Autor Wątek: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych  (Przeczytany 1519066 razy)

0 Użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

sezamek

  • Gość
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #615 dnia: Styczeń 02, 2012, 18:49:30 »
młoda na pewno źle toleruje pomarancze, mleko krowie i cukier (ale to chyba standard u wszystkich na globie)-ma po nich brzydkie kupy. Mleka w postaci czystej nie dostała nigdy, slodyczy nie dostaje wlasciwie wcale-jedynie miód z takich bardziej naturalnych (od sprawdzonego pszczelarza). Gluten daję niestety-ale jakiegos powalającego wplywu in minus nie widze (wiem wiem-nie zawsze widac ;)) Je duzo kasz, ryzu, owoce,pije głównie wode lub herbatki oczyszczajace w slabym stężeniu .Ona raczej z tych mocnych charakterów jest-uparta jak osiolek i raczej odwazna-takze tła emocjonalnego tez nie moge wziac pod uwagę-tym bardziej, ze nie miala zwrotow w zyciu...No nic-będę szukac-bo na razie zajmuje miejsce gadaniem o zdrowym dziecku, ktore z autyzmem ma wspólnego...brata :P. Buziaki i dziekuje za sugestie

Hiox

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1549
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #616 dnia: Styczeń 02, 2012, 21:41:15 »
sezamek sama pisalas, ze Mlodej tez sie cos od zycia nalezy ;)
Kubuś' 2008

ALA 10 mg # 30

TS: Infanrix 30ch, 200ch, 1M
      Infanrix IPV +HIB 30ch, 200ch, 1M

Czy mam dość odwagi by, móc obronic swoje sny...

sezamek

  • Gość
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #617 dnia: Styczeń 02, 2012, 21:56:39 »
ANO ;)
wydrukuje jej na wszelki wypadek wycinek z forum, zeby minie mogla zarzucic , ze sie nia nie przejmuje  ;D...

A Franko bardzo fajnie reaguje na DMSA... Naprawdę pojawiło sie kilka drobiazgów , które bardzo nas dopinguja nawet na pincetkolejnych cykli (A NIECH MA!)

Otwierajac pake prazynek do taty:
"tu jest napisane: NIE DZIELIĆ Z ZUŹKĄ"
"mama jest stara kobietą"-to w moje 30 urodziny... ::)

Takie pierdółki-ale CIESZĄ

anaza

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 791
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #618 dnia: Styczeń 02, 2012, 22:07:03 »
Sezamek- Franio jak zwykle miażdży :)

U nas dalej korbisko, złe kupy, codzienne wybudzenia, odloty, wrzasko-protesty.
Ale dziś Młoda jak na siebie błysnęła. Wczoraj przyniosła od teściow pluszowego węża, który ma dziurkę na szwie. Dziś po przedszkolu podchodzi do mnie i:
- mamo zaszyj wężowi dziurę.
- ale ja nie umiem szyć. Pojutrze przyjdzie babcia, poprosisz to ci zeszyje.
(machnęła ręką kilka razy przede mną) i:
- zaczarowałam mamę w krawcową. mamo zaszyj węża.
Natalka IV 2006, 65 cykl 6mg ALA
Mareczek IX 2009 - zdrowy nieszczepiony

sezamek

  • Gość
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #619 dnia: Styczeń 02, 2012, 22:26:06 »
 ;D ;D ;D-świetnie!!!-jakie "jak na siebie"?-toz to wspaniała "perełka" w ustach NT dzieciaka w jej wieku!

Ja przekonałam(NARESZCIE!!!) siostre aby przechelatowała próbnie swoje dzieciaki-kazde inne i kazde ma jakies problemy (1-wsze jakanie, dysgrafia  2-gie nieobecny, zawieszki, odloty 3-cie agresja, bezsenność). Odprawilam ja dzisiaj z kartką z dokladnymi wyliczeniami, suplami i paczką ALA ;)

Krzemyki

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 448
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #620 dnia: Styczeń 02, 2012, 23:01:59 »
A u nas grzybek znowu atakuje, oraz pewnie clostridia. Trochę śmiechawek dziś było na zmianę z piskami i kiepskim nastrojem. Zaczęliśmy 9 cykl na 5mg, widzę, że Kajtuś jeszcze nie toleruje w pełni tej dawki. Ale w ostatni cykl ( a był to pierwszy, gdzie wskoczyliśmy z 4mg na 5) tylko pierwszy dzień był kiepski, a potem już dobrze. Więc nie chciałbym znowu wracać do 4mg.
Generalnie wciąż nie widzę jeszcze żadnych specjalnych plusów i zazdroszczę wam, że już macie tyle fajnych reakcji na skutek chelatacji.
Kai (03.04.2008)  16#ALA 7mg

Pozdrawiam, Kasia :)

sezamek

  • Gość
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #621 dnia: Styczeń 05, 2012, 14:35:35 »
No-dobrnelismy do 30 cyklu :)...Tak sie czuje jakby mialo być "z gorki" heehe-a to moze 1/4  "akcji"...

Renatax

  • Aktywny
  • ***
  • Wiadomości: 140
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #622 dnia: Styczeń 05, 2012, 15:21:10 »
No-dobrnelismy do 30 cyklu :)...Tak sie czuje jakby mialo być "z gorki" heehe-a to moze 1/4  "akcji"...

AC mówi 100-300 cykli, średnio wychodzi 200.... więc masz nieco ponad 1/7.....

sezamek

  • Gość
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #623 dnia: Styczeń 05, 2012, 15:25:23 »
hehe ;)-a moze byc i 1/10 .-Kupa czasu na terapię, naukę i zabawę w trakcie. Jezeli to jest 1/7 -to wierze , ze w momencie 7/7 -młody sam sie tutaj wpisze i poopowiada  ;)

Krzemyki

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 448
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #624 dnia: Styczeń 05, 2012, 18:53:38 »
Sezamku a kiedy (mniej więcej po którym cyklu) zaobserwowałaś u Frania jakieś, choćby drobne zmiany na plus?
Kai (03.04.2008)  16#ALA 7mg

Pozdrawiam, Kasia :)

sezamek

  • Gość
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #625 dnia: Styczeń 05, 2012, 20:38:00 »
Krzemyku  ;)- ja to jestem mało obiektywna , bo z kazdej pierdoły sie ciesze jak wariat i mówie sobie ze "to działa" ...Mi sie wydawalo-ze od razu. Ale teraz z perspektywy czasu -wyraxny postęp nastapił po 3 miesiaca chelatacji-tzn jakies 12 cykli (mówienie zdaniami, poprawa rozumienia, rozwój wyobraźni) po 20 wskoczylo mu opowiadanie snów, wymyslanie samodzielnie rozwiazań "pan nie ma drabiny-ale przeciez moze nauczyc sie latac aby siegnać gdzies wysoko"itp) A teraz żarty w stylu "tata nazywa sie kotoł, babcia-królikoł-a mama -mały myszoł" :P.   U nas kombo-chelatacja i integracja odruchów przetrwałych (masgutowa-kinezjologia stosowana :) ) to bardzo dobre rozwiązanie... Pisalam juz-chelatacja oczyszcza-a terapia wg Masgutowej-pomaga uruchomic  chociaz w części połaczenia neuronowe w mózgu, skoordynowac prace pólkul. Bez chelatacji nie byloby takich efektow terapii. Bez terapii-nie byłoby takiego tempa rozw. intelektualnego...  Takie pozytywne błedne kolo :)

Krzemyki

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 448
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #626 dnia: Styczeń 05, 2012, 21:27:53 »
Sezamku drogi - ja też na to liczę ;)
Też pokładam duże nadzieje zarówno w integracji odruchów jak i w chelatacji. Z pewnością są to najlepsze interwencje (oprócz diety), które mogłam podjąć. Co prawda idzie nam wszystko dość powoli i czasem się trochę zastanawiam, kiedy coś się ruszy. No ale myślę, że Kajtuś jest mocno zatruty rtęcią + grzyb+prawdopodobnie clostridia(dowiem się niedługo) i być może inne kwiatki. Pewnie dlatego tak to długo trwa.
Na razie mamy fazę, że mały prawie niczym się nie interesuje i nie chce się niczym bawić. Ma takie przebłyski, że coś go zainteresuje, ale wciąż jest tego bardzo mało. W mowie pojawiła się trochę intensywniejsza echolalia ( aczkolwiek wyrazy zniekształcone), nie ma za dużo mowy spontanicznej (tylko parę słów), rozumienie mowy się poprawia ale też pomału. Tak że wciąż jesteśmy daleko daleko. Najgorszy problem u nas od zawsze  to ogromny lęk przed nowymi sytuacjami, zmianami itd -wiążą się z tym histerie, płacze, z trudnością akceptuje choćby drobne zmiany np. trasy spacerów. Odwiedziny w nowym miejscu to wrzask i płacz rzewnymi łzami, długo trwa uspokajanie. Ciężko z nim gdzieś iść do kogoś, czy jechać na wycieczkę. No i długa by była lista ale w nowym roku nie chcę narzekać tylko myśleć pozytywnie, więc... :)
Więc mam nadzieję, że będzie coraz lepiej :)
Kai (03.04.2008)  16#ALA 7mg

Pozdrawiam, Kasia :)

sezamek

  • Gość
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #627 dnia: Styczeń 05, 2012, 23:08:14 »
u nas Franko od poczatku miał "przewalone" tzn-terapia domowa 24 h,  w wieku 2,3 l odtruwanie homeo, dieta, suple, oleje trany, mnostwo cwiczeń  itp. w momencie rozp. terapii było juz lepiej tzn lapal kontakt wzrokowy. W wieku3 l. nie bylo już widocznego problemu z grzybem-tzn nieznacznie wplywal on na zachowanie, W sumie chelatacje-zaczynalismy bez super suplementacji i jakos dał rade pomimo meeega biegunek w trakcie pierwszych cykli. Był podleczony i dosyc dobrze przygotowany. na poczatku miałm wrazenie , ze terapia wpada w "czarna dziure" Z czasem zaczelam widziec , ze stopniowo, bardzo powoli te dziure "zakleja". Przepraszam za byki-ale moje dzieci mnie dzisiaj wykonczyly...

Lilianna22

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3747
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #628 dnia: Styczeń 06, 2012, 20:11:47 »
Zwiekszylam dawke na 12,5 mg i rzecz ciekawa. Podobnie jak u Sezamka zaczyna sie "nerwa" po 2,5 godziny, po podaniu dawki znow jest cool. Czy to moze byc kwestia watroby lub nadnerczy, wczesniej nie bylo tak widocznych roznic w zachowaniu przy zbilizaniu sie pory nastepnej dawki. Nie chcialabym juz schodzic z tej dawki, zwlaszcza, ze to 42 cykl. Jak wasze dzieciaki znosza 12,5?

noviutek111

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 526
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #629 dnia: Styczeń 07, 2012, 10:01:54 »
Ja zwiększyłam dawkę do 10 mg ALA i co widzę to, DMSA było u nas lepiej tolerowane niż ALA. Wczoraj mały był lekko ciepły, wieczorem bolał go brzuch, w nocy zwymiotował, zastanawiałm się nad przerwaniem cyklu, ale to było 2 godz. po podaniu dawki, więc zdecydowałam sie ciągnąć dalej, teraz mały znów się skarży na ból brzucha i ból gardła, najgorsze jest to że nie chce jeść, co jest w sumie normalne w takiej sytuacji, ale jak będę podawać mu ALA i suple na pusty żołądek to może być nieciekawie.
Oliwier - III 2006 - Razem#45
DMSA - 6,25mg#10
ALA - 25mg#30
Combo - 16,5mg#5