Autor Wątek: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych  (Przeczytany 1519064 razy)

0 Użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #975 dnia: Kwiecień 15, 2012, 19:37:45 »
Witaj, Sławku. Mam nadzieję, że będziesz zdawał relację z efektów? :) Zapach zardzewiałej rury jest przy chelatacji bardzo charakterystyczny, chociaż u nas tak jechało raczej z buzi :)

Anaza, te paznokcie u nóg u nas też takie były (łamliwe, rozwarstwiające się i popękane), a co gorsza nadal są, nawet ostatnio gorsze niż wcześniej. Coś w tym jest. Ciekawe od czego to.

Moja też słabo reaguje na suple, ostatnio odrobinę lepiej, ale i tak kiepsko. Mój mąż jest przykładem odwrotnym, reaguje super, przy rozpoczynającej się infekcji łyknie sobie dwa razy gorzknik, liśc oliwny i antyoksydanty i jest zdrowy (od półtora roku nie był u lekarza, a wcześniej po 5-6 razy rocznie antybiotyk), jak ma jakieś przeboje jelitowe, strzeli sobie parę dni probiotyk rzędu 2-4 miliardy bakterii 2 x dziennie i wszystko mu się super reguluje, czysta oszczędnośc ;) Jakby młoda tak reagowała, to bym nie miała pytań, ale właśnie tu dobrze widac tę różnicę między zdrowym a obciążonym, rozwalonym organizmem.

Jeśli chodzi o twoją Natalkę, to ja bym się skupiła w interwencjach suplowych na tym śnie, bo takie nocne wybudzanie rozwala całą rodzinę, wiem coś o tym :( Dajesz jej jakąś melatoninę? Moja reaguje fajnie, ale dopiero na 10 mg, 3-5 mg w ogóle na nią nie próbuje działac. Jednak fakt, że jak ma atak grzyba, to nawet melatonina nie pomoże, potrafi wstac o 4-ej i odwalac jakieś brekdensy po ścianach... U twojej te objawy (kupy, wrzaski, wybudzanie, nakręcenie) wskazują wyraźnie na grzyba, pociesz się, że u nas dochodzą do tego jeszcze śmiechawki, które doprowadzają mnie do szału, nic mnie tak nie wyprowadza z równowagi jak ten pijacki śmiech  :(

Ale ja widzę tak wielką poprawę fizyczną i takie wzmocnienie organizmu, że chelatowac na pewno będę dalej pomimo, że u nas też rozwojowo brak jest "fajerwerków". Jest dużo lepiej z układem pokarmowym. Nawet jak się zdarzy wpadka dietowa, to jest już inaczej, np. w Wielkanoc u babci zakradła się do kuchni, wykryła blachę z sernikiem i wyżarła spory kawał - a wiadomo, jakie cuda są w serniku :) Po półgodzinie szał pał, kręcenie się w kółko, śmiechawki, wycie, itd., zwykle takie coś trwało co najmniej tydzień, więc byłam załamana, tymczasem uspokoiło się po dwóch dniach (oczywiście dostawała cały czas suple przeciwgrzybkowe i probiotyki), podobnie było jakiś czas temu z glutenem (dopadła gdzieś kawałek bułki), sensacje były, ale też tylko dwa dni i powrót do normy. Wydaje mi się, że dziecko po prostu ma mocniejszy ten organizm i jelita, grzybek nadal jest, ale już go łatwiej opanowac, samo z siebie to się nie wzięło.
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

kasia191

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1231
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #976 dnia: Kwiecień 16, 2012, 08:07:14 »
hejcio ;)

U nas nie ciekawie,w piatek zaczelam cheltowac Krystka DMSA,noi w sobote po poludniu juz nie ciekawie,padl o 17 :o,niedziela tez nie za fajnie,stan podgoraczkowy,kaszel(taki dziwny od srodka,a zarazem wcale nie mokry ???),dzis juz masakra,kaszle okropnie,goraczka ponad 39 stp i co chwila placze,nie pamietam keidy widzialam w takim stanie Krystianka ??? lece do lekarza na 15.........ale zadaje se pytanie czy to DMSA może być tego sprawca?

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #977 dnia: Kwiecień 16, 2012, 09:02:13 »
Chyba raczej wirus, ja bym obstawiała, że to po prostu zbieg okoliczności.
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

Agatita

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 332
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #978 dnia: Kwiecień 17, 2012, 20:21:54 »
My też mamy za sobą 1 cykl, w 3 dobie był trochę marudny, nie mógł zasnąć wieczorem, a dzień po cyklu był mocno nakręcony. Zapachu metalu czy rdzy nigdzie nie widzę :)
"Pesymista widzi trudności w każdej nadarzającej się okazji, optymista widzi okazję w każdej trudności"  Sir W. Churchill


Adaś ( X 2008 - autyzm)  
Ala ( IV 2010)

anaza

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 791
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #979 dnia: Kwiecień 17, 2012, 22:45:20 »
w wielkanoc Młoda miała 6-te urodziny, więc wymyśliłam jej i wykonałam tort urodzinowy, oczywiście wszystko zgodnie z dietą, jedynym składniekiem nie używanym na codzień a dodanym do tortu była mamałyga z domowych moreli bez cukru - mały słoiczek - nie był on słodki raczej powodował, że ciasto było bardziej mokre. Do ciasta dodałam stewię a do masy syrop z agawy. Byłam bardzo dumna z tego tortu, bo Mała zajadała się nim ze smakiem.
Przepis: http://www.dzieci.org.pl/forum/leczenie-poprzez-zywnosc/przepis-na-tort-urodzinowy-dla-dziecka-na-diecie/msg157304/#msg157304

Jakiś tydzień przed świętami i w pierwszy dzień świąt Natalia była w dobrej nawet formie, była w miarę spokojna, w miarę obecna i świadoma świąt, gości, swoich urodzin i tego, że będzie jadła tort - było miło.
A w drugi dzień świąt - radykalna zmiana akcji - jakby ktoś dziecko zaczarował - korba-miotanie się i odjechana, fatalny brak kontaktu i koncentracji - było bardzo niemiło. No i to "niemiło" trwa do dziś, czyli  1,5 tygodnia - wielka nadpobudliwość + marniutki  kontakt. Dziś pani od SI powiedziała, że zachowywała się na zajęciach "jakby połknęła dynamit". Oczywiście byłam tym załamana i moje myślenie mimowolnie zbaczało na tory "chelatacja nam nie pomaga".
Wykombinowałam, że pewnie przegięłam z długością cyklu, bo chcąc wykorzystać wolny poniedziałek, przedłużyłam cykl do 27
 dawek (zwykle ma 22).

A dziś mnie olśniło - przecież to może być  wina tego parszywego tortu!!!
To nic, że wszystkie składniki były dietetycznie dozwolone. Niemniej to wszystko było znacznie bardziej słodkie niż ona na codzień jada (w sumie 4 łyżki agawy i kilka łyżeczek stewii) - pewnie dlatego tak jej smakował. A na codzień jedną łyżką agawy słodzę kaszkę do zjedzenia na kilka dni, na spółkę ze mną, czyli dostaje znacznie mniej słodkiego.
Jeśli za pogorszenie zachowania odpowiada grzybowisko, to dostałam niezłą nauczkę (a taka byłam dumna z tego tortu).
z drugiej strony jakoś mi ulżyło, bo wreszice mogę sobie wytłumaczyć co się faktycznie stało i nadal dzieje, bo do tej pory nie wiedziałam i to było załamujące.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 17, 2012, 22:50:01 wysłany przez anaza »
Natalka IV 2006, 65 cykl 6mg ALA
Mareczek IX 2009 - zdrowy nieszczepiony

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #980 dnia: Kwiecień 17, 2012, 22:49:51 »
Inga tak odjezdza jak zje chocby pol jablka. Dokladnie te same objawy. Morele by ja rozkrecily niezle :)
Pytanie: morele byly bio czy z normalnego sklepu?
Syropu z agawy ja nie daje, na inge też źle wplywa. Dosladzam stewia lub ksylitolem jak musze.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

anaza

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 791
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #981 dnia: Kwiecień 17, 2012, 22:51:06 »
morele były z teściowego sadu :) więc bio napewno
Natalka IV 2006, 65 cykl 6mg ALA
Mareczek IX 2009 - zdrowy nieszczepiony

