Autor Wątek: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych  (Przeczytany 1525135 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #105 dnia: Listopad 05, 2011, 13:02:17 »
jinx-a jezeli np moj Krystek 3 cykl jest w zasadzie taki sam mimo zwiekszania dawki? tzn nie widze zadnej roznicy w trakcie cyklu i tuz po nim,obecnie jedziemy na 7,5 mg noi bez zmian w zachowaniu,1 doba za nami

to zwiekszaj dawke. (o to pytasz?)
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

kasia191

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1231
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #106 dnia: Listopad 05, 2011, 13:05:48 »
bardziej chodzi mi o to czy problemem moze byc cos innego niz tylko rtec? np inne metal ???no nie wiem,za tydzien w takim razie rzucam go na 9 mg

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #107 dnia: Listopad 05, 2011, 16:51:40 »
Ze nie mamy do czynienia z problem rteci? Malo prawdopodobne zwlaszcza ze na chelatacji robi postepy nie?
Poza tym dobre tolerowanie duzych dawek u niektorych ludzi zatrutych jest po prostu normalne.
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

kasia191

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 1231
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #108 dnia: Listopad 05, 2011, 16:57:23 »
Ze nie mamy do czynienia z problem rteci? Malo prawdopodobne zwlaszcza ze na chelatacji robi postepy nie?
Poza tym dobre tolerowanie duzych dawek u niektorych ludzi zatrutych jest po prostu normalne.

tzn ze problem retci jest napewno,ale czy moze byc tak ze np ołow? kadm? itp to glowne ogniwo? i ze np DMSA lepiej sobie poradzi?bedac w ciazy pracowalam a fabryce produkcyjnej gdzie lutowalo sie,wciaz uzywalo sie rozpuszczalinkow,takze bylo tego troche no

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #109 dnia: Listopad 05, 2011, 17:16:35 »
Ze nie mamy do czynienia z problem rteci? Malo prawdopodobne zwlaszcza ze na chelatacji robi postepy nie?
Poza tym dobre tolerowanie duzych dawek u niektorych ludzi zatrutych jest po prostu normalne.

tzn ze problem retci jest napewno,ale czy moze byc tak ze np ołow? kadm? itp to glowne ogniwo?

kasia wiele wiele wiele razy powtarzalismy ze rtec jest najwazniejsza, najbardziej toksyczna, min dlatego bo powoduje retencje innych toxyn, w tym metali ciezkich.
innymi slowy np. jesli ktos ma rtec plus olow to olow NIE ZACZNIE schodzic poki nie zaczniemy wywalac rteci.
Wiec rtec, jesli jest - a jest u was - zawsze jest najwazniejszym ogniwem. Jesli chcesz leczyc olow (i inne metale), musisz leczyc rtec.

W tescie wlosa chlopakow nie bylo olowiu , za to wskazywalo na rtec na bank. Dlatego nie panikowalbym (napisz 100razy na tablicy:)), acz slusznie powinas byc ostrozna skoro wiesz ze pracowalas w fabryce.
I cutler pisze w swojej ksiazce "HI" ze stare, bardzo dawne obciazenia ołowiem tez moga nie pokazywac sie we wlosie.
Wiec kto wie? Jakas tam - acz nieduza - hipotetyczna szansa jest ze moga miec jakies obciazenie olowiem dzieciaki.
Ale z obecnych danych o twoich chlopakach, moim zdaniem - nie jako glowne!

Na pewno wiesz ze ala mozna stosowac w kombo z dmsa. Wiec dorzucic dmsa + ala jesli podejzrewasz inne metale jak olow,  to dmsa moze w tym pomoc ale błagam błagam NIE NA CHYBCIKA wrzucaj te dmsa i nie kosztem ala. Na dmsa np starsznie grzyb szaleje i moze ci sie wymknac to spod kontroli. Nadnercza moga byc bardziej obciazone. itp itp Wiec przygotuj sie.
« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2011, 17:20:49 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #110 dnia: Listopad 05, 2011, 17:34:36 »
U nas w początkowych cyklach z samym DMSA było rzeczywiście duże pobudzenie grzyba - ale nie wiem czy to dlatego że to były zupełnie pierwsze cykle czy też dlatego że dawałam DMSA. Za to ołów bardzo ładnie wychodził, to było widać w organic acid test. Więc DMSA w sumie opłaciło się podawać i cały czas myślę, czy nie podawać kombo.
Ja bym Kasiu spróbowała - jakbyś chciała dodać DMSA, a wiem że chcesz i już zamówiłaś - polecieć cykl-dwa samym DMSA żeby poobserwować reakcje. I potem miksować to w kombo, jak już zobaczysz, że Ci chłopaki jakoś tragicznie nie odjeżdżają na tym.
Teoretycznie nie powinni - po 1) ileśtam już cykli macie za sobą, organizm mocniejszy po 2) grzyb chyba u Was z tego co kojarzę w miarę opanowany no i po 3) co do zasady na forach amerykańskich ludzie piszą, że DMSA jest bardzo dobrze tolerowane przez dzieci (oczywiście wyjątki są, stąd lepiej spróbować i obserwować reakcje).
Ale generalnie ja bym była za dorzuceniem DMSA, zachowując oczywiście ostrożność i uważając na reakcje - pamiętam jak ładnie ten ołów spadł w wynikach Ingi.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #111 dnia: Listopad 05, 2011, 17:41:36 »
Cytuj
U nas w początkowych cyklach z samym DMSA było rzeczywiście duże pobudzenie grzyba - ale nie wiem czy to dlatego że to były zupełnie pierwsze cykle czy też dlatego że dawałam DMSA. Za to ołów bardzo ładnie wychodził, to było widać w organic acid test. Więc DMSA w sumie opłaciło się podawać i cały czas myślę, czy nie podawać kombo.

Bede aroganckim-moze-ignorantem i powiem ze nie wiem czy sie oplaciło zwazywszy na fakt ze grzyb ktory wtedy sie rozszalał ma sie niezle do dzis, a wczesniej go nie bylo. Dyskusyjne jest na ile jest to zasluga DMSA, ale nie mozna tego wykluczycyc. Ogolnie imho skomplikowana dosc sprawa i nie da sie jasno stwierdzic.

Ale zgadzam sie ze combo ala+dmsa jest najlepszym rozwiazaniem: 1)i dla zatrucia samym Hg 2)i pozostalymi metalami, ale upewnijmy sie ze sie toleruje i wiemy co robimy.
« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2011, 17:47:41 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #112 dnia: Listopad 05, 2011, 18:17:25 »
Bede aroganckim-moze-ignorantem i powiem ze nie wiem czy sie oplaciło zwazywszy na fakt ze grzyb ktory wtedy sie rozszalał ma sie niezle do dzis, a wczesniej go nie bylo. Dyskusyjne jest na ile jest to zasluga DMSA, ale nie mozna tego wykluczycyc. Ogolnie imho skomplikowana dosc sprawa i nie da sie jasno stwierdzic.

Ale zgadzam sie ze combo ala+dmsa jest najlepszym rozwiazaniem: 1)i dla zatrucia samym Hg 2)i pozostalymi metalami, ale upewnijmy sie ze sie toleruje i wiemy co robimy.

Mając do wyboru, czy rozszalenie się grzyba jest efektem:
1) podania dziecku dużej ilości wafelków z cukrem i glutenem w przedszkolu a
2) dawki 4 mg DMSA
JEDNAK obstawiałabym to pierwsze, szczególnie że grzyb rozszalał się na parę dni ZANIM zaczęłam podawać DMSA. Więc jak dla mnie to nie jest aż tak dyskusyjne i skomplikowane.
To mnie będzie do końca życia ciekawić, dlaczego w USA (choćby na autismweb) uważają że to ALA mobilizuje grzyba a dzięki DMSA grzyb jest spokojny, a u nas w PL odwrotnie.
Na pewno każdy musi to sprawdzić sam i tyle.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #113 dnia: Listopad 05, 2011, 18:36:15 »
Mając do wyboru, czy rozszalenie się grzyba jest efektem:
1) podania dziecku dużej ilości wafelków z cukrem i glutenem w przedszkolu a
2) dawki 4 mg DMSA
JEDNAK obstawiałabym to pierwsze, szczególnie że grzyb rozszalał się na parę dni ZANIM zaczęłam podawać DMSA. Więc jak dla mnie to nie jest aż tak dyskusyjne i skomplikowane.

A dla mnie jest bo oczywistoscia jest ze gdy drozdzakom dasz cukier, beda mialy on energie do działania na pare dni i bedzie szał, bo critersy maja wyżerke i impreze na calego.
Ale zeby naparwde pojawil sie problem musza skurczysynki miec mozliwosc przeksztalcic sie bardziej zjadliwa forme: skurczysyna;) do ktorej obok cukru potrzebuja siarke i mniej czujnego ukladu immunnologicznego co DMSA swietnie robi poniewaz obniza granulocyty.
Wiec wyzerka cukrowa moze byla ale byla jednorazowa i kilkudniowa wiec duza szansa była ze po niej daloby sie jeszcze problem odwrocic.
Podanie DMSA jednak bylo idealnym "gwozdziem do trumny" (to specjalne zapozyczenie :*)  i dalo szanse zmienic sie kolesiom w zjadliwego, wrastajacego w sluzowke grzybola,
zwłaszcza ze potrzebuja na to nieco czasu w takich warunkach co wlasnie DMSA dalo jako ze chelatacja nim trwala iles tygodni.

Do tego dodac fakt ze zachowanie Ingi ewidentnie sie polepszylo po wywaleniu DMSA z kombo - tak wiem, inne zmiany wtedy tez byly ale jednak -
nie czynia sprawy imho oczywistej.

Cytuj
To mnie będzie do końca życia ciekawić, dlaczego w USA (choćby na autismweb) uważają że to ALA mobilizuje grzyba a dzięki DMSA grzyb jest spokojny, a u nas w PL odwrotnie.
Na pewno każdy musi to sprawdzić sam i tyle.

Zgoda. Sam nad tym myslalem.
« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2011, 18:47:06 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

favorita

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 2090
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #114 dnia: Listopad 05, 2011, 19:02:07 »
To mnie będzie do końca życia ciekawić, dlaczego w USA (choćby na autismweb) uważają że to ALA mobilizuje grzyba a dzięki DMSA grzyb jest spokojny, a u nas w PL odwrotnie.

No mnie też to fascynuje od początku, bo u nas na DMSA był odlot w kosmos z międzylądowaniem na Marsie. ALA toleruje o wiele lepiej. W ogóle w USA jakoś strasznie się boją tego ALA, chyba dlatego, że przekracza tę barierę krew-mózg (no ale to chyba dobrze), a może dlatego, że DMSA jest u nich znakomicie przebadany, a ALA mniej powszechny i boją się eksperymentów.
Ania (2006) 131 # ALA 20 mg

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #115 dnia: Listopad 05, 2011, 19:04:10 »
A dla mnie jest bo oczywistoscia jest ze gdy drozdzakom dasz cukier, beda mialy on energie do działania na pare dni i bedzie szał, bo critersy maja wyżerke i impreze na calego.
Ale zeby naparwde pojawil sie problem musza skurczysynki miec mozliwosc przeksztalcic sie bardziej zjadliwa forme: skurczysyna;) do ktorej obok cukru potrzebuja siarke i mniej czujnego ukladu immunnologicznego co DMSA swietnie robi poniewaz obniza granulocyty.
Wiec wyzerka cukrowa moze byla ale byla jednorazowa i kilkudniowa wiec duza szansa była ze po niej daloby sie jeszcze problem odwrocic.
Podanie DMSA jednak bylo idealnym "gwozdziem do trumny" (to specjalne zapozyczenie :*)  i dalo szanse zmienic sie kolesiom w zjadliwego, wrastajacego w sluzowke grzybola,
zwłaszcza ze potrzebuja na to nieco czasu w takich warunkach co wlasnie DMSA dalo jako ze chelatacja nim trwala iles tygodni.
Cytuj

A ja sobie pozwolę się pierwszy raz chyba z Tobą nie zgodzić ;) wg mnie drożdżak przekształci się doskonale w grzyba na samym cukrze bez NIEZBĘDNEJ obecności siarki.
A co do osłabionego układu odpornościowego Ingi nie mam wątpliwości - w końcu jest zatruta Hg, nie? więc na pewno wszystko sobie u niej hula i lata w organizmie, bez właściwych reakcji immunologicznych. Myślę, że podawanie DMSA miało przy tym marginalne znaczenie. Jestem niemal pewna, że po zjedzeniu słodkich wafelków w przedszkolu - czy podałabym DMSA czy nie - było grzybowe szaleństwo. A na 100% to się nigdy nie dowiem.

Do tego dodac fakt ze zachowanie Ingi ewidentnie sie polepszylo po wywaleniu DMSA z kombo - tak wiem, inne zmiany wtedy tez byly ale jednak -
nie czynia sprawy imho oczywistej.
Cytuj

Oj nie do końca tak było. Przypomnę, że ALA wprowadziłam już po 4-5 cyklach DMSA - i przerwałam bo była taka straszna reakcja na ALA że szok. Ale potem mnie przekonałeś, że powinnam się nie bać i dawać i super, dzięki za to.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #116 dnia: Listopad 05, 2011, 19:54:10 »
Cytuj
A ja sobie pozwolę się pierwszy raz chyba z Tobą nie zgodzić ;) wg mnie drożdżak przekształci się doskonale w grzyba na samym cukrze bez NIEZBĘDNEJ obecności siarki.

1. To dlaczego cutler priorytezuje siarke jesli idzie o diete "antybugowa", a nie cukier? 2. I czym jest cukier dla wszystskich zywych organizmow jak nie czysta energia? A gdzie znaczenie budulca do wzrostu i skad grzyb ma go brac?

Cytuj
A co do osłabionego układu odpornościowego Ingi nie mam wątpliwości - w końcu jest zatruta Hg, nie? więc na pewno wszystko sobie u niej hula i lata w organizmie, bez właściwych reakcji immunologicznych. Myślę, że podawanie DMSA miało przy tym marginalne znaczenie.

Kochana najsłodsza Agatko! DMSA obniza poziom granulocytow  - wiesz jakie min kluczowe zadanie maja granulocyty?  Pozeranie komorek drozdzaka.  **
Skoro przez rtec organizm Ingi JUZ BYŁ oslabiony immunologicznie,  to DO-DA-NIE DMSA ktore obniza granulocyty było w sensie
"antygrzybowym" immunologicznym kopnieciem kladajacego sie.

I przypominam ze grzyb jest symptomem dysfunkcji organizmu, a nie problemem autonomicznym.


(**ps. dlatego cutler poleca suple na granulocyty na dmsa - wieksze ilosci cynku, echinacea i costam jeszcze... )

Cytuj
Oj nie do końca tak było. Przypomnę, że ALA wprowadziłam już po 4-5 cyklach DMSA - i przerwałam bo była taka straszna reakcja na ALA że szok.

Bo wprowadzilas DO DMSA jako KOMBO, wiec reakcja byla na KOMBO.

Ale po wywaleniu juz DMSA, na samym ALA było lepiej niz na samym DMSA. Tzn tak pamietam (uwazam ze dobrze) nasze rozmowy??
« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2011, 20:22:29 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future

donna

  • Global Moderator
  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 4334
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #117 dnia: Listopad 05, 2011, 20:23:39 »
1. To dlaczego cutler priorytezuje siarke jesli idzie o diete "antybugowa", a nie cukier? 2. I czym jest cukier dla wszystskich zywych organizmow jak nie czysta energia? A gdzie znaczenie budulca do wzrostu i skad grzyb ma go brac?

Ej no. Drożdżaki żyją na podłożach zawierających cukier i tyle. Weź drożdże i posyp cukrem i zostaw w ciepłym miejscu, to zobaczysz co będzie. Drożdżak nie rozmnaża się w jakiś skomplikowany sposób, żeby potrzebować budulca do wzrostu. Komórka dzieli się na dwie i tyle. A dlaczego Cutler prioretyzuje siarkę to nie wiem, ale zgodzimy się chyba, że Cutler WSZYSTKIEGO o grzybach też nie wie, co sam nawet przyznał w poście z AARGGHH! :)

