Autor Wątek: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych  (Przeczytany 1519534 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #630 dnia: Styczeń 07, 2012, 10:27:21 »
Lilianna - u nas na dawce 12,5 pierwsze dwa cykle były ciężkie, były nerwy, głupawki, ale minęło. Aktualnie z uwagi na ospę ma przerwę w chelatacji, ale zaczynamy znów za tydzień.
Noviutek - hm, różnie dzieciaki tolerują, może spróbuj od następnego cyklu combo z dmsa, powinno to złagodzić symptomy u małego.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

sezamek

  • Gość
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #631 dnia: Styczeń 07, 2012, 16:24:24 »
A u nas na tym cyklu-kompletnie zadnych reakcji-zarowno w trakcie-jak i po-pomimo tego, że skonczylismy rano...Chyba podniesienie dawki sie prosi...

noviutek111

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 526
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #632 dnia: Styczeń 07, 2012, 19:30:18 »
Dalej ciągniemy cykl, mały przez cały dzień jadł niewiele, dopiero teraz zjadł rosołek i to sporo, w ciągu dnia pojawiał się czasami stan podgorączkowy, widziałam że mały nie jest w formie, to jego komentarze: "boli mnie brzuch", "boli mnie głowa", "mam gorączkę" (to HIT), "jestem chory" (to też HIT). Kupy są straszne, widzę, że grzyb nam się rozbujał na całego.
Oliwier - III 2006 - Razem#45
DMSA - 6,25mg#10
ALA - 25mg#30
Combo - 16,5mg#5

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #633 dnia: Styczeń 07, 2012, 19:54:57 »
Może zmniejsz dawkę Noviutek w następnym cyklu. Moim zdaniem nie powinno być aż takich problemów somatycznych, może to wirus jakiś jelitowy?

Krzemyki

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 448
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #634 dnia: Styczeń 09, 2012, 10:10:42 »
Słuchajcie, dzisiaj zaczynam 10 cykl ALA u Kajtusia, aktualnie od dwóch cykli na 5mg. Cały czas podkreśla się, że te pierwsze 10 cykli ma być diagnostyczne - tzn. że powinny być efekty zarówno negatywne (np. odgrzybowe i np.przeciążenie wątroby) jak i pozytywne wywalania rtęci. Otóż u nas tych negatywnych trochę jest - dość brzydkie kupy, kiepski nastrój trzeciego dnia chelatacji - zmęczenie, czasem bóle głowy - które ja wiążę z usuwaniem toksyn. natomiast z pozytywów nie pojawiło się po prostu nic. Nie widzę żadnych zmian na lepsze pod żadnym względem.
I teraz - nie wiem, czy to za wcześnie? Bo przecież cokolwiek, choćby drobnego chyba powinno się pojawić???
Mały jest zatruty rtęcią na bank - z badania włosa z Biomolu, robionego ze dwa lata temu- rtęć - 100% czyli nic nie wydala, zaburzone proporcje pierwiastków. Szczepionki dostał na wszystko, miał też źródła ekspozycji na rtęć z moich amalgamatów. Ja jestem dość mocno zatruta. Oboje mamy przerośniętą candidę.
Podsumowując - miał skąd dostać dużo rtęci, zresztą wychodzi w badaniach. Czy to znaczy, że jest tak bardzo zatruty, że nie widać żadnych efektów na plus czy też szukać jeszcze dodatkowych czynników (a jest prawdopodobieństwo, że jeszcze wirusy mogły namieszać).
Kai (03.04.2008)  16#ALA 7mg

Pozdrawiam, Kasia :)

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #635 dnia: Styczeń 09, 2012, 10:26:56 »
U nas pozytywy pojawily się jakoś po 15 cyklu, wczesniej byly same negatywy.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

anaza

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 791
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #636 dnia: Styczeń 09, 2012, 10:43:59 »
Przeklejam to z wątku o dorosłych, bo tu chyba lepsze miejsce:

"Cytat: favorita w Dzisiaj o 06:54:13
Anaza, a u Natalki nie widzisz NIC-NIC-NIC, żadnych zmian?
Reakcją swojego organizmu się nie sugeruj, tylko patrz na młodą, zwłaszcza retrospektywnie i długodystansowo (czy i co się zmieniło na planie kilku miesięcy). Czasami to są subtelne rzeczy.
Bo gdyby na nią nie działało w ogóle, to ja bym sobie dała spokój z podkarmianiem grzyba bez sensu, ale musiałabyś mieć naprawdę 100% pewności, że to nic nie wnosi."

Favorita, mija nam 23 cykl, czyli juz ponad 5 miesięcy i jakoś spektakularnych efektow nie widać. Za to grzyba/nie grzyba (?) widać spektakularnie - Mloda szaleje, korbę ma turbo-na cyklu czy poza - to bez znaczenia, tj. biega jak nakręcona tam i z powrotem, niestety patrząc w bok a nie przed siebie, więc czasem na coś wpada, miota się wokół własnej osi, cały czas się rusza, wierci, porusza rękami albo stopami. Czasami myślę, że się za chwilę zapali albo odleci. Prawie co noc się wybudza z jękiem, nawet po kilka razy. Kupy nadal złe - 2-3 razy dziennie, nieuformowane. To jest okropnie trudne dla mnie do wytrzymania, bo ta nadruchliwość jest nijak nie modyfikowalna wychowawczo - czy na nią krzyczeć, czy ją prosić czy szantażować - ona po prostu nie potrafi sie uspokoić. I tak było zawsze. Spokojniejsza była kilka razy w życiu - okolo miesiąca na początku chelatacji (wcześniej przeszłam na dietę) - potem się korba rozkręciła strasznie i po 13-stym cyklu (przez okolo 1,5 tygodnia) i ja wtedy podniosłam jej dawke z 4 na 5 mg ALA - i na tej dawce do tej pory trwam. Od razu po zwiększeniu dawki korba wróciła, myślałam że jej przejdzie, tylko trzeba przeczekać ale już czekam 10 cykli i nadal trwa. Teraz to już mi szkoda się cofać do 4 mg.

Nastawiłam się na dłuższą chelatację - tak liczyłam, że wycofam się po 2 latach jak nic nie będzie pomagać. Ale spodziewałam się że na tym początkowym półroczu to zajdą zmiany chociaż fizyczne (czyli w kupach, korbie, wadze, itp) - a tu lipa. Poczekam jeszcze chwilę ale coraz bardziej się zastanawiam się nad nystatyną, fluconazolem. I też wczoraj ponownie przeczytałam twój Favorita cytat z Cutlera (w wątku o terapiach wspomagających), że jeśli w kilku początkowych miesiącach nie ma wyraźnych pozytywnych zmian lub są bardzo slabe, to trzeba rozważyć oprócz chelatacji interwencje dodatkowe, np. przeciwwirusowe (jak to zbadać??).
Natalka IV 2006, 65 cykl 6mg ALA
Mareczek IX 2009 - zdrowy nieszczepiony

Krzemyki

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 448
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #637 dnia: Styczeń 09, 2012, 13:12:19 »
U nas pozytywy pojawily się jakoś po 15 cyklu, wczesniej byly same negatywy.
Mam nadzieję, że coś się ruszy wkrótce, bo a razie tylko piski i brzydkie kupy, a nic dobrego.
A ogólnie to bardzo podejrzewam też wirusy, tylko kolejna terapia póki co przekracza moje możliwości finansowe :( Tyle tego wszystkiego, ze już nie wiem, za co się zabrać. A też chciałabym się leczyć równolegle z synkiem.
Kai (03.04.2008)  16#ALA 7mg

Pozdrawiam, Kasia :)

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #638 dnia: Styczeń 09, 2012, 15:26:03 »
Nastawiłam się na dłuższą chelatację - tak liczyłam, że wycofam się po 2 latach jak nic nie będzie pomagać. Ale spodziewałam się że na tym początkowym półroczu to zajdą zmiany chociaż fizyczne (czyli w kupach, korbie, wadze, itp) - a tu lipa. Poczekam jeszcze chwilę ale coraz bardziej się zastanawiam się nad nystatyną, fluconazolem. I też wczoraj ponownie przeczytałam twój Favorita cytat z Cutlera (w wątku o terapiach wspomagających), że jeśli w kilku początkowych miesiącach nie ma wyraźnych pozytywnych zmian lub są bardzo slabe, to trzeba rozważyć oprócz chelatacji interwencje dodatkowe, np. przeciwwirusowe (jak to zbadać??).

Anaza, tak naprawdę to wirusy były tylko jednym z przykładów interwencji dodatkowych, które wymieniał Cutler, chodziło mu o to, że czasami inny problem może być konieczny do usunięcia, zanim chelatacja będzie mogła zacząć wyraźnie działać.
Przy wirusach jest podobno wyraźnie zauważalna cykliczność - poprawa, stagnacja, pogorszenie, poprawa, stagnacja, pogorszenie - i tak w kółko we w miarę równych odstępach czasowych. Na niektóre wirusy można zrobić badania (na herpesy, cytomegalię, boleriozę), ale nie na wszystkie, gdybyś chciała spróbować empirycznie, mogłabyś zamówić ViraStop:
http://www.iherb.com/Enzymedica-Virastop-120-Capsules/3609?at=1
Jeśli młoda miałaby problem wirusów, powinna zareagować.

Cutler pisał też (nie mam linków, ale można odnaleźć na yahoo i onibasu), że czasami trzeba zrobić kilkutygodniową przerwę w chelatacji, kiedy nie widać zbytnio efektów, bo czasami organizm potrzebuje trochę więcej okresu off, żeby wszystko sobie efektywnie poukładać.

Trzeci pomysł - czytałam wielokrotnie relacje rodziców na amerykańskich forach, którzy byli zdołowani zachowaniem dziecka podczas chelatacji (marudność, obciążenie, mega  problemy z grzybem) i w związku z tym przeszli na tryb chelatacji co 2 tygodnie. W międzyczasie bili grzyba i twierdzili, że było znacznie lepiej, dzieci się uspokajały, a chelatacja powoli szła do przodu. Cutler to popierał jak najbardziej.

Może spróbujesz wprowadzić którąś z tych opcji?
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #639 dnia: Styczeń 09, 2012, 17:37:05 »
świetne rady favorita!

tylko:

Na niektóre wirusy można zrobić badania (na herpesy, cytomegalię, boleriozę), ale nie na wszystkie, gdybyś chciała spróbować empirycznie, mogłabyś zamówić ViraStop:
http://www.iherb.com/Enzymedica-Virastop-120-Capsules/3609?at=1
Jeśli młoda miałaby problem wirusów, powinna zareagować.

wydaje mi sie ze lepiej w kolejnosci na wiry wyprobowac lizyne - dostepna w PL, chocby w sklepach z odzywkami albo allegro. To jest 1sza rzecz jaka cutler poleca na wiry i tansza i dostepniejsza.
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #640 dnia: Styczeń 09, 2012, 17:42:13 »
O widzisz, nie wiedziałam. Dzięki :)
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

mama_Dyzia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1509
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #641 dnia: Styczeń 09, 2012, 17:43:45 »
Ano wlasnie....... mnie te wirusy ciagle mecza......ale tez ciagle cos robie....teraz podajemy Myocholine...boje sie zaczynac czegos nowego jak ciagne jeszcze cos starego.....zbyt wiele rzeczy na raz to tez niedobrze. Napiszcie cos wiecej o tej lizynie...........To ze dziala na wirusy to sie domyslam.
(...)Stanie się cud i poczujesz w sobie moc,
taka moc, co rozjasni mrok(...)
Dyziek  02.2009 (autyzm dziecięcy)
Dyziek 56 # 10 ALA
             5 # 1,56 DMSA

T.S. DPT 3 # 10 M

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #642 dnia: Styczeń 09, 2012, 17:49:57 »
Cytuj
O widzisz, nie wiedziałam. Dzięki :)
aha i cos takiego jak ViraStop to cutler chocby "odradza" w tym sensie nie ze nie dziala na wiry albo szkodzi, ale takie proteazy jak w ViraStop robia tez inne rzeczy w organizmie - i mozemy nie wiedziec co działa na organizm w tym virastop: czy oddzialywanie na wiry czy na cos innego. i nie mamy jasnego obrazu sytuacji co sie dzieje.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2012, 17:52:18 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #643 dnia: Styczeń 09, 2012, 17:52:56 »
Kapuję.
Moim zdaniem VS jest bezpieczny (używałam), ale zdecydowanym minusem jest cena. Lizyna jest dużo tańsza.
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

mama_Dyzia

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1509
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #644 dnia: Styczeń 09, 2012, 17:57:26 »
Czy L-lizyna to to samo?
(...)Stanie się cud i poczujesz w sobie moc,
taka moc, co rozjasni mrok(...)
Dyziek  02.2009 (autyzm dziecięcy)
Dyziek 56 # 10 ALA
             5 # 1,56 DMSA

T.S. DPT 3 # 10 M