Autor Wątek: Zablokowana detoksykacja.  (Przeczytany 2649 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

sokol89

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 49
Zablokowana detoksykacja.
« dnia: Sierpień 24, 2016, 18:41:57 »
Witam

Piszę, ponieważ mam problem i żadnego sposobu jak go rozwiązać dlatego zwracam się z prośbą o jakiekolwiek pomysły. Mianowicie chodzi o to, że chelatować się nie mogę, ponieważ ALA w ogóle nie toleruje nawet w dawce 1mg jest masakra nie do wytrzymania, DMPS jako tako, ale miałem po nim maksymalne regresy i mój stan stał się tragiczny, więc póki co chelatacja odpada. Podejrzewam, że mam pasożyty i ogólną masakrę w jelitach, ale nie mogę ich ubijać, ponieważ jest stan nie do wytrzymania i toksyny jakby w ogóle nie schodziły.

Próbowałem także wspierać wątrobę (sylimarol i inne suple), jelita różnymi suplementami, ale po wszystkim jest straszna masakra, która zazwyczaj trwa parę dni, tak jakby te toksyny w ogóle nie schodziły tylko zostały poruszone i powodowały stan nie do wytrzymania.

Robiłem badania na status flory itp. to wyszedł mi tam głównie b.duży stan zapalny jelita i b.duża przepuszczalność.

Ma ktoś jakiekolwiek pomysły z czego mogą wynikać tak duże blokady, że wszystko co wezmę powoduje masakrę...?? Bardzo proszę o jakiekolwiek pomysły. Dziękuje

Adik1987

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 57
Odp: Zablokowana detoksykacja.
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 24, 2016, 20:29:46 »
Przebadać dokładnie wątrobę (ALAT, ALP, AspAT, GGTP, LDH), może też warto zrobić badania na pasożyty w felixie (tylko nie zawsze coś wyjdzie:P).
A może po prostu się odwodniłeś?A wątroba potrzebuję wody do produkcji żółci.


sokol89

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Zablokowana detoksykacja.
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 24, 2016, 20:36:59 »
Wątroba przebadana dokladnie i nic nie wychodzi. Pasozyty na pewno sa, ale praktycznie niemozliwe jest ich usuniecie ze wzgledu na reakcje nie do wytrzymania i to nie jest zwykly die-off. Podobnie po suplach wspomagajacych poszczegolne narzady np. Sylimarol, enterosgel,wegiel zamiast poprawy to jest b.duze pogorszenie typu odrealnienia, jazdy psychiczne i ogolna masakra...nie czuje sie odwodniony, pije conajmniej 3l wody dziennie. Jakby sie udalo odblokowac detoks, to wtedy moglbym zajac sie pasozytami, no wlasnie tylko jak to zrobic :/

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Odp: Zablokowana detoksykacja.
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 25, 2016, 01:00:08 »
Wsparcie dla 2 a nie tylko 1 fazy detoxu wątroby (dla pierwszej też potrzeba więcej niż sylimarol). Dieta - bez tego pasożytów się nie pozbędziesz. Banalne - jeśli są bloki wewnątrz organizmu, to w otoczeniu też.
Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

sokol89

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Zablokowana detoksykacja.
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 25, 2016, 08:19:05 »
Z tego co mi wiadomo sylimarol, wspiera takze 2 faze, ale oprocz tego probowalem jeszcze innych rzeczy m.in TMG, suple metylacyjne, kurkume, tauryna itp. Siarkowych nie toleruje w ogole. Dieta na pasozyty jest dla mnie oczywista oczywistoscia. Co masz na mysli mowiac bloki w otoczeniu??

krzem

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1782
Odp: Zablokowana detoksykacja.
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 25, 2016, 12:41:53 »
No tak. A może zwykły hepatil na zmianę z hepatagene, z rumiankiem i sporo fosfolipidów w towarzystwie minimalnych dawek wit b?
Toksyczni ludzie, złe emocje, wyjątkowo stresująca praca, sen w pomieszczeniu gdzie działa jakieś szkodliwe promieniowanie. Przepraszam za takie ogólniki - nie znam Twoich wcześniejszych wpisów i nie chcę się wymądrzać. Często równowaga wewnętrzna idzie w parze z tym co dzieję się w najbliższym otoczeniu i trzeba zadbać najpierw o w miarę przyjazne dla zdrowia warunki życia.
Tulo 12.2010

"Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know."

sokol89

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Zablokowana detoksykacja.
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 29, 2016, 21:10:34 »
Wiesz co u mnie jest wlasnie ten problem, ze ja praktycznie niczego nie toleruje i po prawie wszystkim jest tylko gorzej. W otoczeniu raczej mam wyeliminowane stresory, wiadomo jest mnostwo stresu i ogolnie sytuacja jest nieciekawa, ale to przez to ze od dluzszego czasu ze mna jest b.kiepsko i wszystkie dotychczasowe dzialania przynosza tylko pogorszenie (chelatacja tez i to bardzo, pewnie na nia duzo za wczesnie) wlasnie przez to ze, jest jakis blok, ja to tak czuje.

Przykladowo dzisiaj sprobowalem babki plesznik na jelita i najpierw jest jakby troche lepiej, a potem zaczynam czuc duze odrealnienie, kolory robia sie nienaturalne, ogolnie stan taki ze lepiej isc spac zeby go przetrwac. Probowalem tez chelatacji i tylko sobie strasznie pogorszylem sprawe. Ja to odczuwam jako jakis blok, bo jest tak praktycznie po wszystkim wspomagajacym jelita/watrobe. Strasznie dlugo sie mecze i stoje w miejscu. Ma ktos jeszcze jakies pomysly? Wszystkie bardzo mile widziane. Dzieki

krecik08

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 874
Odp: Zablokowana detoksykacja.
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 30, 2016, 16:07:53 »
A odnosnie jelit, masz moze grzyba lub jakies bakterie, czy bierzesz jakies probio? Jak z trawieniem?
Krecik ur.06.2011
25 cykl ALA,DMSA,DMPS
Tinus, homeo klasyczna

sokol89

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 49
Odp: Zablokowana detoksykacja.
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 30, 2016, 17:42:11 »
Szczerze to dokładnie nie wiem, w tym badaniu flory wyszła mi niby clostridia i ecoli. Candida nie wyszła, język też czysty. Pasożyty podejrzewam, że mam raczej na pewno, dodatkowo mam niska sIGA. Cutler pisał, że to świadczy o zakażeniu pasożytami. Po zjedzeniu dużej ilości węgli, albo np. frytek mam strasznie odrealnienie, że praktycznie nie wiem co się dookoła mnie dzieje, więc jak nie Candida to coś innego musi to powodować.

Ogólnie z trawieniem chyba też nie najlepiej, schudłem już około 20kg i szczerze wyglądam źle. Dodatkowo bardzo rzadko oddaje stolec, raz na kilka dni.

Co do probio to też jest po nim kiepsko, czuję się dosyć depresyjnie i odrealniony. Brałem biokult - 14 szczepów bakterii.