Tematyczne > Edukacja

Przyszłość naszych autystycznych dzieci

<< < (2/10) > >>

jolanta508:
Janinko. Dziękuję za emeila. Ja nie moge ci odpisać ze względów technicznych. Napisz na mój adres więcej informacji na temat Twojego przedsięwzięcia dotyczącego hostelu. Podpisuje sie pod nim obiema rękami i przyłączam się do Twojego pomysłu. Napisz gdzie mieszkacie. Pozdrawiam

lilianabujala:
Szukając tego wątku, natrafiłam na inny wątek "o lepsze jutro naszych niepełnosprawnych dzieci" i pomyślałam sobie w czym problem? Dlaczego osobno? Dostałam odpowiedź na turnusie rehabilitacyjnym/ zielonej szkole, na którym teraz byłam. Moje dziecko zachowywało się najgorzej i bardzo odstawało od reszty - która bawiła się znakomicie. KORZYSTA£O. A wszystkie były dziećmi specjalnej troski. One świetnie wpasują się w formułę warsztatów terapii zajęciowej, będą tam mieć kolegów/ koleżanki i swoje miłości. Żadne z nich nie wygryza sobie dziury w ręce (jandar, twój chłopak też to robi??) ani nie drze się tak strasznie, jak moja dziewczyna. Marzę sobie, żeby wypracować status. Taki dokument, który po okazaniu spowoduje specjalne traktowanie np. przy badaniach (USG, pobieraniu krwi, itd.). Tak samo, inne traktowanie/ specjalny rodzaj placówki w przypadku dorosłych. Takie „Uwaga: Osoba bardzo specjalnej troski. Traktować niestandardowo” :-)
PS napisałam o statusie bo każda z nas jest z innej miejscowości



ewajan:
Mój Rafałek też ma wydarcie aż czasem powietrze zawibruje w rękę gryzie się na znak wielkiego niezadowolenia ale nigdy nie pociekła krew,zostają tylko głębokie sine ślady.Za to przegryzł terapeucie notes oprawiony w twardą okładkę i ten powiedział ,że nigdy czegoś takiego nie widział.
Mnie wkurza gdy się porównuje moje dziecko do dzieci z zespołem Downa lub z innymi upośledzeniami.Po prostu mnie to wkurza.....



jandar:
Witaj Kochana Lilianno:) tak mój syn gryzie ręce a krzyczy tak ze mieszkając na 10tym pietrze słychac nas na 3cim...stosuje tez chwyt zapasniczy tzn "za szyję"i nie odpuszcza...a ma 192 cm i ponad 90kg więc wiadomo jak jest trudno.Jesli chodzi o turnusy juz dawno sobie odpuściłam i nawet zwróciłam kasę do PFRON bo niestety juz telefonicznie dano mi do zrozumienia ze b.cięzko i raczej bez programu dla "takich".Wiadomo i trzeba to nazwac po imieniu że większość ofert jest dla dzieci małych i wysokofunkcjonujacych...ale owszem wszyskie sa niepełnosprawne .Tylko ja mam wrazenie zbyt często że mój albo jest "inny autysta"albo nie ma takiej grupy społecznego aby go tam umieścić.Jesli chodzi o badania to juz dawno przyjełąm zasade mówienia wprost:jesli będzie musiał czekac to moze tu zdemolowac wszysko i ja nic nie moge obiecac ze będzie ok.Mówie wprost ze takie dzieci(duze ale dzieci)są-żyją-i maja prawo do wszystkiego . Gdzie tylko mam okazję mówię(bo mam zgode tych załamanych Matek)o przemocy jakiej doznaja w domach od swoich chorych dzieci.O desperacji która powoduje że-tak jak ja wywalczyłam -wykrzyczałam itd 2 asystentów albo mój syn miał trafic do DPS-u albo o takim załamaniu ze samotne wychowującym dziecko nie chce sie juz w tej beznadziei żyć..................nigdy wcześniej nie myslałam ze dojde do pewnych przemysleń które teraz realizuje.... bo nie ma takich placówek gdzie mogłyby godnie zyć a jednoczęśnie mam swiadomość ze czas upływa i upływa.Prawda jest smutna tym bardziej ze trudne zachowania naszych dzieci mimo ogromnych wysiłków nie udaje się zmienic .Smutne jest tez to,że wciąż mało jest wiedzy w mediach że autyzm to tez i takie b.trudne oblicze - to nie jest medialne i wciąz mało pokazuja "prawdziwych"autystów a to mogłoby spowodowac większe zwrócenie uwagi na ogromny problem.pozdrawiam

jadzia:
Witam kochani.Widze ze nie tylko ja martwie sie co bedzie z moim synem.Juz nie mysle o przyszlosci  jako przyszlosc bo u nas juz nastapila.Syn ma 23 lata i ostatni rok edukacji.Bardzo sie bronie, wzdrygam jak pomysle o DPS-ie,ale niewiem co przyniesie nastepny rok.Walcze o warsztaty dla osob autystycznych,bo w naszym regionie niestety jest bardzo duzo takich miejsc tylko gdzie pojde wszedzie wymawiaja sie ze nie maja kadry przygotowanej dla osob autystycznych.Artur niestety nie jest mlodziencem bezkonfliktowym.Nie znosi sprzeciwow i zakazow.Gdy nie jest zrozumiany reaguje silna agresja do osob przebywajacych w poblizu.Ostatnio rozmawialam z psychiatra niby na autyzmie sie zna i powiedzial mi ze autyzm jest choroba psychiczna,a candida to wymysl rodzicow!!!Skad wziasc sil do dalszego tlumaczenia wydawaloby sie osoba kompetentnym,skad brac sily zeby ludzie uwierzyli ze pomimo agresji, Artur jest bardzo wrazliwym i madrym mlodziencem?Czasami wydaje mi sie ze to walka z wiatrakami.Pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkim i sobie aby w przyszlosci moc zobaczyc ze nasze dzieci zyja w godnych warunkach w otoczeniu zyczliwych ludzi.Jadzia.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej