Autor Wątek: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię  (Przeczytany 6987 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

krpop

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 268
Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« dnia: Styczeń 22, 2012, 10:55:21 »
Może to nie właściwe forum, bo dotyczy to mnie, czyli dorosłego, ale mam problem zdrowotny, związany z prawdopodobnym zatruciem ostrym rtęcią, a tu widzę są ludzie mogący mi pomóc.
Mam dość silną nadwrażliwość na chemię, od wielu lat unikam oparów z farb, klejów, większości środków czyszczących gospodarstwa domowego itd.. Problemy pojawiają się dosłownie po jednym wdechu.
Ostatnio rozbiła mi się świetlówka w pokoju. Było to 1.12.2012r.
Pokój opuściłem po ok. 5 minutach.
Po 24h zacząłem odczuwać zawroty głowy, mdłości, dzwonienie w uszach, drżenie mięśni.
Potem zauważyłem, że mam zimniejsze dłonie i stopy, są też kłucia i przelewania w podbrzuszu. Czasami kołatanie serca.
Od tamtego czasu przebywam poza pokojem i mimo intensywnego wietrzenia, zmycia klepki, ilekroć wejdę na chwilę do pokoju następuje pogorszenie stanu zdrowia.
Gdy przebywam poza pokojem objawy stopniowo, po woli ustępują, jednak poza dzwonieniem w uszach. Mam ponadto od lat nadwrażliwość słuchową, która mi się zwiększyła po ostatnich wydarzeniach.
Z tego co zauważyłem nie można liczyć na lekarzy w temacie odtruwania z rtęci.
Zainteresowała mnie metoda Cutlera i chciałbym się dowiedzieć kto w Warszawie leczy tą metodą.
Jednak obecnie nie mam pieniędzy na lekarzy (ale może się przydać). Mógłbym pożyczyć ew. trochę pieniędzy na jakiś chelator (ALA lub DMSA)
Z tego co czytałem DMSA można stosować zaraz po zatruciu a ALA dopiero po 3 miesiącach.
Kupowanie, zastosowanie DMSA  i robienie potem badania moczu to kosztowna i dłuższa droga(nie ma chyba tego w Polsce). Poza tym i tak potem trzeba kupić ALA, bo tylko on
usuwa rtęć z mózgu.
Badanie włosa w USA to zbyt kosztowna sprawa.
Druga kwestia, to mój pokój. Jak się upewnić, że mogę do niego wrócić, nie narażając się na utratę zdrowia?

Obecnie mam od kogoś suplementy firmy Vision: Detox+, Antiox+, Pax+, Lamin, Nutrimax+.
Ponadto biorę biomagnez w dawce 200mg dzień.
Jem to co zwykle.
Jak mogę na szybko sobie pomóc i co robić w dłuższym terminie?

P.S.
Moje finanse są uzależnione od tego kiedy wejdę do pokoju. Mam tam komputer i nowa praca czeka, ale muszę pracodawcy(znajomy) tłumaczyć, ze nie mogę wejść do pokoju.
Myślałem, że miesiąc wietrzenia powinno załatwić sprawę, ale widzę, że jest nadal problem.

obrazki

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1705
1994, autyzm
"Jeśli nie poświęcisz czasu na rodzenie się, czas zajmie ci umieranie."

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3624
Odp: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 22, 2012, 11:31:30 »
Może to nie właściwe forum, bo dotyczy to mnie, czyli dorosłego, ale mam problem zdrowotny, związany z prawdopodobnym zatruciem ostrym rtęcią, a tu widzę są ludzie mogący mi pomóc.
Mam dość silną nadwrażliwość na chemię, od wielu lat unikam oparów z farb, klejów, większości środków czyszczących gospodarstwa domowego itd.. Problemy pojawiają się dosłownie po jednym wdechu.
Ostatnio rozbiła mi się świetlówka w pokoju. Było to 1.12.2012r.
Pokój opuściłem po ok. 5 minutach.
Po 24h zacząłem odczuwać zawroty głowy, mdłości, dzwonienie w uszach, drżenie mięśni.
Potem zauważyłem, że mam zimniejsze dłonie i stopy, są też kłucia i przelewania w podbrzuszu. Czasami kołatanie serca.
Od tamtego czasu przebywam poza pokojem i mimo intensywnego wietrzenia, zmycia klepki, ilekroć wejdę na chwilę do pokoju następuje pogorszenie stanu zdrowia.
Gdy przebywam poza pokojem objawy stopniowo, po woli ustępują, jednak poza dzwonieniem w uszach. Mam ponadto od lat nadwrażliwość słuchową, która mi się zwiększyła po ostatnich wydarzeniach.


to sa wszytskie typowe objawy zatrucia u doroslych i to bardziej przewleklego rtecia a nie ostrego. chyba ze na bank wiesz ze miales jedna mega expozycje jakims czas temu.
plomby amalgamatowe masz? ile?

Cytuj
Z tego co zauważyłem nie można liczyć na lekarzy w temacie odtruwania z rtęci.

nie nie mozna. jedyne na co mozesz liczyc to na siebie i swoja edukacje w tym zakresie i poleganie na powaznych zrodlach naukwoych.
obecnie najpowazniejszym zrodlem naukowym jest opracowanie cutlera. to nie zadna reklama jaak cos, tylko stwierdzenie faktu, dokaldny research doprowadzi cie do etgo samego wniosku:)

1sza moja rada (jako tez osoba dorosla zatruta): edukuj sue, edukuj sie, edukuj sie. wszytskie odpowiedzi masz na anglojezycznym necie, z pl neta to strona www.pdm.org.pl -sa tam opraxcowane  tlumaczennia z ksiazki cutlera  -
oraz tutaj na forum. tak dobrzetrafiles mimo wsyztsko.
pomimo iz mowa tu o leczeniu dzieci z zatrucia rtecia, zasady ogolne pozostaje te same. zatrucie rtecia u ludzi - doroslych czy zieci - leczy sie tak samo (z malymi niuansami), po prostu u dzieci nieco inaczej sie objawia.

Cytuj
Zainteresowała mnie metoda Cutlera i chciałbym się dowiedzieć kto w Warszawie leczy tą metodą.
powodzenia w znalezeniu. nie znajdziesz. (znajdziesz ew lekarzy ktorrzy "lecza" zatrucie ale pseudonakowymi metodami).

Cytuj
Jednak obecnie nie mam pieniędzy na lekarzy (ale może się przydać). Mógłbym pożyczyć ew. trochę pieniędzy na jakiś chelator (ALA lub DMSA)

nie potrzebujes ztak duzo kasy. ALA jest tani i to GLOWNY chelator. dmsa jest opcjonalne. skup sie na ala najpierw.

Cytuj
Z tego co czytałem DMSA można stosować zaraz po zatruciu a ALA dopiero po 3 miesiącach.

tak, ala po 3 miech meisiach od ekspozycji na rtec, dmsa "od zaraz" prawie. wiec musisz sobie ustalic keidy miales ostatnia expozycje.

w swietlowkach, z tego co nam tu wiadomo jest rtec - proponuje ustalic jakiego producenta ta swietlowka i sprawdzic z zcego robiona ona.

Cytuj
kupowanie, zastosowanie DMSA  i robienie potem badania moczu to kosztowna i dłuższa droga(nie ma chyba tego w Polsce).

nie. dmsa jest ocpjonalne jak ci mowilem, a badanie moczu NIC ci nie da. testy prowokacyjne dmsa tez. jest bardzo bardzo bardzo male prawdopobienstwo ze cos ci wyjdzie w tym moczu po podaniu dmsa, a jeszze mniejsze ze jakis lekarz sie tym zainteresuje.
(ale jesli juz chcesz robic ten test prowokacyjny to pamietaj by brac dmsa co 4h, wg okresu poltrwania.)

Cytuj
Poza tym i tak potem trzeba kupić ALA, bo tylko on
usuwa rtęć z mózgu.

nie, nie z mozgu (tylko). z calego ciala. dmsa nie wyciagnie ci znacznie rteci z organow, jedynie z przestrzeni meidyzkomorkowej. do porzadnej chelatacji i tak potrzebujesz ala.
zauwazylem ze kladziesz rownorzedny nacisk na waznosc dmsa co ala, a wrecz dmsa moze wiekszy.
no wiec odwroc to: ala jest najwazniejsze. dmsa to opcja ktora moze ci pomoc.(poczuc sie lepiej, przyspieszyc ciutke chelatacje, lub stosowac zaraz po expozycji jw)

Cytuj
Badanie włosa w USA to zbyt kosztowna sprawa.

nie az tak bardziej kosztowna od wlosa w PL biomolu.
i pamietaj ze najlepszym testem jest probna chelatacja ala i obserwacja symptomow na chelatacji.

Cytuj
Druga kwestia, to mój pokój. Jak się upewnić, że mogę do niego wrócić, nie narażając się na utratę zdrowia?

Jezeli zakladamy ze byla tam w tej swietlowce rtec, to moze posypac siarka miejsce gdzie sie rozbila (wykladzine?) ?


Cytuj
Obecnie mam od kogoś suplementy firmy Vision: Detox+, Antiox+, Pax+, Lamin, Nutrimax+.

one wygaldaja dobrze na 1szy rzut oka ale  jeszcze raz : edukuj sie, czytaj. sa suplementy ktore sa szkodliwe dla osob zatrutych rtecia, bo organizm zle je "przetwarza".
np wszytskie ktore maja cysteine, glony detoksykujace jak chlorelle itp.

Cytuj
Ponadto biorę biomagnez w dawce 200mg dzień.
zweksz smialo do max dawki ktora nie powoduje biegunke i zbaczczy pomaga.

Cytuj
Jem to co zwykle.
Zle. interwencja dietetyczna jest bardzo wazna by poczuc sie lepiej, a na tym ci zalezy. zacznij od eliminacji "siarki" czyli zywnosci wysokotiolowej.
Ona jest czesto bardzo stotnym elementem by poczuc sie lepiej, bo te "tiole" w pozywniue powoduja wiele symptomow u ludzi zatrutych.

lista zywnosci wysokosiarkowej/tiolowej jest na www.pdm.org.pl

potem eliminacja cukru i weglowodaow prostych.
gluten najlepiej tez wywalic.

Cytuj
Jak mogę na szybko sobie pomóc i co robić w dłuższym terminie?
1.jw. - dieta plus edukowani sie.
2. suplementy wg cutlera najwaziejsze: magnez, cynk, wit e, wit C, + chrom + plus wspieranie nanderczy (roze sposoby)

(nie jest to wcale droga strategia.)

3. wazne pytanie: masz plomby amalgamatowe? miales keidykolwiek?
4. wiele info na poczatek jest na www.pdm.org.pl

powodzenia

ps. Myslisz ze mozesz miec infekcja candida w jelitach? chyba wszyscy zatruci tak maja.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2012, 11:38:50 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

krpop

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 268
Odp: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 22, 2012, 13:26:51 »

to sa wszytskie typowe objawy zatrucia u doroslych i to bardziej przewleklego rtecia a nie ostrego. chyba ze na bank wiesz ze miales jedna mega expozycje jakims czas temu.
plomby amalgamatowe masz? ile?

Dzięki za szybką odp.
Miałem kiedyś (jakieś 25 lat temu) jedną czy dwie plomby amalgamatowe, ale nie widzę związku ponieważ: Nie było nigdy wcześniej żadnych tego typu objawów, moje objawy zaczęły się jak wspomniałem 24h po zbiciu świetlówki i tylko z tym wiążę moje obecne problemy.
Miałem kilka lat temu badanie włosa w Biomol i rtęci było mało.
Zakładam, że był prawidłowy transport minerałów, bo nie miewałem nawet podobnych
problemów.

Dla mnie ta świetlówka, to była mega ekspozycja na rtęć.
Człowiek, a nawet małe dziecko pewnie by nie miało żadnych objawów.
Siostra zresztą sprzątała resztki świetlówki w 2h po rozbiciu i nic jej nie jest i pewnie nic
nie będzie.
Też zauważyłem, że mam objawy przewlekłego zatrucia, ale u mnie sytuacja zapewne wygląda inaczej, niż u przeciętnego Kowalskiego. Jak wspomniałem mam silną nadwrażliwość
na pary chemiczne. Pracowałem w zakładzie ceramiki, gdzie pewnie normy co do chemii były przekraczane, potem zatrucie parami formaliny już prywatnie. Gdy unikam chemii wszystko jest w miarę ok (tylko lekkie, ciągłe łaskotanie w gardle).

Cytuj
1sza moja rada (jako tez osoba dorosla zatruta): edukuj sue, edukuj sie, edukuj sie. wszytskie odpowiedzi masz na anglojezycznym necie, z pl neta to strona www.pdm.org.pl -sa tam opraxcowane  tlumaczennia z ksiazki cutlera  -
oraz tutaj na forum. tak dobrzetrafiles mimo wsyztsko.
pomimo iz mowa tu o leczeniu dzieci z zatrucia rtecia, zasady ogolne pozostaje te same. zatrucie rtecia u ludzi - doroslych czy zieci - leczy sie tak samo (z malymi niuansami), po prostu u dzieci nieco inaczej sie objawia.
Edukuję się od jakiegoś czasu, czytałem i Twoje posty na forum i tłumaczenia z książki Cutlera.

Cytuj
tak, ala po 3 miech meisiach od ekspozycji na rtec, dmsa "od zaraz" prawie. wiec musisz sobie ustalic keidy miales ostatnia expozycje.

Tu jest główny problem o który chciałem spytać.
Co będzie jeśli  zacznę brać ALA już teraz?
Jak pisałem pogorszenie samopoczucia jest ilekroć wejdę do pokoju, więc
czas zatrucia się przesuwa bo zatruwam się na bieżąco.
Kiedyś do pokoju trzeba będzie wejść, a jestem jedyną osobą, która może stwierdzić,
czy jest tam dla mnie szkodliwy poziom rtęci czy nie.
Aż trudno uwierzyć, że 1,5 miesiąca wietrzenia nic nie daje!!

Cytuj
w swietlowkach, z tego co nam tu wiadomo jest rtec - proponuje ustalic jakiego producenta ta swietlowka i sprawdzic z zcego robiona ona.
Raczej nie do ustalenia, bo nie pamiętam jakiej firmy była świetlówka. Wiem tylko, że
to była św. liniowa (duża)

Cytuj
nie. dmsa jest ocpjonalne jak ci mowilem, a badanie moczu NIC ci nie da. testy prowokacyjne dmsa tez. jest bardzo bardzo bardzo male prawdopobienstwo ze cos ci wyjdzie w tym moczu po podaniu dmsa, a jeszze mniejsze ze jakis lekarz sie tym zainteresuje.
(ale jesli juz chcesz robic ten test prowokacyjny to pamietaj by brac dmsa co 4h, wg okresu poltrwania.)

Czytałem, że u dzieci autystycznych robi się taki test. Ktoś na jakimś forum to pisał, ale może
pisał bzdury.

Cytuj
nie, nie z mozgu (tylko). z calego ciala.

To miałem na myśli, że z całego ciała i też z mózgu.

Cytuj
dmsa nie wyciagnie ci znacznie rteci z organow, jedynie z przestrzeni meidyzkomorkowej. do porzadnej chelatacji i tak potrzebujesz ala.
zauwazylem ze kladziesz rownorzedny nacisk na waznosc dmsa co ala, a wrecz dmsa moze wiekszy.
no wiec odwroc to: ala jest najwazniejsze. dmsa to opcja ktora moze ci pomoc.(poczuc sie lepiej, przyspieszyc ciutke chelatacje, lub stosowac zaraz po expozycji jw)

Źle mnie zrozumiałeś. Ala jest najważniejszy, ale jak wspomniałem, ja zatruwam się na bieżąco i szukałem alternatywy do ALA, który można stosować ponoć dopiero po 3 mieś.
od ostatniej ekspozycji.


Cytuj
nie az tak bardziej kosztowna od wlosa w PL biomolu.
i pamietaj ze najlepszym testem jest probna chelatacja ala i obserwacja symptomow na chelatacji

Jak obserwować te symptomy?
Powinno być lepiej czy gorzej?
Czytałem, że może być nasilenie symptomów, ale czy zawsze?
A jeśli się np. poprawi po 3 dniach, to skąd wiadomo, że to od chelatora?

Cytuj
Jezeli zakladamy ze byla tam w tej swietlowce rtec, to moze posypac siarka miejsce gdzie sie rozbila (wykladzine?) ?

Czytałem, że rtęć jest w każdej świetlówce. Próbowano ją kiedyś zastąpić ale nic nie było
tak efektywne jak rtęć.
A siarka jest też chemią, która zapewne by mi zaszkodziła.

Cytuj
one wygaldaja dobrze na 1szy rzut oka ale  jeszcze raz : edukuj sie, czytaj. sa suplementy ktore sa szkodliwe dla osob zatrutych rtecia, bo organizm zle je "przetwarza".
np wszytskie ktore maja cysteine, glony detoksykujace jak chlorelle itp.

Detox+ to Vilcacora, reszta to witaminy i rośliny(nie ma chorelle itp.). Myślę, że można je zastosować jako antyoksydanty, bo zawierają wymagane (wg. Cutlera) witaminy i minerały.
Magnezu nie mają, ale biorę go osobno.
Dawkę dzisiaj zwiększę do 400mg. Tabletka ma 200mg. Potem może po połówce dokładać?

Cytuj
Zle. interwencja dietetyczna jest bardzo wazna by poczuc sie lepiej, a na tym ci zalezy. zacznij od eliminacji "siarki" czyli zywnosci wysokotiolowej.
Ona jest czesto bardzo stotnym elementem by poczuc sie lepiej, bo te "tiole" w pozywniue powoduja wiele symptomow u ludzi zatrutych.
Mam sporą niedowagę i muszę uważać na diety. Łatwo mi jest zrzucić wagę, a z przybraniem
jest problem. Trzeba by tak ułożyć dietę, by nie schudnąć.

Cytuj
1.jw. - dieta plus edukowani sie.
2. suplementy wg cutlera najwaziejsze: magnez, cynk, wit e, wit C, + chrom + plus wspieranie nanderczy (roze sposoby)

Nie wiem, czy w odpowiednich dawkach, ale poza chromem, mam to w suplementach Vision.
Biorę każdy z nich raz dziennie a Pax+ i Nutrimax+ zamiennie. Zatem 4x dziennie biorę te
preparaty.

Cytuj
ps. Myslisz ze mozesz miec infekcja candida w jelitach? chyba wszyscy zatruci tak maja.

Tu kolejne pytanie: jeśli mam infekcję candida, to jak podziała na te grzyby ALA?
Podobno jest pożywką dla nich, więc ALA rozwinąłby infekcję jeszcze bardziej.
Bywało, że miałem kłucia w jelitach i przelewania, ale to było przejściowe.

P.S.
Smutne jest to, że nie mam pomocy ani wśród lekarzy ani wśród rodziny.
Jedni i drudzy nie mają odpowiedniej wiedzy i nie wierzą w moje zatrucie.
Dlatego liczę na Wasze wsparcie, bo będę sam w tej walce.
Najpierw muszę się jednak sam upewnić, że to faktycznie zatrucie rtęcią, tylko
co z tym terminem ALA ???

Wczoraj wszedłem na minutę do pokoju (doba nie wietrzenia) i dziś mam lodowate dłonie
i stopy (nasilenie tego objawu). Serce też czasem zakołacze (a już było lepiej). W nocy dwa razy wstawałem do sikania(piję ok. 1,5-2L dziennie czystej wody)
Jest szansa, że to u mnie sprawa przejściowa, mimo iż powodem jest rtęć?

Aha robiłem badanie moczu (jeszcze przed edukacją) na zawartość rtęci w 5 dniu po ekspozycji.
Jest jej 0.36 podczas gdy normy są 5-50. Czy tak niski jej poziom nie oznacza zatrucia?
Dla lekarzy oczywiście oznacza, że jestem zdrów jak ryba (konsultacja telefoniczna z toksykologiem).
Jeszcze jedno: miałem w pierwszych dniach podwyższoną temp. 37stC. Z tego
co wiem to oznaka jakiegoś stanu zapalnego. Potem się unormowała.
Zaskakujące jest to, że są artykuły w sieci, w których jest mowa o nieodwracalnych zniszczeniach w organizmie spowodowanych rtęcią i że nie ma odtrutki.
Tym czasem jest leczenie i jest odtrutka w dodatku dostępna w każdej aptece  :o
Powiedz jeszcze, czy istotny jest czas rozpoczęcia odtruwania?
U mnie nie wiadomo kiedy zacząć.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2012, 13:35:37 wysłany przez krpop »

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3624
Odp: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 22, 2012, 14:04:29 »
Cytuj
Miałem kiedyś (jakieś 25 lat temu) jedną czy dwie plomby amalgamatowe, ale nie widzę związku ponieważ: Nie było nigdy wcześniej żadnych tego typu objawów,

I charakterystyka rteci jest to ze kumuluje sie w organizmie. Mogles juz miec po plombach cos hg  w organizmie ale jeszcze nie tyle by porzadnie zablokowala organizm. wiec organizm sobie radzil, nie bylo symptomow.
potem przyszly kolejne expozycje, szczepienia ktore pewnie miales, usuwanie plomb moze? (nie liczy sie tylko samo ich posiadanie), expozcyja w zakladzie pracy jakas nieznana... i ziarnko do ziarnka az przebrala sie miarka.

Nadwrazlwisoc chemiczna ktora mowisz ze masz JEST symptomem zatrucia rtecia, wiec do okresu gdy ona (nadwrazliwosc) sie zaczela zaliczyles dosc expozycji by JUZ byc zatrutym.

Cytuj
moje objawy zaczęły się jak wspomniałem 24h po zbiciu świetlówki i tylko z tym wiążę moje obecne problemy

Ale zatrucie rtecia daje objawy/efekty dopiero kilka miesiecy po expozycji - dlatego czekamy 3 miesiace z tym ala - wiec 24h po expoyzycji zareagowala twoja nadwrazlwiosc chemiczna NA COS co bylo w  tej swietlowce. nie tylko hg tam byla, inne chemikalia tez.

innymi slowy, nie moze to byc zatrucie od yej swietlowki, nawet jesli dostales z niej ezpozycji na rtec, bo reakcja skoro miala miejsce *od razu* musi byc twoja nadwrazliwoscia chemizna KTORA JUZ miales
a zatem prawdpodobnie znaczy to ze JUZ BYLES zatruty.

Cytuj
Miałem kilka lat temu badanie włosa w Biomol i rtęci było mało.

ale chyba wiesz co znaczy malo:) malo znaczyc moze ze organizm nie wydala i siedzi w tkankach hg czyli jest zatrucie.

Cytuj
Zakładam, że był prawidłowy transport minerałów, bo nie miewałem nawet podobnych
problemów.

nie mozesz zakaldac ze nie miales zab transportu mineralow, bo on wychodzi tylko z "obliczen" ktore nawet kiepsko sie robi na tescie biomolowskim.

Cytuj
Dla mnie ta świetlówka, to była mega ekspozycja na rtęć.

wierze i nie kwesionuje . ale na pewno to dla ciebie jest mega reakcja.
mega expozycja? byc moze. ale mozesz to stwierdzic dopiero za jeszcze jakis czas, nie od razu.

wierze ze cos mogles dostac rteci, i to duzo, ale smialo mozesz zalozyc ze juz byles zatruty wczesniej.

Cytuj
Człowiek, a nawet małe dziecko pewnie by nie miało żadnych objawów.
Siostra zresztą sprzątała resztki świetlówki w 2h po rozbiciu i nic jej nie jest i pewnie nic
nie będzie

wlasnie. wiec Ty musiales byc juz wczesniej "urubiony" skoro tak zaregowales a siostra nie.

Cytuj
ak wspomniałem mam silną nadwrażliwość
na pary chemiczne. Pracowałem w zakładzie ceramiki, gdzie pewnie normy co do chemii były przekraczane, potem zatrucie parami formaliny już prywatnie. Gdy unikam chemii wszystko jest w miarę ok (tylko lekkie, ciągłe łaskotanie w gardle).

tam nieswadomie mogles dostac dodtakowe expozycje na rtec... (kolejne ziarnkA do ziarnek)


Cytuj
Tu jest główny problem o który chciałem spytać.
Co będzie jeśli  zacznę brać ALA już teraz?
Jak pisałem pogorszenie samopoczucia jest ilekroć wejdę do pokoju, więc
czas zatrucia się przesuwa bo zatruwam się na bieżąco.

no wlasnie nie wiemy. jezlei reagujesz wrazliwosci chemizna na cos inengo ze swietlowki niz rtec, to ala mozesz uzywac.
jezeli dostajesz jeszcze hg po tej swietlowce, to trzeba odczekac jednak...

jak masz dmsa moglbys zaczac od dmsa.

Cytuj
Aż trudno uwierzyć, że 1,5 miesiąca wietrzenia nic nie daje!!

dlatego sprobuj ta siarke (ogrodnicza chocby) i zobacz czy pomaga. Nie zaszkodzi tobie bo siarka to naturalny pierwiastek, nie lykasz tez jej  a na pewno rzyko duzo mniejsze od rzyka tej chemii czy rteci ktora moze pozostac.
nie wiem co inengo moge na "oczyszczanie" pokoju zaproponowac niestety....

Cytuj
Źle mnie zrozumiałeś. Ala jest najważniejszy, ale jak wspomniałem, ja zatruwam się na bieżąco i szukałem alternatywy do ALA, który można stosować ponoć dopiero po 3 mieś.
od ostatniej ekspozycji.

rozumiem. wiec wtedy dmsa na razie... innej opcji nie ma poki masz pewnosc ze mozesz wejsc z ala.

Cytuj
Jak obserwować te symptomy?
Powinno być lepiej czy gorzej?
Czytałem, że może być nasilenie symptomów, ale czy zawsze?
A jeśli się np. poprawi po 3 dniach, to skąd wiadomo, że to od chelatora?

bedzie widoczna i charakterstyczna zmiana niz poza cyklami. jesli masz hg, zorientujesz sie ze 'cos sie dzieje'. symptomow moze byc duzo w zaleznosci od osoby.
chodzi o am fakt scislej korelacji symptomow - nasilenia badz polepszenia- z cyklami.

po ilus cyklach jestes w stanie siwierdzic ze to nie zbieg okolicznosci.

Cytuj
A siarka jest też chemią, która zapewne by mi zaszkodziła.

jw.

Cytuj
Detox+ to Vilcacora, reszta to witaminy i rośliny(nie ma chorelle itp.). Myślę, że można je zastosować jako antyoksydanty, bo zawierają wymagane (wg. Cutlera) witaminy i minerały.

najlepiej jakbys bral osobno. tzn zjedz te preparaty bo ci nie zaszkodza, ale osobe branie supli ejst bardzo wazne niz lacznie. bo roznie ludzie reaguja. to raz
dwa- LICZY SIE DAWKA. dawki supli dla ludzi zatrutych sa duze wieksze bo wieksze zapotrzebowanie jest zatrutych.

cynk-do 100mg czy nawet 150mg.
magnez do 1grama
wit c 5 gramow
wit e do 1000Iu

chrom 1000ug dziennie

wszytsko w podzielonych dawakch, z kazdym posilkiem.

jak bedziesz bral za malo, byc moze nie bedziesz czul poprawy takiej jakiej powinies, ale bedziesz sie uspokajal "ale i tak biore". wiec dawka wazna.


Cytuj
Mam sporą niedowagę i muszę uważać na diety. Łatwo mi jest zrzucić wagę, a z przybraniem
jest problem. Trzeba by tak ułożyć dietę, by nie schudnąć.

a i tak pewnie jesz duzo. wiec jak wizisz ilosc kalorii nie ma zaczenia u ciebie na przytycie.
tzn nie mowie ze masz zrezgnowac z kalorii.
ale to ze zaruci ludzie sa chudzinami - wlasnie jak ty czy ja - swiadczy o zab biochemicznych w ich organizmie.
konkretniej nanderczowe.

regulacja tych zaburzen pozwala odzyskac normalna wage. ta regulacja jest min dieta i eliminacja etgo co ci szkodiz, obciaza.

wylaczenie siarki ma ten plus ze i tak trzymasz sie dobrek kalorycznej diety, zrownowazonej, chociaz omijasz duza czesc prduktow.
ale czujesz sie lepiej, organizm lepiej pracuje i w zwiazku z tym np tyjesz.

Cytuj
Tu kolejne pytanie: jeśli mam infekcję candida, to jak podziała na te grzyby ALA?
Podobno jest pożywką dla nich, więc ALA rozwinąłby infekcję jeszcze bardziej.

ten temat wiele razy byl na forum przerabiany.  ala nie karmi grzyba, tylko wyciaganie hg mobilizuje grzyba bo dziala na uklad odpornosciowy itp itp.
juz siarka ktora byc moze powinienes wywalic z diety znacznie bardziej mobilizuje grzyba niz ALA.

innymi slowy, wielu ludzi wywala siarke - i nagle nie ma zadnych jazd odgzybowych na chealtacji ALA.

niestety malo ludzi stosuje jeszcze ta zasade i jest ten "mit" "ojej, ALA karmi grzyba"

Cytuj
Jest szansa, że to u mnie sprawa przejściowa, mimo iż powodem jest rtęć?

symptomy moga mijac ale hg zostaje w organizmie. odpowiednia suplementacja powinna pomoc.

Cytuj
Aha robiłem badanie moczu (jeszcze przed edukacją) na zawartość rtęci w 5 dniu po ekspozycji.
Jest jej 0.36 podczas gdy normy są 5-50. Czy tak niski jej poziom nie oznacza zatrucia?

ta sama zasada co z wlosem. niskie Hg w moczu zapewne oznacza ze organizm nie wydala jej dobrze i jest retencja. mocz innymi slowy nie sprawdza sie jako narzedzie diagnostczne w przewleklym zatruciu hg .

a toksykolog jest leniwym nieukiem.

Cytuj
Jeszcze jedno: miałem w pierwszych dniach podwyższoną temp. 37stC. Z tego
co wiem to oznaka jakiegoś stanu zapalnego. Potem się unormowała.

dosc typowy objaw na jakies czynniki dla zatrutych.

Cytuj
Zaskakujące jest to, że są artykuły w sieci, w których jest mowa o nieodwracalnych zniszczeniach w organizmie spowodowanych rtęcią i że nie ma odtrutki.

bo pomimo duzej ilosci literatury naukowej nt. hg i zatrucia, jest zaskakujaco malo zainteresowania nia i duzo niezrozumienia problemu.
kwestia "nieodwracalnosci" bierze sie z tego ze rtec silnie wiaze sie z tkankami  i nie znano ofcijalnie chelatora ktory by wszedzie ja wylapal. dlatego mowi sie ze "nieodwracalne" - ale to pojecie  umowne. na tyle prawdziwe na ile nasz stan wiedzy odnosnie narzedzi leczenia.

Cytuj
Tym czasem jest leczenie i jest odtrutka w dodatku dostępna w każdej aptece  :o

zycie bywa zabawne. nie ma sie co wczytywac w to ze to "nieprawdopodbne" ze jest w aptece.

Cytuj
Powiedz jeszcze, czy istotny jest czas rozpoczęcia odtruwania?
U mnie nie wiadomo kiedy zacząć.

nie rozumiem. mozesz rozwinac?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2012, 14:39:35 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3762
Odp: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 22, 2012, 16:24:37 »
Jinx już niemalże wszystko napisał, niewiele pozostało do dodania. Zdecydowanie po tym co napisałeś myślę, że zatrucie przewlekłe było już wcześniej - o tym świadczą takie objawy jak nadwrażliwość słuchowa, nadwrażliwość na chemię, niedowaga (to może być odnadnerczowa niedowaga albo może też i świadczyć o złym działaniu tarczycy, te dwa organy "atakuje" rtęć) - to się samo z siebie nie wzięło, tylko jest czymś spowodowane. Ekspozycja była, bo były plomby, pewno i szczepienia jakieś. Zbita świetlówka to było to, co przekroczyło pewną barierę i wywołało swoisty regres (to zupełnie tak jak u naszych dzieciaków).
Poczytałam o świetlówkach, nie chce mi się aż wierzyć ale jedna zawiera 3-5 mg rtęci (chyba że jest eco-friendly to ma 1 mg) - tak piszą na wikipedii i tu: http://www.energystar.gov/ia/partners/promotions/change_light/downloads/Fact_Sheet_Mercury.pdf - chociaż może to i nie tak dużo, porównuję to do zawartości Hg w szczepionkach (około 65 mikrogramów w kilku szczepionkach łącznie) - no ale ta ze szczepionek w całości trafia wprost do krwioobiegu, a świetlówki sobie raczej nikt nie wstrzykuje, więc z tych paru mg niewiele trafia do organizmu. Ponoć 1/3 ulatnia się od razu, w ciągu pierwszego kwadransa po rozbiciu, a reszta powoli - tylko nie wiem jak długo. Ale też ilość nie jest chyba aż tak znaczna (łącznie 2 mg Hg zostaje, które się powoli ulatnia, dla porównania termometr zawiera 500 mg) żeby to miesiącami się ulatniało i ulatniało... nie wiem. Rozważam to pod kątem Twojej chelatacji, pewno najbezpieczniej byłoby sobie teraz przyjmować DMSA, tylko na szybko raczej go nie weźmiesz znikąd no i dość drogie jest, ALA byłoby najlepsze ale strach spróbować. Ryzyko jest takie, że ALA wyłapie te cząsteczki Hg które krążą w Twoim organizmie i wprowadzą je do mózgu, tarczycy, nadnerczy czy innych organów i narobią szkód. Nie jest to taka ilość rtęci jak np w amalgamacie, gwarantuję że jakbyś wziął ALA tuż po usuwaniu amalgamatu, to skończyłoby się bardzo źle. Jest to niewielka ilość, więc zastanawiam się czy i tak nie spróbować. Natomiast zgadzam się z jinxem, że te objawy które teraz odczuwasz wchodząc do pokoju, to nie reakcja na rtęć - bo ona potrzebuje czasu aby się połączyć z tkankami - a na jakąś inną chemię ze świetlówki - z tym że nadwrażliwość na tę chemię jest prawdopodobnie efektem zatrucia Hg.
Gdyby ktoś Ci pożyczył jakieś ok. 140 zł, to mógłbyś zamówić DMSA z mandimart:
http://www.mandimart.co.uk/dmsa-vrp-25mg-120-capsules-363-p.asp - miałbyś je na miejscu w ciągu 4 dni i chyba akurat w odpowiedniej dawce (nie wiem ile ważysz) i to byłoby najlepsze rozwiązanie na początek, żeby zminimalizować ryzyko jakiejśtam jednak redystrybucji. ALA to koszt ok. 20 zł więc różnica jednak jest. Czy ktoś mógłby Ci przenieść komputer gdziekolwiek indziej - do kuchni, innego pokoju, gdziekolwiek? Bo nie mam pojęcia, jak długo minie, zanim wejdziesz spokojnie do tego pokoju, chyba nikt nie odpowie Ci na to pytanie.
Poczytałam składy tych preparatów o których piszesz, szkody nie powinny zrobić ale na pewno nie ma tam takich dawek antyoksydantów, jakie Ci są potrzebne. Serio. W swoim poście jinx pisze o dawkach i takie one powinny być - policz w tych preparatach czy masz wystarczające ilości wszystkiego.
Piszesz, że nie widzisz związku z amalgamatami - ale pomyśl, miałeś w ustach dużą dawkę Hg, która się stopniowo uwalniała, a następnie została usunięta - zakładam że nie przez bio-dentystę tylko zwykłego naszego dentystę, bez wszystkich środków ostrożności itp. Naprawdę myślisz, że to pozostało bez wpływu na Twój organizm - przy nadwrażliwości na chemię, dźwięki itp? Rtęć jest potwornie neurotoksyczna i na zdrowy rozum musiało to mieć na Ciebie wpływ. Byłoby fajnie, jakbyś odgrzebał to badanie włosa i je przepisał czy zeskanował.
Testami prowokacyjnymi się nie przejmuj, wizytami u lekarzy raczej też nie. Może za jakieś 40 lat pojawi się jakiś lekarz, który pomoże osobom zatrutym - ja myślę, że to potrzeba jak z wędrówką Izraelitów po pustyni, żeby minęło 40 lat, wymarło jedno pokolenie i nastało nowe - bardziej otwartych, oczytanych lekarzy, którzy nie będą tylko klepać formułek z podręczników a NAPRAWDĘ patrzeć na objawy u pacjentów. Aktualne pokolenie lekarzy w dużej mierze nie jest w stanie temu sprostać i trudno, na szczęście po to mamy rozum aby samemu próbować to rozkminić.
Masz rację, rtęć jest w każdej świetlówce, ponoć wtedy wystarczy mniej prądu aby świeciła i to ma z założenia wpływać pozytywnie na środowisko :) z tym, że ta ilość rtęci rzeczywiście nie jest wielka. Nie chcę Cię do niczego namawiać i może to nie jest dobra rada, ale ja osobiście - gdybym nie miała dostępu do DMSA - to bym zaczęła chelatację na malutkiej dawce ALA (nie więcej niż 5 mg) i obserwowała się dobrze. Objawy mogą być różne - i pogorszenie i polepszenie, u Ciebie pewno pogorszenie jeśli nie zmienisz diety (chyba że jesz same mięso, zdrowe tłuszcze, ryż brązowy i niskosiarkowe warzywa - to spoko, ale zakładam że starasz się przytyć i jesz też słodkie rzeczy. A propos to łaskotanie w gardle to ja mam, jak mam przerost candidy, śluzówka całego przewodu pokarmowego jest wtedy tak jakby "przerośnięta", głupio to brzmi ale ja to czuję tak jakbym miała tej śluzówki za dużo, jakby przeszkadzała i tak właśnie łaskocze). Ja myślę, że popadniemy w lekką przesadę, jeżeli będziemy odliczać 3 miesiące od ostatniego wejścia do pokoju, w którym półtora miesiąca temu doszło do dystrybucji 3 mg rtęci - taka ilość na całe pomieszczenie - i ta rtęć ma tam się teraz przez nie wiadomo jak długi okres czasu czaić w meblach i zasłonach i truć oparami przy każdym jednym wejściu. Mam wrażenie, że taka ilość i ewentualna redystrybucja z tej ilości (piszę ewentualna bo nie wiadomo, czy te opary Hg jeszcze tam siedzą i trują, ja obstawiam że Ciebie truje jakaś inna chemia ze świetlówki) nie byłaby znacząca w porównaniu do korzyści płynących z chelatacji. Można by też popytać ludzi na grupie yahoo, mają czasem dużo mądrego do powiedzenia. Znasz tę grupę (frequent-low-dose) ?
Pozdrawiam i bardzo się cieszę, że u nas napisałeś, to na pewno właściwe miejsce. Jakbyś znalazł inne miejsce w sieci (po polsku) na temat chelatacji wg Cutlera, to daj znać.

----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

krpop

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 268
Odp: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 22, 2012, 20:30:55 »

I charakterystyka rteci jest to ze kumuluje sie w organizmie. Mogles juz miec po plombach cos hg  w organizmie ale jeszcze nie tyle by porzadnie zablokowala organizm. wiec organizm sobie radzil, nie bylo symptomow.
potem przyszly kolejne expozycje, szczepienia ktore pewnie miales, usuwanie plomb moze? (nie liczy sie tylko samo ich posiadanie), expozcyja w zakladzie pracy jakas nieznana... i ziarnko do ziarnka az przebrala sie miarka.

Cóż wszystko jest możliwe, aczkolwiek akurat zakład ceramiki bym wyeliminował co do rtęci.
Tam było coś działającego "miejscowo". Była jakaś chemia, że szczypało w oczy aż łzawiły (zapach prawie nie wyczuwalny).Miałem tak zaczerwienione gardło, że byłem
na zwolnieniu że niby mam anginę (lekarz obejrzał gardło, ja trochę zasymulowałem, że mnie niby boli). Tymczasem nie było bólu, tylko łaskotanie. Za jakiś czas w trosce o zdrowie
zwolniłem się z tej pracy. Potem po zatruciu formaliną (zapalenie żołądka) gardło bez zmian, ale po przebytym później zapaleniu gardła (zwykła infekcja), miałem już zaczerwienione nawet
podniebienie i tak zostało do dziś, a minęło kilka lat.
Przed zakładem ceramiki nie miałem żadnych problemów ze zdrowiem.

Cytuj
Nadwrazlwisoc chemiczna ktora mowisz ze masz JEST symptomem zatrucia rtecia, wiec do okresu gdy ona (nadwrazliwosc) sie zaczela zaliczyles dosc expozycji by JUZ byc zatrutym.

Odważna teoria. Moje obserwacje nie pasują do przewlekłego zatrucia rtęcią.
Może dlatego, że pasują do czegoś innego (ceramika, formalina, dalsze obniżanie progu czułości przy kontaktach z chemią, ale nie rtęcią).
Nie wspominałem, ale u mnie jest efekt domina. Każda kolejna zła reakcja uwrażliwia na
kolejną chemię (coś jak w alergii). Dlatego martwię się co będzie z moim pokojem i
pracą, którą muszę wykonywać przy kompie. Siłą, rzeczy muszę być królikiem doświadczalnym.

Cytuj
Ale zatrucie rtecia daje objawy/efekty dopiero kilka miesiecy po expozycji - dlatego czekamy 3 miesiace z tym ala - wiec 24h po expoyzycji zareagowala twoja nadwrazlwiosc chemiczna NA COS co bylo w  tej swietlowce. nie tylko hg tam byla, inne chemikalia tez.

Nawet u kogoś z obniżonym progiem wrażliwości?
Rozumiem z tego iż uważasz, że zareagowałem na coś innego niż rtęć?
Jeśli tak, to trudno będzie wykryć i usunąć problem(zastosować jakieś leczenie)

Cytuj
innymi slowy, nie moze to byc zatrucie od yej swietlowki, nawet jesli dostales z niej ezpozycji na rtec, bo reakcja skoro miala miejsce *od razu* musi byc twoja nadwrazliwoscia chemizna KTORA JUZ miales
a zatem prawdpodobnie znaczy to ze JUZ BYLES zatruty.

Zaraz, widzę tu sprzeczność. Jeśli byłem już zatruty (czy to rtęcią, czy innymi chemikaliami)
a po pierwszym kontakcie z chemikaliami ze świetlówki poczułem się źle (nietypowo źle/inaczej niż po kontaktach z czymś innym), to oznacza, że ta chemia przyczyniła się do kolejnego zatrucia. Chyba, że chodzi Ci o nazewnictwo (zatrucie vs reakcja).
Nazwałem to zatruciem, ale chemia ze świetlówki to tylko kolejne ziarnko do ziarnka oczywiście i można to nazwać reakcją, kumulacją. Nie wiadomo jednak czego kumulacją,
bo akurat z rtęcią miałem mało do czynienia w życiu. Plomby usunięte 25 lat temu.
Jakie były szczepionki w latach 70-tych, nie wiem, ale to trochę brzmi nieprawdopodobnie, bo i szczepionki i amalgamaty były kiedyś stosowane nagminnie (i nadal są, choć mniej) a ludzie są zdrowi. Mogę być oczywiście w grupie osób wrażliwych na tym punkcie, ale idąc tym tropem
można się doszukiwać też innych teorii, bo przecież rtęć czy inne szkodliwe związki są w pożywieniu i co kto wrażliwszy zachoruje i nie wie od czego zachorował.

Cytuj
ale chyba wiesz co znaczy malo:) malo znaczyc moze ze organizm nie wydala i siedzi w tkankach hg czyli jest zatrucie.
Ok. ale gdy organizm jest zdrowy (nie ma żadnych dolegliwości) to teoria mówi iż wtedy
badanie pokazuje prawdę. Cutler też o tym pisze.

Cytuj
nie mozesz zakaldac ze nie miales zab transportu mineralow, bo on wychodzi tylko z "obliczen" ktore nawet kiepsko sie robi na tescie biomolowskim.

Czyli zaburzony transport mineralny nie daje żadnych objawów?


Cytuj
wierze i nie kwesionuje . ale na pewno to dla ciebie jest mega reakcja.
mega expozycja? byc moze. ale mozesz to stwierdzic dopiero za jeszcze jakis czas, nie od razu.

wierze ze cos mogles dostac rteci, i to duzo, ale smialo mozesz zalozyc ze juz byles zatruty wczesniej
.

To mi dało do myślenia. Nie wiem czy myślimy o tym samym, ale:
Możliwe jest, że te symptomy miną bezpowrotnie i nie będzie nawet potrzeby odtruwania, bo
jest to dawka rtęci w gruncie rzeczy nie szkodliwa?
Być może mój wrażliwy organizm sobie poradzi ale potrzebuje po prostu więcej czasu?

Cytuj
wlasnie. wiec Ty musiales byc juz wczesniej "urubiony" skoro tak zaregowales a siostra nie.

To wiem dlatego zanim gdzieś wejdę, wysyłam siostrę by wywąchała pomieszczenie :)
Tu niestety zapachu nijakiego nie było i nie ma.

Cytuj
tam nieswadomie mogles dostac dodtakowe expozycje na rtec... (kolejne ziarnkA do ziarnek)
W rtęć wątpię, za to były inne specyfiki.

Cytuj
no wlasnie nie wiemy. jezlei reagujesz wrazliwosci chemizna na cos inengo ze swietlowki niz rtec, to ala mozesz uzywac.
jezeli dostajesz jeszcze hg po tej swietlowce, to trzeba odczekac jednak...

Jest to możliwe wg. Ciebie, że rtęć może tyle czasu parować?
Znasz jakiegoś chemika?

Cytuj
jak masz dmsa moglbys zaczac od dmsa.

Nie mam i nie wiem jak zdobyć. Ponoć na receptę i nie w Polsce.


Cytuj
dlatego sprobuj ta siarke (ogrodnicza chocby) i zobacz czy pomaga. Nie zaszkodzi tobie bo siarka to naturalny pierwiastek, nie lykasz tez jej  a na pewno rzyko duzo mniejsze od rzyka tej chemii czy rteci ktora moze pozostac.
nie wiem co inengo moge na "oczyszczanie" pokoju zaproponowac niestety....

Dzwoniłem już jakiś czas temu do straży pożarnej, by obadać sprawę. Dowiedziałem się, że posypują oni siarką sublimowaną w takich wypadkach. Twierdzili, że mogą posypać, ale siarka mi może bardziej zaszkodzić, niż rtęć w tak długo wietrzonym pokoju.
Jesteś pewien, że siarka na klepce gdzie zbiła się świetlówka nie będzie wydzielać żadnej toksycznej/drażniącej woni?
Specjalnie użyłem /, bo dla mnie toksyczne czy drażniące to prawie to samo.
Ja nawet od krojonej cebuli ostatnio uciekam (większe stężenia).

Cytuj
rozumiem. wiec wtedy dmsa na razie... innej opcji nie ma poki masz pewnosc ze mozesz wejsc z ala.

Jaką najprostszą drogą zakupić DMSA?
Nie mam karty kredytowej, jedynie konto internetowe.
Co z tą receptą?
W jednym miejscu piszą, że potrzebna w innym, ze nie.


Cytuj
najlepiej jakbys bral osobno. tzn zjedz te preparaty bo ci nie zaszkodza, ale osobe branie supli ejst bardzo wazne niz lacznie. bo roznie ludzie reaguja. to raz
dwa- LICZY SIE DAWKA. dawki supli dla ludzi zatrutych sa duze wieksze bo wieksze zapotrzebowanie jest zatrutych.

 

cynk-do 100mg czy nawet 150mg.
magnez do 1grama
wit c 5 gramow
wit e do 1000Iu

chrom 1000ug dziennie

wszytsko w podzielonych dawakch, z kazdym posilkiem.

Tzn. najlepiej zacząć brać osobno to co opisujesz, gdy skończą mi się suplementy od Vision?
Znacznie wydłużyłoby to sprawę, bo mam tych supli na parę miesięcy.

A może na czas diagnozy/suplementacji DMSA proponujesz odstawić Vision i zakupić w.w.
witaminy/minerały w postaci suplementów?
Czytałem, że przed i w trakcie chelacji trzeba brać to, co wymieniłeś, ale to chyba nie wszystko?

Cytuj
regulacja tych zaburzen pozwala odzyskac normalna wage. ta regulacja jest min dieta i eliminacja etgo co ci szkodiz, obciaza.

wylaczenie siarki ma ten plus ze i tak trzymasz sie dobrek kalorycznej diety, zrownowazonej, chociaz omijasz duza czesc prduktow.
ale czujesz sie lepiej, organizm lepiej pracuje i w zwiazku z tym np tyjesz.

Tobie się udało czy to tylko teoria?
Pytam z ciekawości, bo nie przesądzam, że u mnie to wina nadnerczy.
Coś czytałem o wspomaganiu nadnerczy przy chelatacji, ale nie pamiętam co ma je
wspomagać.
Co do diety, to nadmienię jeszcze iż źle się czuję, gdy jem pewne kwaśne produkty.
Mam to po którymś tam kontakcie z chemią. Tzn. Kolejny poważniejszy kontakt= kolejny odstawiony produkt. Proces trwa od ok 8 lat. Nie wiem czy słuszne skojarzenie, ale substancje drażniące mnie załatwiły i takich substancji (nawet naturalnych w pożywieniu) muszę unikać.
Mam zwyczajnie przekrwione gardło i pewnie inne organy.
Moja teoria jest taka, że mam przez to zwiększoną czułość/wchłanialność z jedzenia i z powietrza.

Cytuj
a toksykolog jest leniwym nieukiem.

Lepiej bym tego nie ujął.

Cytuj
zycie bywa zabawne. nie ma sie co wczytywac w to ze to "nieprawdopodbne" ze jest w aptece.

Ok. teraz wiem już więcej i o to mi chodziło (o wytłumaczenie skąd się to bierze)


Cytuj
nie rozumiem. mozesz rozwinac?


Bardzo chętnie.
Chodzi mi o to, czy coś mi grozi w kwestii zdrowotnej jeśli zacznę chelatację
jak/jesli się mój stan pogorszy?
Innymi słowy, czy są jakieś przesłanki ku temu, by się śpieszyć z rozpoczęciem chelatacji?
Nie jest tak, że pewne dolegliwości pozostaną, jeśli się za późno wdroży chelatację?


Donna31 Nadwrażliwość słuchowa powstała po urazie akustycznym, więc to na 100%
nie ma związku z zatruciem. Reszta to sprawa dyskusyjna.
Jeśli jest u mnie przewlekłe zatrucie rtęcią, nie dające wcześniej żadnych symptomów, to
test z DMSA powinien to wykazać a chelatacja ALA powinna mnie wyleczyć z nadwrażliwości na chemię i polepszy się sprawa z nadwrażliwością słuchową. Była by to dla mnie zbawienna informacja.
Co do łaskotania w gardle: Nie lada się zdziwiłem, gdy wyjechałem na dwa dni w góry.
Łaskotanie zniknęło jak ręką odjął. Niestety w drodze powrotnej jak tylko pojawiały się miasta, łaskotanie stopniowo powracało.
Mieszkam przy ruchliwej ulicy niestety.
Dziękuję za namiar na grupę yahoo. Nigdy tam nie pisałem, nie znam.
To polska grupa?
Nie znam j. ang.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2012, 20:49:04 wysłany przez krpop »

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3762
Odp: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 22, 2012, 21:48:59 »
Cóż wszystko jest możliwe, aczkolwiek akurat zakład ceramiki bym wyeliminował co do rtęci.
Tam było coś działającego "miejscowo". Była jakaś chemia, że szczypało w oczy aż łzawiły (zapach prawie nie wyczuwalny).Miałem tak zaczerwienione gardło, że byłem
na zwolnieniu że niby mam anginę (lekarz obejrzał gardło, ja trochę zasymulowałem, że mnie niby boli). Tymczasem nie było bólu, tylko łaskotanie. Za jakiś czas w trosce o zdrowie
zwolniłem się z tej pracy. Potem po zatruciu formaliną (zapalenie żołądka) gardło bez zmian, ale po przebytym później zapaleniu gardła (zwykła infekcja), miałem już zaczerwienione nawet
podniebienie i tak zostało do dziś, a minęło kilka lat.
Przed zakładem ceramiki nie miałem żadnych problemów ze zdrowiem.

OK, krpop, a twoi koledzy z pracy też mieli takie reakcje w tym zakładzie ceramiki i zwalniali się z roboty? (w ogóle bardzo dobrze zrobiłeś że się zwolniłeś)?
Bo jeśli nie to można podejrzewać, że masz podatność genetyczną - mniejszą tolerancję na toksyny.
To ma moja córka właśnie, potwierdzone badaniami genetycznymi. 100 dzieci w kontakcie z jakimś zjadliwym detergentem dostanie wysypki co najwyżej, a u mojej to się skumuluje w organizmie i będzie powodowało bardzo nieprzyjemne objawy.
I teraz zobacz - jeżeli na jakąś głupią zwykłą chemię w zakładzie ceramiki miałeś taką reakcję, to jak można wykluczyć, że nie miałeś takiej reakcji na rtęć w plombach - na rtęć która jest o wiele bardziej toksyczna niż każda chemiczna substancja jaką znasz, bo jest druga po plutonie z toksycznych substancji.
I ona nie musiała u Ciebie spowodować jakichś kosmicznych widocznych objawów, które nie wiadomo jakby Ci utrudniły funkcjonowanie. Mogła np spowodować u Ciebie jeszcze większą podatność na chemię. Albo problemy z tarczycą czy nadnerczami skutkujące niedowagą (niedowaga też nie jest normalnym zdrowym objawem zdrowego człowieka).
Nie to, że Ci na siłę wciskam to zatrucie Hg, tylko chciałabym abyś to rozważył, bo byłoby super, gdyby Twoja nadwrażliwość na chemię wynikała z zatrucia Hg (to da się leczyć) a nie z jakiejś niezbadanej podatności genetycznej.

Odważna teoria. Moje obserwacje nie pasują do przewlekłego zatrucia rtęcią.
Może dlatego, że pasują do czegoś innego (ceramika, formalina, dalsze obniżanie progu czułości przy kontaktach z chemią, ale nie rtęcią).
Nie wspominałem, ale u mnie jest efekt domina. Każda kolejna zła reakcja uwrażliwia na
kolejną chemię (coś jak w alergii). Dlatego martwię się co będzie z moim pokojem i
pracą, którą muszę wykonywać przy kompie. Siłą, rzeczy muszę być królikiem doświadczalnym.

Ale to nie tak :) jest jakaś przyczyna, dla której tak reagujesz na chemię. Efekt domina jest charakterystyczny dla zatrucia. Moje dziecko np wcale nie odjechało po szczepionce czyli ekspozycji na rtęć. To było tylko takie jakby podłoże (zatrucie Hg), które powodowało podatność na różne inne toksyny - chemię, toksyny wydzielane przez grzyby i bakterie w jej jelitach... i tak się to kumulowało i kumulowało aż nastąpiło wielkie BUM. Przy czym regres miała w wieku 3 lat, a szczepienie ostatnie w wieku 18 miesięcy - pozostałe 18 miesięcy po szczepionce to były właśnie te kumulujące się nie-rtęciowe toksyny. Każda kolejna zła reakcja uwrażliwiała na kolejną - jak u Ciebie. To kompletnie nie wyklucza zatrucia Hg.

bo akurat z rtęcią miałem mało do czynienia w życiu. Plomby usunięte 25 lat temu.
Jakie były szczepionki w latach 70-tych, nie wiem, ale to trochę brzmi nieprawdopodobnie, bo i szczepionki i amalgamaty były kiedyś stosowane nagminnie (i nadal są, choć mniej) a ludzie są zdrowi. Mogę być oczywiście w grupie osób wrażliwych na tym punkcie, ale idąc tym tropem
można się doszukiwać też innych teorii, bo przecież rtęć czy inne szkodliwe związki są w pożywieniu i co kto wrażliwszy zachoruje i nie wie od czego zachorował.

To częsty argument - przecież każdy miał amalgamaty, to czemu ja miałbym się zatruć? :) właśnie temu, że masz takie a nie inne podłoże genetyczne. jasne, że jest tak, że kto wrażliwszy zachoruje po długotrwałej ekspozycji na rtęć np w pożywieniu (ryby) czy w amalgamatach (ale nie usuwanych, tylko będących w buzi i wydzielającej opary) i jasne że nie będzie wiedział, od czego zachorował. To jest normalne i jest masa forów internetowych i stron pełnych opowieści ludzi, którzy nie wiedzą co im jest i trafiają na trop zatrucia. Mało miałeś do czynienia z rtęcią? Jedna plomba to średnio 800 mg rtęci (Twoja świetlówka to były 3 mg). Ja tam nie wiem, czy to tak mało.

Ok. ale gdy organizm jest zdrowy (nie ma żadnych dolegliwości) to teoria mówi iż wtedy
badanie pokazuje prawdę. Cutler też o tym pisze.

Nie. Cutler pisze o tym, że jeśli w dziale Essential Elements w badaniu nie ma spełnionych counting rules, to jest niewielkie prawdopodobieństwo zatrucia (ale nadal jest). Nie mówi nic o dolegliwościach. Może nie być żadnych wyczuwalnych, widocznych dolegliwości na dzień dzisiejszy, a można być zatrutym i np z tegoż powodu za kilkadziesiąt lat zachorować na Alzheimera. Ani żaden lekarz ani Cutler nie ma rentgena w oczach i nie jest w stanie wobec nikogo stwierdzić arbitralnie, że jest zdrowy i nie ma żadnych dolegliwości.

Czyli zaburzony transport mineralny nie daje żadnych objawów?

Tak, nie musi dawać objawów.
Albo może dawać objawy - np niedowagę, nadwrażliwość na chemię... ;)

To mi dało do myślenia. Nie wiem czy myślimy o tym samym, ale:
Możliwe jest, że te symptomy miną bezpowrotnie i nie będzie nawet potrzeby odtruwania, bo
jest to dawka rtęci w gruncie rzeczy nie szkodliwa?
Być może mój wrażliwy organizm sobie poradzi ale potrzebuje po prostu więcej czasu?

Oj chyba nie do końca myślicie o tym samym. Możliwe jest, że te symptomy po jakimś czasie miną - aż do następnej ekspozycji, kiedy pojawią się z większą siłą. Nadzieja, że organizm sobie poradzi z czymś, z czym sobie ewidentnie od lat nie radzi (i sam piszesz, że każda kolejna ekspozycja uwrażliwia coraz bardziej), wg mnie nie jest uzasadniona.

Nie mam i nie wiem jak zdobyć. Ponoć na receptę i nie w Polsce.
Jaką najprostszą drogą zakupić DMSA?
Nie mam karty kredytowej, jedynie konto internetowe.
Co z tą receptą?
W jednym miejscu piszą, że potrzebna w innym, ze nie.

Nie jest potrzebna na dmsa. W moim poście był link, gdzie to najprościej i najszybciej zakupić. Bez karty kredytowej się nie da.

Tzn. najlepiej zacząć brać osobno to co opisujesz, gdy skończą mi się suplementy od Vision?
Znacznie wydłużyłoby to sprawę, bo mam tych supli na parę miesięcy.
A może na czas diagnozy/suplementacji DMSA proponujesz odstawić Vision i zakupić w.w.
witaminy/minerały w postaci suplementów?
Czytałem, że przed i w trakcie chelacji trzeba brać to, co wymieniłeś, ale to chyba nie wszystko?

Odstawiłabym te Vision (można zawsze do nich wrócić) i zaczęłabym brać to co wymienia jinx, bo to o wiele ważniejsze niż melisa, kozłek czy inny morszczyn. Powyższe są najważniejsze, dodałabym do nich sylimarol (400 mg dziennie) i opcjonalnie selen (150 mcg dziennie) i witaminy z grupy B (B-kompleks 100 raz dziennie). WAŻNE - wszystko to bierzesz w podzielonych dawkach, tzn np masz na dzień dawkę 500 mg magnezu, to bierzesz to w 4 dawkach po 125 mg (na oko), a nie na raz. Tak samo witaminy, selen, cynk itp. Chodzi o utrzymywanie stałego poziomu we krwi i o to, że te wszystkie specyfiki (no prawie) to antyoksydanty, więc one się dość szybko zużywają i potrzebna jest następna dawka.

Coś czytałem o wspomaganiu nadnerczy przy chelatacji, ale nie pamiętam co ma je
wspomagać.
Co do diety, to nadmienię jeszcze iż źle się czuję, gdy jem pewne kwaśne produkty.
Mam to po którymś tam kontakcie z chemią. Tzn. Kolejny poważniejszy kontakt= kolejny odstawiony produkt. Proces trwa od ok 8 lat. Nie wiem czy słuszne skojarzenie, ale substancje drażniące mnie załatwiły i takich substancji (nawet naturalnych w pożywieniu) muszę unikać.
Mam zwyczajnie przekrwione gardło i pewnie inne organy.
Moja teoria jest taka, że mam przez to zwiększoną czułość/wchłanialność z jedzenia i z powietrza.

Nadnercza wspomagamy chromem, B5, lukrecją i żeńszeniem. Co Ci szkodzi w diecie - jakie kwaśne produkty? Cebula, kapusta?

Chodzi mi o to, czy coś mi grozi w kwestii zdrowotnej jeśli zacznę chelatację
jak/jesli się mój stan pogorszy?
Innymi słowy, czy są jakieś przesłanki ku temu, by się śpieszyć z rozpoczęciem chelatacji?
Nie jest tak, że pewne dolegliwości pozostaną, jeśli się za późno wdroży chelatację?

Jedyne, co Ci grozi to redystrybucja tej minimalnej ilości Hg ze świetlówki, którą w jakiś tam sposób przyjąłeś wchodząc do pokoju - to może mieć miejsce gdy zaczniesz od ALA. Wg mnie to nieznaczące ryzyko, które bym pominęła i nie kombinowała DMSA (musiałbyś mieć kasę, kartę kredytową itp) i zaczęłabym od minimalnej dawki ALA. Jak zdradzisz swoją wagę ;) to można będzie coś konkretniej policzyć, ale tak na dzień dobry zaczęłabym od 5 mg. Ja zaczynałam od 10 mg i było to dla mnie dużo.
Jeszcze byłoby fajnie wiedzieć co jesz tak na co dzień i po czym czujesz się gorzej a po czym lepiej.

Donna31 Nadwrażliwość słuchowa powstała po urazie akustycznym, więc to na 100%
nie ma związku z zatruciem. Reszta to sprawa dyskusyjna.

Spoko. Pozostaje jeszcze węchowa i smakowa, z tego co opisujesz.

Jeśli jest u mnie przewlekłe zatrucie rtęcią, nie dające wcześniej żadnych symptomów, to
test z DMSA powinien to wykazać a chelatacja ALA powinna mnie wyleczyć z nadwrażliwości na chemię i polepszy się sprawa z nadwrażliwością słuchową. Była by to dla mnie zbawienna informacja.
Dokładnie tak jak piszesz, przy czym test prowokacyjny z DMSA naprawdę nie jest niezbędny, dobrym testem będzie reakcja na cykle z ALA.

Dziękuję za namiar na grupę yahoo. Nigdy tam nie pisałem, nie znam.
To polska grupa?
Nie znam j. ang.
Niestety jest po angielsku wszystko. Jak chcesz mogę napisać post z tą historią z nadwrażliwością na chemię i rozbitą świetlówką niejako w Twoim imieniu i możemy zobaczyć, jaki będzie odzew. Tam pisze mnóstwo ludzi z całego świata i mają odpowiedzi na wiele pytań.
Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 07:36:55 wysłany przez donna31 »
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3624
Odp: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 23, 2012, 11:53:52 »
Krpop moge cie poprosic bys napisal dokladnie jak, daty/keidy zaczela sie twoje nadwrazliwosc chemiczna, a takze niedowaga?
1. Ktory rok zycia ta nadwrazliwosc sie rozpoczela? Czy moze w dziecinstwie tez juz troche byles nadwrazliwy na chemie (perfumy, detergenty itp) ale mniej? a potem sie pogorszylo?
2. to samo z waga ciala
3. i jak inne symptomy/dolegliwosci albo cos co podejzrewasz ze nimi jest - tez napisz tak samo.

to pozwoli nam lepiej nakreslic sytuacje.
dzieki
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 11:59:53 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

krpop

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 268
Odp: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 23, 2012, 20:53:12 »
donna31
Powiem że mam teraz mieszane uczucia. Z jednej strony światełko w tunelu, bo może wyjdę
z tego, jeśli to wina rtęci z plomb, z drugiej trochę obawa, że przy moim organizmie
rtęć może wyrządzić nieodwracalne szkody. Do tej pory po kontakcie z farbą, klejem czy
inną chemią miałem po paru godzinach szczypanie w nosie, uczucie jakby "wiaterku"/chłodu w płucach i żołądku, a jeśli ostrzejsza chemia jak np. elektrolit z akumulatora (na wolnym powietrzu chwilowy kontakt) to były też kłucia pod żebrami (w płucach).
Przechodziło w ciągu 4-14 dni.
Natomiast po zbiciu tej świetlówki, to już inna bajka. Coś się dzieje niedobrego z sercem.
Krążenie nawala w kończynach, zawroty głowy i dziwny rodzaj mdłości pochodzący chyba z głowy i to dzwonienie plus nadwrażliwość. Część mija powoli i trwa od 2 do 14dni, ale dzwonienie zostaje. Największe nasilenie jest w 24h po powiedzmy 15 minutowej wizycie w pokoju. Najgorzej było, gdy wziąłem sobie puchaty koc z tego pokoju
do spania w zastępczej sypialni. To było 19 dnia po zbiciu świetlówki.
Wcześniej koc był rozłożony na kanapie a w pokoju chodziły wentylatory przez kilka dni i
było wietrzone.

Cytuj
OK, krpop, a twoi koledzy z pracy też mieli takie reakcje w tym zakładzie ceramiki i zwalniali się z roboty? (w ogóle bardzo dobrze zrobiłeś że się zwolniłeś)?
To była jedyna praca, która odpowiadała mojej pasji. Był to zakład ceramiki artystycznej.
Jednak, gdy gardło się zaczerwieniło, to w niedługim czasie się zwolniłem.
Szefowie nie mogli zrozumieć, czemu odchodzę i podejrzewali, że wygrałem w totka.
Powiedziałem, że odchodzę z powodu problemów ze zdrowiem.

Cytuj
Bo jeśli nie to można podejrzewać, że masz podatność genetyczną - mniejszą tolerancję na toksyny.

Tylko z jedną osobą widziałem się po latach i on nie ma problemów ze zdrowiem.
Maluje obrazy, więc używa chemii często, no i nie narzekał na zdrowie.
Podczas pracy ktoś dostał raz zapalenia żołądka ale twierdził, że od bigosu.
Zatem byłem pewnie wrażliwy na ostrą chemię, a teraz na prawie każdą.

Cytuj
To ma moja córka właśnie, potwierdzone badaniami genetycznymi. 100 dzieci w kontakcie z jakimś zjadliwym detergentem dostanie wysypki co najwyżej, a u mojej to się skumuluje w organizmie i będzie powodowało bardzo nieprzyjemne objawy.

Ile takie badanie by kosztowało w moim wypadku?

Cytuj
I teraz zobacz - jeżeli na jakąś głupią zwykłą chemię w zakładzie ceramiki miałeś taką reakcję, to jak można wykluczyć, że nie miałeś takiej reakcji na rtęć w plombach - na rtęć która jest o wiele bardziej toksyczna niż każda chemiczna substancja jaką znasz, bo jest druga po plutonie z toksycznych substancji.

Masz rację, ale dodam tylko, że jak chyba każdy, miałem przed tą pracą wiele razy kontakt
z klejem, farbą, rozpuszczalnikami itp. Nie było absolutnie żadnych problemów.
Problemy zaczęły się po kontakcie z formaliną dopiero, a formalina była po ceramice.
Też nie od razu.
Dalej pracowałem (tylko już jako malarz, konserwator budowlany).
Na początku odczuwałem zgagę podczas malowania. Trochę dziwne, to było
bo nie miewałem zgag. Potem przerodziło się to w rodzaj szczypania/chłodu. Uczucia
jakbym zjadł mentosa, lub napił się mocnego alkoholu. Wtedy zauważyłem, że
to jest od kontaktu z farbami. Klejenie też musiałem odstawić, no a potem efekt domina.
 
Cytuj
I ona nie musiała u Ciebie spowodować jakichś kosmicznych widocznych objawów, które nie wiadomo jakby Ci utrudniły funkcjonowanie. Mogła np spowodować u Ciebie jeszcze większą podatność na chemię.


Bardzo możliwe. To bardzo ważne zdanie. Może zaważyć na moich dalszych poczynaniach.

Cytuj
Albo problemy z tarczycą czy nadnerczami skutkujące niedowagą (niedowaga też nie jest normalnym zdrowym objawem zdrowego człowieka).
Nie to, że Ci na siłę wciskam to zatrucie Hg, tylko chciałabym abyś to rozważył, bo byłoby super, gdyby Twoja nadwrażliwość na chemię wynikała z zatrucia Hg (to da się leczyć) a nie z jakiejś niezbadanej podatności genetycznej.
Nadmienię w tym miejscu, że robiłem szereg badań swego czasu i coś na tarczycę też było.
Żadne badanie nie wykazało żadnych nieprawidłowości.
Sam jedynie zwróciłem uwagę na pewien szczegół. Przy badaniu usg jamy brzusznej
była jakaś praktykantka i obserwując  moje wnętrzności skomentowała, że mam
"mocno unaczynione narządy". Lekarz jednak odparł " to jest szczupły człowiek i dlatego tak jest". Gdy pokazuję gardło, to lekarze nie widzący mnie na oczy wcześniej też mówią, że jest normalne. Tylko lekarz mający porównanie/znający mnie stwierdził ,że mam baardzo czerwone.
Niestety ludzie z dobrymi wynikami badań są uważani za hipochondryków i z tym jest
kolejny problem (rodzinny)

Cytuj
Ale to nie tak :) jest jakaś przyczyna, dla której tak reagujesz na chemię. Efekt domina jest charakterystyczny dla zatrucia. Moje dziecko np wcale nie odjechało po szczepionce czyli ekspozycji na rtęć. To było tylko takie jakby podłoże (zatrucie Hg), które powodowało podatność na różne inne toksyny - chemię, toksyny wydzielane przez grzyby i bakterie w jej jelitach... i tak się to kumulowało i kumulowało aż nastąpiło wielkie BUM. Przy czym regres miała w wieku 3 lat, a szczepienie ostatnie w wieku 18 miesięcy - pozostałe 18 miesięcy po szczepionce to były właśnie te kumulujące się nie-rtęciowe toksyny. Każda kolejna zła reakcja uwrażliwiała na kolejną - jak u Ciebie. To kompletnie nie wyklucza zatrucia Hg.

Teraz już rozumiem o co chodziło. Jednak przeczytaj co wcześniej napisałem i porównaj, czy
to podobnie przebiegało u Twojego dziecka. Ja z tego co piszesz zrozumiałem, że były
jakieś problemy zdrowotne narastające. U mnie do czasu ceramiki nie było problemów.
No był jeden problem ale nie miał cech narastających - nieświeży oddech i częste odbijanie.
Oddech chyba mam taki do dziś, ale nie ma odbijania. Mówię o sprawach bardziej
przewlekłych. Incydenty każdemu się zdarzają.

Cytuj
To jest normalne i jest masa forów internetowych i stron pełnych opowieści ludzi, którzy nie wiedzą co im jest i trafiają na trop zatrucia. Mało miałeś do czynienia z rtęcią? Jedna plomba to średnio 800 mg rtęci (Twoja świetlówka to były 3 mg). Ja tam nie wiem, czy to tak mało.

Masz całkowitą rację. Jednak nawet ja potrzebowałem formaliny i zakładu ceramiki (inny rodzaj chemii), by odczuć to stłuczenie świetlówki.

Cytuj
Nie. Cutler pisze o tym, że jeśli w dziale Essential Elements w badaniu nie ma spełnionych counting rules, to jest niewielkie prawdopodobieństwo zatrucia (ale nadal jest). Nie mówi nic o dolegliwościach. Może nie być żadnych wyczuwalnych, widocznych dolegliwości na dzień dzisiejszy, a można być zatrutym i np z tegoż powodu za kilkadziesiąt lat zachorować na Alzheimera. Ani żaden lekarz ani Cutler nie ma rentgena w oczach i nie jest w stanie wobec nikogo stwierdzić arbitralnie, że jest zdrowy i nie ma żadnych dolegliwości.

To ja mam w takim razie silny organizm, bo jak na razie Alzheimera nie mam, tylko
te nadwrażliwości. Człowiek nie zastanawia się nad takimi sprawami póki jest zdrowy, lub dobrze się czuje.
Jeszcze do grudnia ubiegłego roku rozważałem propozycję dentysty o założeniu
plomby z amalgamatu, bo do innych plomb stosowana jest chemia, której mój
organizm nie tolerował kilka lat temu. Dziś może być tylko gorzej.
Generalnie dentystka mnie chwali, bo mam długo zdrowe zęby, ale teraz widzę, że
chyba niedługo trzeba będzie się już wybrać na kontrolę.
Aż nie chce mi się myśleć jak ja zareaguję na te podkłady do plomb (amalgamat nie potrzebuje podkładu). Sytuacja bez wyjścia.

Cytuj
Albo może dawać objawy - np niedowagę, nadwrażliwość na chemię... ;)

To Twoja osobista teoria, czy są na to jakieś dowody naukowe?

Cytuj
Oj chyba nie do końca myślicie o tym samym. Możliwe jest, że te symptomy po jakimś czasie miną - aż do następnej ekspozycji, kiedy pojawią się z większą siłą. Nadzieja, że organizm sobie poradzi z czymś, z czym sobie ewidentnie od lat nie radzi (i sam piszesz, że każda kolejna ekspozycja uwrażliwia coraz bardziej), wg mnie nie jest uzasadniona.

Trochę to inaczej wygląda. Owszem świetlówka uwrażliwiła mnie na proszek do prania, ale
reakcja akurat na to nie jest silniejsza niż wcześniej na tego typu chemikalia.
Jak będzie z silniejszymi nie wiem. Przymusowo będę musiał iść jedynie do dentysty, no i ten pokój.
Co do mycia zębów, to pastę z fluorem musiałem jakiś czas temu odstawić i myję samą wodą
i szczoteczką. Trochę i to zaniedbuję ostatnio.
Pamiętam, że elektrolit był chemią, która wzmocniła odczucia przy kolejnych dłuższych ekspozycjach, lub średnio mocnej chemii. Może to zależeć od rodzaju chemii, a nie tylko
jej "mocy".


Cytuj
Odstawiłabym te Vision (można zawsze do nich wrócić) i zaczęłabym brać to co wymienia jinx, bo to o wiele ważniejsze niż melisa, kozłek czy inny morszczyn. Powyższe są najważniejsze, dodałabym do nich sylimarol (400 mg dziennie) i opcjonalnie selen (150 mcg dziennie) i witaminy z grupy B (B-kompleks 100 raz dziennie). WAŻNE - wszystko to bierzesz w podzielonych dawkach, tzn np masz na dzień dawkę 500 mg magnezu, to bierzesz to w 4 dawkach po 125 mg (na oko), a nie na raz. Tak samo witaminy, selen, cynk itp. Chodzi o utrzymywanie stałego poziomu we krwi i o to, że te wszystkie specyfiki (no prawie) to antyoksydanty, więc one się dość szybko zużywają i potrzebna jest następna dawka.

Chciałbym tu zapytać czy istotna jest firma jeśli chodzi o te suplementy, witaminy?
Można kupić coś najtańszego, bo np. to samo, czy trzeba jednak więcej zapłacić bo się lepiej
wchłania itp.?
Co polecacie/polecasz?

Cytuj
Nadnercza wspomagamy chromem, B5, lukrecją i żeńszeniem. Co Ci szkodzi w diecie - jakie kwaśne produkty? Cebula, kapusta?

Cytryna, pomarańcze(mandarynki w małych ilościach mogę), ananas, wszystko co zawiera
ocet, kiszone ogórki (domowej roboty), czosnek, cebula (małe ilości mogę jeść).

Mogę póki co jeść kiszoną kapustę na szczęście. Nawet po ostatnich wydarzeniach.

Cytuj
Jedyne, co Ci grozi to redystrybucja tej minimalnej ilości Hg ze świetlówki, którą w jakiś tam sposób przyjąłeś wchodząc do pokoju - to może mieć miejsce gdy zaczniesz od ALA.

Pytałem o coś innego. Czy ogólnie śpieszyć się z rozpoczęciem chelatacji, suplementacji?
Czy liczy się tu czas, bo np. gdy zacznę za późno, to już będzie po herbacie.
Problem polega na tym, że obecnie nie mam kasy, ale w połowie lutego lub pod koniec będzie.
Inna kwestia, to kwestia bezpieczeństwa z ALA.


Cytuj
Wg mnie to nieznaczące ryzyko, które bym pominęła i nie kombinowała DMSA (musiałbyś mieć kasę, kartę kredytową itp) i zaczęłabym od minimalnej dawki ALA. Jak zdradzisz swoją wagę ;) to można będzie coś konkretniej policzyć, ale tak na dzień dobry zaczęłabym od 5 mg. Ja zaczynałam od 10 mg i było to dla mnie dużo.
Jeszcze byłoby fajnie wiedzieć co jesz tak na co dzień i po czym czujesz się gorzej a po czym lepiej.

Trudna decyzja co do ALA na tym etapie. To co zrobi ALA będzie nieodwracalne?
Nie chciałbym sobie "zafundować" czegoś nowego, lub nasilić co mam.
Moja waga to obecnie 61kg. Od pewnego czasu zauważyłem, że moja waga
może wzrosnąć o ok 2kg gdy wstaję o 8:00, jem o 9:00 śniadanie i obfitsze. Mam siedzący tryb życia, długo siedzę wieczorami i jem zwykle śniadanie o 12:00. Gdy pracowałem, nie tyłem, ale byłem w ruchu. Po tej pracy(sezonowa) jak usiadłem, to przytyłem 2kg
(pierwszy raz w życiu).
Potem waga spadła o te 2kg (późne wstawanie i skromne śniadanie).
W ostatnich dniach widzę, że 1kg mam więcej.
Najwyraźniej coś się przestawiło po ostatniej pracy, ale muszę rano wstawać.
Co do mojej diety, to poza kwasami i kilkoma produktami, jem wszystko i czuję się jednakowo.
Nie służą mi za bardzo placki i staram się jeść mało smażonego. Kilka lat temu temu zauważyłem, że nie mogę jeść frytek (w nocy kłucie w jamie brzusznej i robi się słabo/szarość przed oczami).
Chodzi o porcję do najedzenia. Mogłem zjeść bezpiecznie np. 7 szt.
Nie jem zup: Ogórkowa, pomidorowa, żurek.
Na co dzień jem:
Obiady: Kopytka polane smalcem i kopytka polane musem z mrożonych truskawek, kotlet mielony z wieprzowiny i indyka, kotlet mielony z ryby pangi, pieczony łosoś norweski,
Knedle z truskawkami lub śliwkami, pierogi z serem, pierogi z mięsem, pierogi z soczewicą,
Zupa zacierkowa, zupa kapuściana, nogi z kurczaka pieczone, pieczona pierś indyka,
pieczona karkówka, Naleśniki (ostatnio zamieniłem na kluski z serem),
Zupa jarzynowa, zupa z młodej kapusty, pierś z indyka gotowana (zamiast schabowego),
pierogi z jagodami, pierogi ruskie, zupa grochowa, zupa fasolowa.
Dodatki do mięs: Kartofle, brokuły, kalafiory, surówka z kiszonej kapusty, fasolka szparagowa (w sezonie), gotowana młoda kapusta, brukselka, ryż brązowy, kasza gryczana (czasem, bo nie lubię), kasza jaglana.
Śniadania:
Kasza jaglana z rozciapcianym bananem i rodzynkami (ostatnio mam bez siarki).
Bułeczki z ciasta francuskiego (z nadzieniem lub bez) z mlekiem zsiadłym (to najczęściej).
Bułka kajzerka z masłem, dżemem bez cukrowym gruszkowym własnej roboty z własnych gruszek.
Ta sama bułka kajzerka ale z żółtym serem.
Używam masła typu "osełka"
W.W. to 4 wersje śniadań.
Kolacje:

Chleb staropolski żytnio-pszenny (tylko taki)
Jako wędlina pieczone przeze mnie mięsa: schab, udziec z indyka, pierś indyka.
Bułka kajzerka z żółtym serem, jajka gotowane, jajecznica (czasem).
Omlet z jajek plus odrobina mleka.
Dodatki: surowa papryka, kiełki brokuł, kiełki rzodkiewki itp.
pomidory (tylko w sezonie), surowy ogórek (czasem poza sezonem),
rzodkiewka, gotowane brokuły z obiadu.

Nie łączę nabiału z wędlinami, odstawiłem surowe mleko kilka lat temu
(bo nie jest niezbędne dla człowieka, a może szkodzić)

Cytuj
Niestety jest po angielsku wszystko. Jak chcesz mogę napisać post z tą historią z nadwrażliwością na chemię i rozbitą świetlówką niejako w Twoim imieniu i możemy zobaczyć, jaki będzie odzew. Tam pisze mnóstwo ludzi z całego świata i mają odpowiedzi na wiele pytań.

Zaskoczyłaś mnie. Aż nie wiem co powiedzieć. Nikt nigdy nie oferował mi tak kompleksowej
pomocy i to na forum. Już mi dużo pomogłaś i Jinx.pl również.
Jeśli to nie kłopot, to chętnie się dowiem co mają do powiedzenia inni, bo szczerze, to mam obawy, czy ten ALA można w moim wypadku zastosować już teraz.
Tylko czy  to nie za dużo roboty, takie tłumaczenie w obie strony, tak skomplikowanych spraw?

Jinx.pl

1. Jeśli chodzi o nadwrażliwość na chemię, to zaczęła się jakieś dwa mieś po zatruciu formaliną. Zatrucie było 2.11. 2000r. Czyli jak miałem 29lat.
2.Waga jest stabilna od kiedy urosłem. Spadała podczas wzrostu. Gdy byłem dzieckiem
chyba była w normie lub blisko normy.
3. Pominąłem coś, co mam od 3 lat. Nie wiem z czym jest to związane.
Jakieś 4 lata temu podczas brania suplementów zaczerwieniła mi się wewnętrzna strona dłoni
szczególnie opuszki palców. Jakiś rok potem przy złamaniu gałązki drzewa poczułem
ścierpnięcie od wibracji (jak każdy). Tylko ja mam to ścierpnięcie do dziś i dodatkowo ręce bolą
gdy jest temp. poniżej +10stC, lub gdy dotykam zimnych przedmiotów. Bolą najbardziej zaczerwienione miejsca czyli opuszki palców.
Muszę unikać od tamtej pory wibracji, bo to mi się nasila.
Nie pasuje mi to do choroby Raynauda ani do choroby po wibracyjnej.
Nie pracowałem zresztą zawodowo przy wibracjach. 
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 21:26:11 wysłany przez krpop »

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3762
Odp: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 23, 2012, 21:52:56 »
Powiem że mam teraz mieszane uczucia. Z jednej strony światełko w tunelu, bo może wyjdę
z tego, jeśli to wina rtęci z plomb, z drugiej trochę obawa, że przy moim organizmie
rtęć może wyrządzić nieodwracalne szkody.

Spoko. To naturalna obawa. Ale jak będziesz ostrożny i nie będziesz szalał np z dawkami 100 mg ALA co 8 godzin czy coś w tym rodzaju, to będzie ok. Na grupie yahoo są ludzie którzy zaczynają od 1 mg ALA, można to robić naprawdę ostrożnie i powoli budować dawkę. Ogólnie kinetyka ALA czy też DMSA jest pomyślana tak, że one wyprowadzają rtęć z organizmu, zakładając że są brane wg okresu półrozpadu (Cutler to udowadnia naukowo w Amalgam Illness). Więc założenie jest takie, że chelatacja nie ma wyrządzić nieodwracalnych szkód, a pomóc. Chyba, że jest wykonywana w dziki sposób (duże dawki, wbrew okresu półrozpadu)

Do tej pory po kontakcie z farbą, klejem czy
inną chemią miałem po paru godzinach szczypanie w nosie, uczucie jakby "wiaterku"/chłodu w płucach i żołądku, a jeśli ostrzejsza chemia jak np. elektrolit z akumulatora (na wolnym powietrzu chwilowy kontakt) to były też kłucia pod żebrami (w płucach).
Przechodziło w ciągu 4-14 dni.
Natomiast po zbiciu tej świetlówki, to już inna bajka. Coś się dzieje niedobrego z sercem.
Krążenie nawala w kończynach, zawroty głowy i dziwny rodzaj mdłości pochodzący chyba z głowy i to dzwonienie plus nadwrażliwość. Część mija powoli i trwa od 2 do 14dni, ale dzwonienie zostaje. Największe nasilenie jest w 24h po powiedzmy 15 minutowej wizycie w pokoju. Najgorzej było, gdy wziąłem sobie puchaty koc z tego pokoju
do spania w zastępczej sypialni. To było 19 dnia po zbiciu świetlówki.
Wcześniej koc był rozłożony na kanapie a w pokoju chodziły wentylatory przez kilka dni i
było wietrzone.

Kurcze, co to za zjadliwa chemia tam siedziała w tej świetlówce. Bo nie wierzę, że tak reagujesz na rtęć - po pierwsze mała jej ilość była, po drugie już drugi miesiąc mija, a po trzecie ona potrzebuje czasu, aby połączyć się z tkankami i robić szkód.

Tylko z jedną osobą widziałem się po latach i on nie ma problemów ze zdrowiem.
Maluje obrazy, więc używa chemii często, no i nie narzekał na zdrowie.
Podczas pracy ktoś dostał raz zapalenia żołądka ale twierdził, że od bigosu.
Zatem byłem pewnie wrażliwy na ostrą chemię, a teraz na prawie każdą.

No. Niestety to jest tak, że niektórzy są bardziej podatni na toksyny, a niektórzy mniej.
Badanie, o którym pisałam, kosztuje ok. 500$.  Ale naprawdę nie jest, jak sądzę, Ci niezbędne aby stwierdzić nadwrażliwość na chemię - wystarczy obserwacja.

Cytuj
I ona nie musiała u Ciebie spowodować jakichś kosmicznych widocznych objawów, które nie wiadomo jakby Ci utrudniły funkcjonowanie. Mogła np spowodować u Ciebie jeszcze większą podatność na chemię.


Bardzo możliwe. To bardzo ważne zdanie. Może zaważyć na moich dalszych poczynaniach.
Cytuj
Bo są różne poziomy zatrucia. Niektórzy - bardziej podatni na rtęć - kończą przykuci do łóżka na wiele tygodni po usunięciu 1 amalgamatu. Niektórzy - mniej podatni - kończą tak jak ja np po szczepionce przyjętej parę lat temu - ciut gorsza koncentracja, spadek formy intelektualnej (ale kompletnie nie uniemożliwiający pracy i funkcjonowania), większe zmęczenie i problemy hormonalne - które jednak nie dawały żadnych widocznych oznak, czyli teoretycznie funkcjonowanie OK, a jednak podczas chelatacji widziałam różnicę, bo było coraz lepiej i lepiej i "leczyły" się problemy, z których sobie nie zdawałam nawet sprawy.

Nadmienię w tym miejscu, że robiłem szereg badań swego czasu i coś na tarczycę też było.
Żadne badanie nie wykazało żadnych nieprawidłowości.
Sam jedynie zwróciłem uwagę na pewien szczegół. Przy badaniu usg jamy brzusznej
była jakaś praktykantka i obserwując  moje wnętrzności skomentowała, że mam
"mocno unaczynione narządy". Lekarz jednak odparł " to jest szczupły człowiek i dlatego tak jest". Gdy pokazuję gardło, to lekarze nie widzący mnie na oczy wcześniej też mówią, że jest normalne. Tylko lekarz mający porównanie/znający mnie stwierdził ,że mam baardzo czerwone.
Niestety ludzie z dobrymi wynikami badań są uważani za hipochondryków i z tym jest
kolejny problem (rodzinny)
Cytuj

Co do tarczycy, to pewno robiłeś tylko TSH, co? Sprawdź. Jeśli robiłeś fT3 i fT4 to bardzo dobrze, ten wynik już więcej mówi. Z tym unaczynieniem to nie wiem, szczerze mówiąc.

Teraz już rozumiem o co chodziło. Jednak przeczytaj co wcześniej napisałem i porównaj, czy
to podobnie przebiegało u Twojego dziecka. Ja z tego co piszesz zrozumiałem, że były
jakieś problemy zdrowotne narastające. U mnie do czasu ceramiki nie było problemów.
No był jeden problem ale nie miał cech narastających - nieświeży oddech i częste odbijanie.
Oddech chyba mam taki do dziś, ale nie ma odbijania. Mówię o sprawach bardziej
przewlekłych. Incydenty każdemu się zdarzają.
Cytuj

U mojego dziecka nie było w sumie narastających problemów, a wręcz odwrotnie - rozwój wybitny w niektórych sferach, ciut gorszy w innych - i nagle jedno wielkie BUM w postaci regresu. Jeszcze na miesiąc przed nim normalnie gadała, opowiadała, czytała, liczyła, były deficyty w zasadzie tylko w sferze rozwoju społecznego (takie znaczące).

Masz całkowitą rację. Jednak nawet ja potrzebowałem formaliny i zakładu ceramiki (inny rodzaj chemii), by odczuć to stłuczenie świetlówki.
Cytuj

Jasne, bo te obciążenia środowiskowe kumulują się, aż następuje pewien próg, który przekraczają i następuje bardziej odczuwalne pogorszenie.

To ja mam w takim razie silny organizm, bo jak na razie Alzheimera nie mam, tylko
te nadwrażliwości. Człowiek nie zastanawia się nad takimi sprawami póki jest zdrowy, lub dobrze się czuje.
Jeszcze do grudnia ubiegłego roku rozważałem propozycję dentysty o założeniu
plomby z amalgamatu, bo do innych plomb stosowana jest chemia, której mój
organizm nie tolerował kilka lat temu. Dziś może być tylko gorzej.
Generalnie dentystka mnie chwali, bo mam długo zdrowe zęby, ale teraz widzę, że
chyba niedługo trzeba będzie się już wybrać na kontrolę.
Aż nie chce mi się myśleć jak ja zareaguję na te podkłady do plomb (amalgamat nie potrzebuje podkładu). Sytuacja bez wyjścia.
Cytuj

Spoko, na Alzheimera mamy wszyscy jeszcze czas ;) Ale rzeczywiście masz silny organizm, bo mogłeś mieć dużo poważniejsze problemy niż nadwrażliwości. Z plombami to nie wiem, ale na pewno nie wolno Ci zakładać amalgamatów. To jest stała trująca dawka rtęci uwalniająca się codziennie i zatruwająca Twój organizm. Radzę kupić pastę bez fluoru (choćby Ziajka dla dzieci 2-6 lat, w każdej aptece) i dbać o profilaktykę.


To Twoja osobista teoria, czy są na to jakieś dowody naukowe?
Cytuj

Tu masz przetłumaczone fragmenty z Amalgam Illness Cutlera, gdzie jest i o niedowadze i o nadwrażliwości chemicznej i o wysypkach i o poceniu się i o brzęczeniu w uszach... może coś jeszcze znajdziesz:
http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=28:objawy-zatrucia-rtci&catid=7:zatrucie-metalami-cikimi&Itemid=78
http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=30:fizjologiczne-efekty-zatrucia-rtci&catid=7:zatrucie-metalami-cikimi&Itemid=80
A tu masz też w pracy dr Amy Holmes zebrane z całej literatury różne objawy zatrucia rtęcią:
http://www.pdm.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=13:rt-a-autyzm&catid=7:zatrucie-metalami-cikimi&Itemid=79

Chciałbym tu zapytać czy istotna jest firma jeśli chodzi o te suplementy, witaminy?
Można kupić coś najtańszego, bo np. to samo, czy trzeba jednak więcej zapłacić bo się lepiej
wchłania itp.?
Co polecacie/polecasz?
Cytuj

Cutler wielokrotnie pisał, że najtańsze jest równie dobre co droższe ;) więc ja polecam np NOW (takie pomarańczowe opakowania), albo coś innego co znajdziesz na allegro i jest niedrogie i dobre. Dobrym zwyczajem, oszczędzającym kasę, jest zapytanie się na tym forum w wątku "Suplementy" o jakieś konkretne suple, bo rzadko ale czasem forma jest ważna (np są dwa suplementy w podobnej cenie, ale jedna forma jest lepiej wchłanialna od drugiej)

Cytryna, pomarańcze(mandarynki w małych ilościach mogę), ananas, wszystko co zawiera
ocet, kiszone ogórki (domowej roboty), czosnek, cebula (małe ilości mogę jeść).

Mogę póki co jeść kiszoną kapustę na szczęście. Nawet po ostatnich wydarzeniach.
Cytuj

Nawet kapustę bym wywaliła. To co wypisałeś to żywność wysokosiarkowa albo cytrusy - mogą alergizować.

Pytałem o coś innego. Czy ogólnie śpieszyć się z rozpoczęciem chelatacji, suplementacji?
Czy liczy się tu czas, bo np. gdy zacznę za późno, to już będzie po herbacie.
Problem polega na tym, że obecnie nie mam kasy, ale w połowie lutego lub pod koniec będzie.
Inna kwestia, to kwestia bezpieczeństwa z ALA.
Cytuj
Spoko, jak poczekasz miesiąc to się nic nie stanie.

Trudna decyzja co do ALA na tym etapie. To co zrobi ALA będzie nieodwracalne?
Nie chciałbym sobie "zafundować" czegoś nowego, lub nasilić co mam.
Cytuj

No więc dlatego proponuję zacząć od 5 mg ALA. Niska, bezpieczna dawka. Jeśli będziesz brał ALA co 3 godziny w takiej dawce, nie wydarzy się nic nieodwracalnego - nawet możesz ją zmniejszyć, jeśli zauważysz że na takiej dawce czujesz się źle.
Co do Twojej diety to zostawiłabym:
 - kotlety z indyka
 -  nogi z kurczaka pieczone, pieczona pierś indyka, pieczona karkówka,
 - zupa jarzynowa (ale też zależy z jakich jarzyn), pierś z indyka gotowana (zamiast schabowego),
 - kartofle, ryż brązowy, kasza gryczana (czasem, bo nie lubię), kasza jaglana.
 - Kasza jaglana z jabłkiem/gruszką
 - wafle ryżowe z pieczonymi mięsami, warzywami surowymi, jakie wymieniłeś

Zaskoczyłaś mnie. Aż nie wiem co powiedzieć. Nikt nigdy nie oferował mi tak kompleksowej
pomocy i to na forum. Już mi dużo pomogłaś i Jinx.pl również.
Cytuj

Spoko, przyzwyczaisz się ;)

Jeśli to nie kłopot, to chętnie się dowiem co mają do powiedzenia inni, bo szczerze, to mam obawy, czy ten ALA można w moim wypadku zastosować już teraz.
Tylko czy  to nie za dużo roboty, takie tłumaczenie w obie strony, tak skomplikowanych spraw?
Cytuj

Żadna robota, ale jutro to napiszę, bo dzisiaj mam jeszcze parę rzeczy do porobienia.

----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

sezamek

  • Gość
Odp: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 24, 2012, 00:00:49 »
zajebisty widok tego posta powyzej...wybaczcie OT-nie mogłam sie powstrzymać...

krpop

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 268
Odp: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 24, 2012, 01:46:40 »
Cytuj
Kurcze, co to za zjadliwa chemia tam siedziała w tej świetlówce. Bo nie wierzę, że tak reagujesz na rtęć - po pierwsze mała jej ilość była, po drugie już drugi miesiąc mija, a po trzecie ona potrzebuje czasu, aby połączyć się z tkankami i robić szkód.
Chemik by się przydał na forum ;)
Jeśli to nie była reakcja na rtęć, to na coś, co daje takie same objawy.
Cytuj
No. Niestety to jest tak, że niektórzy są bardziej podatni na toksyny, a niektórzy mniej.
Badanie, o którym pisałam, kosztuje ok. 500$.  Ale naprawdę nie jest, jak sądzę, Ci niezbędne aby stwierdzić nadwrażliwość na chemię - wystarczy obserwacja.
Dla mnie badanie nie potrzebne, bo ja to wiem od jakiegoś czasu. Chodzi raczej o otoczenie i o święty spokój. No może jeszcze dla urzędu pracy :)

Cytuj
Co do tarczycy, to pewno robiłeś tylko TSH, co? Sprawdź. Jeśli robiłeś fT3 i fT4 to bardzo dobrze, ten wynik już więcej mówi. Z tym unaczynieniem to nie wiem, szczerze mówiąc.
Mogę sprawdzić, ale sporo grzebania w papierach.
Coś była mowa w wątku o moich badaniach z Biomolu.
Mogę je zeskanować i pokazać jakby co.

Cytuj
Spoko, na Alzheimera mamy wszyscy jeszcze czas ;) Ale rzeczywiście masz silny organizm, bo mogłeś mieć dużo poważniejsze problemy niż nadwrażliwości. Z plombami to nie wiem, ale na pewno nie wolno Ci zakładać amalgamatów. To jest stała trująca dawka rtęci uwalniająca się codziennie i zatruwająca Twój organizm. Radzę kupić pastę bez fluoru (choćby Ziajka dla dzieci 2-6 lat, w każdej aptece) i dbać o profilaktykę.

Plomba będzie musiała być ta biała. Zatruję się przy zakładaniu, pocierpię parę dni, albo
paręnaście i mi przejdzie. Innego wyjścia nie ma.



Cytuj
Tu masz przetłumaczone fragmenty z Amalgam Illness Cutlera, gdzie jest i o niedowadze i o nadwrażliwości chemicznej i o wysypkach i o poceniu się i o brzęczeniu w uszach... może coś jeszcze znajdziesz:
No tak czytałem to o tych objawach, a zapomniałem przez moment, że "zaburzony transport
minerałów"=zatrucie rtęcią.

Cytuj
Dobrym zwyczajem, oszczędzającym kasę, jest zapytanie się na tym forum w wątku "Suplementy" o jakieś konkretne suple, bo rzadko ale czasem forma jest ważna (np są dwa suplementy w podobnej cenie, ale jedna forma jest lepiej wchłanialna od drugiej)

To dobra wiadomość, bo biorę biomagnez, który kosztuje za dużo jak dla mnie, a dawki
mają być ponoć bardzo wysokie (ustalanie aż do momentu rozwolnienia)
Mam nadzieję, że te suplementy mnie nie wykończą w takich dawkach, bo skoro się jest wrażliwcem na różne produkty, w tym i żywnościowe?

Cytuj
Nawet kapustę bym wywaliła. To co wypisałeś to żywność wysokosiarkowa albo cytrusy - mogą alergizować.

alergizować, czy wpływać na nadwrażliwość na chemię?
To co się ma po rtęci lub to co ja mam, to typowa alergia na chemię?
Nie zauważyłem, by jedzenie wpływało na nadwrażliwość na chemię (raczej odwrotnie),
ale może coś w tym jest.
A może u mnie problem nie leży po stronie rtęci, bo mam np. genetyczną nadwrażliwość
na określoną chemię?
Jest taka możliwość?

Objawy po żywności są inne niż po chemii. W nocy i nad ranem czuję dreszcze, wrażenie
zimna (pewnie przez dreszcze), dziwne ssanie w żołądku. Noc praktycznie nie przespana.
Nie ma innych objawów i następnej nocy (po 24h) już jest ok. Jakby ktoś na moim miejscu się uparł, to mógłby jeść kwasy, ale kto wie do czego by to doprowadziło.
Aha herbatkę z mięty też odstawiłem jakiś czas temu i nie piję też kwaśnych herbatek
owocowych, które wcześniej piłem, bo lubiłem. Piję albo rumianek po kolacji, albo
czystą, przegotowaną wodę lub mineralną po prostu.
Gazowana, nawet czysta drażni mi gardło gdy piję, ale nie ma potem żadnych problemów.
A tak nawiasem mówiąc, to ciekaw jestem czy to na stałe przekrwione gardło zblednie
po chelatacji (zakładając, że to wina rtęci). Jakoś trudno mi jest sobie to wyobrazić.

Cytuj
No więc dlatego proponuję zacząć od 5 mg ALA. Niska, bezpieczna dawka. Jeśli będziesz brał ALA co 3 godziny w takiej dawce, nie wydarzy się nic nieodwracalnego - nawet możesz ją zmniejszyć, jeśli zauważysz że na takiej dawce czujesz się źle.

Tak z ciekawości- jak się to oblicza?
Ponoć zaczyna się od 1/4mg na kg masy.
0,25mg*61kg=15,25mg
 
Jakiej wielkości są najmniejsze kapsułki?
Ja znajduję w sieci jakieś wielgachne 200mg, 100mg
Potrzebna jest 5mg kapsułka.
Chyba nie wysypuje się zawartości i nie waży tego?
Jak wygląda zwiększanie dawki?

Cytuj
Co do Twojej diety to zostawiłabym:
 - kotlety z indyka
 -  nogi z kurczaka pieczone, pieczona pierś indyka, pieczona karkówka,
 - zupa jarzynowa (ale też zależy z jakich jarzyn), pierś z indyka gotowana (zamiast schabowego),
 - kartofle, ryż brązowy, kasza gryczana (czasem, bo nie lubię), kasza jaglana.
 - Kasza jaglana z jabłkiem/gruszką
 - wafle ryżowe z pieczonymi mięsami, warzywami surowymi, jakie wymieniłeś

A co z pieczywem na śniadania, kolacje i z nabiałem?
Nie chciałbym schudnąć i się odwapnić :)
Jak długo się trzyma taką dietę?

Cytuj
Żadna robota, ale jutro to napiszę, bo dzisiaj mam jeszcze parę rzeczy do porobienia.

Będę mało oryginalny- Wielkie dzięki.

Edit:
Parę rzeczy ominąłem co do diety, bo jem przecież banany na co dzień (też robię koktail z zsiadłym mlekiem) jem jabłka, jak jest sezon, to: brzoskwinie, czereśnie, truskawki, śliwki.
Mam też swoje suszone gruszki ze swojego drzewa i czasami podjadam.
Rozumiem, że suszonych kupnych siarkowanych owoców nie jadać?
Co z tym mobilizowaniem grzyba po odstawieniu siarki z pożywienia?
Jinx.pl pisał o tym.
Mogę dostać grzybicy po odstawieniu siarki?

Wracając do szybkości reakcji na rtęć, to czy u ludzi z nadwrażliwością nie dzieje się to szybciej?
Czy nie powinienem odczuwać objawów, zanim rtęć się połączy z tkankami?
Podobna zasada jak przy innych toksycznych związkach (ktoś odczuje za ileś lat albo wcale, a ja po 24h)
Inna sprawa, to taka, że do tej pory dawno rtęci być nie powinno w pokoju.
Nie wiem co z wodą w akwarium, bo może ona coś pochłonęła i wydala?

Czas reakcji na chemię w ciągu tych 12 lat się skrócił o kilka godzin. Na sile prawie nie zyskał.
Prawie, bo tylko ostra chemia wprowadziła kiedyś dodatkowo kłucia w płucach w drugiej fazie po ekspozycji. Kiedyś po kilku godzinach były pierwsze odczucia, teraz po kilku minutach. Jest jeszcze jeden drobiazg - Odczuwam suchość na podniebieniu i języku, gdy mam to szczypanie w nosie.
Już chyba pisałem, ale gdy nie mam kontaktu z chemią i nie jem kwasów, czuję się zawsze dobrze. Nic poza tym lekkim, stałym łaskotaniem w gardle się nie dzieje.
Jak będzie po ostatnim zdarzeniu, nie wiem.

Edit:
Czytałem na http://www.pdm.org.pl/ o produktach nisko tiolowych.
Nisko tiolowa jest cytryna i ocet, produkty na które reaguję najgorzej (ciekawostka)
Natomiast na większość wysoko tiolowych nie reaguję wcale (ale to pewnie kwestia indywidualna i jest różne stężenie tych tioli, Cutler nie podaje jakie)
A już na pewno po kurzych jajkach nigdy się źle nie czułem. Jem je na twardo, jako
jajecznicę lub omlet po ok 3 do 4 szt.
Natomiast kawa to strzał w 10-kę. jako wysoko tiolowy produkt.
Po kawie serce mi wariuje, nawet po malutkiej dawce. Cocacoli mogę najwyżej pół szklanki wypić. Nie ma tam jednak np. na liście ogórków kiszonych (nie jadam bo zła reakcja), bananów (jadam bo bez reakcji)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 24, 2012, 21:02:11 wysłany przez krpop »

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3762
Odp: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 24, 2012, 21:24:12 »
Dla mnie badanie nie potrzebne, bo ja to wiem od jakiegoś czasu. Chodzi raczej o otoczenie i o święty spokój. No może jeszcze dla urzędu pracy :)

Myślę, że urząd pracy miałby w nosie panel metylacyjny :) z rodziną też bywa różnie. Dla rodziny to najlepiej by chyba było zrobić uroporfiryny (koszt ok 400 zł), bo tam jest ładnie i prosto napisane "świadczy o zatruciu rtęcią" albo innymi metalami - oczywiście zakładając, że wyjdzie pozytywnie :)

Mogę sprawdzić, ale sporo grzebania w papierach.
Coś była mowa w wątku o moich badaniach z Biomolu.
Mogę je zeskanować i pokazać jakby co.

