mnie interesuje, do jakich szkół w ogóle chodzą  dzieci z autyzmem?- chodzi mi głównie o podstawówkę i gimnazjum. Są co prawda takie wątki tu na forum, ale nigdy nie wywiązała się "duża" dyskusja. Przepraszam, że nie piszę o dzieciach z innymi rodzajami niepełnosprawności, ale wbrew pozorom najtrudniej jest o sensowne miejsce dla autystyków. Jaki zatem mamy wybór?

-nauczanie indywidualne- wiadomo, nie bardzo ma sens, bo brak kontaktów z rówieśnikami

-ośrodki szkolno- wychowawcze (chyba poprawna nazwa?) i tu włączanie naszych dzieci do klas, gdzie są dzieci z różnymi rodzajami niepełnosprawności lub też są utworzone klasy autystyczne. I TU GOR¡CA PROŚBA O KONTAKT Z MAMAMI, KTÓRYCH DZIECI UCZÊSZCZAJ¡ DO TAKICH KLAS. jeśli nie chcecie na forum, to proszę na mój komunikator.
i
-szkoły integracyjne- temat mi znany najbardziej. Kochani, wiem, że w przypadku wielu dzieci się sprawdza-są wzloty i upadki, małe i większe nieporozumienia, kłopoty, ale ogólnie jest dobrze. Ale co z dziećmi, które jednak dostały się do takiej szkoły, ale w ich przypadku integracja nie sprawdziła się(mam na myśli dzieci niemówiące, stymulujące się, które nie siedzą za długo w ławce, nie podporządkowują się, a edukacyjnie bardzo odbiegają od rówieśników). W kl I- III jeszcze jest względnie, bo malują, śpiewają, piszą literki. A co dalej. W kl IV historia, trudne lektury, analiza wierszy itp. Poza tym nauczyciel wspomagający ma pod swoją opieką jeszcze inne dzieci niepełnosprawne. Gdy musi podejść do innego dziecka, to zwykle autystyk ucieka z ławki. Powtarzam, nie mam tu na myśli wyżej funkcjonujących dzieci, bo te zostawione z zadaniem dostosowanym do ich możliwości poradzą sobie i nauczyciel może również zająć się pozostałymi.
Przepraszam za długie wywody,ale temat mnie bardzo aktualnie nurtuje.
Wiem, że praktykuje się nauczanie indywidualne na terenie szkoły i wchodzenie do klasy na niektóre lekcje, ale są problemy z taką formą ( bo jakieś przepisy) i mnie też taka forma nie zadawala.
Czy istnieją klasy autystyczne przy szkołach integracyjnych???Czy możliwe jest ich utworzenie???
Nie muszę dodawać, że do wielu szkół integracyjnych nie chcą przyjmować naszych autystycznych dzieci  .Szkół dla autystyków jak na lekarstwo- w Warszawie słyszałam o jednej-może ujawni się jakaś mama?
Wiem, że krystynogra nie oto Ci chodziło, ale najpierw w ogóle trzeba gdzieś umieścić dziecko, żeby potem mieć jakieś oczekiwania...
Dobrych szkół integracyjnych jest sporo, ale szkół integracyjnych mających jakąś propozycję skierowaną do dzieci z autyzmem (nie tych wysoko funkcjonujących tylko przeciętnie) jakoś mniej...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej