Autor Wątek: "Downy" NIE do integracji!!!!!!!  (Przeczytany 2916 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

E.T.

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 432
    • http://forum.jedenswiat.org/
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« dnia: Luty 22, 2006, 21:41:23 »
Słuchajcie, chyba jestem do tyłu z przepisami i dopiero dzisiejsza wizyta w ppp "oświeciła" mnie.
Poszłam po wniosek do ppp o odroczenie (przedłużenie odroczenia) od obowiązku szkolnego.
Zamiast papieru zostałam wezwana przed oblicze zastępcy dyrektora PPP.
Tam oczywiscie dowiedziałam sie, ze zarządzeniem (?!?) ministerialnym nie ma przedłużenia odroczenia.
Było wydane na rok (z tekkstem "za rok pani przedłuży, nie ma problemu" - pepepowce mają swoje metody mącenia w głowach), chociaż ja prosiłąm o odroczenie na dwa lata....
Nikt mnie nei poinformował, minął rok (nie tylko ustawowe dwa tygodnie na odwołąnie) i dziś jestem w punkcie... a raczej bez wyjścia.

Może i nie mam racji, upierając sie przy odroczeniu jeszcze na rok, ale chyba mam prawo do swoich (a nie pepepowskich, podyktowanych stanem Budżetu) racji????

No nic, złożyłam wniosek o zmiane rejony pepepowskiego. Tak na gorąco, po wyjściu z PePePe.
No i właśnie rozmawiałam z babką w podobnej sytuacji. Jej mała jest prawie rok młodsza od mojej Gośki.
I cóż, wczoraj na badaniu psychologicznym usłyszałą, ze jest szansa na odroczenie.
Dziś, (badanie pedagogiczne) - okazało się , że szans na odroczenie nei ma!
Podobno jest to zgodbne z decyzjami, jakie zapadają w Ministerstwie.
Podobno "naszym" dzieciom nic nie pomoże odraczanie!!! (za to zapewne pomoże pobyt w szkole specjalnej!!!!)

Ale to jeszcze nie koniec rewelacji!!!!

Pani pedagog wezwała posiłki (chyba drugą panią pedagog, koleżanka nie zna nazwisk osób, z którymi rozmawiała, ale przecież pozna je bez trudu. Tak myślę, ze jednak powinna od razu poprosić o nazwiska tych pań)
I cóż obie panie miały mądtrego do powiedzenia?

Ni mniej ni więcej tylko tyle, że  (sorry za wyrażenie co wrażliwszych, ale napisze dobitnie) "Dałny won z integracji!!!!"

Przeginam????

Nie. Znam koleżankę osobiscie (Jej dziecko też), wiem, ze nie konfabuluje, nie koloryzuje nawet. Była zbyt wstrząśnięta ze spotkaniem z nosicielami   "kaganka oooo... światy", zbyt przybita i zbyt rozgoryczona, by cos od siebie dodawać. Rzecz sie miała dziś, dziwnym trafem nie spotkałyśmy sie na terenie PPP , ona wychodziła o 14:15, ja przyszłąm ok 14:00.

Więc panie, powołując sie na jakoweś przepisy ministerialne (szkoda, ze nie zapisała jakowychś numerów, moze ktos z Forumowiczów jest zorientowany) tłumaczyły mojej koleżance, że dzieci z zespołem Downa mogą korzystać z przedszkoli integracyjnych jedynie do 5 roku życia.
Potem juz tylko szkoła specjalna.
I żadnych odroczeń!!!!

Panie (wiem, ze tam kadra boi się szefa. Szefa, z którym miałąm bezposrednia stycznosć jakis rok temu i wywarł na mnie wrażenie chodzącej ... - sorry, jednak nie użyję adekwatnego określenia) mówiły, że szef nie podpisze orzeczenia na kształcenie w szkole czy przedszkolu integracyjnym nawet jeśli dziecko jest na pograniczu lekkiego i umiarkowanego.
Jeśli jest umiarkowane - przedszkole (szkołą) integracyjne jest WYKLUCZONE!!!!
A dzieci z zespołęm Downa powyżej 5 roku życia  (zdaniem szefa, a co za tym idzie i zdaniem jego podwładnych)  wszystkie jak jeden mąż mają umiarkowane (i oczywiście znaczne i głębokie, ale nie lekkie!!!)
I nie ma mowy, by dziecko "z dałnem" trafiło do integracji!!!

A pan szef jest tak konsekwentny,m że nie tylko narzuca taki pogląd swoim podwładnym, ale jeszcze ma zamiar "wziąć się" za drugą poradnię PPP w moim mieście.
Bo tamta wydaje "skierowania do integrachji" także "downuskom".
I wydaje odroczenia!!!!!
A tak być nie może!!!
Pan szef na to nie zezwoli!
By druga PPP kwestionowała najmędrzejszego PePePowca w IV RP!!!!

A ja włąśnie,m by uciec od decyzji PIerwszego PPP w IV RP dzis złożyłam wniosek o przeniesienie sprawy mojego dzirecka do tej drugiej "nieposłusznej" PPP!!!.

Aha, panie powiedziały, że koleżanka może swoją córke umieścić w przedszkolu integracyjnym, ale pan Pierwszy PePePowiec zgłosi to do Ministarstwa, naśle kontrolę na przedszkole. Dziecko z przedszkola zostanie usunięte!
A Dyrekcja przedszkola poniesie karę!!!!

Ludzie, czy to możliwe?????

Czy to nie horror?
Nie wymysł chorego umysłu????

Naprawdę dziecko z zespołem Downa z mety jest skazane na szkolnictwo specjalne?
I nie może uzyskać odroczenia od obowiazku szkolnego????

Przepraszam za palcówki, ale jestm tak bardzo wzburzona, że po prostu nie wiem, czy śmniać sie (chyba histerycznie) czy płakać.

Proszę mi łopatologicznie przedstawic sytuację edukacyjną dzieci z zespołem Downa!!!
Bo to jest skandal!!!!
Mała Czarodziejka, pozdrawiam, Mama Czarodziejki  '<img'>  dlaczego link do stronki nie działa? Jest na "dzieciach" www.dzieci.bci.pl/strony/gj/  przeciez ...

myszek

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 89
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 22, 2006, 21:58:15 »
Witam, po przeczytaniu tej wypowiedzi jestem w szoku. Co prawda mam dziecko autystyczne, było odraczane od obowiązku szkolnego do lat 10, bez problemów.Obecnie nie mam żadnego paragrafu ani ustawy na temat odraczania dzieci, ale dotychczas nie było z tym problemów w PPP.
Jedyne co mogę podpowiedzieć to zajrzyj tutaj i napisz do Integracji. Udzielają porad w każdej sprawie{sama korzystałam z porady} i nie czeka się długo na odpowiedz. Oczywiście jeśli ich poprosisz podadzą konkretne ustawy, które pomogą ci w ustalaniu sytuacji szkolnej dziecka. Życzę powodzenia,Pozdrawiam Wiola
Jeśli masz pytania, możesz zwrócić się do:
Centrum Informacyjne dla Osób Niepełnosprawnych
ul. Dzielna 1, 00-162 Warszawa
tel.: 0*22 831 85 82, faks wew. 13
e-mail: centrum@niepelnosprawni.info
Dużo ciekawych informacji znajdziesz ogolnie na portalu Integracji
http://www.niepelnosprawni.info
Umysł jest jak spadochron; pracuje lepiej kiedy jest otwarty
Pozdrawiam Viola (Patryk 17 lat, autyzm)

E.T.

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 432
    • http://forum.jedenswiat.org/
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 22, 2006, 22:21:54 »
Alternatywy??? bez alternatywy!!!!

Inne niepełnosprawności (autyzm, ADHD, porazenie mózgowe) mają prawo do integracji.
Dzieci z zepołem Downa NIE!!!!!!!!!
Mała Czarodziejka, pozdrawiam, Mama Czarodziejki  '<img'>  dlaczego link do stronki nie działa? Jest na "dzieciach" www.dzieci.bci.pl/strony/gj/  przeciez ...

lola25

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 22, 2006, 22:45:21 »
Cytat (E.T. @ Lut. 22 2006,22:21)
Alternatywy??? bez alternatywy!!!!

Inne niepełnosprawności (autyzm, ADHD, porazenie mózgowe) mają prawo do integracji.
Dzieci z zepołem Downa NIE!!!!!!!!!

Wiem co przechodzą rodzice z ppp,ale nie widzę przeszkód do odroczenia a tym samym do integracji.Znam szkoły integracyjne,w których uczą się dzieciaki z Downem.Kiedyś jeden ze specjaistów powiedział mi ,że te panie z ppp zatrzymały się z wiedzą w epoce kamiennej[nie wszystkie].Wniosek o odroczeniu obowiązku szkolnego był na moją prośbę i dostałam bez problemu, schody zaczęły się z drugą ppp.

E.T.

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 432
    • http://forum.jedenswiat.org/
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 22, 2006, 22:55:47 »
Ja nie tylko nie widziałam przeszkód, a raczej wciąz widzę  wskazania co do odroczenia.
Niestety, dyrektor PPP nie tylko nie podpisze odroczenia, ale chce wpłynąc na drugą PPP, bo podobno łamie ministerialne przepisy  wydając i odroczenia i orzeczenia o kształceniu specjalnym także w placówkach integracyjnych czy masowych....

A niestety, decyzja (ta na papierze PPP) o odroczeniu od obowiazku nalezy nie do mnie, a do dyrektora :(

Ja po prostu słuchając relacji swojej znajomej z dzisiejszego spotkania w PPP doznałam ciężkiego szoku i w pewnym momencie naptrawdę zastanowiłąm się, czy noie biorę udziału w jakiejś kretyńskiej ukrytej kamerze....

Szkoda, ze tro jednak rzeczywistość.

Ludzie, czy na takich osobników nie ma mocnych?
Ten pan trzęsie swoją poradnią i osobami w niej zatrudnionymi, ale jeszcze chce sie zabrać za inną poradnie, bo "zmienia jego (nieomylne i jedynie słuszne) decyzje".

Ja właśnie dlatego złożyłam wniosek o zmianę poradni.
NO cóż, szkoda, ze nei mogłam po prostu napisać w tym wniosku o prawdziwych powodach mojej prośby....
A powód ma konkretne nazwisko i imię.
I chyba jest przykładem "dobrych" układów. (bardzo "dobrych")




Mała Czarodziejka, pozdrawiam, Mama Czarodziejki  '<img'>  dlaczego link do stronki nie działa? Jest na "dzieciach" www.dzieci.bci.pl/strony/gj/  przeciez ...

krystynagra

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 724
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 22, 2006, 23:27:35 »
J ieżeli w tej sprawie trzeba podpisywać jakieś protesty - ja natychmiast !Gośke poznalam  przypadkiem w Wisle . Nawet nie zauważylam,ze ma Downa .To fantastyczny dzieciak.Jest inteligentna , bystra ,normalne , niespecjalne otoczenie znakomicie jej robi .Co jest , do diabla ,zeby jakis urzędol dyktowal ,gdzie Gosia ma się uczyć !\. Ma sie uczyc jak najmądrzej! Co to , rodzice są ubezwłasnowolnieni i nie maja prawa decydować .
ET i pisz protest - się podpiszemy!!!

E.T.

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 432
    • http://forum.jedenswiat.org/
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 22, 2006, 23:32:38 »
Ja właśnie główkuję, jak, co i do kogo pisać.

Po prostu nie mogę strawic tak bezwzględnej dyskryminacji w stosunku do dzieci z zespołem Downa.

Przecież sam zespół nie decyduje o stopniu upośledzenia.

POza tym wciąż jeszcze nie mogę dojśc do siebie po rewelacjach, jakie usłyszała mama Natalki (tej sześciolatki z zD)

... ech, a jeszcze niecały miesiąc temu pisałąm o tym, że moje dziecko ma skrzydła ....
No cóz, ma, najpiekniejsze na świecie, wciąż tłamszone i podcinane...
ps.
Moja Gosia to ta z kucykiem, z niebieską maseczką na twarzy '<img'>
A TUTAJ mój mały Gośkowiec na pierwszym zdjeciu u góry (na drugim jest w tle, pierwsza z lewej)
Jest jeszcze (hmmm, ja też '<img'>  - na ostatnim zdjeciu w tym albumie '<img'>




Mała Czarodziejka, pozdrawiam, Mama Czarodziejki  '<img'>  dlaczego link do stronki nie działa? Jest na "dzieciach" www.dzieci.bci.pl/strony/gj/  przeciez ...

Karolina

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3895
    • Nadzwyczajne-Dzieci - strona WWW
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 23, 2006, 00:20:19 »
Żadna matka nie powinna słyszeć czegoś takiego, nikt nie ma prawa - mowic czegoś podobnego.
Nie ma nikt prawa decydować za rodziców jak widzą edukację swojego dziecka!!!

Grażyno - przesyłam ciepłe myśli, spokojnie decyduj, nie daj się sprowokować, walcz!
Pozdrawiam, Karolina

E.T.

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 432
    • http://forum.jedenswiat.org/
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 23, 2006, 00:32:51 »
Dziękuję za dobre fluidy :)

To decydowanie za rodziców, narzucanie dziwnych interpretacji przepisów zwala z nóg.
Poczekam na decyzję w sprawie Natalki - jeśli będzie odmowa odroczenia, a tym samym skierowanie dziecka sześcioletniego do szkoły specjalnej, razem z Mama Natali przemyślimy, co z tym robić.
No i oczywiscie w międzyczasie zobaczę, czy uda sie przeniesienie do drugiej PPP sprawy mojej córki.
Trudno mi pogodzić się z myślą o tak jawnej dyskryminacji dzieci niepełnosprawnych.
Ten człowiek pracuje na stanowisku dyrektora naprawdę ładnych parę lat i wciąz pozwala sobie na takie okropne gesty w stronę dzieci niepełnosprawnych i ich rodziców (nie omija przy okazji swoich podwładnych, w widoczny sposób mobbingowanych)
Mała Czarodziejka, pozdrawiam, Mama Czarodziejki  '<img'>  dlaczego link do stronki nie działa? Jest na "dzieciach" www.dzieci.bci.pl/strony/gj/  przeciez ...

E.T.

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 432
    • http://forum.jedenswiat.org/
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 23, 2006, 01:41:32 »
Cytat (myszek @ Lut. 22 2006,21:58)
Obecnie nie mam żadnego paragrafu ani ustawy na temat odraczania dzieci, ale dotychczas nie było z tym problemów w PPP.

Właśnie o to chodzi. Więc o jakich przepisach ministerialnych, wykluczajacych odraczanie w stosunku do dzieci niepełnosprawnych mogły mówić podwładne pana dyrektora ppp?

No nic, w razie czego (decyzji odmownej) koleżanka zapewne przejdzie sie do ppp celem uzyskania takich informacji....
No i w decyzji odmownej jakaś podstawa prawna tez musi być, nei samo widzimisię pana dyrektora.
Mała Czarodziejka, pozdrawiam, Mama Czarodziejki  '<img'>  dlaczego link do stronki nie działa? Jest na "dzieciach" www.dzieci.bci.pl/strony/gj/  przeciez ...

neoaferatu

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2815
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 23, 2006, 09:03:35 »
E.T., jestem mamą dwóch chłopaków z autyzmem i popieram cię ze wszystkich sił. Jakiś urzędnik czuje się władcą i chce urządzać świat wg własnego widzimisię strasząc cię ministerstwem. Pewnie to ministerstwo przyjdzie i wsadzi cię do więzienia a może zbije? Jego brednie nasuwają mi takie właśnie skojarzenia. To o jego wymysłach trzeba poinformować ministerstwo. Mam nadzieję, że ktoś to nagłośni. Nie przejmuj się aroganckim urzędnikiem, który na dodatek kłamie. My mamy swoje prawa.
Pozdrawiam cię i jestem z tobą.

                                                               Neo Aferatu
Neo Aferatu

alicja

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 991
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 23, 2006, 09:30:42 »
Grażynko, a co na to wojewódzka poradnia? (boje, jak rozumiem toczysz z rejonową?). To instytucja nadrzędna, nie sądzę żeby podpisywała się pod takimi decyzjami . Szkoda, że nie powołano specjalistycznej tak jak w przypadku autyzmu, wtedy dzieciaczki byłyby chronione.

Od kilku lat odnoszę wrażenie ,że PPP -to chyba jedyna instytucja w kraju , która nie pogodziła sie ze zmianami jakie w nim zaszły. Wciąż uzurpuje sobie prawo do decydowania o przyszłości naszych dzieci, a tak naprawdę ma tylko pomóc rodzicom w trudnych decyzjach. Pełni rolę usługową!!
Ale to o czym piszesz nadaje się  do rzecznika praw dziecka!!

Mnie też niestety nie ominęło zmaganie się z PPP, moje auystyczne dziecko p. z PPP "widziała" tylko w szkole życia. Teraz skończył pierwszy semestr szkoły masowej na samych piątkach. Na szczęście mogłam skorzystac ze specjalistycznej poradni, gdzie znalazłam profesjonalne podejście do sprawy.

Pozdrawiam Was bardzo cieplutko i trzymam kciuki  Alicja :cool:

E.T.

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 432
    • http://forum.jedenswiat.org/
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 23, 2006, 10:11:36 »
Wiesz, Alicjo, to niegłupi pomysł, by także dzieciom z zD stworzyć specjalistyczna poradnię. Nie chodzi o izolowanie tych dzieci, a o reakcję na z ksiezyca wzięte tezy o rozwoju dzieci z zD.
Że niby wszystkie jak jeden mąż rozwuijają sie tylko do 5 roku życia i tylko do tego okresu mogą (MOG¡!) mieć lekki stopień, a potem nagle zatrzymują sie (a moze i cofają) w rozwoju.

Tyle, ze ze względu na finanse to chyba długo nie będzie możliwe.....

Ale rzecz warta zastanowienia nad jej wprowadzeniem w życie.

Do rzecznika też napiszę, muszę tylko opanować emocje - a to naprawdę trudne po tym, co wczoraj usłyszałąm




Mała Czarodziejka, pozdrawiam, Mama Czarodziejki  '<img'>  dlaczego link do stronki nie działa? Jest na "dzieciach" www.dzieci.bci.pl/strony/gj/  przeciez ...

E.T.

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 432
    • http://forum.jedenswiat.org/
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 23, 2006, 11:50:35 »
No. no . no, proszę, pan dyrektor jest tak wrażliwy na los dzieci'<img'>?

Zawód - dyrektor?!? - i wszystko jasne  ':cool:'




Mała Czarodziejka, pozdrawiam, Mama Czarodziejki  '<img'>  dlaczego link do stronki nie działa? Jest na "dzieciach" www.dzieci.bci.pl/strony/gj/  przeciez ...

krystynagra

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 724
"Downy" NIE do integracji!!!!!!!
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 23, 2006, 12:39:56 »
pOzwole sobie na komentarze tyvch wypowiedzi z perspektywy kilkunastu lat , w czasie ktorych mialam do czynienie ze szkołą a moje dziecko miało kłopoty   z nauka i dostosowaniem sie dośrodowiska rówieśnikow.


" Problem nie tkwi bowiem w szkole, ale w dziecku – mówi Barbara Karczewska. – Inni uczniowie jakoś sobie przecież radzą. "

Jasne , Pani doktor ,radzą sobie waląc po głowie inne dzieci . Bij i ty - dobitnie tłumaczyła mojej córce w szkole pani dyrektor. TYlko Ania nie umie bić - bo w jej rodzinnym domu nie było i nie ma przemocy! Czy to mój dom , bezpieczny i ciepły dla dziecka , mój dom ,gdzie nie ma przemocy jest patologiczny ?

"Według doktor Karczewskiej najlepiej nie ulegać dziecku, które nie chce iść do szkoły.
– Tylko wtedy jest szansa na szybkie pozbycie się problemu – dodaje."


Nie słuchajcie pani dr K. Dziecko , które panicznie boi sie szkolnego środowiska może pójść do szkoly wtedy ,gdy jego najbliższe rówieśnicze otoczenie zostanie do tego odpowiednio przygotowane .


"– Rozwój cywilizacji, ciągłe pędzenie naprzód i zmniejszająca się rola rodziny – to zdaniem Jarosława Czeropskiego główne przyczyny fobii i lęków szkolnych. – Rodzice w pogoni za pracą i zabezpieczaniem podstawowych potrzeb bytowych nie zwracają uwagi na dzieci, trudno im wyłapać nawet jak coś się z nimi niepokojącego dzieje. Inna sprawa to wzrost świadomości społecznej – do niedawna ciężko było takie zaburzenia zdefiniować, teraz udaje się to bez problemu"

Akurat .Szkolne fobie dotykają  niestety dzieci z bardzo dobrze funkcjonujacych rodzin
A ja twierdzę ,ze tak nieprzyjaznych szkół dla dzieci jak są obecnie - nie było od lat !
 Prosze porównać . Kiedy chodzilam do szkoly podstawowej a potem średniej zawsze mialam swoja klasę w sensie pomieszczenia  i swoje stale miejsce: ławke albo stolik ,gdzie chowałam swoją teczkę , a potem torbę z ksiązkami i zeszytami .W czasie przerwy w klasie zostawał dyzurny . Wycieral tablice , otwierał okno i pilnował aby w klasie był spokój. Nie wszyscy wychodzili na przerwę.Kto był głodny , jadl , ja zostawałam poczytać książki ( to byla zawsze moja najwieksza namiętność) , inni odrabiali lekcje- ściągali po prostu. Po korytarzach chodzili w czasie przerw dyżurni nauczyciele.
Kiedy wchodziłam do szkoly Ani , nauczyciela na przerwie trudno było uświadczyć. Po korytarzach , pod ścianami opierając się o plecaki koczowały dzieci . Jedne w  korytarzowym kurzu gryzly śniadania ,inne kurczowo wpijaly się w swoje  plecaki ,zeby nie byly one przedmiotem do kopania , rzucania itd . Klasy zamieniono w pracownie i gabinety nauczycieli . I to oni mają klucze .TAk wyglądały szkoly podstawowe Ani . Srednia juz nie - bo byla prywatna .Ale trafialy tam niestety dzieci po podstawowkach państwowych bez nawyku dbania o swoją klasę .
Szkoły nie przygotowują dzieci do życia w przypadkowo dobranych społecznosciach , w grupach - podporządkowanych jakiemuścelowi - wtym przypadku - wspolnej nauce. Zbyt wiele czasu strawiono na dyskusje o " przysposobieniu do zycia w rodzinie ( ach ten seks ) podczas gdy od życia w rodzinie jest rodzina , a szkola rodziną nie jest . Jest instytucją, w  ktorej musi sie nauczyć zyć określona spoleczność. I powiem wam ,ze nie widzę żadnych na szans na pozytywne zmiany w szkole dopóki nadzoru nad szkołami nie przejmą Rady Rodzicow . To one powinny mieć decydujący głos o doborze nauczycieli , metodach wychowawczych w szkole , rozwiązywaniu tam problemow .PPP zaś powinn a pelnić funkcję uslugową a nie władczą wobec dziecka i jego rodziny . Co to , Grażynka jest pozbawiona praw rodzicielskich ,zeby nie mogła decydować o losie swojego dziecka ?