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #982 dnia: Kwiecień 17, 2012, 22:58:04 »
a swoja droga wiorki kokosowe jesli byly w ciescie zawieraja zwykle dwutlnek siarki jako konserwant. (chyba ze wiorki domowej roboty).
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

anaza

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 791
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #983 dnia: Kwiecień 17, 2012, 23:01:41 »
jinx - miło Cię znowu "słyszeć" :)
Wiórki kokosowe kupiłam w sklepie ekologicznym na wagę i specjalnie pytałam czy nie są konserwowane siarą - powiedzieli że nie.
Natalka IV 2006, 65 cykl 6mg ALA
Mareczek IX 2009 - zdrowy nieszczepiony

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #984 dnia: Kwiecień 17, 2012, 23:03:50 »
no wiesz - powiedzieli. ja tam nie wiem czy tacy ludzie sa de facto poinformowani. w koncu czyms musza byc te wiory konserwowane nie?
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #985 dnia: Kwiecień 18, 2012, 06:36:57 »
Anaza, skoro tak bardzo jej ten tort smakował, to dla mnie już to by było podejrzane :) Jak mojej coś nowego za bardzo smakuje, to zaczynam się niepokoic, bo ona generalnie do nowości kulinarnych podchodzi bardzo ostrożnie i z dystansem. Zwykle moje niepokoje się potwierdzają - okazuje się, że smakuje nie tyle jej, co grzybkom :)
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #986 dnia: Kwiecień 18, 2012, 06:40:59 »
O to to. Ja jestem wredna bo zawsze daje mlodej nie to co ona chce :) już się nieraz przejechalam na tym, że cos jej zasmakowalo, a ja dalam - i grzyb mial uczte. Ostatnio tak było z waflami ryzowymi - niby dozwolone a ona wolala codziennie i to o duze ilosci tych wafli, zauwazylam że ma po nich glupawki, nie spi w nocy i odstawilam, jestem ciekawa czy nie uczulila się na nie (za tydzien bede miala wyniki ImuPro)
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

Agatita

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 332
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #987 dnia: Kwiecień 18, 2012, 10:25:19 »
Mój Adaś codziennie domaga się wafli, czasem dlatego że jest głodny ale często wcale nie jest głodny a ciągle chce wafle, czasem już psychicznie nie wytrzymuję, próbowalam nie raz przez kilka dni nie dawać mu wafli ale na dłuższą metę nie jestem w stanie tego wytrzymać :/
"Pesymista widzi trudności w każdej nadarzającej się okazji, optymista widzi okazję w każdej trudności"  Sir W. Churchill


Adaś ( X 2008 - autyzm)  
Ala ( IV 2010)

Costos

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1538
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #988 dnia: Kwiecień 18, 2012, 10:33:17 »
nie masz wyboru- musisz zacisnąć zęby i ich po prostu przez kilka dni nie dawać. Albo traktować jako nagroda- coś cennego, rzadkiego. Jeśli tak wcina te wafle to za chwilę nie będzie chciał ani warzyw, ani mięsa itp...
Jaś ( 06.2008 ) - 25mg  ALA#79,  25mg DMSA#18
TS: mmr.,  nux vom., inf., bcg, wzwb, pneumo, rota, depakina, polly antyb., polly vaccine, anaesthetic rem.
homeopatia klasyczna (A.Ś)

Lidka1980

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 514
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #989 dnia: Kwiecień 18, 2012, 11:32:49 »
nie masz wyboru- musisz zacisnąć zęby i ich po prostu przez kilka dni nie dawać. Albo traktować jako nagroda- coś cennego, rzadkiego. Jeśli tak wcina te wafle to za chwilę nie będzie chciał ani warzyw, ani mięsa itp...

Z doświadczenia wiem, że jak dziecko jest na diecie bez cukrowej to jabłko albo inny owoc jest wielkim rarytasem- wielkim i pożądanym :)
„Coco jumbo i do przodu!” – to moje hasło. Dobre, nie?"