Kochana najsłodsza Agatko! DMSA obniza poziom granulocytow  - wiesz jakie min kluczowe zadanie maja granulocyty?  Pozeranie komorek drozdzaka.  **
Skoro przez rtec organizm Ingi JUZ BYŁ oslabiony immunologicznie,  to DO-DA-NIE DMSA ktore obniza granulocyty było w sensie "antygrzybowym"
immunologicznym kopnieciem kladajacego sie.
Kochanie, ale gdyby Twoja teoria była prawdziwa, to w zasadzie chelatacja DMSA to byłaby masakra zawsze i wszędzie - bo jak jest Hg to z definicji jest osłabiony układ odpornościowy, podawanie DMSA go już totalnie dobija i organizm łapie każdego robala z otoczenia - to powiedz, czemu amerykańskie dzieci nie mają kompletnie żadnych takich reakcji po DMSA i znoszą je doskonale?
Ja rozumiem, że na jednego lepiej działa ALA a na drugiego DMSA - nie jestem do końca przekonana, czy Inga aż tak straciła na chelatacji DMSA i czy aż tak wielką szkodę jej to przyniosło. Z chęcią poeksperymentuję i wprowadzę jej DMSA raz jeszcze i zobaczymy reakcję.

Bo wprowadzilas DO DMSA jako KOMBO, wiec reakcja byla na KOMBO.
Ale po wywaleniu juz DMSA, na samym ALA było lepiej niz na samym DMSA. Tzn tak pamietam nasze rozmowy.

A nie :) Wprowadziłam ALA jako same ALA na początku.
Było tak: 4 (albo 5) cykli samo DMSA - 4 mg
potem próba wprowadzenia samego ALA  (4 mg) i MASAKRA, sajgon, sikanie pod siebie, stymulacje takie że pierwszy raz w życiu takie widziałam
Znów DMSA i po 2 cyklu z wielkimi oporami - kombo ALA i DMSA (po 2 mg) - nie było AŻ tak źle
Po 3 cyklach kombo - samo ALA 4 mg i za niedługo wejście na 5 mg i tak ciągnęłam chyba z 15 cykli i już było w miarę
Samo DMSA i kombo nie powodowało aż takich złych reakcji. ALA przy pierwszym wprowadzeniu - to była masakra, po paru cyklach już jako kombo było lepiej i stopniowe zwiększanie polepszyło tolerancję.
No i fosfor w kościach jednak spadł jej czterokrotnie, czyli ołowiu trochę wywaliło i to miłe akurat jest.
----
Inga ur. 13.05.2007 - od 2011 chelatacja ALA,DMSA,DMPS ,lacznie ponad 100cykli
Michał ur. 15.06.2012
www.bioautyzm.pl
www.dietaoptimum.com
http://fotoforum.gazeta.pl/5,2,donna28.html

Krzemyki

  • Kreatywny
  • ****
  • Wiadomości: 448
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #118 dnia: Listopad 05, 2011, 22:06:09 »
Skończyliśmy właśnie drugi cykl, wieczorem już po ostatniej dawce były spore śmiechawki (przy dobrym kontakcie wzrokowym), no i mam właśnie spory problem z zaśnięciem. Czyli są to reakcje odgrzybowe czy raczej to, co pisaliście o nadnerczach (osłabienie)? Z rzeczy na nadnercza daję lukrecję, vit BComplex, Vit C (trochę mało -500mg) ale póki co nie mam nic więcej.
Kai (03.04.2008)  16#ALA 7mg

Pozdrawiam, Kasia :)

lucky.pl

  • Zasłużony
  • *****
  • Wiadomości: 3858
Odp: Z frontu - czyli aktualności z cykli chelatacyjnych
« Odpowiedź #119 dnia: Listopad 05, 2011, 22:07:20 »
Cytuj
Ej no. Drożdżaki żyją na podłożach zawierających cukier i tyle. Weź drożdże i posyp cukrem i zostaw w ciepłym miejscu, to zobaczysz co będzie. Drożdżak nie rozmnaża się w jakiś skomplikowany sposób, żeby potrzebować budulca do wzrostu. Komórka dzieli się na dwie i tyle.

No dobra, banalne to ze nie pomyslalem z tymi drozdzami wiec sorry.  Ale i tak mamy namnozona forme drozdzakowa, potem mamy grzybiczna ktora jest inna struktura. Ciekawe czy grzyb to zrobi za pomoca zwyklego cukru, czy potrzebuje cos wiecej, jak cysteina (siarka).

Nie zmienia to tez faktu w ogolnej dyskusji ze skoro zarowno cukier i siarka karmia grzyba a musza roznymi mechanizmami - to laczenie jednego i drugiego daje wieksze prawdopodbienstwo szybszego wzrostu grzyba niz na samym cukrze, czy samej siarce.
To jest jakby to powiedziec.... oczywista oczywistosc.