Koniecznie :)

Cytuj
alergizować, czy wpływać na nadwrażliwość na chemię?
To co się ma po rtęci lub to co ja mam, to typowa alergia na chemię?
Nie zauważyłem, by jedzenie wpływało na nadwrażliwość na chemię (raczej odwrotnie),
ale może coś w tym jest.
A może u mnie problem nie leży po stronie rtęci, bo mam np. genetyczną nadwrażliwość
na określoną chemię?
Jest taka możliwość?

Jasne, ale nie możesz jakby wyciągać poza nawias swojego sposobu odżywiania i uważać, że on nie ma na nic wpływu w Twoim organizmie. On jest jedną całością, a to co jesz jest w ogóle kluczowe.
Nie wiem, czy można mieć genetyczną nadwrażliwość na określoną chemię ale na zdrowy rozum wydaje się to mało prawdopodobne, żeby w naszych genach - które mamy de facto takie same od milionów lat (oczywiście kombinacje unikatowe, ale szkielet pozostaje ten sam) była na przykład zapisana nadwrażliwość konkretnie na toluen czy ftalany czy jakąś inną chemię, która powstała w ciągu ostatnich 50 lat, ale to myślenie laika, mogę się mylić.

Cytuj
Objawy po żywności są inne niż po chemii. W nocy i nad ranem czuję dreszcze, wrażenie
zimna (pewnie przez dreszcze), dziwne ssanie w żołądku. Noc praktycznie nie przespana.
Nie ma innych objawów i następnej nocy (po 24h) już jest ok. Jakby ktoś na moim miejscu się uparł, to mógłby jeść kwasy, ale kto wie do czego by to doprowadziło.
Aha herbatkę z mięty też odstawiłem jakiś czas temu i nie piję też kwaśnych herbatek
owocowych, które wcześniej piłem, bo lubiłem. Piję albo rumianek po kolacji, albo
czystą, przegotowaną wodę lub mineralną po prostu.
Gazowana, nawet czysta drażni mi gardło gdy piję, ale nie ma potem żadnych problemów.
No więc na pewno coś w przewodzie pokarmowym jest nie halo. Tym bardziej sposób odżywiania jest ważny.

Cytuj
Tak z ciekawości- jak się to oblicza?
Ponoć zaczyna się od 1/4mg na kg masy.
0,25mg*61kg=15,25mg
 
Jakiej wielkości są najmniejsze kapsułki?
Ja znajduję w sieci jakieś wielgachne 200mg, 100mg
Potrzebna jest 5mg kapsułka.
Chyba nie wysypuje się zawartości i nie waży tego?
Jak wygląda zwiększanie dawki?

Tak, teoretycznie minimalna dawka jest dla Ciebie 15 mg, ale ja radziłabym zacząć od 5 mg (no może od 10). Moja minimalna też była coś koło 15 mg, a już 10 mg dawało niezłego kopa.
W Polsce dostępne najmniejsze kapsułki to Swansona po 50 mg, bywają na allegro, u nas w sklepie zielarskim też są np. Trzeba to podzielić. Albo kupić gotowe podzielone np tu:
http://www.mandimart.co.uk/ala-5mg---everything-spectrum-60-capsules-883-p.asp
z tym że to jest 15 funtów za 60 kapsułek, które Ci starczą na niecałe 3 cykle, więc drogo.
Corbie wrzucał całkiem niedawno filmik jak dzielić dawki, musisz poszukać w jego postach. Możesz zrobić też tak:
wysypać zawartość kapsułki 50 mg na coś gładkiego (laminowany papier milimetrowy jest idealny, ale może być jakieś szkło np, coś płaskiego i gładkiego, papier nie bardzo bo nie jest gładki), żyletką albo kartą kredytową ułożyć ten proszek w równy sześcianik, podzielić go na cztery części, a potem każdą z tych części jeszcze na pół i masz 8 dawek po 6,25 mg. Ja do tego sześcianiku przykładałam linijkę, żeby wiedzieć, gdzie podzielić na pół, niektórzy używają papieru milimetrowego. Jeżeli dysproporcje pomiędzy dawkami są niewielkie (np 0,25-0,5 mg) - to spoko, nie wyrządzi to szkody. Inną opcją jest pójście do apteki i poproszenie o podzielenie tych kapsułek, można to zrobić w niektórych aptekach za jakąś opłatą - nie próbowałam bo jestem paranoiczką i nie chciałam ryzykować, że mi byle jak podzielą :) Trzecia opcja to wypożyczenie/zakup wagi - ale musi to być jubilerska waga, dobra kosztuje paręset zł - i odważanie tych dawek i to ja robiłam przez większość czasu. Aktualnie młoda toleruje dawkę 12,5 mg więc wystarczy że podzielę na pół kapsułkę 25 mg (jest ALA z firmy Kirkman w takiej dawce, dostępne też na mandimart.co.uk), do tego waga mi niepotrzebna. Przydatne są puste kapsułki - ja młodej i tak wysypuję wszystko do soku, więc mam ich dużo, a można też i takie kupić chyba na allegro.


Cytuj
A co z pieczywem na śniadania, kolacje i z nabiałem?
Nie chciałbym schudnąć i się odwapnić :)
Jak długo się trzyma taką dietę?

Wywaliłabym pieczywo, bo ma drożdże i cukier i mleko w proszku (zwyczajowe pieczywa tak mają) i nieźle może podkarmiać grzyba. Nabiał też bym wywaliła, bo laktoza (cukier prosty) i siarka. Wapno możesz przyjmować w suplemencie. Musisz pokombinować, jeżeli mimo rozpoczęcia chelatacji, nie będziesz czuł żadnego pogorszenia ani różnicy w funkcjonowaniu na diecie i bez - to oczywiście możesz jeść co chcesz, ale ja Ci powiem, że mnie chelatacja bez diety chyba by zabiła, a moje dziecko bez diety nie funkcjonuje wcale, po prostu odpływa w swój świat. Więc opcja "bez diety" mnie osobiście by przerażała.

Cytuj
Parę rzeczy ominąłem co do diety, bo jem przecież banany na co dzień (też robię koktail z zsiadłym mlekiem) jem jabłka, jak jest sezon, to: brzoskwinie, czereśnie, truskawki, śliwki.
Mam też swoje suszone gruszki ze swojego drzewa i czasami podjadam.
Rozumiem, że suszonych kupnych siarkowanych owoców nie jadać?
Co z tym mobilizowaniem grzyba po odstawieniu siarki z pożywienia?
Jinx.pl pisał o tym.
Mogę dostać grzybicy po odstawieniu siarki?

?? Nie, to siarka w pożywieniu mobilizuje grzyba. Po to ją odstawiamy zwykle właśnie aby się lepiej poczuć w aspekcie grzybowym. Z siarką jest tak - z tego co pisał Cutler. Można albo nie tolerować żywności wysokosiarkowej, albo wręcz przeciwnie - tolerować i potrzebować jej dużo. Aby sprawdzić to, najlepiej by było zbadać poziom cysteiny we krwi, ale u nas się tego badania nie robi i chyba nawet w USA z jakichś przyczyn już nie. Więc można to sprawdzić prostym testem - wywalić na tydzień z diety wszystko co siarkowe (ale kompletnie kompletnie wszystko), a potem przez tydzień jeść same wysokosiarkowe produkty - i zobaczyć, na której opcji się człowiek lepiej czuje. Moja córa ewidentnie nie toleruje żadnej siarki, ma od razu wzdęcia, pogorszenie zachowania i widać ogólnie że jej nie służy.

Cytuj
Wracając do szybkości reakcji na rtęć, to czy u ludzi z nadwrażliwością nie dzieje się to szybciej?
Czy nie powinienem odczuwać objawów, zanim rtęć się połączy z tkankami?
Podobna zasada jak przy innych toksycznych związkach (ktoś odczuje za ileś lat albo wcale, a ja po 24h)
Inna sprawa, to taka, że do tej pory dawno rtęci być nie powinno w pokoju.
Nie wiem co z wodą w akwarium, bo może ona coś pochłonęła i wydala?

Nie wiem, przydałby się biochemik.

Cytuj
Czytałem na http://www.pdm.org.pl/ o produktach nisko tiolowych.
Nisko tiolowa jest cytryna i ocet, produkty na które reaguję najgorzej (ciekawostka)
Natomiast na większość wysoko tiolowych nie reaguję wcale (ale to pewnie kwestia indywidualna i jest różne stężenie tych tioli, Cutler nie podaje jakie)
A już na pewno po kurzych jajkach nigdy się źle nie czułem. Jem je na twardo, jako
jajecznicę lub omlet po ok 3 do 4 szt.
No więc spoko, może właśnie masz odwrotnie i potrzebujesz tej siarki w pożywieniu z różnych względów.
Dieta to naprawdę mega indywidualna sprawa. Ja wiem dokładnie po czym jak się czuję i swoją dietę mogę sobie sama ułożyć bez problemów. Z małym dzieckiem jest problem, bo nie umie wszystkiego nazwać i opowiedzieć - stąd młodej robiłam poszerzone badania na nietolerancje pokarmowe itp. Natomiast ogólnie rzecz biorąc - jedna rzecz - nie znam nikogo zatrutego, kto by w pewnym momencie (przed, w trakcie chelatacji, różnie) nie cierpiał na przerost grzyba (candida czy inne grzyby). Te objawy nie muszą być typowo gastrologiczne, typu wzdęcia, biegunki itp. Mogą być swędzenia/wysypki, problemy ze snem, ogromne problemy z samopoczuciem (depresje/głupawki) - to było u mnie, stąd piszę z własnego doświadczenia (no dobra, może bez głupawek ;) ). Podkarmianie grzyba cukrem i drożdżami nie wydaje się rozsądnym pomysłem. Stąd moja rada odnośnie zawężenia diety, ale tu już musisz zdecydować sam.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

krpop

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 268
Odp: Zatrucie rtęcią i nadwrażliwość na chemię
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 25, 2012, 01:05:04 »
Cytuj
Myślę, że urząd pracy miałby w nosie panel metylacyjny :) z rodziną też bywa różnie. Dla rodziny to najlepiej by chyba było zrobić uroporfiryny (koszt ok 400 zł), bo tam jest ładnie i prosto napisane "świadczy o zatruciu rtęcią" albo innymi metalami - oczywiście zakładając, że wyjdzie pozytywnie :)

No właśnie, mniejsza kasa, ale też mniejsze szanse na wykrycie zatrucia.

Cytuj
Koniecznie :)
Może jutro się uda, zobaczę.

Cytuj
No więc na pewno coś w przewodzie pokarmowym jest nie halo. Tym bardziej sposób odżywiania jest ważny.

Tak, tylko, że nijak nie pasuje mi to do tego co pisze Cutler o dolegliwościach po tiolach, które to reakcje są zupełnie inne niż u mnie i inny czas trwania.
Zatem jakiś problem u mnie jest, ale nie wiadomo czy z siarką/tiolami.


Cytuj
Wywaliłabym pieczywo, bo ma drożdże i cukier i mleko w proszku (zwyczajowe pieczywa tak mają) i nieźle może podkarmiać grzyba.


Ok. Z tym, że mleka w proszku nie ma w składzie. Jest trochę drożdży plus zakwas w moim
chlebku.

Cytuj
Więc można to sprawdzić prostym testem - wywalić na tydzień z diety wszystko co siarkowe (ale kompletnie kompletnie wszystko), a potem przez tydzień jeść same wysokosiarkowe produkty - i zobaczyć, na której opcji się człowiek lepiej czuje. Moja córa ewidentnie nie toleruje żadnej siarki, ma od razu wzdęcia, pogorszenie zachowania i widać ogólnie że jej nie służy
.

Tylko jak zauważyłaś u mnie nie pasuje to ani do tolerancji ani do nietolerancji na siarkę. Tak jakby to była zupełnie inna bajka.
Innymi słowy, mogę tak ułożyć sobie dietę, że i siarkowa i nie siarkowa dieta będzie mi szkodziła (moje odstawione produkty są w obu grupach).
Zatem decyduje tu może coś innego. Np. kwestia drażnienia min. przewodu pokarmowego określonym rodzajem czynnika (przeważnie kwasu).
Mogę zrobić test z dietą, to żaden problem, tylko i tak muszę pominąć, to co już pomijam, bo wiem jak będzie. Z siarkowych min. brokuły, kapusta kiszona, jem bardzo często i nic się nie dzieje, zatem jak będę jadł przez 7 dni brokuły i inne produkty siarkowe, które jadam zwykle, będę się czuł tak samo jak do tej pory, czyli dobrze.
Natomiast jak się będę czuł po całkowitym odstawieniu cukrów prostych i pieczywa, to już nie wiem :)
Co innego jeśli masz na myśli wpływ takiej diety na dłuższą metę i wpływ na nadwrażliwość
na chemię. Jednak nie zauważyłem, by jedzenie wpływało na moje reakcje na chemię. Gdybym jadł co jem i żył w warunkach bez chemii, nie rozwinęłaby się moim zdaniem ta
nadwrażliwość na chemię i mógłbym jeść nadal to, co musiałem odstawić.

Cytuj
No więc spoko, może właśnie masz odwrotnie i potrzebujesz tej siarki w pożywieniu z różnych względów.

A może jest mi ona obojętna(czyt. wyżej)
Nie przesądza, to jednak o zatruciu lub nie rtęcią na szczęście (33-50% ludzi zatrutych ma problem z siarką)

Cytuj
Podkarmianie grzyba cukrem i drożdżami nie wydaje się rozsądnym pomysłem. Stąd moja rada odnośnie zawężenia diety, ale tu już musisz zdecydować sam.

Spoko. Cukier i drożdże można odstawić na te 7 dni a i też siarkę dla testu.
Kilka lat temu brałem jakieś suplementy i byłem bez cukru i soli przez miesiąc czy dwa, było
też mało pieczywa.
Czułem się bez zmian, ale teraz może będzie inaczej.

Co z banankami, można jeść czy nie?
Dodaję je do kaszy jaglanej, ale i jem osobno same.

P.S. Coś Jinx.pl ucichł.

Edit: Coś mi się przypomniało, może się przyda. Jeśli chodzi o odporność na infekcje, to uważam się za odpornego. Choruję średnio raz na 2, 3 lata i lekko przechodzę te infekcje.
Na grypę czy anginę choruję baaardzo rzadko. Czasem zawianie się trafi z prawej strony ciała, ale tylko ucho po kuje lekko przez dwa dni i jest po sprawie.
Raz w życiu wziąłem antybiotyk, bo nie było innego wyjścia (nic nie pomagało na ból dziąsła).
Przed wczoraj też mnie zawiało z prawej strony, dziś mnie trochę kuje to ucho.
Jeszcze coś dodam co do diety. Cutler nie wymienia wielu produktów i nie wiadomo czy zawierają one tiole. Trzeba więc ograniczyć się do tego co wymienia.
Jeszcze pytanie co do tych działek ALA: Jak, w czym najlepiej przechowywać te podzielone działeczki proszku?
Mam nadzieję, że ten proszek nie jest jakiś drażniący. Suplementy pakowane w kapsułkach
potrafią takie być.

Edit:




I jeszcze takie pytanie: Czy możliwe jest wydalenie rtęci w przeciągu 25 lat?
To szmat czasu i ciekaw jestem czy są znane przypadki osób, które po takim czasie miały nadal rtęć w organizmie w takich ilościach, by zakłócały jego pracę ?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 25, 2012, 19:31:03 wysłany przez krpop »