Cytuj
A dlaczego Cutler prioretyzuje siarkę to nie wiem,

Jakis powod ma...

Cytuj
ale zgodzimy się chyba, że Cutler WSZYSTKIEGO o grzybach też nie wie, co sam nawet przyznał w poście z AARGGHH! :)

W poscie z ARGHHH! cutler napisal ze: przypadki leczenia ktore osobiscie nadzorowal nie miały zadnych wiekszych problemow grzybowych i bugowych,
a przypadki ktore nie nadzorowal  - czyli historie ze neta - mowia o okropnych problemach grzybo-bugowych a on nie mogl wykombinwoac czemu. Ale tez trudno by mogl skoro nie znal szczegolow.

(I jednoczesnie pozniej zaznaczal ze na bugi zawsze zaleca wywalic siarke.)

Cytuj
Kochanie, ale gdyby Twoja teoria była prawdziwa, to w zasadzie chelatacja DMSA to byłaby masakra zawsze i wszędzie - bo jak jest Hg to z definicji jest osłabiony układ odpornościowy, podawanie DMSA go już totalnie dobija i organizm łapie każdego robala z otoczenia -

nie ze masakralna i ze kazdego robala z otoczenia tylko pogarszala juz istniejacy przez Hg problem grzybiczny.

Cytuj
to powiedz, czemu amerykańskie dzieci nie mają kompletnie żadnych takich reakcji po DMSA i znoszą je doskonale?

nie jest to regula jak wiesz, i to samo ale na odwrot mozna zapytac w przypadku "naszych" dzieci.

Cytuj
Ja rozumiem, że na jednego lepiej działa ALA a na drugiego DMSA

no wiec wlasnie.

Cytuj
- nie jestem do końca przekonana, czy Inga aż tak straciła na chelatacji DMSA i czy aż tak wielką szkodę jej to przyniosło.

Ale ja tez nie! Sek w tym ze dostrzegam takie prawdpodobienstwo i nie uznalem to za oczywiste ze nie zaszkodzilo - bardziej mgliste. Bo trudno tak naparwde sie przekonac nie? Mozemy tylko logicznie teoretyzowac. Dlatego odpowiedzialem w kontekscie ew. uprzedzenia kasi i innych o tym ze DMSA moze zaskoczyc.

Cytuj
Z chęcią poeksperymentuję i wprowadzę jej DMSA raz jeszcze i zobaczymy reakcję.

Jasne! Najbardziej konstruktywny pomysl w calej naszej debacie. (wszytsko inne to teoryzowanie)

Cytuj
A nie :) Wprowadziłam ALA jako same ALA na początku.
Było tak: 4 (albo 5) cykli samo DMSA - 4 mg
potem próba wprowadzenia samego ALA  (4 mg) i MASAKRA, sajgon, sikanie pod siebie, stymulacje takie że pierwszy raz w życiu takie widziałam
Znów DMSA i po 2 cyklu z wielkimi oporami - kombo ALA i DMSA (po 2 mg) - nie było AŻ tak źle
Po 3 cyklach kombo - samo ALA 4 mg i za niedługo wejście na 5 mg i tak ciągnęłam chyba z 15 cykli i już było w miarę
Samo DMSA i kombo nie powodowało aż takich złych reakcji. ALA przy pierwszym wprowadzeniu - to była masakra, po paru cyklach już jako kombo było lepiej i stopniowe zwiększanie polepszyło tolerancję.

OK, nie spieram sie i zwracam honor. Znasz lepiej fakty. Przepraszam.

Cytuj
No i fosfor w kościach jednak spadł jej czterokrotnie, czyli ołowiu trochę wywaliło i to miłe akurat jest.

Patrzac na ten fakt sam w sobie to oczywiscie.
« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2011, 22:38:32 wysłany przez jinx.pl »
Uprzejmie proszę o stosowanie wyszukiwarki forum przed zadawaniem pytan. Dużo informacji jest w przeszłych postach.
Nie jestem lekarzem. Moje posty maja charakter informacyjny o zagadnieniach związanych z chelatacja Cutlera. Więc peace ;)

www.bioautyzm.pl

fight the future